 |
Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-05-2016 15:18 | PrRac (1879 punktów) | Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
3 na 5 | Wygląda na to, że ewolucja jest prawdziwa. Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną co jest związane np z badaniem nad bliźniętami jednojajowymi. Jeśli teraz uprzemy się, że homoseksualizm to "nie choroba" stajemy przed koniecznością logicznego uzasadnienia sensu ewolucyjnego homoseksualizmu.
Problem w tym, że jak dotąd nie ma logicznego uzasadnienia na to że homoseksualizm jest czymś normalnym i korzystnym ewolucyjnie. Powstało kilka hipotez głoszących "normalność" homoseksualizmu, każda na swój sposób błędna, np: hipoteza pszczoły robotniczy której błąd polega na tym, że u ludzi takie rozumowanie nie działa z uwagi na inny rozkład chromosomów lub hipoteza haremów i biseksualistów "udających" homoseksualistów (błąd tu polega na cichym przyjęciu doboru grupowego, który jak wiadomo nie powinien działać ponieważ wystarczył by tylko jeden osobnik o mniej altruistycznych cechach aby wyprzeć cechy przeciwne z populacji).
Przeświadczenie, że homoseksualizm to choroba jest popularne np u księży. Chociaż tak często mijają się z prawdą, to zastanawiam się czy akurat w tej kwestii nie mają jednak racji. Już intuicyjnie wydaje się, że geny homoseksualizmu mają bardzo niskie dostosowanie. Oczywiście nie chodzi mi tu o bronienie homofobii (to że ktoś jest chory nie jest usprawiedliwieniem linczu). Chodzi mi po prostu o uczciwe postawienie sprawy. Denerwuje mnie postawa wielu naukowców - socjalistów do zaorania takich jak np Dawkins - którzy ze względów społecznych i sympatyzowania z niektórymi środowiskami starają się na siłę "udowodnić" ,że homoseksualizm to nie choroba, mimo że już na pierwszy rzut oka widać coś innego.
Racjonalizm nie powinien polegać na podlizywaniu się tym czy innym , ale na mówieniu tego co ukazuje się w świetle rozumu, niezależnie od tego czy jest to po naszej myśli czy nie. Jeśli nie jest to trudno, taka jest rzeczywistość.
Dlatego jestem przerażony hipokryzją naukowców którzy w 1973 usunęli homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Dzisiaj w imię "poprawności" już nawet nie ma określenia choroba psychiczna tylko "zaburzenie". Dlaczego nie nazywamy rzeczy po imieniu? Dlaczego wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób zostało rozstrzygnięte na drodze głosowania? Czy to poprawna metoda naukowa? Czy to , że miażdżąca większość ludzi na ziemi wierzy w Boga implikuje jego prawdziwość?
Co szkodzi homoseksualistą w zaakceptowaniu tego, że są chorzy? Czy jeśli mi lekarz mówi, że np jestem chory na zespół X to jest dla mnie powód , żebym stał się aktywistą na rzecz ruchu usunięcia zespołu X z listy chorób? Czy to zmieniło by mój stan zdrowia czy stosunek innych wobec mnie ?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#106 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? |
> Oczywiście o ile chodzi tylko o sam fakt dowartościowania się wynikający z jakiejś myśli, bo jeśli idą za tym jakieś czyny, to już co innego.Czynem głównym i realnie dokonanym jest w tym przypadku dopięcie, by homoseksualizm wyłączono z zakresu pojęciowego terminu dewiacja. > Zdaje się, że aby popełnić czyn pedofilski trzeba być pedofilem.Nie trzeba, a też na odwrót: można być pedofilem niepraktykującym.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#107 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | Nie jest chorobą, bo choroby się leczy, bo przeszkadzają a w skrajnych przypadkach prowadzą do śmierci chorego.
