 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2014 21:20 | Episode_2 (3284 punktów) | Pytanie do agnostyków.
3 na 3 | Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego. Zastanawiam się nad czymś innym.
Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.
Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest? W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#1 7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek.Cytat:Według Jana Hartmana - krakowskiego filozofa - Agnostycyzm można opisać następująco: "Agnostycyzm to postawa uczciwości intelektualnej. Agnostyk mówi tak: gdyby Bóg istniał, oczekiwałby, że będę agnostykiem, bo naprawdę nie wiem. Jest pychą udawać, że się wie coś, czego się nie wie." (źródło) Nie zgadzam się ze zdaniem porfesora Hartmana. Moim zdaniem agnostycyzm jest postawą intelektualnego lenistwa. Jedynym powodem zakładania możliwości istnienia Boga jest wyłącznie religijna indoktrynacja. Z Bogiem jest jak z gumą do żucia - jest to człowiekowi zupełnie zbędne, a praktykowane tylko z powodu narzucenia tej rzekomej potrzeby z zewnątrz. |
#2 7 na 7 | Domeru (533 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek.
Marnowanie czasu. Wystarczy raz, tuż przed śmiercią (zresztą podobno to jest nawet lepiej widziane). |
#3 8 na 8 | galvani (1345 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego. >Zastanawiam się nad czymś innym. >Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? >Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na >wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby. > Na wszelki wypadek obejść Kajlas, wykąpać sie w Gangesie, pojechac do Mekki, jakieś ceremonie vodou? Sporo tego cholera... |
#4 6 na 6 | Domeru (533 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na> >wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.> >> Na wszelki wypadek obejść Kajlas, wykąpać sie w Gangesie, pojechac do Mekki, jakieś ceremonie vodou? Sporo tego cholera...A i tak się na koniec okaże, że w wyniku tych działań podpadłeś pod pierwsze przykazanie (albo odpowiednik w którymś innym kodeksie) i masa energii psu w... |
#5 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >Czy agnostycy się modlą...
Logika Jezusa to logika dwuwartościowa:
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:33-37)
Logika taka nie zawiera wątpliwości - jest bezwarunkowa. Jeśli nawet agnostyk się modli, to jego modlitwa, jak dym z ogniska Kaina, nie trafia do nieba.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#6 4 na 4 | hamp (3461 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | A mnie wkurza rozumienie agnostycyzmu jako odrębnego światopoglądu.
Przecież pod względem wiedzy dotyczącej istnienia jakichś wyższych bytów wszyscy jesteśmy agnostykami.
Gnostycyzm natomiast jest jakimś sztucznym tworem wypełniającym dziurę pojęciową powstałą wraz ze sformułowaniem terminu "agnostycyzm". Ktoś nazywający siebie gnostykiem jawi mi się raczej jako człowiek niespełna rozumu, przynajmniej do czasu podania naukowych dowodów.
Tak więc agnostycyzm jest dopiero punktem wyjściowym do dalszej definicji swojego światopoglądu. Generalnie, agnostyk to dla mnie osoba, która nie wie, że jest albo deistą albo ateistą - niby odrzuca wszystkich znanych mu bogów, ale zakłada, że coś tam może jednak być. To takie trwanie w zawieszeniu między tymi dwiema opcjami.
MBTI::ISTJ |
#7 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego. >Zastanawiam się nad czymś innym. >Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? >Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na >wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby. >Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, >że jednak Bóg jest? >W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek. Nie wiem czy jestem agnostykiem bo nigdy nie miałem czasu by zastanowić się nad moim stosunkiem do jakiejkolwiek religii. Mimo tego odpowiem.
Przekonywanie do jakiejkowiek religii, jej braku, jakiegoś stosunku do jednej lub wielu religii jest dyskusją na temat gustów. Jeden człowiek sobie wierzy w Odyna inny w innego boga czy bogów, ktoś inny jest pewien, że żadnych bogów nie ma a jeszcze inny w ogóle się tym tematem nie zajmuje bo nie czuje takowej potrzeby. Wg mnie, jeśli ktoś czuje się szczęśliwszy idąc do kościoła, meczetu, synagogi, jaskini itp ... to jest jego sposób na szczęście i niech sobie tam chodzi używając dowolnego algorytmu: 50%, raz w życiu czy tuż przed śmiercią. Analiza tego na niewiele zda się innym ludziom bo oni mogą mieć zupełnie inne potrzeby i preferencje. Do gustów nie dochodzi się w wyniku racjonalnego myślenia- lubię lody waniliowe bo są racjonalniejsze od truskawkowych?
|
#8 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. |
>Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła?
