Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie teista, nie ateista więc kto ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-10-2013 16:03Peruniec (298 punktów)Nie teista, nie ateista więc kto ?
0 na 2
Kolejny raz nie jestem pewien w jakim dziale umieści wątek, więc dam tutaj.
Ostatnio doszedłem do wniosku oglądając na YT wypowiedz pewnego ateisty, o tym jak nienaturalnie brzmią niektóre jego wypowiedzi.
Nienaturalne w sensie, że nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jakąś luźną rozmowę w której wychodzi że ktoś jest ateistą.
I że większość ludzi nie rozmawia o takich tematach, nie zastanawia się, a ich religijność czy jej brak, jest powierzchowna i to element tradycji czy dopasowania się do społeczeństwa.
I ze mną jest podobnie, jestem Ateistą, mimo że nie da się tego udowodnić, więc jest to też w pewnym sensie wiara, więc może powinienem nazywać siebie gnostykiem ?
Ale to tez implikuje że jakoś specjalnie się zastanawiałem, że rozmyślam nad konceptem boga czy jego braku, ale jest to nie prawda.
Bo według mnie boga niema, ale jednak naprawdę ma to małe znaczenie dla mnie.
Oczywiście można twierdzić że jestem prostakiem, czy mam zamknięty umysł, ale ja naprawdę nie czuje potrzeby a na pewno ważnej potrzeby definiowania mojego stosunku do boga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#106
03-11-2013 10:21
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
.
>Akurat jego powinieneś szanować, bo ma więcej cierpliwości do Ciebie niż większość tutaj, bo z Tobą dyskutuje, co jest oznaką szacunku, gdyż zakłada, że można do Ciebie dotrzeć lub wymienić poglądy. Zaufaj mi, osoba nie pisząca z Tobą albo Ciebie nie zauważa albo Ciebie nie szanuje albo postawiła na Ciebie kreskę.
100% racji.
Spora grupa - co inteligentniejszych osób - tak tu postępuje, choć czasem głupota połączona z zadufaniem jest tak porażająca, iż wytrzymać trudno i wchodzi się - w nic lub niewiele wnoszące - rozmowy z trollami. Warto też pamiętać, że głupie inspiracje mogą stać się impulsem do ciekawych rozmów i pokazania racjonalnego stanowiska w jakiejś sprawie.
Tu tak wielokrotnie już się zdarzało.

Pozdrawiam.

@@@
.

#107
03-11-2013 11:01
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Luxuria
.
>To zabrzmiało, jakby Dawkins sam nie wiedział, co myśli. Moim zdaniem to nieporozumienie. On wie dokładnie, w co wierzy i dlaczego, tylko ma świadomość, że niektórzy nazywają to agnostycyzmem.
Będąc raczej mocno przekonanym, iż Dawkins wie co pisze mam ogromne wątpliwości czy uważa się za agnostyka, gdy np. pisze: - Bóg nie istnieje. Wymyśliła go religia. Niektórzy potrafią bardzo dużo wymyślać, motać i kręcić dla obrony swoich mocno wątpliwych racji. Ot takie jest życie.
Może warto też zajrzeć do tych postów:
www.racjon(*).php/z,0/d,35/s,562660#w567831
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,509211#w510102
www.racjonalista.pl/forum.php/s,506741#w508279
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,564406#w564773
Na temat światopoglądu Dawkinsa napisano już na naszym forum sporo i czasem warto do tego wrócić. Mamy wyszukiwarkę - wystarczy wrzucić problem i sama posty odnajdzie.

>Kiedy "jedzie" po agnostykach, to ma na myśli zupełnie inną postawę, niż jego własna. Zresztą to jest widoczne w twoim pierwszym linku, dokładnie mówi, jakim agnostykiem jest a jakim nie.
Odrzucenie postawy agnostycznej uzasadniła doskonale Barbara Stanosz, która w 44 numerze "Bez Dogmatu" napisała: (...) nie można dowieść nieistnienia żadnych, najbardziej nawet fantazyjnych obiektów (...) Jednakże nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone. Jest tu więc miejsce na agnostyczne "Nie wiem" - zarówno w sprawie chrześcijańskiego Boga, jak i w sprawie greckiego Zeusa (ale także Baby Jagi, Świętego Mikołaja itd.). I tak właśnie, tj. mitologicznie interpretują twierdzenia teistyczne racjonaliści, którzy deklarują się jako agnostycy.

Pozdrawiam.

@@@
.

