Racjonalista - Strona głównaDo treści
System prodemograficzny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-08-2011 12:19sceptymucha (moderator, 11470 punktów)System prodemograficzny
Ocena 7 na 7
Witam!
Wątek powstał jako kontynuacja rozmowy z mbieleckim. Od problemów aborcyjnych przeszliśmy do kwestii, jak dbać o przyrost naturalny. W końcu głupio rozmawiać o aborcji, gdy dla dorosłych ludzi nie ma pracy, nie mówiąc o tym, że nie ma pieniędzy na domy dziecka, czy dożywianie biedniejszych. Jeśli chcemy zachęcać do rodzenia dzieci, to powinny one przychodzić na świat, w którym godnie będą mogły żyć i gdzie będzie dla nich miejsce.
Padła pierwsza propozycja, jak zachęcić do robienia i wychowywania dzieci: Podatek dochodowy zależny od dochodu liczonego na członka rodziny.
Zapraszam do dyskusji, czy warto coś zmieniać w kierunku prodemograficznym. Może nie warto? Jeśli warto, to co należałoby zrobić.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi liliac
>>>W odpowiednich warunkach dziecko jest dużą wartością, jest szczęściem.
>>Zawsze.
>Nie zawsze. Nie dla każdego. Nie w każdych warunkach.

Szczęście ma swój składnik obiektywny (tzn. niezależny od podmiotu) i subiektywny (zależny). W tym przypadku składnik obiektywny istnieje zawsze. Ty twierdzisz, że składnik subiektywny nie zawsze istnieje, co jest prawdą.

>>>Ale ty żądasz by było to tylko i wyłącznie wyrzeczenie.
>>Przeciwnie - radość tu przeważa.
>Jak wyżej - nie zawsze; nie u każdego; nie w każdych warunkach.

"Przeważa" - tzn. w większości przypadków. W ogromnej większości.

>>sprzeniewierzenie się miłości.
>Rozwiń jakoś to przeurocze literackie określenie.
>

Na przykładzie: jeżeli moje dziecko potrzebuje rozmowy ze mną, a ja nie mam dla niego czasu, bo wolę oglądać telewizję, to jest to moje sprzeniewierzenie się miłości do dziecka.

Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi liliac
>>No właśnie jak wyczerpuje to można odejść, w końcu co takiego singla zatrzyma? a jak Polska go będzie wyczerpywać?
>No jasne Bo małżeństwa nie rozwodzą się, a pary nie emigrują
>A zastanawiasz się czasem, co piszesz?
>Edit:
>A czy ty aby na pewno zrozumiałeś, co napisałam? Czy tylko ostatnie słowo wyłapałeś?

Kazdy wie że łatwiej odejść jak się nie ma żony i dziecka itd. Oczywiste jest że mamy pełne spektrum zachowań w każdej grupie tyle że na pewno komuś łatwiej coś porzucić jak się nie ma żadnych więzów, ba jak brak więzów jest wyznacznikiem życia. W pracy wyścig szczurów a nie koleżeństwo i partnerstwo, praca tam gdzie lepiej zapłacą w danej chwili a nie praca w jednej firmie, seks bez zobowiązań, życie bez problemów - na co komu takiemu jakieś więzy społeczne/obywatelskie, toż jutro może poleci na drugi koniec polski bo tam dostanie awans albo podwyżkę, albo i na drugi koniec świata.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#228
02-09-2011 15:54
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi mbielecki
>>>>W odpowiednich warunkach dziecko jest dużą wartością, jest szczęściem.
>>>Zawsze.
>>Nie zawsze. Nie dla każdego. Nie w każdych warunkach.
>Szczęście ma swój składnik obiektywny (tzn. niezależny od podmiotu)

To chyba kwestia wiary

>"Przeważa" - tzn. w większości przypadków. W ogromnej większości.

A czy mógłbyś mówić za siebie, podawać statystyki lub podkreślać "wydaje mi się"?

#229
02-09-2011 15:57
 Ocena 8 na 8
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi mbielecki

>Na przykładzie: jeżeli moje dziecko potrzebuje rozmowy ze mną, a ja nie mam dla niego czasu, bo wolę oglądać telewizję, to jest to moje sprzeniewierzenie się miłości do dziecka.
Naprawdę? Istnieje taki program w telewizji?
Podaj jaki to może kupię sobie telewizor.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.

