Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm a wiara w Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-12-2011 13:43liberawski (8 punktów)Racjonalizm a wiara w Boga
Ocena 2 na 2
Czy racjonalizm w pewnym swoim rozumieniu wyklucza wiarę w Boga i rzeczywistość, która nie jest postrzegana zmysłami? Czy mogę być rozumnym i racjonalnym człowiekiem i jednocześnie przyjmować rzeczywistość nazywaną przez religie rzeczywistością nadprzyrodzoną? Czy jest wiara „do przyjęcia” z punktu widzenia racjonalisty i wiara „nie do przyjęcia” z punktu widzenia racjonalisty. Wydaje się, że z psychologicznego punktu widzenia na co dzień posługujemy się zarówno wiedzą jaki i wiarą a coś takiego jak absolutna pewność dotyczy tylko części naszych przekonań.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..
#76
17-12-2011 08:42
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski
>Ale wielu ludzi mówi o pewnym doświadczeniu Go (...)
Zauważyłeś, że tylko wierzący? Ateistom nie zdarza się "doświadczanie Boga", a przecież, zgodnie z ewangelicznym przesłaniem, większa radość w niebie jest z jednego nawróconego niż z milionów wierzących od kołyski po grób. Czemu się zatem nie ukaże (jakkolwiek to słowo rozumieć) mnie albo Tomkowi Fiedorkowi - dwoje takich ateistów nawrócić, to byłby nie lada wyczyn - tylko wciąż się objawia bogobojnym pastuszkom, świętym Tereskom albo innym mistykom?
Ja wcale nie kpię. Naprawdę ludzki mózg ma przedziwne właściwości.
>Ja tu się nie wypowiadam o Bogu konkretnej religii
Zakładasz zatem istnienie wielu bogów?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#77
17-12-2011 08:59
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski

>Zabieranie ludziom prawa do specyficznego doświadczania tego, co doświadczają
Nikt im nie zabiera prawa do niczego. Każdy może sobie przeżywać, co mu się tylko żywnie podoba. Nieracjonalne jest tylko twierdzenie, że coś istnieje na podstawie wewnętrznych przeżyć i przekonań. Racjonalista nie przyjmuje niczego do wiadomości na podstawie tzw. dowodów anegdotycznych, a opowieści o "doświadczaniu Boga" należą do tej właśnie kategorii.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#78
17-12-2011 09:13
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
Nie nadużywaj, proszę, opcji "Nie na temat". Większość pokolorowanych przez Ciebie wypowiedzi bezpośrednio lub pośrednio jest na temat.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#79
17-12-2011 09:17
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
Żale na Pana Andrzeja Bogusławskiego proszę wylewać bezpośrednio na adres mailowy zainteresowanego (par. 26 regulaminu).

