Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm a wiara w Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-12-2011 13:43liberawski (8 punktów)Racjonalizm a wiara w Boga
Ocena 2 na 2
Czy racjonalizm w pewnym swoim rozumieniu wyklucza wiarę w Boga i rzeczywistość, która nie jest postrzegana zmysłami? Czy mogę być rozumnym i racjonalnym człowiekiem i jednocześnie przyjmować rzeczywistość nazywaną przez religie rzeczywistością nadprzyrodzoną? Czy jest wiara „do przyjęcia” z punktu widzenia racjonalisty i wiara „nie do przyjęcia” z punktu widzenia racjonalisty. Wydaje się, że z psychologicznego punktu widzenia na co dzień posługujemy się zarówno wiedzą jaki i wiarą a coś takiego jak absolutna pewność dotyczy tylko części naszych przekonań.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..
#196
30-12-2011 18:01
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski
.
Pan Liberawski napisał: Cytat:
Celowo unikam prowadzenia rozmowy przez gąszcz dygresji i odniesień nie możliwych do przełknięcia dla rozmówcy; często dygresje te same w sobie stanowią duże zagadnienia. W tym sensie rozmowa ta nie ma charakteru akademickiego.
I dalej już jasnym - życzliwym ludziom i światu - tekstem:
>To nic innego jak poznawczy dogmatyzm, który skazuje podmiot poznawczy na nieuznawanie niczego, co z góry ustalił, że chce zobaczyć.
>Wszelkie ewentualne próby Boga (osobiste objawienia), względem takiego skostniałego, zideologizowanego poznawcy są irracjonalnie odrzucane, redukowane, przeinaczane itd...
>Jest to swoiste samoudaremnienie poznawcze, które nie dość, że zamyka danego człowieka na poznanie nowej rzeczywistości, to dodatkowo każe szkalować wszystkich innych, którzy takiej redukcjonistycznej poznawczej doktryny nie chcą przyjąć. To nie jest żaden obiektywny racjonalizm.

Pan Liberawski napisał: Cytat:
Proszę najpierw przeczytać własne wypowiedzi i uczciwie je oczyścić z przytyków niegodnych racjonalisty.
I dalej mamy wybór chrześcijańskich epitetów.
poznawczy dogmatyzm, względem takiego skostniałego, zideologizowanego poznawcy są irracjonalnie odrzucane, redukowane, przeinaczane itd., każe szkalować wszystkich innych,
------------------------------------------

Wielce Szanowny Panie - "racjonalistyczny teisto", dzięki temu "poznawczemu dogmatyzmowi" może Pan wypisywać tu swoje bzdury, gdyż na nim cała nauka się opiera.
Nic nie przynosi szkalowanie kogoś wśród racjonalistycznej inteligencji naszego forum, gdyż ona myśli samodzielnie i nikt w jej ocenach, nie może nas bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami.

Miłego dnia.

@@@
.

#197
30-12-2011 19:58
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
>W krasnoludki też pan wieży?<

Nie siedzę w żadnej wieży i w krasnoludki nie wierzę (czyli nie mam przekonania do ich istnienia, a przesłanki , wiadomości, wiedza, która jest mi dostępna i weryfikowalna pozwala mi stwierdzić, że nawet prawdopodobieństwo ich istnienia równe jest zeru)
Ale Szanowny i tego raczej nie zrozumie skoro myli mu się wieża z wiarą , a racjonalizm z wiarą w Boga.

