 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2014 15:49 | avatar (62 punktów) | Czy Bóg istnieje?
3 na 3 | Czy Bóg istnieje? - to często zadawane, ale niewłaściwe pytanie. Należało by raczej zapytać dlaczego tylu ludzi na świecie w coś wierzy i dlaczego religia odgrywa tak wielką rolę? Dlaczego uważam że nie powinno się pytać czy Bóg istnieje? W moim przekonaniu odpowiedź powinna brzmieć - i tak i nie a to świadczy o niewłaściwości pytania.
Dlaczego jedna z odpowiedzi powinna brzmieć - tak? Trudno powiedzieć że coś nie istnieje skoro to coś jest w umysłach i na ustach większości ludzi. Jeśli pojęcie Boga jest tak powszechnie uznawane i powtarzane, jeśli ma ono tak wielki wpływ na życie i niestety co trzeba dodać śmierć wielu ludzi to trudno zaprzeczać jego istnieniu. Uważam zatem że Bóg istnieje, ale oczywiście nie materialnie w naszych umysłach, istnieje jako idea. Można by to porównać to do programu komputerowego który jest tylko informacją zapisaną na materialnym chipie lub dyskietce, ale właściwie jest czymś co nie posiada materialnej formy. Czy można powiedzeć przez to że na przykład program Windows nie istnieje?
Dlaczego druga odpowiedź na powyżej postawione pytanie według mnie brzmi - nie. Nie potrafię się sam przekonać ani nikt inny jak dotąd nie potrafił mnie przekonać że Bóg istnieje jako konkretny byt. Byt, który jest w określonym miejscu i tu i wszędzie. To dla mnie zbyt abstrakcyjne a ściślej mówiąc nieprawdopodobne. Czytałem na ten temat wiele książek i rozmawiałem z wieloma osobami i niestety im bardziej się tym interesuję tym bardziej upewniam się w swoim przekonaniu.
A zatem mogę powiedzieć że wierzę w istnienie Boga, ale jedynie jako niezwykle potężną i wpływową ideę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..#121 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | Z jakimi Afroamerykanami? Czy każdy czarny jest Afroamerykaninem? Hm... |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | > > Jeżeli nie istnieje obiektywny opis, nie istnieje obiektywny świat.> Chyba w takim sensie, że nie dysponując "boskim oglądem" nie powinniśmy sobie takiego brać nadaremno, lecz zajmować się uzgadnianiem subiekcji możliwych do uzgodnienia - podejmować wyzwania trudne, ale osiągalne.Wprawdzie nie wiem, co znaczy "brać nadaremno", ale chodzi właśnie o to: jeżeli chcesz uznać istnienie obiektywnego świata, musisz uznać istnienie obiektywnego obserwatora. > > Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas wiedział, na czym ten opis polega.> Otóż to. Dlatego boskość wyłączam (uznaję za nieuprawnioną idealizację (uzurpację)). No to i świat obiektywny jest równie nieuprawnioną idealizacją (uzurpacją). Właśnie o to chodzi. Przecież nikt nie wie, z czego składa się "obiektywny świat". |
#123 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | > > Jeżeli nie istnieje obiektywny opis, nie istnieje obiektywny świat. Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas wiedział, na czym ten opis polega.> Czy dla Ciebie problematyczne jest istnienie świata czy tylko jego obiektywność?> Czy nic nie może istnieć bez obserwatora? Chcę tylko pokazać, że pojęcia obiektywnego świata i obiektywnego obserwatora (Obserwatora) są ze sobą połączone. Jeżeli zgadzasz się na obiektywny świat, musisz zgodzić się na Obserwatora. Jeżeli odrzucasz istnienie Obserwatora, to ceną, jaka musisz za to zapłacić, jest odrzucenie istnienia także obiektywnego świata. Można powiedzieć, że cena, jaką trzeba zapłacić za ateizm, jest bardzo wysoka (dla mnie zbyt wygórowana). |