Za to twój problem z wpieprzaniem się innym ludziom do łóżka już leczyć się powinno, bo chociaż nie prowadzi do śmierci to ci wybitnie w życiu przeszkadza. |
| Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > Nie jest chorobą, bo choroby się leczy, bo przeszkadzają a w skrajnych przypadkach prowadzą do śmierci chorego.A przepraszam, jaką masz definicje ? Gdyby definicja choroby byla taka ze jest to stan taki i tylko taki ktory sie leczy to nie wiedzielibysmy co leczyc a czego nie. Bo zeby dany stan organizmu nalezalo leczyc, trzeba by wiedziec ze to choroba a zeby to wykazac nalezalo by leczyc - tzw bledne kolo. Poczytaj o bledach w definicjach. Mysle ze kwestia definicji jest tu kluczowa, dlatego nie bede sie powtarzal tylko zapoznaj sie z moim ostatnim, koronnym argumentem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w710126> Za to twój problem z wpieprzaniem się innym ludziom do łóżka już leczyć się powinno, bo chociaż nie prowadzi do śmierci to ci wybitnie w życiu przeszkadza.Nie jestem za zmuszaniem do leczenia chorych jesli sobie tego nie życzą. Wiec gdzie sie wpieprzam? Mi tylko chodzi o kwestie nazewnictwa. Powiem wiecej- jak ktos chce sie leczyc to za wlasne pieniadze, a jak nie to nie. |
| Rova (234 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Jeśli terminy pokrętne tworzą krętacze, to jak nazywamy ludzi, którzy te terminy rozumieją?> A są tacy?Są. > Np. Ty rozumiesz wg jakiej zasady osoba tej samej płci nie stanowi specyficznego obiektu seksualnego?Nie. > >Skomplikowanie oznacza kłopoty...> Dla kogo?Wierz mi... Nie chcesz wiedzieć. Ja sam nie chcę wiedzieć. > >Pozostańmy tym razem przy prostocie.> Zamierzasz, niczym prosty człowiek, utworzyć jakiś prosty termin?  Tak. Proponuję termin "agrudmonb". Termin ten będzie oznaczać po prostu orientację seksualną. Będzie więc agrudmonb heteroseksualny, agrudmonb homoseksualny i tak dalej... i tak dalej... Więc homoseksualizm to po prostu "agrudmonb" - nie żadna choroba czy dewiacja. Po prostu "agrudmonb". Myślałem jeszcze nad takimi terminami jak "Gydryłbunzon" oraz "Ćmibłyzejd" lub "Ragdbmagrurantp". Ale o nich. Przy innej okazji.  |
#110 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? |
> >>Jeśli terminy pokrętne tworzą krętacze, to jak nazywamy ludzi, którzy te terminy rozumieją?> >A są tacy?> Są.A skoro o niech wiesz, to pewnie i nazwać ich dasz radę.  > >Np. Ty rozumiesz wg jakiej zasady osoba tej samej płci nie stanowi specyficznego obiektu seksualnego?> Nie.Zatem witaj w klubie.  > Wierz mi... Nie chcesz wiedzieć.Nie wierzę, że ja, niewierząca, dałabym radę uwierzyć, że chcę być niewiedzącą.  > Proponuję termin "agrudmonb". Termin ten będzie oznaczać po prostu orientację seksualną.O, a cóż to takiego?  > Myślałem jeszcze nad takimi terminami jak "Gydryłbunzon" oraz "Ćmibłyzejd" lub "Ragdbmagrurantp".Jak widzę prostota po prostu Cię rozsadza. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | Definicja powstaje pod wpływem potrzeby, a w tym przypadku nie ma takiej potrzeby. Język jest strukturą OPISOWĄ, pomocniczą. Nie rób z tego prawdy absolutnej, bo będziesz miał zaburzenia, a wtedy faktycznie warto to leczyć. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Oczywiście o ile chodzi tylko o sam fakt dowartościowania się wynikający z jakiejś myśli, bo jeśli idą za tym jakieś czyny, to już co innego.