Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Bóg istnieje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-05-2014 15:49avatar (62 punktów)Czy Bóg istnieje?
Ocena 3 na 3
Czy Bóg istnieje? - to często zadawane, ale niewłaściwe pytanie. Należało by raczej zapytać dlaczego tylu ludzi na świecie w coś wierzy i dlaczego religia odgrywa tak wielką rolę?

Dlaczego uważam że nie powinno się pytać czy Bóg istnieje? W moim przekonaniu odpowiedź powinna brzmieć - i tak i nie a to świadczy o niewłaściwości pytania.

Dlaczego jedna z odpowiedzi powinna brzmieć - tak? Trudno powiedzieć że coś nie istnieje skoro to coś jest w umysłach i na ustach większości ludzi. Jeśli pojęcie Boga jest tak powszechnie uznawane i powtarzane, jeśli ma ono tak wielki wpływ na życie i niestety co trzeba dodać śmierć wielu ludzi to trudno zaprzeczać jego istnieniu. Uważam zatem że Bóg istnieje, ale oczywiście nie materialnie w naszych umysłach, istnieje jako idea. Można by to porównać to do programu komputerowego który jest tylko informacją zapisaną na materialnym chipie lub dyskietce, ale właściwie jest czymś co nie posiada materialnej formy. Czy można powiedzeć przez to że na przykład program Windows nie istnieje?

Dlaczego druga odpowiedź na powyżej postawione pytanie według mnie brzmi - nie.
Nie potrafię się sam przekonać ani nikt inny jak dotąd nie potrafił mnie przekonać że Bóg istnieje jako konkretny byt. Byt, który jest w określonym miejscu i tu i wszędzie. To dla mnie zbyt abstrakcyjne a ściślej mówiąc nieprawdopodobne. Czytałem na ten temat wiele książek i rozmawiałem z wieloma osobami i niestety im bardziej się tym interesuję tym bardziej upewniam się w swoim przekonaniu.

A zatem mogę powiedzieć że wierzę w istnienie Boga, ale jedynie jako niezwykle potężną i wpływową ideę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Episode_2

>>będziemy mogli powiedzieć, że nauka pokazuje, że Istota Najwyższa, jeżeli istnieje, nie charakteryzuje się złożoną osobowością.
>I tu się nasuwa pytanie - czym jest ta Istota i co może dla nas zrobić, jeśli jest taka prosta. Bo jeśli nic, to niech sobie tam fruwa spokojnie po kosmosie.
>Czy jest jakikolwiek sposób zawiązania kontaktu? Czy zrozumie modlitwę? Według czego nas osądzi?

Myślę, że nie ma dowodu na to, by ta istota tak się zachowywała, ale nie ma też dowodu przeciwnego. Jest więc miejsce na wiarę w takie lub inne atrybuty Istoty Najwyższej. Jeżeli ta wiara choć trochę (gdy jest głęboko zakorzeniona) powściąga ludzi przed czynieniem zła, to nie należy jej zwalczać. Być może świat z religiami jest zły, ale czy bez religii będzie na pewno lepszy? Skąd to wiemy, skoro nigdy z tak urządzonym światem nie mieliśmy do czynienia?

farmer (22440 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp

> Myślę, że nie ma dowodu na to, by ta istota tak się zachowywała, ale nie ma też dowodu przeciwnego. Jest więc miejsce na wiarę w takie lub inne atrybuty Istoty Najwyższej.

A więc.....po dowodach jakie sam sobie przedstawiłeś nie wierzysz....choć jak sam przyznałeś jesteś wierzący.

Bo gdybyś miał dowody na atrybuty nie miałbyś miejsca na wiarę a tak....

Uff...tropienie Twoich myśli to karkołomne zadanie.

#273
24-05-2014 20:51
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp
> Jeżeli ta wiara choć trochę (gdy jest głęboko zakorzeniona) powściąga ludzi przed czynieniem zła, to nie należy jej zwalczać.

Polskie, brazylijskie czy rosyjskie wiezienia dobitnie pokazuja w jakim stopniu religia i wiara powstrzymuja wierzacych ludzi przed czynieniem zla Dzwinym trafem lokatorzy tych placowek sa wierzacymi w kare boska barankami.

