Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Bóg istnieje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-05-2014 15:49avatar (62 punktów)Czy Bóg istnieje?
Ocena 3 na 3
Czy Bóg istnieje? - to często zadawane, ale niewłaściwe pytanie. Należało by raczej zapytać dlaczego tylu ludzi na świecie w coś wierzy i dlaczego religia odgrywa tak wielką rolę?

Dlaczego uważam że nie powinno się pytać czy Bóg istnieje? W moim przekonaniu odpowiedź powinna brzmieć - i tak i nie a to świadczy o niewłaściwości pytania.

Dlaczego jedna z odpowiedzi powinna brzmieć - tak? Trudno powiedzieć że coś nie istnieje skoro to coś jest w umysłach i na ustach większości ludzi. Jeśli pojęcie Boga jest tak powszechnie uznawane i powtarzane, jeśli ma ono tak wielki wpływ na życie i niestety co trzeba dodać śmierć wielu ludzi to trudno zaprzeczać jego istnieniu. Uważam zatem że Bóg istnieje, ale oczywiście nie materialnie w naszych umysłach, istnieje jako idea. Można by to porównać to do programu komputerowego który jest tylko informacją zapisaną na materialnym chipie lub dyskietce, ale właściwie jest czymś co nie posiada materialnej formy. Czy można powiedzeć przez to że na przykład program Windows nie istnieje?

Dlaczego druga odpowiedź na powyżej postawione pytanie według mnie brzmi - nie.
Nie potrafię się sam przekonać ani nikt inny jak dotąd nie potrafił mnie przekonać że Bóg istnieje jako konkretny byt. Byt, który jest w określonym miejscu i tu i wszędzie. To dla mnie zbyt abstrakcyjne a ściślej mówiąc nieprawdopodobne. Czytałem na ten temat wiele książek i rozmawiałem z wieloma osobami i niestety im bardziej się tym interesuję tym bardziej upewniam się w swoim przekonaniu.

A zatem mogę powiedzieć że wierzę w istnienie Boga, ale jedynie jako niezwykle potężną i wpływową ideę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..
#31
13-05-2014 11:27
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi kulka_na_mole
>Herezje wypisujesz. Bóg jest stwórcą wszechświata, a nie produktem jego istnienia. Musisz się wyspowiadać ze swoich pomysłów, cobyś do Piekła nie trafił na wieczność.
Niczego nie muszę. Myli Ci się wniosek, jako wynik logicznego myślenia, z dogmatem babci Wiesi.

#32
13-05-2014 11:37
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi hmhmm
>Tak, Bóg istnieje. Nie tylko jako idea, również jako osoba. Piszę tak nie dlatego, że tak mówią księża, nie dlatego, że w Biblii napisane jest JA JESTEM. Wiem to, ponieważ sam Go doświadczyłem. Nie ma sensu opisywać tutaj czegoś, co człowiek, który tego nie przeżył, nie zrozumie...

Doświadczenie powinno być powtarzalne i weryfikowalne.

>Domyślam się już reakcji niektórych na moje słowa. Niemniej jednak zdania nie zmienię.
>Każdy, kto szuka Boga znajdzie go.

Nikt nie pokazał nigdy z kolei, że go znalazł.

>Za pomocą słów możemy wszystko udowodnić i wszystko obalić. Zdanie człowieka powinno polegać również na jego doświadczeniu...

Wolę polegać na czymś weryfikowalnym i udowadnialnym.

#33
13-05-2014 11:41
 Ocena 2 na 4
Jan Własnowolny (377 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
>Jasiu... to jest portal dla inteligentnych.

********************************

Brzostusiu

Uderz w stół, nożyce się odezwą.

Bardzo ładnie, że dokładasz cegiełki

do tej budowli.

Ja na murarce się nie znam, ponieważ jestem

ekonomistą, ale na temat inteligencji

mam wyrobione zdanie.

***************

Inteligencja, to coś innego niż wykształcenie

To wyczucie, poczucie, powonienie, smak

Kiedy można,

kiedy trzeba

Kiedy nie,

a kiedy tak.

