Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozliczenie 25-lecia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
03-06-2014 00:29Mariusz Agnosiewicz (moderator)Rozliczenie 25-lecia
Ocena 7 na 7
Stowarzyszenie Klub Pojednanie w załączeniu przesyła jubileuszowy materiał pn. Rozliczenie 25-lecia.
Redakcja przedkłada do wiadomości / pod dyskusję

Cytat:
Toruń, 4 czerwca 2014 r.

Klub Pojednanie

Do Władz Państwowych i środowisk opiniotwórczych

Rozliczenie 25-lecia

Mija 25 lat od dnia, w którym miała się oczyścić i odrodzić Polska sprawiedliwa, solidarna, etyczna, przyjazna ludziom i sąsiadom. Obie skonfliktowane strony, socjalistyczna i solidarnościowa - przynajmniej ich szerokie masy - wierzyły, że jest to możliwe, że da się zrealizować porozumienie i współpracę, co przełożyło się w więcej niż umiarkowane poparcie dla Okrągłego Stołu, mimo że symptomy choroby przyszłego państwa i społeczeństwa były już widoczne, za fasadą słów o demokracji i gospodarce rynkowej kryła się pazerność, przewrotność i kłamstwo.

Ludzie Drugiej Solidarności przejmując władzę od realnego Socjalizmu stworzyli państwo klasowe ze wszystkimi jego wynaturzeniami. Momentalnie, z dnia na dzień zdradzono i zniszczono idee i etos Socjalizmu i Solidarności stojące na przeszkodzie w realizacji kapitalistycznych i nacjonalistycznych wizji.

Zakwestionowano pół wieku współpracy i życia w przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Rozgrabiono majątek narodowy Polski Ludowej za bon 20. złotowy, zlikwidowano własność wspólną, odrzucono sprawiedliwość społeczną, zniszczono przemysł, skradziono wartość dodatkową, stworzono antagonistyczne klasy społeczne, rozbito jedność narodową, sklerykalizowano państwo, powołano darwinowską etykę kapitalizmu i nacjonalizmu, porzucono odpowiedzialność państwa za gospodarkę i egzystencję w myśl nakazów: "pierwszy milion trzeba ukraść", oraz: od dzisiaj radźcie sobie sami a jeśli nie potraficie - idźcie na śmietnik. Uznając się za półbogów przyznano sobie prawo do orzekania kto jest zbawiony - kto potępiony, stosując współczesną inkwizycję czyli lustrację i dekomunizację, jątrząc, skłócając i niszcząc ludzi, tworząc mity i fałszywe legendy dla zaspokojenia metafizycznej nienawiści i infantylnej megalomanii. Legły w gruzach wszelkie normy i zasady etyczne, zdrada państwa stała się cnotą, grabież majątku nobilitacją. Kuklińscy, żołnierze wyklęci (a może bandyci), fałszywi nauczyciele i złodzieje stanęli na piedestałach.

Aby nie dopuścić do władzy klasy robotniczej i szerokich rzesz społeczeństwa zlikwidowano Pierwszą Solidarność i powołano nieprawą Drugą "S" opanowaną przez wtajemniczonych. Dla legitymizacji nowej władzy stworzono faszystowski IPN - Instytut Polskiej Nienawiści, który poprzez zrównanie komunizmu, socjalizmu i Polski Ludowej z nazizmem poniżył, oczernił i zbezcześcił znaczną część Polaków odsuwając ich od wpływu na losy kraju. Doprowadziło to do narodowej paranoi, wzajemnej nienawiści, skłócenia każdego z każdym, agresji i odwetu. Czego odbiciem stała się katastrofa smoleńska i późniejszy obłęd.

Dla odwrócenia uwagi od złego zarządzania państwem i ogólnej frustracji, a w szczególności od wielkiego bezrobocia, niesprawiedliwości społecznej, przywilejów dla tzw. klasy średniej, ogromnej emigracji i wszechobecnej przewrotności skierowano niezadowolenie społeczne na wygodnego kozła ofiarnego jakim od roku 1989 stał się antykomunizm i rusofobia (zastępujące antysemityzm), poprzez permanentne podtrzymywanie nienawiści do Rosji i Rosjan co osiągnęło kulminację w poparciu dla faszystów i nacjonalistów na Majdanie i Ukrainie.

Polska i Polacy rozmywają się i nikną w kapitalistycznym świecie, w którym góruje indywidualizm, egoizm, interes klasowy, ekshibicjonizm i demoralizacja prowadzące do zatomizowania, wykorzenienia i zatraty wartości humanistycznych, prócz wzrostu tożsamości nacjonalistycznej o cechach klerykalnych.

Stowarzyszenie Klub Pojednanie stwierdza, że 25 lat temu Polska wkroczyła na drogę regresu, i choć chwilowo mamy złudne poczucie powodzenia to czekają nas jeszcze ciężkie chwile.

Za Stowarzyszenie Klub Pojednanie
/-/ Jerzy Smaliński /-/ Zbigniew Poraziński /-/ Marek Berak
/-/ Marian Krogulec /-/ Dorota Łukasik /-/ Tadeusz Olszewski
oraz 63 sygnatariuszy Listu


W podobnym klimacie zdanie z prawej strony:

Cytat:
Demokracja w kraju jest tłamszona, a społeczeństwo jest zmanipulowane - mówił socjolog prof. Piotr Gliński. Profesor Piotr Gliński krytycznie ocenił 25-lecie zmian ustrojowych w Polsce. "25 lat III RP to historia zdrady elit" - mówił na Uniwersytecie Warszawskim. Dodał, że demokracja w kraju jest tłamszona, a społeczeństwo jest zmanipulowane. Wskazał, że jest to skutek działalności mediów i "chętnie poddających się temu" polityków.