PS.
Dziękuję za "minuska" dla mnie to jak wyraz szacunku

Czytelnik 'Trollius' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Racjonalizm a wiara w Boga'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,470429#w473052


Ciekaw jestem ile "kresek" Szanowny mi wstawi za własne błędy ortograficzne?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#198
30-12-2011 23:02
 Ocena 4 na 4
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski
Cóż, prawdopodobnie rozmawiałeś ze słabo doświadczonym lekarzem, któremu czasami udało się kogoś wyleczyć. Coś w stylu "trafiło się jak ślepej kurze ziarno".
Powinieneś udać się na jakiś blok dla chorych psychicznie i popracować jako wolontariusz. Jeśli będziesz bystry zauważysz, że doświadczanie boga, cudów, czy ogólnie tych całych religijnych fantasmagorii to domena chorej wyobraźni.
Tak się też składa, stety albo i niestety, iż lwia część ludzkiej populacji doświadcza czasami różnych halucynacji z przejedzenia czy przepicia.
Nasze mózgi robią nam różne psikusy, dlatego też należy mieć lekki dystans do wszystkiego co widzimy i słyszymy. Jedynym ratunkiem jest myślenie racjonalne czyli analityczne i krytyczne.

#199
31-12-2011 03:04
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Meretseger
>>Wszelkie ewentualne próby Boga (osobiste objawienia), względem takiego skostniałego, zideologizowanego poznawcy są irracjonalnie odrzucane, redukowane, przeinaczane itd...
>Otwórz się na wszelkie objawienia, dlaczego tylko te boskie mają być prawdziwe, może ktoś doświadcza osobistego objawienia Amaterasu-omikami albo innych bogów. Odrzucając je, stawiasz się w roli skostniałego, zideologizowanego poznawcy, irracjonalnie je redukujesz, przeinaczasz (twierdząc, że to doświadczanie Jahwe). Bo skoro nie wierzysz w istnienie Amaterasu, to nie można jej doświadczać, prawda?
   Albo dowiedz się, co to takiego jest brzytwa Ockhama.

#200
31-12-2011 03:47
 Ocena 4 na 6
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Vytautas
>   Albo dowiedz się, co to takiego jest brzytwa Ockhama.
Ja proponuję łatwiejsze rozwiązanie:


#201
31-12-2011 10:19
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski

>Wszelkie ewentualne próby Boga (osobiste objawienia), względem takiego skostniałego, zideologizowanego poznawcy są irracjonalnie odrzucane, redukowane, przeinaczane itd...

A konkretnie?
Co to za ewentualne próby? Ewentualne, czy jednak faktyczne skoro są odrzucane?
Jest to gdzieś zebrane, opisane, usystematyzowane, czy choćby dyskutowane?

Jak wyjść ze skorupy zideologizowanego poznawcy samoudaremnionego?
Ratuj!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#202
02-01-2012 01:51
 Ocena 1 na 1
jmizin (21 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
Dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, pospieszyłem się z pisaniem czegokolwiek, jestem wciąż zbyt przyzwyczajony do, nazwijmy to, "nieogarniętego rozkminiania" bardziej niż do rzeczowej dyskusji. Poczytam to i owo, uzupełnię braki w wiedzy i postaram się wrócić kiedyś jako aktywny uczestnik forum. Odkryłem też dział "ABC Racjonalisty", do którego pewnie będę teraz częściej zaglądał.

Chciałbym jednak na koniec zamieścić wypowiedź nie swoją w tej kwestii, jako prawdopodobnie bardziej wiarygodną:
www.kul.pl/files/57/working_papers/dabek_2009b.pdf
w tym cytat z Podsumowania:
>>Naturalizm metodologiczny jest warunkiem koniecznym uprawiania nauki zgodnie z metodologią wypracowaną u jej nowożytnych początków zwłaszcza przez Galileusza i Newtona. Natomiast naturalizm ontologiczny zawiera mocne tezy metafizyczne, którym w sposób nieuprawniony próbuje się przypisywać walor teorii przyrodniczych. Tezy te są przejawem "fundamentalizmu ateistycznego, który sugeruje, iż biologiczne opracowania ewolucjonizmu definitywnie wykluczają istnienie Boga"

Wierzę, że jako konsekwentny naturalista ontologiczny jakoś się Pan do tego odniesie.

pozdrawiam i również życzę miłego dnia i owocnych przemyśleń w Nowym Roku!

#203
02-01-2012 06:49
 Ocena 6 na 6
maruda (5550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi jmizin
>Wierzę, że jako konsekwentny naturalista ontologiczny jakoś się Pan do tego odniesie.

