Racjonalista - Strona głównaDo treści
nieracjonalny feminizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-08-2010 17:22trickster (903 punktów)
(zablokowany)
nieracjonalny feminizm?
Ocena 9 na 9
W jednym z tygodników popularnonaukowych przeczytałem ostatnio że kobiety mają gorszą orientacją w terenie, co przejawia się między innymi, tym że korzystjąc z mapy często obracają ją do góry nogami. Artykuł w prosty i logiczny sposób tłumaczył to tym, że w czasach prehistorycznych mężczyźni musieli wykształcić w sobie umiejetność odnajdywania drogi w terenie, podczas kilkudniowych polowań.
Kiedy podzieliłem się tymi inforamacjami z jedną moją znajomą, była oburzona i powidziała że to dyskryminuje kobiety(!). No fakt, w jakiś sposób je dyskryminuje ale kto? natura? nauka? Czy to że kobiety nie mają penisa to też forma dyskryminacji?
Dało mi to trochę do myślenia i ostatecznie doszedłem do wniosku że odpowiedź mojej koleżanki, była inspirowana przez "nowoczesny" feminizm i jeden z dogamtów ich wiary, mianowcie przeświadczenie że kobiety i mężczyźni są TACY SAMI.
Uważam oczywiscie że wszyscy powinni mieć równe prawa niezależnie od płci, ale walka z biologią i faktami naukowymi w imię swojej ideologii, już nie bardzo mi sie podoba.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#1
27-08-2010 17:50
 Ocena 14 na 14
stilgar (7322 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
Natura także dała kobietom krótsze stopy, żeby mogły stać bliżej zlewu.

Stereotypy.

#2
27-08-2010 18:58
 Ocena 2 na 2
Cehe (103 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
Wszędzie o tym piszą, że kobiety we wszystkim dorównują mężczyznom, więc będąc kobietą, przyjęcie tego poglądu jest zawsze korzystne. Nawet jak jest błędny A i tak mimo że żyją dłużej, mają emeryturę wcześniej, ale to nie jest dyskryminacja. -.-

Hitler też uważał Niemców, za lepszych i tona ludzi mu uwierzyła.
Głupi populizm.

Chyba przegrałem i zamknąłem dyskusję. ;p

#3
27-08-2010 20:30
 Ocena 11 na 11
rudyment (3233 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
>A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Cały ten feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na trzecie piętro.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów

#4
27-08-2010 20:42
 Ocena 8 na 8
Aleksandra Dencław (135 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
Twierdzenie, że kobiety i mężczyźni są tacy sami to bzdura. Nie wiem jak wygląda "nowoczesny" feminizm, ale wydaje mi się, że podstawowym założeniem było równouprawnienie. Żeby kobietom wolno było robić to samo co mężczyznom. I oczywiście teraz mają te sama prawa i mogą robić to samo co mężczyźni. Jeśli dadzą rade... Nie zależy to tylko od płci ale też od poszczególnych predyspozycji jednostki. Wiadomo, że pewnych ograniczeń biologicznych nie sposób zmienić i nie wiem jak można je uważać za dyskryminacje.

#5
27-08-2010 23:05
 Ocena 3 na 3
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W pewnej dyskusji feministycznej, kiedy podnosiłam kwestię różnic pomiędzy płciami, gdzieś tak po piątym manewrze taktycznym, kiedy moim rozmówcom nie pozostało już nic innego, niż przyznać mi rację: "tak różnice istnieją", usłyszałam: ale nie mówmy lepiej o tym głośno, bo to źle służy naszej sprawie.

No i, kuźwa, mnie to zwyczajnie siekło. Osobiście jestem za tolerancją i równouprawnieniem, dla: kobiet, mężczyzn, homoseksualistów, biseksualistów, transseksualistów, transwestytów, transgenderystów i buczowatych lesbijek pod warunkiem że... nie będzie w.w wymagać poświęcenia w jej imię obiektywnej prawdy, bo tą metodą wracamy się do doświadczeń minionego systemu, który jak wiemy metodą ową na manowce jedynie prowadził.

