 |
Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-05-2016 15:18 | PrRac (1879 punktów) | Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
3 na 5 | Wygląda na to, że ewolucja jest prawdziwa. Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną co jest związane np z badaniem nad bliźniętami jednojajowymi. Jeśli teraz uprzemy się, że homoseksualizm to "nie choroba" stajemy przed koniecznością logicznego uzasadnienia sensu ewolucyjnego homoseksualizmu.
Problem w tym, że jak dotąd nie ma logicznego uzasadnienia na to że homoseksualizm jest czymś normalnym i korzystnym ewolucyjnie. Powstało kilka hipotez głoszących "normalność" homoseksualizmu, każda na swój sposób błędna, np: hipoteza pszczoły robotniczy której błąd polega na tym, że u ludzi takie rozumowanie nie działa z uwagi na inny rozkład chromosomów lub hipoteza haremów i biseksualistów "udających" homoseksualistów (błąd tu polega na cichym przyjęciu doboru grupowego, który jak wiadomo nie powinien działać ponieważ wystarczył by tylko jeden osobnik o mniej altruistycznych cechach aby wyprzeć cechy przeciwne z populacji).
Przeświadczenie, że homoseksualizm to choroba jest popularne np u księży. Chociaż tak często mijają się z prawdą, to zastanawiam się czy akurat w tej kwestii nie mają jednak racji. Już intuicyjnie wydaje się, że geny homoseksualizmu mają bardzo niskie dostosowanie. Oczywiście nie chodzi mi tu o bronienie homofobii (to że ktoś jest chory nie jest usprawiedliwieniem linczu). Chodzi mi po prostu o uczciwe postawienie sprawy. Denerwuje mnie postawa wielu naukowców - socjalistów do zaorania takich jak np Dawkins - którzy ze względów społecznych i sympatyzowania z niektórymi środowiskami starają się na siłę "udowodnić" ,że homoseksualizm to nie choroba, mimo że już na pierwszy rzut oka widać coś innego.
Racjonalizm nie powinien polegać na podlizywaniu się tym czy innym , ale na mówieniu tego co ukazuje się w świetle rozumu, niezależnie od tego czy jest to po naszej myśli czy nie. Jeśli nie jest to trudno, taka jest rzeczywistość.
Dlatego jestem przerażony hipokryzją naukowców którzy w 1973 usunęli homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Dzisiaj w imię "poprawności" już nawet nie ma określenia choroba psychiczna tylko "zaburzenie". Dlaczego nie nazywamy rzeczy po imieniu? Dlaczego wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób zostało rozstrzygnięte na drodze głosowania? Czy to poprawna metoda naukowa? Czy to , że miażdżąca większość ludzi na ziemi wierzy w Boga implikuje jego prawdziwość?
Co szkodzi homoseksualistą w zaakceptowaniu tego, że są chorzy? Czy jeśli mi lekarz mówi, że np jestem chory na zespół X to jest dla mnie powód , żebym stał się aktywistą na rzecz ruchu usunięcia zespołu X z listy chorób? Czy to zmieniło by mój stan zdrowia czy stosunek innych wobec mnie ?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#166 1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > W całej historii ludzkości był ogrom homoseksualistów na najwyższych stanowiskach - a ich udział w tworzeniu cywilizacji jest nie do przecenienia - i byli to homoseksualiści jawni oraz ukryci (ci ukryci czasem nawet homoseksualizm, podobnie tu do Pana, zwalczali). Homoseksualiści nadal zajmują najbardziej znaczące (wpływowe) stanowiska na całym świecie, a także w dzisiejszej Polsce.Nie przeczę temu, ale co to zmienia w kwestii choroby. Jak mam chorobę wieńcową serca to nie mogę być prezydentem? Dlatego należy wywalić chorobę wieńcową serca ze spisu chorób ? > Część jest jawnych, a część ukrywa swoją orientacje.wie Pan ile osób z chorobą wieńcową serca się ukrywa i udaje zdrowych ? Ponad 95% Nie wiem co mają takie zboczenie do tego że chcą mówić to wszystkim. To tak jakbym się chwalił że mam wysypkę. Może szukają partnera? |