Cytat:
"Nie można np. w pełni poznać "mechanizmów" oddziaływania bytów duchowych na materialne i odwrotnie. Podobnie też zwykłych związków przyczynowych zachodzących pomiędzy rzeczami materialnymi nie można przenosić na stwórcze działanie Boga.

Odniesienie się do tych aspektów zwyczajnie jest nie możliwe. Pisząc oględnie, ciężko jest polemizować z urojeniami.

Podchodząc do problemu bardziej kompleksowo to Dariusz Dąbek świadomie chce obniżyć wartość filozofii i sprowadzić ją na powrót w odmęty średniowiecza. Te wymienione byty duchowe to nie tylko Jehowa, to także duchy, demony i anioły. Badania oddziaływań materialnych powinny dotyczyć tak samo badania wpływu niewidzialnego promieniowania kosmicznego, jak wpływu czarów. Proszę równocześnie określić jak odróżnić wpływ ducha zmarłej cioci Wandy od wpływu Jowisza Gromowładnego, a wpływ Thora od wpływu Jezusa Chrystusa. Proszę tylko nie imputować że ośmieszam tezy doktora Dąbka, ja tylko pokazuje konsekwencje jego podejścia.

Przyczyną takiego postępowania księdza Dąbka jest chęć by teologię katolicka była podniesiona do rangi którą ma dzisiejsza nauka. Przyrównanie jej do nowoczesnej filozofii pozwoli na takie traktowanie. W tym celu wystawia najlepszego konia ze stadniny teologicznej Jehowę i żąda się wprowadzenia jego do filozofii. Udawanie że teologia nie ma pochowanych w szafie pozostałych wymienionych "bytów duchowych" jest zwyczajną krótkowzroczną próbą zamydlenia oczu naiwnym.

#204
02-01-2012 09:34
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi jmizin
.
>Dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, pospieszyłem się z pisaniem czegokolwiek, jestem wciąż zbyt przyzwyczajony do, nazwijmy to, "nieogarniętego rozkminiania" bardziej niż do rzeczowej dyskusji. Poczytam to i owo, uzupełnię braki w wiedzy i postaram się wrócić kiedyś jako aktywny uczestnik forum. Odkryłem też dział "ABC Racjonalisty", do którego pewnie będę teraz częściej zaglądał.
Szanowny Panie, tylko durnie uważają, że wszystko wiedzą. Niewiedza jeszcze wcale nie jest dowodem głupoty, natomiast jej przejawem jest pozostawanie w tym samym miejscu. Już uczynił Pan spory krok do przodu, a to jest świadectwem, że nie jest tak źle z Panem.

>Chciałbym jednak na koniec zamieścić wypowiedź nie swoją w tej kwestii, jako prawdopodobnie bardziej wiarygodną:
>www.kul.pl/files/57/working_papers/dabek_2009b.pdf
>w tym cytat z Podsumowania:
Naturalizm metodologiczny jest warunkiem koniecznym uprawiania nauki zgodnie z metodologią wypracowaną u jej nowożytnych początków zwłaszcza przez Galileusza i Newtona. Natomiast naturalizm ontologiczny zawiera mocne tezy metafizyczne, którym w sposób nieuprawniony próbuje się przypisywać walor teorii przyrodniczych. Tezy te są przejawem "fundamentalizmu ateistycznego, który sugeruje, iż biologiczne opracowania ewolucjonizmu definitywnie wykluczają istnienie Boga"
>Wierzę, że jako konsekwentny naturalista ontologiczny jakoś się Pan do tego odniesie.
Do tego nie bardzo mi warto, ale do Pana myślę, że jak najbardziej:
Proszę się zastanowić, kto jest autorem tego referatu? Sądzi Pan, że ks. dr Dariusz Dąbek z Wydziału Filozofii KUL jest obiektywnym (a nawet więcej czy mógłby być obiektywnym i pozostawiać, tak księdzem jak i wykładowcą)?
Ks. Dąbek broni swojego światopogladu jak potrafi i za to mu nieźle płacą.

