Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kilka niewyjaśnionych spraw

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-03-2015 15:20olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Kilka niewyjaśnionych spraw
0 na 2
Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.

Dla wygody zapiszę to w punktach:

1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.

2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość.

Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że
- jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę
- jest niedoskonały
- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może.
- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
- stwórca nie chce się ujawniać.
- świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.

Teraz mniej ważne punkty:

3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą. Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć?

4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? I nie chodzi tu o jakieś opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach i korelacje horoskopu w rodzinie i z osobami, z którymi mam bliższe więzi. grupovenus.com/personasi.asp Tu można sobie samemu sprawdzić czy faktycznie tak jest. Tu jest horoskop a na różnych stronach można znaleźć opisy co oznacza jakiś znak, planeta, dom. Ciekaw jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności. Jeśli to jest prawda to na jakiej zasadzie coś takiego działa?

5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki. Tzn- wszędzie są ludzie, którzy oszukują, psychopaci a im wyżej tym jest ich więcej bo tacy ludzie dalej zachodzą i mają większe pragnienie władzy. A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi KORUND
Ok a skąd wzięło się rozmnażanie płciowe?

Co do mutacji to niestety nie jest to dobrze udokumentowane a takie mutacje prędzej mogą coś zepsuć niż poprawić istniejący kod tak żeby pasował do "kodu" wszechświata.

Mam na myśli to, że kod DNA i nasze decyzje, mowa, wszystko co robimy to KOD. Ów kod pasuje lepiej lub gorzej do warunków wszechświata i danego miejsca (np inny sprawdza się w Afryce a inny na Antarktydzie). A więc ewolucja musiałaby być losowym dojściem do tego co działa, losowym powstaniem działającego kodu, który uruchamia prawidłową "odpowiedź" wszechświata. No i załóżmy, że mamy prawie idealny kod i żeby stał się on idealny to musi zajść losowa mutacja tylko w tym miejscu gdzie brakuje czegoś do ideału i musi się ona zmutować tak jak trzeba a większe prawdopodobieństwo, że zmutuje się źle bo działająca mutacja jest pewnie jedna albo dwie a niedziałająca jest całą reszta.

>-Miało czas się to skorelować, a gdyby się nie skorelowało, to byś o tym nie pisał. Wszystko dzieje się metodą prób i błędów, a o tych błędach nie napiszesz, bo ich już nie ma, wymarły. To co zostało sprawia wrażenie celowego, dopasowanego, ale gdy się bliżej przyjrzeć, wyraźnie widać, że to cała masa stopniowych przekształceń, czasami dość karkołomnych i każdy inteligentny projektant (nie zarzucam Ci tu bynajmniej wiary w niego) wolałby tworzyć takie obiekty od nowa, nie na starym planie.
>

Racja, to do mnie przemawia.

#62
11-03-2015 14:48
 Ocena-3 na 5
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i
>nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.
>Dla wygody zapiszę to w punktach:
>1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale
>pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze
>lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i
>przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia
>ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.

-Ludzkość w tej jednej kwestii musi zmienić swoje widzenie początku wszystkiego, bo tym początkiem mógł być Ktoś niezwykły - Bóg. Określenie spotykane w Biblii na temat Boga Jego pojawienia się jest jednoznaczne - Chociaż stwierdzenie, że Bóg jest wieczny, może być trudne do ogarnięcia umysłem, dostrzegamy w tym logikę. Jeśli ktokolwiek miałby stworzyć Boga, byłby przecież sam Stwórcą i Bogiem. Jednak Biblia wyjaśnia, że to Jehowa "stworzył wszystko" (Objawienie 4:11). Co więcej, wiadomo, że wszechświat miał początek (Rodzaju 1:1, 2).
Skąd się zatem wziął?
Jego Stwórca musiał istnieć wcześniej. To przecież jest jasne! Istniał On również zanim pojawiły się inne inteligentne istoty, takie jak Jego jednorodzony Syn czy aniołowie (Hioba 38:4, 7; Kolosan 1:15). Oczywiste jest więc, że istniał przed nimi wszystkimi. Nie mógł zostać stworzony - nie było wtedy nikogo, kto mógłby Go stworzyć.
Istnienie nas samych, a także wszechświata, jest świadectwem istnienia wiecznego Boga. Ten, który wprawił w ruch bezkresny wszechświat i ustanowił rządzące nim prawa, musiał istnieć zawsze. Jedynie Ktoś taki mógł tchnąć życie we wszystko inne (Hioba 33:4). "Już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony ty jesteś Bogiem" - śpiewał psalmista.
Nikomu nie udało się podważyć tego sposobu rozwiązania tej kwestii "skąd się wzięliśmy" czy na sposób fizyczny, czy filozoficzny, dowóz zasadniczy - ISTNIEJEMY. Czas więc iść dalej.Pozdrawiam

#63
11-03-2015 15:02
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Teiści, z którymi dyskutowałeś zapewne Tobie wytykali błędy.