*******

Plus dla Ciebie za kulturę wypowiedzi.

Pozdrawiam JW

***

P.S.
Budująca jest ta kultura
w zestawieniu z "szarlejącym"
nachalnym i zniechęcającym
chamstwem.

***

#34
13-05-2014 19:00
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
.
A choćby jakieś najmniejsze dowodziki (takie tyci-tyci) na choćby znikome prawdopodobieństwo - poza wiarą,
to gdzie można znaleźć?

>Gdzie są dowody na to, że eneria i materia istnieje od zawsze? A Pan tak uważa przecież.
Znowu Pan manipuluje moimi wypowiedziami i kłamie. Jest to metoda doskonale wypracowana przez forumowych fideistów, a ponadto to jakie ma znaczenie wieczne lub nie istnienie materii? Jeżeli materia istnieje tylko od czasu
"wielkiego wybuchu", to co to zmienia? Pan - wzorem pana Parysa - chciałby na czubku czasu umieścić "Pana z długą Brodą".

Przecież religijne koncepcje różnych Bogów-Zapchajdziurów, to w nauce czysta żenada i współcześnie na gruncie nauk przyrodniczych tak czynić, to wprost nie wypada.
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,492101#w503597

>Panu w swoich rozmyślaniach wystarczy tutaj logika i rozum, bez dowodu przyjmuje Pan ten fakt.
Nie, Szanowny Panie, ja do logiki i rozumu odwołuję się stosunkowo rzadko. Najistotniejsze są dla mnie zawsze ustalenia nauk przyrodniczych, a najwyższym kryterium prawdy jest doświadczalna powtarzalność (praktyka).
www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,573743#w576082
Rozum, matematyka logika i język są dla mnie tylko narzędziami dla ludzkiego opisu istniejącej obiektywnie rzeczywistości. To Pan tu odwołuje się często do logiki, tyle że Pan sam wcale jej się nie trzyma w swoich wywodach.
www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614722
www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787

>Dlaczego? Bo pasuje Panu do światopoglądu.
Znowu wyciąga Pan kłamliwe wnioski - tylko po to aby interlokutorowi przywalić - pozbawione najmniejszych merytorycznych i faktycznych podstaw. Jest zupełnie odwrotnie. Ja swój światopogląd buduję w oparciu o ustalenia nauki i moje poglądy na rzeczywistość wynikają z mojej wiedzy o tych ustaleniach. Do tej wiedzy wielokrotnie konkretnie się odwoływałem. Prawie zawsze (nawet w tym poście) załączając linki. Mam taki zwyczaj odwoływania się do źródeł, bez manipulowania nimi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,559928#w559937

>Ja, stosując te same nrzędzia
Stosowanie tych samych narzędzi w różnych światach jest wprost niemożliwe. Ja poruszam się na ustaleniach nauk przyrodniczych, a Pan opiera się na dogmatach swojej wiary, która jest wybiórczym zlepkiem różnych religijnych wierzeń.

W naukach przyrodniczych materia jest definiowalna, wielokrotnie zdefiniowana i jej istnienie poświadczane doświadczalnie, natomiast termin "Bóg" jest terminem pustym, niezdefiniowanym i już choćby przez samo to praktycznie nieweryfikowanym. Bóg dla nauk przyrodniczych nie istnieje.

>dochodzę do innych wniosków, które Panu nie pasują ze względów światipoglądowych i dlatego oczekuje Pan dowodu.
Powyższe Pańskie wnioski są niczym nie uzasadnione. Ja zupełnie nic nie mam do Pańskiej wiary i uważam, że wolno Panu wierzyć we wszystko, ale Pan usiłuje wejść ze swoją wiarą na grunt nauk przyrodniczych, a tu obowiązuje paradygmat naukowy, w którym spekulatywne uzasadnianie istnienia wymyślonych stworów jest całkowicie nieakceptowalne. Tak, w naukach przyrodniczych aby potwierdzić istnienie czegokolwiek należy przedstawić weryfikowalne dowody. To nie ma nic wspólnego z tym co mi lub Panu pasuje.