Natomiast Panu warto się zastanowić, czy człowiekowi opierającymi swoje poglądy na nauce metafizyka jest do czegokolwiek potrzebną.
Według Kopalińskiego metafizyka, to dział filozofii zajmujący się przedmiotami wykraczającymi poza doświadczenie i zmierzający do poznania "istoty" rzeczy; nauka o pierwszych zasadach bytu; ontologia (i kosmologia a. gnoseologia); metoda w filozofii przeciwstawna dialektyce, ujmująca zjawiska statycznie, ahistorycznie i w izolacji od innych; pot. oderwane od rzeczywistości, spekulacje myślowe, niezrozumiałe wywody, mętne rozumowanie.

Według mnie (a podzielam ten pogląd z co najmniej paroma znanymi filozofami), że nie jest możliwe współczesne uprawianie filozofii bez oparcia jej o najnowsze stwierdzenia nauki, a gdy już ją oprzemy, to znika i cała metafizyka.
Zajmujemy się światem dostępnym ludzkim zmysłom i podlegającym weryfikacji doświadczeń.

Zakończenie referatu za zakończenie referatu
www.filozofia.pl/old/ff04/teksty/bylica.pdf

Zakończenie
Czy twierdzenie o tak nieograniczonym zakresie badań naukowych, jak postuluje to między innymi Wilson i Crick, jest jedynie kwestią temperamentu i ewentualnego zuchwalstwa naukowców je głoszących? Wydaje się, że nie. Są one raczej wyrazem konsekwentnego trzymania się postulatu naturalizmu metodologicznego oraz uzasadniającego jego przyjęcie naturalizmu metafizycznego, który wyklucza istnienie lub wpływanie na los rzeczywistości jakichkolwiek czynników nadnaturalnych, czyli niedostępnych badaniu naukowemu.

Dodatkowo przy realistycznej interpretacji teorii naukowych, według której twierdzeniom teorii naukowych miałyby przysługiwać wartości logiczne prawdy i fałszu, należałoby uznać naukowy czyli naturalistyczny obraz rzeczywistości za prawdziwy. Sam naturalizm metodologiczny prowadzi wtedy do naturalizmu ontologicznego, jeśli przyjmiemy realistyczną interpretację nauki, uznając, że jej twierdzenia odnoszą się do obiektywnej rzeczywistości i opisują, jak się rzeczy mają.

Obraz nauki, jaki promuje się we współczesnej kulturze Zachodu, to właśnie nauka, która wszystko wie, lub będzie wiedziała, dla której nie ma granic. Skoro naturalistyczna nauka wyjaśnia lub może wyjaśnić wszystko, w takim razie cała rzeczywistość musi mieć charakter wyłącznie przyrodniczy. I ponieważ to nauka decyduje co istnieje, a co nie, to z samych jej założeń wynika, że nie istnieją luki ani w porządku przyrodniczym, ani w naszej wiedzy, w których byłoby miejsce dla jakiegoś nadnaturalnego bóstwa działającego w materialnym świecie.


Mnie bardziej przekonuje dr Piotr Bylica, tym bardziej, że już miałem podobne poglądy, gdy jeszcze Go na świecie nie było.

Pozdrawiam i życzę wspaniałych inspirujących lektur i owocnych przemyśleń w Nowym Roku!

@@@
.