#108
03-11-2013 10:30
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>A teraz prosił bym o wyjaśnienie dlaczego ?
Czyżbyś nawet tego nie pojmował?
>Szczególnie że oczywiście podkreśliłeś walczących ateistów ale już walczących wierzących nie, ale rozumiem że dla ciebie pozycja która nie jest skrajna, jest tą przeciwną
A tak mniej bełkotliwie nie można? Walczący ateista to wymysł religiantów, którym nie podoba się próba podważenia ich dominacji. Świta ci może teraz dlaczego używanie takiej retoryki upodabnia cię do teistów?
>Jakie to racjonalne.
Czyżby twoje zdanie było jedynym kryterium racjonalności?
>Dlaczego zakładasz że ja czuje się prześladowany ?
Może dlatego, że tak piszesz?
>A podwójne standardy, wierzący mają nie mieć prawa do np procesji, promowania swoich poglądów, czy lobbowania ich, jednocześnie do wszystkich tych rzeczy mają mieć prawo wszyscy inni, wiec czym jest to jak nie podwójny standardem ?
A słyszałeś ty kiedyś jak wierzący promują swoje poglądy i jak w ich wykonaniu wygląda kultura dyskusji, np. tacy mordercy dzieci nienarodzonych, albo beton, którego nie rozpuściłby kwas solny (pełne katolickiej miłości bliźniego słowa biskupa Pieronka). A procesje niech sobie robią, wkoło kościoła. Nie widzę powodów dla których przestrzeń publiczna miałaby być anektowana przez jedno wyznanie, co nawet bardziej widać na przykładzie krzyża w sejmie.
>I bardzo zgrabny cytat, który jest esencją mojego poglądu.
>"Nie aprobuję tego, co mówisz, ale będę walczył do śmierci o twoje prawo do mówienia tego, co myślisz".
Bardzo ładny cytat, ale ja nie mam zamiaru walczyć za twoje prawa. Twoja wizja państwa zdecydowanie nie pokrywa się z moją, pomagać więc ci nie zamierzam.
>Z braku kultury i tolerancyjnej moderacji ?
Jak dokładnie brzmiał ten cytat o źdźble w oku bliźniego i belce we własnym?

#109
03-11-2013 10:35
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Ostatni raz piszę o tym, albo kończę dyskusję.
I nie będziesz więcej pisał bełkotliwych i nieskładnych postów zakończonych idiotycznymi emotkami
>Bądź z łaski swojej uprzejmy odnosić się do tego co piszę, ale nie ciągle kpić czy pisać krótkie hasełka.
Naucz się z łaski swojej czytać ze zrozumieniem. A głupota ma to do siebie, że lepiej z niej kpić niż traktować ją poważnie.
>Pokaż te racjonalistyczne podejście
Tobie? I tak nie zauważysz

#110
03-11-2013 10:38
 Ocena 3 na 3
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Gdzie nie stosuje logiki ?
>Przykłady poproszę.

1) Temat krasnoludków. Nie bronisz tematu krasnoludków i kompletnie uciekasz od niego, bo kompletnie rozbraja temat bogów.
2) Mówisz ciągle o bogu nie o bogach. O wiele bardziej logiczne i prawdopodobne jest istnienie wielu wykluczających się bogów, niż jednego boga . Uznajesz bowiem bezpodstawne przekazy o istnieniu bogów, których nieistnienie jest proste do wykazania. Czemu uciekasz w boga to jest nielogiczne? Jeśli bowiem opierasz się na bzdurach czemu wybierasz jedną konkretną bzdurę ponad inne.

>Czy znasz test na istnienia boga ? bo ja nie znam, i zapewniam ciebie że gdyby istniał taki test to było by to największe odkrycie w dziejach

Test pierwszy - rozglądam się nie ma bogów - wykazałem 0 bogów w moim otoczeniu.
Test drugi - przeglądam źródła i literaturę nt. skuteczności modlitw, których ponoć bogowie wysłuchują. Literatura wykazuje nieskuteczność modlitw, a dokładniej skuteczność na poziomie lub odrobinę poniżej placebo. Wykazałem 0 bogów.
Test trzeci - biorę się za głupoty jakie wypisują różne święte księgi i szukam np. magazynów piorunów, filarów podtrzymujących płaską ziemię, kolejność tworzenia się tkanek (mięsnie, ścięgna, kości itd.), zwiedzam górę Olimp czy inne miejsca, gdzie ponoć mieszkają bogowie itd.. Bzdury te konfrontuję z rzeczywistością. Po raz kolejny wykazałem 0 bogów.
Test piąty czyli najważniejszy - przeprowadzam badanie skąd się wziął tzw. bóg deistyczny. Uzykuję następujący łańcuch a) bogowie pierowtni b) bogowie semiccy c) EL i jego odmiany d) Jahve e) Jezus f)potrzeba "God of Gaps", gdyż dotychczasowi są udowadniani jako nieistniejący g) najwyższa forma "God of Gaps" bóg deistyczny, tak jak napisałem teoretycznie nie do udowodnienia. Bóg deistyczny jest to potrzeba ludzi nie mogących zaakceptować nieistnienia bogów. Nie różni się niczym od bogów, których nieistnienie można wykazać bezpośrednio. Po raz kolejny wykazałem 0 bogów, tym razem w sposób niebezpośredni.

Testów mogą być setki/tysiące/miliony i przeprowadzane są na świecie przez około 6-7 miliardów świadomych laboratoriów plus kolejne nieskończone czujniki, kamery, urządzenia pomiarowe.

Jedyny problem to test piąty i moja uczciwość. Tak jak napisałem chcąc zachować czystość oraz w sposób bezpośredni dowieść brak boga deistycznego nie da się tak jak nie da się dowieść nieistnienia niewidzialnej wszechwładnej widelcewatości. Jednak wyciągając wnioski z historii, wyciągając wnioski z milionów badań bóg deistyczny również znika jako temat udowodniony jako nieistniejący.
I to nie jest słabość tego dowodu, a jego siła.

>Jako że ja odnoszę się tylko do boga deistycznego, chociaż zauważyłem że jakoś nikt nie zwraca na to uwagi i ciągle daje argumenty przeciwko bogu osobowemu.

