Racjonalista - Strona głównaDo treści
Postęp, a ludzkość.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-11-2014 20:27Masław Wielki (9 punktów)Postęp, a ludzkość.
Ocena 6 na 6
Witam drogich racjonalistów! Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym poznać wasze zdanie na temat postępu i ogólnego poziomu naszej cywilizacji. W czasie ostatnich 100 lat poczyniliśmy ogromne postępy. Latamy w kosmos, badamy początki wszechświata, rozszczepiamy atomy, leczymy ciężkie choroby. Zabraliśmy się nawet za grzebanie w genach.
To wszystko ogromne osiągnięcia i tu właśnie pojawia się paradoks. Cała ludzkość (oprócz kilku pozostałych tradycyjnych plemnion w tropikalnych dżunglach) uznaje te zdobycze nauki i z nich korzysta na codzień. Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali żydowscy pastuchowie tysiące lat temu. Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce. Mimo tego religia ma się dobrze jak zawsze. Mówię tu o wszystkich religiach abrahamowych, ale skupię się teraz na chrześcijaństwie. Czy chrześcijaństwo samo doszczętnie sie nie zdyskredytowało w ciągu swojego panowania? Europa i Ameryki spłynęły przez chrześcijan krwią niewinnych. Dzisiaj o zbrodnie nazistowskie oskarżamy nie tylko samego Hitlera ale całą jego ideologie. To czemu nie oskarżamy chrześcijaństwa o zbrodnie popełniane na milionach pogan i ofiar świętej inkwizycji? Przecież to właśnie chrześcijaństwo było motywem tych niezliczonych zbrodni.
Sprawa ta dotyczy nie tylko religii. XIX i XX wiek nauczyły nas, że nacjonalizm to bezpodstawna i zła ideologia. Czy ludzkość wyciągnęła wnioski z wojen światowych? Nie! Dziś podróże są tanie i popularne, a dzięki internetowi możemy komunikować się z ludzimi z całego świata i przekonać się, że to tacy sami ludzie jak my. I co z tego wynika? Nic! Nadal w Europie gnieździ się nacjonalizm, faszyzm i rasizm.
Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Pozrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
#436
10-01-2015 19:48
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
> Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie.

Całkowicie zgadzam się z tym zdaniem, niemniej warto zauważyć, że hipoteza stwórcy nie tylko nie pogłębia naszej wiedzy, lecz wręcz przeciwnie - spłyca ją zasadniczo.

Pogłębianie naszej wiedzy o świecie polega na wyjaśnianiu skomplikowania tego świata przy pomocy prostych pojęć. W tym wyjaśnianiu zaszliśmy bardzo daleko. Rozumiemy już jak Wszechświat mógł powstać z niewielkiej fluktuacji, jak powstały pierwiastki chemiczne, gwiazdy, planety, jak przebiegała ewolucja życia na Ziemi. Krótko mówiąc, wiemy jak jednorodność obróciła się w różnorodność.

Natomiast hipoteza stwórcy jest zaprzeczeniem tej wiedzy. Usiłuje ona wyjaśnić różnorodność świata planowym działaniem stwórcy. Niestety, aby zaplanować różnorodność świata we wszystkich jego szczegółach, stwórca musiałby być z konieczności bardziej skomplikowany od swojego dzieła. Nietrudno zauważyć, że taka metoda zrozumienia świata prowadzi do nikąd. No ale nie warto się tym przejmować, bo hipotetycznego stwórcy ani widu ani słychu.

#437
11-01-2015 02:51
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Fizyk
Rozważania o rzekomym lub możliwym początku wszystkiego w momencie wielkiego wybuchu są przedwczesne bo nie ma na razie "dokończonej" teorii dla zjawisk przy ówczesnych gęstościach energio-materii. Możliwe jest też, że wielki wybuch zdarzył się wszędzie w już wtedy nieskończonej przestrzeni pełnej bardzo gęstej materii.

Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać

Kto stworzył tego Boga to jeszcze inny problem.