#205
02-01-2012 12:25
 Ocena-1 na 1
Trollius (550 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Lucas Nav
>Wierząc ryzykujesz utratę "trzeźwego oglądu rzeczywistości", jak to napisali moi przedmówcy. Ludzie wyznający jakąkolwiek religię mają zwyczaj szukania pomocy w swoich świętych księgach lub u przewodników duchowych - księży, rabinów itd. Ludzie niewierzący w razie potrzeby podejmują własne decyzje oparte na przemyśleniach które poparły podjęcie tych decyzji.
Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Zakładasz bowiem, że osoba wierząca w Boga jest bezkrytyczna wobec tego, co napisano w świętych księgach i nie potrafi się ustosunkować do tego, co mówią autorytety, duchowni przewodnicy itp. co jest sprzeczne z prawdą. Gdyby tak było nie byłoby w ogóle dyskusji ani w łonie KK, ani wśród buddystów, wyznawców judaizmu itp.
>Już podaję przykład - katolicy są przeciwni in vitro bo tak im mówi kościół ("katolik powinien bronić życia" i podobne hasła),
Tak się niestety bardzo często zdarza. Ale nie jest to reguła. Kościół niewątpliwie kształtuje sumienia swych wiernych ale nie jest też tak, że katolicy zawsze mają takie samo zdanie jak ich kościół. Najlepiej widać to w kwestii stosowania antykoncepcji.
> natomiast ktoś kto jest niewierzący nie ma nad sobą ludzi którzy mówią mu jak myśleć tylko rozważa daną sytuację na podstawie faktów i dowodów.
I też nie zawsze tak jest. Jeśli ktoś bowiem jest np. komunistą i ateistą, to zdarzyć się może, że fakty i dowody zastępuje Marks i Lenin.
>Czyli - streszczając całego mojego posta - wierząc przenosisz obowiązek myślenia na kogoś/coś innego. Nie wierząc myślisz sam.
Przenosisz obowiązek myślenia na kogoś innego gdy jesteś leniwym konformistą co zdarzyć się może zarówno ateiście jak i deiście.

#206
02-01-2012 12:47
 Ocena 3 na 3
tomoyo (480 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi liberawski
>To nic innego jak poznawczy dogmatyzm, który skazuje podmiot poznawczy na nieuznawanie niczego, co z góry ustalił, że chce zobaczyć.
>Wszelkie ewentualne próby Boga (osobiste objawienia), względem takiego skostniałego, zideologizowanego poznawcy są irracjonalnie odrzucane, redukowane, przeinaczane itd...
>Jest to swoiste samoudaremnienie poznawcze, które nie dość, że zamyka danego człowieka na poznanie nowej rzeczywistości, to dodatkowo każe szkalować wszystkich innych, którzy takiej redukcjonistycznej poznawczej doktryny nie chcą przyjąć. To nie jest żaden obiektywny racjonalizm.

Jak pisałam wcześniej, czy jeżeli badasz jakieś zjawisko i już na wstępie zakładasz, że jest z "nowej rzeczywistości" to jest to racjonalne? czy już tak dobrze znasz "starą rzeczywistość" (tę którą badać może każdy naukowiec)?

Nie jestem w żadnym wypadku specjalistą w tej dziedzinie, ale takie artykuły jak ten pokazują, że respondenci niekoniecznie wiedzą czego doświadczyli i warto to zbadać. Jednak idąc Twoim (z tego co zrozumiałam) tokiem rozumowania- ponieważ tak dużo ludzi doznało podróżowania poza ciałem (lub poszli do nieba i spotkali boga podczas śmierci klinicznej) to należy na podstawie ich relacji badać świat jakiego doznali (skoro go widzieli to na pewno istnieje).

>"wykraczanie poza rzeczywistość"
>Proponowany przeze mnie metodologiczny punkt widzenia nie jest żadnym wykraczaniem poza rzeczywistość. Wprost przeciwnie jest czystym realizmem poznawczym, który domaga się uszanowania różnych typów doświadczenia i badania go adekwatnymi dla niego narzędziami. Przy badaniu np. rzeczywistości religijnej nie ignoruję dorobku neurologii ale też nie absolutyzuję jej pozycji. Moim zdaniem jej przedmiot jest zupełnie inny i jej wyniki mogą w sposób tylko dodatkowy rzucić niewielkie światło na rzeczywistość wewnętrznego doświadczenia osobowej relacji człowieka do Boga.

