Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-06-2013 15:34DeeDee (822 punktów)"Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
Ocena 11 na 11
Emisja mini-serialu niemieckiego "Nasze matki, nasi ojcowie" już za nami.

Zanim został wyemitowany komentowaliśmy go tu na forum, i napisałam wtedy, że chętnie zobaczę jak wojna wygląda z niemieckiego punktu widzenia.

Uważałam i nadal uważam, że każdy naród ma prawo opowiedzieć historię ze swojego punktu widzenia, licząc się oczywiście z prawem innych do odniesienia się do tej wizji.

No więc obejrzałam wszystkie trzy odcinki zaintrygowana i wciągnięta w rozwój sytuacji. Z punktu widzenia producentów filmu musi to być sukces.

Jak dla mnie (laika) bardzo dobre zdjęcia, scenografie, sceny batalistyczne.
Odebrałam ten film jako manifest okrucieństwa wojny (każdej wojny) w której przegranym jest każda ze stron (nie tylko obywatele krajów napadniętych ale i agresora), z czym trudno się nie zgodzić.

I mimo mojego braku uprzedzeń do narodu niemieckiego (gdyż obecnie w większości składa się z osób niczemu niewinnych), po wysłuchaniu komentarzy gości zaproszonych do debaty, zgadzam się, że należy zauważać i piętnować niektóre przesłania zawarte w "niemieckiej wizji" IIWś, jak np.:

- próba podzielenia się odpowiedzialnością za okrucieństwa wojny z krajami podbitymi, których ludność nie zawsze była "święta"

- próba przypisania odpowiedzialności za okrucieństwa tylko niektórym formacjom nazistowskim (np. SS)

- pominięcie ważnych (choć nieprzyjemnych i niewygodnych) faktów, jak masowe poparcie narodu niemieckiego dla działań Hitlera, powszechny antysemityzm Niemców (jeden z komentatorów stwierdził, że wątek przyjaciela-żyda jest mocno nieprawdopodobny) czy choćby masowej łupieży przeprowadzanej w podbitych państwach.

- oraz (co, jak myślę już dotyka także naszego pokolenia) powielanie stereotypów dotyczących podbitych państw z tzw. "dzikiego wschodu" (obszarpańcy, w całej swej masie bezwzględni antysemici, prości chłopi, itd.)

Zapewne to lista nieskończona, może ktoś usłyszał/ ma inne ciekawe spostrzeżenia.

Podsumowując, uważam, że dobrze, że ten film powstał, a TVP go wyemitowała.
Żywię nadzieję, że dzięki kontrowersjom jakie wywołał poziom świadomości na temat wojny na wschodzie wzrośnie i wśród Niemców i Polaków na tyle, że kiedyś staniemy się naprawdę "dobrymi sąsiadami"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
#226
27-08-2013 19:01
 Ocena 3 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Iznogud
>>>a powiedz mi czy Czesi przeprosili za swoją postawę podczas wojny bolszewicko-polskiej, kiedy Polacy wykrwawiali się powstrzymując czerwone zbydlęcenie,
>>Nie, ale to historia której już nikt nie pamięta, podobnie jak Grunwaldu i kilkuset innych wydarzeń wspólnego sąsiedztwa. Najstarsi żołnierze wojny, którą wspominasz mieliby dziś ładnie ponad 100 lat. Rok 1968 pamięta jeszcze wielu, żyją jeszcze żołnierze, ofiary i wydający rozkazy.
>no i co z tego? fakty się nie przedawniają.

No skoro fakty historyczne się nie przedawniają, to należy we wszystkich międzynarodowych rozmowach tylko przepraszać, przepraszać i przepraszać, albo domagać się odszkodowań za wszystkie tupolewy

>>>nie dość że armia Czechosłowacka zajęła Zaolzie - po plebiscycie przyznane IIRP
>>Być może nie wiem wszytskiego o historii mojego kraju, ale przypomnij mi co to był za plebiscyt, bo jakoś nie kojarzę.
>To poczytaj sobie. Nikt mi nie płaci za udzielanie Tobie korepetycji z historii.
>Zaolzie bezprawnie zostało zajęte przez Czechosłowacje.

Na Cieszyńskim Śląsku żadnego plebiscytu nie było!
Urodziłem się i wychowałem na Zaolziu, tu pochowałem swoich przodków. Mieszkam na Śląsku na zmianę po obu stronach Olzy. W 1938 moi dziadkowe śpiewali "Jeszcze Polska nie zginęła" na powitanie polskiego wojska, ale w 1968 rodzice śpiewali "Kde domov můj".
Skoro sam masz luki w wiedzy, to nie reflektuję na Twoje korepetycje z historii


>>Gdzie się spotkałeś z tą jednoznacznie moralną oceną . Fragment piosenki Garczarka? Jedna głupia komedyjka?
>W swojej głowie, ja tak uważam. (...) Ja Czechów czy Słowaków nie mam za co przepraszać.

