Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.416.262 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2470 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Jeśli chcesz zaczynać rewolucję, to lepiej zacznij ją w swoim własnym domu i sposobie myślenia."
 Filozofia » Historia filozofii » Filozofia współczesna » Nietzsche

Nietzsche i Jezus [4]
Autor tekstu: Marco Vannini

Tłumaczenie: Marek Bończak

Dowód znajduje się we fragmencie „O wolnej śmierci", w pierwszej księdze, gdzie Nietzsche zdaje się antycypować to, co napisze kilka lat później, pod wpływem lektury Tołstoja i Dostojewskiego: Jezus umarł zbyt wcześnie; gdyby żył dłużej, nauczyłby się żyć i kochać ziemię, odrzuciłby swe nauki (przyjąłby doktrynę Nietzsche-Zaratustra): „Był wystarczająco szlachetny by się ich wyrzec!" (Zauważmy, że jako „szlachetny" zamiast „człowiek najszlachetniejszy", Jezus został określony również w Ludzkie, arcyludzkie).

Paradoksalnie, prawdziwą naturę Jezusa broni tekst Zaratustry uznany przez niektórych za bluźnierczy: „Święto osła", z czwartej księgi. To prawda, że czczony osioł posiada cechy chrześcijańskie, prawdą jest również, że kto go wielbi jest przekonany, że oddaje cześć Chrystusowi, lecz Nietzsche nie ma na myśli prawdziwego Jezusa a jego namiastkę. Chodzi o imitację współczesną, straussowską (w rękopisie fragment ten nosi tytuł Stara i nowa wiara): Zaratustra krytykuje „tę nową religię" i dziwi się, że „stary papież" może ją wyznawać, oddawać się temu „bałwochwalczemu kultowi". Stary papież odpowiada, iż rzeczywiście ma się tu do czynienia z namiastką starego Boga, którego obecnie nie jest się w stanie adorować. Sprawiła to teologia: „ten, który rzekł: Bóg jest czystym duchem, dokonał na tym świecie największy krok w stronę niedowiarstwa i trudno jest naprawić wyrządzone przez niego zło" (G. Sommavilla).

Nietzsche chce przez to powiedzieć, że pojęcie Boga jako Ducha, wypracowane od św. Jana do Hegla, zniszczyło konkretność osoby Jezusa, która „wyparowała" w nieokreśloności „wiary", a w dzisiejszych czasach zrodziło ateizm typu feuerbachowskiego, lub, co gorsze, mętną mieszankę straussowską. Jak jasno wynika z Antychrześcijanina i współczesnych mu notatek, dla Nietzschego pojęcie Boga jako Ducha jest przeciwne konkretnemu „utożsamieniu" z Jezusem.

Zakończenie

Problem Jezusa (nie tylko zaś generalnie religijny czy chrześcijański) jest absolutnie fundamentalny dla zrozumienia życia i dzieła Nietzschego. Motyw przewodni, który je przenika to pragnienie identyfikacji z Jezusem - pragnienie, które sięga pierwszych lat życia i odnaleźć można w pierwszych pismach, które jednak przechodzi bardzo długi proces rozczarowania i, w konsekwencji, wrogości. Różnorakie, sprzeczne oceny Zbawiciela dokonane przez niemieckiego filozofa, nie zależą jedynie od różnorodności perspektyw, z jakich Nietzsche studiował postać Jezusa ani od tego, że teoretyzował on i praktykował filozofię jako dorzucenie systemu, mnogości „interpretacji" i punktów widzenia, ile raczej od relacji nienawiść-miłość, z jaką odnosił się do postaci Jezusa w stosunku do którego nigdy nie jest wolny, obojętny, ale zawsze związany, nawet, jeśli związek ten wyraża się na sposób wrogi, kpiarski; na świadectwo miłości, która czuje się zdradzona.

Pozostawmy bez komentarza, jako nieistotny w tym miejscu, ewentualny homoseksualizm Nietzschego (J. Kohler), choćby nawet mogła wytłumaczyć jego liczne próby identyfikacji. Chcielibyśmy jedynie podkreślić fakt, że jego pisma są zawsze „przesadnie", świadcząc o nieustannym niepokoju i potrzebie akceptacji, co jest sprzeczne pokojowi w Duchu, wrażliwości prawdziwie chorej.

Po młodzieńczemu, pełnym pietyzmu utożsamieniu, dorosły Nietzsche porzuca wiarę swych ojców i obiera drogę laicką ku prawdzie, podczas której poddaje chrześcijaństwo ostrej krytyce: Jezusowi, rozumianemu jako niszczyciel życia, przeciwstawia Dionizosa. Jednak stopniowo filozof dokonuje rozróżnienia między Chrystusem a chrześcijaństwem: to drugie ocenia coraz surowiej, podczas gdy Jezus zostaje coraz bardziej zbliżony do Dionizosa. W ostatnim okresie twórczości, Nietzsche interpretuje Jezusa jako „idiotę" w sensie Dostojewskiego i — co ważne — identyfikuje się z takim Jezusem (stanowiącym jedno z postacią Dionizosa), dzięki utożsamiającym elementem wspólnej „choroby".


1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Nietzsche. Poglądy na chrześcijaństwo oraz krytyka moralności chrześcijańskiej
Sięgnijmy do Nietzschego

 Dodaj komentarz do strony..   


« Nietzsche   (Publikacja: 01-10-2003 Ostatnia zmiana: 19-07-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2747 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365