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#80
17-12-2011 09:43
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski
Proces poznawczy jest racjonalny, jeśli przesłankę inicjującą można zweryfikować. Jak chcesz weryfikować "specyficzne doświadczenie"? Nie sprawdzisz tego na podwójnie ślepej próbie, nie ma szans.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#81
17-12-2011 10:10
 Ocena 8 na 8
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
Piekło, niebo, czyściec. Dusza, duch święty, anioły ze stróżem na czele, szatan ze swoją kompanią, rodzące dziewice, wskrzeszanie trupów. Grzech, strach przed nieuchronną i wiecznie trwającą zemstą boga, tego przeczulonego na swoim punkcie nieustannego, żenującego podglądacza. Wiara w to, że tylko religia i bóg powstrzymują ludzi od totalnej, wzajemnej masakry. Moja kuzynka, doktor filozofii, czuje nieustanną obecność owego stróża, uważa picie alkoholu za obrazę boga, tak jak środki antykoncepcyjne (ta obelga jest śmiertelna) i wiele innych kwestii. Moja koleżanka usunęła ciążę w latach 80-tych, a od nagonki antyaborcyjnej w latach 90-tych jest całkowicie przeświadczona o tym, że czeka ją po śmierci wieczny wpierd.l. I nic jej od tego nie odwiedzie. Moja matka żyje od czasów mojej wczesnej młodości w strachu przed jakimś strasznym nieszczęściem, bo ja traktuję "świętości" jak szambo. Ma 70 lat i poza katarem i złamaną nogą nic jej jeszcze w życiu nie było, ma się jak pączek w maśle, ale topór wisi. Nie tylko nietrzeźwością, a już haniebnością jest wszczepione przez trucicieli zaświatowych przeświadczenie o tym, że TA, jedyna rzeczywistość, to tylko przedżycie, runda kwalifikacyjna do doskonałych i wiecznych zaświatów z przymusem podporządkowania swego istnienia i działania ku temu celowi. Wizja ta jest najbardziej nikczemną ideą wcieloną w życie, w myśli i postępowanie otumanionego, najczęściej bezbronnego człowieka. Nie znam niczego bardziej nikczemnego od procesu wytrącania człowieka (już od zarania jego życia najczęściej) z rzeczywistości w świat alternatywny w świat pojęć, zmyślonych, urojonych, nieistniejących. Nadzwyczajność zaistnienia w tym świecie, TO życie, zastąpione jest ideą bycia zmyślonego, wiecznego, jako duch w zaświatach posród aniołów. Człowiek taki realizuje się i swoje życie nie w odniesieniu do rzeczywistości, ale ze względu na idiotyczną, wymyśloną alternatywę. Chciałoby się napisać - po chu.u trzeźwe. Świat czystej fickji, maiłby być światem trzeźwym? Ciekawe, ale to Trollius.
Drugą nietrzeźwą nikczemnością w bardzo moim długim rankingu jest zezwolenie na upodlenie siebie, którego doznaje nasz rodzimy wierzący podczas mszy. Jest postawiony w roli winnego-nikczemnego petenta, co kulminuje podczas żalu za grzechy przed komunią (pomijam już trzeźwość przeświadczenia, że wafel zmienia się w ciało, a wino w krew wcielonego Boga). Pada na kolana i skamle, musi zgiąć kark i przepraszać, błagać, przyznawać się do swojej nikczemności i nigdy nieustającej grzeszności. Ten mechanizm zaszczepiony jest tylko po to, żeby petent poczuł się śmieciem, nikim i musiał lizać posadzkę i duchową du.ę boga, by go przbłagać i mieć szansę na nagrodę pośmiertną. To wyjątkowe upodlenie, odebranie godności, honoru, ambicji, w moim odczuciu, człowieczeństwa. Wszyscą skomlą, kiedy pan czarodziej, manipulator-władca, da tylko znak. Właściwie, to nie chce mi się już nad tą trzeźwością znęcać. Dodam tylko coś ogólnego. Nasza kultura narzuca nam różne kalki myślenia, odczuwania, działania w świecie. Tworzymy za tym obrazy i sytuacje, ktore najczęściej nie mają wiele wpólnego z trzeźwością. Drugą obok relgii największą nietrzeźwością to obszar relacji międzyludzkich, czyli uczuć, emocji, miłości i tyleż uproszczonych, co absurdalnych przeświadczeń, przesądów z tym związanych. Ale to już inny temat.
Pozdrawiam.

Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
Problem z twoją odpowiedzią polega na tym, że nie jest to odpowiedź na moje pytanie. Ja pytałem o to, co mogę stracić jeśli uwierzę w Boga, który prawie na pewno nie istnieje a ty mi mówisz co mogę stracić będąc wyznawcą religii katolickiej.

#83
17-12-2011 10:48
 Ocena 1 na 5
Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
Nie wylewam żali. Podaje przykład.

#84
17-12-2011 10:50
 Ocena 1 na 1
Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi farmer
>>Dokumentację medyczną poproszę
>Można bez?
Jeśli będzie dość przekonująco.
>Wiki wystarczy?
Pokaż co tam masz. Zobaczymy.
>No to woda....znaczy się święcona.
Jaśniej proszę.

#85
17-12-2011 10:50
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
A przeczytałeś pierwszy akapit, czy tylko przykład?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#86
17-12-2011 11:29
 Ocena 2 na 2
Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
>>Ale wielu ludzi mówi o pewnym doświadczeniu Go (...)
>Zauważyłeś, że tylko wierzący? Ateistom nie zdarza się "doświadczanie Boga",
Ateiści bowiem nie mówią o doświadczaniu "GO" lecz o doświadczaniu "Tego", "Czegoś"...

