Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-09-2011 17:19asmodai (2845 punktów)Wojujący ateista
Ocena 4 na 4
Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.
Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców.
A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
#61
17-09-2011 13:04
 Ocena 5 na 5
perun (8610 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Mnie nic nie blokuje jak i nie mam problemu z tym że obok mnie mieszkają Hindusi muzułmanie czy ateiści nawet uważam to za plus.
Też nie mam nic do muzułmanów . Nie lubie tylko tych rozrywkowych , dla których rozrywką jest rozrywanie się ....w mojej obecności

#62
17-09-2011 13:09
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Ja przedstawiłem punkt widzenia, z jakim sie spotkałem wśród ateistów w życiu i na tym forum również nie było to stwierdzenie o tym jak ty uważasz, bo takie mogę wysunąć dopiero po rozmowie lub dłuższej znajomości

To , że ktos jest ateistą nie czyni z niego mojego brata . Taki plus ateizmu .

>Ja bym tylko dodał ortodoksyjni lub tacy którzy nie posiadają odpowiedniego poziomu wykształcenia ewentualnie dający za siebie decydować.

Nie wiem czy jesteś katolikiem , ale nie masz dobrego zdania o episkopacie , a nawet o papieżu

>Z resztą twojej wypowiedzi się zgadzam i czasami zaskakuje mnie to jak wiele podobnych poglądów na pewne tematy mam z ateistami

Z ludzmi

#63
17-09-2011 13:10
 Ocena 1 na 1
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi perun
>>Pan Perun
>O bogowie , tylko nie Pan Perun . Mój nick jest przez małe p . Nie jestem aż tak boski , jak Perun
>I prosze bez tego pana . Używanie formy pan względem nicku nie trzyma sie kupy .
nikt nie przypisuje boskich aspektów użyłem formy Pan gdyż na ty jeszcze nie jesteśmy:P jak i dlatego że pod tym konkretnym nickiem kryje się konkretna osoba

#64
17-09-2011 13:18
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi perun

>I prosze bez tego pana . Używanie formy pan względem nicku nie trzyma sie kupy .

Ale Ciebie z dużej litery potraktował, a mnie z małej...
Oj, chyba Bóg Pana doriasa nie budzi mojej sympatii...

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#65
17-09-2011 13:20
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Pan Perun ma tutaj całkowitą racje i jego wypowiedź pokazuje obie strony medalu natomiast Pan astrotaurus ogranicza się tylko i wyłącznie na jednej stronie.
Tyle, że akurat ten medal ma tylko jedną stronę.
Brak wiary nie obliguje do niczego i w niczym nie przeszkadza.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#66
17-09-2011 13:25
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Mnie nic nie blokuje jak i nie mam problemu z tym że obok mnie mieszkają Hindusi muzułmanie czy ateiści nawet uważam to za plus.

Widać taka jest Twoja wiara, albo tylko tak sobie pochlebiasz.
A takie samopochlebstwo jest bardzo częste wśród wierzących, którzy maja gęby pełne frazesów o równości, ale cudzych Bogów za równego swemu nie są w stanie uznać (tak działa wiara).
I coś Cię jednak blokuje, skoro jakieś niezweryfikowane dyrdymały traktujesz jako prawdę.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#67
17-09-2011 13:36
 Ocena 3 na 3
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus
Ale powiedz mi w czym ma mi przeszkadzać Hindus muzułmanin czy ateista mieszkający obok? tak długo jak nie będzie włazić ze swoimi jedynie prawdziwymi poglądami do mojego życia ja nie mam nic przeciwko takim osobom tak trudno to zrozumieć?

Jak mi jakiś moher będzie prawił kazania w drzwiach na temat tego że mieszkam na kocia łape z dziewczyna to zamykam drzwi i mówię nie ten adres proste.

>Widać taka jest Twoja wiara, albo tylko tak sobie pochlebiasz.
A skąd wiesz, w co wierze? czy może z automatu przypisujesz ludzi do konkretnej religii?

#68
17-09-2011 13:41
 Ocena 1 na 1
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi perun
>To , że ktos jest ateistą nie czyni z niego mojego brata . Taki plus ateizmu .
Racja racja ale tu chodziło o pewna grupę ludzi z resztą sam wiesz Nie lubię szufladkować ludzi jako dobrych wierzących czy złych ateistów bo to się w ogóle mija z prawdą.

> Nie wiem czy jesteś katolikiem , ale nie masz dobrego zdania o episkopacie , a nawet o papieżu

Bo nie jestem katolikiem ani nie przynależę do żadnej religii jednak wierze, wboga ale nie osobowego i tyle wystarczy.