Nikt nie oczekuje od Ciebie przeprosin.

#227
28-08-2013 15:42
 Ocena-1 na 1
Iznogud (314 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi szarley

>Na Cieszyńskim Śląsku żadnego plebiscytu nie było!

racja nie było Czechosłowacka armia do niego w 1919 nie dopuściła, mimo że pod naciskiem Francji się na niego zgodzili, jak również nie dopuściła do wyborów do sejmu. Nie dopuściła nawet do podziału ziem w/g kryteriów etnicznych, Pragę jakoś etyka nie obeszła gdy do zrabowania było parę kopalń, zbrodnie wojenne też sobie usprawiedliwili.

Jeśli Tobie się wydaje, że przejaskrawienia i odwracanie faktów wnosi cokolwiek do dyskusji, to jesteś w błędzie. Idąc Twoim rozumowanie, Niemcy nie mają się czego wstydzić z lat 1936-45? Bo to było dawno? Rosjanie nie muszą się wstydzić za rzezie przeprowadzone na nierosyjskiej ludności imperium? Czerwoni Khmerowie są już cacy? To w taki razie powiedz ile lat musi upłynąć nim crimen się przedawni, jest jakaś stała granica, czy wedle uznania?

Co do Śląska cieszyńskiego sprawa jest dla mnie drażliwa, ponieważ przez 50 moskiewskiej okupacji usłużni komunistyczni "historycy" pisali o hańbie '38 zupełnie negując prawdę, te ziemie należały do IIRP przez wybór ich mieszkańców, a Czechosłowacja zagarnęła je w bandycki sposób. No i taki obraz został utrwalony w światowej opinii publicznej. Tej wstrętnej sanacyjnej białej pańskiej Polski.

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

#228
28-08-2013 15:48
 Ocena-2 na 2
Iznogud (314 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Vytautas
umieszczając Polaków obok Chorwatów czy Ukraińców popełniasz nadużycie, gdyż Polacy w odróżnieniu od: Estończyków, Łotyszy, Litwinów, Rusinów, Ukraińców, Chorwatów, Tatarów krymskich, Duńczyków, Norwegów, Szwedów, Belgów, Francuzów [kogoś pominąłem?] nie wystawili ochotniczych dywizji SS, a to, że po wspólnym niemiecko-rosyjskim wyrżnięciu elit durna hołota gdzieś urządzała polowanie na ludność żydowską, cóż to się działo pod administracją niemiecką, bądź rosyjską i nie było już autorytetu, który tłuszcze by zatrzymał.

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

Mod:
Moderacja nie po to udziela ci reprymendy dotyczącej poprawnej pisowni (np. wielkie litery w odpowiednich miejscach), byś jej uwagi ignorował. Następny taki post ląduje w Oślej.

#229
28-08-2013 18:10
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Iznogud
>>Na Cieszyńskim Śląsku żadnego plebiscytu nie było!
>racja nie było
>Jeśli Tobie się wydaje, że przejaskrawienia i odwracanie faktów wnosi cokolwiek do dyskusji, to jesteś w błędzie.

Plebiscyt to był "fakt" przywołany przez Ciebie , więc to nie ja odwracam fakty.

>Idąc Twoim rozumowanie, Niemcy nie mają się czego wstydzić z lat 1936-45? Bo to było dawno?
Tak. To było dawno. Zbrodniarze powinni zostać osądzeni, ale młodzi jeśli znają historię, nie wypierają się jej, wyciągają wnioski, nie mają powodu się wstydzić. Przypomnę Ci zdjęcie, które już powyżej zamieściłem



Jeśli tak dobrze znasz historię, że tylko nie chce Ci się mnie douczać, to zapewne wiesz kim jest ten klęczący człowek i gdzie zrobiono to zdjęcie.

Idąc moim rozumowaniem należy budować nowe mosty na Olzie i szukać zgody i pokoju, a nie wojny!

>Co do Śląska cieszyńskiego sprawa jest dla mnie drażliwa, ponieważ przez 50 moskiewskiej okupacji usłużni komunistyczni "historycy" pisali o hańbie '38 zupełnie negując prawdę, te ziemie należały do IIRP przez wybór ich mieszkańców, a Czechosłowacja zagarnęła je w bandycki sposób. No i taki obraz został utrwalony w światowej opinii publicznej. Tej wstrętnej sanacyjnej białej pańskiej Polski.

