Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty:
Złota myśl Racjonalisty:
Nauka jest wielką republiką z wieczystem liberum veto, wedle którego głos jednego uczonego, gdy słuszny, zmusza do posłuchu wszystkich, naturalnie nie zaraz, ale ostatecznie zawsze. Więc w imię tych praw owej wielkiej republiki naukowej, stojącej ponad narodami, państwami, autorytetami, trzeba być cierpliwym. To nie oświata, to nauka. To nie popularyzacja lecz badanie. Jeśli ktoś mniema, że nie ma..
Dodaj swój komentarz… Andrzej Ołdak (outsider, steppenwolf) Dziękuję za ten tekst. Istotnie - przetrwał raczej mit Sokratesa niż jego filozofia: ostentacyjnie nie pisał, może bardziej niż inni zbrzydzony przepaścią między rozumem a wolą, filozofią a działaniem: poniekąd sam siebie skazał na zapomnienie - a jednak zapomniany nie został. Żył myslą, miast ją utrwalać - i jej samej kazał żyć: już, teraz. Mam chęć przytoczyć mój stary tekst z innego miejsca sieci o innym triksterze - i o Sokratesie też; na tamtym bowiem forum usiłowano pomniejszyć Giordana, sprowadzając go do wymiaru kłótliwego głupca. ---------------------------- Giordano Bruno I jak posępnym wspomnieniem naszego szaleństwa jest to, że skazanym na całopalenie podsuwano do ust wizerunek człowieka, zamordowanego wcześniej w podobnych okolicznościach. Ucałowanie tego wizerunku zastępowało objęcia płomieni "miłosiernym" uściskiem garoty: to była nagroda skazańca za ukorzenie się. Ale była i nagroda kata - zyskiwał w ten sposób przyznanie się ofiary i jeśli resztki sumienia wyły w nim, to wycie cichło: wszystko było w porządku, wyrok był słuszny także w rozumieniu oskarżonego, zatem kat nie był niczym więcej niż tylko - aż - narzędziem Boga. Niektórzy korzystali z szansy na zmniejszenie bólu - inni jednak rozumieli, że trzeba pozostawić katom ów cień zaledwie dotknięcia ognia, choć pewnie i tak cienia tego nie ma... Giordanowi takiej szansy nie dano. Bo trzeba było, aby jeszcze na stosie miał usta zamknięte żelaznym kneblem Świętego Oficjum - tak, bali się, tak, ten samotny skazaniec był wciąż niebezpieczny. A skazali go przecież w imieniu tego, którego im podobni przed wiekami w tak podobny sposób wysłali na krzyż. Powiedział im po odczytaniu wyroku - "być może wy, moi sędziowie, ogłaszacie mój wyrok w większej trwodze niż ja odczuwam wysłuchawszy go". Tak, Giordano też rozumiał, rozumiał do końca po siedmiu latach uwięzienia - nie miał już swojego życa, miał jeszcze swoją śmierć, i tej nie pozwolił sobie wydrzeć i zakłamać. A jego oskarżyciel Robert Bellarmin jeszcze w 1930 roku został świętym i doktorem Kościoła - tak, to zaszczytny tytuł. Jest tylko jeden sposób aby zapomnieć Giordana - trzeba z kolei w jego imieniu wysłać kolejnego mędrca na okrutną śmierć. Wilk stepowy wierzy jednak głęboko, że tak się nie stanie - choć sam tu podpowiada sposób. Bo zabijano w imieniu zamordowanych proroków, powielając symbolicznie ich każń, nie powielano jednak kaźni mędrców: dotąd nikogo nie skazano w imieniu Sokratesa.
Autor: Andrzej Ołdak (outsider, steppenwolf) Dodano: 16-11-2005
Reklama
Piotr - Wilk. Z jakiego powodu Sokrates został skazany? Czy dlatego, że był wrażliwy na ciemną stronę psychiki człowieka? A czy on sam był czysty? Przecież jako hoplita szedł do boju, a jego ciało było pokryte krwią ludzi, których ciął mieczem. Potem zbierał pochwały od swych towarzyszy, którzy cenili jego jego zawziętość i wytrzymałośc na ból. Być może Sokrates jest klasycznym przykładem wilka przebranego w owczą skórkę .
A został skazany tak naprawdę, ponieważ był uwikłany w znajmość z Kritiaszem i Alcybiadesem.
dla AO:
psphome.dhtml.pl/art_archetypy_w_kulturze.html Autor: Piotr Dodano: 17-11-2005
PAL Hamlet też wygrał
Autor: PAL Dodano: 03-06-2007
Vytautas - błazen Przyszło mi do głowy, że dzisiaj u nas rolę takiego błazna z wyboru, jakim był Sokrates pełni Janusz Korwin Mikke.
Pokazuj komentarze od najnowszego Aby dodać komentarz, należy się zalogować Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto.. Reklama