Zdecydowanie wole Szweda, Niemca czy Holendra jako sasiada a nie wierzacego Polaka czy innego katolika deklarujacego wiare w Jahwe

>Być może świat z religiami jest zły, ale czy bez religii będzie na pewno lepszy?

Skandynawia na przyklad pokazuje, ze swiat bez boga i religii moze byc jak najbarziej lepszy i bezpieczniejszy dla zdrowia i portfela

Elasp (6859 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi rafal73

>> Jeżeli ta wiara choć trochę (gdy jest głęboko zakorzeniona) powściąga ludzi przed czynieniem zła, to nie należy jej zwalczać.

>Polskie, brazylijskie czy rosyjskie wiezienia dobitnie pokazuja w jakim stopniu religia i wiara powstrzymuja wierzacych ludzi przed czynieniem zla Dzwinym trafem lokatorzy tych placowek sa wierzacymi w kare boska barankami.

W więzieniach jest pewien odsetek tych społeczeństw. Jaka masz pewność, że gdyby te społeczeństwa były ateistyczne, więzienia by opustoszały?

>Zdecydowanie wole Szweda, Niemca czy Holendra jako sasiada a nie wierzacego Polaka czy innego katolika deklarujacego wiare w Jahwe
>>Być może świat z religiami jest zły, ale czy bez religii będzie na pewno lepszy?

>Skandynawia na przyklad pokazuje, ze swiat bez boga i religii moze byc jak najbarziej lepszy i bezpieczniejszy dla zdrowia i portfela

Rozumiem, że to jest właściwy argument ("model skandynawski"). Przede wszystkim jest bardzo wątpliwe, aby było to społeczeństwo trwałe, jeżeli trwałość mierzyć setkami, a nie dziesiątkami lat. Nawet niedźwiedzia można nauczyć tańczyć, ale szybko zapomni on o lekcji. Poza tym wszystko wskazuje na to, że jest to społeczeństwo nietrwałe - przecież szwedzkie pięknoduchy na naszych oczach są kolonizowane przez nacje religijne i nietolerancyjne. W przeciągu kilkudziesięciu lat znana nam Szwecja po prostu przestanie istnieć. Wcielenie lewicowych idei w życie zawsze kończy się katastrofą, ładnie wyglądają bowiem tylko na papierze. "Chcesz pokoju - szykuj się do wojny" - o tym przysłowiu niestety szwedzkie łosie
zapomniały...

#275
24-05-2014 21:44
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp

> W więzieniach jest pewien odsetek tych społeczeństw. Jaka masz pewność, że gdyby te społeczeństwa były ateistyczne, więzienia by opustoszały?

Pewnosc mam, ze spoleczenswta wierzace zapelniaja wiezienia. To mi wystarczy aby sprobowac czegos innego.

> Rozumiem, że to jest właściwy argument ("model skandynawski"). Przede wszystkim jest bardzo wątpliwe, aby było to społeczeństwo trwałe, jeżeli trwałość mierzyć setkami, a nie dziesiątkami lat. Nawet niedźwiedzia można nauczyć tańczyć, ale szybko zapomni on o lekcji. Poza tym wszystko wskazuje na to, że jest to społeczeństwo nietrwałe - przecież szwedzkie pięknoduchy na naszych oczach są kolonizowane przez nacje religijne i nietolerancyjne. W przeciągu kilkudziesięciu lat znana nam Szwecja po prostu przestanie istnieć. Wcielenie lewicowych idei w życie zawsze kończy się katastrofą, ładnie wyglądają bowiem tylko na papierze. "Chcesz pokoju - szykuj się do wojny" - o tym przysłowiu niestety szwedzkie łosie zapomniały...

Za to polskie losie nie zapomnialy i caly czas sa gotowe ( z chrzescijanska miloscia blizniego) na przyjecie wszystkiego co obce

Jak na razie Skandynawia ma sie dobrze. To katolicka czesc swiata troche cienko przedzie (ale za to tym glosniej o wyzszosci tego cienkiego przedzenia nad wszystkim innym krzyczy)

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp
> Myślę, że nie ma dowodu na to, by ta istota tak się zachowywała, ale nie ma też dowodu przeciwnego. Jest więc miejsce na wiarę w takie lub inne atrybuty Istoty Najwyższej.