Nie należały do Polski, a szkoda. Pewnie zdałbym polską maturę, a moi bracia służyli w polskim wojsku, moja mama nie miałaby ciągłych perturbacyj z powodu urodzenia na prawym brzegu Rzeki i polskiego obywatelstwa. Szkoda.
W tej "hańbie" (to Twoje słowo) moi przodkowie brali czynny udział wcale się tego nigdy nie wstydzili. Chcieli być obywatelami autonomicznego Województwa Śląskiego w granicach Rzeczypospolitej, tak jak ich kuzyni w Skoczowie, Cieszynie czy Wiśle, ale mój wpis nie dotyczy roku 1938, który naprawdę jest już historią, ale 1968, historii o wiele nowszej i żywej, choćby w moich wspomnieniach. Jak długo historia jest żywa? Dopóki żyją świadkowie. Dopóki można naprawiać krzywdy, a Czechom, Słowakom i Morawianom wyrządzono krzywdę. I czasem trzeba popatrzeć na to zdjęcie i pomyśleć czy warto się czego nauczyć od Williego Brandta?

>Co do Śląska cieszyńskiego sprawa jest dla mnie drażliwa, ponieważ przez 50 moskiewskiej okupacji usłużni komunistyczni "historycy" pisali o hańbie '38 zupełnie negując prawdę, te ziemie należały do IIRP przez wybór ich mieszkańców



Z tej mapy wynika że na Cieszyńskim Śląsku mówiono po polsku (a mapa pochodzi z czeskiej wikipedii (!) )
Z tej mapy wynika też pytanie : do kogo "przez wybór ich mieszkańców" należał Pińsk, Równe, Brody, Kowel?

#230
29-08-2013 01:16
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi big_zyd
>>>>Jednak Twój argument opiera się w tym momencie na autorytecie uczonego.
>Tak się niestety złożyło, że mimo wieloletnich wysiłków, na razie nie zdołałem jeszcze własnomyślnie zgłębić całości ludzkiej wiedzy, w wielu szczegółowych kwestiach jestem więc zmuszony polegać na uznanych autorytetach.
>>Metodologicznie rzecz biorąc Liliac by Cię rozjechała:
>Liliac ma ten luksus, że jest przyrodniczką - zaś nauki przyrodnicze mają dość ścisłą metodologię, pozwalającą nawet ignorantowi w konkretnym przedmiocie (np. fizykowi w kwestiach medycyny) łatwo rozpoznać, kiedy nawet z całkiem innej beczki przyrodnik pieprzy coś od rzeczy.
>W naukach humanistycznych czy społecznych takiego luksusu nie ma.
Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Szybciej filolog zrozumie historyka, niż biolog fizyka.

>>Istnieją jednak zawsze jakieś podstawy dla tych szacunków i charakter tych podstaw wzmacnia prawdopodobieństwo danych liczb.
>Tak. To problem historyka... [...] nie prawnika.
Nie, ja chcę się tylko coś więcej dowiedzieć, ale wraz z uzasadnieniem. Do podstaw szacunków Grossa i Engelking dotarłem i je wskazałem. Podstaw szacunków Snydera nie znam.

>Mogę odpowiadać wyłącznie za kwestie antropologiczne,
Zmienię temat: czym się w ramach antropologii interesowałeś najbardziej?

>a moje antropologiczne rozeznanie każe mi ufać oszacowaniom Snydera.
Wolałbym jakieś wyjaśnienie podstaw szacunków, ale skoro nim nie dysponujemy, to się nie będę chlastał. Dzisiaj mamy ten komfort, że to TYLKO historia. Niestety lubi się powtarzać w różnych szerokościach geograficznych i różnych momentach.

>>do jasności w kwesti komu pomogło więcej Polaków mamy daleko, skoro są i tacy historycy, którzy przyjmują, że Polaków pomagających Żydom był milion.
>W Radiu Maryja chyba.
Ja tylko do wikipedii zajrzałem:
pl.wikiped(*)3łd_Narodów_Świata

>>Tak i najbardziej mi się podoba, jak się szybko porozumieliście co do tego, że Wasze stanowiska różnią się jedynie niuansami
>Nie co do tego się porozumieliśmy.
Ja wiem, ale że w ogóle się porozumieliście przy świadomości przecież tego... To ja się też nie będe z Tobą spierał. Wiele więcej nie mam już zresztą w tym temacie do powiedzenia.

