Racjonalista - Strona głównaDo treści
nieracjonalny feminizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-08-2010 17:22trickster (903 punktów)
(zablokowany)
nieracjonalny feminizm?
Ocena 9 na 9
W jednym z tygodników popularnonaukowych przeczytałem ostatnio że kobiety mają gorszą orientacją w terenie, co przejawia się między innymi, tym że korzystjąc z mapy często obracają ją do góry nogami. Artykuł w prosty i logiczny sposób tłumaczył to tym, że w czasach prehistorycznych mężczyźni musieli wykształcić w sobie umiejetność odnajdywania drogi w terenie, podczas kilkudniowych polowań.
Kiedy podzieliłem się tymi inforamacjami z jedną moją znajomą, była oburzona i powidziała że to dyskryminuje kobiety(!). No fakt, w jakiś sposób je dyskryminuje ale kto? natura? nauka? Czy to że kobiety nie mają penisa to też forma dyskryminacji?
Dało mi to trochę do myślenia i ostatecznie doszedłem do wniosku że odpowiedź mojej koleżanki, była inspirowana przez "nowoczesny" feminizm i jeden z dogamtów ich wiary, mianowcie przeświadczenie że kobiety i mężczyźni są TACY SAMI.
Uważam oczywiscie że wszyscy powinni mieć równe prawa niezależnie od płci, ale walka z biologią i faktami naukowymi w imię swojej ideologii, już nie bardzo mi sie podoba.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#46
30-08-2010 10:46
 Ocena 10 na 10
jkl; (5859 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Meretseger
Meretseger,
to jest ten typ, który z porannego zaglądnięcia w gacie czerpie poczucie bycia lepszym od połowy ludzkości. Nie odbieraj mu tego.

#47
30-08-2010 12:52
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Meretseger

>Fakt ten być może nie jest aż tak oczywisty, bo ewolucja wciąż działa, a obecne czasy sprzyjają raczej zatarciu różnic wewnątrzgatunkowych u człowieka, niż ich podkreślaniu.
Jasne, pełna zgoda. Być może mężczyźni wyginą a kobiety poradzą sobie na Ziemi same. Jest mi to obojętne. Żyjemy jednak tu i teraz, rozmawiamy o stanie obecnym.

>Nie jest to jednak dobry powód, by odmawiać silnej kobiecie prawa do wnoszenia szafy na trzecie piętro, prawda?
A niech sobie wnosi, chętnie jednak ją z tego wyręczę(o ile mi siły na to pozwolą ).
Pytanie, czy świadome działanie kobiet w celu zacierania różnic jest także elementem ewolucji? Na ile jest chęcią dowalenia facetom przez sfrustrowane jednostki(te, którym "nie wyszło" z facetami w życiu)? Szkoda, że nie ma możliwości przeprowadzenia rzetelnych badań na ten temat a opierać się można wyłącznie na przesłankach i oderwanych faktach.
Przecież znakomita większość kobiet nie popiera tych działań, czego dowodem był chociażby mizerny wynik Partii Kobiet w wyborach. I nie są to broń Boże wyłącznie zdeklarowane katoliczki, hołdujące tradycyjnym wartościom! Nie bronię kobietom dostępu do Sejmu, ale nie można moim zdaniem ustawowo narzucać rozwiązań - nic na siłę, prędzej należałoby zachęcać kobiety do udziału w życiu politycznym. Po prostu wśród kobiet zdecydowanie mniejszy odsetek niż wśród mężczyzn interesuje się polityką, czego odzwierciedleniem jest zarówno skład partii politycznych jak i parlamentu. Sugerujesz nakazywanie kobietom by zaczęły interesować się polityką i budową silników samochodowych? Nikt im przecież tego nie zabrania.

>Chodzi o równe warunki wyjściowe. Ktoś im nie sprosta? Trudno. Ale na starcie nikogo nie wolno eliminować.
Oczywiście. Czy ktoś to kwestionuje?
U nas w domu role są podzielone. Ja zajmuję się remontami i naprawami(dom,obejście,samochód), żona Gosia wrzuca pranie do pralki, gotuje, zmywa, sprząta). Ja pisuję na forum Racjonalisty, żona Gosia przegląda przepisy na ciasta, ogląda "M jak miłość", czyta "Życie na gorąco". Ogrodem zajmujemy się wspólnie choć to ja gram pierwsze skrzypce. Wspólnie też wychodzimy "do ludzi". Chyba ze dwa razy przez 23 lata(spotkania w gronie z n-k.pl) zdarzyło mi się iść bez niej.