Na szczęście dla nas wiemy kto nas stworzył - przypadki - ewolucja materii. Jesteśmy nagimi małpami z nieco sprawniejszym mózgiem. Po śmierci nikt nam nic nie zrobi - to jasne.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Precyzyjny
>Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać
Boski program jest wieczny, nie ma początku ani końca.
>Na szczęście dla nas wiemy kto nas stworzył - przypadki - ewolucja materii. Jesteśmy nagimi małpami z nieco sprawniejszym mózgiem. Po śmierci nikt nam nic nie zrobi - to jasne.
Potrafisz dowieść swojej wiedzy, że stworzył Cię przypadek?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#439
11-01-2015 13:35
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać
>Boski program jest wieczny, nie ma początku ani końca.

Program który nie ma końca jest jak mapa bez końca. Na takiej mapy nawet Bóg nie sprawdziłby wszystkich miejsc bo ile by nie sprawdził to zawsze istnieje jeszcze dalsze nie sprawdzone. To jest tak oczywiste, że tylko samozakłamany człowiek z klapkami na oczach może myśleć inaczej. Kłamanie samego siebie to smutna sprawa.

Nawet myślałem, że drwisz - bo to jest tak kuriozalna ucieczka od normalnego, precyzyjnego myślenia i zamykanie oczu NA WSZYSTKO, że aż niewiarygodna.

>Potrafisz dowieść swojej wiedzy, że stworzył Cię przypadek?

Tak dowiedli tego sędziowie i naukowcy na procesie w Dover - szukaj hasła
"Proces w Dover" albo "Inteligentny Projekt" na wikipedii.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Precyzyjny
>Program który nie ma końca jest jak mapa bez końca. Na takiej mapy nawet Bóg nie sprawdziłby wszystkich miejsc bo ile by nie sprawdził to zawsze istnieje jeszcze dalsze nie sprawdzone. To jest tak oczywiste, że tylko samozakłamany człowiek z klapkami na oczach może myśleć inaczej. Kłamanie samego siebie to smutna sprawa.
Myślisz kategoriami ludzkimi, a boski program jest doskonały, rozwija się w czasoprzestrzeni naszego wszechświata, ale w 100% jest gotowy zawsze, Bóg jest w Wieczności, a Ty jesteś tylko w teraźniejszości od urodzenia do śmierci ciała, a potem może wejdziesz do Wieczności i wszystko zrozumiesz - "staniesz się Bogiem".
>Nawet myślałem, że drwisz - bo to jest tak kuriozalna ucieczka od normalnego, precyzyjnego myślenia i zamykanie oczu NA WSZYSTKO, że aż niewiarygodna.
NA WSZYSTKO?, co jest wszystkim?
>Tak dowiedli tego sędziowie i naukowcy na procesie w Dover - szukaj hasła
>"Proces w Dover" albo "Inteligentny Projekt" na wikipedii.
Dziękuję za takich "sędziów i naukowców".


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#441
12-01-2015 08:08
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi rafal73
Odkrycie tego co nazywamy macicą w ciele, który nazywamy kobiecym, a nie odkrycie tego w ciele, który nazywamy męskim Panu dostatecznie widać wystarczy aby zignorować niewygodne, mało wiarygodne w Pana odczuciu możliwości powstania świata, o których nic nie wiemy, a jeżeli ktoś twierdzi, że wiemy dostatecznie dużo, wykazuje jeszcze większą ignorancję.

Prof. Jacek Bolewski:

Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.

"MÓZG - MASZYNA - ŚWIADOMOŚĆ - DUSZA"
Debata w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, Warszawa, 18 marca 2006 r.


Ja się tutaj zgadzam z Prof. Bolewskim.

Obiektywnie rzecz biorąc trudno jest wierzyć w historię Jezusa tak po prostu (bez samej tylko wiary), ponieważ pojawiają się tam zdarzenia, które już więcej nigdy nie były powtórzone przez tzw. naukowców, ale obiektywnie rzecz biorąc poza kwestią wiary do dzisiaj nikt nie przedstawił takiego dowodu podważającego autentyczność tych zdarzeń, którego nie można zakwestionować. I znowu kończymy w tym samym miejscu, nie mamy dowodów, zatem ktoś może przyjąć to na wiarę, ktoś może to odrzucić jako mało prawdopodobne. Ja zdania nie mam, ale nie pozostanę obojętny na wypowiedzi ignorantów, którzy pozjadali rozumy i wypowiadają się jakoby znali prawdę.