>>Oczywiście poparcie dla wycofania się z mojego uprzedniego twierdzenia znalazłem u narodowców. I co? To znaczy, że z tego względu nie mam racji
>Tak. To właśnie to znaczy.
To jest bardzo antropologiczne podejście, że tak powiem.

>Przywołaj sobie myślowo, co wiesz już o ludziach w ogóle i o tamtych czasach.
>I wysilże wyobraźnię choć trochę.
Właśnie kurde o to chodzi, że ja się nie chcę opierać na wyobraźni. Choć obawiam się, że w tym temacie rzeczywiście nie przemawia ona na moją korzyść, co zresztą już wskazałem.

#231
29-08-2013 05:50
 Ocena 1 na 3
Vytautas (4394 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Iznogud
>umieszczając Polaków obok Chorwatów czy Ukraińców popełniasz nadużycie, gdyż Polacy w odróżnieniu od: Estończyków, Łotyszy, Litwinów, Rusinów, Ukraińców, Chorwatów, Tatarów krymskich, Duńczyków, Norwegów, Szwedów, Belgów, Francuzów [kogoś pominąłem?] nie wystawili ochotniczych dywizji SS, a to, że po wspólnym niemiecko-rosyjskim wyrżnięciu elit durna hołota gdzieś urządzała polowanie na ludność żydowską, cóż to się działo pod administracją niemiecką, bądź rosyjską i nie było już autorytetu, który tłuszcze by zatrzymał.
   Nie tylko na żydowską. Autorytet Rządu Londyńskiego nie wystarczał?

#232
04-09-2013 03:57
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi maceox
>>Liliac ma ten luksus, że jest przyrodniczką - zaś nauki przyrodnicze mają dość ścisłą metodologię, pozwalającą nawet ignorantowi w konkretnym przedmiocie (np. fizykowi w kwestiach medycyny) łatwo rozpoznać, kiedy nawet z całkiem innej beczki przyrodnik pieprzy coś od rzeczy.
>>W naukach humanistycznych czy społecznych takiego luksusu nie ma.
>Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Szybciej filolog zrozumie historyka, niż biolog fizyka.

Studiowałem filologię (hiszpańską) przez rok i przez trzy lata uczęszczałem na seminaria doktoranckie z historii średniowiecza.
Zapewniam, że się mylisz - jak bum-cyk-cyk!

>Nie, ja chcę się tylko coś więcej dowiedzieć, ale wraz z uzasadnieniem. Do podstaw szacunków Grossa i Engelking dotarłem i je wskazałem. Podstaw szacunków Snydera nie znam.

Podsyłam: wyborcza.p(*)9,Polacy_wobec_Holocaustu.html
Ale oczywiście przede wszystkim wypada przeczytać Snydera Bloodlands (Skrwawione ziemie) - nie czytałem i pewnie długo jeszcze nie przeczytam, bo mam co czytać, oj, mam .
To jak chcesz, to możesz mi nie wierzyć .

>Zmienię temat: czym się w ramach antropologii interesowałeś najbardziej?

Na studiach - filozofią Wschodu: taoizmem, buddyzmem i zen. Potem różnie, teraz od lat zgłębiam antropologię wojny - ściślej: antropologię teorii działań wojennych (warfare).
Bardzo trudne - jak dla mnie przynajmniej.
Na wojnie wszystko jest w gruncie rzeczy bardzo proste, problem w tym, że rzeczy same w sobie proste okazują się w praktyce bardzo trudne. (Carl von Clausewitz O wojnie - cytuję z pamięci, niedosłownie, nie chce mi się szukać).

>>a moje antropologiczne rozeznanie każe mi ufać oszacowaniom Snydera.
>Wolałbym jakieś wyjaśnienie podstaw szacunków,

Widywałem wyniki badań socjologicznych nad antysemityzmem Polaków. Wychodziło, że 20 do 30 procent obecnej ludności Polski wykazuje postawy wyraźnie antysemickie. To by mi się z grubsza zgadzało z własnymi obserwacjami czerpanymi z tzw. życia.

>Dzisiaj mamy ten komfort, że to TYLKO historia. Niestety lubi się powtarzać w różnych szerokościach geograficznych i różnych momentach.

Historia się wszak nie skończyła - a z czasem i nas w swoje wyłączne władanie weźmie.

>>>Oczywiście poparcie dla wycofania się z mojego uprzedniego twierdzenia znalazłem u narodowców. I co? To znaczy, że z tego względu nie mam racji
>>Tak. To właśnie to znaczy.
>To jest bardzo antropologiczne podejście, że tak powiem.

Ja powiem, że zdroworozsądkowe.