>Świat poszedł do przodu i obecnie, inaczej niż w średniowieczu, uznaje się, że istnieją kobiety zdolne pojąć prawa fizyki, umiejące strzelać, a nawet naprawić kran, podobnie jak istnieją mężczyźni potrafiący ugotować obiad lub zaopiekować się dziećmi.
Ależ ja tego nie neguję - pewnie, że są. Są wyjątkami potwierdzającymi regułę. Co do umiejętności kulinarnych to właśnie mężczyźni są lepszymi kucharzami od kobiet(nawet na podstawie programów telewizyjnych można sobie wyrobić zdanie na ten temat), poza tym w większości(o ile nie we wszystkich) renomowanych hoteli, restauracji, kucharzami i szefami kuchni są właśnie mężczyźni.
No i literatura fachowa...

Zastanawia mnie niewielka ilość kobiet malarek(?), matematyczek, reżyserek(?), filozofek. I jeszcze ta przysłowiowa orientacja w terenie... Kiedy jedziemy w Polskę, nie daję żonie Gosi mapy do ręki lecz od razu zjeżdżam na chodnik, wyłączam silnik i sam sprawdzam, którędy jechać. Całe pokolenia będzie trwało przełamywanie ewolucyjnych osiągnięć. Po co/ w jakim celu? - pytam.
Inna sprawa, że być może kobiety w dawnych wiekach były odsuwane od możliwości kształcenia się i mają pewne opóźnienia.

>Trzeba dać wszystkim jednakowe szanse i poczekać, co z nimi zrobią.
Zgoda. Tylko co zrobić, jeśli okaże się, że trzeba będzie pod presją poprawności politycznej zaniżać kryteria oceny, by dziewczęta przeszły do następnej klasy w szkołach kształcących w typowo męskich zawodach? Nasz syn Dawid skończył technikum elektroniczne. W klasie byli sami chłopcy - a przecież nikt nie zabraniał dziewczętom iść do tej szkoły... - a może by tak parytet wprowadzić?

Logik pisze logicznie choć może to kogoś boleć. Prawda często boli, ale także wyzwala! Szczególnie na forum zrzeszającym ludzi uważających się za racjonalistów powinno zostać to docenione. Kto bowiem stoi w miejscu, zamyka się w stereotypowym myśleniu, ten się cofa.

>Ten "szpagat myślowy", jak raczyłeś to nazwać, wynika z faktu, iż człowiek jest nie tylko istotą biologiczną, ale też społeczną i kulturową.
Jasne, ale dlaczego od razu mówić, że czarne jest białe?

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

#48
30-08-2010 13:09
 Ocena 2 na 2
kapitan AS (298 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Meretseger
>Chodzi o równe warunki wyjściowe. Ktoś im nie sprosta? Trudno. Ale na starcie nikogo nie wolno eliminować. Ani kobiety - tragarza, ani mężczyzny - wychowawcy przedszkolnego.

Kobiety tragarza raczej stereotypy nie eliminują tylko prawo. Kobieta może przenosić stale do 12kg mężczyzna zdaje się do 30kg. Kobiety nie mogą pracować pod ziemią(poza kilkoma wyjątkami). Jeszcze mają określony wydatek energetyczny, którego nie mogą przekroczyć podczas pracy. Pracodawca po prostu nie zatrudni kobiety tragarza czy magazyniera, bo prawo takiej kobiecie pozwala na dużo mniej niż mężczyźnie.

> Chodzi o równe warunki wyjściowe.