#167 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | . > Dowod z autorytetu to jeden z typowych bledow logicznych wiec nie ma zadnej merytorycznej wagi.Tyle, iż należałoby przedstawić, iż to inni, a nie Pan sam korzysta z argumentów z autorytetu. Na przykład: Z punktu widzenia katolika ateista nie moze byc czlowiekiem morlanym. Dlaczego? Nie wiem, nie pytajcie mnie, tak wyczytalem na frondzie.> Ja twierdze inaczej. Ale skąd mam wiedzieć co myśli katolik ?Nie wiem co Pan twierdzi, gdyż Pańskie twierdzenia mocno są niejasne i nie wiem co Pan sobie myśli, odnoszę się tylko do tego co Pan tu wypisuje. > W takim wypadku fronda jest uzasadnionym źródłem , na temat tego co myśli sobie katolik.A kto Pana pytał co myśli katolik? To dla Pana było to ważne skoro Pan autorytet Frondy tu przywołał. > To nie był dowód z autorytetu bo fronda nie była autorytetem dla żadnej ze stron.Jeżeli dla Pana nie była autorytetem, to trzeba było to napisać. > Przykład argumentu z autorytetu mamy tutaj:www.racjon(*)orum.php/s,710119/i,10#w710220> Ktoś powołuje się na autorytet róźnych organizacji, które potwierdzają jego tezę ale to jest autorytet tylko dla jednej strony.Bzdury Pan cały czas wypisuje i do swoich autorytetów się odwołuje. Tak, od początku mojego udziału w naszym forum twierdzę, iż dla mnie najważniejszym autorytetem jest nauka i odwołałem się tu do definicji naukowych oraz instytucji naukę reprezentujących. Uważam, iż to tylko przez fideistycznego głupca może być uznane jako argumentum ad verecundiam (łac. "argument do nieśmiałości") - pozamerytoryczny sposób argumentowania polegający na powoływaniu się na jakiś autorytet, którego druga strona nie uznaje lub z którym nie zgadza się w danej kwestii, ale nie śmie go zakwestionować wskutek skrępowania poczuciem szacunku lub obawą narażenia się na zarzut zarozumiałości.Gdyż mam w ogromnie wielkim poważaniu wszystkich którzy kwestionują dorobek nauki. Natomiast nigdzie Pan nie stwierdził i nie przedstawił argumentów, iż zdanie nauki jest inne od tego, do którego się odwołałem. > Dla mnie, przez takie wyrażanie opinii, nie stanowią żadnego autorytetu.Szanowny Panie każdy ma swoje autorytety i każdy sam siebie kompromituje. > Tak samo jakby ktoś udowadniał istnienie Boga na podstawie tego co mówi papież.Średnio rozgarnięty inteligent wie, iż nauka oparta jest na niewierze i zupełnie innymi są argumenty naukowe niż argumenty oparte na wierze. Dokładnie to Panu podałem, ale Pan tokując zupełnie nie zauważa co inni piszą i jakich argumentów używają. Tak, aktualny dorobek nauki jest dla mnie ostatecznym argumentem, a ci którzy go nie uznają według mnie sami się kompromitują i Pan to tu uczynił. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | Żeby udowodnić, że to bzdury trzeba podać argumenty na przeciwną tezę, odwołać się do jakiejś prawdy, badań. W innym razie może Pan mnie jedynie oskarżyć o niedostateczną argumentację. To dość powszechnie znany fakt, że otyłość znacznie zwiększa ryzyko nadciśnienia, cukrzycy i wczesnego porodu. Otyłość i nadwaga to choroba i wg WHO mówimy o groźnej epidemii. Główne przyczyny to stres, złe odżywianie, brak ruchu, nadmierny apetyt. Choroba jest groźna, ale można ją leczyć. |
#169 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | A możesz mnie oświecić jak jest w tym przypadku z sensem?  |