>>Przywołaj sobie myślowo, co wiesz już o ludziach w ogóle i o tamtych czasach.
>>I wysilże wyobraźnię choć trochę.
>Właśnie kurde o to chodzi, że ja się nie chcę opierać na wyobraźni.

Rozmawiamy o historii. O rzeczach, których sami nie doświadczyliśmy. Bez wyobraźni (stosownie zdyscyplinowanej wyobraźni, rzecz jasna) ani dudu.


Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)

#233
13-09-2013 20:14
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi big_zyd
.
Nie chcę zupełnie wracać do polemiki pomiędzy nami, ale akurat trafiłem na tekst mojego ukochanego poety, któremu wiele zawdzięczam i uważam, że powinien on tu się znaleźć.
>>>>Tak, przed 1939 rokiem co dziesiąty polski obywatel był z pochodzenia Żydem.
>Nie, Panie Andrzeju. Przed 1939 rokiem co dziesiąty polski obywatel po prostu był Żydem, wcale nie "z pochodzenia". Żeby co dziesiąty polski obywatel z pochodzenia był Żydem, to by przynajmniej jeszcze z pięciu Holokaustów trzeba było.

JULIAN TUWIM

1944, sierpień, Londyn

MY, ŻYDZI POLSCY...

Matce w Polsce lub najukochańszemu Jej cieniowi.

...I od razu słyszę pytanie: "Skąd to MY?" Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych i drugich.

Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na "rodowitych" i "nierodowitych", pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom. Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd. Dzielę też Polaków na faszystów i kontrfaszystów. Te dwa obozy nie są, oczywiście, Jednolite, każdy z nich mieni się odcieniami barw o rozmaitym zgęszczeniu. Ale linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem wyraźnie przeprowadzić. Odcienie zostaną odcieniami, lecz barwa samej linii zjaskrawieje i pogłębi się w zdecydowany sposób.

Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.

II

Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów przeważnie racjonalnych, częściowo irracjonalnych, ale bez "mistycznej" przyprawy. Być Polakiem - to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.

Polak - bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.

Polak - bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała ziemia polska, nie żadna inna.

Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się najważniejsze - twórczość poetycka - jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.

Polak - bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.

Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.

Polak - bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak - bo moja nienawiść dla faszystów polskich Jest większa, niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej polskości.

Ale przede wszystkim - Polak dlatego, że mi się tak podoba.


CDN.

@@@
.

#234
13-09-2013 20:15
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi big_zyd
.
Ciag dalszy:

III

Na to słyszę głosy: "Dobrze. Ale Jeżeli Polak, to w takim razie dlaczego "My, ŻYDZI"? Służę odpowiedzią: Z POWODU KRWI. - "Więc rasizm?!" -Nie. Wcale nie rasizm. Wprost przeciwnie.

Dwojaka jest krew: ta w żyłach i ta z żył. Pierwsza jest sokiem cielesnym, więc badanie Jej należy do fizjologów. Kto tej krwi przypisuje jakieś inne, poza organicznymi, specjalne właściwości i tajemnicze moce, ten, jak to widzimy, w konsekwencji obraca miasta w zgliszcza, wyrzyna miliony ludzi i wreszcie, jak to zobaczymy, sprowadza rzeź na własny swój szczep.

Druga krew - to ta właśnie, którą ów herszt międzynarodowego faszyzmu wytacza z ludzkości, aby zadokumentować tryumf własnej juchy nad moją juchą - krew niewinnie pomordowanych milionów ludzi, krew nie ukryta w arteriach, lecz krew ujawniona. Takiej powodzi męczeńskiej krwi nie było jeszcze Jak świat światem, a krew Żydów (nie "krew żydowska") najszerszymi, i najgłębszymi płynie strumieniami. Zczerniałe jej potoki zlewają się już w burzliwą, pienistą rzekę - I W TYM OTO NOWYM JORDANIE PRZYJMUJĘ CHRZEST NAD CHRZĘSTY:

KRWAWE, GORĄCE, MĘCZENNICZE BRATERSTWO Z ŻYDAMI.

Przyjmijcie mnie. Bracia, do tej zaszczytnej wspólnoty Niewinnie Przelanej Krwi. Do tej gminy, do tego kościoła chcę od dziś należeć.

Ta RANGA - ranga Żyda Doloris Causa - niechaj będzie udzielona polskiemu poecie przez naród, który go wydał. Nie za żadne zasługi, bo Ich przed wami nie mam. Będę to uważał za awans i najwyższą nagrodę za tych parę wierszy polskich, które może mnie przeżyją i pamięć o których związana będzie z moim imieniem - imieniem Żyda polskiego.