Jak dzielisz typy doświadczeń i na podstawie czego dobierasz adekwatne narzędzia? Jakie wyróżniasz rodzaje rzeczywistości? Ze względu na to, że jak już pisałam, nie rozróżniam żadnych rodzajów rzeczywistości, a tylko dzielę zjawiska i obiekty na te istniejące w rzeczywistości i wymyślone (nie istniejące) Twoje wypowiedzi są dla mnie niejasne i trudne do zrozumienia.

ps: Jako że "rzeczywistość religijna" jest w dużej mierze wymyślona zajmowanie się nią w taki sposób jak rozumianą przeze mnie rzeczywistością, określiłabym jako wykraczanie poza rzeczywistość.

#207
02-01-2012 13:10
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
.
>>>>Wierząc ryzykujesz utratę "trzeźwego oglądu rzeczywistości", jak to napisali moi przedmówcy. Ludzie wyznający jakąkolwiek religię mają zwyczaj szukania pomocy w swoich świętych księgach lub u przewodników duchowych - księży, rabinów itd. Ludzie niewierzący w razie potrzeby podejmują własne decyzje oparte na przemyśleniach które poparły podjęcie tych decyzji.
>Nie jest to do końca zgodne z prawdą.
Tak, jeżeli weźmiemy pod uwagę poszczególne przypadki może być różnie, ale socjologicznie jest to całkowita prawda.

>Zakładasz bowiem, że osoba wierząca w Boga jest bezkrytyczna wobec tego, co napisano w świętych księgach i nie potrafi się ustosunkować do tego, co mówią autorytety, duchowni przewodnicy itp. co jest sprzeczne z prawdą.
Albo się wierzy, albo nie, ale głębokości wiary są różne.

>Gdyby tak było nie byłoby w ogóle dyskusji ani w łonie KK, ani wśród buddystów, wyznawców judaizmu itp.
Rodzą się umysły niewolnicze (pokorne) oraz niepokorne, poszukujące, buntownicze. Przy tych drugich, to ich intelektualna droga rozwoju prowadzi, co najmniej, do "heretyczności", a konsekwentna do ateizmu.

>>>>Już podaję przykład - katolicy są przeciwni in vitro bo tak im mówi kościół ("katolik powinien bronić życia" i podobne hasła),
>Tak się niestety bardzo często zdarza. Ale nie jest to reguła.
To jest reguła, choć czasami są wyjątki. Samodzielna myśl z jarzma wiary się wymyka.

>Kościół niewątpliwie kształtuje sumienia swych wiernych ale nie jest też tak, że katolicy zawsze mają takie samo zdanie jak ich kościół. Najlepiej widać to w kwestii stosowania antykoncepcji.
Znakomita większość wiernych religijne doktryny traktuje jak stragan. Kupuje tylko to co lubi i co korzyść przynosi. Taka jest socjologiczna prawda.

>>>>natomiast ktoś kto jest niewierzący nie ma nad sobą ludzi którzy mówią mu jak myśleć tylko rozważa daną sytuację na podstawie faktów i dowodów.
>I też nie zawsze tak jest. Jeśli ktoś bowiem jest np. komunistą i ateistą, to zdarzyć się może, że fakty i dowody zastępuje Marks i Lenin.
Nie przedmiot wiary jest najważniejszy, a jej głębokość. Mordowanym i prześladowanym wszystko było już jedno, czy robili to chrześcijanie - w imię Boga Miłości, czy niemieccy faszyści - w imię Hitlera, czy rosyjscy komuniści - w imię Stalina.
Np. głęboka wiara, że Marks był głupkiem świadczy tylko o głupocie tak twierdzącego, a nie Marksa. Choć Marks nie był żadnym Bogiem, a nawet jakimś prorokiem i wiara w Niego i w Jego nieomylność jest też głupotą.
Racjonalny krytycyzm pozwala dostrzegać wartości nawet w doktrynach, z którymi się nie zgadzamy. Uważam na przykład za znakomite przesłanie "Kazania na górze". Dodatkowo w konspekcie, że powstało ono przed dwoma tysiącami lat.

