Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-03-2011 21:09mateo3340 (16 punktów)Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
Ocena 1 na 3
Skoro definicja boga jako bytu niematerialnego nie pozwala na empiryczne potwierdzenie istnienia to i nieistnienie nie może być empirycznie stwierdzone. Reasumując, czy zarówno twierdzenie o istnieniu Boga jak i o jego braku są oparte na wierze?? Czy przypadkiem najbardziej 'naukowe' podejście do tematu mają angostycy??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#106
24-03-2011 23:21
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi i.czaplicka
>Z wódką.

   O wódce i beze mnie? No Koleżanki Drogie, pałka się przegła...

   I ja wymyślę karę dla Was. A będzie to kara jakiej nie wymyślił dotąd nikt. Tak tak, do Ciebie Czaplicka mówię. I do Ciebie Mer. I do Ciebie Elka. I nie zamierzam wymyślać głupot w stylu tydzień bez makijażu w pracy. Ja wymyślę dla Was coś znacznie gorszego...

W 1986 roku byłam z Dawkinsem na nartach w St. Moritz. Nie potrafił wytłumaczyć, skąd ma kombinezon. Ja też się nie przyznałam do pinezek.

#107
24-03-2011 23:47
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Kowalska
>> I nie zamierzam wymyślać głupot w stylu tydzień bez makijażu w pracy. Ja wymyślę dla Was coś znacznie gorszego...
Takie drinki?



#108
25-03-2011 00:26
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi i.czaplicka
>Takie drinki?
>

   Czaplicka, wątek jest o Bogu. Weź się uspokój. Tak nie można. A właśnie. Jeździsz na nartach?

W 1986 roku byłam z Dawkinsem na nartach w St. Moritz. Nie potrafił wytłumaczyć, skąd ma kombinezon. Ja też się nie przyznałam do pinezek.

#109
25-03-2011 02:25
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Parys
>.. absurd: Y istnieje bez przyczyny.
Istnienie X bez przyczyny też absurdalne?

#110
25-03-2011 07:31
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Kowalska
>Czaplicka, wątek jest o Bogu.
No co chcesz. Przecież te drinki są... boskie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi setarkos
>>.. absurd: Y istnieje bez przyczyny.
>Istnienie X bez przyczyny też absurdalne?

To co nieracjonalne jest absurdalne , zaś racjonalizm to nic innego jak stosowanie zasady p-s.
Zatem X ma swą przyczynę a ona z kolei swoją itd.

Ten ciąg p-s w głąb tego co jest musi być skończony - w przeciwnym wypadku nie miałby początku i w konsekwencji by nie istniał a przecież istnieje.

Początek ten nazywamy w naszej kulturze Bogiem czyli to co nie podlega zasadzie p-s.

#112
25-03-2011 10:58
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Parys
>>>.. absurd: Y istnieje bez przyczyny.
>>Istnienie X bez przyczyny też absurdalne?
>.. X ma swą przyczynę
OK
>.. nie miałby początku i w konsekwencji by nie istniał
Tzn, że warunkiem istnienia jest posiadanie początku?
>.. to co nie podlega zasadzie p-s.
Zatem istnieją X-y niemające przyczyny (a nie istnieją takież Y-ki)?

Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi setarkos
>Zatem istnieją X-y niemające przyczyny (a nie istnieją takież Y-ki)?

Pytanie to świadczy że nie zrozumiałeś- przeczytaj jeszcze raz.

#114
25-03-2011 14:36
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Kowalska
> Weź się uspokój. Tak nie można. A właśnie. Jeździsz na nartach?

Ja zasuwam na biegówkach! A co?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

rajcelem (383 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi DEmonizer
>> Czy taka idea Ojca jest do przyjęcia?
>Szczerze, dla mnie ni cholery.

Ja ci przedstawiam ideę doskonałego, super dobrego Ojca, ty piszesz o takim co rozwala babki, i co napuścił na nas bakterie, nowotwory i trzęsienia Ziemi.
Bóg, którego ty przedstawiasz rzeczywiście jest nie do przyjęcia.

rajcelem (383 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
> Co możemy poddać procedurze falsyfikacji?

Weźmy na przykład życie pozaziemskie. Czy możemy je poddać procedurze falsyfikacji?
Nauka szeroko badając rzeczywistość nigdy, nigdzie i w najmniejszym stopniu nie natknęła się na możliwość życia pozaziemskiego.
Czy to jest problem, którym mogą zajmować się naukowcy?

perun (8610 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi Fizyk
>> Mieszkasz w Anglii, a podobno tam, jak się powie kobiecie coś miłego, ale związanego z jej seksualnością, to cię może o molestowanie oskarżyć.
>To zależy kto powie. Kobiety są wybredne.
>
Na szczeście nie wszystkie

#118
25-03-2011 18:20
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi rajcelem
>> Co możemy poddać procedurze falsyfikacji?
>Weźmy na przykład życie pozaziemskie. Czy możemy je poddać procedurze falsyfikacji?

