 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-08-2015 22:01 | Max Golonko (1811 punktów) | Obcy, a kościół
6 na 6 | Koledzy arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w Watykanie, zaczynają obawiać się potencjalnego odkrycia sygnałów świadczących o istnieniu pozaziemskich istot rozumnych.
Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie.
Papież Franciszek w publicznym wystąpieniu zastanawiał się czy księża będą chrzcić inteligentnych kosmitów jeśli się z nimi zetkniemy.
Miłej nocy p.s. Przypomina się "Ogniem i Mieczem", żeby tylko nie zaszło to w drugą stronę (jeśli oni mają swoich bałwanów ... tfu boga).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | Nie kumam wzmianki o pedofilii, ale ewentualne odkrycie istnienia inteligentnych istot pozaziemskich generuje całą masę problemów, nie tylko religijnych, więc tej ironii też za bardzo nie czaję. To ciekawy teoretyczny problem przecież.
bembergiem w berg
|
|
 | 12 na 12 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Nie kumam wzmianki o pedofilii, ale ewentualne odkrycie istnienia inteligentnych istot pozaziemskich generuje całą masę problemów, nie tylko religijnych, więc tej ironii też za bardzo nie czaję. To ciekawy teoretyczny problem przecież.Czego nie kumasz? W biblii jest jasno napisane jak bog stworzyl swiat. Jest tam mowa o ksiezycu i takich innych bajerach. Teraz przylatuje ludzik z kosmosu i mowi: "ze co? Ksiezyc? Jaki ksiezyc??? U nas nie ma ksiezyca. Kobieta? Mezczyzna? A co to jest? U nas tego nie ma.Zydzi? Egipt? To nie u nas. Drzewa? Zwierzeta? Arka? Powodz? U nas tylko metan jest. WTF?" I co teraz? Bog stworzyl swiat czy tylko ziemie? To sa prawdziwe problemy. Religianci beda musieli znowu interpretowac co bog mial na mysli dyktujac biblie
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nie kumam wzmianki o pedofilii, ale ewentualne odkrycie istnienia inteligentnych istot pozaziemskich generuje całą masę problemów, nie tylko religijnych, więc tej ironii też za bardzo nie czaję. To ciekawy teoretyczny problem przecież.> Czego nie kumasz? W biblii jest jasno napisane jak bog stworzyl swiat. Jest tam mowa o ksiezycu i takich innych bajerach.> Teraz przylatuje ludzik z kosmosu i mowi: "ze co? Ksiezyc? Jaki ksiezyc??? U nas nie ma ksiezyca. Kobieta? Mezczyzna? A co to jest? U nas tego nie ma.Zydzi? Egipt? To nie u nas. Drzewa? Zwierzeta? Arka? Powodz? U nas tylko metan jest. WTF?"> I co teraz? Bog stworzyl swiat czy tylko ziemie? To sa prawdziwe problemy. Religianci beda musieli znowu interpretowac co bog mial na mysli dyktujac biblie  Ale byś się zdziwił, jakby ten obcy potwierdził wszystko  )))
|
|
|  | -1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | > W biblii jest jasno napisane jak bog stworzyl swiat.
No, nie wiem.
>Teraz przylatuje ludzik z kosmosu i mowi
Może powiedzieć różne rzeczy. Może np. powiedzieć, że nasza planeta i wszyscy ludzie są holograficzną symulacją komputerową - dobrze byś się z tym czuł, ze świadomością, że jesteś fikcją?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> W biblii jest jasno napisane jak bog stworzyl swiat. >No, nie wiem.
W miarę jasno to napisane jest, tyle że moim zdaniem do obiektywnej rzeczywistości przystaje nijak. Pomijając już kwestie ewolucyjno-prehistoryczne np. grzech pierworodny. Po co to komu? Pozostają jeszcze poetycko-emocjonalne interpretacje, ale tu każdy baje jak mu Pan Bóg daje i wiąże się z kim / czym chce z musu lub w swojej wolności. Biblia i Genesis to źródło inspiracji, choć nie jedyne. Ciekawe, czy będzie kiedyś źródłem dla UFO'ków. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > W miarę jasno to napisane jest, tyle że moim zdaniem do obiektywnej rzeczywistości przystaje nijak.www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami> Pomijając już kwestie ewolucyjno-prehistoryczne np. grzech pierworodny. Po co to komu?www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660> Pozostają jeszcze poetycko-emocjonalne interpretacje, ale tu każdy baje jak mu Pan Bóg daje i wiąże się z kim / czym chce z musu lub w swojej wolności. Biblia i Genesis to źródło inspiracji, choć nie jedyne.www.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,23304> Ciekawe, czy będzie kiedyś źródłem dla UFO'ków.www.racjonalista.pl/forum.php/s,414507@@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących. Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.
Interpretacja zapisów stworzenia świata w Biblii jest dość jasna i nie zmieni jej obecnośc kosmitów, ani drugiej Ziemi, czy księżyca. Biblia jest po prostu prawdopodonnie kierowana tylko do mieszkańców Ziemi, a nie innych planet, także nie siłuj się na "sensację". Przecież anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.
Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici.
|
|
| |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących. Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.Przeciez ja sie o was nie martwie. Wiem, ze wszysztko sobie wytlumaczycie. Nawet jaka Allah zejdzie na ziemie to i tak sobie wytlumaczycie, ze to Jahwe anie Allah  > Interpretacja zapisów stworzenia świata w Biblii jest dość jasna i nie zmieni jej obecnośc kosmitów, ani drugiej Ziemi, czy księżyca. Biblia jest po prostu prawdopodonnie kierowana tylko do mieszkańców Ziemi, a nie innych planet, także nie siłuj się na "sensację". Przecież anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.No widzisz  Q.E.D  Prawdopodobnie, chyba, czasami, najczesciej itd. Tylko Jahwe nie istnieje prawdopodobnie a na 100%  Tak jak pisalem: wytlumaczycie sobie wszyyyyyyyyyystko  > Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici.Maryja od niedawna tez
|
|
| | |  | -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | > Przeciez ja sie o was nie martwie. Wiem, ze wszysztko sobie wytlumaczycie. Nawet jaka Allah zejdzie na ziemie to i tak sobie wytlumaczycie, ze to Jahwe anie Allah  Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg. > >Interpretacja zapisów stworzenia świata w Biblii jest dość jasna i nie zmieni jej obecnośc kosmitów, ani drugiej Ziemi, czy księżyca. Biblia jest po prostu prawdopodonnie kierowana tylko do mieszkańców Ziemi, a nie innych planet, także nie siłuj się na "sensację". Przecież anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.> No widzisz Q.E.D  Nie przeprowadziłeś żadnego dowodu. > Prawdopodobnie, chyba, czasami, najczesciej itd. Tylko Jahwe nie istnieje prawdopodobnie a na 100%  Ja przeprowadziłem prznajmniej swego czasu logiczne rozumowanie wskazujące na wysokie prawdopodobieństwo istnienia boga, Tobie pozostało chyba, nie mnie. > Tak jak pisalem: wytlumaczycie sobie wszyyyyyyyyyystko  Wszystkiego pewnie nie da się, chociaż jako ludzie inteligentni będziemy próbować. > >Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici.> Maryja od niedawna tez  Maryja jest kosmitką od poczęcia.
|
|
| | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Przeciez ja sie o was nie martwie. Wiem, ze wszysztko sobie wytlumaczycie. Nawet jaka Allah zejdzie na ziemie to i tak sobie wytlumaczycie, ze to Jahwe anie Allah  > Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg.No widzisz jaka katolicy maja dzis latwizne? 200 lat temu za stwierdzenie, ze Allah=Jahwe mialbys wpierdol a dzis mozesz sobie belkotac, ze Ra to rowniez Jahwe  A Allah mial syna Jezusa czy nie mial? A jak mial to wyslal go na ziemie zeby umarl za moje grzechy? P.S. Ten sam to znaczy oczywiscie Jahwe?  > Nie przeprowadziłeś żadnego dowodu.To Ty przeprowadziles. Ja napisalem, ze wytlumaczysz sobie wszystko a Ty wytlumaczyles sobie kawalek. Ergo udowodniles moja teze  > Ja przeprowadziłem prznajmniej swego czasu logiczne rozumowanie wskazujące na wysokie prawdopodobieństwo istnienia boga, Tobie pozostało chyba, nie mnie.Tak samo udowodniles, ze istnieja latajace krowy  > Wszystkiego pewnie nie da się, chociaż jako ludzie inteligentni będziemy próbować.Taaak. Taaaaaaaak  No pewnie  > Maryja jest kosmitką od poczęcia.A ja myslalem, ze pochodzila z Nazaretu. No ale co ja tam o bajkach moge wiedziec
|
|
| | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > >>Przeciez ja sie o was nie martwie. Wiem, ze wszysztko sobie wytlumaczycie. Nawet jaka Allah zejdzie na ziemie to i tak sobie wytlumaczycie, ze to Jahwe anie Allah  > >Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg.> No widzisz jaka katolicy maja dzis latwizne? 200 lat temu za stwierdzenie, ze Allah=Jahwe mialbys wpierdol a dzis mozesz sobie belkotac, ze Ra to rowniez Jahwe  Nie wiem, gdzie Ty tam mieszkasz, u mnie na osiedlu mieszkają Muslimy (sztuk kilka, ale niegłupie), katole i prawosławne, i co mądrzejsze zgadzaja sie, iż Jahwe=Allah. A Ty możesz pisać co chcesz. > A Allah mial syna Jezusa czy nie mial?> A jak mial to wyslal go na ziemie zeby umarl za moje grzechy?> P.S. Ten sam to znaczy oczywiscie Jahwe?  Zapoznaj się z religią - islamem, tam jest napisane, możesz też skorzystać z wikipedii, tam napisane prościej. > >Nie przeprowadziłeś żadnego dowodu.> To Ty przeprowadziles. Ja napisalem, ze wytlumaczysz sobie wszystko a Ty wytlumaczyles sobie kawalek. Ergo udowodniles moja teze  Wiesz co? Przeczytaj sam co napisałeś, bo smieszno zaczyna być. Ty napisałeś, że ja wytłumaczę sobie wszsytko, a ja wytłumaczyłem sobie kawałek. W ten sposób została dowiedziona teza o tym, że ja wytłumaczę sobie wszystko? No brawo! Widać, że Ty w tym dowodzeniu biegły chłop jesteś. Wiesz, ja tam ze wsi jestem, ale u nas taka logika nie przechodzi, musi Ty po jakiemś dobrem uniwersytecie jesteś! > >Ja przeprowadziłem prznajmniej swego czasu logiczne rozumowanie wskazujące na wysokie prawdopodobieństwo istnienia boga, Tobie pozostało chyba, nie mnie.> Tak samo udowodniles, ze istnieja latajace krowy  To akurat dotyczyło tylko takiej możliwości i podtrzymuje to. Skoro mogą istnieć latające ryby, gady, ptaki to i krowy, a czemu nie? Istnieja też krowy, które dają podgzrewane mleko? Dasz wiarę! > >Wszystkiego pewnie nie da się, chociaż jako ludzie inteligentni będziemy próbować.> Taaak. Taaaaaaaak No pewnie  Cieszę się, że przynajmniej to rozumiesz. > >Maryja jest kosmitką od poczęcia.> A ja myslalem, ze pochodzila z Nazaretu. No ale co ja tam o bajkach moge wiedziec  A to jedno drugie wyklucza?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Nie wiem, gdzie Ty tam mieszkasz, u mnie na osiedlu mieszkają Muslimy (sztuk kilka, ale niegłupie), katole i prawosławne, i co mądrzejsze zgadzaja sie, iż Jahwe=Allah. A Ty możesz pisać co chcesz.Dupa Jasiu i skrzypce  Zapraszam do Berlina. Pojdziemy do Moschee na Flughafenstraße i tam oznajmisz ZE Allah to Jahwe i ze Jesus jest tez bogiem i synem Allaha. Z przyjemoscia popatrze jak zareaguja "moje" muslimy
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
| | | | |  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Pan bowiem nie rozumie nawet mniej więcej kim jest Bóg. Definiuje Pan bogów jako różne postacie literackie i wtedy różnice które obydwaj znamy są faktycznie duże. I dalej nie rozumie Pan, że drogi poznania Boga są różne, a mimo tych formalnych różnic, Jahwe to ten sam Bóg, Starego czy NT, Biblia wprost o tym pisze, Allah to też ten sam Bóg, bo Mahomet do niego właśnie się odwoływał. Późniejsze ustalenia, dogmaty i tradcyja mają wtórne znaczenie.
Pan nie rozumie, że faktycznie, to każdy człowiek wierzący, trzymając się pańskiego sposobu myślenia, wierzy w innego boga. Na tym właśnie polega wiara i własne poszukiwanie boga. Religie są tylko drogowskazami, kierunkami, w których i tak sprawy formalne nie są istotne.
Trudno to Panu pojąć bez wiary w Boga. Ale wystarczy zapytać w miarę ogarniętego teistę i zrozumie. Dla wierzących niektóre rzeczy są po prostu łatwiejsze do zrozumienia, tak dar, zmysł. Pan nawet gdydby jeszcze kilka formalnych kierunków studiów skończył, bez wiary tego nie pojmie.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg. To chyba normalne, iż Pan - pomimo wielokrotnego polecania artykułu o Bogu i bogach - jako dobry katolik sam dobrze nie wie w jakiego Boga Pan wierzy. Nie tylko Jahwe i Allach to nie ten sam Bóg, ale pomiędzy Bogiem Starego i Nowego Testamentu są tak ogromne różnice, iż trudno ich uznać za tego samego Boga. Przeczy zresztą temu dogmat o Trójcy Świętej zupełnie nie do przyjęcia tak przez żydów jak i muzułmanów.www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,531808#w533009www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0> Pan bowiem nie rozumie nawet mniej więcej kim jest Bóg.To otwarte forum i popieprzyć sobie głupoty, na Pańskim poziomie, to sobie każdy tu może. Możemy przejść do personalnego ping-ponga, którego Pan tak uwielbia i napiszę - zresztą zgodnie z prawdą - iż przeciągu ośmiu lat udziału w naszym forum nigdy i nigdzie nie potrafił Pan się wykazać nawet minimalną wiedzą o Bogu. Według Pana Jest to kwadratura koła, czy "ni to pies ni wydra, ni coś na kształt świdra". Istnieje sobie "cosik" w "niewiadomo" jakiej formie i w żaden sposób jego istnienia doświadczyć nie można. To jak może nas interesować jego istnienie i jak jego jakiekolwiek atrybuty mogą dla nas mieć jakiekolwiek znaczenie? Przecież to całkowita bzdura - od początku do końca. Naukę (science) interesuje tylko "obiektywnie istniejąca rzeczywistość", gdyż tylko ona poddaje się bezpośrednim lub pośrednim (za pomocą narzędzi) badaniom. W tej rzeczywistości nie natrafiono na najmniejszy ślad zarządzającej światem (a choćby i najmniejszym wpływem na rzeczywistość) inteligencji. Jedyną znaną inteligencją we wszechświecie jest inteligencja zwierząt z człowiekiem na czele.> Definiuje Pan bogów jako różne postacie literackie i wtedy różnice które obydwaj znamy są faktycznie duże.Średnio, choć moim zdaniem i mało, inteligentny czytelnik łatwo dostrzeże, iż definiuję Boga zupełnie przeróżnie w zależności od kontekstu (także zgodnie z katolicką teologią) lub stwierdzam, iż żadna naukowa (możliwa do weryfikacji) definicja Boga nie istnieje. Tyle tylko, iż albo Pan nic z tego co pisze nie czyta, albo co bardziej prawdopodobne zupełnie niewiele z tego zrozumieć potrafi. > I dalej nie rozumie Pan, że drogi poznania Boga są różne, a mimo tych formalnych różnic, Jahwe to ten sam Bóg, Starego czy NT, Biblia wprost o tym pisze, Allah to też ten sam Bóg, bo Mahomet do niego właśnie się odwoływał. Późniejsze ustalenia, dogmaty i tradcyja mają wtórne znaczenie.Czyste pieprzenie o Szopenie. Bóg jest ludzkim stworem, a więc jest aż i tylko takim jakim sobie go ludzie wyobrazić potrafią i jego atrybuty należy odczytywać z pism jemu poświęconych. uważam wszystkich bogów za byty obiektywnie istniejące tylko w ideach i kultach poszczególnych tradycji kulturowych. Podobnych bytów historia ludzkiej kultury zna niepoliczalne ilości. Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji.> Pan nie rozumie, że faktycznie, to każdy człowiek wierzący, trzymając się pańskiego sposobu myślenia, wierzy w innego boga. Na tym właśnie polega wiara i własne poszukiwanie boga. Religie są tylko drogowskazami, kierunkami, w których i tak sprawy formalne nie są istotne.Ależ ja zgadzam się tu z Panem, gdyż uważam, że każdy wierzący ma takiego boga na jakiego go stać. Jeszcze nie spotkałem dwóch katolików, którzy by w tego samego Boga wierzyli, a aby sprawę wyostrzyć, to niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo. Tego co prawda nie wiem, ale wydaje mi się, że panowie Elasp i Szarley też w innego Boga wierzą?I już wielokrotnie o tym na naszym forum pisałem, ale chyba nie chce Pan tu powiedzieć, że proces socjalizacjii katecheza nie pozostawiają śladu na umysłach ograniczonych wiarą? Że każdy wymyśla sobie swojego Boga tak od początku? > Trudno to Panu pojąć bez wiary w Boga.To Pańskie niczym nie uargumentowane zdanie. Natomiast Pan ma ogromną wiarę, z której zupełnie nic nie wynika, gdyż gdyby Pan Boga pojmował, to potrafiłby by Pan go sensownie opisać, a ja takiego sensownego opisu w Pańskim wydaniu sobie nie przypominam. Za wystarczający tu argument zbijającym moje twierdzenie wystarczy link. > Ale wystarczy zapytać w miarę ogarniętego teistę i zrozumie.Pytam więc Pana i to od paru lat pytam? > Dla wierzących niektóre rzeczy są po prostu łatwiejsze do zrozumienia, tak dar, zmysł.To też zostało opisane: www.racjon(*).php/z,0/d,47/s,511985#w521970> Pan nawet gdydby jeszcze kilka formalnych kierunków studiów skończył, bez wiary tego nie pojmie.I Pan w to święcie wierzy! @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) |
> Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg.I cierpi na demencję, bo jak drugi raz dyktuje księgę to nie potrafi zapamiętać czego uczył w pierwszej  I wypiera się ojcostwa Jezusa.
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących.Pełna zgoda! Czy będzie się martwił czy i nie i tak na jedno wyjdzie. z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Na tym właśnie polega ograniczenie intelektualne wynikające z wiary. Ponadto wszystkie doktryny religijne podlegają stałemu aggiornamento, czyli dopasowaniu starych mitów do współczesności.Warto tu zapoznać się z historią stosunku Kościoła do nauki napisaną przez katolickiego historyka: Georgesa Minoisa - KOŚCIÓŁ I NAUKA. DZIEJE PEWNEGO NIEPOROZUMIENIA. OD AUGUSTYNA DO GALILEUSZA> Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.Całkowicie się tu z Panem zgadzam, trochę fermentu by powstało, ale ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce. (Ilustruje to doskonale Pański udział w naszym forum.)> Interpretacja zapisów stworzenia świata w Biblii jest dość jasna i nie zmieni jej obecnośc kosmitów, ani drugiej Ziemi, czy księżyca. Biblia jest po prostu prawdopodonnie kierowana tylko do mieszkańców Ziemi,Biblia jest kierowana tylko do tych, którzy zdolni są uwierzyć w mity w niej zapisane, a była tworzona począwszy od czasów dobrze przed I tysiącleciem przed naszą erą i przez cały czas jest permanentnie redagowana. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami> a nie innych planet, także nie siłuj się na "sensację". Przecież anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.> Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici.I znowu tu się z Panem zgadzam. Jedna bajda mniej czy więcej na głęboko wierzących żadnego większego wrażenia nie zrobi. Tak jak nie zrobiło ujawnienie masowych łajdactw kleru w ostatnim stuleciu. Co bogobojnego katolika obchodzi np. taki Wesołowski, czy Gil dopóki to nie jego syna zerżnął? @@@ .