> Czynem głównym i realnie dokonanym jest w tym przypadku dopięcie, by homoseksualizm wyłączono z zakresu pojęciowego terminu dewiacja.Wg mnie to kompletny bezsens. To tak jakby ktoś chciał wyłączyć człowieka z zakresu pojęciowego terminu zwierzę. > >Zdaje się, że aby popełnić czyn pedofilski trzeba być pedofilem.> Nie trzeba, a też na odwrót: można być pedofilem niepraktykującym.No ok, ale niepedofil gwałcący dziecko to jakiś skrajny przypadek psychopatii, a pedofil niepraktykujący tak czy siak jest chory, ale masz rację, nie musi być gorszym człowiekiem. Z drugiej jednak strony... coś musiało spowodować akurat taką dewiację i to może być skorelowane z patologiami. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > To jest tylko jeden warunek choroby. Drugi mówi, że ta nieprawidłowość musi zmniejszać przystosowanie. Jeśli bycie geniuszem zmniejsza przystosowanie to jest to choroba (a być może część jakiejś większej jednostki chorobowej).> Np Einsteina podejrzewają o różne choroby m.in. o autyzm.No to Einstein miał większe czy mniejsze przystosowanie?  Nadal na podstawie tego co piszesz chorobą może być np to, że ktoś lubi sobie przysmażyć blanta, albo jest lepszy od innych i z tego powodu ma mniejsze przystosowanie do życia w społeczeństwie debili. Ludzie mają różne losowe cechy, które pasują lub nie do przetrwania w danych warunkach. Gdyby w upalnej Afryce wykształcił się mechanizm autoklimatyzacji organizmu, który polegałby na dostosowaniu do upału, to zdrowy Murzyn z autoklimatyzacją byłby chory gdyby pojechał na Antarktydę. I odwrotnie: eskimos wykształcający mechanizm ocieplania się byłby chory w Afryce, albo nawet w Polsce w lecie. Tkwisz w pułapce definiowania i słów. > Pozwolę sobie w tym miejscu przypomnieć definicje choroby, które zostały przywołane w tym wątku:Definicja powstaje pod wpływem potrzeby, a w tym przypadku nie ma takiej potrzeby. Język jest strukturą OPISOWĄ, pomocniczą. Nie rób z tego prawdy absolutnej, bo będziesz miał zaburzenia, a wtedy faktycznie warto to leczyć. > Zauważmy, że powyższymi stwierdzeniami, można tak samo argumentować ,że zespól Downa to nie choroba.I to już powinno Ci dać do myślenia, że definicje jako takie do niczego nie prowadzą i wywal je na śmietnik. Masz tu właśnie coś czym obaliłeś resztę swoich wpisów. Dziwne, że tego nie dostrzegłeś. > post z 18:14:> >Dlatego uważam Twoje podejście za błędne, bo nie zapewniające żadnego indywidualnie odczuwanego sensu, czyli szczęścia.> To nie jest powód aby się samooszukiwać. Jakoś wojujący ateiści nie przejmują się (i dobrze) tym ,że zabierają ludziom wierzącym sens życia, mimo że ich religia nikomu nic złego nie robi. (aktualnie chrześcijaństwo jest dosyć spokojne - to trzeba im przyznać)Ale Ty się samooszukujesz sztywnym przywiązaniem do jakichś definicji i w ten sposób być może odbierasz sobie możliwość bycia szczęśliwym. Z drugiej strony można żyć bez związków i miłości, po prostu pogodzić się z tym i żyć np z pasji, czy ciekawości. Możesz się przyjaźnić z ludźmi niezależnie od ich płci, chorób, czy jakichś innych zaburzeń, o ile nie przeszkadzają one w tworzeniu relacji. |