www.stefcz(*)storia-zdrady-elit,10786155684

Cytat:
Dominik Feliks, młody człowiek, który wziął udział w organizowanym przez Sejm dniu dziecka, wytknął antyobywatelski charakter III RP. "Pragnę Wam powiedzieć, że cały ten projekt - Sejm Dzieci i Młodzieży, jak i ta uchwała, nad którą dziś debatujemy - to zwykła szopka zorganizowana przez rządzących" - zaczął swoje przemówienie Feliks. Jego słowa spotkały się z oklaskami. Feliks kontynuował. "Próbuje się nam wmówić, że możemy mieć jakiś wpływ na nasz kraj. A tak naprawdę nic nie możemy zmienić. W ciągu 25 lat tu do Sejmu zostało złożonych kilkadziesiąt wniosków obywatelskich. Każdy z osobna poparło minimum pół miliona Polaków. Prawie wszystkie te inicjatywy zostały odrzucone jedną ręką przez siedzących tu na co dzień posłów. Naszą jedyną możliwością wyboru jest wybranie sobie raz na pięć lat pana, który będzie nam coś ograniczał, będzie nam coś nakazywał, który będzie nam mówił, jak mamy żyć" - tłumaczył młody "poseł". Odniósł się do tez, jakie słyszy w wypowiedziach polityków. "Często słyszę, że 25 lat demokracji, to 25 lat wolności. Otóż nie. Chciałbym wam powiedzieć, że demokracja nie równa się wolność. Obecnie mamy demokrację, a nie mamy prawdziwej wolności.

www.stefcz(*)rawdziwej-wolnosci,10788186636
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#151
06-06-2014 23:05
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi szarley
>>>>>Argument, że Francuzi coś zrobili mnie nie przekonuje
>>>>Mistrzostwo. Argument mnie przekonuje bo nie......
>>>Co z tego wynika?


>3 Proszę , nie posługuj się arugumetami z autorytetów
Gadanie o gadaniu, mowa trawa itp.

Mógłbyś choć znaleźć dla poparcia swojego wywodu choć jedną elektrownie stawianą od zera na "gołym polu" przez prywatnego inwestora nie związanego w żaden sposób z sektorem państwowym czy to przez udziały czy spółki zależne kontrolę w radzie nadzorczej.....za swoje własne pieniądze



>Sprecyzuj swoje poglądy , bo nie wiem z czym mam dyskutować

Jakie trzeba mieć poglądy odnośnie nieprawidłowości w dysponowaniu majątkiem?

#152
06-06-2014 23:22
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
>To subiektywna Pańska ocena do której będąc uczestnikiem naszego forum ma Pan pełne prawo. Obaj tu publikując przedstawiamy nasze wypowiedzi pod krytyczną ocenę wszystkich uczestników naszego forum, choć ja uważam, że jego znakomitą większość stanowi samodzielnie myśląca racjonalna inteligencja, zaś Pan ma wrażenie, że na tym portalu: pół ruskich, pół głupców. Dziwię się, że czytelnicy tego portalu tak spokojnie to łykają, ale widocznie wolą nie reagować na trolli.
Czytelnicy tego portalu, zapewne w większości, znając już także częściowo mnie, wiedzą zapewne, że nie miałem zamiaru nikogo obrazić. Z tej prostej przyczyny, iż:

1. Po pierwsze, bycie ruskim nie jestem obrazą, bo niby czemu? Ruski, to inaczej rosyjski, ewentualnie radziecki, ew. mieszkaniec terenów dawnej Rusi.
2. Po drugie, nawet gdyby ktoś czując się ruskim, czuł się obrażony, to jest jego tylko wewnętrzne odczucie, ponnieważ ja nie uważam, że słowo ruski jest obraźliwe.
3. Po trzecie, wreszcie sformułowanie: pół ruskich, pół głupców, nie oznacza, że są tutaj wyłącznie ruscy lub głupcy, ponieważ jak Pan wie, ja nie jestem ani ruskim, ani głupcem. Informuję Pana, że są też jednocześnie ruscy i głupcy, co oznacza, że jest jeszcze w mojej ocenie, wielu ludzi mądrych na tym portalu.

Większość rozumie, że te "połowy" się nie uzupełniają, ale nakładają. Tylko Pan widocznie ma problemy ze zrozumieniem tego, dlatego Pan tak reaguje. Mam już pomysł, w której "połowie" jest Pan jakby bardziej.

#153
06-06-2014 23:28
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Czytelnicy tego portalu, zapewne w większości, znając już także częściowo mnie, wiedzą zapewne, że nie miałem zamiaru nikogo obrazić. (...)
Kolokwialnie mówiąc, to znów Pan rżnie głupa. Może się i ktoś na ten kit załapie, ale ja jednak powtórzę: nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami!
_________________

Cały poziom intelektualny kulturalny i moralny Pana Brzostowskiego wyraża się w klikaniu minusów tym, z którymi pogadać sobie nie może, gdyż jest zbyt gamoniowaty, niebyt cytaty i niezbyt pisaty, ale kliknąć to se jeszcze może.

Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Rozliczenie 25-lecia'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,621939#w622553

Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Rozliczenie 25-lecia'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,621939#w622611

Łot i wychodzi cała PiS-owska narodowa inteligencyja!

@@@
.

#154
06-06-2014 23:39
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
>.
>>Czytelnicy tego portalu, zapewne w większości, znając już także częściowo mnie, wiedzą zapewne, że nie miałem zamiaru nikogo obrazić. (...)
>Kolokwialnie mówiąc, to znów Pan rżnie głupa.

Ja i zapewne część forumowiczów wiem, że: pół ruskich i pół głupców to nie całość, a Pan się dowiedział. I teraz sam rżnie głupa...

Idę spać, bo szkoda czasu...