Próbujesz uciekać w "God of Gaps" i jego najwyższą formę czyli tzw. boga deistycznego. I kolejny raz mamy Twoją nielogiczność. Czemu nie bogów deistycznych ? :-D

>Szczególnie że historia uczy że religia miała pozytywne efekty.

Wymień proszę, podyskutujemy. Chyba że tak jak napisałem wolisz "God of Gaps" to i "Religion of Gaps", gdzie wszelki wysiłek zrzucany jest na nieteistów. :-D
Od razu Ci napiszę to nie religia miała pozytywne aspekty to ludzie. Jest to pogląd odwrotny niż prezentują Ci, co mówią, że jak coś ma pozytywny skutek to bogowie, jak negatywny to człowiek. Bardzo dużo osób np. nie wie, że w islamie bardzo ważne jest miłosierdzie, z niego narodziły się darmowe szpitale, które później islam zarzucił, bo darmowe szpitale nie narodziły się z miłosierdzia islamu tylko miłosierdzia jednostek, które chciały podzielić się swoim bogactwem.

>>porównywaniem prawdopodbieństwa bogów do prawdopodobieństwa Wielkiego Wybuchu
>Tylko że wielki wybuch, tak samo jak większość zaawansowanej fizyki kwantowej jest teoretyczna, są to hipotezy których nie da się udowodnić doświadczalnie (czyli właśnie naukowo), ale jednak są uważane za mądre i takie prawdziwie.

Peruniec nie mówię, że rozumiem na eksperckim czy nawet niskim poziomie te zjawiska, jednak wystarczy poszukać i poczytać, co leży u podstaw takich np. tranzystorów. Dowody/przesłanki na jedno i drugie są obserwowalne.
Znajdź mi dowody na bogów, zastosowanie bogów i korzyści z nich i wtedy pogadamy.

>I teraz stawia się obok tezę o istnieniu boga deistycznego, która nie ma tak samo dowodów, ale nie ma też instrumentów do zbadania zawartości boga.
>Ale kiedy pisze się o bogu, brak dowodów na boga jest automatycznym uznaniem jego niestanienia.
>W tej samej sytuacji z wielkim wybuchem, czy czymś podobnym uważa się że teoria jest prawdopodobna, i absolutnie nie dyskredytuje się jej ze względu na brak dowodów.
>Ja nie wiem jak inaczej to nazwać niż hipokryzją.

W przypadku Wielkiego Wybuchu mamy przynajmniej przesłanki i obserwowalne zjawiska. Podczas gdy na najwyższą formę "God of Gaps" czyli boga deistycznego nie ma ani jednej przesłanki, a już nie ma obserwowalnych zjawisk. Ten konkretny "God of Gaps" składa się z tak małej ilości informacji, że nie można do niego przypisać praktycznie żadnych zjawisk.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Czyżbyś nawet tego nie pojmował?
Było by miło raz kiedyś przeczytać uzasadnienie.

>Walczący ateista to wymysł religiantów
To jak nazwiesz osoby które chcą zakazania religii, zakazania noszenia widocznych symboli danej religii, czy chociażby rzeczy jak wyzywanie, plucie na modlące się staruszki bo to ciemnogród, mohery.
Jak dla mnie to jest walczący ateizm.

>Czyżby twoje zdanie było jedynym kryterium racjonalności?
Racjonalność powinna zakładać otwartość umysłu i ogólnie otwarcie na argumenty, a ja ciągle słyszę argumenty personalne

>Może dlatego, że tak piszesz?
To zacytuj taki fragment.

>A słyszałeś ty kiedyś jak wierzący promują swoje poglądy i jak w ich wykonaniu wygląda kultura dyskusji, np. tacy mordercy dzieci nienarodzonych, albo beton, którego nie rozpuściłby kwas solny (pełne katolickiej miłości bliźniego słowa biskupa Pieronka).
Czyli zabraniasz im prawa do posiadania poglądów bo są złe/głupie/obraźliwe ?
Czyli jednym słowem promujesz brak równości wobec prawa, jednym słowem hipokryzja.

>A procesje niech sobie robią, wkoło kościoła. Nie widzę powodów dla których przestrzeń publiczna miałaby być anektowana przez jedno wyznanie
Dlatego że prawnie każda grupa które chce co manifestować i spełniająca kryteria ma do tego prawo.

>Jak dokładnie brzmiał ten cytat o źdźble w oku bliźniego i belce we własnym?
Proszę bardzo wskaż mi jedną moja wypowiedz gdzie obrażam innych dyskutantów, lub używam dziwnych określeń.

