 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-09-2011 17:19 | asmodai (2845 punktów) | Wojujący ateista
4 na 4 | Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.  Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista. W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców. A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista?? Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Ale szczerze uważasz, iż 18+ tak ogólnie nie ma sensu? Iż dziecko może na przykład oglądać film złożony z katowania przez półtorej godziny człowieka, albo ze scen gwałcenia kobiety z nożem w tunelu? Ja bardzo kocham wolność (stąd zresztą moja utopijna obrona dzieci przed indoktrynacją religijną), ale mimo wszystko zdarzają się dzieła sztuki, których nie chcemy pokazywać dzieciom. Czy też uważasz, iż nic co ludzkie nie powinno być obce nawet dla ośmiolatka? |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Nadal nie uważam, iż ofiara z boga - człowieka, czy nawoływania Jahwe do masakr etnicznych to najlepsza lektura dla dziecka. Być może obiegowa teza mówi o jakimś wielkim bogactwie Księgi zawierającej takie perełki, ale może jednak warto się zastanowić? Jeśli chodzi o piękno języka, Homer jest o niebo lepszy i dużo mniej brutalny. A Koran? Nie sądzę, aby nadawał się na lekturę dla dzieci. Ma piękne poetycko fragmenty, ale poza tym to bełkot i zgrzytanie zębami. Nie rozumiem, jak można nie znaleźć innych książek niż Koran na lekturę dla dziecka. Jeśli ktoś chce przedstawić kulturę arabską, to są kasydy, opowieści z 1001 nocy, makamy. Dużo piękniej napisane, wnoszące równie wielką ilość informacji co Koran, nie nawoływujące do niczego. Nie sądzę, aby ktoś, kto do osiemnastego roku życia będzie czytał kasydy, makamy zamiast Koranu miałby być okaleczony umysłowo. Tak samo lepiej przeczytać Mistrza i Małgorzatę zamiast Ewangelii. Lepszy język, lepsza lektura, mniej indoktrynacji. A 18+ - droga wolna. |
#318 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Wojujący ateista |
> Jednak żyjemy w wolnym kraju i każdy kto ma potrzebę głosic swoją ateistyczną ewangelię, może to oczywiście robic. Tak jak ja mogę nazywac to wojującym ateizmem.Od dziś będę nazywać księży i każdego, kto mi "słowo boże" będzie głosił, wojującymi katolikami.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#319 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > >>Nigdzie nie napisałem, że mówienie o swoich poglądach jest wojowaniem.> >zacytuję:> >>Wojujący ateista to ktoś, kto ma potrzebę manifestowania swojego ateizmu.> Co innego mówienie o swoich poglądach, a co innego nachalne manifestowanie poglądów.A czym dokładnie się to różni? Bo ja jakoś nie czuję różnicy takiej oczywistej. Kto decyduje, czy mówiąc o swoich poglądach jestem nachalna, czy nie? Ty? > Jednak żyjemy w wolnym kraju i każdy kto ma potrzebę głosic swoją ateistyczną ewangelię, może to oczywiście robic. Tak jak ja mogę nazywac to wojującym ateizmem.Oczywiście, możesz. Inna sprawa, czy będziesz zrozumiany, albo czy nie będziesz odebrany jako ktoś, kto najchętniej zakopałby ateitów pod dywan (coś jak pseudotolerancja gejów - niech sobie będą, ale nie mówią o tym). |
#320 1 na 1 | matekkk (134 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > >Jednak żyjemy w wolnym kraju i każdy kto ma potrzebę głosic swoją ateistyczną ewangelię, może to oczywiście robic. Tak jak ja mogę nazywac to wojującym ateizmem.> Od dziś będę nazywać księży i każdego, kto mi "słowo boże" będzie głosił, wojującymi katolikami.Bo w gruncie rzeczy niczym się nie różnią. I jedni i drudzy są nachalni  . Katolicy bardziej, bo mają większa siłę przebicia. |
| matekkk (134 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > >>>Nigdzie nie napisałem, że mówienie o swoich poglądach jest wojowaniem.> >>zacytuję:> >>>Wojujący ateista to ktoś, kto ma potrzebę manifestowania swojego ateizmu.> >Co innego mówienie o swoich poglądach, a co innego nachalne manifestowanie poglądów.> A czym dokładnie się to różni? Bo ja jakoś nie czuję różnicy takiej oczywistej.> Kto decyduje, czy mówiąc o swoich poglądach jestem nachalna, czy nie? Ty?Różnica w wyrażaniu swoich poglądów a nachalnym wyrażaniu swoich poglądów zawiera się w słowie nachalne  . Teraz powinnaś spytac, co to znaczy byc nachalnym i kto decyduje o tym, czy jest się nachalnym czy nie. > Oczywiście, możesz. Inna sprawa, czy będziesz zrozumiany, albo czy nie będziesz odebrany jako ktoś, kto najchętniej zakopałby ateitów pod dywan (coś jak pseudotolerancja gejów - niech sobie będą, ale nie mówią o tym).A czy gej może byc jednocześnie homofobem? |