#6
28-08-2010 11:21
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
>W jednym z tygodników popularnonaukowych przeczytałem ostatnio że kobiety mają gorszą orientacją w terenie, co przejawia się między innymi, tym że korzystjąc z mapy często obracają ją do góry nogami.
Co też nie powiesz? (zbiera szczękę z podłogi).
Obracanie mapy "do góry nogami" być może wiąże się z jej orientowaniem zgodnie z kierunkami świata. Zamiast sama kręcić się w kółko jak pies za własnym ogonem, kobieta po prostu jednym ergonomicznym ruchem ręki obraca mapę. Widziałam takie zdarzenia, sama też tak robię. Błyskawiczne zorientowanie mapy, a potem "tu jest północ, tu zachód, a my idziemy tu". Orientację w terenie mam znakomitą. W moim zawodzie brak orientacji to kalectwo.
>Artykuł w prosty i logiczny sposób tłumaczył to tym, że w czasach prehistorycznych mężczyźni musieli wykształcić w sobie umiejetność odnajdywania drogi w terenie, podczas kilkudniowych polowań.
Aha. Artykuł zapomniał, że kobiety zajmowały się zbieractwem i przemierzały w terenie wiele kilometrów w poszukiwaniu jadalnych roślin. Ze słabą orientacją na pewno już nigdy nie nocowałyby w domu.
>Kiedy podzieliłem się tymi inforamacjami z jedną moją znajomą, była oburzona i powidziała że to dyskryminuje kobiety(!). No fakt, w jakiś sposób je dyskryminuje ale kto? natura? nauka?
Durny artykuł je dyskryminuje. Uogólnienia. Stereotypy.
>Czy to że kobiety nie mają penisa to też forma dyskryminacji?
Nie, to biologia i nie zadawaj, proszę, głupich pytań.
>Dało mi to trochę do myślenia
To dobrze.
>i ostatecznie doszedłem do wniosku że odpowiedź mojej koleżanki, była inspirowana przez "nowoczesny" feminizm i jeden z dogamtów ich wiary, mianowcie przeświadczenie że kobiety i mężczyźni są TACY SAMI.
O, to już gorzej. Chyba Ci się coś pomyliło. Na pewno mówisz o feminizmie?
>Uważam oczywiscie że wszyscy powinni mieć równe prawa niezależnie od płci,
No i o to właśnie chodzi w feminizmie. Czyli tamto, o czym napisałeś wyżej, to chyba jednak nie feminizm...
>ale walka z biologią i faktami naukowymi w imię swojej ideologii, już nie bardzo mi sie podoba.
Przypuszczam, że mało komu poza religijnymi fanatykami podoba się walka z biologią i faktami naukowymi, ale właściwie co chciałeś przekazać swoim wątkiem, niewątpliwie interesującym? Jakiś fakt naukowy?
>A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
No właśnie takie, że popularno"naukowe" artykuły bywają durne, sieją dezinformację, powielają stereotypy i nie można bezkrytycznie wszystkiemu wierzyć...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#7
28-08-2010 11:24
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Cehe
>A i tak mimo że żyją dłużej, mają emeryturę wcześniej, ale to nie jest dyskryminacja. -.-
Ależ owszem, jest. I zapewniam Cię, że nie zamierzam z tego wątpliwego "przywileju" korzystać.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#8
28-08-2010 13:00
 Ocena 3 na 3
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Meretseger
>>A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

>No właśnie takie, że popularno"naukowe" artykuły bywają durne, sieją dezinformację, powielają stereotypy i nie można bezkrytycznie wszystkiemu wierzyć...

Racja racja, a mężczyźni nie są wcale gorsi od kobiet w: relacjach interprersonalnych, werbalizowaniu swoich emocji, postrzeganiu kolorów i szczegółów, podzielności uwagi, kontrolowaniu własnej agresji.

A kto twierdzi inaczej, ten powiela głupie stereotypy

#9
28-08-2010 13:25
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Aleksandra Dencław
>i nie wiem jak można je uważać za dyskryminacje.

Pewnie na tej samej zasadzie, na której sąsiad uważa, że to że drugiego sąsiada stać na lepszy samochód to dyskryminacja.

#10
28-08-2010 14:17
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Ratatoskr
>Racja racja, a mężczyźni nie są wcale gorsi od kobiet w: relacjach interprersonalnych, werbalizowaniu swoich emocji, postrzeganiu kolorów i szczegółów, podzielności uwagi, kontrolowaniu własnej agresji.