>To jest właśnie nieuczciwość intelektualna.
Tak, to taka chrześcijańska postawa zrzucanie wszelkich łajdactw na innych. Niedoścignionym mistrzem tego jest teraz na naszym forum pan Elasp, ale inni fideiści starają się mu dorównać.

PS. Zarzuca mi Pan, że nie podrzucam Panu argumentów przeciwko moim poglądom(!)
Tu akurat wykaz "obrońców" Pańskiego stanowiska znalazłem u Piotra Bylicy:

SPOSOBY GODZENIA RELIGII Z NATURALIZMEM NAUKI

W wielu publikacjach starających się godzić religię z naturalistyczną nauką spotkać można pewne typy zabiegów będących próbami uniknięcia konfliktu poprzez dostosowanie religii do naturalizmu naukowego. Niektóre z tych zabiegów prowadzą do sformułowania stanowiska określanego jako teizm naturalistyczny lub naturalizm teistyczny. (...)

Teistyczny naturalizm (czy teizm naturalistyczny) propagowany jest przede wszystkim przez chrześcijańskich myślicieli. Znaczne grono stanowią wśród nich teologizujący przedstawiciele nauk przyrodniczych, a także filozofowie i teolodzy, którzy nie prowadzą badań w obszarze nauk przyrodniczych oraz religijni naukowcy niemający formalnych związków z naukami teologicznymi. Do najbardziej znanych należą Ian G. Barbour (fizyk z wykształceniem teologicznym), John Polkinghorne (fizyk, anglikański duchowny), Arthur Peacocke (biolog, anglikański duchowny), Francisco J. Ayala (biolog, były dominikanin), Howard Van Till (fizyk, związany ze wspólnotą kalwinistyczną), Ernan McMullin (filozof nauki, teolog, ksiądz katolicki), John F. Haught (teolog katolicki); George V. Coyne (astrofizyk, wieloletni dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, jezuita), Nancy Murphy (filozofka, związana ze wspólnotą ewangelikalną). Wśród polskich reprezentantów tego nurtu wymienić należy przede wszystkim wspomnianych wcześniej ks. Michała Hellera i abp. Józefa Życińskiego.
Może Pan sobie ich postudiować, ale to wezwanie jest rzucaniem grochem o ścianę każdy fideista bez żadnego czytania i tak wie lepiej. www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,612740#w615303
Pan też - nawet bez przeczytania ze zrozumiem tego, co Panu napisałem - zarzuca wszystkie możliwe nieuczciwości erystyczne.

@@@
.

#35
13-05-2014 12:14
 Ocena 5 na 7
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski

>Jedyne co można powiedzieć o bogu na pewno, to tyle, że jest wysoka szansa, iż istnieje.

hej,
No to bardzo niewiele !
Swoją wypowiedzią obaliłeś właśnie setki religijnych dogmatów ... dzięki ci za to !
Pewnie wiesz , że za te dogmaty wymordowano miliony ludzi ... te ofiary idą na konto tej wysokiej szansy istnienia ...

Bóg nie istnieje ( w umysłach ludzkich jednak istnieje tak jak bajki o krasnoludkach lub potworach ) Na całe szczęście nie istnieje bo gdyby istniał to mielibyśmy do czynienia z najbardziej zdegenerowaną , chorą , zepsutą istotą jaką sobie można wyobrazić !
Wszyscy mamy miliardy powodów aby tak sądzić . Mamy dowody a nie wysokie szanse .
Wierzący mają święte tajemnice , które umożliwiają im wiarę w to , że kilkumiesięczne dziecko cierpiące z tysiący znanych nam powodów to jest SAMO DOBRO i jest najlepszą rzeczą jakie je może spotkać .
Wiara w coś tak ohydnego może być wyłącznie produktem czy skutkiem poważnej choroby bo w złe intencje nie chce wierzyć ... może jestem zbyt naiwny ...
pozdrawiam serdecznie
makuś

