Racjonalista - Strona głównaDo treści
System prodemograficzny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-08-2011 12:19sceptymucha (moderator, 11470 punktów)System prodemograficzny
Ocena 7 na 7
Witam!
Wątek powstał jako kontynuacja rozmowy z mbieleckim. Od problemów aborcyjnych przeszliśmy do kwestii, jak dbać o przyrost naturalny. W końcu głupio rozmawiać o aborcji, gdy dla dorosłych ludzi nie ma pracy, nie mówiąc o tym, że nie ma pieniędzy na domy dziecka, czy dożywianie biedniejszych. Jeśli chcemy zachęcać do rodzenia dzieci, to powinny one przychodzić na świat, w którym godnie będą mogły żyć i gdzie będzie dla nich miejsce.
Padła pierwsza propozycja, jak zachęcić do robienia i wychowywania dzieci: Podatek dochodowy zależny od dochodu liczonego na członka rodziny.
Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli warto, to co należałoby zrobić.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
#1
29-08-2011 12:41
 Ocena 5 na 7
processor (235 punktów)Odp: System prodemograficzny
To może najpierw zadbajmy o poziom uświadomienia obywatela nie tylko w temacie jak się te dzieci robi, ale najpierw w podstawach ekonomii, polityki, zarządzania etc. Może najpierw zróbmy coś poziomem dyskusji w mediach, poprawą kompetencji "posła na sejm" etc. Może posprzątajmy prawo obowiązujące w RP, poprawmy ilość miejsc pracy, zadbajmy o szkolnictwo i naukę.
Jak nam się "ogólnie poprawi" to i dzieci będziemy "robić" więcej.

#2
29-08-2011 12:46
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: System prodemograficzny
Jak się mają prerogatywy rodziców do braku przywilejów nie-rodziców w kontekście równości ludzi wobec prawa?

Jak ustalić optymalny przyrost ludności?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#3
29-08-2011 13:00
 Ocena 18 na 18
Meretseger (61860 punktów)Odp: System prodemograficzny
Moim zdaniem problemu nie da się rozwiązać prostymi sposobami. Dzieci nie będą się rodzić w stosunkowo zamożnych, wykształconych rodzinach, gdzie mężczyzna i kobieta są partnerami i oboje mają ambicje. Nie będą - ponieważ jedyne pewne, "trzymane" miejsca pracy dla takich kobiet to budżetówka. Te młode matki, które miały szczęście przed ciążą i porodem zatrudnić się na państwowej posadzie, po urlopie macierzyńskim (i ewentualnie wychowawczym) na nią wrócą. Te nieszczęśnice, które pracują w firmach nastawionych na zysk, po urodzeniu dziecka mogą się znaleźć w próżni. Pracodawcy nie zależy na trzymaniu przez kilka miesięcy miejsca pracy dla kobiety. Trudno mu się zresztą dziwić, skoro na tym interesie traci doraźny zysk. To, że zyskuje na tym społeczeństwo, niespecjalnie mu przychodzi do głowy, a nawet jeśli przychodzi, to się tym nie przejmuje, wszak nie jest instytucją charytatywną, by społeczeństwu robić dobrze. W ten sposób kobiety rezygnują z rodzenia dzieci, choć ich sytuacja materialna i rodzinna na to pozwala.
Matka, która straciła pracę, nie dostanie miejsca w żłobku (bo przecież nie pracuje i może się zająć dzieckiem), a to automatycznie skazuje ją na klęskę - jeśli nawet znajdzie inną pracę, nie może jej podjąć, bo nie ma kto zająć się dzieckiem. Istnieje oczywiście instytucja niani/płatnej opiekunki, ale wykwalifikowana opiekunka to i rzadkość, i pokaźny wydatek. Niemniej są ludzie, którzy skłonni są dużo zapłacić za profesjonalną opiekę nad dziećmi. No tak... ale ilu ich jest? Przeciętna Polka wracająca do pracy musi zapłacić opiekunce całą swoją pensję. A na to mało kto pójdzie.
Za mało miejsc w żłobkach i przedszkolach i brak zainteresowania losem kobiet poświęcających własne życie zawodowe i własną karierę - oto, co jest powodem spadku przyrostu naturalnego. Moim zdaniem rozwój opieki pozadomowej (w rozsądnej cenie) mógłby trochę pomóc.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#4
29-08-2011 13:02
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: System prodemograficzny
>Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli
>warto, to co należałoby zrobić.
Sam sobie częściowo odpowiedziałeś w treści postu - głównym problemem nie jest demografia, ale gospodarka. Przyrost populacji w warunkach kulawej ekonomii to dodatkowe problemy.
Obawa przed niekorzystną zmianą struktury demograficznej powoduje, że w Rosji i Niemczech płacą becikowe w wysokości, odpowiednio, ok. 10 tys. dolarów i 25 tys. euro.