Niektórzy mężczyźni od niektórych kobiet nie są, co z nimi?
Głupota stereotypu polega na tym, że oceniając kogoś- tylko z racji płci- przypisujesz tej osobie określone cechy. I dostosowujesz swoje zachowanie (np chęć zatrudnienia) do tej wydumanej opinii.

>A kto twierdzi inaczej, ten powiela głupie stereotypy
A i owszem. Stereotypy to uproszczenia, a myślenie uproszczeniami mądre nie jest.

#11
28-08-2010 14:34
 Ocena 6 na 8
jkl; (5859 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi rudyment
>Cały ten feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na trzecie piętro.
Hm.
Czy jeśli mężczyzna stwierdzi, że noszenie szafy nie jest na jego siły i poprosi o pomoc innego mężczyznę, to znaczy, że ten proszący powinien mieć inne prawa, zarabiać mniej na tym samym stanowisku, czuć się zobowiązanym do podległości oraz uznać, że noszący szafę lepiej wie co dla niego dobre?

#12
28-08-2010 15:44
 Ocena 3 na 3
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi jkl;
>>Racja racja, a mężczyźni nie są wcale gorsi od kobiet w: relacjach interprersonalnych, werbalizowaniu swoich emocji, postrzeganiu kolorów i szczegółów, podzielności uwagi, kontrolowaniu własnej agresji.

>Niektórzy mężczyźni od niektórych kobiet nie są, co z nimi?

Racja. Powinnam była dodać "statystycznie rzecz biorąc". Podobnie niektóre kobiety są wyższe od niektórych mężczyzn, niemniej faktowi wyższego generalnie wzrostu mężczyzn nikt nie zaprzeczy.

> Głupota stereotypu polega na tym, że oceniając kogoś- tylko z racji płci-
> przypisujesz tej osobie określone cechy. I dostosowujesz swoje zachowanie
> (np chęć zatrudnienia) do tej wydumanej opinii.

Owszem - jest to głupotą, podobnie jak np założenie, że pewnych zawodów kobiety wykonywać nie mogą, bo sobie fizycznie nie poradzą. Otóż poradzą sobie. Znajdą się takie, które wykonają jedną ręką robotę, której nie podoła większość mężczyzn.

Głupotą jest jednak również zaprzeczanie w imię źle pojętej ideologii / poprawności politycznej faktowi, iż kobiety (statystycznie) są słabsze od mężczyzn.

Ja rozumiem, że taka akcja afirmatywna ma służyć przełamaniu np. schematów zatrudnienia, niskiego udziału kobiet w rządzie itp. Mam jednak wątpliwość, czy podobnym podejściem nie wyrządzamy szkody tak feminizmowi, jak też zdrowemu rozsądkowi.

#13
28-08-2010 16:24
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Ratatoskr
>Głupotą jest jednak również zaprzeczanie w imię źle pojętej ideologii / poprawności politycznej faktowi, iż kobiety (statystycznie) są słabsze od mężczyzn.

>Ja rozumiem, że taka akcja afirmatywna ma służyć przełamaniu np. schematów zatrudnienia, niskiego udziału kobiet w rządzie itp. Mam jednak wątpliwość, czy podobnym podejściem nie wyrządzamy szkody tak feminizmowi, jak też zdrowemu rozsądkowi.

Nic tak nie utrwala (i usprawiedliwia!) stereotypów, jak powtarzanie, że jest w nich ziarno prawdy.

Poglądy zgodne ze stereotypami są powszechne i zakorzenione- nie trzeba specjalnie tej wiedzy upowszechniać i utrwalać. Natomiast pogląd, że nie zawsze, niekoniecznie, nie wszystkie- jest poglądem nowym i z trudem moszczącym sobie miejsce w społecznej świadomości. To dlatego na jego promowaniu skupiają się feministki.