#36
13-05-2014 12:31
 Ocena 1 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
>Jasiu... to jest portal dla inteligentnych. Dlatego też, jeśli nawet nie zgadzasz się z czyimś wywodem, to podważ go, zniszcz argumentami, zabij mnie swoim intelektem!

www.racjonalista.pl/forum.php/s,617375

#37
13-05-2014 13:05
 Ocena 7 na 7
KORUND (4922 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
>Jakie macie przesłanki, poszlaki, że materia i energia istnieje od zawsze, skoro wszystko co obserwujemy zawsze ma swoją przyczynę lub przyczyny?
-Ja nie wiem czy materia istnieje od zawsze. Nie wiem skąd się pierwotnie wzięła, ani nawet jak rozumieć to "zawsze". Co nie zmienia faktu, że brak jest przesłanek, aby dopatrywać się tu ingerencji rzekomego stwórcy, jak i jego istnienia, jeżeli naprawdę chcemy się opierać na logice i rozumie. Wiemy skąd wziął się rozum i niektórzy nawet potrafią z niego korzystać na tyle logicznie, że dzięki temu wiemy, skąd się wziął. A skąd miał wziąć się bóg? Gdzie się podziewa? Do czego jest potrzebny? Albo do czego jemu potrzebni są ludzie? Na czym opierać to rzekome wysokie prawdopodobieństwo jego istnienia? Na mocnym chciejstwie i osobistych odczuciach? Na karkołomnym dopasowywaniu faktów do religijnych teorii? Jeżeli wszyscy bardzo mocno zechcą by istniał i sobie nawzajem udowodnią, że istnieć musi, to zaistnieje?

#38
13-05-2014 13:06
 Ocena 6 na 6
farmer (22440 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski

>Nie odbijam "piłeczki", chcę pokazać, że logika i rozum (bez dowodów i przesłanek) może wystarczać aby coś móc powiedziec o świecie. Moje rozumowanie w sensie metodoloigcznym nie różni się od tego, które prowadzi do wniosku, że materia i energia istnieje od zawsze.
>Chyba że macie inne zdanie, chętnie poznam.

Tyle że sensownie o tym może pogadać pewnie kilku gości na tej ziemi którzy siedzą w tym po uszy. Jesteś zawsze o krok za nimi. Czy jest to teraz czy było by to 1000 lat temu czy za 200 lat.

A jakie Ty masz przygotowanie merytoryczne? Wiesz, zupełnie inaczej podchodzi się do dorobku naukowca a inaczej do opowieści "szwagra".
Tak samo jak Ty podchodzisz do rewelacji że ktoś miał objawienie i widział boga lub Matkę Boską.

Dlaczego logika i rozum ciągle prowadzą naukowców w stronę jakichś bozonów, cząsteczek, energii a nie w stronę boga? Ty po obserwacji świata dostrzegasz boga a oni to widzą zupełnie coś innego.


1000 lat temu metody badawcze były zaiste "proste" jak w tej historii o włóczni
....Piotr Bartłomiej 8 kwietnia 1099 roku z własnej woli poddał się tak zwanej próbie ognia- miał przejść po rozżarzonych węglach i przeżyć jeśli jego słowa są prawdą, a odkrycie jest prawdziwym przedmiotem pochodzącym z I wieku naszej ery. Udało mu się lecz z powodu otrzymanych obrażeń umarł po kilku dniach- 20 kwietnia




#39
13-05-2014 14:01
 Ocena 3 na 5
szarley (54906 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Jan Własnowolny
>Budująca jest ta kultura
>w zestawieniu z "szarlejącym"
>nachalnym i zniechęcającym
>chamstwem.
>***

Jan Własnowolny:
Cytat:
Jeśli dzisiaj stać ludzi na morderstwa bezbronnych górników i stoczniowców w imię ideologii, to do jakiego fałszu i barbarzyństwa w imię religii musieli być zdolni w tamtych zamierzchłych czasach, gdy rządziło prawo silniejszego i bogatszego
--------------------- PRAWO KADUKA ?