Nadmierne świadczenia prorodzinne produkują biedne rodziny utrzymujące się z kupy dzieci, które w przyszłości zostaną w większości klientami urzędów pracy, a bogaci i przedsiębiorczy i tak rozmnażają się słabo. Moim zdaniem, zamiast tego lepiej i taniej szerzej otworzyć się na emigrację, szczególnie na rozgarniętych i pracowitych Azjatów.
A podatek dochodowy powinien być w ogóle zniesiony moim zdaniem.

#5
29-08-2011 13:10
 Ocena 4 na 4
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>Jak się mają prerogatywy rodziców do braku przywilejów nie-rodziców w kontekście równości ludzi wobec prawa?
Normalnie. Jak każda ulga. Gdybym szedł Twoim torem myślenia bym powiedział, że płacenie różnych kwotowo podatków jest niesprawiedliwe, bo jeden ma mniej do zapłacenia, drugi więcej.

>Jak ustalić optymalny przyrost ludności?
Od dołu nie możemy być zmuszani do importu obcokrajowców jako siły roboczej, od góry dzieci powinny mieć co jeść.

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi finerbijk
To jak poprawić ekonomię? W którym miejscu?
Mamy czas wyborów, powinniśmy mieć tysiąc propozycji.

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!

#7
29-08-2011 13:21
 Ocena 4 na 4
Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
w większości zgadzam się z przedmówcami - jednak problemu nie da sie załatwić poprawiając jakiś jeden wycinek państwa tylko zmieniając cały model, gdyż demografia dotyka wszystkich dziedzin i gospodarki i problemów imigracyjnych i funkcjonowania budżetówki itd. Jak na razie padają w większości tylko puste frazesy, a jakieś niamiastkowe reformy (typu becikowe) więcej zamieszania wprowadzają niż pomagają. Wydaje się mi że podstawowym kryterium działań muszą być działania które nie deformują rodziny, a nie jak teraz ludzie sie rozwodzą dal jakichś zasiłków, dodatków mieszkaniowych, itd. Wydaje mi się również, że rozwiązania powinny iść w "niezabieranie" pieniędzy niż w "rozdawanie" tak aby to nie była populacja rodziców socjalno-roszczeniowych. Również przepisy imigracyjne powinne być prorozwojowe, a nie prosocjalne (np. jak w niemczech i co wyszło z tego widać) Na pewno to nie jest łatwa tematyka bo państwo ingeruje w życie osobiste, a to nigdy nic dobrego nie wróży.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#8
29-08-2011 13:31
 Ocena 3 na 3
Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi sceptymucha
>To jak poprawić ekonomię? W którym miejscu?
nie może to być ekonomia socjalna, czyli że coś tam dostaniesz jak będziesz biedny, tylko ekonomia prorozwojowa, czyli w obecnej sytuacji niezabierania w formie podatków, żeby ulżyć w kosztach wychowania. Tam gdzie sie rodzi dzieci dla kasy to na pewno jest patologia. Większość ma dzieci nie dla kasy, więc takie bezpośrednie "zapłaty" za urodzenie nic nie zdziałają (ewentualnie wyhodują społeczeństwo socjalne) Soro jednak by chętnie dorobiła się drugiego czy trzeciego dzieciaka gdyby mieli za co go utrzymać i tu jest pole do popisu.
No i oczywiście rozwiązania muszą być długoterminowe i niezależne od polityków (w obecnej sytuacji to chyba tylko konkretny zapis w Konstytucji by coś takiego załatwił)

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
Został podany przykład mniejszych podatków dochodowych dla "dzietnych". Co ty na to?