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > .> >Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących.> Pełna zgoda! Czy będzie się martwił czy i nie i tak na jedno wyjdzie.No wreszcie się z Panem zgadzam. Ponadto wszystkie doktryny religijne podlegają stałemu aggiornamento, czyli dopasowaniu starych mitów do współczesności.... Tutaj też zgadzam się z Panem w pewnym sensie: religie faktycznie dopasowują się do zmian. > >Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.> Całkowicie się tu z Panem zgadzam, trochę fermentu by powstało, ale ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce. (Ilustruje to doskonale Pański udział w naszym forum.)He, he, he... Proszę Pana, KK spokojnie przyjmuje możliwość życia innych inteligentnych istot poz naszą planetą. KK już o tym mówi, także nic tutaj się nie wydarzy, bo to nic nie zmienia. O tu można poczytać: www.se.pl/(*)ga-nie-kloci-sie-z_154908.htmlinnemedium(*)stawicielami-obcej-cywilizacjiAnioł Pański, 11 czerwca 2006 roku, BEnedykt XVI: "Dla wierzących, wszechświat jest dowodem jedności Boga i Trójcy Świętej od przestrzeni międzygwiezdnej po mikroskopijne cząsteczki. Wszystko, co istnieje, sięga do jednej istoty, które w swej różnorodności i wielości elementów jest w stanie ogromnej harmonii " > >Interpretacja zapisów stworzenia świata w Biblii jest dość jasna i nie zmieni jej obecnośc kosmitów, ani drugiej Ziemi, czy księżyca. Biblia jest po prostu prawdopodonnie kierowana tylko do mieszkańców Ziemi,> Biblia jest kierowana tylko do tych, którzy zdolni są uwierzyć w mity w niej zapisane, a była tworzona począwszy od czasów dobrze przed I tysiącleciem przed naszą erą i przez cały czas jest permanentnie redagowana. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegamiFakt. > > a nie innych planet, także nie siłuj się na "sensację". Przecież anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.> >Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici.> I znowu tu się z Panem zgadzam.Niech Pan uważa, bo zbyt często się Pan ze mną zgadza! Nie zapala się Panu jakaś lampeczka? Jeszcze się Pan nawróci i co będzie? Lepiej może nieodpisywać na moje posty? Wie Pan, taka rada, koleżeńska. > Jedna bajda mniej czy więcej na głęboko wierzących żadnego większego wrażenia nie zrobi. Tak jak nie zrobiło ujawnienie masowych łajdactw kleru w ostatnim stuleciu. Co bogobojnego katolika obchodzi np. taki Wesołowski, czy Gil dopóki to nie jego syna zerżnął?Myli się Pan lub wyłązi z Pana wredny antyklerykalizm. Informuję Pana że zdecydowana większość wierzacych potępia działania pedofiłów - kapłanów, a pedofilię większość Polaków postrzega jako najważniejszy problem KK, a zatem obchodzą ich. Tutaj sobie można poczytać wyniki badań, a nie pleść swoje antyklerykalne fantazje: cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_145_13.PDFTo, że zjawisko pedofilli w KK istnieje, to fakt, to że nie ma żadnych danych, które wskazują iż odsetek pedofilów wśród kapłanów jest większy niż w populacji, a wręcz przeciwnie - to fakt, to że antyklerykały, podejmują ten problem aby dokopać KK - to też fakt.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących.Pełna zgoda! Czy będzie się martwił czy i nie i tak na jedno wyjdzie.> No wreszcie się z Panem zgadzam. z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Na tym właśnie polega ograniczenie intelektualne wynikające z wiary. Ponadto wszystkie doktryny religijne podlegają stałemu aggiornamento, czyli dopasowaniu starych mitów do współczesności.> Tutaj też zgadzam się z Panem w pewnym sensie: religie faktycznie dopasowują się do zmian.A ja już nie bardzo, gdyż ja raczej tu napisałbym: religie w pewnym sensie dopasowują się do zmian.Warto tu zapoznać się z historią stosunku Kościoła do nauki napisaną przez katolickiego historyka: Georgesa Minoisa - KOŚCIÓŁ I NAUKA. DZIEJE PEWNEGO NIEPOROZUMIENIA. OD AUGUSTYNA DO GALILEUSZA> Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.Całkowicie się tu z Panem zgadzam, trochę fermentu by powstało, ale ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce. (Ilustruje to doskonale Pański udział w naszym forum.)> He, he, he... Proszę Pana, KK spokojnie przyjmuje możliwość życia innych inteligentnych istot poz naszą planetą. KK już o tym mówi, także nic tutaj się nie wydarzy, bo to nic nie zmienia.> Anioł Pański, 11 czerwca 2006 roku, BEnedykt XVI:> "Dla wierzących, wszechświat jest dowodem jedności Boga i Trójcy Świętej od przestrzeni międzygwiezdnej po mikroskopijne cząsteczki. Wszystko, co istnieje, sięga do jednej istoty, które w swej różnorodności i wielości elementów jest w stanie ogromnej harmonii"Czyli potwierdza Pan moje powyższe stwierdzenie: ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce.> Niech Pan uważa, bo zbyt często się Pan ze mną zgadza!Staram się, na ile to możliwe, czytać każdą wypowiedź ze zrozumieniem, miedzy innymi po to aby przy polemice gdzieś samemu sobie nie zaprzeczyć. Nigdy nie zaprzeczam ani nie potwierdzam według mojego stosunku do interlokutora, zawsze zaś czynię to zgodnie z moją wiedzą i przekonaniem. > Nie zapala się Panu jakaś lampeczka?Mnie na naszym forum, a szczególnie w czasie rozmów z Panem zupełnie nie, a dlaczego miałaby się zapalać? > Jeszcze się Pan nawróci i co będzie?Nic! Będę kolejnym nawróconym? Choroba każdego może trafić. > Lepiej może nieodpisywać na moje posty?Kiedy czytam tak wielkie zestawy bzdur wszelakich u człowieka, który tu reprezentuje polską inteligencję katolicką, to odmówić sobie tej przyjemności nie mogę. > Wie Pan, taka rada, koleżeńska.Wiem: Przecież na stosach palono nie tylko na "chwałę Boga", ale także dla dobra palonego, gdyż "oczyszczano jego duszę z ziemskich grzechów". Jedna bajda mniej czy więcej na głęboko wierzących żadnego większego wrażenia nie zrobi. Tak jak nie zrobiło ujawnienie masowych łajdactw kleru w ostatnim stuleciu. Co bogobojnego katolika obchodzi np. taki Wesołowski, czy Gil dopóki to nie jego syna zerżnął?> Myli się Pan lub wyłązi z Pana wredny antyklerykalizm. Informuję Pana że zdecydowana większość wierzacych potępia działania pedofiłów - kapłanów, a pedofilię większość Polaków postrzega jako najważniejszy problem KK, a zatem obchodzą ich.Też wiem i na naszym forum Pan jest najlepszym przykładem tego "potępiania". Skoda mi czasu na szukanie dziesiątków tych Pańskich "potępień". Może ten przykład z tego wątku inteligentnemu czytelnikowi wystarczy: www.racjon(*)m.php/s,672499/z,0/d,1#w672625 a gdy komu jeszcze mało to "potępienie" dobrego katolika może sobie poniżej przeczytać: > To, że zjawisko pedofilli w KK istnieje, to fakt, to że nie ma żadnych danych, które wskazują iż odsetek pedofilów wśród kapłanów jest większy niż w populacji, a wręcz przeciwnie - to fakt,Nawet gdyby tak było, jak nie jest, to kapłan nie jest normalnym człowiekiem, to pasterz powołany przez Boga, który dla baranków ma być wzorem. > to że antyklerykały, podejmują ten problem aby dokopać KK - to też fakt.Tak, nawet Franciszek I, gdy przyjrzał się temu łajdactwu z bliska, to nawołuje do antyklerykalizmu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668425 Klerykalizmu nie da się zadekretować, on tkwi w naszych głowach. I nie ma nic wspólnego ani z prawdziwą wiarą, ani z Ewangelią. - Uczciwy katolik powinien być antyklerykałem - powiedział ojciec Ludwik Wiśniewski.@@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Co więcej, Jezus, Bóg, to też kosmici. Aha. To teraz już rozumiem, dlaczego wszystkie te religie sprawiają wrażenie, jakby pochodziły z innej galaktyki...
|
|
| |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących. Ludzka rzecz martwić się o bliźnich, zwłaszcza krzywdzonych przez kolegów wspomnianego Wesołowskiego.
> Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie. Nic szczególnego dla silniejszych, bo to nie chrześcijanie zostali podbici i pozbawieni opieki Manitou.
>.. anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie. Tak, kosmos nie zaczyna się gdzieś daleko, Ziemia jest w kosmosie a ludzie to kosmici. Kwestia innych kosmitów pozostaje otwarta - czy będą nas nawracać lub wyśmieją, czy z przejęciem zaczną studiować "święte pisma" ziemskich religii?
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących. Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie. Uuuuuu. Dobre. Nikt przy zdrowych zmysłach jednak nie wierzy, że to ta obca wyższa (bo to jednak oni byliby zdolni do podróży międzyplanetarnych, nie my) cywilizacja dałaby się w 90% wyrżnąć, a pozostałe 10% zamknąć w rezerwatach. Prędzej w drugą stronę.... Ale czy to rzeczywiście (i to w obu wersjach) nic szczególnego by się nie stało...? Mam inne zdanie!
|
|
 | 2 na 2 | Spring (1174 punktów) | >Nie kumam wzmianki o pedofilii, ale ewentualne odkrycie istnienia inteligentnych istot pozaziemskich generuje całą masę problemów, nie tylko religijnych, więc tej ironii też za bardzo nie czaję. To ciekawy teoretyczny problem przecież.
Niektórzy zakładają, że przybysze obowiązkowo wylądują na Jasnej Górze (lub w Watykanie) i to koniecznie z zamiarem ewangelizacji.
|
|
|  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Niektórzy zakładają, że przybysze obowiązkowo wylądują na Jasnej Górze
Szerokie koła rozmaitym hołdują mniemaniom...
bembergiem w berg
|
|
 | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Nie kumam wzmianki o pedofilii...
Pedofilia w kościele, w owym widzialnym ciele mistycznym (Pius XII), to naprawdę poważny teoriopoznawczy problem. W istocie chodzi bowiem o nieomylność boga, który, jak widać, też się myli powołując pedofili. A jeśli myli się w tak istotnych dla kościoła kwestiach jak moralna postawa powołańców, to być może myli się i w innych. Być może uroił sobie np., że stworzył świat, kobietę, mężczyznę, siebie...W każdym razie nawet wierni powinni na nieomylność boga spojrzeć z przymrużeniem oka.
A jeśli bóg wybierając pedofilii nie myli się - pojawia się jeszcze większy problem - problem boskiego przyzwolenia na dewiacje seksualne bożych powołańców.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > ...wierni powinni na nieomylność boga spojrzeć z przymrużeniem oka.No przecież chyba cały czas patrzą z szeroko zamkniętymi oczyma! 'Przymrużonym okiem' coś by (nie daj Bóg!) jeszcze zobaczyli mgliście... A może nawet odważyliby się (o Jezu!) 'przymrużać' coraz mniej... Albo całkiem (Matko Święta!!!) - otworzyć! Zaprawdę, łatwiej patrzeć w słońce niż w tę pustkę, która przejawia się coraz bardziej otwierającym się oczom... > A jeśli bóg wybierając pedofilii nie myli się - pojawia się jeszcze większy problem - problem boskiego przyzwolenia na dewiacje seksualne bożych powołańców.Bóg się nie myli w kwestii pedofili! (patrzajcie no: znowu mi wyszło przysłowie!: www.racjonalista.pl/forum.php/s,668549#w672487nic to, że nie całkiem gramatycznie - ale za to do rymu  ) Drobner, coś natchnięty(?)
|
|
|  | 3 na 3 | dzentelmen (2000 punktów) | >A jeśli bóg wybierając pedofilii nie myli się - pojawia się jeszcze większy problem - problem boskiego przyzwolenia na dewiacje seksualne bożych powołańców.
Boga,myślę nie ma co mieszać w przyziemny burdel.Kim się mieni kościół i "ojcowie w habitach" nie ma znaczenia.Człowiek albo jest człowiek,albo jest k.rwa,nie zależnie od "powołania".
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | >chodzi bowiem o nieomylność boga, który, jak widać, też się myli powołując pedofili.
Skoro jesteśmy przy epistemologii, to jak odróżnisz prawdziwe powołanie od zmyślonego? Ktoś mógłby przecież powiedzieć, że kapłani-pedofile nie doświadczyli prawdziwego (boskiego) powołania, ale wstąpili w szeregi KK z innych, im tylko znanych powodów. No i jak to zweryfikujesz?
bembergiem w berg
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > jak odróżnisz prawdziwe powołanie od zmyślonego?Przede wszystkim nalezy przyjrzeć się przesłankom tego pytania. Powałanie w chrześcijaństwie rozumiane jest jako wezwanie przez Boga do określonego sposobu życia, np. do kapłaństwa: dominikanie.pl/kategoria/zycie/powolanie-zycie/Nie ma więc sensu mówienia o powołaniu kapłańskim poza istnieniem boga (np. o powołaniu do ateizmu...). Dyskurs odrzucający sensowność języka o bogu czy też odrzucający jego istnienie znosi również sens dywagacji o powołaniu przez boga, którego interpretacja ulegnie całkowitej zmianie, a dokładniej - naturalizacji. Jako takie zjawisko powołania może być rozpatrywane w kontekście psychologii, socjologii, czasem psychiatrii i - oczywiście - zdrowego rozsądku. > kapłani-pedofile nie doświadczyli prawdziwego (boskiego) powołania, ale wstąpili w szeregi KK z innych, im tylko znanych powodów. No i jak to zweryfikujesz?Tak jak wyżej - nie ma problemu weryfikacji powołania przez boga. Aby żyć godziwie wcale nie trzeba odwoływać się do boskiego namaszczenia (to, co w religii jest dobre obejdzie się bez boga, a to, co odwołuje się do boga - jest zbędne). Analogiczny problem mamy w kontekście farsy z procesem kanonizacyjnym: dowody świętości są równie naiwne co ewentualne dowody prawdziwości powołania i równie wątpliwe jak dowody na istnienie boga. To rozważania ogólne. Konkretnie należałoby rozważyć indywidualne biografie, które poddano procedurze powołania w seminarium czy klasztorze. Dopiero na tej drodze przekonalibyśmy się, czyim głosem jest domniemany głos boga.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >Nie ma więc sensu mówienia o powołaniu kapłańskim poza istnieniem boga
No i nie ma chyba też sensu mówić o nieomylności Boga poza istnieniem Boga?
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >No i nie ma chyba też sensu mówić o nieomylności Boga poza istnieniem Boga?
Jasne. Mówienie o bogu to zło konieczne.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Konkretnie należałoby rozważyć indywidualne biografie, > które poddano procedurze powołania w seminarium czy klasztorze. > Dopiero na tej drodze przekonalibyśmy się, czyim głosem jest > domniemany głos boga.
Osobiscie uważam, że spokojnie można go wyjaśnić jako niezmiennie ludzki, a głos Boga to dorabianie teorii do czegoś, co samo w sobie ma już swój sens, zaszłości, jest zdeterminowane tym lub tamtym zgoła prozaicznym etc.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >> domniemany głos boga. >Osobiscie uważam, że spokojnie można go wyjaśnić jako niezmiennie ludzki,...
Owszem, ale należałoby obniżyć poziom abstrakcji i mimo wszystko dotrzeć do konkretnych ludzi (babcie, ciotki, mamy, proboszcz, katecheta...), których głos staje się nagle głosem nie z tej ziemi. To zagadnienie z psychologii indoktrynacji ...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tak. W Hiszpanii przez długie wieki panował zwyczaj, że w wielodzietnych rodzinach, co najmniej jedno dziecko oddawane było Kościołowi. Wspomina o tym bodajże Carlos Gonsales Valles, wieloletni przyjaciel Anthony'ego de Melllo, chinduskiego Jezuity, ale pewnie można to znaleźć też w niejednych kulturowych opracowaniach. U nas też coś takiego było, a nawet wciąż istnieje. Pamiętam jak kiedyś czytając książkę Danuty Wałęsowej "Marzenia i tajemnice" wzbudziło moje pozytywne emocje jej rozczarowanie a propos faktu, że chciała oddać Bogu jedno dziecko "i nie udało się". Pani Danuta w innym miejscu pisze bardzo uczuciwo o jej relacjach z JP2. Może niezbyt intelektualnie głębokich, ale przeżywała te spotkania bardzo emocjonalnie, jako "dodawanie sił" i czekała z utęsknieniem następnych. Myślę, że w życiu dla kogoś, kto te siły miał bardzo przez otoczenie nadwyrężone (w ciężkich czasach mąż polityk-narcyz i ósemka dzieci do wykarmienia mówi samo przez się) autentyczne motywacje wdzięczności są dość znamienne. Pytanie tylko o koszty i granice. Na szczęście dziś ludzie częściej wybierają dla siebie to, co chcą, miast iść wyznaczonymi z góry dla nich ścieżkami. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ktoś mógłby przecież powiedzieć, że kapłani-pedofile nie> doświadczyli prawdziwego (boskiego) powołania, ale wstąpili> w szeregi KK z innych, im tylko znanych powodów. No i jak> to zweryfikujesz?Bardzo wygodne i zachowawcze powiedzenie, niestety nieprzynoszące zaciekawienia ni zaufania do broniącego w ten sposób teologii kościelnej żołnierza. Swoja drogą kapłani wstępujący w szeregi Kościoła, nawet Ci lojalni i dobrze spełniający swoją posługę nie zawsze te powody przed innymi ujawniają. Mam dalekiego kolegę, obecnie 36 latka - kapłana. Przypuszczam, że sam do końca nie wie, z jakiego powodu wstąpił. Ciągnie go do normalnego życia, do bab - ale się zaparł i walczy. Wydaje mi się, że problemem może byc ważkość powołania, które kiedyś poczuł. Niemożność oparcia się na nim i na codziennej posłudze, która nuży, hamuje. . imponuje mu różnorodność i kolorystyka świata, który lizać owszem może, ale przez szybę, nie mówiąc o skoku na główkę do chłodnej i głębokiej na 20m wody (to tak w kwestii obecnych upałów  )
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ...jak odróżnisz prawdziwe powołanie od zmyślonego?
1. To elementarne, drogi Watsonie!
Nie odróżnisz!
Wszystkie są zmyślone.
2. Dla jasności - posłużę się analogią:
" ...jak odróżnisz prawdziwy horoskop od zmyślonego?"
Drobner, jasno widzący...