#112
03-11-2013 10:58
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Bo ty widzisz najwyraźniej jakaś różnicę.
Różnice widzę w tym, że jedno ma jakiś cel a drugie to bezsensowny religijny rytuał, którego celu żadnego nie ma. Może oprócz utrudnienia życia innym, połączonego z zakazem pracy z powodu mrzonek o jakimś mzimu.
>To nie jest udawane, na parę godzin zamknęli jedną z dróg wyjazdowych z miasta, i to gwarantuje tobie że przeszkadzało to zdecydowanie większej ilości ludzi (jest tam całe wielkie osiedle), niż jakieś procesje.
Ale tak szczerze trollujesz czy po prostu nie ogarniasz o czym piszesz ?
>Nie ma to jak zakładanie absurdalnych rzeczy, bez posiadania dowodów.
Napisał zwolennik deistycznej bozi.
>To dlaczego katolicy nie mają prawa ?
Do czego? Do modłów i obrzędów w granicach swoich budynków czy posesji - jak najbardziej. Do zawłaszczania przestrzeni publicznej (rozumianej również jako przestrzeń debaty) nie.
>Ty byś chciał ich prześladować, a przynajmniej tak wyglądają twoje wypowiedzi.
I lwom rzucać o tym nie zapominaj
>Głupota nie jest przestępstwem, a same dyskryminujące, rasistowskie poglądy też nie są zakazane, bo mamy podobno demokrację.
Wolałbym żebyśmy mieli państwo prawa gdzie za nawoływanie do nienawiści oszołomów spotyka kara. Choć przynajmniej w teorii nawet w Polsce mowa nienawiści jest zakazana prawnie.
>Tylko że ty chcesz poza dodatkowymi prawa (które się KK nie należą) zabrać im też takie jakie posiadają inne organizacje.
Cóż takiego chce im odebrać?
>Cytaty poproszę.
Skoro trzeba ci to tłumaczyć jak krowie na rowie. Chrzest, elementy religii w przedszkolach, przekazywanie religijnych bajek przez rodziców, religia w szkołach i wszechobecna religia w TV indoktrynacją nie jest według ciebie? A grzech pierworodny czemu niby służy jak nie wmawianiu poczucia winy. Zaprawdę powiadam trolla będącego takim ignorantem ciężko spotkać.
>Czyli twoim dowodem jest brak dowodu ?
Czyli ty tak piszesz te swoje głupotki dla sportu?
>I wyobraź sobie że jednak większość żołnierzy to osoby wierzące, a kapelan może poprawiać ich samopoczucie w sytuacjach kryzysowych, wysoko stresujących.
Niewątpliwie. Można też skorzystać z pomocy lekarskiej ale szamani są u nas popularni. Zapewne nic też tak nie poprawia humoru żołnierzowi, którego jednym z zadań jest zabijanie jak rozmowa z kapłanem religii pokoju i wybaczania.
>No i jeszcze jedna drobna uwaga, a WP są też prawosławni, protestanccy i nawet jeden muzułmański kapelan, więc skatoliczenie to złe określenie.
Zreligiałe będzie więc lepszym choć wygląda jak potworek językowy.
>I jakoś Francja kraj świecki konstytucyjnie, też posiada kapelanów.
Widać nawet tam nie potrafią się uwolnić.
>Tak samo Szwecja (ateiści +/- 80% społeczeństwa), więc widać inne kraje uznają potrzebę posiadania takowych, ale po prostu demokratyczne prawa swoich żołnierzy.
Albo po prostu żołnierzy nikt nie pytał a kapelan to relikt minionej epoki.
>Jak na razie to większość twoich wypowiedzi to kpienie, jak w poście do którego się odnoszę, jeśli będzie tak dalej to po prostu skończę dyskusję.
O mzimu najwyższe nie rób mi tego Peruniec. Skończysz dyskusję? Kto w takim razie dostarczy mi rozrywki w tym smutnym kraju?

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
>1) Temat krasnoludków. Nie bronisz tematu krasnoludków i kompletnie uciekasz od niego, bo kompletnie rozbraja temat bogów.
Szczerze temat krasnoludów jest identyczny z istnieniem boga (deistycznego), z przeciwwskazaniami że skoro jest to jakaś wizja to można łatwiej znaleźć dowód negatywny, ale jeśli tak ci to przeszkadza to w mojej argumentacji o bogu wstaw sobie krasnoludka.

>2) Mówisz ciągle o bogu nie o bogach.
Mówię o bogu deistycznym, i właśnie tak się to zazwyczaj określa, może to wynik przyzwyczajenia, bo jednak tak się zazwyczaj mówi.
Zresztą tak samo jak wyżej, zamiana na bogów nie zmienia nic.

>Test pierwszy
I tutaj jest sedno tej dyskusji bo żaden z tych argumentów, nie jest argumentem przeciw bogu(bogom ) deistycznemu (pl.wikipedia.org/wiki/Deizm).
Jeśli pokażesz mi test na boga deistycznego przyznam ci rację.
Bo przecież ateista neguje istnienie boga w ogóle, nie tylko bogów osobowych, posiadających własną religię, ale też boga które nie da się zmierzyć.

>Test piąty czyli najważniejszy
Odrzucając jako pewnik coś na co nie ma się dowodu (brak testu), nie ważne jak mała była by to możliwość, nawet jeśli jest to 0,0001% to jest to wiara.

>Wymień proszę, podyskutujemy.
Proszę bardzo pierwsze z brzegu, chrzest Polski, przyjecie chrześcijaństwa, wprowadziło nowe technologie, lepsze sposoby zarządzania, podniosła prestiż władcy co doprowadziło do stabilniejsze sytuacji w kraju jak i zagranica.
Ba przyjęcia chrześcijaństwa w Polsce nie miało właściwie żadnej złej strony.

Stworzenie podstaw szkolnictwa (szkoły parafialne), czy uniwersytetów, które w odróżnieniu od starożytnego sposobu kształcenia były dużo bardziej powszechne nie tylko dla bogatych.