Chamsko, nachalnie i zniechęcająco proszę o źródło.
Proszę o informację gdzie to dziś w imię ideologii morduje się bezbronnych górników i stoczniowców

Jan Własnowolny:
Cytat:
Co wobec tego - jaki wybór pozostaje agnostykom i ateistom z awersją do komuny ? Czyżby tylko emigracja ? Nieoficjalnie sięgająca już 30 milionów.

Chamsko, nachalnie i zniechęcająco proszę o źródło.
Proszę o informację kiedy z Polski wyjechało 30 milionów ludzi

Jan Własnowolny:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,617375
Chamsko, nachalnie i zniechęcająco proszę o informację na którym uniwersytecie wykonano to doświadczenie, jakie poważne pismo naukowe opublikowało wynik tego eksperymentu

#40
13-05-2014 14:28
 Ocena 1 na 1
lipschitz (1674 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
>Nie odbijam "piłeczki", chcę pokazać, że logika i rozum (bez dowodów i przesłanek) może wystarczać aby coś móc powiedziec o świecie.

Coś z pewnością, ale czy to coś będzie odpowiadać rzeczywistości? Logicznie miałbyś niewielkie szanse odkryć, że cięższe i lżejsze, upuszczone w jednej chwili spadną na ziemię w tym samym momencie. Inaczej mówiąc: będziesz ponosił porażki w swoim rozumowaniu nawet w przypadku rzeczy nieskomplikowanych, w przypadku drobiazgów a cóż dopiero kiedy będzie chodzić o nieco bardziej złożone kwestie. Zerknij na osiągnięcia ludzkiego rozumu przed okresem, kiedy zaczęła się kształtować metoda naukowa, do jakich absurdów ten rozum potrafił prowadzić i jak rzadko dane przekonanie odpowiadało rzeczywistości. Ale nawet ci, którzy w jakiś sposób liczyli się z faktami także gdzieś tam ugrzęźli w rozumowych abstrakcjach.

Logika to tylko narzędzie, którego praktyczna skuteczność zależy od materiału nad którym pracuje, tym materiałem są fakty, a im ich więcej, tym większa szansa na właściwy wniosek - szansa, bo nadal nie pewność. To byłoby coś niewiarygodnego domyślić się czegokolwiek bez dowodów i przesłanek, w historii ludzkości nie widzę jednej osoby, która tej sztuki dokonała.

hmhmm (-4 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi daddy
Nie musisz się ze mną zgadzać.

#42
13-05-2014 17:22
 Ocena-3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?

Dowód na istnienie Boga (dla) racjonalistów.


1. Każdy podmiot istniejący w świecie fizycznym spostrzega ten świat przyjmując jakiś punkt widzenia, a więc spostrzega ów świat z pewnej perspektywy.

2. Różne podmioty widzą ten świat z odmiennej perspektywy.

3. Każda z takich perspektyw jest subiektywna, tzn. powiązana z określonym podmiotem oraz jego miejscem w świecie.

4. Jeżeli jednak nie istnieje obiektywny sposób ujmowania tego świata ("Boski punkt widzenia"), nie istnieje "obiektywny świat".

5. Jeżeli istnieje obiektywny świat, istnieje obiektywny Obserwator.

6. Istnieje obiektywny świat.

7. Istnieje Obiektywny Obserwator (Bóg).

Wynika stąd, że jeżeli nie istnieje obiektywny Obserwator, nie istnieje obiektywny świat. W tym sensie (tzn. przynajmniej w tym sensie) Bóg jest Twórcą świata i podtrzymuje go w istnieniu.

#43
13-05-2014 18:10
 Ocena 1 na 1
Maryland (144 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Brzostowski
>Jest to wysoce prawdopodobne.
Chciałbym wiedzieć co to znaczy wg kolegi "wysoce prawdopodobne", dlatego proszę kolegę, aby trochę to rozwinął. Ponieważ mnie wydaje się, że zbiór, do którego należy prawdopodobieństwo powstania życia na jakiejkolwiek planecie jest już bardzo mały, prawdopodobieństwo jest bardzo niskie. Biorąc pod uwagę rozmiar wszechświata taki zbiór nabiera znaczenia, ale nie nazwałbym go i tak "wysoko prawdopodobnym". Jeśli twierdzimy do tego, że mógł wyewoluować jakiś super inteligentny byt, to stanowi to naprawdę jakąś małą część zbioru tego, że powstało życie. Zastanawia mnie fakt jak można nazwać takie zdarzenie "wysoce prawdopodobnym"