#114 5 na 5 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Nie jest chorobą, bo choroby się leczy, bo przeszkadzają a w skrajnych przypadkach prowadzą do śmierci chorego.> A przepraszam, jaką masz definicje ? Gdyby definicja choroby byla taka ze jest to stan taki i tylko taki ktory sie leczy to nie wiedzielibysmy co leczyc a czego nie. Bo zeby dany stan organizmu nalezalo leczyc, trzeba by wiedziec ze to choroba a zeby to wykazac nalezalo by leczyc - tzw bledne kolo.Tu nie potrzeba żadnej definicji zresztą już ją przeczytałeś choroba to coś co przeszkadza choremu a nawet prowadzi do jego śmierci. Twoje wpieprzanie się w sprawy innych jest taką chorobą bo ci inni wybitnie ci nie pasują i to faktycznie trzeba leczyć. Więc ja bym raczej stwierdził, że twoja chęć nazywania homoseksualistów chorymi jest chorobą. > Poczytaj o bledach w definicjach.> Mysle ze kwestia definicji jest tu kluczowa, dlatego nie bede sie powtarzal tylko zapoznaj sie z moim ostatnim, koronnym argumentem:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w710126No twoja jest błędna, ale co zrobisz taki to problemy chorego człowieka. Przykład z autyzmem i tym, że to dziecko nie będzie się czuło źle w swoim świecie jest nietrafiony. To dziecko bez pomocy rodziców lub innych ludzi zginie właśnie na skutek tej choroby. Stąd jest to jak najbardziej choroba. Gej bez pomocy rodziny lub innych ludzi może zginąć na skutek swojej "choroby" tylko jak go złapie jakiś twój kolega chcący go na siłę leczyć przy użyciu pały bejsbolowej. Podobne ze śpiączką ten człowiek bez aparatury umrze czyli jest chory. Jako żywo gej nie potrzebuje żadnej aparatury by funkcjonować. Innymi słowy masz pan kiepski ten koronny argument i idź się pan lecz na swoją chorobę a zdrowych zostaw pan w spokoju. > >Za to twój problem z wpieprzaniem się innym ludziom do łóżka już leczyć się powinno, bo chociaż nie prowadzi do śmierci to ci wybitnie w życiu przeszkadza.> Nie jestem za zmuszaniem do leczenia chorych jesli sobie tego nie życzą. Wiec gdzie sie wpieprzam? Mi tylko chodzi o kwestie nazewnictwa. Powiem wiecej- jak ktos chce sie leczyc to za wlasne pieniadze, a jak nie to nie.> Nie no jesteś tylko za nazywaniem ich chorymi bo sobie ubzdurałeś, że są chorzy no naprawdę. Mamy XXI wiek a ten będzie się wpierdzielał dorosłym do łózka i ich chorymi nazywał. No panie naprawdę idź się pan lecz, na swoją chorobę a odwal się pan od innych. |
| Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > No twoja jest błędna, ale co zrobisz taki to problemy chorego człowieka.To nie moja tylko lekarzy, z czasow gdy byli jeszcze mądrzy. > To dziecko bez pomocy rodziców lub innych ludzi zginie właśnie na skutek tej choroby. Stąd jest to jak najbardziej choroba.Jeśli chodzi o przystosowanie nie chodzi tu tyle o przetrwanie własne, a istotne jest to żeby płodzić dzieci. I to nie byle jakie dzieci ! Tylko takie, że znów będą dobrze przystosowane czyli znów będą płodzić nastepne pokolenie dobrze przystosowanych dzieci. A wiec gej jest rowniez slabo przystosowany. > Gej bez pomocy rodziny lub innych ludzi może zginąć na skutek swojej "choroby" tylko jak go złapie jakiś twój kolega chcący go na siłę leczyć przy użyciu pały bejsbolowej.Nie to rozumiemy przez adaptacje i przystosowanie. Czytaj wyzej. > Podobne ze śpiączką ten człowiek bez aparatury umrze czyli jest chory. Jako żywo gej nie potrzebuje żadnej aparatury by funkcjonować.Zle rozumiesz co to jest przystosowanie w przyrodzie. Czytaj wyzej. |