Domyślam się, że postulujesz taką prostą Istotę, bo Twoim zdaniem mieści się ona w lukach w wiedzy. Ale żeby coś postulować, dobrze byłoby, żeby to było przynajmniej teoretycznie i logicznie możliwe.
Dlatego pytam, jak sobie wyobrażasz jakiekolwiek interakcje z taką Istotą teraz albo po śmierci.
Nawet gdyby nas obserwowała, to przecież nie mając pamięci nie mogłaby gromadzić informacji o nas.

>Jeżeli ta wiara choć trochę (gdy jest głęboko zakorzeniona) powściąga ludzi przed czynieniem zła, to nie należy jej zwalczać.
No bo widzisz, jeśli mamy Istotę, która nic nie robi, tylko sama dla siebie ma świadomość, to w jaki sposób wiara w nią mogłaby powstrzymywać od czynienia zła?

>Być może świat z religiami jest zły, ale czy bez religii będzie na pewno lepszy? Skąd to wiemy, skoro nigdy z tak urządzonym światem nie mieliśmy do czynienia?
Tu jest postawa - lepsze znane zło, niż nieznane.
A może warto sprawdzić? I tak wszystko się zmienia.

Nie bierzesz pod uwage tego, że nawet jeśli religia trochę powstrzymuje przed czynieniem zła, ogólny bilans może wyjść na minus.

#277
24-05-2014 22:56
 Ocena 10 na 10
Fizyk (17637 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp
>>>> Dziś wiemy, że tzw. dusza nie jest odrębnym obiektem, lecz procesem zachodzącym w układzie nerwowym.
>>> 1. Ale jakim procesem?
>> Procesem modelującym rzeczywistość.
> Nic to nie mówi, dokąd nie zdefiniuje się wyrażenia "modelować rzeczywistość".

Myślałem, że to oczywiste: modelowanie rzeczywistości polega na zbudowaniu systemu naśladującego funkcjonowanie jej pewnego wycinka.

> Poza tym nie wszystkie zdarzenia w mózgu mają modelować rzeczywistość w intuicyjnym sensie "modelowania rzeczywistości" (np. sterowanie organami ciała nie jest chyba modelowaniem rzeczywistości, ...

Samo sterowanie to nie, ale poprawne sterowanie np. kończynami wymaga zbudowania informatycznego modelu ciała oraz jego otoczenia. Przekonali się o tym pionierzy robotyki.

> ... przeżywanie urojeń też nie jest modelowaniem).

Jest modelowaniem rzeczywistości wirtualnej.

> Zgodzę się, że (jakoś pojęte) modelowanie rzeczywistości jest jedną z funkcji świadomości, ale nie sądzę, aby to była istota świadomości. Myli Pan funkcję z istotą ...

W takim właśnie sensie użyłem słowa "istota".

> ... (ten zabobon można nazwać funkcjonalizmem ...

O ile mi wiadomo, zabobon to fałszywy pogląd. Proszę więc wykazać fałszywość funkcjonalizmu.

> ... - lektura Dennetta odzywa się najwyraźniej).

Tak się składa, że Daniel Dennett najrzadziej ze znanych mi filozofów wchodzi w kolizję z naukami przyrodniczymi.

> Malarz pokojowy może być zatrudniany do pomalowania wnętrz na biało, ale nie jest "malarzem na biało", tylko malarzem - nawet wtedy, gdy nigdy nie pomalował wnętrza na żaden inny kolor, bo jego klienci życzą sobie tylko i wyłącznie białego koloru.

Zupełnie nie rozuminem czego ten przykład miałby dowodzić. Czy mógłby mi Pan to wyjaśnić?