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W istocie chodzi bowiem o nieomylność boga, który,> jak widać, też się myli powołując pedofiliAlbo oni tylko myślą, że są powoływani. Niestety piewcy Kościoła oceniają zdarzenia i ludzi wtedy, gdy są już zamkniętą całością. A to bardzo wygodny punkt widzenia. Nie są w stanie powiedzieć czegoś z wyprzedzeniem, żeby kupy się trzymało ponad statystyczny błąd. > Być może uroił sobie np., że stworzył świat,> kobietę, mężczyznę, siebieBóg? Wydaje mi się, że te opowieści to echo autorów natchnionych ze względu na swojego ojca i matkę. Mamy nadprzyrodzonego stwórcę, bo tak kiedyś odbieraliśmy naszych rodziców. > ...W każdym razie nawet wierni powinni na nieomylność> boga spojrzeć z przymrużeniem oka.Tutaj się nawet Brzostowski niedawno produkował, że dogmaty płyną i zmieniają się przez wieki (twierdził wbrew nauczaniu Kościoła, że są rewidowane) i to człowiek jest omylny, "bo źle odczytuje wolę Boga". Myli się w odczytywaniu i oczywiście to wiadomo zawsze post factum, nigdy przed. > A jeśli bóg wybierając pedofilii nie myli się -> pojawia się jeszcze większy problem - problem boskiego> przyzwolenia na dewiacje seksualne bożych powołańców.Myli, nie myli - słowa słowa słowa.. a niezłapany na gorącym uczynku pedofil w sutannie, mający przyzwolenie kryjącego go kleru swoje  Wg mnie powinno się zainstalować kamery w salkach katechetycznych, plebaniach i zakrystiach + dodatkowe środki ostrożności dla tych rodziców którzy podejrzewają że coś może być nie tak. Niestety tym, którzy nie podejrzewają nawet 30 lat molestowania zmienić percepcji nie może. wyborcza.pl/1,75248,5018468.htmlPozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . W istocie chodzi bowiem o nieomylność boga, który, jak widać, też się myli powołując pedofili> Albo oni tylko myślą, że są powoływani. Świat jest zorganizowany według boskiego pomysłu i "bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa". > Niestety piewcy Kościoła oceniają zdarzenia i ludzi wtedy, gdy są już zamkniętą całością. A to bardzo wygodny punkt widzenia.pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnice_fatimskiewww.sekret(*)enia-matki-boej-w-fatimie-1917www.racjonalista.pl/forum.php/s,598296#w598308> Nie są w stanie powiedzieć czegoś z wyprzedzeniem, żeby kupy się trzymało ponad statystyczny błąd.www.racjonalista.pl/forum.php/s,518799> Tutaj się nawet Brzostowski niedawno produkował, że dogmaty płyną i zmieniają się przez wieki (twierdził wbrew nauczaniu Kościoła, że są rewidowane) i to człowiek jest omylny, "bo źle odczytuje wolę Boga". "Święty Kościół grzesznych ludzi" opanował demagogiczną obłudę do perfekcji i dlatego masy częściej wierzą w kler katolicki niż w podstawowe dogmaty wiary, których ani nie znają, ani nie rozumieją. [Załącznik]Tak, postawę poznawczą prezentowaną tu przez przeróżnych fideistów trudno racjonaliście pojąć: www.racjon(*)m.php/s,666989/z,0/d,8#w668417www.racjon(*)m.php/s,666989/z,0/d,8#w668448www.racjon(*)m.php/s,666989/z,0/d,8#w668507www.racjon(*)m.php/s,666989/z,0/d,8#w668508www.racjon(*)m.php/s,666989/z,0/d,9#w668509I jedynym jej wyjaśnieniem jest głęboko, w procesie socjalizacji, zakodowana wiara. @@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | >Albo oni tylko myślą, że są powoływani. >Niestety piewcy Kościoła oceniają zdarzenia i ludzi wtedy, gdy są już zamkniętą całością. A to bardzo wygodny punkt widzenia.
Nie ma moralnego usprawiedliwienia dla tego typu przestępstw.Nie ważne czy religianta powołał ktoś -(inny ksiądz/kolega,bóg)- czy coś -(interes materialny,pieniądz itp.)-.Dyskusja o powołaniu,jest absurdalna,nikt po za delikwentem,nie ustali jego motywu.Są przecież księża,będący w szczerej służbie,ewidentnie "oddani sprawie".Mnie osobiście irytuje fakt,że Kościół ze swym zepsuciem nie walczy,tylko na oczach wszystkich ukrywa i kryje,zepsucie i zepsutych,moralnie i społecznie -(np.pedofili )-.Kościół to stara i cyniczna instytucja min.polityczna,dlatego tak trudno dobrać się do zmian,i od wewnątrz i z zewnątrz.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zgadzam się. Opróc samych poglądów warto jednak sięgnąć do źródeł: www.racjonalista.pl/kk.php/s,676
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | > Tutaj się nawet Brzostowski niedawno produkował, że dogmaty płyną i zmieniają się przez wieki (twierdził wbrew nauczaniu Kościoła, że są rewidowane) i to człowiek jest omylny, "bo źle odczytuje wolę Boga".To są fakty Jacku, pisałem o nich. > Myli się w odczytywaniu i oczywiście to wiadomo zawsze post factum, nigdy przed.> > A jeśli bóg wybierając pedofilii nie myli się -> > pojawia się jeszcze większy problem - problem boskiego> > przyzwolenia na dewiacje seksualne bożych powołańców.Jak się nie rozumie czym jest powołanie, jak się nie rozumie de facto czym jest wiara, to się wiele kolegom nie zgadza. Owa niezgodność jest tylko pozorna, ale kto by tam... się zastanawiał, fajnie brzmi. Objaśniam "oświeconym": Bóg zawsze powołuje grzeszników, nie ma innych ludzików. Powołując grzeszników ma swoje cele i wymagania, ten kto wierzy i chce powołanie przyjąć, powinien odczytać właściwie co Bóg do niego mówi, czego od niego chce. Jednak każdy ma wolną wolę i decyduje, w tym niestety niektórzy kapłani wykorzytują to do niecnych celów. Pedofilia jest przestępstwem silnie oddziływującym na ludzi, bardzo neigodziwym, ale jest wiele innych przestępstw i grzechów, które dokonywane są przez ludzi Kościoła. Bo to ludzie. Bóg, nawet w przypadku księdza - pedofila nie pomylił się, bo powołanie nie dotyczy błędów ludzkich. Bóg - widział w tym człowieku dobro, widział "powołanie" i ono w nim jest, niestety co innego zrobił taki ksiądz, a co innego od niego wymagano, podjął błędne decyzje. Bóg za to nie odpowiada. > Wg mnie powinno się zainstalować kamery w salkach katechetycznych, plebaniach i zakrystiach + dodatkowe środki ostrożności dla tych rodziców którzy podejrzewają że coś może być nie tak.Nie mam nic przeciwko, mam jednak nadzieję, iż z równą ochotą zgodzisz się na to samo w pubach gejowskich, gdy grupa obywateli tego kraju będzie podejrzewać iż dochodzi tam do przestępstw. Pedofilia w Kościele jest tematem rozdmuchanym medialnie ze względu na kilka przyczyn: 1. sprzeczności w tym co mówi KK, a jednak przypadkami pedofilii (powinni być bowiem szczególnie "OK" wobec ludzi i prawa, skoro tego nauczają). 2. niechęci KK do rozdmuchiwania tematu 3. szczególnej niegodziwości pedofilii (ze względu na to, że ofiarami są dzieci) 4. rosnącej powierzchownej gawiedzi antyklerykalnej Nic jednak nie wskazuje na to, że pedofilia jest zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji, wręcz przeciwnie. Jednak gawiedź lubi zbudować sobie taki pozorny obraz, aby mieć lepsze samopoczucie. "Aż 900 osób z 1468 osadzonych [za pedofilię] nie ma żadnego wyuczonego zawodu. Prawie 70 z nich było murarzami, 40 pracowało dorywczo, 30 wykonywało zawód ślusarza, 30 to rolnicy, a 25 mechanicy samochodowi. Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie jak inżynier, lekarz, nauczyciel, pedagog, wychowawca czy duchowny kościoła katolickiego." Tu dokument oryginalny - źródło: www.senat.(*)wiadczenia/jackowski/4202o.pdfOczywiście, to tylko skazani, a nie wykryci, pokazuje to jednak strukturę zawodową. Martw się zatem bardziej o to czy obok jakiejś budowy nie chodzi Twoje dziecko, niż o to co się dzieje w zakrystii. Zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały bezrobotnych bo wśród nich jest wielu pedofilów! ( www.statys(*)tstatystyczny-portretquot.html) Piszmy o tym! Trąbmy o tym! W domach bezrobotnych montujmy kamery, bo ... cholera wie co tam się dzieje... wszak mamy twarde dane... Byłoby to absurdalne prawda? No, ale nie jest, gdy rzecz idzie o księży i KK? Ech... Wy... racjonaliści... uczciwi i szlachetni ludkowie o ateistycznym światopoglądzie... I smieszno i straszno z Wami.
|
|
| | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >...że pedofilia jest zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji, wręcz przeciwnie. Jednak gawiedź lubi zbudować sobie taki pozorny obraz, aby mieć lepsze samopoczucie.
Kościół i kapłaństwo -(w przeciwieństwie do wyżej wymienionych podmiotów)- to mimo wszystko -(ponoć ?)- "moralny drużba",w tym tkwi jałowe ziarno.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>...że pedofilia jest zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji, wręcz przeciwnie. Jednak gawiedź lubi zbudować sobie taki pozorny obraz, aby mieć lepsze samopoczucie. >Kościół i kapłaństwo -(w przeciwieństwie do wyżej wymienionych podmiotów)- to mimo wszystko -(ponoć ?)- "moralny drużba",w tym tkwi jałowe ziarno.
To nic nie zmienia, poza emocjami, zwłaszcza dla ateistów. Przecież dla większości ateistów KK nie jest żadnym autorytetem, a zatem moralność księży nie ma dla nich żadnego znaczenia. Ewentualnie teiści mogą się czuć niezręcznie, rozemocjonowani, że "ich" kapłani bywają pedofilami. Dla ateistów powinny liczyć się twarde fakty - liczby. Tymczasem... są oni bardziej rozemocjonowani niż teiści, bardziej krzykliwi, bardziej tę sprawę rozdmuchują, itd... Dlaczego? Bo antyklerykalizm, a nie wiedza i statystyki. Tak naprawdę bardziej powinni się zajmować problemem pedofilli wśród murarzy niż kapłanów,tylko że nie są oni antymurarscy, tylko antyklerykalni. Tak oto ideologia zalewa mózgi.
|
|
| | | | |  | | Max Golonko (1811 punktów) | Pan się gruntownie mylisz.
Murarze są bardziej pedofilni w zakresie ścisłej definicji formalnej (pedofil oznacza obcowanie z bardzo młodym dzieckiem a nie nastolatkiem) tymczasem tu mamy homoseksualistów (tacy statystycznie cześciej wybierają seminarium) molestujących nastoletnich chłopców!
To są formalnie tylko homosekusalisći a faktycznie (potocznie) pedofile (bo atakują chłopców do lat 17)
Miłego dnia
|
|
| | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | No to mamy nowe teoryje..., bo trzeba by było danych, danych, danych...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >To nic nie zmienia, poza emocjami, zwłaszcza dla ateistów. Przecież dla większości ateistów KK nie jest żadnym autorytetem, a zatem moralność księży nie ma dla nich żadnego znaczenia. Ewentualnie teiści mogą się czuć niezręcznie...
Nie chodzi o emocje,nie/wierzących,tylko o fakt zbrukania moralności przez de facto "najwyższe prawo moralne" bóg,religia,kościół.O ile sam fakt,że popełnione przestępstwo -(pedofili)- nie jest pierwszym i ostatnim,o tyle "polityka kościoła" wobec tych faktów,budzi wątpliwości.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> To nic nie zmienia, poza emocjami, zwłaszcza dla ateistów. Przecież dla większości ateistów KK nie jest żadnym autorytetem, a zatem moralność księży nie ma dla nich żadnego znaczenia.Autorytetem nie jest. Ale jesli Ty mi na kazdym kroku mowisz, ze ja zyje w katolickim kraju i dlatego musze akceptowac ta czy tamta katolicka fanaberie to jak najbardziej mam prawo wskazac palcem na smierdzaca moralnosc KK. Z jednej strony jestem dla Ciebie niewierzacy i tak mnie traktujesz: a co cie obchodzi KK, nie jestes wierzacy wiec sie nie zajmuj nim. Z drugiej strony mam u Ciebie status wierzacego: A co ci szkodzi, ze religii "nauczaja" w szkole? A co ci szkodzi poslac dziecko na religie? A co ci szkodzi, ze polskie szkoly gwalca twoje prawa i automatycznie wpychaja twoje dziecko na religie? Co ci szkodzi napisac karteczke, ze nie chcesz aby twoje dziecko "uczylo" sie religii? Co ci szkodzi tolerowac ten gwalt na swieckim prawie? Dopoki Ty wraz z KK bedziesz sie wpierdalal w moje zycie (takze intymne) dopoty bedziesz musial sie z tym zgodzic, ze bede pokazywal hipokryzje, idiotyzm i smrod katolickich wartosci
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > Autorytetem nie jest. Ale jesli Ty mi na kazdym kroku mowisz, ze ja zyje w katolickim kraju i dlatego musze akceptowac ta czy tamta katolicka fanaberie to jak najbardziej mam prawo wskazac palcem na smierdzaca moralnosc KK.Polska jest faktycznie krajem zamieszkanym głównie przez katolików i z tego powodu faktycznie prawo polskie jest sprofilowane. Jednak nie tak bardzo jak myślisz. > Z jednej strony jestem dla Ciebie niewierzacy i tak mnie traktujesz: a co cie obchodzi KK, nie jestes wierzacy wiec sie nie zajmuj nim.Ja Tobie niczego nie zabraniam, tylko dziwię się, iż ateista, tak bardzo przejmuje się sprawami KK, zwłazcza w tych obszarach jego działania, które nie dotyczą bezpośrednio ateistów. Ja np jako heteroseksualista, nie zamuje się sprawami gejów, chociaż czasem cos komentuje w tym temacie, jednak mam to generalnie w "D", mimo że ich żądania np dot. małżeństw (nie mylić ze związkami p.) homoseksualnych są wg mnie nieuzasadnione, a ich zasadniczą formę uprawiania seksu uważam za obrzydliwą. Nic do nich nie mam, niech sobie żyją, co mnie to obchodzi. A zatem dziwię się że zajmujesz się sprawami, które generalnie Ciebie nie dotyczą. > Z drugiej strony mam u Ciebie status wierzacego: A co ci szkodzi, ze religii "nauczaja" w szkole? A co ci szkodzi poslac dziecko na religie? A co ci szkodzi, ze polskie szkoly gwalca twoje prawa i automatycznie wpychaja twoje dziecko na religie? Co ci szkodzi napisac karteczke, ze nie chcesz aby twoje dziecko "uczylo" sie religii? Co ci szkodzi tolerowac ten gwalt na swieckim prawie?Pleciesz i nie rozumiesz co do Ciebie pisałem wielokrotnie. Czy ktoś Ci każe wysyłać dziecko na religię? No, nie! To czego chcesz? Nie chcesz nie posyłaj. A że większość to katolicy, to się tak przyjęło tu i ówdzie, że trzeba jakiś papierek napisać - wielkie mecyje! Ależ gwałt! Dziwię się TAKIEJ wrażliwości. > Dopoki Ty wraz z KK bedziesz sie wpierdalal w moje zycie (takze intymne) dopoty bedziesz musial sie z tym zgodzic, ze bede pokazywal hipokryzje, idiotyzm i smrod katolickich wartosci  Antyklerykał z Ciebie i tyle. Pisz sobie pisz, wygląda to jak wygląda: zmyślasz i nadinterpretujesz. W jaki sposób ja i KK wpier... się w Twoje życie intymne? Możesz mi to objaśnić? Hipokryzję to ja pokazuję Twojej i antyklerykalnej propagandy. No napisz, jak KK wpieprza sie w Twoje życie intymne? Czekam!
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Pleciesz i nie rozumiesz co do Ciebie pisałem wielokrotnie. Czy ktoś Ci każe wysyłać dziecko na religię? No, nie! To czego chcesz? Nie chcesz nie posyłaj. A że większość to katolicy, to się tak przyjęło tu i ówdzie, że trzeba jakiś papierek napisać - wielkie mecyje! Ależ gwałt! Dziwię się TAKIEJ wrażliwości.Ta, wrazliwosc  Jak wielkie mi halo, ze podre biblie. No nie obrazaj sie. Nie wyciagaj §196 i nie pozywaj mnie. Wielkie mi mecyje nie obrazic sie na podarcie biblii. Zreszta co ja z katolikiem o moralnosci pisze  Katolik to Kali  > No napisz, jak KK wpieprza sie w Twoje życie intymne? Czekam!A chocby in vitro i aborcja. Co innego glosic z ambony, ze in vitro to szatan a co innego wywierac presje na politykow Zreszta  Tak jak juz pisalem, Ty wyjasnisz sobie wszystko  No co ci szkodzi wypisac dziecko z religii chociaz nikt, nigdzie w nijaki sposob go nie zapisal. No co ci szkodzi. Nie mozesz dac nam racji?? Tak jak my wam jej (nie) dajemy
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > Ta, wrazliwosc Jak wielkie mi halo, ze podre biblie. No nie obrazaj sie. Nie wyciagaj §196 i nie pozywaj mnie. Wielkie mi mecyje nie obrazic sie na podarcie biblii.Za porwanie Biblii tylko kilku ludzi pozwało NErgala. Zobacz: na tyle milionów Polaków tylko kilku! W dodatku to Nowak + kilku posłów PiS (ci pewnie nei z wrażlwości a dla rozgłosu). A Wy tutaj na fR wszyscy wrazliwi jak trawka na podmuchy wiatru. Ja Cię nie pozwę, drzyj sobie co chcesz, kogo to obchodzi. > Zreszta co ja z katolikiem o moralnosci pisze Katolik to Kali  KAtolik to taki sam Kali, jak Ty srali. > >No napisz, jak KK wpieprza sie w Twoje życie intymne? Czekam!> A chocby in vitro i aborcja. Co innego glosic z ambony, ze in vitro to szatan a co innego wywierac presje na politykowNo i wracamy to tego samego bełkotu co zwykle. In vitro jest w Polsce dopuszczalne, aborcja też, ale mocno ograniczona. Arguemnty przeciw nim nie są tylko religijne, a zatem nikt Ci się nei wpierd... do twego zycia jakoś szczególnie. Tak samo ja moge napisac, że mi się wpier... do mojego życia geje co chcą być w związku małzeńskim, bo dla mnie małżeństwo jest intymnym i świętym związkiem koboety i mężczyzny. > Zreszta Tak jak juz pisalem, Ty wyjasnisz sobie wszystko  > No co ci szkodzi wypisac dziecko z religii chociaz nikt, nigdzie w nijaki sposob go nie zapisal. No co ci szkodzi. Nie mozesz dac nam racji?? Tak jak my wam jej (nie) dajemy  Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, aby na religię były zapisy a nie wypisy. Nawet lepiej, bo tych "farbowanych" teistów coraz więcej, i psują prawdziwym teistom wizerunek, a i ateistom też. Cóż to za ateista, który boi się wyoisać dziecko z religii!
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | . Co innego glosic z ambony, ze in vitro to szatan a co innego wywierac presje na politykow >No i wracamy to tego samego bełkotu co zwykle. In vitro jest w Polsce dopuszczalne, aborcja też, ale mocno ograniczona. Arguemnty przeciw nim nie są tylko religijne, a zatem nikt Ci się nei wpierd... do twego zycia jakoś szczególnie.
Ty chcesz ze mnie zrobic idiote czy z siebie? In vitro i aborcja sa dozwolone bo Polska na szczescie (jeszcze) nie jest panstwem wyznaniowym. Chyba nie chcesz zrobic z siebie kompletnego idioty i bedziesz mi wciskal, ze wedlug KK zarowno in vitro jak i aborcja powinny byc calkowicie zakazane??? Gdyby KK mogl tak jak chcial to in vitro i aborcja bylyby zarowno prawem boskim jak i prawem swieckim (bo jak wiemy prawo boskie jest najwazniejsze, najpotezniejsze i najlepsze ale niestety cienkie jak Bolka trampki - nikt sie tego prawa sluchac nie chce. Ludzi trzeba swieckim prawem przekonac o tym, ze boskie jest lepsze) nielegalne i karalne.
Naciskaniem na politykow i straszeniem ich ekskomunika KK wpierdala sie w moje zycie. Bo o ile slowo ekskomunika wywoluje u mnie salwe smiechu (to tak jak moja mama straszyla by mnie dzis czarnym panem jesli nie zjem obiadu) o tyle politycy, ktorych mam do wyboru nie sa w 100% niezalezni. Niektorzy politycy (ktorzy wspoltwarzaja prawo) so podatni na glos KK (a nie powinni).