To jednak portal dla racjonalistów, a nie gimnazjalistów. Wystarczy zajrzeć do Wikipedii:
Falsyfikowalność jako podstawa rozróżnienia.
Kluczowe znaczenie dla rozróżnienia czy dana teoria jest teorią naukową, czy nie, ma obecnie kryterium falsyfikowalności. Pojęcie to zostało wprowadzone przez Karla Poppera w dziele "Logika odkrycia naukowego". Teoria opisująca pewien aspekt rzeczywistości, zjawisko czy zdarzenie historyczne, aby móc być uznaną za naukową, musi spełniać następujące kryteria:

* Musi zostać ogłoszona publicznie i musi być możliwe zapoznanie się szerokiej społeczności z treścią teorii. Nauki nie uprawia się w cieniu gabinetów i chociaż zakres upublicznienia wyników badań może obejmować różny krąg odbiorców, od specjalistów pracujących w danej dziedzinie w komunikacji prywatnej do publikacji w popularnym piśmie adresowanym do laików, to jednak nie do pomyślenia jest uznawanie za naukową wiedzy tajemnej, niedostępnej dla nikogo poza powiedzmy znającymi tajemny alfabet. Z tego powodu magia czy alchemia posiadają cechy wiedzy nienaukowej.
* Teoria musi czynić przewidywania, im bardziej spektakularne tym lepiej. Im bardziej precyzyjnie teoria przewiduje wyniki doświadczeń lub konsekwencje zdarzeń, tym bardziej jest ona podatna na falsyfikację. Jako przykład negatywny można podać teorię geocentryczną Ptolemeusza. Co prawda pozwala ona czynić przewidywania, jednak na każdym etapie dopasowanie jej do danych doświadczalnych wymaga przebudowy istotnego czynnika modelu: dodania kolejnego epicyklu. Teoria heliocentryczna Kopernika, jakkolwiek nie pozwalała na przewidywanie położenia planet z dokładnością porównywalną z teorią Ptolemeusza, to jednak w zdumiewająco prosty sposób pozwalała wyjaśnić znaczną część obserwacji. Teoria względności Einsteina przewidywała zakrzywienie toru promienia światła w pobliżu dużych mas. Teoria Prusinera postulowała istnienie czynnika chorobotwórczego nie posiadającego kwasów nukleonowych, a nawet o "czysto chemicznej" naturze odpornego na działanie zabójczych dla żywych organizmów i wirusów warunków.
* Przewidywania teorii muszą być zgodne z uznanymi za obowiązujące teoriami i wiedzą. Kryterium to jest nieostre, gdyż można wyobrazić sobie rewolucyjną teorię wypowiadającą przewidywania o szerokim zakresie i kompletnie negującą istniejącą wiedzę (czasem jako przykład podaje się teorię względności Einsteina, jednak ona nie tyle negowała co uogólniała istniejące teorie). Jednak im bardziej teoria jest niezgodna z istniejącą wiedzą, tym bardziej rewolucyjne muszą być jej przewidywania, aby pozostała teorią naukową. Tym samym np. kreacjonizm, stwierdzając, że świat żywy został zaprojektowany i stworzony w pojedynczym akcie tworzenia przez istotę nadnaturalną, w taki sposób, że nie pojawiają się odstępstwa obserwacyjne od przewidywań teorii ewolucji, jest teorią nienaukową.
* Falsyfikowalność - jeśli hipoteza posiada powyżej wymienione cechy, to aby być teorią naukową, musi dopuszczać efektywnie falsyfikowalność, to znaczy musi w ramach tej teorii istnieć przewidywany wynik eksperymentu, wyjaśnienie zjawiska lub konsekwencji zdarzenia, który umożliwia stwierdzenie, że teoria jest błędna. Hipoteza, wedle której Słońce zbudowane jest w całości z węgla, zaś Księżyc z sera, są jak najbardziej teoriami naukowymi. Zostały one jednak obalone (dzięki analizie spektralnej lub lotom na Księżyc), czyli są to nieprawdziwe teorie naukowe. Z kolei przekonanie, że życiem człowieka sterują gwiazdy, oraz że wszelkie informacje o życiu człowieka zapisane są w jego dacie urodzenia, jest teorią nienaukową z następującego powodu: żaden astrolog nie zadał sobie trudu, aby podać przykład zdarzenia lub zjawiska, które przeczyłoby tej teorii.