#442
12-01-2015 08:31
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Fizyk
>> Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie.
>Całkowicie zgadzam się z tym zdaniem, niemniej warto zauważyć, że hipoteza stwórcy nie tylko nie pogłębia naszej wiedzy, lecz wręcz przeciwnie - spłyca ją zasadniczo.

Jeżeli dana osoba zakłada, że słowo BÓG jest wyjaśnieniem wszystkiego i nie ma potrzeby zgłębiać wiedzy o świecie, jest w moich oczach równie ignorantem. Jeżeli to miał Pan na myśli, to ja się również zgadzam.

> (...)aby zaplanować różnorodność świata we wszystkich jego szczegółach, stwórca musiałby być z konieczności bardziej skomplikowany od swojego dzieła.

Prof. Jacek Bolewski:

Symbolicznym obrazem tej prawdy o niesprowadzalności do siebie obu sfer jest biblijny obraz dwóch drzew rosnących w ogrodzie Eden - drzewa życia oraz drzewa poznania (Księga Rodzaju, rozdz. 2). Obie sfery, choć mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie dają się do siebie sprowadzić


W kontekście słów profesora, zgadzam się, że:
>"taka metoda zrozumienia świata prowadzi donikąd."

>No ale nie warto się tym przejmować, bo hipotetycznego stwórcy ani widu ani słychu.

W kwestii ostatniego zdania mi się WYDAJE i to jest jedynie moja WIARA, że BÓG może mieć problem z tym, aby utrzymać człowieka wolną wolę, a jednocześnie dawać mu znak, że on gdzieś jest (chociażby poprzez samo "drzewo życia" jak powiedział Prof. Bolewski). Jednoznaczne objawienie się jakiegoś Boga odgórnie przekreśla wszelkie wolne myśli ateistów, co do jego wyboru, to oznacza koniec wolnych wyborów, jednocześnie, jeżeli ktoś by poznał tego, który daje ewentualne życie, czy wtedy by go odrzucił ? Moim zdaniem każdy chce żyć i wtedy decyzje byłyby mało wolne.

#443
12-01-2015 09:39
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats

>Prof. Jacek Bolewski:
>Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy >teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje >sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.

Warto dodać
polski duchowny katolicki, jezuita, prof. dr hab. teologii, pisarz.

#444
12-01-2015 12:36
 Ocena 2 na 4
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.

>Pan Fizyk: Jest jeden powód całkowicie wystarczający: ta hipoteza jest zbędna.

Czytałem już, czytam ponownie, odpowiadam ponownie, to pogląd, a nie dowód na niebyt.

>Tyle, że to nie jest zdanie pana Fizyka, a całej nauki (science) przyrodoznawczej.

Nauki przyrodnicze nie dają pełnej odpowiedzi z uwagi na liczne uproszczenia. Biologia jest ahistoryczna i to jest wystarczający argument aby traktować ją z przymrożeniem oka w kwestii ewentualnego istnienia stwórcy świata.

>Szanowny Panie Hejtibeats, już wielokrotnie tu napisałem, że dyskusja z tymi, którzy znają Prawdę już przed przeczytaniem i zastanowieniem nad argumentami oponenta jest wprost niemożliwą.

Zgadzam się, z ta różnicą, że ja prawdy nie znam, a jej jedynie szukam.

>odnoszę wrażenie, że fideiści próbujący tu nawracać są jakby gorszego intelektualnego sortu

Zgadzam się, większość jest, to brak wiedzy i ignorancja z ich strony.

>Jeżeli nie przedstawia się racjonalnych argumentów, to twierdzenia oparte są na wierze.
>>Potwierdzam.
>Więc dlaczego Pan permanentnie mnie zaczepia?

Bo Pan lekceważy ludzi i się wywyższa, a to się rzuca w oczy.

>Tyle że znakomita większość wierzących i prawie wszyscy tu się wypowiadający z Panem na czele, nie mają zielonego pojęcia czym jest nauka i niewielkie czym nauka się zajmuje, a czym nie.

