Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sens istnienia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-10-2012 09:28alabaster (92 punktów)Sens istnienia
Ocena 4 na 4
Witam, to mój pierwszy post na tym forum i wogóle odnośnie filozofii skierowany do innych.

Wiem że już takie pytania padały niejednokrotnie ale zadam je ponownie.
Jaki jest sens życia człowieka i wogóle życia? Wiem że na to pytanie do końca jeszcze nikt nie odpowiedział i być może nie da się na to odpowowiedzieć ale ciekawy jestem jakie znacie możliwości co do sensu życia człowieka.
A czy to nie jest tak że człowiek się pyta o sens istnienia z powodu lęków?
I czy da się żyć kiedy sensem istnienia staje się poszukiwanie sensu życia?
A co jeśli się okaże że poszukuję czegoś czego nie ma?

Pozdrawiam forumowiczów
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#106
10-10-2012 19:27
 Ocena 1 na 1
alabaster (92 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Anna Salman
>Celem każdego gatunku jest reprodukcja.
W takim razie jak powstają i dlaczego nowe gatunki, jeżeli celem gatunku jest reprodukcja, a zgodnie z założeniami ewolucyjnymi na początku był jeden gatunek.

#107
10-10-2012 19:50
 Ocena 1 na 1
alabaster (92 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Meretseger
>Sens to stan, wytworzony wskutek działań moich i innych, otaczających mnie ludzi, to coś, co sprawia, że chce mi się dążyć do celu.
>E tam. Pokręcone to. Nie jestem filozofem.
Dalej pozostaję przy swoim, ale dzięki
Cel, sens, marzenia, plany, to wszystko dla mnie jedno i to samo.

#108
10-10-2012 19:55
 Ocena 1 na 1
alabaster (92 punktów)Odp: Sens istnienia
>Wierzę w życiu po życiu. Ziemia to czyściec, piekła nie ma, a jak udowodnimy, że jesteśmy tego warci, trafimy do wiecznego, szczęśliwego życia w niebie.
Kto by tam mógł wiecznie żyć? Zauważ jak jest w życiu, tu na Ziemi. Nawet najlepsza i najbardziej przyjemna rzecz w nadmiarze przeradza się w piekło.

#109
10-10-2012 20:04
 Ocena 1 na 1
alabaster (92 punktów)Odp: Sens istnienia
>Żyję dla ludzi rozwijać się i dzielić z nimi swoim duchowym pięknem i radością życia. I o to chodzi w moim życiu.
Tak, ale jeśli już to dla wybranych ludzi bo życie dla wszystkich byłoby cierpieniem nie do zniesienia.

#110
10-10-2012 20:19
 Ocena 1 na 1
alabaster (92 punktów)Odp: Sens istnienia
>Jako starszy człowiek powiem Panu, że bez fajnej rzyci życie rzeczywiście traci sens.
>A więc zajmij się Pan sensem życia - dopóki ma to jeszcze sens.
W to nie wątpię, że życie bez osoby ukochanej(fajnej rzyci) byłoby o wiele mniej przyjemne, wręcz chyba nawet nieznośne.
Jednak jeżeli to kobieta dla mężczyzny, a mężczyzna dla kobiety ma być sensem życia to dlaczego duża część populacji żyjąca w takim związku, pali, pije i robi inne rzeczy nałogowo zamiast zajmować się sobą nawzajem? Bo dla mnie każdy nałóg świadczy tylko o jednym - o tym, że ten nałóg jest sensem życia tej osoby.
Dochodzi jeszcze problem kiedy umrze ukochana osoba i co wtedy? Znam przypadki starszych osób głównie pań, które nie potrzebują już wiązać się z żadnymi mężczyznami i długo przy tym żyją.
Albo osoby, które nie mogą z powodów zdrowotnych związać się ze swoją połówką.
Poza tym temat jest o sensie życia, a nie o jego przyjemnych aspektach.