Mam też inne pytania, to już zależy od uprzejmości kolegi, czy zechce na nie odpowiedzieć. Sam byłbym wdzięczny, gdyby kolega odpowiedział na te pytania. Mianowicie, kolega stwierdza (może w innym wątku), że jest teistą. Chcę się tutaj dowiedzieć, czy przedstawicielem jakiejś konkretnej religii, czy sam sobie kolega tworzy ideę boga. Dodatkowo, moim zdaniem, jeśli kolega jest teistą tylko z powodu uczynionego wyżej założenia, że "jest wysoce prawdopodobne istnienie takiego bytu" jest to postawa niepraktyczna, ponieważ moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest to, że zabawki żyją jak w Toy Story, dlatego jeśli uznajemy, że przyjmujemy postawę teisty, na podstawie tego, że jest coś prawdopodobne, to nie powinniśmy odrzucać innych twierdzeń, które są jeszcze bardziej prawdopodobne i dla przykładu z tymi zabawkami, powinniśmy się z nimi obchodzić w sposób delikatny.
Dodatkowo jeszcze jako teista powinien kolega uznawać, iż ten byt, którego prawdopodobieństwo już omówiłem, ingeruje bezpośrednio w kolegi życie i otoczenie. Na czym te interwencje miałyby polegać, dlaczego kolega jest przekonany, że rzeczywiście one są?

#44
13-05-2014 18:38
 Ocena 1 na 5
hmhmm (-4 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi KORUND
A skąd Ty wiesz, że jesteś głodny, czy najedzony? Skąd wiesz, czy kogoś kochasz, czy nienawidzisz? Po prostu to wiem.

Chcesz więc opisu. Proszę bardzo. O ile w ogóle można to słowami opisać. Weź miłość, dobro, akceptację, wiedzę, potęgę i siłę największe jakie znasz. Weź też przyjemność, największą, jakiej kiedykolwiek doświadczyłeś. I wyobraź sobie, że to wszystko co wymieniłem jest nieskończone. Poznając Boga, doświadcza się tak ogromnej rozkoszy, że zaczyna się umierać. Całe ciało doświadcza tego, jednak jest to tak przytłaczające, że kolana same się uginają, to przeżycie dosłownie wyrywa serce z piersi i wyciska łzy z oczu. Nie ma tutaj żadnego strachu, żadnego bólu, nie ma smutku ani żalu, że się coś zostawiło, nie interesują człowieka żadne niedokończone sprawy. Jest tylko pragnienie bycia z Bogiem. I śmiało mogę powiedzieć, że pięciu minut takiego stanu nie wytrzyma nic, co żyje. Rozkosz jest nie do opisania znanym nam językiem.

To nie jest doświadczenie laboratoryjne, tylko dar. Nie można tego zrobić, czy powtórzyć, można jedynie otrzymać. Nie wiem, dlaczego go dostałem. Nie jestem ani człowiekiem dobrym, a już na pewno nie jestem godny naśladowania. Daleko mi do chrześcijańskich ideałów.

Mówię poważnie, zrobiłem dużo rzeczy godnych potępienia nie tylko w oczach wierzących. Większość ludzi, wiedzących o nich uważa mnie za śmiecia i szumowinę.

Kiedyś jednak było inaczej. Oddałem Bogu wszystko, a to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba, niespodziewanie. Możesz to nazywać przeżyciem szczytowym, możesz to nazywać kłamstwem. To już jest tylko i wyłącznie Twój wybór, jak to określisz. Ja mówię Ci prawdę.

Nie oszukujmy się, za prawdziwą, głęboką i żywą wiarę przychodzi człowiekowi słono zapłacić. Nie byłem w stanie sprostać tej cenie. Okazałem się zbyt słaby.