#322 6 na 6 | perun (8610 punktów) | Odp: Wojujący ateista |
> A czy gej może byc jednocześnie homofobem?> Może, jeśli to gej katolicki, muzułmański, czy inny religijny, który nienawidzi sam siebie bo wg religii grzeszy |
| matekkk (134 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > >A czy gej może byc jednocześnie homofobem?> >> Może, jeśli to gej katolicki, muzułmański, czy inny religijny, który nienawidzi sam siebie bo wg religii grzeszyRzeczywiście, tak też może byc. |
#324 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > Nadal nie uważam, iż ofiara z boga - człowieka, czy nawoływania Jahwe do masakr etnicznych to najlepsza lektura dla dziecka.A o kimś innym nawołującym do czystek etnicznych? Bo chcemy czy nie, historii jednak wypadałoby te nieszczęsne budyniomózgie dzieci uczyć. I sposób edukowania, i zalecane (nie "dozwolone") lektury czy ich fragmenty dobiera się zależnie od wieku nauczanych. Ty od paru postów wrzucasz do jednego worka ośmiolatka i siedemnastolatka. A główną "zakazaną lekturę" nieustannie demonizujesz, zapominając, że obecnie nie jest wcale pośród czytanych przez dzieci bestsellerem. Dopiero się nim stanie, gdy jej zakażasz - lepiej przecież dawkować ją w sposób przynajmniej częściowo kontrolowany. A ja mówię, skoro dziecko ma dostęp do opisów początku świata według różnych wersji mitologii greckiej (chociażby Graves dostępny także w bibliotekach podstawówek), to powinno mieć dostęp do tegoż mitu także w wersji judeochrześcijańskiej. Większy prezent czynisz fanom Jahwe, próbując wciągnąć ich ulubioną książkę na jakiś indeks, niż uczyniłbyś, serwując ją w szkołach jednym ciągiem z innymi mitami. > Być może obiegowa teza mówi o jakimś wielkim bogactwie Księgi zawierającej takie perełki, ale może jednak warto się zastanowić?Bardzo cię proszę o nieimputowanie mi przywiązania do obiegowych opinii. O nieimputowanie nieznajomości rzeczonej książki też bardzo proszę. > Jeśli chodzi o piękno języka, Homer jest o niebo lepszy i dużo mniej brutalny.Nie uważasz, że sporo mamy w szkołach brutalnych lektur? A w telewizji (o internetach nie wspominając) dużo brutalnych filmów i bajek? > Tak samo lepiej przeczytać Mistrza i Małgorzatę zamiast Ewangelii. Lepszy język, lepsza lektura, mniej indoktrynacji.Jedno primo - toć to ewidentnie religijna książka - spójrz na głównych bohaterów - Szatan z bandą demonów i Jeszua? To nie przejdzie przez twój urząd  - drugie primo - drugą specjalną książkę będziesz dołączał z przypisami do tego "Mistrza i Małgorzaty"? |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Starczy krótki przypis do "Mistrza i Małgorzaty". To wbrew pozorom nie wymaga więcej niż dwa - trzy zdania. Wmówiono nam, że treść Ewangelii jest subtelna i pełna niuansów. Jeśli chodzi o nauczanie historii i o to, że były w niej rzezie etniczne, to oczywiście, powinno być wszystko mówione. Ale rzezie na gruncie rasowym w Starym Testamencie nie wyglądają jak opis historii. Czytasz o Jahwe, który nakazuje to zrobić, również tobie. To tak, jakby wpajać dzieciom Main Kampf nie tłumacząc, że Hitler nie był raczej godny naśladowania. Choć przypuszczam, iż nawet Main Kampf jest mniej nienawistny i pełen wezwań do przemocy niż Stary Testament. |