#111
10-10-2012 23:56
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster

>Poza tym temat jest o sensie życia, a nie o jego przyjemnych aspektach.
Proszę Szanownego Pana temat jest bezsensownym oraz mocno połączony z fideistycznym światopoglądem i to, że on dla Pana jest bardzo ważnym wcale jeszcze nie znaczy, że jest takim dla wszystkich.

Po prostu sobie trochę zakpiłem z pozornego problemu. Merytorycznym było tylko zdanie: A więc zajmij się Pan sensem życia - dopóki ma to jeszcze sens.

W innym wątku napisałem na ten temat bardziej poważnie:
Ciekawym jest, że pytanie o "ostateczny" czy "globalny" sens pojawiło się dopiero w czasach nowożytnych, gdy religia i wiara wciąż traciły na znaczeniu w interpretacji świata, historii i ludzkiej egzystencji.
Racjonalne poszukiwania sensu w realizacji swoich zamierzeń w życiu doczesnym przeciwstawia się wiara religijna, która wobec obietnicy dopełnienia podtrzymuje pomyślany i przez Boga ustanowiony sens stworzenia i indywidualnego życia (którego sensem jest szukanie drogi do Boga). [H. Vorgrimler]

Każdy ma prawo do własnych poszukiwań. Można poszukiwać sensu w przygotowaniach do pośmiertnego zjednoczenia się z Bogiem, ale - moim zdaniem - nic nie nadaje ludzkiemu życiu większego sensu niż przekonanie, że każda chwila świadomego istnienia jest bezcennym darem. Życie ludzkie nabiera dopiero wtedy znaczenia i sensu, kiedy możemy uzewnętrznić się w wytworach twórczej pracy, bo tylko i wyłącznie poprzez te wytwory człowiek włącza się rzeczywiście we wspólnotę, która podjęła się zadania zrozumienia rzeczywistości i zdobywania wszechświata. Można też realizować się w mniejszych sensach (np wychowując dzieci, czy ratując zdrowie) i być szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,511985#w514125

I niczego więcej nie chcę do tego tu dodawać!

@@@
.

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Scorp
>To miłe, ale jeżeli chcesz rozumieć te problemy, to... zmień lekturę.

Staram się słuchać mądrych rad i samodzielnie oceniać ich wartość, jednak nie rozumiem, co Pan ma na myśli. Mogłabym prosić o rozwinięcie Pańskiej myśli..?

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Scorp
>W odniesieniu do życia sens i cel są związane. 'Nie mam po co żyć', 'moje życie nie ma żadnego celu' i 'życie nie ma dla mnie sensu' oznaczają prawie dokładnie to samo, chociaż mowa o celu lub sensie. Podmieniłem rzeczywiście bez zastanowienia, ale wnioski co do sensu byłyby takie same, bo zarówno określenie sensu jak i celu pochodzą z zewnątrz życia jednostki. Zegarmistrz ustala sens istnienia kółka w zegarku i cel jego działania...

Cudownie ujęta myśl Sądzę, że jest bardzo trafna w swej istocie. Mimo iż "sens" i "cel" nie są dokładnie tym naszym, w naszym języku funkcjonują zastępczo stosunkowo często.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Paweł Arłukowicz
>A jeśli to skrzywdzenie ( w danej chwili w mniemaniu osoby skrzywdzonej ) dla skrzywdzonego, w dłuższej perspektywie czasowej okaże się przeciwieństwem skrzywdzenia, to wtedy chyba mogę ?
>Zaznaczam, iż abstrahuję od jakiejkolwiek konkretnej sytuacji
>

Czyli tak zwane pojęcie zła, będące jedną z form dobra? W takim wypadku Twoje postępowanie może być uzasadnione.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

#115
10-10-2012 22:09
 Ocena 1 na 1
Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Artur@R
>Na kolanach, pod nadzorem i na ślepo to ma być "podobnie"?
>> proszę o szacunek dla mojej wiary <
>Na tym portalu i Forum akurat na to liczyć nie możesz i Twoja prośba niczego nie zmieni.
>Przeczytaj Prolog serwisu i Wprowadzenie.
>To jest portal ludzi kierujących się rozumem, sceptycznych, posiadających wiedzę i ją zdobywających by lepiej rozumieć otaczającą nas rzeczywistość.
>Szanujemy nasze wspólne prawa i ludzi jako osoby (na ile to możliwe w wirtualu),
>ale głupotę i fałszywy ogląd rzeczywistości palimy ogniem wiedzy, nauki, argumentów, logiki i rozsądku.
>TU TĘPIMY WIARĘ- JEJ IRRACJONALNOŚĆ I GŁUPOTĘ.
>
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."