I dlatego twierdze, ze KK wpierdala sie w moje zycie. KK wie wszak dobrze, ze swieccy politycy po pierwsze nie sa tacy swieccy a po drugie dla glosow=kasy zrobia wszystko.
>Tak samo ja moge napisac, że mi się wpier... do mojego życia geje co chcą być w związku małzeńskim, bo dla mnie małżeństwo jest intymnym i świętym związkiem koboety i mężczyzny.
Gej nie chce Ci odebrac swietosci i intymnosci Twojego zwiazku. On chce swieckiego prawa. On nie lata po swiecie i nie przekonuje wszystkich, ze Twoje malzentwo jest obrzydliwe. On chce malzenstwa dla siebie .Ty mu latast kolo dupy.
Odwrotnie tak nie jest. Ty masz swoja swietosc i intymnosc malzentwa ale nie chcesz tego samego prawa dac gejowi.
To nie gej sie wpierdala w Twoje zycie ale Ty gejowi.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | No to ciekawe. Małżeństwo jest dla mnie czymś świętym i intymnym, geje i ruchy lewicowe, chcą na siłę aby ich związki też nazwać małżeństwami. Dla mnie, który uważa seks homoseksualny (nie związek) za coś obrzydliwego, to problem (bo trudno oddzielić związek od seksu). Kiedyś już o tym był wątek.
Tak, nie chcę dać gejowi świętości którą nazywam małżeństwem, bo identyfikuję ją jako przynależną związkowi kobiety i mężczyzny, i w dodatku uświęconą przez Boga.
Ale jestem za sformalizowaniem związków homo, nazwijcie je sobie: związkami partnerskimi, związkami miłosnymi, czy jak tam chcecie, ale odpier... się od słowa małżeństwo. Co Wam zależy? Czy to ważne jak to się będzie nazywało? Chodzi przecież o prawa i wasze świętości i intymności a nie o nazwy. Tymczasem... NIE! Środowiska lewicowe krzyczą: to będzie dyskryminacja! Jaka się pytam? Niech każdy ma swoje świętości w swoim kraju.
I kto się komu wpier... Rafał? Ja gejom, czy Oni mi?
Pójdźmy dalej...
Adopcja przez pary homo.
Czemu nie? Wymaga to jednak upewnienia się, czy to dobre dla dzieci. Na to geje: jakeigo upewnienia? I znowu zarzut o dyskrymimację!
Niedługo trzeba będzie się dać przelecieć gejowi, aby nie być podejrzewanym o dyskryminację!
Dalej...
Skoro chcemy legalizować związki homoseksualne (jestem za, jak pisałem) to czemu nie trojkąty, czworokąty, itd... jak tam kto chce? Jakie są kontrargumemty? Czym różni się kochająca para homo od np dwóch biseksualistów + kobieta? W tym kontekście niczym. A jakoś ruchy lewicowe na ten temat siedzą cicho... Dlaczego? Nie chcą aby takie trójkąty miały swoje świętości? Czy to hipokryzja?
Jesli na siłę chcesz nazywać związki homo małżeństwem, to mniej świadomość, że dla dużej częsci teistów Twoja świętość nie kojarzy sie zbyt dobrze, i w ten sposób obrażasz tych ludzi. A jednocześnie oczekujesz od nich wyrozumiałości?
Ale, stanowczo Cię informuję, iż ja, jako teista i katolik, jestem za wprowadzeniem formalnych związków partnerskich: homo, hetero, bi, czy co tam jest jeszcze.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Ale jestem za sformalizowaniem związków homo, nazwijcie je sobie: związkami partnerskimi, związkami miłosnymi, czy jak tam chcecie, ale odpier... się od słowa małżeństwo. Co Wam zależy? Czy to ważne jak to się będzie nazywało?Skoro nie wazne jak sie bedzie nazywalo to czemu nie pokazesz katolickiej milosci blizniego i nie zrezygnujesz z wylacznosci na te okreslenie?  Jest wazne bo inaczej nie podniecal bys sie tak  Jak to bylo z religia? Co ci zalezy podpisac karteczke, ktorej wedlug prawa nie musisz podpisywac? Co ci zalezy. Tylko dziwnym trafen te "co ci zalezy" jest zawsze zwiazane z przywilejem katolika  Co ci zalezy, ze religia jest w szkole? Co ci zalezy, ze religia bedzie na maturze? Co ci zalezy, ze chrzcimy niemowlaki? Co ci zalezy, ze placisz podatek na KK? Co ci zalezy, ze ksiadz moze byc majorem? Co ci zalezy, ze taki kiadz-major kasuje pieniadze z twoich podatkow? Co ci........  Twoje wartosci sa przepiekne  Kwintesencja milosci blizniego, zrozumienia, tolerancji i inteligencji
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | > >Ale jestem za sformalizowaniem związków homo, nazwijcie je sobie: związkami partnerskimi, związkami miłosnymi, czy jak tam chcecie, ale odpier... się od słowa małżeństwo. Co Wam zależy? Czy to ważne jak to się będzie nazywało?> Skoro nie wazne jak sie bedzie nazywalo to czemu nie pokazesz katolickiej milosci blizniego i nie zrezygnujesz z wylacznosci na te okreslenie?  > Jest wazne bo inaczej nie podniecal bys sie tak  Bo dla mnie to ważne, ile razy można pisać: dla mnie małżeństwo to świetość: związek kobiety i mężczyzny uświęciony przez Boga, a seks homo jest dla mnie obrzydliwy. Tymczasem dla Was przecież nie ma to znaczenia, bo niby jakie znaczenie ma fakt iż małżeństwo miałoby być wyłącznie dla takich par? Czy nie chodzi środowiskowym lewicowym nie o faktyczną poprawę losu par homo, tylko o wkurw... katolików? Bo na to wychodzi. A z tego wynika, że pod przykrywką walki o prawa równościowe szerzy się antyklerykalizm, bo idzie oto aby zrelatywizować świętość dla teistów w postaci małżeństwa, dokopac i osłabić KK. > Jak to bylo z religia? Co ci zalezy podpisac karteczke, ktorej wedlug prawa nie musisz podpisywac? Co ci zalezy.> Tylko dziwnym trafen te "co ci zalezy" jest zawsze zwiazane z przywilejem katolika  > Co ci zalezy, ze religia jest w szkole?> Co ci zalezy, ze religia bedzie na maturze?> Co ci zalezy, ze chrzcimy niemowlaki?> Co ci zalezy, ze placisz podatek na KK?> Co ci zalezy, ze ksiadz moze byc majorem?> Co ci zalezy, ze taki kiadz-major kasuje pieniadze z twoich podatkow?> Co ci........  > Twoje wartosci sa przepiekne Kwintesencja milosci blizniego, zrozumienia, tolerancji i inteligencji  Nawet nie czujesz jak wyłazi z Ciebie wredny antyklerykalizm. To co piszesz, odnosi się do każdej rzeczy nieakcetpowanej przez dowolne grupy społeczne, cyklista może zadać pytania: Dlaczego mam płacić za lekcje historii w szkole, uczmy cyklicyzmu! Jako cykliści chcemy płacić podatki tylko na śceiżki rowerowe. Precz z przywilejami dla właścicieli aut! Jako cykliści jesteśmy przeciwni, aby posiadacze praw jazdy zostawali majorami! A jeśli już, to chcemy aby był parytet: 50% stanowisk dla cyklistów! Nie może być tak, aby niecyklista, jako major brał pieniądze z naszych (cyklistów) podatków! I na koniec, żądamy, aby terminem małżenstwo określać także związek cyklisty z dwoma pedałami.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Nawet nie czujesz jak wyłazi z Ciebie wredny antyklerykalizm. To co piszesz, odnosi się do każdej rzeczy nieakcetpowanej przez dowolne grupy społeczne, cyklista może zadać pytania:> Dlaczego mam płacić za lekcje historii w szkole, uczmy cyklicyzmu!> Jako cykliści chcemy płacić podatki tylko na śceiżki rowerowe. Precz z przywilejami dla właścicieli aut!> Jako cykliści jesteśmy przeciwni, aby posiadacze praw jazdy zostawali majorami! A jeśli już, to chcemy aby był parytet: 50% stanowisk dla cyklistów! Nie może być tak, aby niecyklista, jako major brał pieniądze z naszych (cyklistów) podatków!> I na koniec, żądamy, aby terminem małżenstwo określać także związek cyklisty z dwoma pedałami.Z ta roznica, ze cyklisci mogliby mowic a katolicy mowia. Ty podales przyklad z ksiezyca a ja przytoczylem prawdziwe slowa (miedzy innym Twoje)  Poza tym cyklisci nie trabia, ze kochaja blizniego, nie epatuja mitem o drugim policzku i nie strasza, ze jak sie ich nie poslucha to ich szef wszystkich ukarze  Antyklerykalizm? Byc moze. Ale na moj antyklerykalizm wlasnie takie katolickie xxxx jak Ty sobie zapracowaly  Wlasnie taka hipokryzja, erystyka i idiotyzmem jaki reprezetujesz Ty i Twoi bracia w wierze
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bo dla mnie to ważne, ile razy można pisać: dla mnie małżeństwo> to świetość: związek kobiety i mężczyzny uświęciony przez Boga,> a seks homo jest dla mnie obrzydliwy.A kto Ci kuźwa każde uprawiać seks homo?? Toleruj, ale nic dalej robić nie musisz. > Tymczasem dla Was przecież nie ma to znaczenia, bo> niby jakie znaczenie ma fakt iż małżeństwo miałoby być> wyłącznie dla takich par? Czy nie chodzi środowiskowym> lewicowym nie o faktyczną poprawę losu par homo, tylko o> wkurw... katolików?I znów Twoje ulubione zajmowanie roli ofiary. Myślałem że w XXIw. tłumaczyć tego nie trzeba. Jednak myliłem się, niektórym trzeba wciąż na nowo: środowiskom homoseksualnym chodzi przede wszystkim o to, żeby nie musieli żyć w podziemiu, żeby nie musieli ciągle tłumaczyć się podczas odwiedzin partnera w szpitalu, żeby nie musieli przepraszać ze w ogóle są, żeby nie musieli dawać daniny państwu i nie było możliwości rozliczać się we dwóch. Dziedziczenie, etc. Tak trudno to zrozumieć? Ale nie, homoseksualistom chodzi tylko o wq.. katolików, taki ubaw z tego mają. Katolicy to ich oczko w głowie  Nie chodzi im przecież o siebie samych. Nic a nic.  Bez komentarza. Nie ma sensu tego ciągnąć. Kolego Brzostwoski, kto Cię nie zna - ten Cię kupi. Ja nie kupuję. > przykrywką walki o prawa równościowe (..) idzie oto> aby zrelatywizować świętość dla teistów w postaci> małżeństwa, dokopac i osłabić KK.A wierz w te swoje świętości i niech Twoja głębia wiary wypala się w tyglu. A jak nie masz siły, to sprzedaj TV, nie słuchaj radia i wyrzuć przez okno komputer (lub przynajmniej utnij kabel do Internetu), żebyś nie musiał słuchać i patrzeć, co się na bożym świecie dzieje. Ja Ci tej świętości odbierać nie zamierzam. > Dlaczego mam płacić za lekcje historii w szkole, uczmy cyklicyzmu!Tak, dobrze się gada. A przeforsuj to może najpierw w sejmie, hę? > Jako cykliści chcemy płacić podatki tylko na śceiżki> rowerowe. Precz z przywilejami dla właścicieli aut!Przeforsuj w sejmie > Jako cykliści jesteśmy przeciwni, aby posiadacze praw> jazdy zostawali majorami! A jeśli już, to chcemy aby> był parytet: 50% stanowisk dla cyklistów!Przeforsuj w sejmie Nie może być tak, aby niecyklista, jako major brał pieniądze > z naszych (cyklistów) podatków!Przeforsuj w sejmie > I na koniec, żądamy, aby terminem małżenstwo> określać także związek cyklisty z dwoma pedałami.Po pięciokroć powiadam Ci: przeforsuj w sejmie. Powodzenia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Myślałem że w XXIw. tłumaczyć tego nie trzeba. Jednak myliłem się, niektórym trzeba wciąż na nowo: środowiskom homoseksualnym chodzi przede wszystkim o to, żeby nie musieli żyć w podziemiu, żeby nie musieli ciągle tłumaczyć się podczas odwiedzin partnera w szpitalu...Tego Brzostowskiemu tłumaczyć nie trzeba Brzostowski: Cytat:Skoro chcemy legalizować związki homoseksualne (jestem za, jak pisałem) ... Różnica jest tylko w nazewnictwie. Dla jednych małżeństwo to stan prawny dla innych wyłącznie sakrament. Dla tych drugich ślub cywilny nosi nazwę "kontraktu cywilnego", ale jeśli są za tym, żeby osoby homkoseksualne miały do tego "kontraktu" prawo, to chyba więcej wymagać nie należy. Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa. Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USC
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem. Polska język trudna język - ale czyżby?  > Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły> zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USCNo właśnie. Dokładnie tak. Zwane potocznie małżenstwem, lub związkiem małżeńskim. Ale jeśli kogoś drażni nazewnictwo, niech będzie związek partnerski ze wszelkimi konsekwencjami cywolno-prawnymi, lub w skrócie: związek. Kontrakt brzmi jakoś tak za bardzo biznesowo, przynajmniej dla mnie. Może przymierze partnerskie  Tak żartuję, ale sprawa jest w zasadzie poważna.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.> Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem.Wolałbym prostotę prawa. Albo dwoje/dwie/dwóch są małżeństwem z pełnymi tego konsekwencjami, (pełnią małżeńskich praw) albo konkubinatem z pełnymi tego konsekwencjami (brakiem małżeńskich praw) Idea półmałżeństwa, ćwierćmałżeństwa itd nie podoba mi się, bo prawo komplikuje A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentu, oświadczając "to jest mój partner". Wywiadownie pracujące dla towarzystw ubezpieczeniowych i potencjalnych pracodawców miałby istny raj. Wywiadowca zmieniałby partnerów kilka razy dziennie. > > Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły> > zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USC> No właśnie. Dokładnie tak.> Zwane potocznie małżenstwem, lub związkiem małżeńskim.Nie potocznie! Zwane małżeństwem w urzędowych dokumentach. A potocznie... zmiany w obyczajowości i języku przyjdą później i wcale niełatwo > Ale jeśli kogoś drażni nazewnictwo, niech będzie związek partnerski ze wszelkimi konsekwencjami cywolno-prawnymi, lub w skrócie: związek.> Kontrakt brzmi jakoś tak za bardzo biznesowo, przynajmniej dla mnie.> Może przymierze partnerskie  Polska język trudna język  Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacku... o tej godzinie każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wolałbym prostotę prawa.Ok, teraz chyba rozumiem. Optujesz za zrównaniem praw z małżeństwem (samo słowo do krótkiej dyskusji z braćmi w wierze). > Idea półmałżeństwa, ćwierćmałżeństwa itd nie podoba mi się, bo prawo komplikujeZgadzam się. Wydaj mi się, że oszczędności w imię dbałości przez państwo o swoich nowych malutkich członków będą nikłe, tak jak w Polsce już nikt nie podnosi kwestii uczęszczania dobrze sytuowanych ludzi do dotowanych barów mlecznych (sam parę lat temu widziałem tam mojego dawnego vice-prezesa, a nawet zaprosił mnie do stołu) > A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentuTak, to jest wykluczone, a nawet dziś raczej niemożliwe. Znajoma żyje z partnerem w nieusankcjonowanym związku - ten ostatni miał wszczepiany rozrusznik i był poważny problem, w szpitalu musiała być "walidowana" przez jego rodzinę. > > Może przymierze partnerskie  > Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  Hehe, narażasz się kato-lobby  Osobiście również nie mam z tym słowem problemu. Niech się żenią / wychodzą za mąż (swoją drogą ciekawe, któego określenia będą używać, może wymyślą jakieś nowe, bardziej neutralne) > > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> Jacku... o tej godzinie każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny ?  Zdecydowanie nie każdy. A właściwie kol. Brzostowskiego, to prawie żaden 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Wolałbym prostotę prawa.> Ok, teraz chyba rozumiem. Optujesz za zrównaniem praw z małżeństwem (samo słowo do krótkiej dyskusji z braćmi w wierze).Nie, optuję za prawem do zawierania małżeństw Przyznaję nie rozumiem czym miałyby się różnić od nich związki patrnerskie Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwach, heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństw. Ale ponieważ hetero mają prawo do ślubów, to ja popieram wersję proponowaną przez homo. > >A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentu> Tak, to jest wykluczone, a nawet dziś raczej niemożliwe.> Znajoma żyje z partnerem w nieusankcjonowanym związku - ten ostatni miał wszczepiany rozrusznik i był poważny problem, w szpitalu musiała być "walidowana" przez jego rodzinę.I wg mnie to jest prawidłowe. Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacji. Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden z argumentów za małżeństwami jednopłciowymi > >> Może przymierze partnerskie  > >Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  > Hehe, narażasz się kato-lobby  Pierwszy raz, czy ostatni?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi> z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwachCzyli prawie to, za czym Ty optujesz. Dobrze rozumiem? > heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństwTak na marginesie - to jest myślę logiczne. Skoro chcieliby np. zrównania z prawami małżeństw, to cóż stoi na przeszkgodzie do zawarcia go. > Ale ponieważ hetero mają prawo do ślubów, to> ja popieram wersję proponowaną przez homo.> I wg mnie to jest prawidłowe.> Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacjiA jak to widzisz w konkubinacie? Moi znajomi zżymają się, jak tak do nich mówię, słowo ma kontekst pejoratywny. Wolą "związek" lub "związek partenerski". > Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden> z argumentów za małżeństwami jednopłciowymiMożesz opisać kto to robi i po co? Temat nie jest mi znany. > >Hehe, narażasz się kato-lobby  > Pierwszy raz, czy ostatni?  W Polsce nadchodzącej waśnie Partii teraz to bardzo odważne 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > > Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi> > z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwach> Czyli prawie to, za czym Ty optujesz. Dobrze rozumiem?Tak, tylko, że dla mnie związek partnerski z takimi samymi prawami i obowiązkami jak małżeństwo należy nazywać małżeństwem, w perspektywie pozwoli to także mentalne zmiany na korzyść homoseksualistów > > heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństw> Tak na marginesie - to jest myślę logiczne. Skoro chcieliby np. zrównania z prawami małżeństw, to cóż stoi na przeszkgodzie do zawarcia go.Tak właśnie, a jeśli chcą półmałżeństw to zaszkodzi to tym naprawdę dziś pokrzywdzonym > > Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacji> A jak to widzisz w konkubinacie? Moi znajomi zżymają się, jak tak do nich mówię, słowo ma kontekst pejoratywny. Wolą "związek" lub "związek partenerski".dla mnie konkubinat to słowo obojętne, ale przyznaję, media zrobiły swoje. Kiedy mężczyzna bije dzieci swojej partnerki to jest to patologia w konkubinacie, ale księżna Diana miała... przyjaciela > > Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden> > z argumentów za małżeństwami jednopłciowymi> Możesz opisać kto to robi i po co? Temat nie jest mi znany.Wywiadownie (czasem nielegalne) m.in. wyciągają informacje na temat potencjalnych pracowników. Głównie chodzi o stan zdrowia, życie rodzinne, zadłużenie, orientacje wszelakie, nałogi itp. Spotkałem się z ofertą takiej "pracowni łowców głów" i pogoniłem ich, ale są pracodawcy dla których medyczna dokumentacja pracownika jest bardzo cenna, zaoszczędzą na badaniach lekarskich i dowiedzą się rzeczy, które na badaniach i tak nie wyjdą. Jeśli mogę pójść do przychodni i powiedzieć "jestem partnerem Jacka Głodzika i proszę o jego kartę dentystyczną" to bez odpowiednich prawnych uwarunkowań ją dostanę i okaże się potencjalny pracodawca nie zatrudni Cię do pracy w Rosji bo mas dziurę w ósemce. Dlatego dokumentacja medyczna powinna być dostępna małżonkom. Inna sprawa to zgoda na transplantację czy spadki - tu szkody mogą być poważniejsze, a motywacja do oszustwa jeszcze większa. > >>Hehe, narażasz się kato-lobby  > >Pierwszy raz, czy ostatni?  > W Polsce nadchodzącej waśnie Partii teraz to bardzo odważne  Ja zawsze mam za plecami konsulat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Spring (1174 punktów) | > > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.> Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem.W moim odczuciu zdanie jest zrozumiałe i poprawne. A tak na marginesie, jestem za pozostawieniem małżeństwu jego tradycyjnego znaczenia. Mam nadzieję wyraziłem się wystarczająco zrozumiale?  Związki partnerskie to dobre określenie na szerszą gamę związków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mam nadzieję wyraziłem się wystarczająco zrozumiale?  Jest  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > nie chcę dać gejowi świętości którą nazywam małżeństwem,> bo identyfikuję ją jako przynależną związkowi kobiety> i mężczyzny, i w dodatku uświęconą przez Boga.Po pierwsze, nie Ty im będziesz udzielał ślubu i nie Ty decydował, czy to prawo im się nada, czy nie. Po drugie, postawa, którą prezentujesz jest bardzo zachowawcza, żeby nie powiedzieć konserwatywna. Z powodów własnych przekonań i potrzeby zachowania czci do rytuału, tudzież usankcjonowanego sakramentem pojęcia związku dwojga, prawdopodobnie poświęciłbyś lekką ręką ulgi dla nich i prawa. A domagają się ich właśnie na równi z małżeństwem. Gdzie tu miejsce na empatię? Czy katolicy zawsze tak mają, że chcą decydować za innych co im wolno, a co nie? Uważam, że problem to kwestia głównie słów, a słów nie ma sensu ani demonizować, ani kłaść na ołtarze. Geje nic nie odbiorą Twojemu małżeństwu lub małżeństwu Twoich dzieci, jeśli Ty sobie sam tego nie zafundujesz. To, że Cię to bulwersuje świadczy ni mniej ni więcej, tylko, że zagarniasz dany obszar do znanego Ci znaczenia i za cholerę nie chcesz popuścić. Do tego ten obszar bardzo idealizujesz, tak jakby małżeństwo było rzeczywiście świetlanym sacrum jak z bajki, a nie czymś zwykłym, zarazem pięknym ze swoimi wzlotami i upadkami. Tak postawa graniczy już z kseno-obawą. 'kseno' wg PWN - «pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z czymś obcym, odmiennym» Jeszcze nie z fobią, a już z obawą. Pytanie, czy to ma sens. Życie idzie do przodu a Tyś się zaparł i stoisz w miejscu, bo zmian nijak zaakceptować nie możesz, a do tego się ich obawiasz. Sądzisz, że da się życie zawrócić i to nie Ty masz się zmienić, tylko ono? O święta naiwności.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Czy katolicy zawsze tak mają, że chcą decydować za innych co im wolno, a co nie?Nie zawsze