Po przeczytaniu tego hasełka nawet średnio inteligentny gimnazjalista potrafi sam sobie udzielić odpowiedzi na pytanie czy życie pozaziemskie możemy poddać procedurze falsyfikacji? Gdy to za mało niech sięgnie do opracowań filozofów nauki.

>Nauka szeroko badając rzeczywistość nigdy, nigdzie i w najmniejszym stopniu nie natknęła się na możliwość życia pozaziemskiego.
>Czy to jest problem, którym mogą zajmować się naukowcy?
Nie wiem do kogo Pan te pytanie kieruje i zupełnie już nie wiem kto kiedy i gdzie wyraził zdanie o możliwości, bądź niemożliwości, życia pozaziemskiego? Pan?
Ja akurat uważam, że jest ono w miarę prawdopodobne (powyżej promila). Pytaniem jest dla mnie raczej, jakie formy i w jakiej odległości. Naukowcy zajmują się tym problemem i moim zdaniem czynią to słusznie.

@@@
.

#119
25-03-2011 18:35
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
W odpowiedzi rajcelem
>Kwestia istnienia niematerialnego Boga jest niefalsyfikowalna, nie jest możliwe badanie tego przez naukę. Nauka ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza.
Nauki przyrodnicze nie zajmują się bzdurami, a że religie są bzdurą wymyśloną i uprawianą przez ludzi to wykazuje już religioznawstwo.

>Wierzący w Boga nie muszą się przejmować brakiem naukowych dowodów,
Całkowicie słusznie. "Nas nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne."

>Przyjęcie, że Bóg to Pierwsza Przyczyna wszystkiego, to aksjomat na którym zbudowana jest teoria, dobrze tłumaczy dlaczego nauka nie może i nigdy nie będzie mogła udowodnić istnienia Boga.
Tak fideistom tłumaczy to znakomicie, ale my tu wiemy, że z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Więc lepiej przenieść się z tym absolutnie słusznym twierdzeniem na portal apologetyka.pl, a tam dostanie Pan

>Mi wystarczą moje osobiste doświadczenia, bym mógł przyjmować, że Bóg istnieje.
To co Pan tu jeszcze robi? Poczuł Pan konieczność ewangelizacji? My staramy się myśleć samodzielnie i nie uznajemy żadnych autorytetów, a Panu się marzy rola najwyższego autorytetu dla racjonalistów? Daj Pan sobie już spokój.

@@@
.

#120
26-03-2011 06:06
 Ocena 1 na 1
lipschitz (1674 punktów)Odp: Czy jedynie wierzymy, że boga nie ma??
Definicję boga podał człowiek. Ktoś twierdzi lub twierdził, że miał kontakt z bóstwem, że został przez boga powołany, że ujrzał coś, czego nie widzą inni śmiertelnicy, że otrzymał przekaz itd. Gdyby tego nie uczynił, nie byłoby tematu boga.

W rzeczywistości rozważania na temat boga są rozważaniami nad prawdomównością medium, ale sytuacja tak się pogmatwała, że w centrum rozważań znalazł się abstrakt a powinna znaleźć się uczciwość przekazującego. Gdyby nie te wszystkie nawiedzenia stalibyśmy jedynie przed pytaniem o pochodzenie życia, pewnie powstałyby hipotezy o inteligentnym projektancie, ale sens tych rozważań byłby zupełnie inny od obecnych dywagacji. Nie byłoby na przykład tak istotne czy ktoś w to wierzy, czy nie wierzy, bo jaki miałby być w tym sens?
Wiara w boga stała się ważna, ponieważ ktoś nawiedzony poinformował, że brak wiary może być niebezpieczny. To jego opowieść a nie jakiś znany powszechnie fakt.
Powiedziałbym, że agnostycyzm jest nie tyle nierozwiązanym problemem dotyczącym boga, co kwestią wierzyć czy nie wierzyć komuś, kto się podał boskie medium- to on jest źródłem, z którego bóg pochodzi.

A to na pewno nie jest naukowe podejście, bo wysłannik nie dostarcza żadnych dowodów na swoje kontakty z bóstwem, czyli nie ma absolutnie żadnych przesłanek by ufać, a nawet gorzej, są dowody na to, że wiele opisów, które rzekomo miały pochodzić od boga nie jest prawdziwa. Teoria, że boscy pośrednicy kłamią lub mają psychiczne problemy trzyma się całkiem nieźle kupy, są ku temu przesłanki i nie ma żadnych, które dawałyby nadzieję, że mówią prawdę.

To nigdy nie była kwestia wiary w boga, lecz zaufania człowiekowi, któremu ufać nie należało.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365