Czasem się zdarzało, choć rzadko. Przeważnie pisali bzdury i opierali się na analogiach a nie argumentach. Większość z tych osób cierpi na zaburzenia poznawcze.

>Czyli uważasz, że z tamtymi już się rozprawiłeś, czy ktoś to zweryfikował?

Nie uważam. Wiem, że tak jest bo pozostałe rzeczy łatwo jest obalić. Skupiłem się tutaj na tych, które sprawiają mi problem ale bynajmniej nie oznaczają racji teistów.

>>lub też wyłoniło się bez przyczyny.
>Nauka nie zna takiego przypadku.

Być może dlatego, że ciężko to zbadać lub też obecnie wszystko ma przyczynę a na samym początku mogło jej nie mieć. Możliwe, że błąd polega na mierzeniu czasów początkowych miarą zjawisk i logiki zachodzącej dzisiaj.

>>To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.
>Co, że materia (czasoprzestrzeń) powstała z Boga=Ducha? To proste do pojęcia i logiczne.

Nie. Żeby było proste trzeba zrozumieć czym/kim byłby taki Bóg. Trzeba by też zrozumieć jak coś może ISTNIEĆ poza czasem i przestrzenią - wg logiki nic takiego nie istnieje.

>Dlaczego nie dobrego?
>>Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że - jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę
>Mamy możliwości poznawcze, potrafimy odróżnić dobro od zła.
>>- jest niedoskonały
>Dlaczego?
>>- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może.
>Ma empatię i ingeruje ewolucyjnie.

Nic z tego. Zobacz jak wygląda świat, zobacz na cierpienie ludzi, zobacz na mnogość wersji zdarzeń, moralności. Zobacz na choroby, na błędy w DNA.

>>- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
>Jakby niewolnikami są rośliny i zwierzęta, człowiek otrzymał wolność.

Mit, bzdura. Wolność to tylko złudzenie. Nie istnieje w realu nic takiego. Istnieje wola, która jest zdeterminowana wieloma czynnikami - genami, wychowaniem rodziców, kulturą w danym kraju, przeżyciami, chorobami. Czasem wydaje nam się, że czegoś chcemy a to błąd - np narkoman wybierający narkotyki lub brak ćpania albo zboczeniec wybierający między realizacją złego popędu a celibatem. Wola jest też ograniczona nieznajomością prawdy - np mam do wyboru kilka telewizorów i porównuję ich parametry - mój wybór jest inny niż człowieka, który pracuje w sklepie z telewizorami i widzi jakie najczęściej się psują, na co najczęściej ludzie narzekają. Często widzisz i już wybór sam się dokonał - np zakochanie od 1 wejrzenia. Czasem ktoś coś mówi a Ty już w to wierzysz albo nie - np ktoś mówi, że Bóg istnieje a ja to analizuję i odrzucam bo mam taką cechę jak myślenie analityczne. Ktoś inny przyjmuje to na wiarę bo opiera się na przeczuciu, które właśnie zainstalował w danym momencie ten kto opowiada o Bogu. Na dodatek o tym jaki jestem zadecydowały różne czynniki - przypadkowość oraz wola innych ludzi, popędy przodków, ich wybory.

>Świadomość człowieka wyewoluowała, boska jest wieczna.

Wieczna świadomość nie może istnieć. Świadomość zawsze ma początek.

>>Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.
>Myślę, że pierwsza przyczyna jest świadoma.

czyli jest nieudolna? A może nie ma empatii a ma świadomość?

>To ciekawe; "planety w odpowiednich domach", możesz coś więcej o tym napisać?

Jakaś tam planeta w jakimś tam domu oznacza cośtam. Ktoś to kiedyś odkrył/wymyślił a dla mojego horoskopu to pasuje. No bo jakim cudem moja siostra będąca bardzo podobna do mnie ma podobny układ planet a dowolnie wybrane losowe osoby nie? No ale może to przypadek. Horoskop mojego ojca też idealnie odzwierciedla jego charakter.