IV

Na opaskach, Jakie nosiliście w ghetcie, wymalowana była gwiazda Dawida. Wierzę w taką przyszłą Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek, stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanych najwaleczniejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą nosili na piersi obok dawnego Virtuti Militari. Będzie i Krzyż Ghetta - nazwa głęboko symboliczna. Będzie Order Żółtej Łaty - zaszczytniejszy niż niejedno dotychczasowe świecidło. I będzie w Warszawie, i w każdym innym mieście polskim, pozostawiony, utrwalony i konserwowany jakiś fragment ghetta w niezmienionej postaci, tak jak go zastaniemy, w całej zgrozie zgliszcz i zniszczenia. Otoczymy ten zabytek hańby naszych wrogów, a chwały naszych umęczonych bohaterów łańcuchami, odlanymi ze zdobytych hitlerowskich armat, i świeże, żywe kwiaty będziemy co dzień wplatać między żelazne ogniwa, aby po wieczne czasy świeża i żywa pozostała pamięć przyszłych pokoleń o zmasakrowanym narodzie, i na znak, że zawsze żywy i świeży jest nasz ból po nim.

Kościołowi narodowych pamiątek przybędzie jeszcze jedna. Będziemy tam prowadzić dzieci i opowiadać o najpotworniejszym w dziejach świata męczeństwie ludzi. W centrum tego pomnika, którego tragizm uwydatnią otaczające go nowoczesne, da Bóg, Szklane Domy odbudowanego miasta, płonąć będzie nigdy nie gasnący ogień. Przechodnie będą zdejmować przed nim kapelusz.

A kto chrześcijanin - przeżegna się znakiem krzyża... Więc z dumą, z żałobną dumą będziemy nosić tę rangę, wszystkie inne zaćmiewającą - rangę Żyda Polskiego - my, cudem i przypadkiem pozostali przy życiu. Z dumą? Powiedzmy raczej: ze skruchą i żrącym wstydem. Bo przypadła nam ona za waszą mękę, za waszą chwałę. Odkupiciele!

...Więc może nie "My, Żydzi Polscy", ale "My, Widma, my. Cienie pomordowanych braci naszych, Żydów Polskich"...

V

My Żydzi Polscy... My, wiecznie żywi - to znaczy ci, którzy zginęli w ghettach i obozach, i my widma - to znaczy ci, którzy zza mórz i oceanów wrócimy do kraju i będziemy straszyć wśród ruin swymi w całości zachowanymi cielskami i upiornością niby to zachowanych dusz.

My, prawda grobów, i my złuda istnienia, my, miliony trupów i kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy niby nietrupów; my, nieskończenie wielka bratnia mogiła; my, kirkut, jakiego dzieje nie widziały i nie zobaczą.

My, poduszeni w komorach gazowych i przetopieni na mydło, którym nie zmyje się ani śladów naszej krwi, ani piętna grzechów świata wobec nas.

My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano - tylko za to, że jesteśmy Żydami.

My, Golgota, na której mógłby stanąć nieprzebyty las krzyżów. My, którzyśmy dwa tysiące lat temu dali ludzkości jednego niewinnie przez Imperium Romanum zamordowanego Syna Człowieczego - i wystarczyło tej jednej śmierci, aby się stal Bogiem. Jaka religia urośnie z milionów śmierci, tortur, poniżeń i rozkrzyżowanych w ostatniej rozpaczy ramion?

My, Szlojmy, Srule, Mośki, parchy, bejlisy, gudłaje-my, których imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzemienia wszelkich Achillesów, Chrobrych i Ryszardów o Lwich Sercach.

My, znowu w katakumbach - w "bunkrach" pod brukiem Warszawy, człapiący w smrodzie ścieków, ku zdziwieniu naszych kompanów - szczurów.

My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych z powietrza domostw; my, żołnierze wolności i honoru...

"Jojne, idź na wojnę!" Poszedł, szanowni panowie, i zginął za Polskę..

My, którym "twierdzą był każdy próg" każdego walącego się na nas domu.


CDN

@@@
.

#235
13-09-2013 20:16
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi big_zyd
.
Dokończenie.

My, Żydzi polscy, dziczejący w lasach, karmiący przerażone nasze dzieci korzonkami i trawą, my pełzający, czołgający się, nastroszeni, z jakąś cudem zdobytą lub za grube pieniądze wybłaganą, staroświecką dwururką...

My, Hiobowie, my. Nioby, my na pokucie po setkach tysięcy naszych żydowskich Urszulek...

My, głębokie doły potrzaskanych, pomiażdżonych kości i poskręcanych, pręgami pokrytych zwłok.