Tak powinno być, ale nie jest, bo tworzy się oddzielne wymagania dla kobiet i mężczyzn. Była dyskusja o wojsku. Ja też nie chciałbym, aby moim dowódcą była kobieta czy ja miał bym dowodzić kobietą. Po prostu kobietą stawia się mniejsze wymagania na egzaminach sprawnościowych. To, co dla nich jest wynikiem bardzo dobrym dla mężczyzn jest wynikiem przeciętnym i taka kobieta w jednostce mogłaby tą jednostkę opóźniać podczas marszów czy biegów. Karabinu i innego wyposażenia też lżejszego się dla kobiet nie robi i będzie bardziej się męczyła. Gdyby były takie same warunki dostania się do wojska to ok. ale są różne i dlatego nie chciał bym aby kobieta była w moim oddziale. Chodzi mi o takich żołnierzy walczących na frontach w bazach czy przed komputerem nie trzeba mieć odpowiedniej sprawności fizycznej.

#49
30-08-2010 13:30
 Ocena 6 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>Logik pisze logicznie choć może to kogoś boleć.

   I tu się , Zbysiu, mylisz. On nie pisze logicznie, a jednie stosuje sztuczki erystyczne mające na celu wywołanie u czytelnika złudzenia logicznego wywodu, logicznej argumentacji. W rzeczywistości bowiem jego elaborat nie trzyma się kupy i można go wręcz unicestwić na gruncie prawdziwej logiki. Jednym z takich chwytów, który Ci ujawnię (po starej znajomości) jest stylizacja na ogromną pewność siebie, wręcz wyższość nad czytelnikiem - to daje przewagę psychologiczną piszącemu, gdyż już na starcie spycha czytelnika do pozycji obronnych lub wręcz zachowań kapitulacyjnych.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.

#50
30-08-2010 13:35
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
Skoro mężczyźni we wszystkim są o niebo lepsi od kobiet, to z czego wynika ta niska samoocena, która zmusza ich do ciągłego podkreślania swojej wyższości w stosunku do pośledniejszego gatunku istot? Może kobiety za mało ich chwalą?

#51
30-08-2010 14:34
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?

>W rzeczywistości bowiem jego elaborat nie trzyma się kupy i można go wręcz unicestwić na gruncie prawdziwej logiki.
Co zatem stoi na przeszkodzie?
Ujawniaj te sztuczki, Michasiu, zmiażdż go prawdziwą logiką a nie kpinami, bo to marny argument. Podobnie rzecz ma się z prof.Grabowską. Chętnie dowiem się czegoś nowego, nauczę szermierki słownej na najwyższym poziomie.
Cały czas się uczę...

>Jednym z takich chwytów, który Ci ujawnię (po starej znajomości) jest stylizacja na ogromną pewność siebie, wręcz wyższość nad czytelnikiem - to daje przewagę psychologiczną piszącemu, gdyż już na starcie spycha czytelnika do pozycji obronnych lub wręcz zachowań kapitulacyjnych.
Tu się nie zgodzę. U mnie wywołuje jedynie uśmiech na twarzy. Ktoś, kto pisze "Mnie" z szacunku dla własnej osoby jest dla mnie, i jak sądzę dla wielu czytających, jedynie dziwakiem. To zabawne i dowcipne - takie określenia przychodzą mi do głowy. W żadnym wypadku nie kojarzy mi się to z podkreślaniem wyższości, wręcz przeciwnie - z maskowaniem ewentualnych własnych kompleksów.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Ale zostawmy już Logika i zajmijmy się kobietami. To wdzięczniejszy temat.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

#52
30-08-2010 14:43
 0 na 6
alkaloid (14 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
>W rzeczywistości bowiem jego elaborat nie trzyma się kupy i można go wręcz unicestwić na gruncie prawdziwej logiki.
To na pewno nie są czcze przechwałki więc czekam z ręką na plusie.

#53
30-08-2010 14:44
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Wolnomyśliciel