>Ludzie oszukują to fakt, ale to nie spisek, z logiki wynika, że to niewiedza, iż prawdziwą wartością jest życie duchowe, a nie władza i pieniądze.

Czym jest "życie duchowe" ?

setarkos (10757 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Miłujący prawdę
> Nie mógł zostać stworzony - nie było wtedy nikogo, kto mógłby Go stworzyć.
Jest zatem zwykłym wytworem natury (jak małpa), nie zaś wynikiem rozumnego planu (jak komputer)?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Drobner
Ciężko pytać o cel bo to byłoby pytanie do tego stwórcy o ile istnieje. Najprawdopodobniej celem byłby eksperyment. Tak jak my robimy różne rzeczy dla eksperymentów.

#66
11-03-2015 15:25
 Ocena-4 na 6
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia
>wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego).

Teoria ewolucji - to jedynie teoria. Cóż to znaczy? To, że taka teorią zawsze będzie i nigdy nie zmieni swego charakteru. Nigdy nie można postawić nad nią kropki - i powiedzieć "To prawda".
Ta zaś teoria jest szczególnie infantylna i błędna. Dlaczego? Bo przeczą jej wszystkie nauki, filozofie, religie i zdrowy rozsądek. Czytamy w Rodzaju 1:24, 25: "I przemówił Bóg: "Niech ziemia wyda żyjące dusze według ich rodzajów, zwierzę domowe i inne poruszające się zwierzę oraz dzikie zwierzę ziemi według jego rodzaju". I tak się stało. I Bóg przystąpił do uczynienia dzikiego zwierzęcia ziemi według jego rodzaju i zwierzęcia domowego według jego rodzaju, i wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia ziemskiego według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre". Tu widać wyraźnie, że zwierzęta domowe nie stały się takimi w drodze udomowienia i zmian w genach, ale że tak zostały stworzone.

>Organizmy żywe to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość.

To prawda. Do tego trzeba dodać, iż żywe istoty - ludzie, zwierzęta i rośliny, zostały stworzone w trakcie realizacji konkretnego zamierzenia. Przez Kogo? Przez Boga. Gdy na przykład czytam, że "[Bóg] utworzył ziemię swą mocą, on utwierdził żyzną krainę swoją mądrością i on swym zrozumieniem rozpostarł niebiosa" (Jeremiasza 10:12). Zajmując się analizą żyzności gleby, jej podstaw, dochodzę do wniosku, że jest to coś wyjątkowego, coś co w żadnym razie nie mogło pojawić się przez przypadek, ale jest wypracowane szczególną inteligencją, obejmując bardzo szeroki zakres zagadnień i wartości.

>Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że
>- jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego
>-dobrego stwórcę
>- jest niedoskonały
>- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może.
>- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
>- stwórca nie chce się ujawniać.
>- świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować,
>wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.

Dobrze jest rozważać rożne kwestie tego zagadnienia, chociażby taką jak ta, że doskonały Bóg zaproponował ludziom - pierwszym ludziom - swoją wspaniałą wizję życia tu na ziemi, a ona to Raj. Co uczynili ludzi? Odrzucili tę propozycję. Tym samym nie możemy oczekiwać, że mimo takiego ich zachowania Bóg będzie dalej dawał im wszystko, co najlepsze. Nie!
Ludzie przecież opowiedzieli się za swoimi wizjami i swoim wyborem. Odrzucili zwierzchnictwo Boga. Wybrali źle - jesteśmy niedoskonali, chorujemy, umieramy. Bóg jednak nie zrezygnował ze swego zamiaru - ziemia będzie Rajem, a ludzkość na ziemi przejdzie określona selekcję. Będą docelowo doskonali.

#67
11-03-2015 15:45
 Ocena-2 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi setarkos
>> Nie mógł zostać stworzony - nie było wtedy nikogo, kto mógłby Go stworzyć.
>Jest zatem zwykłym wytworem natury (jak małpa), nie zaś wynikiem rozumnego planu (jak komputer)?

