Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-09-2011 17:19asmodai (2845 punktów)Wojujący ateista
Ocena 4 na 4
Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.
Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców.
A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
#226
18-09-2011 21:11
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Dobry rodzic pogodzi się z faktem, iż pobyt w świątyniach jest dozwolony od 18 lat.

A czy mamy też zabronić prowadzania dzieci do kina (bajki tam lecą, jest ryzyko, że się dzieciakowi zafiksuje, że jakieś ogry czy smoki istnieją) czy teatru (w gdyńskim teatrze muzycznym niejaki Tewje, mleczarz z zawodu, konwersował ze swoim bóstwem)? Zakazać wydawania książek na temat religii rozmaitych tudzież ustalać dla tych poruszających temat religii limit wiekowy (przecież dziecko może w jedną czy drugą bozię uwierzyć)?

Czy naprawdę, gdy słuchasz Reicha, Jacku, tak bardzo ci przeszkadza, że się swego czasu nawrócił? Czy chciałbyś zabronić wpuszczania na jakiś koncert szesnastolatka tylko dlatego, że muzyka na rzeczonym jest ewidentnie inspirowana religijnie?

#227
18-09-2011 21:18
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Religia poucza o sensie życia między innymi odcinając młodej dziewczynie łechtaczkę. Cięć w psychice jest więcej.

Zgodzę się z tobą, Jacku, że ingerencje fizyczne o długofalowych skutkach, które służą li i jedynie zaspokojeniu potrzeb religijnych zakazane być powinny, ale zakazy odnośnie tego, o czym dziecku wolno opowiadać, a o czym nie leżą dość blisko idei "policji myśli" - nie uważasz?

asmodai (2845 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi liliac
>>Dobry rodzic pogodzi się z faktem, iż pobyt w świątyniach jest dozwolony od 18 lat.
>A czy mamy też zabronić prowadzania dzieci do kina (bajki tam lecą, jest ryzyko, że się dzieciakowi zafiksuje, że jakieś ogry czy smoki istnieją) czy teatru (w gdyńskim teatrze muzycznym niejaki Tewje, mleczarz z zawodu, konwersował ze swoim bóstwem)? Zakazać wydawania książek na temat religii rozmaitych tudzież ustalać dla tych poruszających temat religii limit wiekowy (przecież dziecko może w jedną czy drugą bozię uwierzyć)?
>Czy naprawdę, gdy słuchasz Reicha, Jacku, tak bardzo ci przeszkadza, że się swego czasu nawrócił? Czy chciałbyś zabronić wpuszczania na jakiś koncert szesnastolatka tylko dlatego, że muzyka na rzeczonym jest ewidentnie inspirowana religijnie?
>
W kinie bajki nie są przedstawiane, jako dogmaty.

Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz
No comment.

#230
18-09-2011 21:57
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi asmodai
>W kinie bajki nie są przedstawiane, jako dogmaty.

Kiedy ktoś mi czasem mówi bym pozwolił dzieciom uczyć im się religii bo to one dokonają wyboru jak dorosną. Pytam się go wtedy, dlaczego nie dokonasz wyboru? Jesteś dorosły. Możesz choćby na miesiąc zaprzeczyć istnienia boga. To proste wybieraj, ale by wybrać spróbuj jednego i drugiego.
Jak trudne są to wybory, świadczy ilość ateistów. Religia wtłaczana przez lata jest trudna do wykorzenienia. Mając taki dostęp do informacji jak dziś powinno być to tylko kwestią czasu, tak się jednak nie dzieje. Jeśli dorosły człowiek nie potrafi wybrać co ma zrobić młody umysł który wierzy ludziom bo przecież oni chcą jego dobra. A jeśli mama i tata tak robią to musi być to dobre. Sam przymierzam się do rozmowy z synem na temat boga. Chodzi na religię pierwsza klasa, a nic tak nie boli jak zaprzeczenie własnych ideałów. Nie mogę się jednak z tym pogodzić i chcę by wiedział co jest co.