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Będziesz miał "uf" po 25 października. Katolicki szariat u bram. Grzesznik Komorowski musi się najpierw pokajać publicznie, jak będzie chciał do komunii. I reszta katolickich "popapranych drani" co głosowała za in vitro. Wreszcie arcykrasnale znaleźli bat na tych katolików, którym by przyszło do głowy dbać o wartości i wolności wszystkich, nie tylko katolickich obywateli. Te od teraz i na zawsze będzie już wyznaczał i ogłaszał Epidiaskop. A jak który poseł stanie okoniem, to już będzie wiedział, że zostanie publicznie zeszmacony. Albo Jezusa już nie zje. To powinno wystarczyć, żeby mieć wszystko, co dusza zapragnie i jeszcze więcej, bo lewica nie jest jakimkolwiek zagrożeniem. Jak myślę, jest to początek okupacji polskiego parlamentaryzmu przez szowinistyczną i bezwzględną instytucję. Ścisła kontrola, ściganie, publiczne piętnowanie i prześladowanie za poglądy polskich parlamentarzystów katolickich może stać się wkrótce normą, co przewodnia partia najprawdziwszych Polaków będzie gorąco popierać. Zacytujmy może stanowisko Rady Strażników Nauczania JPII (przy okazji, pytanie do admina: czy można coś zrobić z moimi opcjami, które mam poważnie okrojone? Mam tylko emotikony): Arcybiskup, rozstrzygając sprawę komunii świętej, przytacza kodeks prawa kanonicznego: "Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi przyjmować komunii świętej". Dlatego politycy, którzy "opowiedzieli się przeciw godności człowieka", muszą przed przystąpieniem do komunii "pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia". Według arcybiskupa w przypadku polityków musi istnieć pewność, że zmienili opinię i przyznają się do popełnionego błędu. "Trzeba pamiętać, że grzech popełniony publicznie stanowi szczególną formę zgorszenia. Z tej racji taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska" - dodaje abp Dzięga. Cały tekst: wyborcza.p(*)i-popelnili.html#ixzz3hxl6cD4N
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >bo lewica nie jest jakimkolwiek zagrożeniem. Na własne życzenie Po co odcinała się od proletariackich korzeni? Wspólnie z Zielonymi chce likwidacji energetyki opartej na węglu, być może górnikom przyzna jakieś emerytalne przywileje, ale gdzie znajdą pracę ich synowie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Wreszcie arcykrasnale znaleźli bat na tych katolików, którym by przyszło do głowy dbać o wartości i wolności wszystkich, nie tylko katolickich obywateli. Te od teraz i na zawsze będzie już wyznaczał i ogłaszał Epidiaskop. A jak który poseł stanie okoniem, to już będzie wiedział, że zostanie publicznie zeszmacony. Albo Jezusa już nie zje. To powinno wystarczyć, żeby mieć wszystko, co dusza zapragnie i jeszcze więcej, bo lewica nie jest jakimkolwiek zagrożeniem. > Na własne życzenieNa własne życzenie? Myśli Pan, iż moje życzenie miało znaczenie, gdy nie miałem na kogo głosować? Mamy w Polsce - co najmniej 20% elektorat lewicowy - ale od 1989 roku brak partii, która ten elektorat w dużym stopniu by reprezentowała. SdRP czy SLD to partie lewicowe tylko w Polsce, w Europie byłyby sytuowane jako liberalne centrum, choć nawet nie to jest największą przyczyną klęski lewicy, a widoczne już dla każdego, że najważniejszym jest w tej partii (dokładnie tak samo jak w pozostałych) to kto najwięcej ugra. To kołki biją się o stołki, a nie o interesy popierających ich grup społecznych. > Po co odcinała się od proletariackich korzeni?Jak to po co? Oni byli nowoczesną lewicą, a nie post-PZPR-owcami i liczyli na uznanie przez największy autorytet moralny - obok Kościoła - tamtych czasów Adama Michnika. Polecam artykuł z 2006 roku: www.racjon(*).zwierciadle.globalnych.bredni______________ Róbcie albo wstydu oszczędźcie Bezradność nie jest cechą premiowaną w polityce. I dziwne, że za politykę bierze się tylu ludzi o skromnych talentach i niewielkiej wiedzy. Takich, którzy nie mają lepszego pomysłu na wygodne życie. Widzę to zwłaszcza w mediach. Żal patrzeć, gdy różni reprezentanci lewicy odstają od swoich prawicowych konkurentów. Mam wrażenie, że i świat, i wyborcy daleko odjechali tym często młodym jeszcze ludziom. A co jeszcze gorsze, kompletnie nie zdają oni sobie z tego sprawy. Wydaje im się, że ktoś kupuje banały wygłaszane z minami mężów stanu. Bardziej przypomina to niestety komedię czy komiks, ale z pewnością nie politykę.
Dopóki po lewej stronie było jeszcze całkiem sporo lokomotyw wyborczych, do Sejmu dojeżdżała też druga i trzecia liga. Niestety, z większości wagoników nie udało się zrobić lokomotyw. Warto pod tym kątem popatrzeć na liderów wojewódzkich i śladowe poparcie, jakie dostali ich reprezentanci w ostatnich wyborach parlamentarnych. I co? Czy wyciągnęli z tego wnioski? Zero refleksji. Szczerze więc radzę wielu ludziom, którzy po lewej stronie przyssali się do polityki: dajcie sobie spokój. Oszczędźcie nam codziennego wstydu i drwin, jakie towarzyszą waszym występom. Nie nadążacie. Przecież poza polityką też jest życie.
Tyle piszę o kadrach, bo czasy mamy takie, że parę orłów (i orlic) może wysoko pociągnąć nawet słabą formację. Jeśli jednak sukces ma być trwalszy, potrzebne jest jeszcze coś bardzo ważnego. Jasny, czytelny dla wyborcy komunikat. Informacja. Do kogo mówimy. I dlaczego jesteśmy w polityce. Handel obietnicami, który teraz przetacza się przez Polskę, może wystarczyć na etapowe zwycięstwo, ale co później? Oszukany wyborca nie będzie miał litości.
Zamiast płakać, że prawica przejęła wiele tradycyjnych postulatów lewicy, trzeba nowego programu. Takiego, na który czeka wiele milionów Polaków, chcących żyć w kraju uczciwych reguł, sprawnego zarządzania i sprawiedliwości społecznej. Łatwo powiedzieć.
A co, pomarzyć nie wolno? /Jerzy Domański. Przegląd 3-9.08.2015/ @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >...To kołki biją się o stołki, a nie o interesy popierających ich grup społecznych.
Tak tylko dorzucę,bo to jest problem nie tylko lewicy.Cala Polska polityka cierpi na niedostatek kompetencji I profesjonalizmu,a samo słowo polityka zostało zdewaluowane,i w śród ludzi -(słusznie)- budzi odrazę.
"historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae "
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Mamy w Polsce - co najmniej 20% elektorat lewicowy - ale od 1989 roku brak partii, która ten elektorat w dużym stopniu by reprezentowała. SdRP czy SLD to partie lewicowe tylko w Polsce, w Europie byłyby sytuowane jako liberalne centrum, choć nawet nie to jest największą przyczyną klęski lewicy, a widoczne już dla każdego, że najważniejszym jest w tej partii (dokładnie tak samo jak w pozostałych) to kto najwięcej ugra. To kołki biją się o stołki, a nie o interesy popierających ich grup społecznych. >Tak tylko dorzucę, bo to jest problem nie tylko lewicy. Cala Polska polityka cierpi na niedostatek kompetencji i profesjonalizmu, a samo słowo polityka zostało zdewaluowane, i wśród ludzi (słusznie) budzi odrazę. Przecież to też napisałem, choć pisałem jednak o lewicy.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Mam tylko emotikony:
Nie masz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Cześć darkside. Bardzo lubię czytać Twoje wpisy, szkoda że tak ich mało ostatnio  Przeczytałem Twój post uważnie. Naciski i prymitywne stawianie barier osobom głosującym za in vitro i poddajacym się zabiegom jest teraz zmasowane, trudno tego nie dostrzec. Być może to kwestia PiSu, który daje klerowi siłę (politykom wchodzącym tu i ówdzie w zadek, żeby wyzyskać wyborców). Być moze inna (np. nowy prezydent). Nie wiem. Nawet wczoraj w Trójce o tym mówili. Cytat z jakiegoś księdza, niestety nie zapamiętałem nazwiska, wypowiedź kończąca wywiad "nie chciałbym być w skórze i sumieniu tego człowieka". Głos niby dobrotliwy, ale jednak w praktyce kij w plery tego, kto owo sumienie ma choćby po części sformatowane na modłę katolicką. > Arcybiskup, rozstrzygając sprawę komunii świętej,> przytacza kodeks prawa kanonicznego: "Kto ma świadomość grzechu ciężkiego> (..) nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi przyjmować komunii świętej".Tak, wytaczane są najcięższe działa. Ale wbrew pozorom myślę, że na dłuższą metę, absolutnie nie grozi nam dominacja kodeksu kanonicznego wraz z katechizmem. Jestem o to dziwnie spokojny. Dlaczego? Kiedyś rozmawialiśmy tuż po studiach z kolegami o ludziach, którzy dali się wciągnąć w 'Amway'e', ubezpienia i inne tego typu rzeczy, związane ze sprzedażą bezpośrednią (czyli wśród przyjaciół i rodziny). Kolega zauważył prawidłowość, że w momencie, gdy kumpel nachalnie prezentuje ofertę i daje wyraźnie do zrozumienia, że zależy mu na sprzedaży - kończy się dana przyjaźń, co więcej: liczba przyjaciół topnieje gwałtownie. I tak to właśnie jest. Myślę, że drastyczny spadek liczby wiernych i powołań w przeciągu około 10 następnych lat nieco wystudzi aspiracje. Koniec będzie trudny dla duchownych, bo ludzie już nie w ciemię bici i nakładanych ciężarów nieść w imię Chrystusa nawet nie będą chcieli. Nie ten czas, nie ta świadomość. Nasi biskupi wyraźnie nie wyczuli ducha czasu, choć na zachodzie jest zupełnie inaczej. Tryumf najpierw krótki, później porażka sromotna i ostateczna - taki wróżę scenariusz. Serdeczne pozdrowienia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Tryumf najpierw krótki, później porażka sromotna i ostateczna - taki wróżę scenariusz.Aż by się chciało dodać: amen  Ale nie. Powiem tak: obyś miał rację
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro chcemy legalizować związki homoseksualne (jestem za, jak pisałem) > (..) Jesli na siłę chcesz nazywać związki homo małżeństwem, to mniej > świadomość, że dla dużej częsci teistów Twoja świętość nie kojarzy sie zbyt > dobrze
Mamy tego całkowitą świadomosć, zbyt często rzuca nam się w twarz Wasz protest, żeby nie mieć.
> ja, jako teista i katolik, jestem za wprowadzeniem formalnych > związków partnerskich: homo, hetero, bi, czy co tam jest jeszcze
Jakie proponujesz zasady? Na równie z tymi z urzędu stanu cywilnego dla par mieszanych, coś mniej, coś więcej?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Polska jest faktycznie krajem zamieszkanym głównie przez katolików i z tego powodu faktycznie prawo polskie jest sprofilowane. Jednak nie tak bardzo jak myślisz.> Ja Tobie niczego nie zabraniam, tylko dziwię się, iż ateista, tak bardzo przejmuje się sprawami KK, zwłazcza w tych obszarach jego działania, które nie dotyczą bezpośrednio ateistów.wyborcza.p(*)arcybiskup-o-zapachu-krwi.html> Ja np jako heteroseksualista, nie zamuje się sprawami gejów, chociaż czasem cos komentuje w tym temacie, jednak mam to generalnie w "D", mimo że ich żądania np dot. małżeństw (nie mylić ze związkami p.) homoseksualnych są wg mnie nieuzasadnione, a ich zasadniczą formę uprawiania seksu uważam za obrzydliwą. Nic do nich nie mam, niech sobie żyją, co mnie to obchodzi. Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. /Martin Niemöller, 1892-1984 (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)/ ___________ wyborcza.p(*)em-z-muzulmanami-i-torami.html> A zatem dziwię się że zajmujesz się sprawami, które generalnie Ciebie nie dotyczą.www.racjonalista.pl/forum.php/s,616397#w616429@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. > Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. > Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. > Nie byłem przecież socjaldemokratą. > Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. > Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.[/color] /Martin Niemöller, 1892-1984 (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)/
Brzmi wymownie, tylko niech Szanowny Pan zada sobie pytanie, czy reaguje, gdy krzywdzeni są katolicy. Jakoś na tym forum nie zauważyłem aby antyklerykalni piewcy mądrości bili na alarm gdy mordowani lub prześladowani są chrześcijanie w różnych częsiciach świata. Raczej można odczuć jakiś chory element satysfakcji lub co najmniej nieczułość.
Poza tym porównanie czyichś ocen (katolików) w kwestii praw homoseksualistów do związków partnerskich z postawą wobec mordowania ludzi i Holocaustu przez nazistów jest obrzydliwe, skrajnie antyklerykalne i po prostu haniebne. To jest właśnie ideologia antyklerykalna, która pozwala spać nie tylko rozumowi, ale też zwykłej uczciwości. Brzydzę się tym co Pan tutaj napisał, i nawet po Panu nie spodzeiwałem sie czegoś takiego.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Brzmi wymownie, tylko niech Szanowny Pan zada sobie pytanie > czy reaguje, gdy krzywdzeni są katolicy.
Taki pierwszy-lepszy przykład: gdy pokrzywdzony był ksiądz Lemański, mój znajomy ateista rozpoczął akcję zbierania dla niego datków na utrzymanie (nie ma pieniędzy i mieszka kątem u ojca, gdyż większość wydał na apelacje do Watykanu).
Za czasów socjalizmu w Polsce wiele osób luźno związanych z wiarą, lub niezwiązanych reagowało na niszczenie duchownych i wiernych przez władze.
Humanizm, solidarność i empatia bynajmniej nie jest domeną jednej grupy (tu chrześcijan) choć oczywiście prawie każda grupa chciałaby się wybijać. A im niżej w rozwoju, tym bardziej tworzy tego wybijania fikcję.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. /Martin Niemöller, 1892-1984 (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)/ >Brzmi wymownie, tylko niech Szanowny Pan zada sobie pytanie, czy reaguje, gdy krzywdzeni są katolicy. Zawsze jednakowo reaguję gdy krzywdzeni są ludzie, tylko przy tym gówno mnie obchodzi ich wyznanie, narodowość, kolor skóry, płeć i orientacja seksualna itd.
> Jakoś na tym forum nie zauważyłem aby antyklerykalni piewcy mądrości bili na alarm gdy mordowani lub prześladowani są chrześcijanie w różnych częsiciach świata. Raczej można odczuć jakiś chory element satysfakcji lub co najmniej nieczułość. Wszyscy wierzący posiadają specjalną umiejętność czytania wybiórczego, ale ja odpowiadam za siebie a nie za innych.
>Poza tym porównanie czyichś ocen (katolików) w kwestii praw homoseksualistów do związków partnerskich z postawą wobec mordowania ludzi i Holocaustu przez nazistów jest obrzydliwe, skrajnie antyklerykalne i po prostu haniebne. Różnica pomiędzy nami jest wprost zasadnicza, ale tu się zgadzam i uważam, iż to co Pan wypisuje na naszym forum jest obrzydliwe, skrajnie klerykalne i po prostu haniebne, ale ja ocenę naszych racji i stojących za nimi argumentów pozostawiam naszym czytelnikom.
>To jest właśnie ideologia antyklerykalna, która pozwala spać nie tylko rozumowi, ale też zwykłej uczciwości. Antyklerykalnym ponad normalną obiektywną wiedzę o Kościele Katolickim, to jestem tylko w Pańskich chorych projekcjach. Mam zwyczaj odwoływania się (wraz z przytaczaniem źródeł) do faktów, a Pan tu uprawia seanse nienawiści wobec ludzi niezgadzających się z Pańskim religijnym zaślepieniem.
> Brzydzę się tym co Pan tutaj napisał, i nawet po Panu nie spodzeiwałem sie czegoś takiego. Znowu wzajemnie podzielamy uczucia, ja też wprost brzydzę się tym co Pan tu wypisuje, tylko z małą różnicą - ja niczego innego po Panu się nie spodziewam.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | farmer (22440 punktów) | > Tak naprawdę bardziej powinni się zajmować problemem pedofilli wśród murarzy niż kapłanów,tylko że nie są oni antymurarscy, tylko antyklerykalni. Tak oto ideologia zalewa mózgi.
Nie rozpędzaj się tak. Do tej pory ludzie mają "mały" problem z niezapisywaniem dziecka na zajęcia dodatkowe dobrowolne zwane religią.
Taki problem ma miało tysiące ludzi w całym kraju.
A jaka jest presja w posyłaniu dzieci do murarza? Powiedz jak doszło do "kontaktu" murarza z dzieckiem? Na budowie? Ile przypadków było molestowania na plebani zakrystii w ośrodku a ile podczas murowania?