Czyżby ? Ja jestem wielkim fanem nauki, tylko mnie zastanawia jak bardzo można ją naciągać pod swoje "racjonalne" poglądy, a jeszcze nieprzyjemniej te naciągania używać w celu obrażania innych.

>>jest oparte na chciejstwie,
>To element Pańskiej wiary, bez żadnych merytorycznych argumentów.

Podobnie jak Pańskiej. Gramy w pingponga ?

>jak niskiego intelektualnego i moralnego lotu musiałaby być jakaś tam inteligencja, gdyby świat był jej tworem. Jak dla mnie byłby to potwór z najgorszych ludzkich fantazji.

Zakłada Pan, że byt ten jest głupszy od Pana jeżeli istnieje. Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził. Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo. Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )

>> oraz sensu cierpienia.
>Cierpienie poza przyrodą nie ma żadnego sensu dopóki nie wmiesza się w to jakiś sił nadprzyrodzonych, a po wmieszaniu odpowiedzi mogą satysfakcjonować

Nikt nie zna prawdy, na ten temat możemy jedynie wymieniać poglądy.

>Było tu już wielu takich, a i są obecnie, którzy uważają, że to racjonaliści są tępi i nie zdolni do zrozumienia całej istoty nadprzyrodzoności.

Nigdy tak nie uważałem, podobnie potępiam podejście "wielu takich".

>Przychodzą tu aby nas ewangelizować, a gdy im brak argumentów to choćby tylko potrollować.

Zgadza się, są tacy.

>Gdy ich wypowiedź jest inspirująca, to odpowiadam, ale Pańskie wypowiedzi bardzo rzadko spełniają nawet to minimum.

Nic nie szkodzi, wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )

#445
12-01-2015 15:23
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
.
Gdy ich wypowiedź jest inspirująca, to odpowiadam, ale Pańskie wypowiedzi bardzo rzadko spełniają nawet to minimum.
>Nic nie szkodzi, wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )
Tak Pan sądzi? Ja jestem coraz bardziej zrezygnowanym co satysfakcji z rozmów na naszym forum, gdy Pan w zestawieniu z innymi zaczyna tu wyglądać na intelektualistę.
A o czym miałbym z Panem rozmawiać, gdy Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć - co na jedno wychodzi. Przecież jasno z tej Pańskiej wypowiedzi wynika, że dalej Pan tu snuje swoje projekcje bez odniesienia się do moich argumentów zawartych w poście, z którym niby Pan polemizuje. Mogę pisząc do Pana adresować swoje wypowiedzi do czytelników, którzy potrafią je zrozumieć, ale oni powinni tu być w zdecydowanej większości, a jest ich coraz mniej. Zostali skutecznie wykurzeni przez różnych fideistów i SMS-ową - pewną swoich racji - inteligencję.

>to pogląd, a nie dowód na niebyt.
W nauce wszelkie dowody o bytach przedstawiają twierdzący, że one istnieją zaś dowodów na niebyt wprost przedstawić nie można. Może przedstawiłby Pan choćby definicję niebytu zamiast używania pustych terminów, których znaczenia sam Pan nie rozumie? Pieprzenie o niczym jakoś nigdy mnie nie przekonywało.

>Biologia jest ahistoryczna
Znowu pisze Pan bzdury. Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.

Więc dlaczego Pan permanentnie mnie zaczepia?
>Bo Pan lekceważy ludzi i się wywyższa, a to się rzuca w oczy.
Znowu Pan głupoty tu wypisuje. Ludzi to ja bardzo szanuję i po prostu zwyczajnie lubię, natomiast brak mi szacunku dla wszelkiej głupoty, a nawet się o nią nie staram. Zgadzam się tu z red. Izdebskim:

Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.

Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy:
- ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami;
- czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane;
- głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".

A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".

(...) nie wolno masom pozwolić na Sapere aude! - odwagę i umiejętność posługiwania się samodzielnie własnym rozumem. "Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów".


>Ja jestem wielkim fanem nauki,
Możliwe, ale może najpierw warto zrozumieć o co w niej chodzi?