#155
06-06-2014 23:58
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Brzostowski
.
Kolokwialnie mówiąc, to znów Pan rżnie głupa.
>Ja i zapewne część forumowiczów wiem, że: pół ruskich i pół głupców to nie całość,
Tak, Pan i drugi półdupek, to nie cała dupa, to tylko ćwierćinteligent. Jak widać obok "logiki katolika" jest i "matematyka katolika" którą doskonale rozumie "mniejsza połowa" z "większej połowy" i długo z Panami można wieźć tak mądre rozmowy. Już w lutym 2012 roku zgłaszał Pan swoje pretensje do wysokiego poziomu: Szanowny Panie, ja mam pewne doświadczenie życiowe, w biznesie, nauce, edukacji. Teraz cały czas Pan je podtrzymuje. Tylko jakoś te dwie połowy nie mogą się na tym poznać. Co najwyżej chwyta ta "trzecia połowa inteligencji specjalnej", która do całości nie wchodzi.

>a Pan się dowiedział.
Cały czas jestem zaskakiwany tym co można mieć w głowie narobione.

> I teraz sam rżnie głupa...
Wszystko możliwe, dlatego na żadne fora dla idiotów nie wchodzę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,616397#w616429
Zaś tu na forum dla racjonalistycznej inteligencji - co najwyżej z ćwiartką trolli półgłówków - czuje się prawie jak u siebie.

>Idę spać, bo szkoda czasu...
Zdecydowanie szkoda czasu na te bzdury, które z fideistycznym uporem Panowie tu wypisujecie, ale gdy brak kota, to myszy harcują, a ćwierćinteligenci głupoty wypisują.

Kolorowych snów.

PS.: www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10560

@@@
.

#156
07-06-2014 08:02
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi farmer
Wybacz, ale Twoje skróty myślowe są dla mnie zupełnie niezrozumiałe, a przy tym unikasz odpowiedzi na pytania

Nie wiem z czyich pieniędzy są budowane elektrownie, przypuszczam że z kredytów, podobnie jak wiele innych firm. Fakt, że energetyka jest szczególną gałęzią gospodarki wymusza pewien poziom interwencji państwa, ale jest wiele, bardzo wiele dziedzin w których rola państwa powinna być ograniczona do tych aspektów, o których pisałem wyżej.

Igloopol jako producent żywności, ani nie musiał być państwowy, ani nie musiał być takim sztucznie stworzonym molochem.
Nie zachwyca mnie gigantomania

#157
07-06-2014 20:26
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi szarley
Wiesz Jasiu (tak się to zdrabnia po polsku?), muszę ci coś wyjaśnić, czego, jako cudzoziemiec wiedzieć nie musisz.
Otóż grzechem pierworodnym każdej dyskusji na temat PRL-u, również waszych, jest to, że neguje się hurtem wszystko, co wtedy osiągnięto, przyjmując za punkt odniesienia ... stan obecny. Z drugiej natomiast strony przemilcza się okresy wcześniejsze od PRL albo kreuje obraz II RP, jako krainy mlekiem i miodem płynącej. To sprawia wrażenie, że dwa pokolenia, w tym jedno z doświadczeniem wojennym, nic innego nie robiły tylko przepijały i rozkradały wcześniejszy dorobek. To wzbudza uzasadnioną pretensję ludzi, którzy zdrowie stracili harując na przyszłość swoich dzieci, lepszą, niż mieli sami.
Ty widziałeś żebraków w Polsce, a ja wiem z opowiadań rodzinnych, jaka ich ilość otaczała kościoły przedwojenne.
Podnosisz kwestię emigracji? Mamy chyba największą, obok Włoch i Irlandii emigrację zarobkową od połowy XIXw. Tylko wtedy ludzi wyganiała autentyczna nędza, od lat 70-tych ub. wieku - chęć poprawy warunków życia, awansu społecznego, wolności (nie tylko politycznej ale i obyczajowej).
Jeżeli porównuje się średni poziom życia w PRL i obecnie, należy porównać też dwudziestolecie międzywojenne i PRL. Cokolwiek by nie mówić był to jedyny okres w historii naszego kraju, gdy tak ogromna rzesza ludzi miała szansę awansu cywilizacyjnego.
Czy to się mogło dokonać w II RP? Próby były, bo przecież Piłsudski był socjalistą, a PPS i PSL to były już prężnie działające partie. W latach 20-tych parcelowano latyfundia (jakoś się to przemilcza) w dwóch etapach reformy rolnej, budowano szkoły i zakłady przemysłowe (COP), otwierano uniwersytety.
Potem jednak nastąpiły zmiany (których zwiastunem było zabójstwo prezydenta Narutowicza) - stopniowe rozszerzanie wpływów endecji i krk, w reakcji przewrót majowy - dużo bardziej krwawy, niż cały stan wojenny (do tej pory mam mieszane uczucia, chociaż rozumiem racje Piłsudskiego) i rządy sanacji - ograniczenie wolności politycznej. Po śmierci Piłsudskiego znowu zaczęła dominować endecja - szykany wobec mniejszości etnicznych i religijnych na kresach (nie rozgrzeszam Ukraińców, ale Wołyń nie był akcją, lecz reakcją), nasilanie się klimatów faszystowskich i antysemickich.
No a potem przyszła wojna, która rozjechała ten skromny dorobek i pozbawiła kraj kilku milionów ludzi, w tym prawie całej warstwy inteligencji, bo oprócz Żydów, którzy stanowili dużą jej część, Niemcy celowo likwidowali wykładowców uniwersyteckich, władze samorządowe itd..
Dlatego, jeśli prezydent Komorowski mówi dziś bezczelnie, że oni zastali tu w 1989r gruzy i zgliszcza, to niech lepiej poogląda zdjęcia Warszawy z 1945r. - efekt decyzji jego stryja (bohatera?) i wspomni o 180tys. bestialsko pomordowanych mieszkańców, nieświadomych co ich czeka (czci się tylko powstańców, a oni akurat wiedzieli i robili to z własnej woli).
Dlatego, dopóki obowiązuje retoryka, że PRL to było samo zło, a teraz zrobiliśmy ogromny krok naprzód, Polacy nigdy się nie dogadają.
I mimo, ze nie jestem "obrońcą PRL-u", jako socjolożka uważam, że zmiana społeczna jaka dokonała się w pierwszych 25 latach po wojnie była nieporównywalna z niczym, co się zdarzyło w całej naszej historii. Gdyby nadal dokonywała się w takim tempie, bylibyśmy cywilizacyjnie (chociaż nie gospodarczo) na poziomie Francji.