Dalej takie rzeczy jak zjednoczenie ludów arabskich czy potem wielka ekspansja i potęga państw muzułmańskich.

Pomijając takie powszechne rzeczy jak polepszenie samopoczucia wierzących, bo modlitwa o ile ktoś w to wierzy może działań na zasadzie placebo.

>nie mówię, że rozumiem na eksperckim czy nawet niskim poziomie te zjawiska, jednak wystarczy poszukać i poczytać, co leży u podstaw takich np.
Też nie jestem, więc ciężko mi dokładnie wymieniać co w fizyce kwantowej nie da się wyjaśnić, ale tego jest pełno bo sama fizyka kwantowa jest bardzo teoretyczna.
Ale w sumie mogę podać jeden przykład nie wymagający wiedzy fizycznej, czyli teorie co było przed big bang-iem, których jest multum i na które nie ma żadnych dowodów, nie ma żadnych przesłanek i w żaden sposób nie da się tego zbadać i czym jest to różne od boga ?

#114
03-11-2013 11:20
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Było by miło raz kiedyś przeczytać uzasadnienie.
Byłoby miło gdybyś przeczytał resztę mojego postu. Uzasadnienie było, ale być może ci nie pasowało.
>To jak nazwiesz osoby które chcą zakazania religii, zakazania noszenia widocznych symboli danej religii, czy chociażby rzeczy jak wyzywanie, plucie na modlące się staruszki bo to ciemnogród, mohery.
Nazwę takie osoby twoim wymysłem. Kto tu chce zakazania religii? Któryś z chochołów stworzonych przez ciebie? Przeciw widocznym symbolom nic nie mam, ale zakaz ich noszenia to również żadna tragedia i raczej więcej mająca wspólnego ze świeckim państwem niż ateizmem. A ludzie plujący na biedne mohery to banda chamów (jeśli rzecz jasna istnieją gdziekolwiek poza twoją wyobraźnią).
>Racjonalność powinna zakładać otwartość umysłu i ogólnie otwarcie na argumenty, a ja ciągle słyszę argumenty personalne
Ty ciągle słyszy to co chcesz usłyszeć.
>To zacytuj taki fragment.
Cytat:
A portal mimo miana racjonalnego, jest szczerze bardzo hermetyczny w poglądach i wrogi osobą z innymi poglądami, czego ja najlepszym przykładem.
albo Cytat:
Tylko że to nie dotyczy tylko mnie, ale ogólnie na forum jest wyraźnie odczuwalna wrogość dla ludzi o innych poglądach

>Czyli zabraniasz im prawa do posiadania poglądów bo są złe/głupie/obraźliwe ?
Czyli zwracam uwagę na ich kulturę wypowiedzi i być może nawet potencjalne groźby. Rzecz jasna nazwanie kogoś bezpodstawnie mordercą to taki małe miki tak? A nie dajmy na to oszczerstwo?
>Czyli jednym słowem promujesz brak równości wobec prawa, jednym słowem hipokryzja.
Jako teista (albo zwolennik) zapewne coś o tym wiesz.
>Dlatego że prawnie każda grupa które chce co manifestować i spełniająca kryteria ma do tego prawo.
Tak? A taka nazistowska manifestacja połączona z małym pogromikiem też byłaby legalna?
>Proszę bardzo wskaż mi jedną moja wypowiedz gdzie obrażam innych dyskutantów, lub używam dziwnych określeń.
Dziwnych określeń to w co drugim poście używasz bo najwyraźniej z polskim masz problem. Zaś co do obrażania dyskutantów to obrażasz jedynie ich inteligencję swoimi próbami obrony absurdalnych stanowisk.

#115
03-11-2013 11:37
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Szczerze temat krasnoludów jest identyczny z istnieniem boga (deistycznego), z przeciwwskazaniami że skoro jest to jakaś wizja to można łatwiej znaleźć dowód negatywny, ale jeśli tak ci to przeszkadza to w mojej argumentacji o bogu wstaw sobie krasnoludka.
Jedno i drugie jest twierdzeniem bez dowodu (a nawet bez przesłanek, absurdem czystej wody) i jako takie bez namysłu może być odrzucone. Polecam ten tekst J. Coyne'a - www.racjonalista.pl/kk.php/s,9362.
>Zresztą tak samo jak wyżej, zamiana na bogów nie zmienia nic.
Nic? Czyżby istnienie dwóch lub więcej wszech... bytów nie było mniej prawdopodobne niż jeden?
>I tutaj jest sedno tej dyskusji bo żaden z tych argumentów, nie jest argumentem przeciw bogu(bogom ) deistycznemu (pl.wikipedia.org/wiki/Deizm).
Bo przeciw niemu żadnych argumentów nie trzeba.
>Odrzucając jako pewnik coś na co nie ma się dowodu (brak testu), nie ważne jak mała była by to możliwość, nawet jeśli jest to 0,0001% to jest to wiara.
Brak dowodu to mały pikuś. Tutaj brak jakiekolwiek przesłanki, brak czegokolwiek świadczącego za, więc to nie żadna wiara ale rozsądek.
>Ba przyjęcia chrześcijaństwa w Polsce nie miało właściwie żadnej złej strony.
Czego najjaskrawszym przykładem była, tzw. reakcja pogańska - pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_pogańska
>Dalej takie rzeczy jak zjednoczenie ludów arabskich czy potem wielka ekspansja i potęga państw muzułmańskich.
Co musiało wielce ucieszyć choćby Bizancjum.
>Pomijając takie powszechne rzeczy jak polepszenie samopoczucia wierzących, bo modlitwa o ile ktoś w to wierzy może działań na zasadzie placebo.
Pomijając takie powszechne rzeczy jak dziesięcina, stosy, krucjaty.
>Też nie jestem, więc ciężko mi dokładnie wymieniać co w fizyce kwantowej nie da się wyjaśnić, ale tego jest pełno bo sama fizyka kwantowa jest bardzo teoretyczna.
To takie polskie. Nie znam się, ale się wypowiem. W naszym kraju to sami eksperci.
>Ale w sumie mogę podać jeden przykład nie wymagający wiedzy fizycznej, czyli teorie co było przed big bang-iem, których jest multum i na które nie ma żadnych dowodów, nie ma żadnych przesłanek i w żaden sposób nie da się tego zbadać i czym jest to różne od boga ?
Polecam "Krótką historię czasu" Hawkinga i oraz "A Universe from Nothing - Why There Is Something Rather Than Nothing" Kraussa.