Chcę by wiedział co się do niego mówi. By te dogmaty nie stały się nie podważalną prawdą.

#231
18-09-2011 22:04
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi asmodai
>W kinie bajki nie są przedstawiane, jako dogmaty.

Są niejednokrotnie przedstawiane jako prawda. Dlatego pytam - zakazać Tewjego Mleczarza? Dać limit wiekowy? Pilnować co "podejrzane o religijność" rodziny wypożyczają z wypożyczalni DVD? Postawić blokadę na komputery, żeby dla dzieci nabożeństw z jutubów nie ściągali? Ocenzurować programy radiowe (bo przecież poranne nabożeństwa w niektórych)? Gdzie postawimy granicę?

Mnie wystarczy świecka szkoła i media publiczne wolne od propagandy.

#232
18-09-2011 22:09
 Ocena 3 na 3
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi liliac
>Mnie wystarczy świecka szkoła i media publiczne wolne od propagandy.

Mnie też i to będzie najlepsze rozwiązanie nie prowadzące do konfliktów

#233
18-09-2011 22:13
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi liliac

>Są niejednokrotnie przedstawiane jako prawda.

Kiedyś chłopcy do mnie wpadli i mówią patrz tato jakie fajne smoki. Mówię że o smokach nic mi nie wiadomo ale bardzo przypominają dinozaury. Są fanami Star Wars. Ale by nie mieli za lekko to pokazałem im wahadłowiec, start rakiety mówiąc że dziś to są nasze możliwości jeśli chodzi kosmos. A Star Wars to fajna bajka.
Religie na którą się właśnie przymierzam chcę potraktować dokładnie tak samo.

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi farmer
>Nie mogę się jednak z tym pogodzić i chcę by wiedział co jest co.
>Chcę by wiedział co się do niego mówi. By te dogmaty nie stały się nie podważalną prawdą.

Ze mną rodzice też rozmawiali na te tematy i na szczęście nie straszyli grzechami i innymi pierdołami a jedynie mówili to co jest ważne i to czego ich zdaniem nauczał jezus , i teraz dużo z tego co mi mówili w moim życiu ma duże znaczenie
Trzeba pamiętać że w życiu dziecka nie jest najważniejszy ksiądz ale rodzic i to właśnie to co powie rodzic ma największy wpływ na dziecko przynajmniej na początku

#235
18-09-2011 22:21
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi farmer
>Kiedyś chłopcy do mnie wpadli i mówią patrz tato jakie fajne smoki. Mówię że o smokach nic mi nie wiadomo ale bardzo przypominają dinozaury. Są fanami Star Wars. Ale by nie mieli za lekko to pokazałem im wahadłowiec, start rakiety mówiąc że dziś to są nasze możliwości jeśli chodzi kosmos. A Star Wars to fajna bajka.
>Religie na którą się właśnie przymierzam chcę potraktować dokładnie tak samo.

I pięknie. Super. Popieram cię całkowicie, jakkolwiek ja bym własnego potomstwa na religię nie posyłała - IMHO nie do tego szkoła służy. Co innego, gdyby religioznawstwo wprowadzili - to mogłoby być i ciekawe, i pożyteczne.

Nie popieram jednak postulowanego przez niektórych włażenia ludziom do domów i pilnowania, żeby dzieciom o boziach nie mówiono czy penalizowania posyłania potomstwa przez rodziców do świątyń rozmaitych.

#236
18-09-2011 22:21
 Ocena 1 na 1
matekkk (134 punktów)Odp: Wojujący ateista
Wojujący ateista to ktoś, kto ma potrzebę manifestowania swojego ateizmu. Ktoś kto w dyskusji na temat boga czy religii nie potrafi powstrzymac się od nibyśmiesznych, ironicznych wstawek, czy homeryckich porównań mających na celu ośmieszenie przedmiotu wiary rozmówcy. Nie potrafią się pogodzic, że bóg jest mitem, czują się oszukani, mają pretensje do boga o to, ze nie istnieje.