Natura niczego nie potrafi stworzyć - tylko konsumuje. Nic w naturze nie powstaje samo, to ślepe działanie - matematyka - prawa i zasady dają konkretne efekty. Te zaś nie powstały ze ślepej natury. Mądrym kompromisem jest przyjęcie, że Bóg istniał zawsze. Tak chce sam Bóg, który jest Autorem Biblii.
Naukowcy przyznają również, że czas jest nieskończony. Kiedy się zaczął czas?
Dla każdego z ludzi zaczął się wtedy, kiedy się urodził, ale dobrze tez każdy wie, że to nie był początek czasu. Uczeni obliczyli, że ziemia istnieje już miliardy lat; gdy się jednak nad tym zastanowić, czy nie nasuwa się wniosek, że czas istniał jeszcze wcześniej?
Na pewno!
Można dowolnie cofać się myślą wstecz, ale nigdy się nie dotrze do początku czasu. Tak samo Jehowa Bóg nie miał początku ani nie będzie miał końca. Nie da się w pełni pojąć, jak Bóg może nie mieć początku. Jest to niemożliwe z uwagi na naszą ograniczoność i doczesność.
Przywykliśmy do tego, że wszystko wokół nas miało początek. Ale sam fakt, że coś jest niepojęte, jeszcze nie oznacza, że to jest nie do przyjęcia.
Przecież zgadzamy się z tym, że czas nie miał początku ani nie będzie mieć końca, chociaż nie potrafimy tego pojąć. Poza tym uznajemy za rzecz możliwą, że przestrzeń nie ma końca, że jest bezkresna. Dlaczego miałoby nam sprawiać większą trudność uznanie nieskończoności Boga, tym bardziej że są na to takie przekonujące dowody?

#68
11-03-2015 15:57
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę. Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość.
Świat i organizmy żywe to spójna całość:
www.youtube.com/watch?v=wb7kPaM8cfg

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#69
11-03-2015 16:53
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Miłujący prawdę
A Słońce krąży wokół Ziemi?

#70
11-03-2015 17:18
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi szarley
.
>A Słońce krąży wokół Ziemi?
A skąd!

Mam dla Pana trudniejsze pytanie: dlaczego czytanie jest trudniejsze niż pisanie. Jest tyle wspaniałych książek odpowiadających na różne trudne pytania czytelnikom na różnym poziomie intelektualnym, a jak widać internauci wolą pisać niż czytać. Wydaje mi się, że jest jeszcze gorzej, gdyż brak kontaktu z książką nie pozwala na zdobycie pewnego poziomu sprawności intelektualnej i zaciekli zacietrzewieni dyskutanci wypisują takie bzdury na jakie nie pozwoliłby sobie nawet PRL-owski absolwent podstawówki, ale wtedy o internecie nikt nawet nie marzył, a teraz mamy nawet SMS i wszystko jasne.
Pytam o to oczytanego i nie uciekającego przed książką inżyniera - czyli czytać można. To dlaczego tak niewielu to teraz czyni? Lata mijają, a Polacy - nawet ci z wyższym wykształceniem - żadnej książki w ręku nie mają.

Pozdrawiam.

@@@
.

#71
11-03-2015 19:13
 0 na 2
Pijotta (7 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i
>nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.
>Dla wygody zapiszę to w punktach:
>1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale
>pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze
>lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i
>przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia
>ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.

W religii hinduskiej występuje coś takiego jak ocean przyczyn, wielki nieograniczony z naszego punktu widzenia twór, na którym unosi się niezliczona liczba wszechświatów... na którym Wisznu se odpoczywa
W religii egipskiej z okresu starego państwa również jest wzmianka o prehistorycznych wodach nun..., z których zrodził się pierwszy Bóg, a ten stworzył innych...
Podane przez Księgę Wyjścia 3,14 wyjaśnienie znaczenia imienia Jahwe jako Eheje-Aszer-Eheje (Jestem-Który-Jestem) tłumaczę - Jestem (istnieniem), który Jestem (nicością) ...

Bóg istnieje w innym "świecie", czysto matematycznym (robi co chce ogranicza się bądź i nie), w którym może się sam siebie podzielić przez zero , pomnożyć czy przeprowadzić na swojej osobie tetrację lub policzyć do nieskończoności, stać się liczbą pi bądź(i) e itp. itd. co z naszego punktu widzenia jest oczywiście irracjonalne i nielogiczne!!
A tak poza tym to, cytat /"nie ma trójcy, bo nie występuje ona nigdzie w biblii"/ -
Gra_wita_c_ja
Albo
No_wy_test_amen_t(y)
lub
e_On
pi_On
fot_On
jednakże
e_moc_je
Itp. itd....