Nazwijmy to obroną praw mniejszości statystycznych

#14
28-08-2010 16:30
 Ocena 5 na 5
Logik (812 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
Jedną wypowiedź do powyższych wątków, a na koniec stawiam tezę.

trickster: słusznie! Kiedyś, na Harvard Uni profesor tej uczelni na oficjalnym spotkaniu powiedział, że umysły kobiet i mężczyzn SIĘ RÓŻNIĄ. Został za to usunięty z uczelni. Od tej pory dla MNIE to jest komunistyczna instytucja "edukacji propagandowej" i nic więcej ...

meretseger: to nie ważne, czy korzystasz, ważne, że ten przywilej masz ... Ale nie to jest złe, lecz to, że kobiety domagają się RÓWNYCH emerytur, POMIMO, że idą wcześniej na emeryturę ...
Kwestia mapy: rozśmieszyłaś MNIE tą naiwną "orientacją" w terenie ... Mężczyzna orientuje się w terenie po kilku dniach błądzenia po lesie i górach BEZ MAPY. Ma błyskawiczną orientację przestrzenną potrzebną do cofania samochodem, latania myśliwcem itp. umysł mężczyzny pracuje w 3 wymiarach, kobieta nie ma tutaj żadnych szans.
Zbieractwo - zawsze odbywało się bardzo blisko obozowiska, aby słyszeć płacz dzieci i czy nie dzieje się coś złego. Poza tym nigdy kobieta nie szła SAMA, lecz szła zawsze GRUPA kobiet (żeby w razie niebezpieczeństwa któraś mogła pobiec po mężczyzn po pomoc). Nie przypadkiem kobiety mają wysoki głos - bo tak łatwiej wzywa się pomocy - widać te, które miały niski głos NIE DOŻYŁY do wieku rozrodczego. Porównywanie wielodniowych, wielotygodniowych, często SAMOTNYCH łowów mężczyzny ze spacerkiem po okolicznym lasku w poszukiwaniu jagód to brzmi jak żart z logiki i z mężczyzn, którzy poświęcali swoje życie dla kobiet i dzieci ...

meretseger - czy w takim razie PODTRZYMUJESZ swoją opinię o tym, że kobiety mają TAKĄ SAMĄ orientację w terenie, jak mężczyźni ? JA oder NEIN !?

meretseger - w feminizmie NIE CHODZI O RÓWNOŚĆ. Chodzi o SZTUCZNE, URZĘDNICZE uprzywilejowanie części osób ze względu na płeć.

jkl - chyba nie do końca zrozumiałeś sens powiedzenia o wynoszeniu szafy na III piętro ... Dopóki kobieta nie chce konkurować z mężczyznami, to nikt od niej tego nie wymaga, ale jeżeli tak bardzo chce być "równa", to niestety, ale musi się liczyć też z tym, że czasami tą przysłowiową szafę trzeba wynieść. Powtarzam: PRZYSŁOWIOWĄ - bo w praktyce to jest miliony różnych czynności, których feministki za nic by nie chciały wykonywać. Im bycie mężczyzną kojarzy się wyłącznie z funkcją prezesa. Ale zanim ten mężczyzna do takiej funkcji dojdzie, to najpierw musi swoje odpracować. Tak samo z kobiecości nie można brać tylko tego, co dobre, ale też ból porodu ... Każda płeć ma swoje jasne i ciemne strony ...

Ja jestem za tym, żeby te relacji kształtowały się swobodnie bez ingerencji państwa, feministek, prawników i sądów, bez aktów prawnych, kodeksów pracy i karty praw podstawowych (przepraszam za brzydkie słowo) ...

Rataoskr: niestety, ale tak właśnie jest. To, co nazywamy "polityczną poprawnością" jest jak pożar cywilizacji. W tym pożarze płoną fundamenty naszej cywilizacji:
- nie zabijaj - zastępuje ją zasada "baw się i używaj"
- chcącemu nie dzieje się krzywda - zastępują ją opieka państwa
- prawda - zastępuje ją ideologia

jkl: zawsze znajdą się męskie kobiety i zniewieściali mężczyźni. Tak naprawdę w każdej osobie jest i taki i taki element charakteru, umysłu i ciała. Jesteśmy wszystkim po trochu, ale w różnych PROPORCJACH. W dodatku zmieniamy się w czasie i w zależności od okoliczności ...
Są osoby transpłciowe, obojniacy itp.
Mówiąc, że kobiety są słabsze, mniej agresywne, a mężczyźni agresywni, silni czy mający lepszą orientację w terenie jest OCZYWISTE, że stosujemy pewnego rodzaju SKRÓT MYŚLOWY, że myślimy WIĘKSZOŚĆ kobiet jest taka, a WIĘKSZOŚĆ mężczyzn jest taka ... i znamy też biologiczno-ewolucyjne PRZYCZYNY, dla których jest takie zróżnicowanie ...
Stereotypy nie są złe, są wręcz NIEZBĘDNE, bo pozwalają nam szybko podejmować decyzje. Np. piłkarz obrony na swoim polu karnym musi się przyjąć stereotyp, że napastnik drużyny przeciwnej chce mu strzelić bramkę i przeszkodzić mu w tym. Oczywiście, walcząc ze stereotypami może próbować mu podać pokojowo ręke, ale wiemy, co się wtedy stanie ... (tak przy okazji, czy czasem polscy piłkarze nie zaczęli walki ze stereotypami na boiskach ?).
Drugim stereotypem jest, że jak jest ciemna ulica, pusto, pada deszcze, to samotna kobieta jest w niebezpieczeństwie, bo nikt nie usłyszy jej krzyków, ale jak rozumiem, to tylko stereotyp i należy z nim walczyć poprzez wysyłanie swoich żon samotnie w te niebezpieczne miejsca ...

