 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-09-2011 17:19 | asmodai (2845 punktów) | Wojujący ateista
4 na 4 | Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.  Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista. W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców. A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista?? Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 #361 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Miło, że to napisałeś, bo już myślałem, że zupełnie nie mam racji  Masz rację, iż powinien istnieć złoty środek pomiędzy ufnością a nieufnością. Nie jest prawdą, iż młodego człowieka (zwłaszcza dziecko) można i należy traktować jak dojrzałego intelektualistę, który wręcz powinien sięgać po najgroźniejsze i najbardziej przekonywujące manifesty ideologiczne (Biblia, Main Kampf, Koran, Dzieła Lenina i Stalina, Mao, Che), ale też oczywiście nie powinien się stać niewolnikiem bezdusznie działającej cenzury. Choć jeśli chodzi o ograniczenia wiekowe, zniósłbym wszystkie, skoro Biblia nie ma żadnych +18 |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Gdyby Biblia, a zwłaszcza Nowy Testament, nie stanowiły OBOWIĄZUJĄCEJ i JEDYNEJ prawdy dla tak wielu, nie byłyby chętnie czytane. Nawet Homer nie jest wśród młodych bestsellerem. A przecież o ile piękniejsze, bogatsze i bardziej przejrzyste od Nowego Testamentu są dzieła Homera! |
#363 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > Nie wiem, jak to jaśniej przekazać.<Przekazujesz to bardzo jasno - myślę ,że zarówno ja jak i Jacek rozumiemy  . Problem w tym, że zaniedbując otaczającą nas rzeczywistość nie dostrzegasz, iż mówiąc: "...chodzi mi (...)tylko o omawianie fragmentów Biblii tak samo, jak każdego innego tekstu literackiego", "Czyli po prostu literatura" - INTERPRETUJESZ, a nawet "walczysz z nią", bo dla większości - również młodych, już zindoktrynowanych ludzi - ona jest "Pismem Świętym", "objawionym", "natchnionym", "drogowskazem życia moralnego" (np.sprawa Nargala), a nie tylko tekstem literackim, opowieścią, mitem, legendą. Czyli chcąc czy nie chcąc przeciwstawiasz się dość powszechnie "obowiazującemu" postrzeganiu czy też odbiorowi (interpretacji) Bibli. A w ten sposób to widząc, nie ma wielkiej różnicy miedzy Tobą a Jackiem. "Twoja metoda" jest bardziej "soft", Jacka bardziej "strong". I wydaje mi się, że troszkę demonizujesz, przerysowywujesz "jego metodę"  Mam nadzieję , że i mnie się udało troszkę jaśniej napisać jak ja to widzę. Dziękuje za Waszą konwersację - była ciekawa i chwilami odkrywcza. |
#364 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wojujący ateista |
> Przecież taki mechanizm zazwyczaj nie działa nawet, w jak to określiłeś, science.> Nie chce mi się z tobą już gadać, serio.Nie chcę Cię martwić, ale Twoje fochy nie są dla mnie poruszające. Poruszające jest natomiast kiedy ktoś na fideistyczna modłę weksluje naukę gdzieś w jakieś dziwne koleiny. A każdy w jakimś stopniu uprawia naukę na co dzień. Nie w sposób doskonały i doskonale efektywny, inaczej mielibyśmy codziennie miliardy Archimedesów od wanny i Newtonów od jabłka. Jednakże już otwarcie oczu po przebudzeniu włącza człowieka w proces poznania świata. Naukowy proces. Może ułomny, szczątkowy, ale jedyny prowadzący do poznania świata, do możliwości przewidywania jego przyszłych stanów, choćby tym przyszłym stanem było piwo przed telewizorem po pracy. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Wojujący ateista |
> Poruszające jest natomiast kiedy ktoś na fideistyczna modłę weksluje naukę gdzieś w jakieś dziwne koleiny.> A każdy w jakimś stopniu uprawia naukę na co dzień.Ale o czym w ogóle bredzisz? |
| astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Wojujący ateista |
> Ale o czym w ogóle bredzisz?Nie bredzę, tylko Ci uświadamiam. A że nie wiesz co... z pamięci mogło Ci zniknąć, ale z wątku nie zniknęło....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#367 3 na 3 | phymor (42 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Jestem też prosty chłopak i według mnie ateista,to ateista. Nie można dodawac niepotrzebnych znaczeń,określeń do tego, co już a priori jest zrozumiałe.O "wojujących" ateistach często pisze się w sensie przygany,że oto mają takie wojenne nastawienie, że napadają na święte słowa i wszystkich wierzących.Ale może też znaczyć o ich niezłomności w głoszeniu swoich racji. Kto to taki "porządny" ateista ? Porządny ateista,to wojujący ateista. |
#368 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Dzięki  Oczywiście, że nie w każdej rozmowie na temat boga i bogów, bogini i bogiń dostaję białej gorączki. Słyszałem o bardzo wielu bogach, pisałem o bardzo wielu wierzeniach, czasem je analizowałem, czasem przedstawiałem osobom wierzącym w inne bóstwa i moje czoło pozostawało chłodne, zaś o tym, że byłem stonowany, niech świadczy fakt, iż osoby religijne (które pragnąłbym z tego wyleczyć, jak spokojny, chłodnoczoły lekarz) zwykle z przyjemnością słuchają, jak opowiadam im o innych bogach, w czym mam może trochę różnych intencji (ale z chłodnym czołem). |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|