Za niektóre Twoje wypowiedzi miałabym ochotę zagryźć Czy to, że jestem osobą wierzącą, podważa moją rację i nie pozwala mi się kierować logiką? Jestem sceptyczna, lecz nigdy przesadnie, kocham naukę i pragnę się rozwijać. Dlatego dołączyłam do strony Racjonalista.pl, licząc na ciekawych rozmówców. Ale czym innym jest kulturalna rozmowa, a czym innym nie poszanowanie moich praw do wolnej wiary i wolności poglądów. Przecież nie proszę, by się ze mną zgadzano. proszę tylko o kulturę. Waszej wiary nie kwestionuję dla samej zasady. Wielu z was (Przepraszam za uogólnianie) ma przecież dużo racji i umiem to przyznać. Rozsądek nie zaprzecza w swej istocie religii.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

#116
10-10-2012 22:11
 0 na 2
Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>>Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie każdy organ człowieka służy do określonego zadania, przykładowo kobieca łechtaczka służy jedynie i wyłącznie jej przyjemności :p
>Nie należy zapominać o tym że łechtaczka jako taka nie służy wyłącznie kobietom

xD No w każdym razie nie jest to narząd stworzony ze względy na pożyteczną funkcjonalność.

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Meretseger
>Ups... Spotkamy się obie na stosie. Ja za ateizm, Ty za herezję

Hahaha Teoretycznie z poglądów to chrześcijanka ze mnie kiepska. Ale dla mnie nie przedmiot wiary się liczy, a sam fakt wiary ;>

Bardzo spodobała mi się Twoja wypowiedź. Genialna puenta

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Meretseger
>>Bóg ma sens i sens nadaje naszemu życiu.
>Waszemu, Mirabelka, waszemu. Mojemu wcale nie.

Nie zaprzeczę Ale mogę zapytać, czy jest coś w co wierzysz? (nie chcę Cię czasem do niczego przekonywać, to jedynie czysta dociekliwość...)

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi Marszalik
>Uważam, że wypadałoby najpierw zapytać szczura o jego uczucia i duchowość, zanim będziesz go oczerniać...

Trafne słowa Punkt dla Ciebie, mój drogi rozmówco

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

Mirabelka (Aleksandra) (107 punktów)Odp: Sens istnienia
W odpowiedzi alabaster
>Zawiła emocjonalność? A skąd się bierze ów zawiła emocjonalność? Zawiłe to jest u człowieka myślenie a nie emocjonalność.

Nie, nie możesz zaprzeczać, że nasz gatunek pozbawiony jest zawiłej emocjonalności. Moje życie osobiste jest co prawda nie udane (zraniłam bliskie sobie osoby i trudno mi to sobie wybaczyć), ale jestem szczera w swych uczuciach i czuję dużo. Wiem, że nie mogę przez pryzmat siebie oceniać innych, ale Ty to właśnie zrobiłeś. Skąd zakładasz, że reszta świata nie pokręciła się w swej delikatnej emocjonalności?

>Skoro wiesz to więc podaj uprzejmie jaki jest nasz sens życia, a jaki szczura.

Nie znam niestety odpowiedzi, ale to zupełnie jak i większość ludzi. Ja dopiero jej szukam. Wychodzę jednak z założenia, że szczura zadowala bezpieczeństwo, pokarm i możliwość prokreacji. Nam, ludziom, nie. Pragniemy czegoś większego. Jak wytłumaczysz ambicję?

"MAMO! MAMUSIU! ANIOŁY FRUNĄ PO NIEBIE!"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365