#158
07-06-2014 21:04
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Anna Salman
.
> przemilcza się okresy wcześniejsze od PRL albo kreuje obraz II RP, jako krainy mlekiem i miodem płynącej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,617090#w617382
pl.wikiped(*)czasie_II_wojny_światowej

Gospodarka Polski po II wojnie światowej
Na ukształtowania się stosunków społeczno-ekonomicznych i politycznych w Polsce po II wojnie światowej wypłynął tok zdarzeń i układ sił militarnych. O powojennym ustroju Polski, jej terytorium, o charakterze władzy zadecydowało zajęcie obszarów Polski w latach 1944-1945 przez Armię Czerwoną, utworzenie pod kierownictwem komunistów Krajowej Rady Narodowej /KRN/ i Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego /PKWN/, uznanie tych organów przez ZSRR i przejęciu przez nie władzy. Rozstrzygnięcia dot. Polski podjęto w Jałcie 1945r. Likwidacja rządu polskiego, przebywającego w Londynie i przejęcie władzy przez Polską Partię Robotniczą /PPR/. Polityka PPR od początku wypierała w wpływ na kierunek polityki ekonomicznej i powiązaniu z ZSRR. We wrześniu PPR wydał dekret o reformie rolnej, znoszący wielką prywatną własność ziemską. W 1946r. uchwalono ustawę o nacjonalizacji przemysłu, na mocy której upaństwowiono wielkie i średnie przedsiębiorstwa. Gospodarka miała opierać się na współistnieniu 3 sektorów: państwowego /podstawowe gałęzie gospodarki/, spółdzielczego i prywatnego /małe zakłady do 50 pracowników i gospodarstwa rolne do 50h oraz na terenach zachodnich do 100h. Terytorium państwa na mocy traktatów podpisanych przez PKWN z ZSRR oraz postanowień konferencji jałtańskiej 3 mocarstw /USA, Anglia, ZSRR/ i układów poczdamskich zostało zmienione /przesunięte na zachód/. Stało się mniejsze o około 1/5. Liczba ludności zmalała z 35mln /1939r/ do 23,9mln /1946/. W trakcie wojny zginęło około 6mln ludności oraz fakt, że poza granicami pozostała część ludności polskiej. Zaczęły się przesiedlenia /Niemców na zachód, a na te tereny Polaków z zagranicy wschodniej/. Wyniszczająca działalność okupantów spowodowała fizyczną likwidację sporej części inteligencji, kadry kierowniczej, duchowieństwa, kupców itp. Ludność odczuwała dotkliwe skutki niedożywienia.

Straty w majątku trwałym przekroczyły 38% wartości przedwojennej /były wyższe niż po I w.światowej/. W przemyśle zniszczono 35% budynków, 52% urządzeń energetycznych, 45% wyposażenia technicznego. W wysokim stopniu były zniszczone miasta, przede wszystkim: Warszawa, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Poznań. Ucierpiały także miasta średnie i małe, szczególnie na terenach odzyskanych. Został szczęśliwie potencjał przemysłowy okręgów górnośląskiego i łódzkiego. Wyniszczenie rolnictwa spowodowało, će na rynek w 1946 nie dostarczało ono nawet ˝ wielkości przedwojennej produkcji. Komuniści początkowo w sterowaniu gospodarką nawiązywali do rozwiązań instytucjonalno-systemowych, zatrudniono część przedwojennych fachowców. Pierwsze działania gospodarcze miały na celu zapewnienie odbudowy transportu, warunkującego zaopatrzenie ludności i produkcji oraz przesiedleń. Starano się odtworzyć to, co nadawało się do odbudowy.

W manifeście PKWN zapowiedziano reformę rolną. Po przejęciu gospodarstw powyżej 50h na wschodzie i powyżej 100h na zachodzie oraz konfiskacie gospodarstw niemieckich i należących do kolaborantów miały być rozdzielone między chłopów małorolnych, średniorolnych z licznymi rodzinami, drobnych dzierżawców oraz robotników rolnych, poza ziemiami przeznaczonymi na gospodarstwa "wzorcowe" /rozdzielenie za minimalną opłatą/. Podstawą miało być gospodarstwo 5h średniej jakości dla średni licznej rodziny. Państwo miało zobowiązać się do zaopatrzenia tych właścicieli w środki potrzebne do egzystencji. Szczegóły przedstawiono w dekrecie PKWN z 6 września 1944r. Oprócz tego dekret przewidywał tworzenie w pobliżu miast gospodarstw rolniczych i działek pracowniczych. Do końca 1947r na około 440tys gospodarstw wydano 318tys wpisów hipotecznych. Na ich podstawie można stwierdzić, że 1/3 gospodarstw przewyższała obszar 13h, a 8% 15h. Ogółem we wsiach ziem zachodnich osiedliło się ok. 2mln osób. Od 1947 zmieniła się polityka rolna: na gruntach I i II klasy wielkość otrzymanych działek mogła sięgać 7h, na gruntach klasy III i IV - 9h, a na V i VI - 12h. Do końca 1948 dokonano rewizji 37tys gospodarstw. Nadwyżki miano przekazać mniejszym.