Dr Albert Hofmann:
Istnieją takie przeżycia, o których większość z nas woli milczeć, gdyż nie odnoszą się do codziennej rzeczywistości i nie poddają racjonalnym wyjaśnieniom. Nie wywołują ich jakieś szczególne zdarzenia zewnętrzne, są one raczej związane z życiem wewnętrznym. Najczęściej lekceważymy je, traktując jako wytwory wyobraźni, i nie dopuszczamy ich do świadomości. I nagle, w sposób niezwykły, zachwycający lub alarmujący, znane nam otoczenie ulega transformacji, ujawnia się nam w nowym świetle, nabiera wyjątkowego znaczenia. Przeżycie tego rodzaju może być słabe i ulotne jak muśnięcie powietrza, ale może też odcisnąć się głęboko w naszych umysłach.

> Naprawdę ludzki mózg ma przedziwne właściwości.
Wierzący powiedzieć może: niezbadane są wyroki boskie.
Ateista powiedzieć może: niezbadane są właściwości ludzkiego mózgu.

#87
17-12-2011 12:04
 Ocena 2 na 2
Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
>A przeczytałeś pierwszy akapit, czy tylko przykład?
   Oczywiście
   Piszesz, że wierzący w Boga zamiast brać sprawy we własne ręce, wierzący oglądają się na jakiś byt niematerialny, który pomoże, załatwi, wrogów wytraci, a drogim zmarłym załatwi komfortowe miejsce pobytu po śmierci... Opisujesz więc ogół wierzących w jakieś skodyfikowane prawidła wiary zapominając, że diabeł tkwi w jednostkach odróżniających się od amorficznej masy.
   Nie potrafisz sobie wyobrazić osoby wierzącej w Boga, która nie potrzebuje boskiego interwencjonizmu, nie modli się, nie czyta katechizmu i nie czyni dobra z powodu istnienia piekła?

#88
17-12-2011 12:24
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
Nie piszę "wierzący w Boga". Piszę "wierzący".
>   Nie potrafisz sobie wyobrazić osoby wierzącej w Boga, która nie potrzebuje boskiego interwencjonizmu, nie modli się, nie czyta katechizmu i nie czyni dobra z powodu istnienia piekła?
Oczywiście, że potrafię sobie wyobrazić osobę wierzącą, która nie czyta katechizmu. Nawet nie muszę sobie wyobrażać. To na przykład muzułmanin i każdy chrześcijanin poza katolikiem. Ale taką bez boskiego interwencjonizmu i modłów to już trudniej znaleźć.
>diabeł tkwi w jednostkach odróżniających się od amorficznej masy.
Takie jednostki to... jednostki właśnie. Przytłaczająca większość wierzących to amorficzna masa, która jęczy "Boże, pomóż" i modli się o to, by niewiernych piorun poraził, a wierni dostąpili łaski zbawienia. Może nie?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#89
17-12-2011 13:18
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
>Takie jednostki to... jednostki właśnie.
99.99.....% wierzących stosuje w stosunku do Boga rozwinięcia narzucone plus najczęściej własne wariacje. Tych, co nie rozwijają w ogóle nie znam, nigdy nie widziałem i nigdy nie spotkałem, ach, nie, znam już teraz jednego. "Bóg" bez rozwinięcia nie istnieje, jest niczym, no może tym samym co hskdhdkgj. Ale może mam pecha, albo zwyczajnie nie bywam tam, gdzie tacy się lęgną. Takich, co rozwijają trzeźwo nie znam również, bo albo nie spotkałem, albo jestem zaślepiony i nie widzę. Widzę jedynie zróżnicowanie w nietrzeźwości. Są tutaj podchmieleni, są pijani, a jeszcze inni narąbani jak stodoła. Ale trzeźwego nie uświadczyłem jeszcze, wszyscy coś tam sobie bredzą, więc może Trollius coś mi w głowie oświeci. Trollius pomóż i rozwiń pojęcie trzeźwości wiary w boga.

#90
17-12-2011 13:30
 Ocena 3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm a wiara w Boga

>na co dzień posługujemy się zarówno wiedzą jaki i wiarą
Tak, wiarą w to, że pociąg na który kupiliśmy bilet przyjedzie mniej więcej o czasie i że się po drodze nie wykolei.
Szwajcarzy natomiast i Japończycy są od nas bardziej wierzący, bo oni wierzą, że pociąg przyjdzie punktualnie , tak jak stoi napisane, i ta ich wiara się sprawdza.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365