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
Tak mi się skojarzyło z zasiłkami pogrzebowymi. Kasę z nich ma ksiądz, zakład pogrzebowy i kamieniarz. Też patologia, a nikt nic nie mówi.

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!

#11
29-08-2011 13:44
 Ocena 12 na 12
zupełna (2507 punktów)Odp: System prodemograficzny
>Padła pierwsza propozycja, jak zachęcić do robienia i wychowywania dzieci: Podatek dochodowy
>zależny od dochodu liczonego na członka rodziny.
>Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli
>warto, to co należałoby zrobić.
>

Przestać wymagać od kobiet, aby miały dobrze płatna pracę, po powrocie do domu własnoręcznie i z kupionych przez siebie produktów zrobiły pyszna kolację a po umyciu (odrobieniu lekcji, rozwijaniu intelektualnym) i położeniu spać trójki urodzonych(najlepiej naturalnie czyli bez znieczulenia) przez siebie dzieci , wskoczyły w seksowne ciuszki i baraszkowały zadowolone do rana.
Kobiety nie mają wiecej niz 1,3 dziecka/ kobietę bo nie dają rady.
Oprócz tak oczywistej sprawy jak pozadomowa opieka dla dzieci , stabilność ekonomiczna gospodarstw domowych , potrzebna jest też zmiana mentalności ludzi.

#12
29-08-2011 13:48
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi sceptymucha
>Tak mi się skojarzyło z zasiłkami pogrzebowymi.
Ja tam nie wiem, ale zasiłek pogrzebowy to chyba jest wypłacany z ubezpieczenia?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#13
29-08-2011 13:48
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)Odp: System prodemograficzny
>Jeśli chcemy zachęcać do rodzenia dzieci, to powinny one przychodzić na świat, w którym godnie będą
>mogły żyć i gdzie będzie dla nich miejsce.

Jeśli świat będzie taki "w którym godnie można żyć" to dzieci nie będą w ogóle potrzebne. Nie byłyby potrzebne do opiekowania się rodzicami etc. Ech, ale to dzieje się już teraz.

>Padła pierwsza propozycja, jak zachęcić do robienia i wychowywania dzieci: Podatek dochodowy
>zależny od dochodu liczonego na członka rodziny.

Cytat:
Rzeczą, którą najtrudniej w świecie zrozumieć, jest podatek dochodowy.

Albert Einstein

Podatek dochodowy to jakaś dziwaczna fanaberia. Ktoś sobie zarabia, a państwo temu komuś zabiera... Nie, tego nie potrafię zrozumieć...

>Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli
>warto, to co należałoby zrobić.

Jeśli popatrzeć na poczynania naszego rządu, czy raczej naszych rządów od 20 lat, to myślę, że lepiej jest nic nie robić. Bo co oni mogą wymyślić? Kolejne becikowe? Nie, lepiej niech nic nie robią. Przynajmniej gorzej nie będzie.

Jakakolwiek "polityka prorodzinna" zawsze będzie oznaczać tysiące nowych urzędników (których mamy już ze osiemset tysięcy) którzy będą przejadać kasę, a efektów nie będzie.

#14
29-08-2011 13:57
 Ocena 3 na 3
zupełna (2507 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
> Jak się mają prerogatywy rodziców do braku przywilejów nie-rodziców w kontekście równości ludzi wobec prawa?
>

Czy to znaczy ,że nie należy ustępować miejsca karetce pogotowia , bo wszyscy mają być równi wobec prawa?

#15
29-08-2011 14:00
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi sceptymucha
>To jak poprawić ekonomię? W którym miejscu?
>Mamy czas wyborów, powinniśmy mieć tysiąc propozycji.
Nie ma obecnie wielkiego pola do popisu, ale coś tam można zrobić, a przede wszystkim nie przeszkadzać. Mniejsza redystrybucja pieniądza przez państwo a więcej w kieszeni obywatela i takie tam banały. Znieść obowiązkowe ubezpieczenie społeczne.
Gdyby faceci więcej zarabiali, więcej kobiet mogłoby skupić się tylko na wychowywaniu dzieci, a tak oczywistym jest, że nie da się wychowywać czwórki i jeszcze pracować zawodowo, jak ciężko już przy dwójce.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365