#171 -1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Nie znajdę w google bo nie ma zwyczajnie takich cech.> >Zresztą, wszyscy widzą co tu się stało, więc gadaj sobie co chcesz.> Pawi ogon.> Utrudnia poruszanie się i ułatwia zostanie ofiarą.> Zapewniam cię, prościej znaleźć wyjaśnienie pawiego ogona niż homoseksualizmu. A nazywa się ono "Handicap principle" i jest na to model matematyczny. en.wikipedia.org/wiki/Handicap_principlePodkreślam, ma to model matematyczny i każdy może sobie znaleźć. Intuicyjnie na amatorskie potrzeby tego forum możemy na to spojrzeć w ten sposób: Ogon pawia to pewien sygnał "Koszt takich sygnałów jest jednak zbyt wysoki dla osobników nieuczciwie informujących o swojej jakości - dodatkowy "balast" powoduje, że tylko osobniki o wysokiej jakości genów mogą przeżyć, ponosząc jednocześnie ten wydatek" Niestety, homoseksualizm nie posiada takiego wyjaśnienia. > Pawi ogon.> Utrudnia poruszanie się i ułatwia zostanie ofiarą.Jeśli podajesz ten przykład, prawdopodobnie znasz również jego wyjaśnienie, ponieważ często jest przywoływany przy tłumaczeniu modelu "Handicap principle". Jeśli tak, mamy tu przykład nieuczciwego argumentu, ponieważ zależy Ci na postawieniu na swoim niezależnie od prawdy materialnej. (JESLI SAM WIDZE ZE ARGUMENT JEST BLEDNY TO GO NIE UZYWAM NAWET JESLI JEST DUZA SZANSA ZE OPONENT BEDZIE MIAL Z NIM PROBLEM ) |
#172 1 na 1 | Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > A kto Pana pytał co myśli katolik? To dla Pana było to ważne skoro Pan autorytet Frondy tu przywołał.Odniosłem się do zdania w temacie o piekle, jak ludzie wierzący patrzą na niewierzących , a potem ktoś mnie dopytał KTO tak sądzi ? To napisałem ,że czytałem ,że katolicy tak sądzą. Naprawdę nie chcę się Panu przeczytać jednego posta wyżej ,żeby wiedzieć jaki był kontekst, tylko jak widzimy mój post to od razu na łeb, na szyje do ataku ? > Gdyż mam w ogromnie wielkim poważaniu wszystkich którzy kwestionują dorobek nauki. Natomiast nigdzie Pan nie stwierdził i nie przedstawił argumentów, iż zdanie nauki jest inne od tego, do którego się odwołałem.Nauka jest manipulowana. Wielu naukowców zawodzi się na tym, odmawia przyjmowania nagród, w końcu rezygnuje ze stanowisk na uczelniach nie mogąc znieść tej hipokryzji. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | Prosisz mnie o dowody na powszechnie znane fakty jak np korelacja nadwagi z niską samooceną kobiet (no tutaj to zabłysnąłeś znajomością kobiet, skoro i te szczupłe mają bardzo często kompleksy na punkcie urojonego tłuszczu). Prosisz mnie o dowody na to, że każda normalna kobieta źle się czuje z nadwagą i dąży do schudnięcia. Musielibyśmy tu wejść w definicję normalności i ustalić o jakiej nadwadze mówimy. Tego pierwszego mi się zwyczajnie nie chce, a co do drugiego piszesz o "pół cetnara nadwagi", czyli 25 kg, ja pisałem o przykładowych 20 kg kiedy pytałeś o to co to znaczy "gruba". Potem ni z gruchy, ni z pietruchy wyjeżdżasz z 10 kg nadwagi (czego często nawet nie widać, więc taka kobieta nie jest gruba) i przykładem Brigitte Bardot, która nie była gruba. > Znam gorsze działania na swoje zdrowie niż nadwaga i jakoś nie widzę zależności z moralnością. Lubię piwo, śliwowicę i cygara. Jestem niemoralny?Że lubisz to jeszcze nic nie znaczy. Jedni lubią piwo i sobie je piją co jakiś czas, a inni lubią piwo i stają się alkoholikami. Czy jesteś niemoralny nie mogę ocenić i nie ma to większego znaczenia dla tej dyskusji. Szczególnie, że nikogo nie chcę obrażać personalnie i pisząc to w dużej mierze "obrażam" sam siebie. > Facet o którym piszesz jest ***, ale nie dlatego, że podobają mu się kobiety otyłe,> ale dlatego, że przy doborze partnerki patrzy tylko na jedną (mało istotną i eliminowalną) cechę.