>>> Wychodzi na to, że jest uporządkowaną mnogością wyładowań elektrycznych. Jak mnogość wyładowań elektrycznych może być tożsama np. z uczuciem bólu...
>> Nie jest tożsama - to są różne opisy tego samego zjawiska.
> Jak są możliwe różne opisy tego zjawiska? Poza tym jest Pan nieścisły: nie są to różne opisy, ale opisy różnego rodzaju.

Zgoda. Co więcej, powiedziałbym, że to są opisy różnych aspektów tego samego zjawiska.

>> To "ja" jest uproszczonym modelem Pańskiego ciała, który zbudował Pański umysł.
> Czym zatem jest umysł, jeżeli "ja" jest tworem umysłu?

Czynnością mózgu. Pomijając konotacje religijne, nie widzę jakiejś zasadniczej różnicy między pojęciami duszy i umysłu.

>> Ta wyraźna różnica bierze się z różnic opisu zjawiska bólu przez pacjenta i lekarza. Pacjentowi bezpośrednio jest dane czucie bólu, natomiast lekarz opisuje ból w kategoriach procesów fizykochemicznych organizmu ludzkiego. Ponieważ każedemu z nich jest dany inny repertuar cech opisywanego zjawiska (choć częściwo pokrywający się), więc z konieczności te opisy się różnią.
> To jasne, pytanie polega jednak na tym: dlaczego dany jest inny zestaw cech i na czym ta "inność" polega. Na to pytanie nie udzielił Pan odpowiedzi ...

Odpowiedziałem: na przykład, tylko pacjentowi dostępne jest czucie bólu, bo tylko do jego mózgu dochodzą niezbędne temu czuciu impulsy nerwowe. Lekarz może sobie ten ból co najwyżej wyobrażać, a to nie to samo. Innych różnic mógłbym przytoczyć więcej, ale może ta wystarczy.

>>> 4. ... każdy atom może być obdarzony proto-świadomością.
>> Nie, nie może. Istotą świadomości jest zdolność modelowania. Pojedynczy atom tego zrobić nie może.
> Jeżeli chodzi o zdolność, bardzo dobrze pojmuję możliwość, że atom modeluje rzeczywistość. Atom (albo jego stan) może być np. odpowiednikiem jednego bita informacji.

No ale co to za świadomość o pojemności jednego bita. Ponadto aby ten jeden bit reprezentował jakiś aspekt rzeczywistości, to potrzebny jest mechanizm uzgadniający tę informację z jakimś zewnętrznym parametrem, takim jak temperatura. Jeden atom tu nie wystarczy.

> Można podać bardzo wiele analogicznych przykładów.

Znam je. Klasycznym przykładem jest termostat. Można się uprzeć, że ma on świadomość, ale po co?

> Nie rozumiem także, po co Istota Najwyższa miałaby modelować rzeczywistość.

Bo bez tego nie byłaby osobą.

> Jeżeli Istota Najwyższa nie musi starać się o przetrwanie, nie musi także modelować rzeczywistości, jakkolwiek zabobon przypisuje tej istocie wiele ludzkich cech.

Zabobonem jest przypisywanie Istocie Najwyższej atrybutu istnienia.

#278
25-05-2014 13:07
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Fizyk

>>>> 1. Ale jakim procesem?
>>> Procesem modelującym rzeczywistość.
>> Nic to nie mówi, dokąd nie zdefiniuje się wyrażenia "modelować rzeczywistość".
>Myślałem, że to oczywiste: modelowanie rzeczywistości polega na zbudowaniu systemu naśladującego funkcjonowanie jej pewnego wycinka.

Podaje Pan synonim, a nie wyjaśnienie. Słowo "model" wydaje mi się zawierać sugestię, że istnieje ktoś, kto czymś posługuje się w pewnym celu. Była już kiedyś mowa o na ten temat - podawałem bodaj przykład z książkami i komputerem. Sytuacja jest beznadziejna - chce Pan objaśnić pojęcie świadomości przez pojęcie modelu, ale pojęcie modelu zawiera w sobie (nie od razu widoczne) odwołanie do świadomości. Pana błąd polega na tym, ze posługuje się Pan matematycznym pojęciem modelu, które w tym akurat przypadku jest niewystarczające, gdyż jest zbyt szerokie. Model jest, owszem, zawsze modelem czegoś, ale także zawsze dla kogoś, ten ostatni (pragmatyczny) aspekt może być pomijany w matematyce, ale tylko w niej (zresztą matematyka z natury idealizuje i upraszcza). Jak więc może Pan tłumaczyć świadomość przez model, jeżeli model trzeba tłumaczyć przez świadomość?