> Gramy w pingponga ?
Właśnie takie gierki pseudointelektualne uważam za głupie i dlatego uciekam od rozmów z Panem.

niezrozumieniu świata
Jestem zafascynowany istniejącą obiektywnie rzeczywistością i wprost zachwycony cudem życia, ale jak niskiego intelektualnego i moralnego lotu musiałaby być jakaś tam inteligencja, gdyby świat był jej tworem. Jak dla mnie byłby
to potwór z najgorszych ludzkich fantazji.

>Zakłada Pan, że byt ten jest głupszy od Pana jeżeli istnieje.
Niczego tu nie zakładam, a już szczególnie istnienia transcendentnych potworów.

>Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził.
To Pan przyszedł na racjonalistyczne forum i zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami. To zupełnie zrozumiałe, że umysły całkowicie ograniczone wiarą niezgodę na przyjęcie ich tworów za pogardę ludzi uważają. A do bogów i religii mam taki sam szacunek, jak do całej tradycji kulturowej ludzkości.

>Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo.
A czy nie ma Pan zbyt wielkiego mniemania o sobie, że za resztę świata się uważa?

>Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu. Wierz Pan sobie w co tylko chcesz, tylko pozwól Pan aby inni mogli samodzielnie dochodzić do swoich poglądów i przestań Pan tu ewangelizować. W mojej ocenie głupoty Pan tu wypisuje i to głupota, a nie Pańskie poglądy mnie drażnią. Dlatego poszukaj Pan sobie partnerów, którzy uważają, że Pan ma jakieś tam poglądy, z którymi można i warto polemizować.

@@@
.

#446
12-01-2015 17:47
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
> Jeżeli dana osoba zakłada, że słowo BÓG jest wyjaśnieniem wszystkiego i nie ma potrzeby zgłębiać wiedzy o świecie, jest w moich oczach równie ignorantem. Jeżeli to miał Pan na myśli, to ja się również zgadzam.

Miło mi, że zgodziliśmy się w tej kwestii.

> Prof. Jacek Bolewski:
> Symbolicznym obrazem tej prawdy o niesprowadzalności do siebie obu sfer jest biblijny obraz dwóch drzew rosnących w ogrodzie Eden - drzewa życia oraz drzewa poznania (Księga Rodzaju, rozdz. 2). Obie sfery, choć mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie dają się do siebie sprowadzić

Nie zgadzam się z tą tezą, bo uważam ją za bezpodstawną. Nie widzę powodu dlaczego nauka nie mogłaby wyjaśnić wszystkiego co religie uważają sa swoje wyłączne domeny. A wiele już wyjaśniła: początek Wszechświata, pochodzenie człowieka, czy rozwój życia. I niedawno zabrała się za wyjaśnianie zdawałoby się nieuchwytnych problemów: świadomości, wolnej woli, czy nawet wiary religijnej. Bo wygląda na to, że jak tylko da się sensownie sformułować problem, to może on być badany metodą naukową. Cóż może być niedostępne dla nauki?

> W kwestii ostatniego zdania mi się WYDAJE i to jest jedynie moja WIARA, że BÓG może mieć problem z tym, aby utrzymać człowieka wolną wolę, a jednocześnie dawać mu znak, że on gdzieś jest (chociażby poprzez samo "drzewo życia" jak powiedział Prof. Bolewski).

Myli Pan wolność myśli z ich prawdziwością. Każdemu wolno sobie pomyśleć na przykład, że Księżyc jest zrobiony z żółtego sera, ale to nie jest prawda. A ponadto wolna wola niemal na pewno nie jest tym za co ją religia uważa. en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_free_will

#447
12-01-2015 18:52
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.

>Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu.
/wytł. - moje/
Cytat:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata.
/wytł.-moje/

Misyjność niejedno ma oblicze.
Interesujący temat.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#448
12-01-2015 19:06
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats

>Czytałem już, czytam ponownie, odpowiadam ponownie, to pogląd, a nie dowód na niebyt.
Hejka!
Ponieważ takiego dowodu nie ma! Nieistnienia jakiegokolwiek bytu nie da się dowieść. Udowodnij, że nie istnieją krasnoludki!