My-krzyk bólu! Krzyk tak przeciągły, że go najdalsze wieki usłyszą. My, Wycie, my Chór, zawodzący mogilne El mole rachmim, którego stulecie będzie stuleciu przekazywać.

My, najwspanialsza w dziejach kupa krwawego nawozu, którym użyźniliśmy Polskę, aby tym, co nas przeżyją, lepiej smakował chleb wolności.

My, makabryczny rezerwat, my, ostatni Mohikanie, niedobitki rzezi, które jakiś nowy Barnum może obwozić po świecie, obwieszczając na pstrych plakatach: "Niesłychane widowisko! The biggest sensation in the world! Żydzi polscy-żywi i prawdziwi!" My, Gabinet Okropności, Schreckenskammer, Chambre des Tortures! "Osoby nerwowe upraszane są o opuszczenie sali!"

My nad rzekami zamorskich krain siedzący i płaczący. Jak ongi nad rzekami Babilonu. Po całym okręgu świata płacze Rachel dzieci swoje, aleć ich niemasz! Nad rzeką Hudson, nad Tamizą, nad Eufratem, Nilem, Gangesem i Jordanem błąkamy siew rozproszeniu naszym, wołając: "Wisło! Wisło! Wisło! Matko rodzona! Szara Wisło, nie od brzasku różowa, ale od krwi!"

My, którzy nawet grobów dzieci naszych i matek nie odnajdziemy- tak się warstwami poukładają, tak się na całą ojczyznę wszerz rozpostrą w jedno pogrzebanie! I nie będzie upatrzonego miejsca, żebyś mógł na nim kwiaty położyć, ale, jak siewca ziarno, będziesz je szerokim rozmachem rąk rozrzucał. Może przypadkiem trafisz.

My Żydzi polscy... My, legenda krwią i łzami ociekająca. Kto wie, czy Jej nie trzeba będzie pisać biblijnymi wersetami: "Oby rylcem żelaznym i ołowiem na wieczną pamiątkę wydrążona była" (Hiob XIX, 24). My, apokaliptyczne stadium dziejów. My, Jeremiaszowe Treny:

..."Leży na ziemi po ulicach dziecię i starzec, panny moje i młodzieńcy moi polegli od miecza; pobiłeś ich w dzień zapalczywości twojej, pomordowałeś ich a nie sfolgowałeś..."

..."Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mnie kamieniem. Wezbrały wody nad głową moją i rzekłem: Jużci po mnie!... Wzywam imienia Twego, o Panie, z dołu bardzo głębokiego... Widzisz, o Panie bezprawie, które mi się dzieje, osądźże sprawę moją... Oddajże im nagrodę Panie, według sprawy rąk ich! Dajże im zatwardziałe serce i przekleństwo swe na nich! Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem Twoim, o Panie!" (Treny Jeremiaszowe, III).

Nad Europą stoi olbrzymi i wciąż rosnący widmowy Kościotrup. W jego pustych oczodołach świeci ogień niebezpiecznego gniewu, a palce zacisnęły się w kościstą pięść. I On, nasz Wódz i Dyktator, będzie nam dyktował prawa nasze i żądania.


Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#236
01-10-2013 16:40
 Ocena-1 na 1
Iznogud (314 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Vytautas

>   Nie tylko na żydowską. Autorytet Rządu Londyńskiego nie wystarczał?
>
Rząd w Londynie miał niewielkie poparcie, było już nawet wtedy dosyć oczywiste, że są to ludzie wybierani przy wskazaniu najpierw przez Paryż, potem Londyn. Całkowicie sekowano ludzi z obozu "piłsudczyków". Jakąż jeszcze ludność my wstrętni Polacy bestialsko mordowaliśmy? Hucułów?

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

#237
02-10-2013 06:07
 Ocena 2 na 4
Vytautas (4394 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Iznogud
>>   Nie tylko na żydowską. Autorytet Rządu Londyńskiego nie wystarczał?
>>
>Rząd w Londynie miał niewielkie poparcie, było już nawet wtedy dosyć oczywiste, że są to ludzie wybierani przy wskazaniu najpierw przez Paryż, potem Londyn.
   Przecież to właśnie Rządowi Londyńskiemu podlegała Armia Krajowa.
>Całkowicie sekowano ludzi z obozu "piłsudczyków".
   Dziwisz się? Przecież to właśnie piłsudczykowski rząd tchórzliwie uciekł z kraju we wrześniu 1939. Premierem Rządu Londyńskiego był gen. Władysław Sikorski, który walczył w czasie puczu majowego przeciwko Piłsudskiemu.
>Jakąż jeszcze ludność my wstrętni Polacy bestialsko mordowaliśmy? Hucułów?
   O Hucułach nie słyszałem, ale słyszałem o rzezi cywilnej ludności litewskiej na Wileńszczyźnie dokonywanej przez dzielnych chłopaków z AK. Swego czasu prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski brał udział w odsłonięciu pomnika upamiętniającego tę zbrodnię.