Kierunki działań w 1947-1949r. zostały objęte trzyletnim planem /opracowany przez Centralny Urząd Planowania/. Okres odbudowy w latach 1946-1949 charakteryzował się dużą dynamiką, stosunkowo sprawnym prowadzeniem operacji i szybkim osiąganiem wytyczonych celów. W niespotykanej wcześniej skali przeprowadzono odbudowę miast i wsi, a jednocześnie przemieszczenia ludności. W latach 1945-1948 znacjonalizowane przedsiębiorstwa działały głównie wg zasad okresu międzywojennego; były samodzielne w zakresie planowania i dysponowania produkcją, kierowały się kryterium zysku, powiązane były z budżetem państwa przez wyniki działalności i płacenie podatków. Spółdzielczość miała autonomię. Funkcjonował samorząd terytorialny. Przedsiębiorstwa prywatne do 1948r były prawie równorzędnie traktowane z jednostkami państwowymi. Planowanie miało charakter zdecentralizowany; zadania państwa koncentrowały się na problematyce inwestycji, alokacji, funduszu przeznaczonego na odbudowę, kredytu bankowego i przygotowanie kierunków polityki ekonomicznej. Całkowitej nacjonalizacji podlegało 17 gałęzi przemysłu /bez względu na ilość zatrudnionych/; kopalnie, przemysł naftowy i gazu ziemnego, przedsiębiorstwa energetyczne, gazownicze, większe zakłady wodociągowe, juty żelaza, metali kolorowych, przemysł zbrojeniowy, koksownie, cukrownie, fabryki odzieży, gorzelnie, fabryki wódek, większe browary, młyny, wielki i średni przemysł włókienniczy. W pozostałych gałęziach podlegały nacjonalizacji przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 50 osób na jedną zmianę.
Itd.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi szarley
.
>a teraz piszesz o wolnym czy okupowanym kraju
Myślę, że o wolnym. "Nareszcie wolnym kraju"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,586137
www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849

@@@
.

#160
07-06-2014 22:25
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Anna Salman

>Jeżeli porównuje się średni poziom życia w PRL i obecnie, należy porównać też dwudziestolecie międzywojenne i PRL. Cokolwiek by nie mówić był to jedyny okres w historii naszego kraju, gdy tak ogromna rzesza ludzi miała szansę awansu cywilizacyjnego.

Ten "awans cywilizacyjny" dotyczy lat 1945-76. Od tego czasu stawało się jasne, że nie doganiamy krajów cywilizowanych, tylko się oddalamy, więcej nawet, że kroczymy ku przepaści ekonomicznej.

Optymalny rozwój, jaki można by uzyskać w ramach PRL-u polegałby zatem na stopniowym wyzwalaniu prywatnej inicjatywy (od lat 70-tych) na warunkach równych dla wszystkich: zamiast kryzysu lat 80-tych mielibyśmy okres prosperity. Oczywiście komuniści z doktrynalnych powodów nie zrobili tego (bo i nie mogli zrobić, także jako agentura Moskwy), czyniąc wyjątek dla swoich, tzn. dla spółek "polonijno-zagranicznych", obsadzonych głównie przez SB.

Socjalizm jest dobry na krótką metę - tam, gdzie trzeba kopać rowy, budować drogi, regulować rzeki, uczyć czytać i pisać, słowem - tam, gdzie trzeba dokonywać prac podstawowych i w tym znaczeniu najprostszych. Gdy jednak aspiracje i potrzeby ludzi rosną, ograniczenia socjalizmu stają się widoczne, aż w końcu nie do zniesienia. Socjalizm być może jest w stanie zlikwidować rażące zapóźnienia cywilizacyjne (analfabetyzm, brak opieki medycznej, uderzające dysproporcje majątkowe, itp.), natomiast nigdy nie będzie w stanie zapewnić ludziom dobrobytu. Rozumieli to doskonale nasi komunistyczni kacykowie, którzy przezornie nigdy nie obiecywali ludziom dostatku. Hasło brzmiało wszakże: "oby Polska w siłę rosła, a ludziom żyło się dostatniej". "Dostatniej", a nie "dostatnio"!

To właśnie ma do zaproponowania socjalizm - on uczyni nasze życie (jeżeli jest pożałowania godne) co najwyżej dostatniejszym, ale nigdy jednak nie uczyni go dostatnim. Nigdy bowiem na dłuższą metę nie skłoni człowieka do wydajnej pracy, gdyż równy (lub odgórnie wyrównywany) podział wytworzonych dóbr jest z natury rzeczy krzywdzący dla tych, którzy pracują więcej. Socjalizm jest więc ze swej istoty systemem niewydajnym, dobrym na krotką metę, sprawdzającym się w czasie, gdy motywacji do wytężonej pracy dostarcza np. powojenny (lub porewolucyjny) entuzjazm lub początkowe i masowe przejęcie się wizją lepszej przyszłości. Potem następuje motywacja strachem, np. groźbą powrotu wojny (nieprzypadkowo straszono nas III Wojną Światową lub rewizją zachodniej granicy), itp., albo siłą (ustawowy obowiązek pracy, wreszcie obozy pracy), albo jedno i drugie. Aż wreszcie następuje brak motywacji i gospodarka żyje jeszcze pewien czas prawem bezwładu. Tylko tyle ma nam do zaproponowania socjalizm, i dlatego należy z nim walczyć.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Elasp
.
>Tylko tyle ma nam do zaproponowania socjalizm, i dlatego należy z nim walczyć.
>Bliżej mi do Kongresu Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego niż do innych partii.
nowaprawicajkm.pl/
ruchnarodowy.org/deklaracja-ideowa
nczas.com/(*)-roznice-nie-do-przekroczenia/

@@@
.