Jak nie mają pod górkę to chodzą. Ja natomiast uważam, że istnienie jakiegokolwiek Boga, który miał by istnieć w pojedynkę i ponad wszystkim jest tak naprawdę najbardziej szalonym pomysłem jaki zrodził się w ludzkich głowach. Jest możliwe, że ponad nami istnieje w innych wymiarach społeczeństwo istot posiadające cechy przypisywane Bogowi jakiego znamy z Biblii. Nie twierdzę absolutnie, że tak jest, po prostu nie da się tego póki co wykluczyć. Natomiast sam fakt wierzenia w istotę, która istnieje sama, istotę nigdy nie mającą początku a posiadającą świadomość i jakieś tam cele tworzenia światów itp. jest tak szalenie absurdalne, że aż groteskowo śmieszne.
|
#9 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, >że jednak Bóg jest?
-Na to, że Bóg, w którego wątpi i którego istnienie jednocześnie zakłada, nie jest idiotą, który potrzebuje modlitw i całego religijnego cyrku stworzonego przez głupców i oszustów.
|
#10 3 na 3 | hyperion (1422 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła?Ja nie chodzę... w przeciwieństwie do wielu ateistów w tym kraju którzy regularnie tuptają co niedziela do kościółka  > Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% (...)Te procenty są mocno przesadzone. Wzięte bodajże z "Boga urojonego"? Dawkins walnął tutaj niezłego babola a inni powielają tą, bądźmy szczery, głupią opinie. Dla mnie ktoś kto wierzy w 50% to już jakiś rodzaj teisty (deista, własnowierca ... ) a nie agnostyk. Agnostyk raczej dopuszcza na 1%, że świat może być trochę bardziej skomplikowany niż to co widzimy i znamy. Przy czym ten 1% należy w moim przypadku pomnożyć jeszcze przez 10e-10  . > Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się,> że jednak Bóg jest?Na hurysy 
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54 |
#11 6 na 6 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | Zupełnie nie rozumiesz istoty agnostycyzmu. Wynika to głównie z intelektualnego lenistwa  Jestem agnostykiem filozoficznym, antyteistą (ateistą) praktycznym z, racjonalnych względów. Istnienia dowolnego boga albo nieistnienia nie można udowodnic. Kiedy naprawdę zrozumiesz sens tego zdania, staniesz sie agnostykiem. W efekcie dojdziesz do wniosku, że pytanie o istnienie Boga jest pozbawione sensu, ponieważ nie ma ono weryfikowalnych (czy testowalnych) skutków i dlatego powinno być zignorowane. Pozdr |
#12 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | >Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? Agnostyk to nie jest pół-ateita, pół-wierzący, tylko to jest osoba, która sobie nie zaprząta głowy bzdurami. Nie zajmuje się równo (nie)istnieniem boga, jak i czajniczka na orbicie. I tyle.
|
#13 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła?> Agnostyk to nie jest pół-ateita, pół-wierzący, tylko to jest osoba, która sobie nie zaprząta głowy bzdurami. Nie zajmuje się równo (nie)istnieniem boga, jak i czajniczka na orbicie. I tyle.> -To wygląda na I-gnostyka. Poza tym, takie zjawisko, MEM, jak Bóg już zaistniało i funkcjonuje w ludzkich umysłach i kulturze, więc ignorowanie go niczego nie zmienia. Wszyscy o tym słyszeli i nie sadzę, aby ktoś nie miał do tego żadnego stosunku, poglądu w tym temacie, ani nie był zupełnie ciekaw jak jest naprawdę. I nawet, gdy ktoś prawie zupełnie nie zaprząta sobie tym głowy, to wobec jego stosunku do tego zjawiska, poglądu, wiary bądź niewiary, określamy czy ktoś jest teistą, ateista, agnostykiem itd. |
#14 1 na 1 | Shenandoah Androktones (5 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. |
Agnostyk poszukuje Boga i nigdy nie twierdzi, że Boga nie ma. On Go szuka. Modlę się jak czuję taką potrzebę ale do kościoła nie chodzę, do żadnego. Agnostyczka  |
#15 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > takie zjawisko, MEM, jak Bóg już zaistniało i funkcjonuje w ludzkich umysłach i kulturze, więc ignorowanie go niczego nie zmienia.Ale przecież takich zjawisk czy memów jest mnóstwo. Agnostyka nie interesują teorie niesprawdzalne, nie interesują w tym sensie, że nie zajmuje co do nich jednoznacznego stanowiska i nie traci energii na dociekanie lub przekonywanie innych co do istnienia bądź nieistnienia czegokolwiek na drodze czysto rozumowej (czyt. filozoficznej). Agnostyk to praktyk i empirysta. Agnostyk nie dyskutuje zarówno z wiarą, jak i z niewiarą. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|