>Pytanie, czy świadome działanie kobiet w celu zacierania różnic jest także elementem ewolucji? Na ile jest chęcią dowalenia facetom przez sfrustrowane jednostki(te, którym "nie wyszło" z facetami w życiu)?
Nie sądzę, by frustracja kobiet wynikała z faktu, że im "nie wyszło" z facetami. To kolejny bezsensowny stereotyp. Dziwne, że nikt jakoś nie pisze, że postawa typu "Logik" to postawa sfrustrowanego faceta, któremu "nie wyszło" z kobietami, bo może za mądre dla niego były... Tak, to element ewolucji. Ewolucji społecznej.
>Przecież znakomita większość kobiet nie popiera tych działań, czego dowodem był chociażby mizerny wynik Partii Kobiet w wyborach.
Partia Kobiet to twór sztuczny, na samym wstępie stwarzający podziały. Nic dziwnego, że mało kto ją poparł. Ja jestem zwolennikiem koedukacji
>Nie bronię kobietom dostępu do Sejmu, ale nie można moim zdaniem ustawowo narzucać rozwiązań - nic na siłę, prędzej należałoby zachęcać kobiety do udziału w życiu politycznym.
Jak? Samym gadaniem? Gadaniem jeszcze nikt nikogo do niczego nie przekonał.
>Sugerujesz nakazywanie kobietom by zaczęły interesować się polityką i budową silników samochodowych?
A z czego wnosisz?
>Nikt im przecież tego nie zabrania.
Zgadza się. Nie zabrania. Ale wystarczy popatrzeć, w jaki sposób traktowane są kobiety w partiach i w ogóle jakichkolwiek zbiorowiskach. Z punktu delegowane są do robienia herbaty Utrudnia się im zabranie głosu, a jak już mówią, szanowni panowie zamiast słuchać gapią się na ich nogi albo biust.
>>Chodzi o równe warunki wyjściowe. Ktoś im nie sprosta? Trudno. Ale na starcie nikogo nie wolno eliminować.
>Oczywiście. Czy ktoś to kwestionuje?
>U nas w domu role są podzielone. Ja zajmuję się remontami i naprawami(dom,obejście,samochód), żona Gosia wrzuca pranie do pralki, gotuje, zmywa, sprząta). Ja pisuję na forum Racjonalisty, żona Gosia przegląda przepisy na ciasta, ogląda "M jak miłość", czyta "Życie na gorąco".
Och... A czy żona nie zechciałaby czasem tu zajrzeć? Może by zechciała? Kto podzielił role? I czy rzeczywiście wszyscy są z podziału zadowoleni?
Ja bym nie była.
>Ależ ja tego nie neguję - pewnie, że są. Są wyjątkami potwierdzającymi regułę.
Błąd. Żaden wyjątek reguły nie potwierdza, to bzdura. Czy fakt, że piszemy "gżegżółka", cokolwiek potwierdza? Czy przy takiej wielkiej liczbie wyjątków można jeszcze mówić o "regule"? To tylko statystyka, Zbyszku, tylko statystyka, żadna reguła.
>Zastanawia mnie niewielka ilość kobiet malarek(?), matematyczek, reżyserek(?), filozofek.
Czy bierzesz pod uwagę ostatnie ostatnie 5 lat, czy ostatnie 5000 lat?
>I jeszcze ta przysłowiowa orientacja w terenie... Kiedy jedziemy w Polskę, nie daję żonie Gosi mapy do ręki lecz od razu zjeżdżam na chodnik, wyłączam silnik i sam sprawdzam, którędy jechać.
Dlaczego? Nie ufasz żonie?
>Inna sprawa, że być może kobiety w dawnych wiekach były odsuwane od możliwości kształcenia się i mają pewne opóźnienia.
No, nareszcie dotarło...
>Zgoda. Tylko co zrobić, jeśli okaże się, że trzeba będzie pod presją poprawności politycznej zaniżać kryteria oceny, by dziewczęta przeszły do następnej klasy w szkołach kształcących w typowo męskich zawodach?
Co to są "typowo męskie zawody"?
>Logik pisze logicznie
Dobry żart
>Kto bowiem stoi w miejscu, zamyka się w stereotypowym myśleniu, ten się cofa.
Święte słowa. Toż samo mówię od początku.
Pozdrawiam.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#54
30-08-2010 15:12
 Ocena 1 na 1
liliac (147341 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi kapitan AS
>Gdyby były takie same warunki dostania się do wojska to ok.

Ja jestem za.

Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Autografka

>Skoro mężczyźni we wszystkim są o niebo lepsi od kobiet, to z czego wynika ta niska samoocena, która zmusza ich do ciągłego podkreślania swojej wyższości w stosunku do pośledniejszego gatunku istot?
Może to nie niska samoocena, ale skonstatowanie faktu? Nie muszą podkreślać swojej wyższości, to kobiety uważają się za pokrzywdzone(gorsze?), domagając się równych praw, które w rzeczywistości posiadają.