> *** może chory, a może głupiA czy mógłbym Cię łaskawie prosić o czytanie moich postów ze zrozumieniem? Nie wiem gdzie wyczytałeś, że patrzy tylko na jedną cechę. Pisałem o sytuacji, w której ktoś lubi spaghetti z mięsem i sprawia mu to największą przyjemność w życiu, a smak tego spaghetti jest szczytem doznań estetycznych i smakowych. Okazuje się, że mięso jest w tym przypadku złe i trzeba jeść spaghetti z samych warzyw. Czynnikiem różniącym obie potrawy pozornie wydaje się samo mięso, ale spaghetti z mięsem i bezmięsne to dwie różne potrawy, które zupełnie inaczej smakują. Owemu smakoszowi nie chodzi więc o samo mięso, które swoją drogą nieobrobione i nieprzyprawione smakowo jest niedobre. Nie zadowoli się samą bazylią i pomidorami, choć te składniki też są niezbędne i też stanowią o wartości potrawy. Problemem jest mięso, więc to na nim trzeba się skupić żeby opisać sytuację. Przekonwertuj sobie teraz moją metaforę na sytuację, o której piszemy. Do wyboru jest tylko zjeść potrawę, którą się lubi, lub nie jeść (sorry, tu wyszła niedokładność mojej metafory, bo bez jedzenia nie można się obejść, a z brakiem miłości można się pogodzić, ale mam nadzieję, że już rozumiesz o co chodzi). > Niedługo dojdziesz do wniosku, że każdy facet któremu podoba się inna kobieta niż Paulina Porizkova jest zboczeńcem, a Porizkova też Ci się pewnie nie podoba bo za stara na CiebieNie dojdę do takiego wniosku, więc argument jest nietrafiony. > Test na przynależność do pokolenia. Teraz trudno Ci będzie kogokolwiek przekonać, że jesteś w poważnym wieku  Argument z wieku podchodzi już pod dyskryminację  > Inny przykład:> Piękna?> Z pewnością.> Zdjęcie z 1947.Piękno nie jest obiektywną wartością. Dla mnie jest przeciętna. > >Jeśli kobiecie podoba się alkoholik i narkoman, a mężczyźnie alkoholiczka i narkomanka to nie ma powodu do leczenia?> Jest powód do leczenia narkomana a nie kogoś kto się nim interesujeJeśli kobiecie podoba się inteligentny, przystojny facet z poczuciem humoru, który jest przy okazji narkomanem, to faktycznie problem jest tylko po jego stronie. Natomiast jeśli kobiecie podobają się tylko narkomani, którzy są inteligentni, mają poczucie humoru i są przystojni, to już jest to analogiczny problem. > Ty serio nie widzisz różnicy między człowiekiem z 10 kg nadwagą a narkomanem?Nie pisaliśmy o 10 kg nadwagi. > Kawa, piwo, komp, alkohol, mieszkanie w Żywcu, jazda samochodem, papierosy... Życie to śmiertelna chorobaDlatego trzeba o nie dbać, żeby nie spędzić swojego życia w szpitalu na własne życzenie. Oczywiście pomijam wypadki i losowe choroby. > >Lubi chore na raka to niech mówi swojej kobiecie, że ma nie zdrowieć?> Jeśli była jego partnerką, kiedy była zdrowa, jest jego partnerką w chorobie.> Podobnie w starości.No, ale tu pisaliśmy o upodobaniu do grubych kobiet, czyli chorych, a szczupłe, czyli zdrowe takiej osobie się nie podobają pod kątem seksualnym, bo pod estetycznym mogą. Jednak miłość do kobiety wyklucza pragnienie żeby była gruba, bo zawiera pragnienie żeby była zdrowa, a to spowoduje, że nie będzie to już ta kobieta - atrakcyjna seksualnie, czująca się atrakcyjnie w oczach partnera. > >>Nie dostrzegam tej "logiki"> >Jakoś niespecjalnie mnie to dziwi > Nie sil się na złośliwość, tym mnie nie przekonasz.Tak jak Ty mnie swoim abstrahowaniem od tematu i przechodzeniem do wątków pobocznych, ani zmianą tez, o których dyskutujemy. > W głowie inteligencja i poczucie humoru, a w sercu siła do walki z wszelkimi przeciwnościami losu i gotowość do pomocy przyjaciołom bez względu na koszta. W oczach bystrość, autoironia, ciepło i śmiałość spojrzenia.