#116
03-11-2013 11:40
 Ocena 4 na 4
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Gwarantuje że by tak nie było, bo mnie akurat historia polityczna interesuje w niedużym stopniu, dużo bardziej interesuje mnie historia wojskowości, i to zdecydowanie w skali mikro, więc dyskusje o wyparciu broni miotającej przez palną, lub tym podobne to nie ta forum.

Spróbuj, co Ci szkodzi. Nie zakładaj z góry, że kilkuset aktywnych i kilka tysięcy pasywnych członków tej strony nie zaskoczy w jakimś temacie. Ja na dłuższą metę jestem optymistą.

>Co nie jest akurat tematem o bogu, tylko o KK, co nie jest tym samym.
>Antyklerykalizm ma bardzo długie tradycje w Polsce, i bycie wierzący nie przeszkadza w byciu antyklerykałem.
>I o ile katolickie wchodzenie z butami mnie denerwuje, o tyle z punktu widzenia absolutnie nie religijnego, bo tak samo denerwuje mnie wchodzenie z butami przez prawaków.

Peruniec nie wiem czy czytałeś te artykuły. Jeden i drugi dają przewagę teistom nad ateistami z czego drugi oprócz przewagi teistów nad ateistami, rozdziela jeszcze teistów na tych bardzo godnych pomocy i takich godnych pomocy.
Nie są więc o krk, tylko są o głównie o dyskryminacji ateistów przez przez państwo. Drugi dodatkowo dorzuca w razie czego wyższość krk nad innymi teistami.
Co jest bardzo złe - teoretycznie pierwszy jest napisany w porządku tylko jest używany przez przygłupów i polskie sądy nie wiedzieć czemu się, przynajmniej w fazie początkowej, do interpretacji przygłupów przychylają.
W rozmowie/dyskusji publicznej/radiowej/telewizyjnej/transmitowanej te artykuły w połączeniu z możliwym przygłupim sędzią i niestety gwarantowaną przygłupią KRRiT powodują, że masz udowodnioną każdą dyskusję o bogach, ponieważ Twój przeciwnik dostaje karę finansową czy też ląduje w więzieniu, co jest ważniejsze niż przegrana na argumenty dyskusja.
Kolejna sprawa a propo Twojej teistycznej perspektywy. Peruniec nie ma czegoś takiego jak bogowie w oderwaniu od wiernych/kościołów/związków wyznaniowych i ich zysku/dobrobytu/przewagi/dominacji/kontroli. Każdy temat bogów/religii jest bardzo i bezpośrednio powiązany z tymi plusami dla wiernych. Po to teiści wpychają swoje bzdury do prawa prawdziwego, bo istniejące tylko w ich głowach nic im nie dają poza dobrym lub złym samopoczuciem.


>To ja mam jednak całkowicie inne zdanie o walczących ateistach, są to ludzie którzy walczą z każdym przejawem religii, i stosują takie same metody czy sposób myślenia jak walczący wierzący.

1)Wypalają religię w konkretnym miejscu do gołej ziemi.
2) Urażają biednego teistę wykazując mu jego głupotę lub nieznajomość własnej doktryny.
3)Wyżynają całe cywilizacje/religie/grupy społeczne/rasy i czasami prześladują mniejszości seksualne lub konkretne płcie.
A przepraszam 1 i 3 to teiści.
Peruniec ja proponuję, by prześladować tych ateistów zgodnie z punktem 3. Właściwie bez walczących ateistów to byśmy mieli takie coś jak dominacja konkretnej religii na konkretnym terenie. Zniknęłaby ta obrzydliwa tolerancja.
PRZEPRASZAM ZA CAPSLOCK. PERUNIEC MASZ TAK TEISTYCZNĄ PERSPEKTYWĘ/PUNKT WIDZENIA, ŻE ZĘBY BOLĄ.

>Powiem tak, od czasu gimnazjum nie chodziłem do kościoła, nie mam bierzmowania a na religii na którą chodziłem (bo była w środku lekcji, jedyne uciskanie mnie przez KK)i robiłem tam dokładnie nic , a tak samo w liceum, jakoś nie miałem żadnych nieprzyjemności, żadnego ostracyzmu nic.
>Ba w Liceum większość mojej klasy nie chodziła na religię, nawet jeśli to byli katolicy, bo im się nie chciało wstawać 2 godziny wcześniej.
>Więc ja się naprawdę uciskany nie czuje.