#238
02-10-2013 15:54
 Ocena-2 na 2
Iznogud (314 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi szarley
Ojejku, ukląkł, no niesamowite jak to zwróciło życie, zdrowie oraz majątki ofiarom jego ziomków. Ciekawi mnie mentalność pozwalająca porównywać zbrodnie niemieckie, do udziału ludowego wojska "polskiego" podczas "interwencji" w Czechosłowacji. Zresztą Niemcy bardzo sprawnie się wypierają i usuwają z przestrzeni społecznej wizerunek Niemca- zbrodniarza, ten wyjątkowo dobrze zrobiony mini serial jest właśnie takim narzędziem wizerunkowym, przerzucanie winy na ofiary, przy współudziale pożytecznych idiotów-potomków ofiar, bogowie kochają dobrą ironię. Czy masz świadomość, że Niemcy nawet nie wypłacili zadośćuczynienia obywatelom dritte rp którzy podczas wojny byli niewolnikami przymusowo pracującymi na chwałę III Rzeszy? Poproszę o wiarygodne informacje ilu obywateli Czechosłowacji zostało przez Polaków zamordowanych, zgwałconych i obrabowanych. Przecież w tym czasie nie istniało suwerenne państwo polskie, to była moskiewska kolonia, rozkazy były wydawane w Moskwie! Nie więc Moskwa się kaja. Z plebiscytem faktycznie się rozpędziłem, nie dopuszczono do niego. Co mają Kresy do '68? A już całkiem złośliwie zauważę, że na pewno lepiej by im było pod rządami Moskwy...:D

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

#239
02-10-2013 16:31
 Ocena-2 na 2
Iznogud (314 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Vytautas
Uczestnictwo Aleksandra K. w jakimkolwiek wydarzeniu z automatu deprecjonuje owo wydarzenia, też sobie argument wybrałeś, taki mocno alkoholiczny. Czy muszę przypominać w jaki sposób Litwini współpracowali najpierw z moskiewskim bydłem, a potem z niemieckim bydłem, a potem znów z moskiewskim? Pewnie była to akcja odwetowa. Zresztą, rewelacje na temat zbrodni AKowców najczęściej są podawane przez żarliwych obrońców psycholi z AL, ale obiecuje, że pogrzebie sobie w Książnicy i wyrobie sobie stanowisko o tych być może faktycznych wydarzeniach ["rzeź"?]. Dwa, Sikorski był nieudolnym matołem, trzy, przewrót majowy zapewnił IIRP utrzymanie jako takiego bytu. Cztery, rząd faktycznie się ewakuował, może to i lepiej, bo to był kiepski rząd. Zwierzchnictwo nad Armią Krajowę rządu londyńskiego było w warunkach funkcjonowania tejże dosyć trudne do wyegzekwowania, poczytaj w jaki sposób zapadła decyzja o wybuchu powstania warszawskiego. Przecież nie w każdym siole była komórka AK. Niby jak mieli tępą tłuszczę powstrzymywać? Czym? Wystarczy, że szmalcowników rozstrzeliwali [zanim po '45 tychże wcielano do UBP].

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.

#240
02-10-2013 17:29
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
W odpowiedzi Iznogud
> Ciekawi mnie mentalność pozwalająca porównywać zbrodnie niemieckie, do udziału ludowego wojska "polskiego" podczas "interwencji" w Czechosłowacji.

Gdzie widzisz porównanie zbrodni?
Porównuję akt przeprosin z... brakiem czegokolwiek

> Co mają Kresy do '68?

Nic, mapa jest komentarzem do Twoich słów:

Cytat:
Co do Śląska cieszyńskiego (...) te ziemie należały do IIRP przez wybór ich mieszkańców


(pogrubienie moje)

Jeśli Trzyniec należał do Polski przez wybór jego mieszkańców, to Brody przez wybór ich mieszkańców należały do Ukrainy. Logiczne?
Trochę zaskakujące że ja podchodzę do wydarzeń lat 1919 1938 1968 o wiele spokojniej niż Ty, choć te wydarzenia dotyczyły bezpośrednio moich rodziców i dziadków, a ostanie z nich mnie osobiście.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365