> Pół cetnara nadwagi, nie jest wadą przy takich zaletach.Rozumiem, że alkoholizm też nie? Reszta cech to już kwestie indywidualne. Przypominam, że dyskutujemy o fachowości "specjalistów" od psychologii i seksuologii na podstawie konkretnego przykładu, żeby podważyć lub utrzymać w mocy stwierdzenie, które mówi, że można się powołać na ich autorytet i nie użyć innych argumentów. I ja akurat uważam, że autorytetami można się podetrzeć i spuścić wodę, nawet jeśli w tytułowym problemie mają rację wynikającą z argumentacji. Sama argumentacja jest istotna. |
#174 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? |
> Miał być chybiony.A Ty, aby chybić, celowałeś do niecelu czy nie celowałeś do celu?  > >>Większość ludzi [...] Nie "używa" w tej kwestii swojej inteligencji.> >Czyli homoseksualista tym się różni od osła, że "użył" inteligencji?> To zależy - mi chodziło o plastyczność..Aha... 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#175 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > Prosisz mnie o dowody na powszechnie znane fakty jak np korelacja nadwagi z niską samooceną kobiet (no tutaj to zabłysnąłeś znajomością kobiet, skoro i te szczupłe mają bardzo często kompleksy na punkcie urojonego tłuszczu).Tak. Proszę o dowody. Znam kraje,w których nadwaga jest (niestety - tu się z Tobą zgadzam!! tak powszechna, że nie robi na nikim wrażenia) > Prosisz mnie o dowody na to, że każda normalna kobieta źle się czuje z nadwagą i dąży do schudnięcia.Tak. Proszę o dowody. O statystyki > Musielibyśmy tu wejść w definicję normalności i ustalić o jakiej nadwadze mówimy.O definicję już pytałem. > >Facet o którym piszesz jest ***, ale nie dlatego, że podobają mu się kobiety otyłe,> >ale dlatego, że przy doborze partnerki patrzy tylko na jedną (mało istotną i eliminowalną) cechę.> > *** może chory, a może głupi> A czy mógłbym Cię łaskawie prosić o czytanie moich postów ze zrozumieniem? Nie wiem gdzie wyczytałeś, że patrzy tylko na jedną cechę. Cytat:Kiedy facet przychodzi do terapeuty i mówi, że podobają mu się takie kobiety i nie wyobraża sobie związku ze szczupłą, co nie daje mu szansy na miłość, > >Test na przynależność do pokolenia. Teraz trudno Ci będzie kogokolwiek przekonać, że jesteś w poważnym wieku  > Argument z wieku podchodzi już pod dyskryminację  Nie, ale moje życiowe doświadczenie uczy, że młodzieńcom bardziej zależy na kobiecej urodzie niż poważnym mężczyznom > Piękno nie jest obiektywną wartością. Dla mnie jest przeciętna.a dziś? pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_SzaflarskaNiedawno skończyła 101 lat > >Ty serio nie widzisz różnicy między człowiekiem z 10 kg nadwagą a narkomanem?> Nie pisaliśmy o 10 kg nadwagi.> >Kawa, piwo, komp, alkohol, mieszkanie w Żywcu, jazda samochodem, papierosy... Życie to śmiertelna choroba> Dlatego trzeba o nie dbać, żeby nie spędzić swojego życia w szpitalu na własne życzenie.Owszem i dlatego należy się też bronić przed nadwagą! Stanowczo masz rację! Ale nie masz racji twierdząc że mężczyzna któremu podoba się krąglejsza kobieta jest zboczony, nie masz racji sugerując że będzie rodziła chore dzieci, nie masz racji twierdząc że, częściej usuwa ciążę i nie masz racji widząc powszechną niską samoocenę |