Wiesz komu to zawdzięczasz? Zawdzięczasz to ludziom, których nazywasz walczącymi ateistami. Podnieśli kiedyś głowę, rozejrzeli się i spostrzegli, że nie są sami, teiści też zauważyli, że mają do czynienia ze zbyt dużą i co ważniejsze wartościową grupą. Stało się to samo, co u ich krewniaków narodowców/nazistów. Brak przewagi 40/1 i kisiel w majtach. Tym bardziej, że intelektualnie "walczący ateista" miażdży teistów w wielkich grupach.
Nawet sobie nie zdajesz sprawy, że to że masz religię na początku czy na końcu wymagało setek interwencji. To że możecie na nią nie chodzić też wymagało setek interwencji.
Peruniec naucz się wyciągać wnioski z historii, bo będziesz jak nowonarodzony gryzoń ślepy, głuchy, goły i bezbronny.

>Powiem tak raczej wątpię, ale skąd mam to wiedzieć skoro w kościele nie bywam ?

Bez "walczących ateistów" spotykałbyś setki "życzliwych", co by Ci takie rzeczy mówili.

>Nie rozumiem co ma spostrzegawczość do mojego zainteresowania jakie tarcze mieli X wieczni Słowianie (i to nie jest kpina).

Ma wiele do tematu historia. Nie wiedziałem, że interesujesz się historycznym uzbrojeniem czy też historią wojskowości, co jest malutkim wycinkiem historii.

>Tylko że w takim razie historia jest tylko narzędziem, tak jak często jest narzędziem politycznym, szczególnie że to o czym mówisz dotyczy historii politycznej, a nie tej która mnie interesuje .

Nie mówię o historii politycznej.
Peruniec napiszę od razu, że nie chcę Ciebie obrazić w tym co napiszę teraz.
Czy zdajesz sobie sprawę, że tzw. harmonia dźwięków została odkryta jako zabawa intelektualna przez Greków ponoć przez Pitagorasa (jest to bardzo proste matematycznie). Religie były takie głupie, że niszczyły wszystko, co inne, co im pozostało do dziś. Na szczęście ktoś o zapędach historycznych znalazł to i wyciągnął wnioski i zastosował. W krk wszyscy byli zachwyceni, gdyż piękno muzyki z użyciem harmonii, było dla nich wprost porażające (są o tym teksty).
Nie wyciągnęli jednak wniosków, jako ogół, bo widzieli inność/pogańskość/zagrożenie byli debilami.
Na szczęście ponownie byli zapaleńcy, którzy z przeszłości wyciągali wnioski i na podstawie odkryć tworzyli rzeczy wspaniałe.

Peruniec proszę bądź tym zapaleńcem, a nie ogółem.


Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Byłoby miło gdybyś przeczytał resztę mojego postu.
To je zacytuje, bo ja go nie widzę.

>Kto tu chce zakazania religii?
Wypowiedzi w internecie, możliwe że to czysty trolling ale istnieje.

>ale zakaz ich noszenia to również żadna tragedia
Poza tym że jest mało demokratyczne.

>A ludzie plujący na biedne mohery to banda chamów
Zdajesz sobie sprawę że określanie moher jest często używana na staruszki chodzące do kościoła, które nic nikomu złego nie robią.

>Cytat:
A portal mimo miana racjonalnego, jest szczerze bardzo hermetyczny w poglądach i wrogi osobą z innymi poglądami, czego ja najlepszym przykładem.
albo Cytat:
Tylko że to nie dotyczy tylko mnie, ale ogólnie na forum jest wyraźnie odczuwalna wrogość dla ludzi o innych poglądach
Ha ha i to ma świadczyć że się czuje prześladowany ? to się nazywa nadwrażliwość.
Są to moje spostrzeżenia na temat tego forum, i nie ma to nic wspólnego z prześladowaniem.

>Czyli zwracam uwagę na ich kulturę wypowiedzi i być może nawet potencjalne groźby. Rzecz jasna nazwanie kogoś bezpodstawnie mordercą to taki małe miki tak? A nie dajmy na to oszczerstwo?
Czyli czujesz się urażony, zgłaszasz to z powództwa cywilnego, gdzie tu widzisz problem ?
Szczególnie że to są twoje słowa
A słyszałeś ty kiedyś jak wierzący promują swoje poglądy i jak w ich wykonaniu wygląda kultura dyskusji, np. tacy mordercy dzieci nienarodzonych, albo beton, którego nie rozpuściłby kwas solny (pełne katolickiej miłości bliźniego słowa biskupa Pieronka).
W odpowiedzi na moje
A słyszałeś ty kiedyś jak wierzący promują swoje poglądy i jak w ich wykonaniu wygląda kultura dyskusji, np. tacy mordercy dzieci nienarodzonych, albo beton, którego nie rozpuściłby kwas solny (pełne katolickiej miłości bliźniego słowa biskupa Pieronka).
Wiec sugeruje to że chciałbyś żeby zakazano im wypowiadania swoich poglądów.

>Jako teista (albo zwolennik) zapewne coś o tym wiesz.
Ad personam, merytorycznie bym prosił.