Nie twórz jakiś chorych sytuacji z murarzami.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Farmer, wszelki duch Pana Boga..!  Witaj.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Farmer, wszelki duch Pana Boga..!  > Witaj.Witaj...ale ten czas.. > Wszelki duch Pana Boga..A co tam u Ducha...pozamykał już te religie definitywnie? Bo widzę że tu wierzący nie bardzo kwapią się do uwierzenia... choć w tym wątku okazuje się że Matla Boska to kosmita a ja jestem grzesznikiem...pewnie dlatego że jem kiełbasę w piątek.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Wszelki duch Pana Boga..> A co tam u Ducha...pozamykał już te religie definitywnie?Niby pozamykał, tak jak swoją działalność na fR 26 maja z przytupem Boga a nawet własnej mamy, ale po chwili ją znów otwarł i nadal pisuje, czytuje i ocenia. Jak to Duch Prawdy www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Ile przypadków było molestowania na plebani zakrystii w ośrodku a ile podczas murowania? >Nie twórz jakiś chorych sytuacji z murarzami.
Wskazałem oficjalne dane z MS. Z nich wynika, co wynika. MAsz lepsze dane? Pokaż, a nie wymyślaj.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Ile przypadków było molestowania na plebani zakrystii w ośrodku a ile podczas murowania? >>Nie twórz jakiś chorych sytuacji z murarzami. >Wskazałem oficjalne dane z MS. Z nich wynika, co wynika. MAsz lepsze dane? Pokaż, a nie wymyślaj.
Co wymyślam? Pytam ile było sytuacji z których wynika że mając dziecko narażasz je świadomie na przebywanie w środowisku murarzy i księży.
Proste pytanie. Podaj na podstawie tej statystyki relacje molestowania ze względu na charakter zawodu do miejsca pracy.
Dzieci lat 10+-
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Popieram prośbę Farmera. Podaj na podstawie swojej statystyki analizę molestowania i podział ze względu na charakter zawodu, oraz okoliczności nadużyć. Domyślam się, ze nie powinno być to dla Ciebie trudne. Jeśli piszesz prawdę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Popieram prośbę Farmera. >Podaj na podstawie swojej statystyki analizę molestowania i podział ze względu na charakter zawodu, oraz okoliczności nadużyć. >Domyślam się, ze nie powinno być to dla Ciebie trudne. >Jeśli piszesz prawdę. Podałem Wam dane oficjalne o skazanych wg zawodów podane przez instytucje rządowe. A Wy macie swoje spostrzeżenia i oczekujecie statystyk moich? Zrób jakieśbadanie lub powołaj sie na takie lub na dane wiarygodne, a nie wymyślasz bzdury, aby na siłę coś udowodnić.
Dajcie już spokój, bo to jest po prostu smieszne.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Popieram prośbę Farmera. >>Podaj na podstawie swojej statystyki analizę molestowania i podział ze względu na charakter zawodu, oraz okoliczności nadużyć. >>Domyślam się, ze nie powinno być to dla Ciebie trudne. >>Jeśli piszesz prawdę. >Podałem Wam dane oficjalne o skazanych wg zawodów podane przez instytucje rządowe. A Wy macie swoje spostrzeżenia i oczekujecie statystyk moich? Zrób jakieśbadanie lub powołaj sie na takie lub na dane wiarygodne, a nie wymyślasz bzdury, aby na siłę coś udowodnić. >Dajcie już spokój, bo to jest po prostu smieszne.
Weź chłopie podaj ile razy Twoje dziecko miało styczność z murarzem w okresie szkolnym.
Daj jeden przykład molestowania na budowie. Bez problemu dam Ci przykład molestowania na plebani.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Podałem Wam dane oficjalne o skazanych > wg zawodów podane przez instytucje rządowe
Nie czytam wszystkich Twoich wpisów. Albo podlinkuj, albo nie będę miał bazy, żeby się do tego odnieść, a chętnie bym to zrobił.
> A Wy macie swoje spostrzeżenia i oczekujecie statystyk moich?
Nie ma co wpadać w spazmy. Oczekujemy głównie badań od badaczy statystycznych. Twoje mnie nie interesują, gdyż i tak będą tendencyjne i amatorskie. Musiałyby być przez kogoś uznanego walidowane, a nie podejrzewam Cię, żebyś się o to postarał.
> Dajcie już spokój, bo to jest po prostu smieszne.
Vice versa.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > oczekujecie statystyk moich?"Swoje" napisałem w znaczeniu: te, które są w Twoim posiadaniu. Absolutnie nie realizowane przez Ciebie. Ależ Ty masz chłopie problemy ze zrozumieniem. Edit 9:25 wreszcie zrozumiałem, co nazywasz "statystykami". Moja odpowiedź tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672499#w672717
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tak naprawdę bardziej powinni się zajmować > problemem pedofilli wśród murarzy niż kapłanów, > tylko że nie są oni antymurarscy, tylko antyklerykalni
Antyklerykalność, czy pro-klerykalność nie ma tu nic do rzeczy. Gdyby murarstwo miało większy odsetek pedofilów, byłoby bardziej na celowniku od kapłaństwa. To logiczne. Po drugie, jak już tu kiedyś pisałem ksiądz m.in. rudni się odnową moralną ludzi, sam zatem już czujesz, co wzbudza uzasadnione większe emocje i gdzie chowa się bardziej hipokryzja: w pedofilu murarzu versus pedofilu-kapłanie.
Można powiedzieć, że murarz jest 'tylko' pedofilem, a ksiądz w dodatku do pedofila hipokrytą. Czujesz tą drobną różnicę, czy nie bardzo? Od ludzi w zawodach zaufania publicznego, takich jak nauczyciel czy lekarz wymaga się znacznie więcej i to jest mam nadzieję rzecz oczywista. Mam nadzieję, że katechetów i konsekrowanych opiekunów ministrantów do nich zaliczasz. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >> Tak naprawdę bardziej powinni się zajmować >> problemem pedofilli wśród murarzy niż kapłanów, >> tylko że nie są oni antymurarscy, tylko antyklerykalni >Antyklerykalność, czy pro-klerykalność nie ma tu nic do rzeczy. >Gdyby murarstwo miało większy odsetek pedofilów, byłoby bardziej na celowniku od kapłaństwa. To logiczne. Taaaa... sam w to wierzysz? Przecież dane są jasne, o wiele więcej murarzy jest pedofilami niż kapłanów. A Wy zajmujecie się tylko kaplanami. Czujesz smród hipokryzji? >Po drugie, jak już tu kiedyś pisałem ksiądz m.in. rudni się odnową moralną ludzi, sam zatem już czujesz, co wzbudza uzasadnione większe emocje i gdzie chowa się bardziej hipokryzja: w pedofilu murarzu versus pedofilu-kapłanie. Ksiądz trudni się jakośtam odnową moralną, ale tylko dla teistów, co zatem ochodzi to ateistów? Powinni skupić się na działaniach tam, gdzie problem jest najwiekszy, czyż nie? To byłoby racjonalne. >Można powiedzieć, że murarz jest 'tylko' pedofilem, a ksiądz w dodatku do pedofila hipokrytą. Czujesz tą drobną różnicę, czy nie bardzo? Oczywiście że czuję, tylko że dla racjonalisty i dla skali problemu to nie ma znaczenia. >Od ludzi w zawodach zaufania publicznego, takich jak nauczyciel czy lekarz wymaga się znacznie więcej i to jest mam nadzieję rzecz oczywista. Owszem, dlatego zapewne ludzie tych zawodów to tylko pojedyncze osoby (jak napisano) są skazane za pedofilię w Polsce. >Mam nadzieję, że katechetów i konsekrowanych opiekunów ministrantów do nich zaliczasz. No właśnie. Tylko że nie zmienia to faktu, iż więcej pedofilów jest wśród murarzy niż kapłanów, a Ty chcesz rozxdmuchiwać dane tylko o tych drugich. Czujesz smród hipokryzji?
W mojej ocenie, Wy antyklerykały macie w nosie to, jaka jest prawda. Ważne dla Was jest to aby mieć powód do ględzenia na KK, nawet gdyby tylko jeden pedofil był w KK to Wy i tak byśćie o tym rozprawiali, bo taka to ideologia. Kłóci się ona istotnie z racjonalnym podejściem do życia, ale wiadomo - ideologia to ideologia. Antyklerykałom się nie dziwię - walczą oni z KK, zatem jest to nawet logiczne: dopierd... gdzie się da. Nie piszcie jednak, przy okazji, że Wy racjonalisty, bo to gwałt na rozumie.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Czujesz smród hipokryzji?
A Ty czujesz smrod absurdu? Z jednej strony ksiadz jest powolany przez samego boga a z drugiej Ty nam teraz tlumaczysz, ze ksiadz to tez grzesznik. Wiec jakimi wytycznymi kierowal sie bog powolujac takiego ksiedza-pedofila a nie mojego sasiada Kowalskiego, ktory zmarl niedawno i pedofilem nie byl??? To jakis plan boga, zeby od czasu do czasu powolac pedofila???? Przeciez na jednegp pedofila przypada miliony niepedofilow. Jaki problem dla boga wybrac kogos z tych milionow niepedofilow?
Poza tym:
1. Czy ksiadz-grzesznik moze zamienic wode w wode swiecona? 2. Cy ksiadz grzesznik moze dac rozgrzeszenie?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Czujesz smród hipokryzji? >A Ty czujesz smrod absurdu? >Z jednej strony ksiadz jest powolany przez samego boga a z drugiej Ty nam teraz tlumaczysz, ze ksiadz to tez grzesznik. Wiec jakimi wytycznymi kierowal sie bog powolujac takiego ksiedza-pedofila a nie mojego sasiada Kowalskiego, ktory zmarl niedawno i pedofilem nie byl??? Niestety nie rozumiezs prostych spraw, bóg powołuje, ale nie decyduje o ludzkich wyborach, ile razy można to tłumaczyć. Wiecie, co? Rozmowa z Wmi jest pozbawiona sensu, bo nienawiść antyklerykalna jest tak duża, że nie pozwala na prostą logikę i czytanie ze zrozumieniem. >To jakis plan boga, zeby od czasu do czasu powolac pedofila???? Przeciez na jednegp pedofila przypada miliony niepedofilow. Jaki problem dla boga wybrac kogos z tych milionow niepedofilow? No i pisz do słupa... >Poza tym: >1. Czy ksiadz-grzesznik moze zamienic wode w wode swiecona? >2. Cy ksiadz grzesznik moze dac rozgrzeszenie? Ośmieszasz się tymi pytaniami. Widać wyraźnie, że nie chodzi Ci o dyskusję tylko o antykelrykalną wściekliznę, bo pytania są skrajmnie głupie, odpowiedź powszechnie znana.
Właśnie takie postawy antyklerykalne są bardzo szkodliwe dla samych ateistów, ale przede wszystkim dla spraw o które walczą uczciwi ateiści.
Wy, uczciwi ateiści, szlachetni, musicie zrozumieć, że aby przeforsować w kraju pewne zmiany, zarówno te dotyczace świeckiego państwa, jak i te światopoglądowe, musicie też sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem. Bez tego bowiem, całe środowisko będzie posrzegane przez pryzmat tych skrajnych i epłnych nienawiści ludzi, tak jak KK bywa postrzegany przez pryzmat Radia MAryja.
Idę spać, bo prowadzenie rozmów w taki sposób, nie jest czymś co mnie bawi.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wy, uczciwi ateiści, szlachetni, musicie zrozumieć, że > aby przeforsować w kraju pewne zmiany, zarówno te dotyczace > świeckiego państwa, jak i te światopoglądowe, musicie też > sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem. Bez tego bowiem, > całe środowisko będzie posrzegane przez pryzmat tych skrajnych > i epłnych nienawiści ludzi, tak jak KK bywa postrzegany przez > pryzmat Radia MAryja.
Celna uwaga. Każdy musi walczyć ze skrajmościami, również w swoich szeregach. Ba - czasem nawet w ramach siebie samego, ze mną włącznie. Czasem się wstydzę, a czasem nie - przyznać, że mam skrajnosci, które do tego mnie denerwują. Staram się je okiełznać, a przede wszystkim słuchać, co życzliwi ludzie mówią. Co zrobili katolicy w sprawie "pryzmatu" Radia Maryja? Czy coś się w tej materii robi? Reformuje nienawistny, ansysemicki i skrajnie tendencyjny politycznie ton tej rozgłośni? Co robią biskupi, oprócz gadania? Czy może robi to efektywnie tylko laicka Rada ds. Etyki Mediów?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > musicie też sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem.> Bez tego bowiem, całe środowisko będzie posrzegane przez> pryzmat tych skrajnych i epłnych nienawiści ludzi,> tak jak KK bywa postrzegany przez pryzmat Radia MAryja.Wnioskujesz tak zapewne, tocząc rozmowy z kilkoma racjonalistami odporny na ich argumenty, widząc w nich tylko jad. Tak jak w poniższej informacji, która jest aluzją do mojej poprzedniej wypowiedzi - próbką retoryki Radia Maryja (i wcale nie tą ostatnią np. o prezydencie Komorowskim). Niestety domyślam się, że zaraz stanie się owa wypowiedź "napaścią skrajnych i pełnych nienawiści antyklerykałów na Kośćiół", a Ty ich ofiarą. Ale co tam - widać tak musi być  a) wypowiedź prof. Bogusława Wolniewicza na antenie RM z 31 stycznia 2009r. "W zakresie gorliwego wykazywania się swoim filosemityzmem, ukochaniem wszystkiego co żydowskie, trwa u nas zresztą jakieś dziwne współzawodnictwo między panem premierem i panem prezydentem. (..) Trwające u nas od dziesięciu lat, lekko licząc, nachalne forsowanie kultury żydowskiej i żydowskiego punktu widzenia staje się już nie do zniesienia!" b) wypowiedź red. Stanisława Michalkiewicza na antenie RM z 27 marca 2006r. "Gdy my tu jesteśmy zajęci wprowadzaniem demokracji na Ukrainie i Białorusi od tyłu zachodzą nas judajczykowie, próbując wymusić na naszym rządzie zapłatę haraczu zwanego dla niepoznaki rewindykacjami (..) Środowiska żydowskie głównie w Ameryce zażądały wtedy od rządu polskiego łapówki z tego tytułu i rząd tę łapówkę zapłacił. Przybrała ona postać ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich (..) Światowy Kongres Żydów - główna firma koncernu holocaustowej industrii ustami swego ówczesnego sekretarza pana Israela Singera zażądała od Polski kolejnego haraczu - tym razem chodziło o mienie pozostawione przez Żydów zabitych podczas wojny przez Niemców" c) wypowiedź ks. Henryka Jankowskiego na antenie RM z 31 sierpnia 2003r. "Walka z krzyżem, to wszystko jest zaplanowane (...) Mam tu na myśli Żydów przede wszystkim. Robią wszystko, żeby o nich nie mówić, a oni całą polityką kierują" wypowiedź Zygmunta Wrzodaka, posła z ramienia LPR na antenie RM z 15 kwietnia 2002r. "Zawsze po drodze było Niemcom i Żydom, oni zawsze w którychś momentach się porozumiewali i mimo, że tragedia ogromna podczas II wojny światowej, tylu Żydów było ofiarami tej wojny, a mimo woli współpracują i to dobrze z Niemcami (..) wiadomo, że Unia Europejska jest sterowana przez loże masońskie (...), a interesy są takie, żeby umacniać jeden naród i drugi, czyli ogólnoświatowy naród żydowski i europejski niemiecki" (dla tych którzy znają historię jest to wątek rzekomej współpracy Żydów i Niemców na szkodę Polski /w Rosji - na szkodę Rosji/ który jest echem antysemickiej nagonki propagandowej z 1968 r, notabene w Rosji bardzo mocno choć w sposób zniekształcony akceponowanej nawet dziś) d) wypowiedź prezesa USOPAŁ J. Kobylańskiego na antenie RM z 13 marca 2011r. "parodia, że w parlamencie Polaków prawdziwych nie ma nawet 30 procent. My od paru lat bez przerwy publikujemy i mówimy, muszą w Polsce rządzić Polacy, muszą rządzić w swojej ojczyźnie, w swoim kraju. Jak długo będą rządy, które nie są polskie, to będzie stale gorzej i gorzej" Co Prezes Kobylański miał na myśli mówiąc o 70% "nieprawdziwych" Polaków można znaleźć w nieco przydługawym uzasadnieniu tej wypowiedzi na stronie Jego stowarzyszenia. Wprawdzie owija ono mocno i ironicznie sprawę w bawełnę, ale opłaca sie wytrzymać do końca bo puenta czytelna: www.usopal(*)styka/992-elity-iii-rp-rodowodGwoli podsumowania cytuję jeszcze próbkę jednego z wielu wylewnych wykładów o. dyr. Rydzyka, ten na antenie RM z 19 lutego 2003r w którym nieco nieudolnie próbuje zdystansowac się od antysemityzmu, wikłając się jednocześnie w ksenofobię (oczywiscie wszystko bez faktów, nazwisk i zdarzeń - przecież o to chodzi aby nikomu się nie narazić, tudzież samemu nie palnąć czegoś): "Ja nie jestem, na przykład, przeciwko Żydom, nie jestem! Niech mi nikt nie wmawia, nie jestem przeciwko żadnemu człowiekowi, ale wiem na pewno, że pół miliona Żydów ma do Polski przyjechać, dostają paszporty, wszystko im oddają. Dobrze, niech wszystko się dzieje zgodnie z prawem, ze sprawiedliwością, z prawami boskimi i ludzkimi. I nikomu krzywdy nie wolno robić. Ale z drugiej strony ludzie, Polacy z Kazachstanu, czy Polacy z Argentyny, czy z innych stron mają utrudnienia nie z tej ziemi, żeby przyjechać do Polski. Prawda? To jest co najmniej niesprawiedliwe. Coś tu nie gra. Jeżeli my o tym mówimy, to my mamy prawo mówić, bo to jest demokracja. I wtedy nam mówią, że my jesteśmy straszni, i tak dalej, i w ogóle. No bo my pytania stawiamy. Dobrze, ale dlaczego tu nie załatwicie, co się dzieje, dlaczego tak robicie? To my jesteśmy źli. Tylko bylibyśmy dobrzy, gdybym ja wyszedł i oklaski Unia! Unia! Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! Pierwsza prawda wiary jest: Unia Europejska!"