Nie wiem, po co w ogóle się tutaj zalogowałem. Nie jest to portal, który by mnie jakoś szczególnie interesował, trafiłem tutaj niejako przypadkiem, a pierwsza moja odpowiedź w tym temacie była, nie ukrywam, bezmyślna. Może stało się tak, żeby Twoje poszukiwania okazały się w końcu owocne? Ja Boga znalazłem w miłości i w biblii, choć jest ona pełna nie tylko symboli, ale i sprzeczności. Nie ukrywam też, że nie wszystko mi się w niej podoba.

Gdybyś jednak dalej szukał, to uważaj na ludzi, którzy będą chcieli to wykorzystać do swoich celów i Cię zniewolić. Filozofów, pozornie wierzących, kaznodziejów i różnych "świętych proroków". Wielu z nich bardziej interesuje zysk od Boga. Tak samo wielu z nich nienawidzi ludzi lub pewnych grup ludzi. Takie osoby nie są z Boga. Uważaj też na ślepy fanatyzm. Unikaj naiwności i pamiętaj też, że każdy grzeszy...

Decyzja ma być podjęta, przez Ciebie i nikt i nic nie ma prawa na nią wpływać. Zrób jak Ty chcesz, nie ja, nie ludzie, którzy podzielają moje zdanie i nie tacy, którzy są mu przeciwni.

Tutaj poznanie przychodzi z czasem, a jego szczyt osiąga się nagle i niespodziewanie.

Nie sądzę, by moja obecność tutaj, poza tą odpowiedzią, przyniosła cokolwiek poza podnoszeniem ludziom ciśnienia. Dalej, to możemy sobie dyskutować, a to raczej nikomu nie przyniesie pożytku.

Być może któregoś dnia sam przeżyjesz, to, co próbowałem, choć nie dałem rady opisać. Czego Ci życzę, nie pożałujesz.

Szanuję Twoje przekonania, jakie by nie były i nie zamierzam ich ani zmieniać, ani obalać.

Masz oczywiście rację co do tego, że za pomocą słów można wszystko stwierdzić i wszystko podważyć. Choć nadal uważam, że kto szuka, ten znajduje.

Na początek wiesz wszystko, co potrzebujesz wiedzieć.

Żegnam i życzę wszystkiego dobrego.

#45
13-05-2014 18:45
 Ocena 4 na 4
qerfy (677 punktów)Odp: Czy Bóg istnieje?
W odpowiedzi Elasp
>
Dowód na istnienie Boga (dla) racjonalistów.

> 1. Każdy podmiot istniejący w świecie fizycznym spostrzega ten świat przyjmując jakiś punkt widzenia, a więc spostrzega ów świat z pewnej perspektywy.

Prawda

> 2. Różne podmioty widzą ten świat z odmiennej perspektywy.

Prawda

> 3. Każda z takich perspektyw jest subiektywna, tzn. powiązana z określonym podmiotem oraz jego miejscem w świecie.

Prawda

> 4. Jeżeli jednak nie istnieje obiektywny sposób ujmowania tego świata ("Boski punkt widzenia"), nie istnieje "obiektywny świat".

Fałsz. Z faktu, że nie istnieje całkowicie obiektywny sposób ujmowania świata, nie wynika, że nie istnieje obiektywny świat.

> 5. Jeżeli istnieje obiektywny świat, istnieje obiektywny Obserwator.

Fałsz. Istnieje obiektywny świat, natomiast każdy podmiot postrzega ten świat ze swojej subiektywnej perspektywy co jest treścią pkt.3

> 6. Istnieje obiektywny świat.

Prawda

> 7. Istnieje Obiektywny Obserwator (Bóg).

Fałsz. Całkowita obiektywność do punkt graniczny do którego można się zbliżać, ale nigdy nie można go w pełni osiągnąć.

> Wynika stąd, że jeżeli nie istnieje obiektywny Obserwator, nie istnieje obiektywny świat. W tym sensie (tzn. przynajmniej w tym sensie) Bóg jest Twórcą świata i podtrzymuje go w istnieniu.

Nie wynika

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365