Mężczyźni nie są we wszystkim o niebo lepsi od kobiet, kobiety nie są pośledniejszym gatunkiem.

>Może kobiety za mało ich chwalą?
Podobno każdy lubi być chwalony, kobiety także są łase na komplementy. Jeśli w pracy powiem koleżance(w domu żonie Gosi), że ładnie wygląda - nie robię tego by sprawić jej przyjemność lecz stwierdzam pewien fakt(zauważam nową fryzurę, bluzeczkę, świetny dobór kolorów, młodzieńczy wygląd). Nie jestem gołosłowny, zawsze uzasadniam opinię. Podobnie przy kosztowaniu wypieku - chwalę, kiedy zasługuje na pochwałę - krytykuję, kiedy krytyka się należy.
Wolę rzeczową krytykę niż puste komplementy.

Jeszcze coś. Zauważyłem na przykład, że kobiety są bardzo spostrzegawcze i trudno cokolwiek przed nimi ukryć(dlatego nawet nie próbuję, bo i tak wszystko wyjdzie na jaw... ) Może to być przystosowanie ewolucyjne, wywodzące się z okresu kultury zbieracko łowieckiej.
Świetnie zapowiadał się wątek Małgorzaty, ale dyskusja rozmyła się i zeszła na boczne tory. Może to i lepiej bo na śliskim gruncie łatwo o upadki, z czego podświadomie dyskutanci zdawali sobie zdawać sprawę.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

#56
30-08-2010 16:09
 Ocena 3 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>Ujawniaj te sztuczki, Michasiu, zmiażdż go prawdziwą logiką a nie kpinami, bo to marny argument.

   Ja z niego nie kpię, Zbyszku. To on sam kpi z siebie albo z nas (tu można dyskutować). Z jego bufonady można wnioskować, że chce zakpić z nas; w moim jednak odczuciu zakpił sam z siebie. No, bo jak można traktować poważnie taką np. wypowiedź: Cytat:
Określenie "różne" oznacza, że w niektórych sytuacjach będą LEPSZE/GORSZE ... To elementarz LOGIKI. I oczywiście, umysły męskie (z uwagi na sposób funkcjonowania, który z kolei wynika wprost z roli mężczyzny w procesie ewolucji) są lepsze w działaniach wymagających LOGIKI, ABSTRAKCJI, szybkiej orientacji itp. Kobiece umysły lepiej sprawdzają się tam, gdzie potrzebna jest cierpliwość i uwaga. To jest OCZYWISTOŚĆ.
   Przecież to jest oczywisty bełkot chorego umysłu.

   Jeśli masz dwa pudełka i jedno z nich jest zielone, a drugie czerwone i w dodatku jedno jest prostopadłościanem, a drugie półkulą, to te pudełka są od siebie różne. Czy to oznacza, że są od siebie lepsze/gorsze?
   Wybacz, Zbysiu, ale jeśli ktoś pisze mi takie brednie i jeszcze usiłuje wmówić, że jest to (cyt.) "elementarz LOGIKI", to mogę mieć o nim tylko jedno mniemanie i chyba wiesz mniej więcej jakie.
   Ale jedźmy dalej, żebyś mi nie zarzucił, że się wymiguję. Otóż dalej nasz nawiedzony "logik" z bożej łaski był łaskaw napisać, że wyższość męskich umysłów (cyt.) "wynika wprost z roli mężczyzny w procesie ewolucji". Może on w swym męskim szowinizmie chciałby aby mężczyźni odgrywali jakąś rolę w procesie ewolucji, ale, póki co, jest to tylko jego chciejstwo. Proces ewolucji toczy się bowiem bez względu na udział w nim tak kobiet jak i mężczyzn. Dalsze dywagacje na temat logiki, abstrakcji, szybkiej orientacji w opozycji do cierpliwości i uwagi można usłyszeć w każdym maglu, kolejce lub u fryzjera; o wiele trudniej znaleźć te "mądrości" w dowolnym podręczniku psychologii.