#162
08-06-2014 11:50
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (4068 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Elasp
> Członkowie nieznanego nikomu Stowarzyszenia "Klub Pojednanie", jak i 63 sygnatariuszy listu, powinni być pensjonariuszami zakładu psychiatrycznego. Niech tam zachwycają się "Manifestem komunistycznym", który ewidentnie zainspirował ich do napisania kuriozalnej i błazeńskiej odezwy. Są oni albo idiotami, albo - w najlepszym razie - marnymi prowokatorami.

Życie w Polsce to permanentna prowokacja, bo chyba tylko tak potrafimy rozmawiać.
Odpowiadając na Twoje pytania zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem powrotu ustroju socjalistycznego, ale jak lwia część autorów wpisów oceniam czas ustroju socjalistycznego w Polsce jako odcienie szarości, bo nic nie jest czarno - białe. Myślę nadto, że te osoby, które tamte czasy z dorosłego swego życia pamiętają oceniają je z innej perspektywy; dla informacji też dodam, że czas ten pamiętam jako już moje młodzieńcze i świadome życie.

> Przypominam, że mamy rok 2014, a nie 1848 i że świat zdążył już wielokrotnie przejść nader krwawą lekcję komunizmu, ustroju walczącego z "państwem klasowym i wszystkimi jego wynaturzeniami".
> Obrońców PRL zapytam:
> 1) Skoro PRL był taki dobry, to dlaczego zbankrutował?

Bo ustrój socjalistyczny jest nieefektywny ekonomicznie. I tylko dlatego. Człowiek potrzebuje gromadzenia dóbr dla siebie, a nie dla innych. Zarządzanie dobrem wspólnym jest nieefektywne. Nawet w kapitalizmie tam gdzie pojawiają się urzędy finansowane z budżetu dochodzi, w moim przekonaniu, do dużego marnotrawienia środków. Wolny rynek jest najlepszym znanym mechanizmem podziału dóbr. Szybko zrozumiały to Chiny, którym udało się pogodzić komunizm z gospodarką wolnorynkową - i widać, że to ekonomicznie wyjątkowo skuteczny mix.

> 2) Co jest warte szczęście czy godziwy poziom życia, jeżeli został dokonany na kredyt, którego nie były w stanie spłacić następne pokolenia, i dzięki pomocy otrzymywanej z zewnątrz? Taką pomocą było zaopatrzenie Polski w tanią ropę i gaz z ZSRR, rodzajem pomocy była klauzula najwyższego uprzywilejowania w stosunkach z USA, pozwalająca Polsce na preferencyjny zakup zboża - bo nasz kraj nie był w stanie sam siebie wyżywić, i to nawet w czasach największej ekonomicznej "prosperity" (w czasach Gierka importowaliśmy zboże za setki milionów dolarów).

Trochę refleksji proponuję. Dług USA na ten moment to ponad 17 bln dolarów! tak... 17 bilonów dolarów. Wprawdzie deficyt budżetowy jest znacznie niższy (ok. 1 bln dolarów) to i tak są to ogromne pieniądze. I kto mówi o życiu na kredyt. Kryzys 2008r. tzw kryzys kredytów subprime to potocznie nazywany kryzys nadmiernego zadłużenia i to krajów o ustrojach kapitalistycznych. Nadmierne zadłużenie to obecnie problem globalny. Państwa pożyczają same od siebie (poprzez sprzedaż długu) więcej niż czerpią z podatków tylko po to aby utrzymać koniunkturę gospodarczą. Właściwie wszystkie państwa "żyją" na kredyt. Tak więc i szczęście obywateli tych państw budowane jest na kredyt.

> 3) Przemysł PRL-owski - zgodnie z anachroniczną doktryną marksistowską rozwijano głównie przemysł ciężki - doprowadził do katastrofy ekologicznej. Polskich rzek do dzisiaj nie udało się doprowadzić do stanu czystości.

Bo to były inne czasy. Nie chodzi o doktrynę marksistowską, ale o rozwój gospodarki. Każde z rozwijających się państw przechodziło przez czas przemysłu ciężkiego. Dotyczyło to wielu państw nie tylko socjalistycznych.

#163
08-06-2014 12:52
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Anna Salman
>Wiesz Jasiu (tak się to zdrabnia po polsku?),
Rodzina mówi mi Hanek

>Otóż grzechem pierworodnym każdej dyskusji na temat PRL-u, również waszych, jest to, że neguje się hurtem wszystko, co wtedy osiągnięto, przyjmując za punkt odniesienia ... stan obecny.

Ojjj, chyba przesadzasz. W wielu moich wpisach jest o tym, co uważam za sukcesy PRLu. Na moją ocenę ustroju jaki był wtedy, wpływa raczej to, że znam go także w innej wersji, ale też to, że znam Polsce jednak jako cudzoziemiec.
Subietywność ocen jest jednak zawsze zjawiskiem naturalnym, każdy z nas może co najwyżej starać się o obiektywizm (Stąd mój pierwszy wpis w tym wątku!!) Poza tym nie lubię bezkrytycyzmu

>Z drugiej natomiast strony przemilcza się okresy wcześniejsze od PRL albo kreuje obraz II RP, jako krainy mlekiem i miodem płynącej. To sprawia wrażenie, że dwa pokolenia, w tym jedno z doświadczeniem wojennym, nic innego nie robiły tylko przepijały i rozkradały wcześniejszy dorobek.

Wielu ludzi dziś mówi to samo o dalszym ciągu historii. (PRL mlekiem i miodem, a potem tylko grabież)

>Ty widziałeś żebraków w Polsce, a ja wiem z opowiadań rodzinnych, jaka ich ilość otaczała kościoły przedwojenne.
I są także dzisiaj.