Są tez ateiści wojujący z pobudek ideologicznych. Ich misją życiową jest uświadamianie. Nie twierdzę, że to jest niewłaściwe, wręcz przeciwnie, ale nic na siłę.

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi farmer
>>Są niejednokrotnie przedstawiane jako prawda.
>Kiedyś chłopcy do mnie wpadli i mówią patrz tato jakie fajne smoki. Mówię że o smokach nic mi nie wiadomo ale bardzo przypominają dinozaury. Są fanami Star Wars. Ale by nie mieli za lekko to pokazałem im wahadłowiec, start rakiety mówiąc że dziś to są nasze możliwości jeśli chodzi kosmos. A Star Wars to fajna bajka.
>Religie na którą się właśnie przymierzam chcę potraktować dokładnie tak samo.
>

W sumie znam pewnego mądrego Ateiste wykorzytsał religie po swojemu do uczenia dziecka wzioł z niej to co dobre bycie udciwym miłość przykazania nie kradnij nie zbaijaj itd. a wszystko to co uważał za złe krzewienie przemocy, ludobujstwa dyskryminacje ludzi innych od niego podawał jak człowiek nie powinnien postępować troche dziwne to ale tak mi to tłumaczył

#238
18-09-2011 22:54
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi liliac

>Nie popieram jednak postulowanego przez niektórych włażenia ludziom do domów i pilnowania, żeby dzieciom o boziach nie mówiono czy penalizowania posyłania potomstwa przez rodziców do świątyń rozmaitych.

Zgodzę się.Pozornie łatwe rozwiązanie przyniesie niewielki zysk. Mamy do czynienia z umysłem a ten potrafi się bronić. Jeżeli chce się toczyć wojnę trzeba mieć lepszą broń niż przeciwnik. Inaczej jest to wojna na wyniszczenie.
Dlatego jestem cały czas za promowaniem takich akcji jak "Zlot Ateistów"
Jeśli zrobić z tego majstersztyk medialny o odpowiednim przekazie zrobi wiecej dobrego niż "szlaban na religię"

#239
18-09-2011 22:55
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi matekkk
>Wojujący ateista to ktoś, kto ma potrzebę manifestowania swojego ateizmu.

Mniej więcej tak, jak katolik z krzyżykiem tudzież medalikiem?

>Ktoś kto w dyskusji na temat boga czy religii nie potrafi powstrzymac się od nibyśmiesznych, ironicznych wstawek, czy homeryckich porównań mających na celu ośmieszenie przedmiotu wiary rozmówcy.

Rany, nie przerażają cię wojujący antyhomeopaci, wojujący antypotworozpodłóżkowcy i wojujący antyantyszczepionkowcy? Każdy, kto nie ukrywa, że uważa jakieś zjawisko/czynność/etc za "głupie" jest z definicji wojujący?

>Nie potrafią się pogodzic, że bóg jest mitem

Może trudno im zrozumieć, że niektórzy traktują treść mitów poważnie...

>czują się oszukani, mają pretensje do boga o to, ze nie istnieje.

Daj już spokój tym projekcjom.

#240
18-09-2011 23:47
 Ocena 2 na 2
Klapaucjusz (3379 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias
>Kto takie dobre prawo miałby tworzyć ateiści i wierzący razem
Nie ma znaczenia kto tworzył prawo. Ważne aby je przestrzegać.

>a za jakiś czas pojawią się fanatyczni przeciwnicy wszelkiej religii i? O ile już się nie pojawiają.
Pytanie zupełnie nie związane z tematem.
Fanatycy czegokolwiek istnieli od zawsze. Nie widzę zaś powodów aby nagle pojawiło się ich więcej po tym jak religia miałaby mniejszy na nich wpływ.
Czesi są dobrym przykładem. Nie są już codziennie karmieni religijnymi bajkami i jakoś nie zamienili się w ateistycznych fanatyków. Co najwyżej jeszcze perfidniej nabijają się z ludzi religijnych.
Taki scenariusz jest logiczny i najbardziej prawdopodobny w trakcie postępującej laicyzacji. Gdy przestanie się ludziom wciskać bajki i na ich podstawie regulować ich życie przestaną w ogóle zajmować się religią.