#124 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Innymi słowy, wykazanie błędności rozumowania spoczywa na tym, kto rozumowanie przedkłada.Niekoniecznie, ale to jest tylko drobny test na inteligencję i możliwość samorefleksji (samodzielnej krytycznej weryfikacji własnych wywodów) Ma Pan czas do poniedziałku i nie ma potrzeby się spieszyć i głupio odbijać pingpongową piłeczkę.> Testem na Pańską inteligencję będą więc Pańskie uwagi do rozumowania, które przeprowadziłem powyżej. Rozumiem, że nie będzie Pan kluczyć i próbować wymigać się pod byle pretekstem.Co ratunku Pan szuka? U mnie Pan go nie wykuka. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,618781#w619216Ja sobie popatrzę tylko, choć wiem, że Pan dalej będzie kręcić, mącić, kłamać i osobiście obrażać, gdyż to już taka Pańska metoda. @@@ . |
#125 -2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | > Spokojnie, w poniedziałek wszystko Ci wyłożę. Tylko ciekawa jestem, czy sam zauważysz swój purnonsens. Dlaczego w poniedziałek, a nie jeszcze dzisiaj? Najpierw dawała Pani czas do poniedziałku mnie, teraz okazuje się, że to Pani go potrzebuje - po co, skoro już dziś wie Pani, na czym polega popełniony przeze mnie błąd? Proszę od razu powiedzieć, w czym rzecz. |
#126 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Ponad 90% Polaków deklaruje się jako osoby Wierzące.Może warto poczytać: [Załącznik]> Widać niszowa garstka obraziła się na większość.Tak, racjonaliści czują się dotknięci, gdy obraża się ich inteligencje, a głupota wszędzie się wpycha. @@@ . |
#127 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | . > Proszę od razu powiedzieć, w czym rzecz.Spokojnie - co się Pan tak denerwuje? Nie ma Pan żadnego pomysłu? @@@ . |
#128 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Ja sobie popatrzę tylko, choć wiem, że Pan dalej będzie kręcić, mącić, kłamać i osobiście obrażać, gdyż to już taka Pańska metoda. A więc nie potrafi Pan skrytykować mojego rozumowania, albo boi się Pan. Pozostaje Panu tylko czcza gadana i chowanie się za plecami p. Meretseger (i jej ewentualnych konsultantów). Niech Pan więc popatrzy sobie, choć to raczej niemęskie zachowanie. |
#129 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Można powiedzieć, że cena, jaką trzeba zapłacić za ateizm, jest bardzo wysoka (dla mnie zbyt wygórowana).Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa czy "udowadniając boga" nadal wierzysz w boga? |
#130 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Spokojnie - co się Pan tak denerwuje? Nie ma Pan żadnego pomysłu? Jeżeli p. Meretseger wie na czym błąd polega, niech napisze od razu. Dlaczego chce zwlekać z odpowiedzią aż do poniedziałku? |
#131 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Wprawdzie nie wiem, co znaczy "brać nadaremno", ale chodzi właśnie o to: jeżeli chcesz uznać istnienie obiektywnego świata, musisz uznać istnienie obiektywnego obserwatora.Masz na mysli tego obiektywnego obserwatora, ktoremu w pewnym obiektywnym momencie obiektywnie sie objawilo, ze obiektywnie ulepil ch...jowych ludzi i obiektywnie ich utopil pozostawiajac jednego obiektywnie wybranego faceta aby ten subiektywnie sprobowal jeszcze raz podolac obiektywnym wyobrazeniom i zyczeniom obiektywnego obserwatora? A tak na powaznie to ten belkot z obiektywnym obserwatorem to da sie udowodnic? Czy jak zwykle po katolicku a priori zakladasz, ze Jahve jest obiektywny? Skad wniosek, ze Jahve jest obiektywny? Przeciez konstrukcja i budowa swiata to iscie subiektywna (bo kierowana wlasnymi planami i zachciankami) sprawa. |
#132 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | . Pani Meretseger: Zupełnie nieprzekonujący ten Twój wywód. Jest w nim poważna luka, trudna do uchwycenia na pierwszy rzut oka, sprawiająca, że niby logiczny ciąg dowodzenia zostaje zakłócony. Tak jak tancerka w pewnym momencie potyka się, gubi rytm i już go do końca tańca nie odzyskuje, tak Ty w pewnym momencie popełniłeś kiks. W którym - a, to już sam znajdź. Masz czas do poniedziałku.> Innymi słowy, wykazanie błędności rozumowania spoczywa na tym, kto rozumowanie przedkłada. Widzę, że na moich oczach powstaje nowa, świecka metodologia.Pani Meretseger: Spokojnie, w poniedziałek wszystko Ci wyłożę. Tylko ciekawa jestem, czy sam zauważysz swój purnonsens.Bogusławski: Co ratunku Pan szuka? U mnie Pan go nie wykuka. Spokojnie - co się Pan tak denerwuje? Nie ma Pan żadnego pomysłu?> Jeżeli p. Meretseger wie na czym błąd polega, niech napisze od razu. Dlaczego chce zwlekać z odpowiedzią aż do poniedziałku?Na przykład dlatego, iż to początek tygodnia. Ja zresztą poczekałby z wykazaniem tego kiksu nawet do 23.00. A dlaczego? Na przykład dlatego, iż to ładna godzina. Tuż przed godziną duchów. Zresztą to i tak nie ma znaczenia, gdyż wszystko, co niezgodnie z Pańską wiarą, jest przez Pana tylko do odrzucenia. @@@ . |