#176 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Więc pokaż, kto stoi za Twoimi poglądami> >Tu w dobrym tonie jest UDOWADNIAĆ swoje twierdzenia> >Już raz zawiodłeś...> Mogę podać nazwiska profesorów ,którzy wyrażają taką opinieNo właśnie. Możesz. p. Bogusławski podał całą listę organizacji skupiających lekarzy, które nie uznają homoseksualizmu jako choroby. Mógł. I podał. Zawiodłeś powołując się kodeks przy próbie udowodnienia , że Cytat:Państwo daje przywileje normalnym małżeństwom cywilnym tylko dlatego, że oczekuje od tego małżeństwa dzieci. Żadne państwo takiego oczekiwania nie stawia a słowo "tylko", które sam podkreśliłeś nie znajduje żadnego dowodu w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym Powołanie się na Konstytucję też nie rozwiązuje niczego, bo w każdym kraju jest inna konstytucja > Ponad to,> Część uznanych lekarzy może po prostu myśleć swoje, ale siedzieć cicho w obawie ,że ktoś popsuje reputacje w odwecie.Chazan?  > >> Ale skąd mam wiedzieć co myśli katolik ?> >Który?> typowya co to znaczy? > Sprawa dobrej definicji, jest wciąż nie rozstrzygnięta, jak masz dobrą definicje to się podziel.Nie, nie mam, uznaję definicję WHO i lekarskich stowarzyszeń |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > Tak. Proszę o dowody. Znam kraje,w których nadwaga jest (niestety - tu się z Tobą zgadzam!! tak powszechna, że nie robi na nikim wrażenia)Ok, pisząc o innych krajach masz rację, a ja miałem na myśli Polskę. > >Prosisz mnie o dowody na to, że każda normalna kobieta źle się czuje z nadwagą i dąży do schudnięcia.> Tak. Proszę o dowody. O statystykiA to już nie kwestia statystyk. Jeśli ze statystyk wyjdzie, że większość kobiet nie dąży do schudnięcia mimo nadwagi, to znaczy, że większość jest nienormalna. > >A czy mógłbym Cię łaskawie prosić o czytanie moich postów ze zrozumieniem? Nie wiem gdzie wyczytałeś, że patrzy tylko na jedną cechę.> Cytat:Kiedy facet przychodzi do terapeuty i mówi, że podobają mu się takie kobiety i nie wyobraża sobie związku ze szczupłą, co nie daje mu szansy na miłość, No i możesz mi powiedzieć jakim cudem wyciągnąłeś z tego swoją nadinterpretację, że chodzi o jedną cechę? To tak jakby powiedzieć, że gejowi chodzi tylko o to żeby jego partner był facetem  > >Argument z wieku podchodzi już pod dyskryminację  > Nie, ale moje życiowe doświadczenie uczy, że młodzieńcom bardziej zależy na kobiecej urodzie niż poważnym mężczyznomAleż ja nie piszę o zależeniu na kobiecej urodzie, tylko na tym żeby kobieta była dla mężczyzny pociągająca seksualnie. Czy mógłbyś się związać z kobietą, która w ogóle Cię nie pociąga? Jeśli odpowiesz, że tak to następnym zadanym pytaniem byłoby to czy przeszkadzałoby Ci gdyby zmieniła płeć. > >Piękno nie jest obiektywną wartością. Dla mnie jest przeciętna.> a dziś?> pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_Szaflarska> Niedawno skończyła 101 latI co to ma wspólnego z tematem?  > >Dlatego trzeba o nie dbać, żeby nie spędzić swojego życia w szpitalu na własne życzenie.> Owszem i dlatego należy się też bronić przed nadwagą! Stanowczo masz rację!> Ale nie masz racji twierdząc że mężczyzna któremu podoba się krąglejsza kobieta jest zboczony,Albo, albo. Skoro trzeba się bronić przed nadwagą i wiadomo jak, to upodobanie do kobiet z nadwagą jest chorobą, gdyż będzie ona (jeśli jest zdrowa psychicznie) dążyć do schudnięcia, czyli stanu, w którym nie będzie się podobała temu mężczyźnie. > nie masz racji sugerując że będzie rodziła chore dzieci,Jest zwiększone ryzyko, niekoniecznie musi urodzić chore. > nie masz racji twierdząc że, częściej usuwa ciążęTego nie twierdziłem. Chodziło mi o poronienia wynikające z powikłań. > i nie masz racji widząc powszechną niską samoocenęCo do kobiet w Polsce zdecydowanie mam rację. Wiele kobiet czuje się grubo mając np 165 cm 60 kg. |