>O ile wiem ingerencja innych osób i ograniczenie praw rodzicielskich do wychowania dzieci według woli rodziców jest właśnie takim ograniczeniem. I o to w tym teraz temacie chodzi.
A ja właśnie tłumaczę że nie ma już miejsca na tolerowanie indoktrynacji i łamania prawa tylko dlatego że sprawa dotyczy religii. Religia przestała być tematem tabu.
Zdrowe społeczeństwo nie może sobie pozwolić na tolerowanie neonazistów i instytucji religijnych wyjętych spod prawa.

> Znaczy co chcesz ze wszystkich zrobić naukowców?
Nie. To jest niewykonalne i bezsensowne. Chodzi jedynie o to aby każdy miał szanse otrzymać dostęp do wiedzy naukowej, która działa, bez niepotrzebnego użerania się z napastliwymi fanatykami którzy będą go indoktrynować.
Co nie znaczy że nikt nie ma prawa wierzyć w jakiegoś boga/bogów. Ma oczywiście do tego prawo, ale powinien sam o tym decydować.

>Oj ale teraz też nie ma problemu ze swobodnym zdobywaniem wiedzy jak ktoś ma chęci to się uczy i tyle. Pytanie wzięte z kosmosu...
Jaka jest rzeczywistość każdy widzi. Od przedszkola wbija się dzieciom że człowiek został stworzony przez boga, a o teorii ewolucji dowiadują się tylko wtedy gdy nauczyciel biologii zdąży o tym wspomnieć. Tylko że w większości klas gdzie znajdzie się taki nauczyciel to będzie mówił o ewolucji mając nad głową krzyż.
To jest swoboda zdobywania wiedzy według ludzi religijnych..

>A w czym Ci przeszkadza, że czyjeś dzieci uczą się fizyki matematyki i religii?
Po pierwsze religii się nie uczy. To jest wbijanie do głów młodych ludzi kompletnych bredni.
Po drugie nie przeszkadza mi że jak to powiedziałeś czyjeś dzieci "uczą się" religii, przeszkadza mi to że państwo pomaga w indoktrynacji społeczeństwa.

>Religia do świątyń i dalej będzie przeszkadzać?
Mnie religia w świątyniach nie przeszkadza.

>Nawet teraz nie religia nie jest obowiązkowa.
Jasne. Bo tak mówią ci którym religia w szkołach nie przeszkadza, lub nie mają odwagi aby głośno powiedzieć co tak naprawdę na ten temat myślą.
To co mówisz to tylko zaklinanie rzeczywistości.

>Robienie z ludzi na siłę ateistów do niczego dobrego nie doprowadzi.
Wmawiasz mi coś czego nie powiedziałem. Dyskutujesz z własnymi uprzedzeniami.
Ateiści nigdy nie dążyli do tego aby wszyscy pozostali też stali się ateistami. Nigdy nie zaczynali żadnej wojny w tym celu. Wręcz przeciwnie mają tą dziwną przypadłość że nie ufają sobie nawzajem.
Nie rozumiesz takich prosty rzeczy, bo zostało Tobie wpojone że trzeba się trzymać swoich w wierze.
Zrozum raz na zawsze. Ateiści nie żądają od innych aby stali się ateistami, chcą tylko aby sprawa wiary czy niewiary była osobistą sprawą każdego człowieka i aby tych wyborów nie uwzględniać przy ustalaniu prawa i zasad współżycia w społeczeństwie.
Za wikipedią: Laicyzm
Cytat:
Laicyzm (z fr. laïcisme) to koncepcja rozdziału państwa od Kościoła i braku wpływów religijnych na sprawy państwowe. Laicyzm ma na celu zapewnienie niezależności religijnej oraz swobody praktyk religijnych.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365