#133 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> Racjonaliści, aby odrzucić istnienie Boga, gotowi są do manipulacji słowami.Ta gotowość nie ma żadnego znaczenia - nawet gdyby istniała. Dla nauk przyrodniczych żaden "Bóg" nie istnieje, a większość racjonalistów opiera swoje poglądy na dorobku nauki. > Nie ma to nic do rzeczy. Przedmiot matematyczny (teoria) nie jest przedmiotem fizycznym i nie oddziałuje, zgoda. Ale nie dlatego nie oddziałuje, że nie jest przedmiotem fizycznym, ale dlatego, że jest przedmiotem matematycznym.Ot, jeden z przykładów "logiki katolika", czy kręcenia słowami, z których nic nie wynika. > Racjonaliści dla odrzucenia istnienia Boga poświęcająRacjonaliści po prostu "Boga, bóstwa i inne stwory w należytym im miejscu mają. > już nie tylko znaczenia słów, ale i logikę.Tak, inne znaczenie przypisują wielu fideistycznym terminom (np, bezznaczeniową pustotę) i na fideistyczną poplątaną logikę się nie zgadzają. > Ateizm, ażeby się utrzymać, popada w irracjonalizm.Ateizm, to jedno z wielu pojęć, których Pan używa nie rozumiejąc ich znaczenia. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,580588#w581654> Człowiek racjonalnie myślący nie da się jednak nabrać na sztuczki ateizmu.Gucio prawda katolik uzurpujący sobie nazwę racjonalisty potrafi wymyśleć na temat ateizmu takie cuda: Według soborowej Konstytucji o Kościele w świecie współczesnym nie istnieje jednoznaczna definicja ateizmu i wymienia jego wiele postaci: odrzucanie prawdy absolutnej, zaprzeczanie istnieniu Boga, zniekształcanie idei Boga, odrzucanie idei Boga jako protest przeciw złu, stawianie człowieka na miejscu Boga, ubóstwianie niektórych dóbr czy wartości ludzkich, wyolbrzymianie autonomii i wolności człowieka przy jednoczesnym zaprzeczaniu zależności człowieka od Boga, tłumaczenie rzeczywistości świata z punktu widzenia nauk przyrodniczych. Kościół odrzuca całkowicie "boleśnie zgubną doktrynę i jej działalność", a Paweł VI określa ateizm jako "najgroźniejsze zjawisko naszych czasów".
Sadzę, że zrozumienie wiary przez niewierzących jest bardzo trudne, ale na podstawie dotychczas poznanej literatury przedmiotu uważam, że zrozumienie przez wierzących ateistów, "dla których jakakolwiek wiara nie jest do niczego potrzebna" - jest niemożliwe. Aby nie szukać daleko, a znaleźć poglądy dla tego środowiska dosyć powszechne, zobaczmy, jak myśli wybitny współczesny katolicki filozof, religioznawca, profesor KUL, siostra urszulanka Zofia Zdybicka, zgodnie z myślą św. Tomasza wyrażoną np. przez Piusa XII w Humani Generis: " Prawdy dotyczące Boga oraz relacji między Bogiem i ludźmi przekraczają w sposób absolutny porządek rzeczy podpadających pod zmysły (...). Rozum ludzki natomiast w poszukiwaniu takich prawd napotyka trudności wynikające z wpływu zmysłów i wyobraźni oraz złych skłonności spowodowanych przez grzech pierworodny". Uważa, że natura Boga, bezdaru światła Objawienia Bożego, przekracza poznawcze możliwości ludzkiego zrozumienia, a dar ten, czyli 'Łaskę wiary' posiadają tylko niektórzy. Niewierzący z własnej woli są jej pozbawieni i dlatego ich zdolności intelektualne są ograniczone i mogą myśleć, co najwyżej, ateistycznie. Niektórzy polscy katoliccy religioznawcy * idą w tym epitetowaniu znacznie dalej. Ich wywody znacznie przekraczają niezrozumienie, wyziera z nich nietolerancja, a nawet nienawiść do inaczej myślących. Moim zdaniem, wynika to głównie z braku merytorycznych argumentów oraz intelektualnej niepewności własnego stanowiska. _________________