>>Z resztą twojej wypowiedzi się zgadzam i czasami zaskakuje mnie to jak wiele podobnych poglądów na pewne tematy mam z ateistami
> Z ludzmi

Racja mój błąd

#69
17-09-2011 13:51
 Ocena 2 na 2
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus

>Ale Ciebie z dużej litery potraktował, a mnie z małej...
>Oj, chyba Bóg Pana doriasa nie budzi mojej sympatii...

Mój bóg ma się nijak do tego, kogo traktuje z dużej litery a kogo nie. Jest to dyktowane jedynie moją subiektywna oceną. Jeżeli ktoś mnie wrzuca do jednego worka z ludźmi, których uważa za ograniczonych tylko i wyłącznie z samego faktu wiary to nie czuje potrzeby używania zwrotów grzecznościowych. Proste jak konstrukcja Cepa.

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus
>Tyle, że akurat ten medal ma tylko jedną stronę.

O nie to pan widzi tylko jedna stronę medalu która ułatwia szufladkowanie ludzi
no chyba że uważa pan że świat jest czarno-biały?

>Brak wiary nie obliguje do niczego i w niczym nie przeszkadza.
stwierdzenie bardzo prawdziwe w swojej złożoności.

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi perun

>Też nie mam nic do muzułmanów . Nie lubie tylko tych rozrywkowych , dla których rozrywką jest rozrywanie się ....w mojej obecności
>

Oj prawda prawda jak to zobaczyłem to uśmiechnąłem się

#72
17-09-2011 14:08
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Sylwek
Oczywiście, masz rację, iż nie każda osoba deklarująca się jako ateista wie wogóle co robi. Tym niemniej samo odrzucenie wierzeń budowanych na tradycji i fałszywych obietnicach i niczym więcej jest aktem mądrości i odwagi. I takie osoby, które odrzuciły, bo "czuły, że coś jest nie tak" i tak są mądrzejsze od przeintelektualizowanych teologów i mędrców NOMA. I dobrze robią i dobrze, że są nawet ci najbardziej naiwni ateści, oby ich było jak najwięcej. Ateizm to kwestia odwagi i uczciwości, a nie tylko intelektu.

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy naiwny i nie wiedzący prawie nic ateista spotyka się z ogromnie wykształconym teologiem, albo prof. NOMA (pan nie wierzę, ale szanuję i ganić nie będę). Kto ma rację? Oczywiście ta pierwsza osoba. Zaś NOMA i teolog pokazują, iż inteligencja może pomagać, ale też może szkodzić jej nosicielom.

#73
17-09-2011 14:18
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz

>Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy naiwny i nie wiedzący prawie nic ateista spotyka się z ogromnie wykształconym teologiem, albo prof. NOMA (pan nie wierzę, ale szanuję i ganić nie będę). Kto ma rację?

Ale w czym ma rację? Właśnie to jest abberacją - jakieś dziwaczne przekonanie, że świat organizuje się wokół osi jest bóg-nie ma boga i pogląd na to zagadnienie ma kluczowe znaczenie we wszystkim.

Gould mógł bełkotać gdy bablał o NOMA, ale nie zmienia to faktu, że co do większości kwestii naukowych to raczej on byłby kompetentny a nie jakiś ateista-prostak głęboko wierzący w swoje ateistyczne credo ale na tyle pozbawiony krytycznych zdolności by nie traktować go inaczej niż wierzący-prostaki traktują własne religijne credo.

#74
17-09-2011 14:19
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus

>Ten obrazek pasuje do większości polskich katolików.

Cóż, a czy istnienie prostackich ateistów jakoś wyklucza istnienie prostackich katolików?

#75
17-09-2011 14:49
 Ocena 4 na 4
Lodowy (1486 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Sylwek
>>Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy naiwny i nie wiedzący prawie nic ateista spotyka się z ogromnie wykształconym teologiem, albo prof. NOMA (pan nie wierzę, ale szanuję i ganić nie będę). Kto ma rację?
>Ale w czym ma rację? Właśnie to jest abberacją - jakieś dziwaczne przekonanie, że świat organizuje się wokół osi jest bóg-nie ma boga i pogląd na to zagadnienie ma kluczowe znaczenie we wszystkim.
I to jest właśnie cecha wojujących ateistów, nieustanne postrzeganie wszystkiego przez pryzmat religia-ateizm, oni-my, głupi-mądrzy itp. Wojujący ateizm nie istnieje bez religii, on jej potrzebuje.
A tak w ogóle jeśli ośmieliłeś się napisać to co powyżej, to na pewno jesteś rozmodlonym katolikiem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365