   Następny akapit też jest wykwitem "logiki" naszego Logika z bożej łaski. Poczytaj uważnie, Zbyzku. Nasz piewca wolności osobistej, wolnego rynku i niczym nie skrępowanej konkurencyjności napisał był: Cytat:
Po co się pchają na uczelnie STUDIOWAĆ osoby, dla których PRAWDA ma mniejsze znaczenie, niż IDEOLOGIA ? I kto w ogóle takie osoby chciałby przyjmować ?
Nie widzisz tu (delikatnie mówiąc) dysonansu?

   Zechciej wybaczyć, Zbyszku, ale szkoda mi czasu na dalszą analizę tych kompletnych kretynizmów pełnych wewnętrznych sprzeczności, niczym nie popartych założeń a priori (zapewne użytych na zasadzie, że "ciemny lud to kupi") i zwykłego męskiego szowinizmu rodem z XIX wieku.

>PS: Ale zostawmy już Logika i zajmijmy się kobietami. To wdzięczniejszy temat.

   Trudno się z tym nie zgodzić!

   Pozdrawiam.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.

#57
30-08-2010 16:22
 Ocena 4 na 4
liliac (147341 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>Pytanie, czy świadome działanie kobiet w celu zacierania różnic jest także elementem ewolucji? Na ile jest chęcią dowalenia facetom przez sfrustrowane jednostki(te, którym "nie wyszło" z facetami w życiu)?

Sugerujesz zatem, Zbyszku, że kobiety, które nie zgadzają się z twoimi (wstaw ewentualnie "tradycyjnymi") poglądami na role przedstawicielek swojej płci i możliwości oraz prawa im przysługujące to nieszczęsne, sfrustrowane jednostki, którym się po prostu nie ułożyło w życiu osobistym? Już kiedyś deklarowałeś takie opinie o feministkach:

Cytat:
I tak bywają sfrustrowani mężczyźni(ci, którzy nie sprostali wymaganiom partnerek) i sfrustrowane kobiety, którym "nie wyszło" z mężczyznami( oceniam, że znacząca część feministek do takowych należy).


Cytat:
odnoszę wrażenie, że niektóre feministki mają w sobie więcej z mężczyzny niż z kobiety(wizualnie i psychicznie). Te nazywam "babochłopami". Nazwisk nie wymienię, choć mógłbym. Wystarczy spojrzeć i posłuchać.


Zadałam ci wtedy kilka pytań, na które nigdy nie raczyłeś odpowiedzieć. Może ustosunkujesz się dzisiaj, skoro trzymasz się swoich jakże obiegowych opinii?

#58
30-08-2010 17:00
 0 na 6
alkaloid (14 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
>>Cytat:
Określenie "różne" oznacza, że w niektórych sytuacjach będą LEPSZE/GORSZE ... To elementarz LOGIKI. I oczywiście, umysły męskie (z uwagi na sposób funkcjonowania, który z kolei wynika wprost z roli mężczyzny w procesie ewolucji) są lepsze w działaniach wymagających LOGIKI, ABSTRAKCJI, szybkiej orientacji itp. Kobiece umysły lepiej sprawdzają się tam, gdzie potrzebna jest cierpliwość i uwaga. To jest OCZYWISTOŚĆ.


>    Jeśli masz dwa pudełka i jedno z nich jest zielone, a drugie czerwone i w dodatku jedno jest prostopadłościanem, a drugie półkulą, to te pudełka są od siebie różne. Czy to oznacza, że są od siebie lepsze/gorsze?
Logik pisze o przydatności (w domyśle) w niektórych sytuacjach, więc kula będzie lepsza do włożenia w otwór kulisty, a ostrosłup foremny w otwór o kształcie trójkąta. O czym wiedzą już dzieci bawiące się np. tym: www.drewni(*)-do-dopasowania-Plan-Toys.html

>Otóż dalej nasz nawiedzony "logik" z bożej łaski był łaskaw napisać, że wyższość męskich umysłów (cyt.) "wynika wprost z roli mężczyzny w procesie ewolucji". Może on w swym męskim szowinizmie chciałby aby mężczyźni odgrywali jakąś rolę w procesie ewolucji, ale, póki co, jest to tylko jego chciejstwo.
W powyższym kontekście Logik pisze o męskich zachowaniach wyuczonych w procesie ewolucji, a nie o roli mężczyzn w ewolucji.