>Podnosisz kwestię emigracji?
Nie ja, ale Farmer
>Mamy chyba największą, obok Włoch i Irlandii emigrację zarobkową od połowy XIXw. Tylko wtedy ludzi wyganiała autentyczna nędza, od lat 70-tych ub. wieku - chęć poprawy warunków życia, awansu społecznego, wolności (nie tylko politycznej ale i obyczajowej).
Zgadzam się. Nie zgadzam się jedynie na to , aby twierdzić, dziś ludzie emigrują z biedy, a kiedyś tego nie było.
Przyczyny emigracji były różne, różne są definicje emigracji. Czy ja jestem emigrantem ? Kiedy? Wtedy kiedy mieszkam na polskim Śląsku nie czuję sie emigrantem, bo nadal jestem u siebie, kiedy mieszkam na Syberii czy w Turcji, pracuję, zarabiam i wracam na Śląsk

Emigracja jest jednym z tych zjawisk do oceny którego najmniej wystarcza matematyka
Inaczej emigruje człowiek zostawiając za sobą otwate drzwi, inaczej ten, który pali most.
Inny jest obraz polskiego emigranta w wynajętym mieszkaniu w Londynie, nadal Polaka, który w każdej chwili może wrócić, inny w obozie dla "przesiedleńców" w Treiskirchen lub Neudorf, który udowadnia, że dziadkowie mieli owczarka niemeickiego.

>Jeżeli porównuje się średni poziom życia w PRL i obecnie, należy porównać też dwudziestolecie międzywojenne i PRL. Cokolwiek by nie mówić był to jedyny okres w historii naszego kraju, gdy tak ogromna rzesza ludzi miała szansę awansu cywilizacyjnego.
Nie podważam tego. To sukces Polaków

>Czy to się mogło dokonać w II RP? Próby były, bo przecież Piłsudski był socjalistą, a PPS i PSL to były już prężnie działające partie. W latach 20-tych parcelowano latyfundia (jakoś się to przemilcza) w dwóch etapach reformy rolnej, budowano szkoły i zakłady przemysłowe (COP), otwierano uniwersytety.
I tego też podważać nie należy. To także był polski sukces

>Dlatego, dopóki obowiązuje retoryka, że PRL to było samo zło, a teraz zrobiliśmy ogromny krok naprzód, Polacy nigdy się nie dogadają.

Tak, ale nie do końca
PPR nie zastała pustyni, PZPR pustyni po sobie nie zostawiła
Dziś też Polska pustynią nie jest

Każdy, kto inną retorykę stosuje, utrudnia porozumienie

Starając się o obiektywizm, sądzę, że najtrudniejszy start miała Polska w 1918
a subiektywnie obrazuje to opowiadanie mojego dziadka (maszynisty kolejowego) który jadąc z Bielska do Warszawy raz zmieniał przepisy za Czechowicami a drugi raz przed Sosnowcem.

>I mimo, ze nie jestem "obrońcą PRL-u", jako socjolożka uważam, że zmiana społeczna jaka dokonała się w pierwszych 25 latach po wojnie była nieporównywalna z niczym, co się zdarzyło w całej naszej historii. Gdyby nadal dokonywała się w takim tempie, bylibyśmy cywilizacyjnie (chociaż nie gospodarczo) na poziomie Francji.

Ależ ja właśnie społeczne zmiany jako największy sukces PRLu uznaję.

>Dlatego, jeśli prezydent Komorowski mówi dziś bezczelnie...
Wybacz, byłoby z mojej strony chamstwem publiczne złe ocenianie urzędującego prezydenta

