 |
"Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-11-2014 22:02 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a
9 na 9 | . Mamy na naszym forum wierzącego racjonalistę pana Szarley'a, człowieka inteligentnego, wykształconego, kulturalnego. Oczytanego erudytę przyznającego się do katolicyzmu, ale takiego oświeconego w wersji soft, czy też wersji "Tygodnika Powszechnego" z jego najlepszych czasów. Na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku znakomity uczony Władysław Witwicki napisał na temat wiary inteligencji bardzo ciekawą i bardzo niepokorną książkę zatytułowaną "Wiara oświeconych". Jak bardzo niepokorną, świadczy niemożliwość jej wydania w Polsce aż do 1959 roku. Odważniejsi Francuzi wydali jej tłumaczenie dwadzieścia lat wcześniej.Pan Szarley jest właśnie takim oświeconym wierzącym i korzystając z okazji chciałbym go zapytać - co mogłoby go skłonić do odrzucenia jego postawy - wiary. Czy dopuszcza, czy też całkowicie odrzuca taką możliwość? Znamy opisy odrzucenia wiary przez intelektualistów. Np. ten. Przyznaje się do odrzucenia wiary wielu naszych forumowiczy, jak m.in. pan Maceox i ich refleksje mogą tu być bardzo ciekawe, ale jeszcze ciekawszą - moim zdaniem - jest refleksyjna, przemyślana wypowiedź czy możliwym jest założenie przez wierzącego utraty wiary oraz określenia przyczyn, które mogłyby to spowodować? Zupełnie nie chodzi mi tu o szybkie odpowiedzi, odwrotnie - mamy czas - i dlatego chodzi mi tu o mądre, w miarę szczere wypowiedzi. Osobiście uważam, iż nasza osobowość jest kształtowana we wczesnym dzieciństwie, jako dzieci przeżywamy okres ciekawości, jako nastolatkowe okres protestu, ale później, to już nikt - oprócz nas samych - naszych poglądów na świat zmienić nie może. PS. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,615932#w618479www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,615932#w618480www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,615932#w618481@@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > ... A tu sprzeczność pogania sprzeczność.Zobaczymy... mam nadzieję tylko, że podejdziesz do mojej wypowiedzi spokojnie i uczciwie, to ważne w dysksuji. > Bóg dwa razy stworzył kobietę.Nic o tym nie wiem, możesz to wyjaśnić? > Bóg nie jest miłosierny skoro za pierwsze, bardzo zresztą dyskusyjne przewinienie ucieka się do srogiej kary...> ani miłosierdzia ani sprawiedliwości ani i miłości...W Twojej i mojej percepcji tak to wygląda, bo my mamy ludzkie podejście, w XXI wieku, cywilizacja europejska, dla ktróej zycie ludzkie, szczęscie człowieka jest najważniejsze... no mniej więcej... Bóg może mieć i wg mnie ma inną percepcję (tak wierzę), niektóre jej elementy łatwo wyjaśnić. Dla człowieka (zwłaszcza ateisty) śmierć lub morderstwo jest czymś strasznym, dla Boga nie, poniewaz On wie, że to nie koniec życia. Dla niego to tylko doświadczenie jakie przeżywa człowiek, być może nie bardziej straszne niż dla dziecka pierwszy dzień w żłobku. > Bóg objawił się ludziom w taki sposób, że po 2000 lat do połowy objawienie w ogóle nie doszło a ci, do których doszło od grubo ponad tysiąca lat walczą, modrują się wzajemnie bo nie są w stanie uzgodnić o co dokładnie w owym przekazie chodziło...To żaden dowód. Ja, teista wierzę, iż Bóg objawił się i pozwolił nam (ludziom) i nałożył na nas obowiązek rzpowszechniania tego objawienia. To w jaki sposób się z tego wywiążemy będzie oceniał i stanowi to wyzwanie dla nas, jako ludzi i jako chrześcijan. To mordowanie świadczy o nas, ale też służy nam dochodzeniu do wyższego poziomu człowieka. Dramatycznie brzmi? Owszem, ale tylko dla ateisty. Wierzacy bowiem wie, że życie tu, to tylko etap (wstęp) do życia wiecznego, a celem jest dochodzenie do boga. > Ja rozumiem, że nie można wykluczyć jakiś tam bytów wyższych, że można mieć bogatsze niż na przykłąd moje życie duchowe. Ale dalczego, DLACZEGO jest to sprzedaż wiązana? Dlaczego muszę (jako wierzący) wykombinowywać niestworzone, pokrętne wyjaśnienia, że Adam i Ewa słusznie zostli ukarani (żaden normalny sąd by ich nie skazał - brak rozeznania czynu), że potop nie był ludobójstwem, że Hiobowi Bóg zrobił dobrze, że od Abrahama niczego takiego (tylko poderżnięcia gardłą swemu synowi) nie wymagał?Zwracasz uwagę na szczegóły, a nie na istotę