* Na przykład rozumienie ateizmu przez ks. Lecha Grabowskiego: "jasno wynika, że dziwna postawa myślowa ateisty możliwa jest wskutek fałszywego pojmowania nie tylko Boga, ale również istoty całego świata duchowego, charakteryzującego się właśnie wolnością. Natomiast błędne myślenie jest z kolei następstwem wypaczonej woli człowieka, który już ogranicza swe zainteresowania do świata materialnego, a tym bardziej w imię źle pojętej wolności uprawia samowolę, zaspokajając zachcianki swych niższych skłonności i z wolna coraz bardziej pogrąża się w świecie zmysłowym. (...) Nadto człowiek rozwiązły zatraca poczucie tyrani swojego ciała, fałszywie przypisując duchowi tyranizowanie, jako zdrowe wymogi duchowe nie zezwalają na tyranię zmysłów. (...) Te drastycznie występujące sprzeczności są już dostatecznym dowodem, że pozytywny ateizm jako rozumnie przemyślany światopogląd nie jest możliwy". Wielki Nieznany. Zarys religioznawstwa.> Odróżniam przedmiot fizyczny od opisu i wcale nie mówię, ze Bóg jest czymś w rodzaju matematycznego opisu. Bóg jest podmiotem oglądu obiektywnego świata. Nie zmusza mnie to do powiedzenia, że Bóg jest jakimś opisem (obiektywny opis może tkwić w Bogu). Ele mele dudki, Gospodarz malutki. Gospodyni jeszcze mniejsza, Ale za to roztropniejsza. Tere fere kuku, Strzela baba z łuku. Gdy zestrzeli gwiazdy z nieba, Zrobi dżemu, ile trzeba. Można tak pieprzyć nieskończenie, tylko z tego nic nie wynika. Nie mówię, że Brug to chemia tylko, że fizyka i tak fajnie fika. A co to ten Brug, a to ten co ma siedem nóg. Permanentne pieprzenie o Szopenie. Bzdury, z których nic nie wynika. Wierzyć można we wszystko, ale żaden "Bóg" ani żaden świat nadprzyrodzony dla nauk przyrodniczych nie istnieje.@@@ . |
#134 -2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? |
> > Jeżeli p. Meretseger wie na czym błąd polega, niech napisze od razu. Dlaczego chce zwlekać z odpowiedzią aż do poniedziałku?> Na przykład dlatego, iż to początek tygodnia. To już nie irracjonalizm, to dom wariatów. Naprawdę nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. > Ja zresztą poczekałby z wykazaniem tego kiksu nawet do 23.00. A dlaczego? Na przykład dlatego, iż to ładna godzina. Tuż przed godziną duchów. "Racjonalna" odpowiedz. Racjonalna odpowiedz jest natomiast taka, że p. Metetseger ma pomagiera, który ma dać odpowiedz do poniedziałku. Zbyt grubymi nićmi szyte to jej "wiem, ale nie powiem do aż do poniedziałku". Myślę, że poradzę sobie i z pomagierem, ale zobaczymy. > Zresztą to i tak nie ma znaczenia, gdyż wszystko, niezgodnie z Pańską wiarą, jest przez Pana tylko do odrzucenia. Jak nie ma znaczenia, to niech p. Meretseger teraz przedstawi krytykę. Bardzo nieudolnie broni Pan p. Meretseger. Jeżeli tak postępują prominentni racjonaliści, to chyba koniec "Racjonalisty", nie uważa Pan? |
#135 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Czy Bóg istnieje? | > Chcę tylko pokazać, że pojęcia obiektywnego świata i obiektywnego obserwatora (Obserwatora) są ze sobą połączone.Pojęcia tak. > Jeżeli zgadzasz się na obiektywny świat, musisz zgodzić się na Obserwatora. Jeżeli odrzucasz istnienie Obserwatora, to ceną, jaka musisz za to zapłacić, jest odrzucenie istnienia także obiektywnego świata.Zgodzę się na świat, którego nie można nazwać obiektywnym. Bez obserwatora nie ma opisu, więc nie można światu nadawać określeń. Więc istnieje świat bez przymiotników. A właściwie nawet nie świat tylko nie wiadomo co. Bo nazwę też musi nadać jakiś obserwator. > Można powiedzieć, że cena, jaką trzeba zapłacić za ateizm, jest bardzo wysokaPrzesada. > (dla mnie zbyt wygórowana)Chyba, że tak. > >>Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas wiedział, na czym ten opis polega.To prawda, ale co z tego wynika? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|