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Niestety nie rozumiezs prostych spraw, bóg powołuje, ale nie decyduje o ludzkich wyborach, ile razy można to tłumaczyć. Toż Pan nie wie, iż alumnowie po chrześcijańskim sformatowaniu otrzymują zaszczyt święcenia, a ja nie zgadzam się, iż kapłan to zupełnie normalny chrześcijanin, któremu wszystko wolno. Mnie się wydaje, że od kapłana należy wymagać więcej. Świat jest zorganizowany według boskiego pomysłu i "bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa".> Wiecie, co? Rozmowa z Wmi jest pozbawiona sensu,Ale Pan i to przezwycięży, gdyż jak każdy fanatyk ma Pan głęboko zakodowany przymus nawracania. > bo nienawiść antyklerykalnaWe mnie nie ma żadnej, jeżeli już to przeciwstawiam się nawiedzonym klerykałom oraz głupocie, która nie pozwala nawet na zrozumienie oczywistości. > jest tak duża, że nie pozwala na prostą logikę i czytanie ze zrozumieniem.www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,641881#w644805www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,658280#w659123www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,638569#w639848To jakiś plan boga, żeby od czasu do czasu powołać pedofila???? Przecież na jednego pedofila przypada miliony niepedofilów. Jaki problem dla boga wybrać kogoś z tych milionów niepedofilów?> No i pisz do słupa...www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660 Poza tym: 1. Czy ksiądz-grzesznik może zamienić wodę w wodę święcona? 2. Cy ksiądz grzesznik może dać rozgrzeszenie?> Ośmieszasz się tymi pytaniami.A dlaczego? Dlatego, iż Panu taka odpowiedź odpowiada: "Spowiedź, Msza Święta jest ważna, nawet jeśli sprawowana jest przez największego księdza-łajdaka. Nawet jeśli ksiądz sprawuje jakiś sakrament w grzechu ciężkim, owszem robi to niegodnie i na swoją zgubę, ale ten sakrament jest ważny i każdy może z niego skorzystać, chociażby sam ksiądz z niego nie skorzystał. Bóg potrafi posłużyć się każdym, już to nie raz pokazał". Gdy wszyscy posłowie, którzy poparli ustawę in vitro, według oświadczenia episkopatu, są w grzechu i komunii przed odpuszczeniem im tego grzechu do komunii przystępować nie mogą? Nie każdego taka logika katolika satysfakcjonuje i nie każdy taki kit kupuje > Widać wyraźnie, że nie chodzi Ci o dyskusję tylko o antykelrykalną wściekliznę,Tak widać wyraźnie, iż brak argumentów wywołuje wściekliznę. > bo pytania są skrajmnie głupie,No cóż trudno odpowiadać za Pański poziom refleksji intelektualnej. Moim zdaniem wcale takie głupie one nie są. > odpowiedź powszechnie znana.Jak tak powszechnie znana, to trzeba po prostu odpowiedzieć, gdyż pomimo powszechności nie każdy musi wszystko wiedzieć. Kościół niby też "powszechny" a do powszechności dużo jeszcze mu brakuje. > Właśnie takie postawy antyklerykalne są bardzo szkodliwe dla samych ateistów, ale przede wszystkim dla spraw o które walczą uczciwi ateiści.Niech Pan się o ateistów nie martwi. Pomimo wielowiekowych katolickich represji mają się całkiem dobrze. > Wy, uczciwi ateiści, szlachetni, musicie zrozumieć, że aby przeforsować w kraju pewne zmiany, zarówno te dotyczace świeckiego państwa, jak i te światopoglądowe, musicie też sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem.Jak gęby zamkniecie i przestaniecie pyskować, to Pan Brzostowski będzie was łaskawie tolerować. www.racjon(*)m.php/s,608495/z,0/d,5#w608919Na tym, choć czasem występują różne ekstremalne fideizmy, to antyklerykalizm jest bardzo łagodny - ograniczony głownie do pokazywania faktów z historii Kościoła i praktyk kleru. To fakty są tak oburzające, iż aż trudne do biernej akceptacji nawet przez klerykałów. > Bez tego bowiem, całe środowisko będzie posrzegane przez pryzmat tych skrajnych i epłnych nienawiści ludzi, tak jak KK bywa postrzegany przez pryzmat Radia MAryja.Bez przerwy docierają do nas publiczne pohukiwania biskupów nawet na zawodowych katolików, a co dopiero na nas. www.racjonalista.pl/forum.php/s,578650#w578699> Idę spać, bo prowadzenie rozmów w taki sposób, nie jest czymś co mnie bawi.Zrozumiałe argumenty, których nijak nie może Pan podważyć nijak Pana nie bawią, ale my - z niektórymi wierzącymi, także katolikami, chcielibyśmy w naszym kraju "demokratycznego państwa świeckiego", tak aby kler nie wpychał się na chama, tam gdzie nie jest proszony. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ośmieszasz się tymi pytaniami. Widać wyraźnie, że nie> chodzi Ci o dyskusję tylko o antykelrykalną wściekliznę> (..)> bo pytania są skrajmnie głupie, odpowiedź powszechnie znana.> Właśnie takie postawy antyklerykalne są bardzo szkodliwe dla samych ateistów (..)> (..) musicie zrozumieć, że aby przeforsować w kraju> pewne zmiany, zarówno te dotyczace świeckiego państwa> jak i te światopoglądowe, musicie też sami walczyć ze> skrajnym antyklerykalizmem. (..) skrajnych i epłnych nienawiści ludziTo forumowicz się ośmiesza, to pytania głupie, to nienawiść, to odmiana określenia "atyklerykalizm" bodajże przez wszystkie przypadki j. polskiego, to skrajnosć, to ateiści coś zdaniem kol. Brzostwoskiego "muszą", to nagonka na Bogu ducha winny Kościół i tak w koło Macieju, by nie przyjrzeć się problemowi bliżej. A czytałeś może, co na temat pedofillii i Twoich biskupów ma do powiedzenia ks. Prusak? www.racjonalista.pl/forum.php/s,672499#w673222> prowadzenie rozmów w taki sposób, nie jest czymś co mnie bawi.My nie wchodzimy na fR by się pobawić. Okazuje się jednak, że nasza postawa jest podzielana z rzadka. A szkoda.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Taaaa... sam w to wierzysz? Przecież dane są jasne, o> wiele więcej murarzy jest pedofilami niż kapłanów.> A Wy zajmujecie się tylko kaplanami. Czujesz smród> hipokryzji?Skoro tak piszesz, to pewnie czytałeś te dane, zatem nic łatwiejszego, tylko je podlinkować. Śmiało. > Ksiądz trudni się jakoś tam odnową moralną, ale tylko dla teistówZapominasz o obowiązku ewangelizacji, który nie tylko spoczywa na Tobie, ale i na kapłanach. I co teraz? Po drugie, skoro miałaby być tylko dla teistów, to hipokryzja będzie niby mniejsza, to masz nieboraku na myśli? Dobrze rozumiem? > co zatem ochodzi to ateistów?To obchodzi, że: a) zależy im na ładzie społecznym i na tym, żeby wszelcy degeneraci z księżmi włącznie (a nie rozłącznie) go nie psuli b) czy chcesz tego czy nie, należą do osób współczujących, również wobec osób wierzących. Niezależnie, jak ich sobie perfidnie obrzydzisz. c) ból i trauma pozostają w człowieku niezależnie od tego, czy wyznaje taką lub inną religię. Czy też nie wyznaje. A trauma to zło. > Powinni skupić się na działaniach tam, gdzie> problem jest najwiekszy, czyż nie? To byłoby racjonalne.Już ty racjonalistom nie mów nad czym powinni się skupiać. Skupiają się również na tym. Z tego jednak co ja wiem, u księży wcale nie jest mniej pedofilów w stosunku do średniej - chyba że znów masz jakieś "tajne" dane. W takim razie podaj. > > Można powiedzieć, że murarz jest 'tylko' pedofilem,> > a ksiądz w dodatku do pedofila hipokrytą. Czujesz tą drobną> > różnicę, czy nie bardzo?> Oczywiście że czujęNo właśnie. Chwała Bogu. > tylko że dla racjonalisty i dla skali problemu to nie ma znaczenia.Dla osób wierzących, że nie ma znaczenia z pewnością mieć go nie będzie, bo je wyprze. Wiarą dyskusji nie ma a i czasu szkoda. W kwestii skali problemu - może coś o niej jednak konkretniej napiszesz? Jakieś dane? > >Od ludzi w zawodach zaufania publicznego, takich jak nauczyciel czy lekarz wymaga się znacznie więcej i to jest mam nadzieję rzecz oczywista.> Owszem, dlatego zapewne ludzie tych zawodów to tylko> pojedyncze osoby (jak napisano) są skazane za pedofilię w Polsce.A powinno być odwrotnie: każdy pedofil powinien być skazywany. Ale ja właściwie teraz nie o tym. Mówiliśmy, co ludzi bulwersuje bardziej, a co mniej. Pedofilia księdza bardziej (również osób wierzących)i to jest nie wiem jak dla Ciebie, przynajmniej dla mnie zupełnie zrozumiałe. > Tylko że nie zmienia to faktu, iż więcej pedofilów> jest wśród murarzy niż kapłanówTyle lat panie Brzostowski piszecie na racjonaliście i dalej sądzicie, że racjonaliście będą Ci wierzyć na wiarę. Dowody proszę. > W mojej ocenie, Wy antyklerykały macie w nosie to, jaka jest prawdaW Twojej ocenie. > Ważne dla Was jest to aby mieć powód do ględzenia na KK,> nawet gdyby tylko jeden pedofil był w KK to Wy i tak byśćie> o tym rozprawiali, bo taka to ideologiaKażdy ma prawo do swoich aberracji, ja Ci tego prawa odbierać nie zamierzam. > Antyklerykałom się nie dziwię - walczą oni z KKBiedny szczuty Kościół  Normalnie z Tobą się poważnie rozmawiać nie da, żebyś nie wchodził w jakieś spazmy albo robi ł z siebie i Kościoła ofiarę. Pozwól, że zapytam - czy nie dziwisz się tylko antyklerykałom, czy klerykałom również? Na marginesie, akurat ja do antyklerykałów się nie zaliczam, wiec źle trafiłeś. Wielokrotnie chwaliłem tu osoby konsekrowane i podziwiałem - robiłem tak zawsze, gdy było za co. Po prostu zbyt rzadko czytujesz, co piszę. > dopierd... gdzie się daByć ofiarą to chyba dożywotnia karma katolickich teistów. Dziękuję. Reszta Twoich żali pozostawię bez komentarza.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Tyle lat panie Brzostowski piszecie na racjonaliście i dalej sądzicie, że racjonaliście będą Ci wierzyć na wiarę. Podałem Ci dane i link do źródeł, oficjalnych danych ministerstwa, czego jeszcze chcesz? JEsli już chcesz ze mnie zrobić wariata to rób to przynajmniej bardziej inteligentnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Podałem Ci dane i link do źródeł, oficjalnych danych ministerstwa, czego jeszcze chcesz? JEsli już chcesz ze mnie zrobić wariata to rób to przynajmniej bardziej inteligentnie.Nikt nie musi robic tu z CIebie wariata  Twoim rachunkiem prawdopodobienstwa oraz konkluzja, ze skora istnieja ptaki i krowy to moga istniec latajace krowy sam z siebie robisz wariata  Nawet nie potrzeba cytowac klasyka
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podałem Ci dane i link do źródeł, oficjalnych danych > ministerstwa, czego jeszcze chcesz?
Być moze coś przeoczyłem, każdy jest omylny, a jak sam napisałeś: również i grzeszny. Czy jest jakiś problem w podlinkowaniu owych badań drugi raz?
> JEsli już chcesz ze mnie zrobić wariata to rób to > przynajmniej bardziej inteligentnie.
Po pierwsze nie, nie chcę z Ciebie robić wariata. Po drugie jak zwykle robisz z siebie ofiarę. Podlinkuj. Nie bardzo mam czas czytać każdy Twój wpis.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 14 na 14 | wojtek. (1061 punktów) | Myślałem, że już niczego na tym forum nie napiszę, ale naprawdę trudno przejść obojętnie wobec takich klerykalnych idiotyzmów jak Twoja twórczość. Do Tobie podobnych obrońców pedofili w koloratkach kompletnie nic nie dociera i nie liczę, że zrozumiesz cokolwiek z tego co napisałem, ale może będzie to czytała jakaś rozgarnięta osoba, która zrozumie, o co chodzi. A więc, nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły bo mi czasu i nerwów szkoda: > Taaaa... sam w to wierzysz? Przecież dane są jasne, o wiele więcej murarzy jest pedofilami niż kapłanów. A Wy zajmujecie się tylko kaplanami. Czujesz smród hipokryzji?> Tylko że nie zmienia to faktu, iż więcej pedofilów jest wśród murarzy niż kapłanów, a Ty chcesz rozxdmuchiwać dane tylko o tych drugich. Czujesz smród hipokryzji? Cytat:Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać. Łk 12:48 Powyższy cytat (zapewne nie będziesz miał pojęcia czyje to słowa, bo w Twoim kościele to obecnie postać marginalna) to jedna z dwóch (o drugiej będzie w innym miejscu) odpowiedzi na standardowe klerykalne pytanie numer jeden: "Dlaczego pedofilia wśród kleru jest rozdmuchiwana bardziej niż pedofilia wśród innych grup społecznych?" Z kolei na standardowe klerykalne pytanie numer dwa, które brzmi: "Dlaczego pedofilią wśród kleru zajmują się antyklerykałowie/ateiści/agnostycy/niewierzący/komuniści/masoni/gnederyści/lewaki i inni wszelakiej maści wrogowie ojczyzny i Kościoła Świętego Matki Naszej?" Odpowiedz brzmi: Ponieważ kler poucza i ma ogromny wpływ na życie nie tylko własnych wiernych, ale i na życie tych, którzy ani z katolickim klerem, ani z reprezentowaną przez tenże kler moralnością nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego. Jeśli kler, uważający się za moralną wyrocznię, wtrąca się w sprawy państwa, w tym obywateli, którzy sobie tego nie życzą, to chyba nic dziwnego, że ci obywatele wtrącają się w sprawy kleru. Kolejną sprawą jest bzdurny klerykalny komunał, czyli twierdzenie, że problem pedofilii wśród kleru jest znikomy w zestawieniu z przedstawicielami innych zawodów i warstw społecznych. Z tym propagandowym hasełkiem w mistrzowski sposób rozprawił się nieodżałowany big_zyd Załóżmy jednak roboczo, że istotnie tak jest, że pedofilia wśród kleru faktycznie występuje rzadziej niż gdzie indziej. Czy to coś zmienia? Nie, nie zmienia niczego z uwagi na jeszcze jedną rzecz (pierwsza to ta, o której mowa w przytoczony przeze mnie cytacie), której sklerykalizowane umysły broniące zwyrodnialców w sutannach nie mogą swoim rozumkiem ogarnąć. Chodzi o ukrywanie i zamiatanie problemu pod dywan. Sama pedofilia to jedna sprawa, bo niestety chyba nigdy nie uda się całkowicie zapobiec temu problemowi, natomiast drugą sprawą jest tchórzowskie, godne najwyższej pogardy tajenie tych przypadków, niejednokrotnie przez dziesięciolecia. A tym procederze katolicki kler osiągnął prawdziwe mistrzostwo. Zestawiasz ze sobą pedofilię kleru z pedofilią wśród innych grup społecznych. Dobrze, w takim razie poproszę, abyś zrobił pewną rzecz. Mianowicie wyszukaj informacje o innych grupach społecznych, które wskazywałyby, że pedofilia w ich środowiskach jest procederem zorganizowanym, permanentnym, ukrywanym i ciągnącym się przez dziesiątki lat, tak jak ma to miejsce w kościele katolickim. Poszukaj choćby czegoś tak wstrząsającego jak Raport Ryana (wzbudził szok w irlandzkim społeczeństwie), który dotyczyłby obojętne jakiego środowiska. Znajdź organizację, która byłaby zamieszana na tak ogromną skalę w afery pedofilskie w tylu krajach (m.in. Irlandia, USA, Australia, Austria, Niemcy, Belgia, Holandia, Kanada, Włochy, Hiszpania, Francja, Dominikana), a sprawcy pedofilii, zamiast zostać postawionymi przed obliczem sprawiedliwości, byli zwyczajnie przenoszeni z jednego miejsca pracy na drugie, jak miało to miejsce z katolickimi księżmi. Poszukaj takich osób jak Paul Shanley czy John Geoghan (to tylko dwóch z dziesiątek katolickich księży zamieszanych w aferę pedofilską w Bostonie) którzy przez lata bezkarnie gwałcili dzieci, a zamieszany w aferę i tajenie całego procederu kardynał Bernard Law(po rozdmuchaniu sprawy przez media) trafia do Watykanu pod opiekuńcze skrzydła Jego Świątobliwości Jana Pawła II. Znajdź odpowiednik Marciala Maciela Degollado (a jakże, będącego w ogromnych łaskach u samego Świętego Jana Pawła II), albo naszego rodzimego autorytetu moralnego, do niedawna jeszcze całowanego po łapach - Eminencji Józefa Wesołowskiego. Znajdź jeszcze jakąś organizację, która płaciłaby tak ciężkie pieniądze ofiarom pedofilii w ramach odszkodowania, a niektórym w zamian za milczenie, że niektóre diecezje w USA zwyczajnie bankrutująOwocnych poszukiwań.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przeczytałem Twój wpis Wojtku z dużym zainteresowaniem. Warto również w tej materii poczytać księży, którzy piszą o pedofilii. Tylko oczywiście nie tych, którzy ronią krokodyle łzy n.t. 'nagonki medialnej'. I nie takich katolików, jak Brzostowski, którzy swoich teorii na temat pedofilii (i nie tylko) niczym sensownym poprzeć nie mogą, a jedynie fantazje dla polepszenia samopoczucia serwują. Cytat:(..) Ks. Prusak przyrównał też wykorzystanie seksualne nieletnich przez księdza do kazirodztwa. - To seksualna i relacyjna zdrada spowodowana przez "ojca poszerzonej rodziny" dziecka. Większość ofiar została wykorzystana dlatego, że ufała iż ksiądz to ktoś inny niż ich rodzic i może mu bardziej zaufać, bo to druga osoba po Bogu - mówił podkreślając, że żadna inna osoba zaufania publicznego nie miała takiego statusu jaki ma duchowny.
Psycholog mówił także o specyfice relacji biskup-ksiądz, które nie mają sobie podobnych w społeczeństwie. - Biskup wchodzi w rolę ojca a ksiądz w rolę syna, który przyrzeka mu posłuszeństwo a ten publicznie mu obiecuje, że będzie go otaczał swoją opieką. Jedną z konsekwencji błędnego myślenia o tej relacji jest to, że biskupi amerykańscy oskarżani o tuszowanie pedofilii w swoich diecezjach mówili, iż mieli trudność w zgłoszeniu tych przypadków do prokuratury. Jak sami mówili: "ten ksiądz był dla mnie jak syn". Oczywiście to niczego nie usprawiedliwia, ale rzuca światło na te wahania, które są obecne również wśród polskich biskupów - mówił prelegent.
Bazując na amerykańskim raporcie przedstawił typowy scenariusz wykorzystania osoby nieletniej przez duchownego i typowe scenariusze reakcji przełożonych kościelnych. W tym pierwszym przypadku zwrócił uwagę na istotny czynnik, jakim był fakt, że dzieci były uczone szacunku i zaufania do księży. Natomiast mówiąc o reakcjach przełożonych wskazał, że we wczesnych przypadkach, na początku lat 80. w USA, pierwsze reakcje były reakcjami niedowierzania i oskarżania ofiary, oraz osoby, która ją reprezentowała, o szkalowanie Kościoła.
- Ta reakcja negatywna była zarówno ze strony oskarżonego księdza, jak i parafian, którzy najczęściej "stawali murem" za księdzem. Na plebani lub w kurii biskupiej, w dużej części przypadków, ksiądz przyznawał się do stawianych mu zarzutów, ale postanawiał poprawę, po czym opuszczał parafię przeniesiony na inną placówkę. Zmianie miejsca towarzyszyło utajnienie przeszłości. Nowy proboszcz na ogół nie poznawał przeszłości swego najbliższego współpracownika - mówił.(..) Więcej w: ekai.pl/wy(*)pecyfice-pedofilii-w-kosciele/
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przecież dla większości ateistów KK nie jest żadnym autorytetem
Nie słyszłem, żeby autorytet robił sam tytuł przed nazwiskiem ks., prof., lek.med., mec. etc.
> a zatem moralność księży nie ma dla nich żadnego znaczenia
O tyle ma znaczenie pozytywne, jeśli dany ksiądz jest etyczny, autentyczny i twórczy. Sam miałem b. dobrego, wręcz wyjątkowego księdza w technikum. Doceniam również dorobek Kłoczowskiego, Wiśniewskiego, Tischnera i jeszcze paru innych księży (w tym róweniż ex). Zaprzęganie do tego instytucji, która ma tylko umożliwiać kształcenie danych postaw jest wg mnie pomyłką. Ty wierzysz Kościołowi jako instytucji (cokolwiek to znaczy), a ja ludziom po uprzedniej krytycznej i w miarę wnikliwej ocenie. To różnica w światopogladzie, zdaje się nie do zasypania. Ja Ciebie zbawiał jednak nie będę, Ty już idziesz do swojego nieba nawet za życia.