>Nasz piewca wolności osobistej, wolnego rynku i niczym nie skrępowanej konkurencyjności napisał był: Cytat:
Po co się pchają na uczelnie STUDIOWAĆ osoby, dla których PRAWDA ma mniejsze znaczenie, niż IDEOLOGIA ? I kto w ogóle takie osoby chciałby przyjmować ?

>Nie widzisz tu (delikatnie mówiąc) dysonansu?
W czym?

Edycja - teraz czekam z ręką na minusie.

#59
30-08-2010 17:25
 Ocena 4 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi alkaloid
>Logik pisze o przydatności (w domyśle) w niektórych sytuacjach, więc kula będzie lepsza do włożenia w otwór kulisty, a ostrosłup foremny w otwór o kształcie trójkąta. O czym wiedzą już dzieci bawiące się np. tym: www.drewni(*)-do-dopasowania-Plan-Toys.html

   Jeśli nawet pan "logik" ma coś w domyśle, a mieć nie powinien, bo ja mam czytać, a nie się domyślać intencji autora, to i tak nie zmienia postaci rzeczy. To że klucze są bardziej przydatne do otwarcia zamka niż długopis nie implikuje twierdzenia, iż klucze są lepsze od długopisu.

>W powyższym kontekście Logik pisze o męskich zachowaniach wyuczonych w procesie ewolucji, a nie o roli mężczyzn w ewolucji.

   Niewątpliwie jeden z nas powinien nauczyć się czytać. I chyba nawet wiem który.

>W czym?

   Piewca wolności nie powinien dziwić się, że ktoś się gdzieś pcha, skoro mu wolno to robić; tym bardziej nie powinien postulować osób mających decydować o selekcji pchających się.

>Edycja - teraz czekam z ręką na minusie.

   Teraz, to Ty idź pobawić się tymi zabaweczkami, które tu nam pokazałeś, a później weź Elementarz i ucz się trudnej sztuki czytania.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.

#60
30-08-2010 17:31
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: nieracjonalny feminizm?
W odpowiedzi Logik

>Tak samo pan przedszkolanek: pod takim warunkiem, że jacyś rodzice DOBROWOLNIE oddadzą mu swoje dzieci (JA bym tego NIGDY nie zrobił, nawet gdyby nie opiekował się bezpośrednio Moim dzieckiem, ale pracował w danym przedszkolu, to bym dzieci stamtąd NATYCHMIAST zabrał - a jak wy byście zrobili ? czy którakolwiek z kobiet na tym forum oddała by dziecko pod opiekę pana przedszkolanka?)
>Tak więc - niech każdy PRÓBUJE wykonywać dowolny zawód, ale niech ludzie mają prawo ODMÓWIĆ korzystania z usług pana-przedszkolanki lub kobiety-hydrauliczki ...
W Danii jest sporo przedszkolankow, a w szkole odpowiadającej podstawówce jest tyle samo pedagogów mężczyzn co kobiet.Do szkoły dzieci idą w wieku(najczęściej) 6 lat.Na początku jest to coś miedzy przedszkolem a szkolą- lekcje w klasach, ale reszta pomieszczeń to salony (nie wiem, jak to nazwać-są kanapy, telewizory,zabawki) specjalne pokoje z poduszkami/materacami, rożne pracownie, kuchnie itd. Nieraz widziałam młodego chłopaka, który nakładał fartuszek i piekl bułeczki czy ciasto. Kuchnia nie jest odrębnym, niedostępnym dla dzieci pomieszczeniem- wszystko odbywa się na oczach i z udziałem dzieci.
Młodsi pedagodzy bawią się z dziećmi prawie jak rówieśnicy. Duńskie dzieci są samodzielne, śmiałe, wygadane.Z siedmio-ośmiolatkiem można swobodnie pogadać po angielsku- lepiej niż z polskim maturzysta.
W szkołach są kuchnie, w których dzieci uczą się gotowania, ale przede wszystkim zasad żywienia. Zarówno chłopcy jak i dziewczynki.
Sa warsztaty, np, ślusarskie czy obróbki kamienia- ten drugi to istne cudo, aż się nie chciało wychodzić. Oczywiście uczą się w nich obie płcie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365