#230
02-09-2011 15:57
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Alicja Duda
>>Brak gotowości do wyrzeczeń dla dobra bliskiej osoby to brak miłości. Brak miłości jest możliwy.
>To miłość jest wyrzeczeniem? To może być i powinna być przecież czysta radość

Jest drobna różnica między GOTOWOŚCIĄ do wyrzeczeń, a wyrzeczeniem.

>Katolickie brednie. Miłość może być radością bez cierpienia. Są czasem trudności,porażki ale nie powinna przysparzać cierpień. Miłość i cierpienie to chora miłość.

I na takich postawach hoduje się pomysły w stylu eutanazji, bo jak można patrzeć na cierpienie ukochanej osoby nieuleczalnie chorej....


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#231
02-09-2011 15:59
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal

>Kazdy wie że łatwiej odejść jak się nie ma żony i dziecka itd. Oczywiste jest że mamy pełne spektrum zachowań w każdej grupie tyle że na pewno komuś łatwiej coś porzucić jak się nie ma żadnych więzów, ba jak brak więzów jest wyznacznikiem życia.
Więc uważasz, że rodzina jest kulą u nogi?

Zmień politykę, głosuj na kobiety.

mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Alicja Duda
>>Brak gotowości do wyrzeczeń dla dobra bliskiej osoby to brak miłości. Brak miłości jest możliwy.
>To miłość jest wyrzeczeniem? To może być i powinna być przecież czysta radość

Miłość nie jest wyrzeczeniem. Miłość wymaga gotowości do wyrzeczenia (np. rezygnacji z jakiejś przyjemności, wygody itp.), jeśli dobro drugiej osoby będzie tego wymagało. Jeżeli kocha się drugą osobę, to czyni się to z radością.

>>>Do głowy ci nie przyjdzie, że można bez cierpienia dla przyjemności.
>>Wiele można "bez cierpienia dla przyjemności", ale nie wszystko. W życiu są i cierpienia, i przyjemności. Jeżeli głównym celem życia jest dążenie do przyjemności i unikanie cierpień, to wcześniej czy później nastąpi sprzeniewierzenie się miłości.
>Miłość może być radością bez cierpienia. Są czasem trudności,porażki ale nie powinna przysparzać cierpień. Miłość i cierpienie to chora miłość.

Miłość nie przysparza cierpień. Miłość powoduje, że jesteśmy gotowi na cierpienie dla dobra kochanej osoby, jeśli zaistnieje taka konieczność.

>Katolickie brednie.

Lubisz inwektywy?

>Ale chcesz zmusić kobiety do rodzenia niezależnie czy ciąża spowoduje utratę życia, zdrowia, satysfakcji, szczęścia...dla chorej ideologii.

Skąd znasz moje poglądy w tej sprawie?

#233
02-09-2011 16:05
 Ocena 11 na 11
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal

>>Katolickie brednie. Miłość może być radością bez cierpienia. Są czasem trudności,porażki ale nie powinna przysparzać cierpień. Miłość i cierpienie to chora miłość.
>I na takich postawach hoduje się pomysły w stylu eutanazji, bo jak można patrzeć na cierpienie ukochanej osoby nieuleczalnie chorej....
Nie na ten temat mówimy ale jak chcesz wiedzieć to jeżeli bliska mi osoba będzie cierpiała na nieuleczalną chorobę i będzie chciała umrzeć to zrobię wszystko by jej to umożliwić.
I mam nadzieję , że jeżeli sytuacja będzie odwrotna to kogoś z moich bliskich będzie na to stać.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.

mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi liliac

>>Szczęście ma swój składnik obiektywny (tzn. niezależny od podmiotu)
>To chyba kwestia wiary

Nie, to jest obiektywistyczna teoria szczęścia (vide np. "O szczęściu" Tatarkiewicza).

>>"Przeważa" - tzn. w większości przypadków. W ogromnej większości.
>A czy mógłbyś mówić za siebie, podawać statystyki lub podkreślać "wydaje mi się"?

Uznajmy domyślnie, że każda moja wypowiedź zaczyna się od "Moim zdaniem,..."
Chyba jako moderator nie chcesz, żebym w ten sposób zamulał forum?