> Tak oto ideologia zalewa mózgi.
Dokładnie w Twoim przypadku tak. Wierz zatem swojemu Kościołowi i absolutnie nie patrz na ludzi. Alleluja i do przodu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >To są fakty Jacku, pisałem o nich.
Nieśmiało przypominam, że opisałem już, czym jest dogmat z punktu widzenia doktryny wiary, a nie mojej. Twoje fantazjowanie, choćby najbardziej szczytne i pełne dobrej woli pozostanie fantazją, dopóki nie przekonasz do tego papieża. Na razie Twoje pisanie dla ogółu znaczenia nie ma, bo mieć nie może. Chyba, że coś przeoczyłem i zamiast papieża Franciszka mamy dziś już papieża kol. Brzostowskiego. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 7 na 7 | TyDraniu (6569 punktów) | > Bóg zawsze powołuje grzeszników, nie ma innych ludzików.Jak to nie ma? A ja? Ja nie grzeszę. Nie istnieje nawet siła wyższa, której zakazy mógłbym złamać. > "Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie jak inżynier, lekarz, nauczyciel, pedagog, wychowawca czy duchowny kościoła katolickiego."> Zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały bezrobotnych bo wśród nich jest wielu pedofilów! Piszmy o tym! Trąbmy o tym! W domach bezrobotnych montujmy kamery, bo ... cholera wie co tam się dzieje... wszak mamy twarde dane...Niech Pan przeczyta książkę Ekke Overbeeka " Lękajcie się. Ofiary pedofilii", wtedy pozna Pan powody, dla których duchowni nie siedzą w więzieniu. Albo prokuratura umarza, albo zastrasza się ofiary i ich rodziny, albo sąd daje wyrok w zawieszeniu, ze względu na nieposzlakowaną opinię księdza, który molestował dwa pokolenia dziewcząt. A jak ksiądz ma już siedzieć, Watykan usuwa go ze stanu duchownego i do więzienia trafia... bezrobotny bez wyuczonego zawodu. W ciągu dziesięciu lat za pedofilię skazano przynajmniej dwudziestu siedmiu polskich księży. Mowa tu nie o domniemanych sprawcach, tylko o tych, co do których sąd nie miał wątpliwości, że wykorzystali dzieci. Kary były na ogół łagodne, ale sam fakt, że w kraju, gdzie duchowni cieszą się dużym autorytetem, aż dwudziestu siedmiu z nich zostało skazanych, daje do myślenia. > I smieszno i straszno z Wami.Z Wami tylko głupio.
|
|
| | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Bóg zawsze powołuje grzeszników, nie ma innych ludzików. >Jak to nie ma? A ja? Ja nie grzeszę. Nie istnieje nawet siła wyższa, której zakazy mógłbym złamać. Widisz, to z Tobą głupio. >>I smieszno i straszno z Wami. >Z Wami tylko głupio.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak się nie rozumie czym jest powołanie, jak się nie rozumie> de facto czym jest wiara, to się wiele kolegom nie zgadzaProblem w tym, że katolicy nie mają mandatu na wyłączność definicji wiary i powołania. Od jakichś 100 lat zajmują się tym również psychologowie i religioznawcy, w odróżnieniu od osób wierzących mający do swoich dociekań jakieś tam podstawy w nauce, a nie ideologii. Choćbyś nie wiem jak dyskredytował psychologów i religioznawców, odnalezione przez nich zależności i korelacje nie znikną. Na Twoim miejscu nie zamykałbym oczu na świat poza wiarą, gdyż straciłbym 99% pola widzenia. > Bóg zawsze powołuje grzeszników, nie ma innych ludzikówA czy wiara coś zmienia na lepsze w owych grzesznikach? > Pedofilia jest przestępstwem silnie oddziływującym na ludzi,> bardzo neigodziwym, ale jest wiele innych przestępstw i grzechów,> które dokonywane są przez ludzi Kościoła. Bo to ludzie.Powtórzę pytanie, może nieco w innym kontekście: rozumiem, że wiara ma coś zmieniać na lepsze w owych grzesznikach. Prawda? > Bóg, nawet w przypadku księdza - pedofila nie pomylił> się, bo powołanie nie dotyczy błędów ludzkich. Bóg -> widział w tym człowieku dobro, widział "powołanie"> i ono w nim jestSkąd wiesz, co Bóg widział w człowieku, a czego nie widział? Skąd wywodzi się Twoja wiedza o tym? > niestety co innego zrobił taki ksiądz, a co innego od> niego wymagano, podjął błędne decyzje. Bóg za to nie odpowiada.Ten uproszczony pogląd wynika właśnie z tego, że patrzysz tylko na 1% rzeczywistości i to przez różowe okulary wiary. Z pedofilią nie jest tak, że ktoś "podejmuje błędne decyzje". To choroba, a precyzyjniej: dewiacja. Psychiatrzy, ale również i co bardziej światli księża składniają się ku tezie, że jest uwarunkowana dużo wcześniej. W konsekwencji, idąc za tokiem Twojego rozumowania być może postawisz tezę (Ty jak widzę w ogóle dużo wiesz o Bogu) że Bógł mógł ocenić szanse, w zasadzie mając nieskończenie sprawny mechanizm poznawczy czasem wiadomo ewidentnie z góry kto ma do czego jakie skłonności i jak silne. > Nie mam nic przeciwko, mam jednak nadzieję, iż z równą ochotą> zgodzisz się na to samo w pubach gejowskichBrzostwoski, ależ w pubach gejowskich już są kamery! Zwłaszcza w tych podejrzanych. Problem raczej leży w konkordacie. Znasz jedną parafię, gdzie są kamery? Oczywiście oprócz tych filmujących płomienne kazania, jak dr Natanka. > gdy grupa obywateli tego kraju będzie podejrzewać iż dochodzi tam do przestępstwW takiej sytuacji należy uszczelnić kamery i zainstalować tam, gdzie jeszcze ich nie ma. Zgadzm się. > Pedofilia w Kościele jest tematem rozdmuchanym medialniePrzede wszystkim była przez tyle lat ukrywana, że teraz społeczeństwo chce szybko tą lukę załatać. Pała słusznym gniewem, który duchownym trudno znieść, a co dopiero bogobojnym dobrodziejom zrozumieć. To niestety duchownych wina, że gnojówka wylewa się teraz szerokim strumieniem gdyż była przez setki lat tamowana i nikt, absolutnie nikt nie ponosił za nią konsekwencji, aż do papieża Benedykta XVI. Dla mnie to jest skandal. Ale Ty miej żal do ofiar, że o tym mówią - a do mediów że o tym dyskutują, bo mogłyby przecież milczeć dalej a ofiary szarpać się z traumą samotnie i po cichu. A Kościół rosnąć dalej w fikcyjnej glorii chwały. Alleluja i do przodu! > 1. sprzeczności w tym co mówi KK, a jednak przypadkami pedofilii (powinni być bowiem szczególnie "OK" wobec ludzi i prawa, skoro tego nauczają).> 2. niechęci KK do rozdmuchiwania tematuNo właśnie. Co do punktu 2, załączam poprawkę: niechęci KK do tematu samego w sobie, odbierająceko KK wiernych - patrz np. Irlandia. > 3. szczególnej niegodziwości pedofilii (ze względu na to, że ofiarami są dzieci)Zgadzam się. > 4. rosnącej powierzchownej gawiedzi antyklerykalnejNie mającej oczywiscie 'żadnych podstaw'. I znów Twój ukochany kler jest tylko i wyłącznie niewiniątkami, oraz ofiarami zwykłej nagonki. Oj Brzostowi, Brzostwoski. Nadwyrężasz moja tolerancję do granic. > Nic jednak nie wskazuje na to, że pedofilia jest> zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji, wręcz przeciwnie.Do kogo ten tekst? Od początku pisania tu, czyli niedługo będzie 3 lata to właśnie podkreślam. Nie ma danych wskazujących, że pedofilia jest zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji. Są natomiast podejrzenia, że statystyczny ksiądz może dłużej molestować i większą liczbę dzieci. > "Aż 900 osób z 1468 osadzonych [za pedofilię] nie ma żadnego> wyuczonego zawodu. Prawie 70 z nich było murarzami(..)> Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie> jak (..) czy duchowny kościoła> katolickiego." (..) Oczywiście, to tylko skazani, a nie wykryci,> pokazuje to jednak strukturę zawodowąTwoje ostatnie zdanie nieco łagodzi iluzję, co w niej zdajesz się trwać ze względu na liczby, których opracowaniem statystycznym nijak nazwać nie można. Moje wątpliwości: 1. Wykrywalność i społeczne przyzwolenie na bardziej lub mniej surowe wyroki w danej profesji. 2. Nie można mówić o społeczności murarzy czy też pracowników dorywczych. Istnieje zjawisko krycia pedofilii wśród prawników, dziennikarzy i rzecz jasna duchownych - tych ostatnich przede wszystkim, co unaoczni Ci być może ten załącznik, jeśli zechcesz przeczytać [Załącznik]3. Może najważniesza sprawa: jeśli w danej gminie pracuje 1000 murarzy i jest 5 księży, to liczby mówiące o tym, że w więzieniu siedzi 100 murarzy i 1 ksiądz przemawia znacznie gorzej za zawodem duchownego, niż murarza. Rozumiesz, czy mam wytłumaczyć jeszcze inaczej? Podaj statystyki % udziału, a nie gołą ilość. To będzie solidniejsza podstawa, tak to mieszamy groch z kapustą. Rozumiem, że matematyka w szkole była. Uczciwie mówiąc niestety, Twoją powyższą "statystykę" jestem zmuszony odrzucić aż do uzupełnienia danych. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > Martw się zatem bardziej o to czy obok jakiejś budowy> nie chodzi Twoje dziecko, niż o to co się dzieje w zakrystiiIle było przypadków molestowania na budowie, a ile w zakrystii? > Zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały bezrobotnych bo wśród nich jest wielu pedofilów! >(www.statys(*)tstatystyczny-portretquot.html)Sprowadzasz rzecz do absurdu. Podam Ci przykład Twojego rozumowania, dokąd ono prowadzi: zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały swoich ojców, w tym kol. Brzostowskiego i Głodzika, bo wśród mężczyzn jest znacznie więcej pedofilów, niż wśród kobiet. Zgadzasz się z tym? Przepraszam, ja naprawdę czasem odnoszę wrażenie, że szkoda czasu na rozmowy z Tobą. Ja o chlebie, Ty o pogrzebie. > Piszmy o tym! Trąbmy o tym! W domach bezrobotnych montujmy kamery,> bo ... cholera wie co tam się dzieje... wszak mamy twarde dane...Warto tutaj zauważyć, że dom to nie instytucja. Molestowanie w domu wykrywa się innymi metodami. Mam styczność z nauczycielami, którzy z takimi sprawami mieli doświadczenie, nadal mają - niektóre przypadki były mi a mi referowana ze szczegółami. Powiedz, ilu katolików jest w stanie zmierzyć się z faktem, że ich ksiądz wikary lub nawet proboszcz może molestować, jeśli są ku temu przesłanki? Ty sam w ogóle taką ewentualność dopuszczasz? > Byłoby to absurdalne prawda?> No, ale nie jest, gdy rzecz idzie o księży i KK?Nie tylko. Monitoring w sądach już jest. Również w szkole. Poza tym np. wśród psychologów powoli wykuwa się pogląd, że krycie kolegi-pedofila jest perfidią i przynosi same minusy dla ich zawodu. Wprawdzie odroczone, ale jednak. Kojarzysz sprawę Samsona. Tam właściwie od początku zdania były podzielone, a tuż po chwili postawienia zarzutów nikt go nie krył a i wczesniej były głosy żeby go jakoś zadenuncjować. Jak jest wśród duchownych? Z pewnością kojarzysz, co chciał zrobić z wikarym z Tylawy biskup Michalik, jak proces był już grubo w toku. > Ech... Wy... racjonaliści... uczciwi i szlachetni ludkowie o ateistycznym> światopoglądzie... I smieszno i straszno z Wami.Kolego Brzostowski, takimi hasełkami nas nie zbędziesz. Boisz się sięgnąć poza ten 1% który ograniasz spojrzeniem.. ale w końcu po to na fR przyszedłeś, żeby to zrobić. Więc odrabiaj te zapuszczone lekcje, nie marudź i nie strzelaj fochów że Ci samotnie i źle, a jeszcze może od czasu do czasu podziękuj. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Nie kumam wzmianki o pedofilii... >Pedofilia w kościele, w owym widzialnym ciele mistycznym (Pius XII), to naprawdę poważny teoriopoznawczy problem. W istocie chodzi bowiem o nieomylność boga, który, jak widać, też się myli powołując pedofili. A to ciekawe, bo ja jednak myślałem, że raczej jest wystarczającym i rozstrzygającym dowodem, że "powołanie" to katolicka wersja typowej bajki od guru dla wyznawców.
|
|
5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > Papież Franciszek w publicznym wystąpieniu zastanawiał się czy księża będą chrzcić inteligentnych kosmitów jeśli się z nimi zetkniemy. Powtarzam się z tym obrazkiem, ale: #1. A jeśli Oni są pięciopłciowi (np. jak u Lema), to jak wykluczyć, że Małe nie jest z 'cudzołóstwa'? I ilu będzie Rodziców Chrzestnych? #2. A jak 'ksiundz' rozpozna, czy Małe nie jest przypadkiem z 'mrożonej' sepulki? (też u Lema  ) #3. A jeśli to Oni zechcą nas 'naturalizować'? a. "Oto kwas siarkowy wiecznego życia. Kogo poleję, ten żyć będzie na wieki" b. "Kto wypije krew moją - chlorowodór - zbawiony będzie natychmiast" c. "Oto wodorotlenek potasu - ciało moje - bierzcie i jedzcie z tego wszyscy" Myślicie, że będą chętni? #4. W świetle #3 należałoby zmienić przysłowie: 'Boi się, jak Marsjak święconej wody...'. Boć diabłami przeca nie so... (#5 Obrazek już kiedyś wstawiałem, ale 'duplikuję', bo nie mogłem się powstrzymać...) Dr.Obner, duplikator...
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Dr.Obner...
Gratuluję. Jaki był temat pracy dr?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >Dr.Obner...> Gratuluję. Jaki był temat pracy dr?"Logiczne różnice głębi semantycznych skrótów tytułów naukowych z kropką i bez kropki na końcu". Promotor: Prof An Ator. Katedra Bez_myślników i Eksklamatorów. Uniwersytet Inter- A Zwłaszcza Su-punkcji w End Point. Ze świecą takich szukać, diogenesie!!!  Drobner, .
|
|
5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > ...arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w Watykanie...Posłuszny nowatorskiej egzegezie 'słowa bożego': " Dopuśćcie dziatkom przychodzić do mnie...".  ( tu) Drobner, pedagog
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Gdyby nastąpił kontakt z Obcymi, bardziej by mnie ciekawiło, czy wg ich wiedzy, jako cywilizacji wyższej, która odkryła nas a nie my ich, wiara w jakichś stwórców, demiurgów i podobnych, to zjawisko powszechne, czy jesteśmy (jako gatunek) idiotami wyjątkowymi na skalę conajmniej galaktyki, niż stosunek do nich (do tych obcych) ze strony KK, który pisze swój katechizm ciągle od nowa i może go dopasować do wszystiego, wkładając gdzie trzeba, co należy traktować jako alegorie, przenośnie i skróty myślowe lub niezbadane ścieżki.
|
|
3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
> Papież Franciszek w publicznym wystąpieniu zastanawiał się czy księża będą chrzcić inteligentnych kosmitów jeśli się z nimi zetkniemy. Przeczuwam istotne problemy ...
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
|  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
> Sztuka polega na tym by ochrzcić niemowlę. Są takie niewinne.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| |  | 2 na 2 | Spring (1174 punktów) | Ten nie kwalifikuje się, ma bruzdę na czole.
|
|
2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie. Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olał, a jeśli był i umierał na krzyżu na (miliardach?) innych planet, to happening Boga na całego - zabawa w umieranie i zmartwychwstanie miliardy razy = niezły cyrk.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Spring (1174 punktów) | >>Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie. >Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olał, Może był ktoś inny w zastępstwie. W samym Watykanie znalazłoby się wielu chętnych do niesienia dobrej nowiny.
> a jeśli był i umierał na krzyżu na (miliardach?) innych planet, to happening Boga na całego - zabawa w umieranie i zmartwychwstanie miliardy razy = niezły cyrk. Być może nie na wszystkich planetach krzyżuje się ludzi tylko dlatego, że uważają się za posłańców od boga.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to> porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olałNie do końca. Przecież Katolicy mają w swojej doktrynie wytrych, nie warto go pomijać w argumentacji tylko dlatego, że się go nie zna: a) Jezus zbawił ludzi wstecz, tzn. też wszystkie dusze od początku świata b) ci, którzy nie mieli szansy spotkać się z religią watykańską, również mogą być zbawieni przez dobre życie. Dzięki Chrystusowi rzecz jasna, choc oni o tym nie wiedzą. I nie muszą. Wielu przecież od czasów Chrystusa żyło pogan, którzy przez wieki o chrześcijaństwie nic nie słyszeli, a nawet dotąd nie słyszą. To samo można zastosować do istot inteligentnych, żyjących potencjalnie na innych planetach, jaka różnica? > zabawa w umieranie i zmartwychwstanie miliardy razy = niezły cyrk.Spokojnie, jeśli wszystko w imię zbawienia i wiecznej szczęśliwości bilionów istot z innych planet, to w umyśle katolika usprawiedliwienie znajdzie bez problemu. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Pewien europejski misjonarz pracował w latach 60tych XXw w Afryce kilkanaście lat. W jednej wiosce był około 2 lat, później go przenoszono itd. Któraś tam z rzędu wioska, gdzie aktualnie umieściły go władze zgromadzenia była bardzo biedna, tereny wokół nieurodzajne, nawet z wodą w tym rejonie był kłopot. Misjonarz nauczył dzieci tubylców pisania i czytania, starszych budowy solidniejszych chat, przekazał także podstawowe zasady dbania o higienę. Zaszczepił zasady współpracy, które pozwoliły im m.in. wykopać głębszą studnię z czystszą wodą. Po dwóch latach przyszedł jak zwykle czas pożegnania. Każdy z wioski w akcie wdzięczności przyniósł mu jakiś cenny podarunek: były to starannie rzeźbione figurki, przebrane owoce, ręcznie zdobione okrycia etc. Gdy już odjeżdżał przyszła do niego stara, najbiedniejsza w wiosce kobieta, która nikogo już nie miała by ją wspierał. Trzęsącymi rękami wyciągnęła z zawiniątka miedziaka i położyła przed misjonarzem, uśmiechnęła się z wdzięcznością i poszła chwiejnym krokiem do swojego rozlatującego się szałasu. Misjonarz chwilę pomyślał i odruchowo podszedł kilka kroków, by jej monetę zwrócić - najprawdopodobniej była najcenniejszą rzeczą, którą miała. Na szczęście w porę zrozumiał głupotę swojego niedoszłego posunięcia. PS jesteś Sławku liderem punktacji ujemnej mojej skromnej osoby. 78 minusów. Trzeba też uczciwie przyznać, że jest sporo plusów  Daleko za Tobą plasuje się ZbyszekzWarszawy na drugiem miejscu (23 ujemnych głósów), potem katoliczka Władysława Rybnik: 8 minusów (plusów dała znacznie więcej niż Zbyszek, który dał w sumie dwa)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) |
>Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olał,
Widocznie ich Ewa i Adam byli grzeczni i nie żarli jabłek w cudzym sadzie.
|
|
1 na 1 | VonM (709 punktów) | >Koledzy arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w >Watykanie, zaczynają obawiać się potencjalnego odkrycia sygnałów świadczących o istnieniu >pozaziemskich istot rozumnych.
Wpierw należy postawić pytanie, czy wiara w życie pozaziemskie jest religią. Astronomia jest pewnym stanem pośrednim między naukami empirycznymi, a religiami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|