#116 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >No twoja jest błędna, ale co zrobisz taki to problemy chorego człowieka.> To nie moja tylko lekarzy, z czasow gdy byli jeszcze mądrzy.Tak pan tu będzie mówił lekarzom, kiedy są mądrzy. Paradne panie paradne. > >To dziecko bez pomocy rodziców lub innych ludzi zginie właśnie na skutek tej choroby. Stąd jest to jak najbardziej choroba.> Jeśli chodzi o przystosowanie nie chodzi tu tyle o przetrwanie własne, a istotne jest to żeby płodzić dzieci. I to nie byle jakie dzieci ! Tylko takie, że znów będą dobrze przystosowane czyli znów będą płodzić nastepne pokolenie dobrze przystosowanych dzieci. A wiec gej jest rowniez slabo przystosowany.Gucio prawda chodzi właśnie o przystosowanie własne. W dodatku zmartwię cię gej może mieć dziecko nie jest bezpłodny. W takim ujęciu stary kawaler też jest chory. > >Gej bez pomocy rodziny lub innych ludzi może zginąć na skutek swojej "choroby" tylko jak go złapie jakiś twój kolega chcący go na siłę leczyć przy użyciu pały bejsbolowej.> Nie to rozumiemy przez adaptacje i przystosowanie. Czytaj wyzej.Raczej ty nie rozumiesz. > >Podobne ze śpiączką ten człowiek bez aparatury umrze czyli jest chory. Jako żywo gej nie potrzebuje żadnej aparatury by funkcjonować.> Zle rozumiesz co to jest przystosowanie w przyrodzie. Czytaj wyzej.> Ponownie raczej ty źle to rozumiesz. Naprawdę zamiast wmawiać zdrowym ludziom chorobę zacząłbyś się sam leczyć. |
#117 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >No twoja jest błędna, ale co zrobisz taki to problemy chorego człowieka.> To nie moja tylko lekarzy, z czasow gdy byli jeszcze mądrzy.Jak widać im głębiej w historię tym mądrzejsi Cytat:W Polsce kiłę leczono m.in. w Krakowie, gdzie chorych przyjmowano w Szpitalu św. Sebastiana i Rocha (powstał w 1528 r. w rejonie dzisiejszej ul. św. Sebastiana), za murami miasta. Leczenie polegało na wcieraniu szaruchy, później podawano także "odwary drzewne" z lignum Guajaci (nalewka gwajakowa). Inna metoda polegała na wkładaniu chorych do dobrze ogrzanego pieca, aby się wypocili po nacieraniu rtęcią. Kuracja trwała zwykle trzy miesiące, ale wielu cierpiących umierało przed jej zakończeniem. W niczym nie podważam wiedzy dawnych uczonych. Tyle wiedzieli ile pozwolił im wiedzieć ówczesny badawczy aparat, ale niektórzy już wtedy wiedzę naukową ignorowali, a jak widać jeszcze dziś to robią. Medycyna przez wieku zmienia leki, diagnostyki, wiedzę i DEFINICJE. Leworęczność też była definiowana jako choroba, a ile rudowłosych kobiet leczono ogniem.... www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w710220tu masz podane, kto twierdzi, że homoseksualizm chorobą nie jest, czy na temat chorób wiedzę też czerpiesz z Frondy? |
| Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > Medycyna przez wieku zmienia leki, diagnostyki, wiedzę i DEFINICJE.No to podaj dobrą DEFINICJE jak takiś màdry. > tu masz podane, kto twierdzi, że homoseksualizm chorobą nie jest, czy na temat chorób wiedzę też czerpiesz z Frondy?Nie interesuje mnie kto co mowi tylko jaka jest prawda. Dowod z autorytetu to jeden z typowych bledow logicznych wiec nie ma zadnej merytorycznej wagi. |
| Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Jeśli chodzi o przystosowanie nie chodzi tu tyle o przetrwanie własne, a istotne jest to żeby płodzić dzieci. I to nie byle jakie dzieci ! Tylko takie, że znów będą dobrze przystosowane czyli znów będą płodzić nastepne pokolenie dobrze przystosowanych dzieci. A wiec gej jest rowniez slabo przystosowany.> Gucio prawda chodzi właśnie o przystosowanie własne. W dodatku zmartwię cię gej może mieć dziecko nie jest bezpłodny. W takim ujęciu stary kawaler też jest chory.Być moze bycie starym kawalerem zazwyczaj koreluje z jakimis chorobami i stad takie zludzenia. Co do cytatu to mam racje, obecnie uwaza sie ze interes genow ma pierwszorzedne znaczenie, dobro organimzu znacznie mniejsze. Gdyby bylo tak jak mowisz, nie mozna byloby wytlumaczyc zachowan altruistycznych gdy np jedno zwierze oddaje zycie za inne - wytlumaczeniem jest wlasnie to ze jednostką doboru naturalnego jest gen, nie caly organizm. > To dziecko bez pomocy rodziców lub innych ludzi zginie właśnie na skutek tej choroby. Stąd jest to jak najbardziej choroba.Ludzie sa zwierzetami spolecznymi wiec kazdy czlowiek bez pomocy innych ludzi umrze (mowiac szerzej chodzi tu o to ze nie zrealizuje interesu biologicznego swoich genow, jesli z jakiejs innej przyczyny nie zrealizuje tego interesu to tak jakby umarl - dla genow). A wiec w obrebie ludzkiej wspolnoty, nigdy nie mozna osiagnac kompletnej samodzielnosci. Nie swiadczy to jednak o chorobie poniewaz inne osobniki rowniez sa czescia srodowiska. > Gej bez pomocy rodziny lub innych ludzi może zginąć na skutek swojej "choroby" tylko jak go złapie jakiś twój kolega chcący go na siłę leczyć przy użyciu pały bejsbolowej.Nienawisc do innych chorob tez jest powszechna. Jest to szerszy problem i nie dotyczy tylko tej choroby. Ma to swoje uzasadnienie ewolucyjne i tylko utwierdza mnie w przekonaniu ze to choroba. Slowo "pedal" jest wielka obelga, podobnie jak slowo "debil" ktore na poczatku mialo neutralna konotacje i nazywano w ten sposob pewien stopien uposledzenia umyslowego. |
#120 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Medycyna przez wieku zmienia leki, diagnostyki, wiedzę i DEFINICJE.> No to podaj dobrą DEFINICJE jak takiś màdry.Nie twierdzę, żem mądry, nawet wiedzę medyczną mogę mieć moc mniejszą niż Ty, ale jeśli żaden niezideologizowany lekarz nie twierdzi, że homoseksualizm jest chorobą.... > >tu masz podane, kto twierdzi, że homoseksualizm chorobą nie jest, czy na temat chorób wiedzę też czerpiesz z Frondy?> Nie interesuje mnie kto co mowi tylko jaka jest prawda.W takim zdaniu Prawda, ale o tym rozmawiaj z Duchem Prawdy 1 Zawsze interesuje mnie to co mówią/piszą inni, bo może mają rację i trzeba zmienić poglądy. Także na tym forum sporo się nauczyłem, nawet od tych z którymi się nie zgadzam 2 Rzadko kto poznał Prawdę, łatwiej o objawienie 3 Poza religią nie znam prawd absolutnych. Karl Popper się kłania > Dowod z autorytetu to jeden z typowych bledow logicznych wiec nie ma zadnej merytorycznej wagi.Jest różnica między dowodem z autorytetu, a dowodem z naukowej wiedzy 1000 autorytetów. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|