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#449
12-01-2015 21:14
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
>Prof. Jacek Bolewski:
> Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.
Ale co to jest pełne wyjaśnienie?

A co jeśli nie istnieje przyczyna celowa? Czy wtedy pełne wyjaśnienie też miałoby ją zawierać?

#450
13-01-2015 15:30
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi niestadny
.
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu.
>/wytł. - moje/
Zupełnie niezgodne z moim przekazem, gdybym chciał wytłuścić, to bym wytłuścił.
>Cytat:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. /wytł.-moje/

Misyjność niejedno ma oblicze.
Tak ma, ale istnieje też rozumienie tego terminu. Na przykład takie: pl.wikipedia.org/wiki/Misja_(religia) ewentualnie takie: pl.wikiped(*)zacja#Misja_i_cele_organizacji z których wynika, że propagowanie jakiś idei wcale nie musi być związane z poczuciem misji. Pomiędzy dydaktyką, a ewangelizacją jest ogromna różnica.

>Interesujący temat.
Gdy Pana interesuje, to niech Pan go rozwinie w nowym wątku.
________________________

Pan Worek kości:
Racjonalizm światopoglądowy to po prostu etykietka na pewien zespół przekonań, swoją drogą dość nieuczciwa, ta etykietka (jak to etykietki). No bo jeśli my jesteśmy racjonaliści, to oni są irracjonalni, a jak my jesteśmy bright, to oni to ciemniaki.
Bogusławski: Wywód zdecydowanie nieuczciwy.
"Racjonalizm światopoglądowy, to zespół idei, czyli powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów ideologia. Przypominam tu, że mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów - religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes. Zapotrzebowanie na ideologie wynika z właściwego ludziom poszukiwania odpowiedzi na pytania o sens i sposób istnienia." Ideologia ta opisuje postawy swoich zwolenników, odcina się od nieracjonalnych postaw, ale nie bawi się w deprecjonowanie tego co jest bright.
_____________________________

Nie każdy wierzący w jakąś tam religię/ideologię musi odczuwać poczucie misji i nawracać innych na swoje jedynie słuszne poglądy.
Racjonalizm jest raczej bliższy sceptycyzmowi - odrzucając wszelkie dogmaty ideologiczne, oprócz wiary w potęgę nieskrępowanego, logicznego myślenia oraz możliwości rozumnego poznawania świata.
Racjonalny sceptyk z poczuciem misji, to raczej dziwne i rzadko spotykane zjawisko, a ponadto pełnienie racjonalnej misji w racjonalnym środowisku (a takie było założenie tego forum) to dosyć niesensowne działanie. Choć wiem, że parę osób tak myślało np. pan Elasp, a i jeszcze parę tak myśli np. pan Brzostowski. Czy i Pana mam zaliczyć do tego typu racjonalistów? Chyba nie?
Światopogląd ten bazuje na jak najbardziej konsekwentnym stosowaniu logicznego i racjonalnego myślenia w każdej dziedzinie powiązanej z poznawaniem i opisywaniem świata (kiedy poznanie jest celem lub środkiem) - bazuje na przekonaniu, że takowe poznanie jest jedynym sposobem mogącym prowadzić do pozyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości.

Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem, lecz o ile te paradygmaty nie są uzasadnione z punktu widzenia zupełnego i skrajnego sceptycyzmu, o tyle mają pewne uzasadnienie empiryczne - są zasadne przy pewnych podstawowych metafizycznych założeniach materializmu takich jak założenie o istnieniu rzeczywistego materialnego świata kierującego się możliwymi do zbadania zasadami. Jednak wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.

Światopogląd racjonalistyczny, w przeciwieństwie do filozoficznego racjonalizmu, za główne kryterium i źródło poznania świata stawia metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne).

Racjonalizm ostro sprzeciwia się akceptowaniu pseudonauki, a także paranauki oraz wszelkim dogmatom ustanawianym bez potwierdzenia (naukowego lub empirycznego). Nie uznaje także pozbawionego wątpliwości i bezkrytycznego akceptowania autorytetów.


@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365