>> Poza tym nie wszystkie zdarzenia w mózgu mają modelować rzeczywistość w intuicyjnym sensie "modelowania rzeczywistości" (np. sterowanie organami ciała nie jest chyba modelowaniem rzeczywistości, ...
>Samo sterowanie to nie, ale poprawne sterowanie np. kończynami wymaga zbudowania informatycznego modelu ciała oraz jego otoczenia. Przekonali się o tym pionierzy robotyki.

Bardzo rozszerza Pan słowo "model". Za chwilę wszystko będzie modelem lub modelowaniem. Liść spływający wraz z wodą okaże się modelem kierunku i prędkości, z jaką płynie woda.

>> ... przeżywanie urojeń też nie jest modelowaniem).
>Jest modelowaniem rzeczywistości wirtualnej.
>> Zgodzę się, że (jakoś pojęte) modelowanie rzeczywistości jest jedną z funkcji świadomości, ale nie sądzę, aby to była istota świadomości. Myli Pan funkcję z istotą ...
>W takim właśnie sensie użyłem słowa "istota".
>> ... (ten zabobon można nazwać funkcjonalizmem ...
>O ile mi wiadomo, zabobon to fałszywy pogląd. Proszę więc wykazać fałszywość funkcjonalizmu.

Bardzo obszerna jest literatura na ten temat, ale proszę wziąć wzgląd na portal i na ogólnie niewysoki (niejako z definicji) poziom racjonalistów. Dobrym wprowadzeniem do tematyki jest praca: Levine M.: "Materialism and Qualia: The Explanatory Gap", "Pacific Philosophical Quarterly", vol. 64, 1983, s. 354-361.

Polecić można także prace: Nagel T.: "What Is It Like to Be a Bat?", "The Philosophical Review", vol. 83, no. 4, 1974, s. 435-450, Block N.: "Troubles with Functionalism" [w] Block N.: "Consciousness, Function and Representation: Collected Papers, Volume 1", A Bradford Book, The MIT Press, Cambridge, Massachusetts 2007, s. 63-101, Searle J. R.: "Minds, brains, and programs", "Behavioral and Brain Sciences", vol. 3, no. 3, 1980, s. 417-457, Chalmers D. J.: "Facing Up to the Problem of Consciousness", "The Journal of Conciousness Studies", vol. 2, no. 3, 1995, s. 200-219.

>> ... - lektura Dennetta odzywa się najwyraźniej).
>Tak się składa, że Daniel Dennett najrzadziej ze znanych mi filozofów wchodzi w kolizję z naukami przyrodniczymi.

To akurat może być oznaka wstecznictwa.

>> Malarz pokojowy może być zatrudniany do pomalowania wnętrz na biało, ale nie jest "malarzem na biało", tylko malarzem - nawet wtedy, gdy nigdy nie pomalował wnętrza na żaden inny kolor, bo jego klienci życzą sobie tylko i wyłącznie białego koloru.
>Zupełnie nie rozuminem czego ten przykład miałby dowodzić. Czy mógłby mi Pan to wyjaśnić?

Dowodzi, że spełniana funkcja nie musi być od razu cechą istotną. Obserwujemy, jaką funkcję spełnia świadomość. Nie wynika stąd jednak, ze obserwujemy istotę świadomości.

>> Jak są możliwe różne opisy tego zjawiska? Poza tym jest Pan nieścisły: nie są to różne opisy, ale opisy różnego rodzaju.
>Zgoda. Co więcej, powiedziałbym, że to są opisy różnych aspektów tego samego zjawiska.

Jak się ma zjawisko do swoich aspektów - można by zapytać.