#72
11-03-2015 19:25
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi olson
>Co do mutacji to niestety nie jest to dobrze udokumentowane a takie mutacje prędzej mogą coś zepsuć niż poprawić istniejący kod tak żeby pasował do "kodu" wszechświata.
-Nie wiem jakie mutacje są niby nieudokumentowane, ani co to "kod wszechświata". Natomiast to, czy jakaś mutacja jest korzystna, czy niekorzystna okazuje się dopiero "w praniu". Ta sama mutacja w jednym środowisku może dawać przewagę, a w innym obciążać. Przykład. Gdy rodzą się osobniki o bielszym futrze będą wystawione na łatwiejszy cel dla drapieżników, ale i jako myśliwi bądą łatwiej wykrywalne. Jednak przy zmianie klimatu, dłuższej zimie, ta białość będzie dawała przewagę. I takie zwierzęta żyją w warunkach arktycznych, ale nie dlatego, że same sobie "wykształciły" biały kolor futra, czy upierzenia, tylko dobór naturalny akurat tu eleminiwał osobniki ciemniejsze. Eliminował, to znaczy osobniki ciemniejsze rzadziej dożywały wieku rozrodczego. Nie ma żadnych mutacji "intuicyjnych", zamierzonych przez organizm, wszystkie są losowe.

#73
11-03-2015 19:36
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>.
>>A Słońce krąży wokół Ziemi?
> A skąd!
A ze wschodu na zachód!

>Mam dla Pana trudniejsze pytanie: dlaczego czytanie jest trudniejsze niż pisanie.

Wybaczenia proszę, ale... nie wiem. Z pozoru nie powinno tak być, boć przecie dziecko najpierw ślabizując czyta, potem dopiero pisze... (Przyznam się Panu w sekrecie, że jest taki jeden język, w którym czytam z oporami, ale napisać poprawnie zdania nie poradzę - co udowadnia , że czytanie jest prostsze)

Nie odpowiem Panu na prostotę tego pytania, ale odpowiem na podtekst w nim zawarty.
Wielu, bardzo wielu ludzi wiara (w Pańskim rozumieniu tego słowa) czyni pysznymi, a pycha każe pisać, czytanie czyniąc zbędnym.
Ale to tylko hipoteza, podobnie jak dla Miłującego Prawdę, hipotezą jest teoria ewolucji. Miłujący Prawdę przeczytał tylko Biblię. Jehowitom to wystarczy.

>Jest tyle wspaniałych książek odpowiadających na różne trudne pytania czytelnikom na różnym poziomie intelektualnym,
Pan mi jedną z nich ostatnio polecił, jestem Panu winien wzajemność. Cierpliwości.

#74
11-03-2015 19:37
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi olson
>czyli jest nieudolna?
Nie jest nieudolna, działa ewolucyjnie (wolno).
>A może nie ma empatii a ma świadomość?
Ma empatię i świadomość... (wklejam ponownie):
www.youtube.com/watch?v=wb7kPaM8cfg
>Czym jest "życie duchowe" ?
pl.wikipedia.org/wiki/Duchowość


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#75
11-03-2015 19:39
 Ocena-1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi KORUND
Nieudokumentowane mutacje - nie ma dowodów na samoistnie zachodzenie pozytywnych mutacji u ludzi. Obserwujemy ludzi i stwierdzamy, że nasze geny musiały wyewoluować z innych. Ale są zapisane za pomocą kodu DNA - skoro kod to coś go musi odczytywać i interpretować.

A o "kodzie wszechświata" pisałem jako o metaforze - każde działanie można zapisać jako coś co działa czyli określone działanie wywoła określoną konsekwencję bo takie są prawa wszechświata. Skąd wzięły się te prawa? Skąd wziął się fakt, że coś działa? Określone przyczyny wywołają określone skutki ale w innym wszechświecie z innymi prawami te same przyczyny wywołałyby inne skutki. A więc ten wszechświat sam w sobie kieruje się czymś wyższym a my tylko obserwujemy skutki. Nie przyczyny, które są dla nas ukryte. No i zastanawiam się co to są za przyczyny bo to dopiero na tej płaszczyźnie można rozważać istnienie bądź nieistnienie inteligentnego stwórcy (a dopiero gdyby taki istniał to można zadawać pytanie o jego cechy i ewentualne nazewnictwo).

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365