#178 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | . > Pulchne kobiety zazwyczaj rodzą chore dzieci. Źródło?> Żeby udowodnić, że to bzdury trzeba podać argumenty na przeciwną tezę, odwołać się do jakiejś prawdy, badań.To też bzdura. W logice i nauce dowód spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym. > W innym razie może Pan mnie jedynie oskarżyć o niedostateczną argumentację.Wypisywanie sążnistych tekstów bez dostatecznej argumentacji jest dowodem grafomani, a nie niedostatecznej argumentacji. > To dość powszechnie znany fakt,"Jedna pani drugiej pani w maglu tajemnicę przekazała". > To dość powszechnie znany fakt, że otyłość znacznie zwiększa ryzyko nadciśnienia, cukrzycy i wczesnego porodu. Otyłość i nadwaga to choroba i wg WHO mówimy o groźnej epidemii.A co otyłość ma wspólnego z "pulchnością"? Proszę o źródła tego "powszechnie znanego faktu", iż pulchne kobiety zazwyczaj rodzą chore dzieci? Otyłość (łac. obesitas) - nadmierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, przekraczające jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne, mogące prowadzić do niekorzystnych skutków dla zdrowia. Za otyłość uważa się stan, w którym tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 20% całkowitej masy ciała u mężczyzn oraz 25% u kobiet. Znowu, starym swoim zwyczajem, najpierw wypisuje Pan tu bzdury, a później kręci. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,710119#w710471> Główne przyczyny to stres, złe odżywianie, brak ruchu, nadmierny apetyt.Tak, najczęstszą przyczyną powstawania otyłości jest przekarmianie, ale pozostałe przyczyny już niezależne od otyłego i jego sposobu odżywiania też mają ogromne znaczenie. Na przykład genetyczne. To jest zbyt poważny problem aby bzdury wypisywać. > Choroba jest groźna, ale można ją leczyć.Znam wiele innych znacznie groźniejszych społecznie chorób, które są nieuleczalne. "Pulchność" do nich na pewno nie należy. @@@ . |
#179 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | . A kto Pana pytał co myśli katolik? To dla Pana było to ważne skoro Pan autorytet Frondy tu przywołał.> Odniosłem się do zdania w temacie o piekle, jak ludzie wierzący patrzą na niewierzących , a potem ktoś mnie dopytał KTO tak sądzi ? To napisałem ,że czytałem ,że katolicy tak sądzą.A co za problem Pańskie mądrości tu przywołać? Człowiek grzeszy bo nie wierzy boga, a nie na złość bogu, więc zawsze ma dobre intencje wobec nakazów boga (fikcyjnych w jego mniemaniu). >A potem sie dziwic ze uwazaja ateistow za mniej moralnych. KTO konkretnie uważa? np. nadpaież i nadpapieżyca Terlikowscy. >Z punktu widzenia katolika ateista nie moze byc czlowiekiem morlanym. Dlaczego? Nie wiem, nie pytajcie mnie, tak wyczytalem na frondzie._______ > Naprawdę nie chcę się Panu przeczytać jednego posta wyżej ,żeby wiedzieć jaki był kontekst, tylko jak widzimy mój post to od razu na łeb, na szyje do ataku ?Zawsze chce mi się, gdyż nie pisuję tu aby popieprzyć sobie. Lubię konkret i podaję linki, w których mamy dokładnie cały kontekst przywołany. Gdyż mam w ogromnie wielkim poważaniu wszystkich którzy kwestionują dorobek nauki. Natomiast nigdzie Pan nie stwierdził i nie przedstawił argumentów, iż zdanie nauki jest inne od tego, do którego się odwołałem.> Nauka jest manipulowana. NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.
Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy o obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.> Wielu naukowców zawodzi się na tym, odmawia przyjmowania nagród, w końcu rezygnuje ze stanowisk na uczelniach nie mogąc znieść tej hipokryzji.Żaden zawód ani żadne tytuły nie chronią nas przed głupotą. Dla wielu - nawet mocno utytułowanych - wiara jest ważniejszą od nauki i jej metod. www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687www.racjon(*)m.php/s,710119/z,0/d,2#w710325Ale to nauka jako całość, a nie poszczególni uczeni są dla sceptycznych racjonalistów autorytetem. @@@ . |
#180 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba? | > >Tak. Proszę o dowody. Znam kraje,w których nadwaga jest (niestety - tu się z Tobą zgadzam!! tak powszechna, że nie robi na nikim wrażenia)> Ok, pisząc o innych krajach masz rację, a ja miałem na myśli Polskę.Więc proszę o polskie statystyki > >>Prosisz mnie o dowody na to, że każda normalna kobieta źle się czuje z nadwagą i dąży do schudnięcia.> >Tak. Proszę o dowody. O statystyki> A to już nie kwestia statystyk. Jeśli ze statystyk wyjdzie, że większość kobiet nie dąży do schudnięcia mimo nadwagi, to znaczy, że większość jest nienormalna.To znaczy, że źle zdefiniowałeś "normę" > >>A czy mógłbym Cię łaskawie prosić o czytanie moich postów ze zrozumieniem? Nie wiem gdzie wyczytałeś, że patrzy tylko na jedną cechę.> > Cytat:Kiedy facet przychodzi do terapeuty i mówi, że podobają mu się takie kobiety i nie wyobraża sobie związku ze szczupłą, co nie daje mu szansy na miłość, > No i możesz mi powiedzieć jakim cudem wyciągnąłeś z tego swoją nadinterpretację, że chodzi o jedną cechę? To tak jakby powiedzieć, że gejowi chodzi tylko o to żeby jego partner był facetem "i nie wyobraża sobie związku ze szczupłą," To oznacza, że kryterium jest tylko jedna cecha > >>Dlatego trzeba o nie dbać, żeby nie spędzić swojego życia w szpitalu na własne życzenie.> >Owszem i dlatego należy się też bronić przed nadwagą! Stanowczo masz rację!> >Ale nie masz racji twierdząc że mężczyzna któremu podoba się krąglejsza kobieta jest zboczony,> Albo, albo. Skoro trzeba się bronić przed nadwagą i wiadomo jak, to upodobanie do kobiet z nadwagą jest chorobą, gdyż będzie ona (jeśli jest zdrowa psychicznie) dążyć do schudnięcia, czyli stanu, w którym nie będzie się podobała temu mężczyźnie.Czyli jest chorobą upodobanie do kobiet: z dużą wadą wzroku, chorym kręgosłupem, palących papierosy.... > >nie masz racji sugerując że będzie rodziła chore dzieci,> Jest zwiększone ryzyko, niekoniecznie musi urodzić chore.Wskaż to ryzyko naukowymi publikacjami > >nie masz racji twierdząc że, częściej usuwa ciążę> Tego nie twierdziłem. Chodziło mi o poronienia wynikające z powikłań. Cytat:Były kiedyś czasy, w których grubsze kobiety po prostu przeżywały ciążę. Czytaj własne słowa. > >i nie masz racji widząc powszechną niską samoocenę> Co do kobiet w Polsce zdecydowanie mam rację. Wiele kobiet czuje się grubo mając np 165 cm 60 kg.Więc proszę o polskie statystyki |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|