>>> To "ja" jest uproszczonym modelem Pańskiego ciała, który zbudował Pański umysł.
>> Czym zatem jest umysł, jeżeli "ja" jest tworem umysłu?
>Czynnością mózgu. Pomijając konotacje religijne, nie widzę jakiejś zasadniczej różnicy między pojęciami duszy i umysłu.

Nawet jeżeli umysł jest czynnością mózgu, nie oznacza to, że jest tylko taką czynnością, tzn. że nie może być uzyskany w inny sposób. Poza tym jest to tylko cześć prawdy, bo można powiedzieć, że nasz mózg jest rezultatem świadomości: istoty inteligentne posługiwały się świadomością i w procesie doboru naturalnego dochodziło do zwiększenia objętości mózgu.

>Odpowiedziałem: na przykład, tylko pacjentowi dostępne jest czucie bólu, bo tylko do jego mózgu dochodzą niezbędne temu czuciu impulsy nerwowe. Lekarz może sobie ten ból co najwyżej wyobrażać, a to nie to samo. Innych różnic mógłbym przytoczyć więcej, ale może ta wystarczy.

Znowu się zgadzam, ale znowu nie o to chodzi. Chodzi o to, dlaczego taka różnica występuje. Jeżeli z różnych stron ogląda Pan dom, to wygląda on mniej więcej tak samo. Dlaczego ból oglądany z wielu stron różni się tak bardzo (jak widok impulsu nerwowego i swoiste przeżycie, nazywane bólem)?

>No ale co to za świadomość o pojemności jednego bita. Ponadto aby ten jeden bit reprezentował jakiś aspekt rzeczywistości, to potrzebny jest mechanizm uzgadniający tę informację z jakimś zewnętrznym parametrem, takim jak temperatura. Jeden atom tu nie wystarczy.

Jestem w stanie wyobrazić sobie podmioty, potrzebujące jednego bita informacji. Wydaje mi się, że proste organizmy mają taką kilku bitową, momentalną, rzec można bodźcowa świadomość ("jasno-ciemno", "ruch - brak ruchu"). Z takich świadomości może wyewoluować świadomość złożona.

#279
25-05-2014 15:03
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Barbiel
> Chciałeś tylko pogadać o Elaspie?

Nie.

> Ale to nie forum plotkarskie, więc sobie nie pogadamy.

Nie pogadamy, bo nie chciałem o nim rozmawiać. Poza tym nie chciałem również rozmawiać z Tobą.

> Nie wiem, co masz na myśli.
> Moja uwaga o dyskutowaniu dotyczyła bieżącej rozmowy.

Też nie wiem co masz na myśli (poza Twoimi uwagami i nietrafionymi pytaniami w których - jakby ktoś miał wątpliwości - zawarłeś jaskrawe sugestie) i nie mam ochoty się domyślać.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#280
25-05-2014 20:12
 Ocena 3 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi rafal73
>Pewnosc mam, ze spoleczenswta wierzace zapelniaja wiezienia. To mi wystarczy aby sprobowac czegos innego.

To kto siedzi w czeskich więzieniach?

#281
25-05-2014 22:29
 Ocena-3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi rafal73

>Jak na razie Skandynawia ma sie dobrze. To katolicka czesc swiata troche cienko przedzie (ale za to tym glosniej o wyzszosci tego cienkiego przedzenia nad wszystkim innym krzyczy)

Dobra, dobra. Kongres Nowej Prawicy w Polsce - 7 %, Ruch Narodowy we Francji - 25 %!
Kuriozalny, skrajnie lewacki "Twój Ruch" - zatonął. Zaczyna się powolny powrót do normalności.

Czas otworzyć szampana!

#282
25-05-2014 23:02
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp
>>Jak na razie Skandynawia ma sie dobrze. To katolicka czesc swiata troche cienko przedzie (ale za to tym glosniej o wyzszosci tego cienkiego przedzenia nad wszystkim innym krzyczy)
> Dobra, dobra. Kongres Nowej Prawicy w Polsce - 7 %, Ruch Narodowy we Francji - 25 %!
>Kuriozalny, skrajnie lewacki "Twój Ruch" - zatonął. Zaczyna się powolny powrót do normalności.
> Czas otworzyć szampana!