#235
02-09-2011 16:14
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Konowal
Widzę, że znów wciskasz nam swoją demagogię. Jak czytam Twoją wypowiedź o singlach, to wyłania się z tego obraz, że są oni dla Ciebie osobnym gatunkiem i to chyba gorszym od nie-singli.

Tak ciężko Ci zrozumieć, że to czy ktoś się ożenił (lub jest w związku, bo nie wiem co dla Ciebie dokładni znaczy "singiel"), czy pozostał singlem nie ma żadnego przełożenia na to, co sobie o ich schematycznym postępowaniu uroiłeś? Jeśli uważasz, że się mylę, to ponownie proszę: podaj dowody na zasadność Twoich przekonań. Dla jasności, kolejny Twój przykład z życia wzięty, lub "na chłopskie oko", nie będzie bardziej dowodem niż poprzednie, co zresztą już wielokrotnie było argumentowane i opisywane na tym forum.

#236
02-09-2011 16:14
 Ocena 1 na 1
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Alicja Duda
>>Na przykładzie: jeżeli moje dziecko potrzebuje rozmowy ze mną, a ja nie mam dla niego czasu, bo wolę oglądać telewizję, to jest to moje sprzeniewierzenie się miłości do dziecka.
>Naprawdę? Istnieje taki program w telewizji?
>Podaj jaki to może kupię sobie telewizor.

Też nie mam telewizora.
To inny przykład: jeżeli żona/mąż nie ma czasu dla męża/żony, bo zbyt dużo czasu poświęca na sprawy zawodowe/polityczne/towarzyskie, to jest to sprzeniewierzenie się miłości małżeńskiej. Czy ten przykład Ci się podoba?

#237
02-09-2011 16:18
 Ocena 1 na 1
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi Alicja Duda

>Nie na ten temat mówimy ale jak chcesz wiedzieć to jeżeli bliska mi osoba będzie cierpiała na nieuleczalną chorobę i będzie chciała umrzeć to zrobię wszystko by jej to umożliwić.
>I mam nadzieję , że jeżeli sytuacja będzie odwrotna to kogoś z moich bliskich będzie na to stać.

Umrzeć w sposób naturalny, oczywiście. Też jestem przeciw uporczywej terapii. Wreszcie się zgadzamy - jakie to miłe...



#238
02-09-2011 16:21
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi mbielecki
>Nie, to jest obiektywistyczna teoria szczęścia (vide np. "O szczęściu" Tatarkiewicza).

Czyli kwestia wiary. Nie udowodnisz tego w żaden sposób.

>Uznajmy domyślnie, że każda moja wypowiedź zaczyna się od "Moim zdaniem,..."

Nie, nie wydaje mi się, byśmy powinni przyjmować takie założenia, jeśli używasz określeń typu "większość".

mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi liliac
>>Nie, to jest obiektywistyczna teoria szczęścia (vide np. "O szczęściu" Tatarkiewicza).
>Czyli kwestia wiary. Nie udowodnisz tego w żaden sposób.

Nie wiary, tylko filozofii, więc nie dowodzi się tego na sposób właściwy dla nauk przyrodniczych, ale na sposób właściwy dla filozofii. Deklarujesz, że nie chcesz filozofii, a ciągle wchodzisz na jej teren.

#240
02-09-2011 17:03
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: System prodemograficzny
W odpowiedzi mbielecki
>>Czyli kwestia wiary. Nie udowodnisz tego w żaden sposób.
>Nie wiary, tylko filozofii, więc nie dowodzi się tego na sposób właściwy dla nauk przyrodniczych, ale na sposób właściwy dla filozofii.

Dowodzi się w sposób, którego ni cholery naukowym nazwać się nie da. Ot, takie gdybanie. Nie zdefiniujesz i nie udokumentujesz obiektywnie. Tak, znakomita część filozofii to kwestia wiary.

>Deklarujesz, że nie chcesz filozofii, a ciągle wchodzisz na jej teren.

Zajmuje mnie tylko tam, gdzie może mnie dotknąć swoimi praktycznymi konsekwencjami. Gdybanie teoretyczne możesz sobie uprawiać do woli

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365