>Tak? A taka nazistowska manifestacja połączona z małym pogromikiem też byłaby legalna?
Piękna hiperbola i manipulacja.
Czy pogrom spełnia kryteria prawne ? Nie.
Czy nazistowska ideologia spełnia kryteria prawne ? Nie.
Więc odpowiadając na twoje pytanie nie była by legalna.

Ale teraz jak to wygląda w USA, można zorganizować manifestację nazistów, i iść w mundurach SS, głosić sobie hasła że Hitler bym miłym człowiekiem, i jest to legalne tak długo jak długo nie odnosi się to do konkretnych ludzi, grup itp.
Według mnie jest to istota demokracji.

>Zaś co do obrażania dyskutantów to obrażasz jedynie ich inteligencję swoimi próbami obrony absurdalnych stanowisk.
Czyli najpierw mi coś zarzucasz, kiedy proszę o uzasadnienie, piszesz to co napisałeś.
Piękna argumentacja.

#118
03-11-2013 11:47
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>>Byłoby miło gdybyś przeczytał resztę mojego postu.
Po raz kolejny mógłbym próbować opisywać ślepemu kolory, ale rozmowa z tobą to jak gra w szachy z gołębiem. Wobec tego zrobię to co powinienem zrobić dawno - zignoruję trolla.

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Różnice widzę w tym, że jedno ma jakiś cel a drugie to bezsensowny religijny rytuał, którego celu żadnego nie ma.
Bezsensowny dla ciebie, co automatycznie stawia go jako gorsze.
Wiesz o tym że ludzie mają pewne prawa, niezależnie od poglądów.

>Ale tak szczerze trollujesz czy po prostu nie ogarniasz o czym piszesz ?
Poproszę merytorycznie.

>Napisał zwolennik deistycznej bozi.
Ad personam.

>Do czego? Do modłów i obrzędów w granicach swoich budynków czy posesji - jak najbardziej. Do zawłaszczania przestrzeni publicznej (rozumianej również jako przestrzeń debaty) nie.
Tylko że według ciebie np procesja jest zawłaszczaniem.

>I lwom rzucać o tym nie zapominaj
Poprosił bym merytorycznie.

>Wolałbym żebyśmy mieli państwo prawa gdzie za nawoływanie do nienawiści oszołomów spotyka kara. Choć przynajmniej w teorii nawet w Polsce mowa nienawiści jest zakazana prawnie.
Co jak sam zauważyłeś jest karalne, ale ty ciągle mówisz o prezentowaniu poglądów, a ja o posiadaniu

>Cóż takiego chce im odebrać?
Te nieszczęsne procesje, czy jak sam wspomniałeś nie przeszkadzał by tobie zakaz noszenia widocznych symboli religijnych.

>Skoro trzeba ci to tłumaczyć jak krowie na rowie.
Ciekawe że dopiero w trzecim poście doczekałem się odpowiedzi, która była naprawdę odpowiedzią a nie rzuconym hasełkiem, prosił bym częściej.
I jeszcze teraz jakoś to uzasadnij że ja wspieram KK.

>Czyli ty tak piszesz te swoje głupotki dla sportu?
Merytorycznie poproszę.

>Niewątpliwie. Można też skorzystać z pomocy lekarskiej ale szamani są u nas popularni. Zapewne nic też tak nie poprawia humoru żołnierzowi, którego jednym z zadań jest zabijanie jak rozmowa z kapłanem religii pokoju i wybaczania.
Skoro twierdzisz że masz prawo odbierać innym, coś co widać uznają za słuszne to kim ja jestem żeby z tobą dyskutować.

>Widać nawet tam nie potrafią się uwolnić.
Bardzo merytoryczny argument, nie potrafisz w żaden sposób uzasadnić dlaczego kapelani są źle, ale są źli bo mają coś wspólnego z religią.

>Albo po prostu żołnierzy nikt nie pytał a kapelan to relikt minionej epoki.
Oczywiście ty to wiesz lepiej, nie masz żadnych badań, danych statycznych itp, ale ty wiesz że kapelan się tam trzyma siła.

Na 12 moich wypowiedzi w tym poście, 4 były niemerytoryczne, czyli 30% twoich wypowiedzi jest tylko po to żeby sobie popisać.

#120
03-11-2013 12:26
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?

>Mówisz ciągle o bogu nie o bogach. O wiele bardziej logiczne i prawdopodobne jest istnienie wielu wykluczających się bogów, niż jednego boga . Uznajesz bowiem bezpodstawne przekazy o istnieniu bogów, których nieistnienie jest proste do wykazania. Czemu uciekasz w boga to jest nielogiczne?
>Jeśli bowiem opierasz się na bzdurach czemu wybierasz jedną konkretną bzdurę ponad inne.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469

>Czy znasz test na istnienia boga ? bo ja nie znam, i zapewniam ciebie że gdyby istniał taki test to było by to największe odkrycie w dziejach.
>Próbujesz uciekać w "God of Gaps" i jego najwyższą formę czyli tzw. boga deistycznego.
>I kolejny raz mamy Twoją nielogiczność. Czemu nie bogów deistycznych?

www.racjon(*).php/s,577720/z,0/d,34#w586091
www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa
www.racjon(*)rum.php/z,0/d,2/s,68464#w71379
www.racjon(*).php/s,399997/z,0/d,26#w405593

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365