Szampana otworze jak Jaroslaw zrobi z Polski Wielka Polske Katolicka i prawo swieckie zastapi katolickim szariatem
Wtedy przekonamy sie czy katolicy chca zyc po zachodniemu czy po bozemu

#283
26-05-2014 08:21
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi szarley

>To kto siedzi w czeskich więzieniach?
Różni. Bez wątpienia siedzi ich mniej, niż w polskich więzieniach, z tym, że pewnie relatywnie więcej ateistów. Nigdzie nie jest napisane, że przestępcami mogą być tylko ateiści albo tylko wierzący.
Czesi popełniają mniej przestępstw, niż Polacy, za to mają więcej policjantów. Może to dlatego...?
pokazywarka.pl/ptnftf/
Przy okazji warto zauważyć, że pozornie wysoka przestępczość w krajach skandynawskich, Nowej Zelandii, Szwajcarii itd. nie oznacza faktycznie, że tłum zbrodniarzy lata po ulicach, ale że wykrywalność przestępstw jest bardzo wysoka. W Polsce tzw. ciemna liczba przestępstw wynosiła w 2010 r. 54% (fakt, że Islandia miała ok. 60%, nie poprawia mi samopoczucia). Ale jak już przestępstwo zostało zgłoszone, to na Islandii szybciej łapią sprawcę, niż w Polsce.

[Załącznik]

#284
26-05-2014 08:54
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Meretseger
>>To kto siedzi w czeskich więzieniach?
>Różni. Bez wątpienia siedzi ich mniej, niż w polskich więzieniach, z tym, że pewnie relatywnie więcej ateistów. >Nigdzie nie jest napisane, że przestępcami mogą być tylko ateiści albo tylko wierzący.

Nigdzie. Dlatego nie podoba mi się założenie Rafała, że przebywanie wśród katolików bardziej naraża na utratę portfela czy zębów.
Tak samo nie podoba mi się założenie, że łatwiej stracić portfel wśród protestantów/prawosławnych/niewierzących

Różnica między Polską (84% katolików wg spisu powszechnego ) i Czeską Republiką (10,3%) nie upoważnia do wyciągania pochopnych wniosków.

>Czesi popełniają mniej przestępstw, niż Polacy, za to mają więcej policjantów. Może to dlatego...?
Wśród swoich obywateli czeska policja ma opinię nieudolnej i skorumpowanej, ta opinia jest o wiele gorsza niż opinia Polaków o swojej. Zaklasyfikowanie jakiegoś czynu jako przestępstwa w Czeskiej Republice zależy np od narodowości ofiary, Cygan jest ofiarą przestępstwa dopiero kiedy jest pobity do utraty tchu lub martwy.

Co do ilości więźniów na 1000 mieszkańców, to chyba nie trzeba być fachowcem, żeby wywnioskować, że jest to skutek przyjętej w państwie polityki i prawa. Za to samo, w jednym kraju dostaniesz srogą karę finansową, w innym bezwzględne więzienie.

#285
26-05-2014 15:09
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi szarley
>>Pewnosc mam, ze spoleczenswta wierzace zapelniaja wiezienia. To mi wystarczy aby sprobowac czegos innego.
>To kto siedzi w czeskich więzieniach?

Siedzą przestępcy

Chodzi mi o to, że katolik siedzi w tym więzieniu pomimo tego, że ma dekalog, pomimo tego, że bezustannie krzyczy, że bez tego dekalogu świat by nie istniał i o to, że katolik nieustannie pierdzieli, że katolicki światopogląd i katolickie wartości są wyższe i lepsze niż wszystkie inne światopoglądy i wartości.

Chodzi mi o to, że więzienia polskie dobitnie pokazują, że teoria (katolickie wartości) i praktyka (przestrzeganie dekalogu i życie według tych katolickich wartości) są diametralnie różne.

Chodzi mi o to, że lament, że tylko wiara sprawia, że ludzie się nie wyrżnęli jest z dupy wzięty. Że teza Elaspa i innych religiantów jakoby wiara sprawiała, że człowiek jest dobry (lub że boi się kary boskiej) jest również z dupy wzięta.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365