#164
08-06-2014 14:01
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi szarley
>Rodzina mówi mi Hanek
Fajnie - pewnie od Johanek.
>Subiektywność ocen jest jednak zawsze zjawiskiem naturalnym, ... Poza tym nie lubię bezkrytycyzmu
Nie wiem, jak długo mieszkasz w Polsce, ale ja pamiętam dyskusje toczone od lat 90-tych i wtedy właśnie nie tylko zanegowano ów dorobek (jednak całego społeczeństwa), ale również wysunięta została teza, że "niektórym wolno mniej". I w ten sposób grupka osób zmonopolizowała obszar dyskusji historycznej, przedkładając swoje widzenie świata (a właściwie żale i pretensje o wcześniejsze swoje nieudacznictwo) nad rzetelną analizę. Dzisiejsze - faktycznie żałosne, jak wyżej cytowane negowanie obecnego porządku vs. wcześniejsza doskonałość jest reakcją na cały ten czas wyciszania i wykluczania innych opinii. To tak jakby woda już się gotowała, a ty zamiast zdjąć pokrywkę, jeszcze byś ją przykręcał - wybuchnie, takie są prawa fizyki.
>Zgadzam się. Nie zgadzam się jedynie na to , aby twierdzić, dziś ludzie emigrują z biedy, a kiedyś tego nie było.
Tylko, że PRL faktycznie był jedynym okresem, gdy to nie nędza i brak jakichkolwiek perspektyw wyganiały ludzi z Polski. Nikt jakoś nie przywołuje emigracji z początków XXw., opisanej przez Floriana Znanieckiego - ojca polskiej socjologii.
Dziś mamy do czynienia ze specyficzną emigracją - ludzie, którzy już się trochę "ustawili" za granicą ściągają rodziny. Oznacza to, że raczej nie wrócą.
Jeżeli wspominasz emigrację ze Śląska, czy Mazur (zwłaszcza) musisz wiedzieć, że u jej podłoża leżały nie tyle przyczyny ekonomiczne, co szykany wobec "Niemców", w tym często na tle religijnym, luteranin znaczyło Niemiec (tak jak Polak - katolik).
Gdyby nie ta retoryka, którą przyjęto dla opisu PRL-u nie byłoby teraz tylu osób i środowisk, które negują III RP - od skrajnej lewicy, po skrajną prawicę. Nie pomaga również, zauważalne marnotrawstwo publicznych pieniędzy, kiepska organizacja, nepotyzm i korupcja, ale przede wszystkim - język, jakim mówi się o społeczeństwie. U nas nie ma obywateli, są - mohery, kibole, patologia, lewactwo, dyplomatołki, politycznie podejrzani (wszyscy urodzeni przed 1972r oprócz autora tego określenia i jego dworu), feministki mordujące dzieci, dżenderyści, homolobby, Żydzi (to nadal epitet), roszczeniowe społeczeństwo, postkomuchy, katole, sekty (to już o kościołach chrześcijańskich), transy itd. Natomiast cała scena polityczna to z reguły ludzi bez skazy, jedynie sprawiedliwi, ci co nam przynieśli wolność, jednym słowem - święte krowy.
Stąd też część nostalgii za PRL, bo aczkolwiek bywało często chu...owo, to obowiązywała polityczna poprawność - o poddanych mówiono z szacunkiem, jakkolwiek by nimi nie gardzono. Tak na marginesie - podejrzewam, że ten styl stosuje Putin, więc jakkolwiek by się ludziom tam kiepsko nie żyło (choć nie mam danych za ani przeciw), będzie miał poparcie.
>Każdy, kto inną retorykę stosuje, utrudnia porozumienie
A jakaż to negacja dzisiejszych osiągnięć, przypomnienie dawniejszych? Usiłuję ci właśnie wyjaśnić, że od kilkunastu lat jest dokładnie na odwrót. To nie ci, wciąż obrażani utrudniali porozumienie. Teraz jest już ono chyba niemożliwe.
>Starając się o obiektywizm, sądzę, że najtrudniejszy start miała Polska w 1918 ...
Pod pewnymi względami może to tak wyglądać (scalenie kraju, różne przepisy, waluta, infrastruktura), ale II w.św. była znacznie większą traumą - większe straty w ludności i majątku narodowym, definitywna zmiana struktury demograficznej, zmiana granic, wędrówki ludów, okupacja sowiecka - gwałty na kobietach, zabójstwa, grabieże, plaga gruźlicy.
>Wybacz, byłoby z mojej strony chamstwem publiczne złe ocenianie urzędującego prezydenta
Czy dlatego, że jesteś cudzoziemcem, czy jest to aluzja, że ja postępuję po chamsku? Sama nie odnoszę takiego wrażenia, bo w cywilizowanym świecie właśnie osoby publiczne, głównie decydenci poddawani są krytyce. Inaczej mamy do czynienia z idolatrią, a to już nam bokiem wychodzi. Sam prezydent nie miał oporów, aby wyrażać się lekceważąco o innych politykach, o społeczeństwie, forsować kult bandziorów na oczach rodzin ich ofiar. Nie, prestiż związany ze stanowiskiem nie jest tożsamy z byciem dla innych autorytetem - u nas często mylone.

#165
08-06-2014 15:05
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)Odp: Rozliczenie 25-lecia
W odpowiedzi Anna Salman
>>Subiektywność ocen jest jednak zawsze zjawiskiem naturalnym, ... Poza tym nie lubię bezkrytycyzmu
>Nie wiem, jak długo mieszkasz w Polsce,
Od początku lat osiemdziesiątych, ale przedtem często w Polsce bywałem, moja Mama miała zawsze wyłącznie polskie obywatelstwo, jej rodzie mieszkali po polskiej stronie Olzy. Potem było różnie, sporo czasu spędziłem pracując w różnych miejscach, głównie na wschodzie

>Tylko, że PRL faktycznie był jedynym okresem, gdy to nie nędza i brak jakichkolwiek perspektyw wyganiały ludzi z Polski.
Nikt nie emigrował za chlebem, ale wielu emigrowało za szynką
Kto emigruje dziś? Bezdomni, czy także ci, którzy chleb mają, ale chleb z kiełbasą lepiej smakuje?

>Jeżeli wspominasz emigrację ze Śląska, czy Mazur (zwłaszcza) musisz wiedzieć, że u jej podłoża leżały nie tyle przyczyny ekonomiczne, co szykany wobec "Niemców", w tym często na tle religijnym, luteranin znaczyło Niemiec (tak jak Polak - katolik).
Mazury trafnie opisujesz, Na Warmii czy na Śląsku wygląda to inaczej. Wielu jednak opuściło Śląsk dobrowolnie jako ekonomiczni emigranci, choć przecież nie chodzili głodni, nie byli bezdomni.
Farmera pytałe o liczby.

>Gdyby nie ta retoryka, którą przyjęto dla opisu PRL-u nie byłoby teraz tylu osób i środowisk, które negują III RP - od skrajnej lewicy, po skrajną prawicę. Nie pomaga również, ...
Nie polemizuję

>>Każdy, kto inną retorykę stosuje, utrudnia porozumienie
>A jakaż to negacja dzisiejszych osiągnięć, przypomnienie dawniejszych?

Przeczytaj Farmera, (to do mojej jemu odpowiedzi się odniosłaś) Piękny Lolo...

Po prostu nie lubię bezkrytycyzmu, Jedynym zjawiskiem idealnym na tym świecie jest lepsza połowa mojego małżeństwa

>>Wybacz, byłoby z mojej strony chamstwem publiczne złe ocenianie urzędującego prezydenta
>Czy dlatego, że jesteś cudzoziemcem, czy jest to aluzja, że ja postępuję po chamsku?
Dlatego, że nie mam polskiego obywatelstwa. Tylko dlatego. Ty masz prawo mówić o nim co chcesz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365