Stereotypy są również ważne w businessie, bo pozwalają przyspieszyć podjęcie decyzji. Oczywiście jest margines błędów, ale koszty tych błędów są wkalkulowane w business. Widać ważniejsza jest SZYBKA decyzja, niż PERFEKCYJNA. Wystarczy mieć 70-80% skuteczności i olać perfekcjonizm. Perfekcjoniści nigdy nie zrobią dobrego businessu, bo tak naprawdę nie da się niczego przewidzieć ...

Dlatego stereotypy są BARDZO WAŻNE i BARDZO DOBRE ... To dzięki nim nasi praojcowie przeżyli i utrzymali swoje rodziny ...


Teza:

- wstęp: dyskusja na temat feminizmu toczy się na tej zasadzie, że jedni mówią, że kobiety są lepsze czy równie dobre, jak mężczyźni, a inni mówią, że to nieprawda, na co tamci, że to nieprawda itp. itd. ...

taka dyskusja NIE MA SENSU ...

JA proponuję inne podejście:

NIE MA ZNACZENIA, jakie ktoś ma cechy osobowe (charakter, inteligencja, zdolności fizyczne) - prawo (w tym prawo pracy, ale nie tylko) powinno być PRZEŹROCZYSTE dla tych cech i nie ingerować w swobodnie rozwijające się relacje międzyludzkie ...
(tylko żeby ktoś nie pomyślał, że oznacza to przyzwolenie na dokonywanie przestępstw !!! Otóż zabicie kogoś jest przestępstwem, a danie różnych wynagrodzeń kobiecie i mężczyźnie NIE JEST PRZESTĘPSTWEM - gdyż wynika ze SWOBODY UMÓW i Wolnej WOli umawiających się stron)

Innymi słowy: pracodawca i pracownik powinni być w stanie swobodnie kształtować swoje relacje bez ingerencji Kodeksu Pracy.

Przy takim założeniu nie ma sensu dyskusja, kto jest "lepsiejszy", bo taka dyskusja nie ma mocy sprawczej. Oczywiście dla rozkoszy intelektualnej można ją prowadzić ..


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#15
28-08-2010 18:55
 Ocena 3 na 3
kapitan AS (298 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi jkl;
>zarabiać mniej na tym samym stanowisku

To powinno być oczywiste, że zarobki dwóch osób na tym samym stanowisku mogą się różnić. To, że to samo stanowisko nie oznacza, że osoby wykonują tak samo dobrze pracę. Weźmy tego tragarza. Dwóch tragarzy jeden może wnieś rzeczy ważące 15km drugi 20 km i i każdy z nich może wnieść 10 rzeczy na godzinę na drugie piętro. Który będzie lepszym pracownikiem? Nauczyciel nauczycielowi też nie jest równy. Jedni totalnie mają w dupie uczniów i jedynie, co potrafią robić na lekcji to podać strony, które trzeba przeczytać a inni wszystko ładnie sami powiedzą zrozumiale i ciekawie(takich dwóch miałem nauczycieli od historii u jednego kompletnie nic z lekcji nie wynosiłem a u drugiego po lekcji do książek już nie musiałem zaglądać, bo potrafił wszystko wyjaśnić) i dostawali to samo wynagrodzenie, bo byli na tym samym stanowisku. Ich zaangażowania nie można porównać, ale wynagrodzenie to samo, bo na tym samym stanowisku. I tak pewnie jest w każdym zawodzie na każdym stanowisku.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365