>>>>Czyli - streszczając całego mojego posta - wierząc przenosisz obowiązek myślenia na kogoś/coś innego. Nie wierząc myślisz sam.
>Przenosisz obowiązek myślenia na kogoś innego gdy jesteś leniwym konformistą co zdarzyć się może zarówno ateiście jak i deiście.
Także wszystkim innym wierzącym, gdyż prawdziwą alternatywą jest wiara - niewiara. Jarzmo wiary jest nakładane od urodzenia na ponad 999 promili społeczeństwa i tylko nielicznym udaje się z niego wyzwolić.
Tylko krytyczny (sceptyczny) racjonalizm pozwala na dokonywanie samodzielnych ocen i prób samodzielnego zrozumienia rzeczywistości.
Tak przynajmniej ja Pana "Lucas Nav" zrozumiałem, ale racjonaliście łatwiej jest zrozumieć racjonalistę.

Miłego dnia.

@@@
.

#208
02-01-2012 13:16
 Ocena 4 na 6
Lucas Nav (55 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Trollius
>Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Zakładasz bowiem, że osoba wierząca w Boga jest bezkrytyczna wobec tego, co napisano w świętych księgach i nie potrafi się ustosunkować do tego, co mówią autorytety, duchowni przewodnicy itp. co jest sprzeczne z prawdą. Gdyby tak było nie byłoby w ogóle dyskusji ani w łonie KK, ani wśród buddystów, wyznawców judaizmu itp.

Dialog prowadzony wśród hierarchów, a rzadko z ludźmi

>Tak się niestety bardzo często zdarza. Ale nie jest to reguła. Kościół niewątpliwie kształtuje sumienia swych wiernych ale nie jest też tak, że katolicy zawsze mają takie samo zdanie jak ich kościół. Najlepiej widać to w kwestii stosowania antykoncepcji.

Tak, ale tu widzę, raczej hipokryzję taką. Katolik który mówi, że wiara zabrania mu czegoś tam, robi coś innego czego wiara też mu zabrania. W jednym przypadku rozważył za i przeciw i podjął własną decyzję a w innym opiera się na czyjejś decyzji - w tym przypadku kościoła.

>I też nie zawsze tak jest. Jeśli ktoś bowiem jest np. komunistą i ateistą, to zdarzyć się może, że fakty i dowody zastępuje Marks i Lenin.

Oczywiście. W tym przypadku po prostu wiara w Boga została zastąpiona wiarą w człowieka.
Jeśli chce się być racjonalnym człowiekiem to trzeba kierować się rozumem, a nie wiarą (bez względu w co)
>Przenosisz obowiązek myślenia na kogoś innego gdy jesteś leniwym konformistą co zdarzyć się może zarówno ateiście jak i deiście.
>
I znowu ma Pan rację, jednak proszę zauważyć, że w jednym przypadku odpowiedzialność jest przenoszona na omylnego człowieka (który żyje/żył popełniał błędy itd.), a w drugim przypadku - na wieczny nieodgadniony wszechmocny wszystkowiedzący byt.

Łuk@sz (1 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
Moim skromnym zdaniem racjonalizm jako światopogląd jest do kitu, a poza tym zaprzecza sam sobie. Logiczne myslenie jest ok ale należy pamiętać, że na tyle logicznie rozumujemy na ile obszerna jest nasza wiedza o świecie/wszechświecie. Jakby spotkali sie racjonalista z początku istnienia ruchu z dzisiejszym racjonalistą to jeden musiałby przyjąć coś na WIARĘ aby się nie pozabijali przekonując siebie.

#210
02-01-2012 17:11
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Racjonalizm a wiara w Boga
W odpowiedzi Łuk@sz
>Moim skromnym zdaniem racjonalizm jako światopogląd jest do kitu, a poza tym zaprzecza sam sobie.

Dziękujemy szanownemu koledze za podzielenie się z nami swoimi - jakże głębokimi - przemyśleniami

Jednocześnie informujemy, że wolno tutaj używać tylko jednego konta - zatem do wyjaśnienia sytuacji zamykamy wszystkie konta przez kolegę założone

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365