#326 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > >Nadal nie uważam, iż ofiara z boga - człowieka, czy nawoływania Jahwe do masakr etnicznych to najlepsza lektura dla dziecka.> A o kimś innym nawołującym do czystek etnicznych? Bo chcemy czy nie, historii jednak wypadałoby te nieszczęsne budyniomózgie dzieci uczyć. I sposób edukowania, i zalecane (nie "dozwolone") lektury czy ich fragmenty dobiera się zależnie od wieku nauczanych. Ty od paru postów wrzucasz do jednego worka ośmiolatka i siedemnastolatka. A główną "zakazaną lekturę" nieustannie demonizujesz, zapominając, że obecnie nie jest wcale pośród czytanych przez dzieci bestsellerem. Dopiero się nim stanie, gdy jej zakażasz - lepiej przecież dawkować ją w sposób przynajmniej częściowo kontrolowany.Co innego nauczanie historii, a co innego sprzedawanie obrzydliwej opowieści ściekającej krwią jako podręcznika etyki i wyznacznika co jest dobre, nie sądzisz? > A ja mówię, skoro dziecko ma dostęp do opisów początku świata według różnych wersji mitologii greckiej (chociażby Graves dostępny także w bibliotekach podstawówek), to powinno mieć dostęp do tegoż mitu także w wersji judeochrześcijańskiej. Większy prezent czynisz fanom Jahwe, próbując wciągnąć ich ulubioną książkę na jakiś indeks, niż uczyniłbyś, serwując ją w szkołach jednym ciągiem z innymi mitami.Tyle, że póki co dziecko ma dostęp do jednej alternatywy, w dodatku z komentarzem, że to najlepsze i najpiękniejsze dzieło świata i podręcznik moralności. |
#327 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | Odp: Wojujący ateista | Cały czas mam wrażenie że spieracie się o kanoniczną wersję Biblii. Przecież nikt w dzisiejszych czasach tej książki nie serwuje w takiej postaci dzieciom, nawet dorośli rzadko do niej sięgają. Dla dzieci tworzy się specjalne "biblie dla dzieci" dostosowane do umysłowości dziecka, okrojone z drastycznych scen, ale nadal z uwypukleniem postaci boskich. To samo jest z filmami, podstawowym źródłem wiedzy na temat własnej religii. Właśnie te ugrzecznione formy odbiegające od pierwowzoru powodują duży dysonans poznawczy gdy sięga się do źródeł. Może to tędy droga by pokazywać samą istotę tego oszustwa. Biblia w wersji popularnej nie niesie tych wszystkich strasznych treści, równocześnie tworzy ogromne pole do popisów dla kreatorów. Można w takiej popularnej strawnej wersji przekazywać praktycznie co się chce i udawać nadal świętość przesłania. |
#328 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > Co innego nauczanie historii, a co innego sprzedawanie obrzydliwej opowieści ściekającej krwią jako podręcznika etyki i wyznacznika co jest dobre, nie sądzisz?Dużo jest obrzydliwych książek na rynku, dużo jest żenująco głupich. Nie jest to jeszcze powód, by ich zakazywać. Skoro Jacek deklaruje, iż są to pomysły na odległą przyszłość, proponuję, by zamiast cenzury wprowadził w szkołach zajęcia z kulturoznawstwa, które będą pokazywać różne oblicza różnych religii i zajęcia z filozofii/etyki, które będą pokazywać historię różnych systemów filozoficznych i prezentować różne nurty etyki. Efekty będą daleko lepsze niż prymitywna cenzura. > Tyle, że póki co dziecko ma dostęp do jednej alternatywyKtóre dziecko? Pięciolatek? Szesnastolatek? Jacek proponuje, zakładając chyba z góry, że młody człowiek z definicji jest idiotą, bezwzględną granicę lat osiemnastu. Poza tym osobiście czytałam mity Gravesa w podstawówce  To jak niby nie ma dostępu? Poza tym obecnie mamy internet i w związku z tym dostęp do wszystkiego. Ostatnio np. znalazłam świetną kompilacje religijnych tekstów sumeryjskich. PS Proszę, kasuj zbędne cytaty. |
#329 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Odp: Wojujący ateista | > Właśnie te ugrzecznione formy odbiegające od pierwowzoru powodują duży dysonans poznawczy gdy sięga się do źródeł.Ale Jacek chce przede wszystkim źródła cenzurować. |
#330 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Wojujący ateista |  A tak szczerze - nie rodzimy się źli z natury, ale też nie rodzimy się milutcy z natury. Błędem jest założenie, iż masakry dokonywane w imię boga, z którym utożsamia się czytelnik, przerażą i zniechęcą czytelnika do owego boga. Czasem tak bywa, a czasem nie. Dzieci bywają okrutne. Zatem niektórym z nich podoba się taki ociekający krwią Jahwe mówiący do swojego ludu. Aby zrozumieć to, o czym piszę, warto pooglądać sobie niektórych amerykańskich protestantów, młodych i starych, z którymi rozmawia Dawkins na różnych swoich filmach. Tych ludzi naprawdę cieszy, iż są ludem boga, który wyrzyna miasta. Myślę, że ta ich radość zaczęła się jeszcze przed osiągnięciem pełnioletniości. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|