sprawy. Przekaz biblijny jest spójny: będziesz dobry - pójdziesz do nieba, reszta to pewne alegorie lub nie, interpretacje lub nie, itd... > Ja jako istota myśląca nie mogę uwierzyć, że ta istota wyższa jest i głupsza niż ja...Nie wiesz bowiem jaki jest cel boga. Ja wierzę, iż Bóg dał nam wskazówki i każe nam działać, podejmować decyzje, pozwala na błędy abyśmy się uczyli i doszli do boga... ale sami. Czyż nie podobnie robi dobry rodzic? Daje wskazówki, czasami coś podpowie, obiecuje nagrodę za wg niego dobre postępowanie, ale nie robi za dziecko wszystkiego. Pozwala mu decydować, rozwijać się, popełniać błędy. Ja wierzę, iż dotyczy to człowieka indywidualnie oraz ludzkości jako całości. Perspektywa teisty bywa wbrew pozorom spójna i Bóg pozostaje cały czas dobry i miłosierny. A skąd jest wiara? U mnie bierze się z silnego przekonania o istnieniu jakiejś poteżnej inteligencji, świadomości, kulturowo odbieram to przez religię chrześcijańską. To przekonanie jest niezwykle silne. Wiarę uprawdopodabnia obserwacja świata i logiczne myślenie oraz aktualna wiedza o świecie, które to czynniki wg mnie uprawdopodabniaja istnienie takiej właśnie inteligencji. Nie, nie dają jej szansę istnienia, ale wysokie prowdopodobieństwo. O czym już tutaj na fR wielokrotnie pisałem.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#92 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > Daję plusa i dziękuję za metodę oraz posta, poprawiłeś mi znacznie humor tym wpisem.> Narazie jednak pozostanę przy ignorowaniu Bogusławskiego i będę się starał powoli "wgryźć" w Twoją metodę, może się uda, widzę bowiem w niej duży potencjał.> Ignoruję Bogusławskiego i rafała73Oho! Bogusłąwski cieniuje posty! Ciekawe czy swoje nie na temat też wycieniuje, czy to już przekracza jego możliwości.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#93 5 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a |
> wynik tej dyskusji"Wynik dyskusji" to prawie oksymoron  > Funkcję ignorowania mam włączoną, pokazuja się jednak wątki, stad na wątek odpowiadam.Webmaster zapomniał do ignorowanych dodać posty inicjujące wątki, a Ty zapomniałeś włączyć ignorowanie w swojej głowie. . |
#94 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > W tego samego Boga, w którego wierzy bp Nossol, bp Lobkowicz, ks Lemański, ks Boniecki, ks prof Kłoczowski, ks Wiśniewski, ale też bp Izdebski, bp Anweiler, ks Urbanová, M. Balabán...W Boga, dla którego składa się ofiary z ludzi? W takiego Boga wiara, moim zdaniem, nie jest tylko sprawą prywatną i raczej nie nadaje się na przedmiot poważnego dyskursu ludzi inteligentnych i podzielających najbardziej podstawowe humanistyczne wartości z naczelną zasadą poszanowania ludzkiego życia. Osobnik obarczony bagażem takiego światopoglądu, w mojej opinii, staje się jednostką przynajmniej potencjalnie niebezpieczną  dlatego też - skoro deklarujesz swoje przywiązanie do Boga w wersji biblijnej, to śpieszę Cię poinformować, że są księża, którzy pochwalają składanie ofiar z ludzi, ba, ta nauka weszła wręcz do oficjalnego nauczania KK.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#95 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > gdy wchodzę na "Racjonalistę", wyobrażam sobie, że jestem lekarzem, który przestępuje próg szpitala psychiatrycznego. Ma Pan piękne wizje i ciekawe hobby. A co Panu na to dają koledzy po fachu?No, Panie Elasp wykaż się Pan teraz jakaś wiedzą i dystansem do siebie. Jaki lek mógłby pomóc przy takiej przypadłości? Potrafi Pan powiedzieć, czy nie potrafi? Widzi Pan, na racjonaliście, to nawet żeby sobie coś wyobrazić, to najpierw trzeba coś wiedzieć. A skoro Pan tu u nas nie jest lekarzem, a jest Pan tu, to kim Pan jest? > Ta nieprzypadkowość porównania sprawia, że jest ono przydatne (przynajmniej w moim przypadku) i pozwala mi zachować zimną krew.Czyli jest Pan szczęśliwy w tym stanie. No to w czym właściwie problem? Niech Pan zatem zostanie jeszcze z nami (tak tylko mówię, żeby Pana nie zdenerwować. Oczywiscie, wiem, że Pan opcji wyjścia nie ma - dla Pana Racjonalista to dom bez klamek i dlatego nigdy Pan tego forum nie opuści) A ja np. lubię się bawić w "Bazyliszka". Pogra Pan jeszcze? |
#96 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > skoro deklarujesz swoje przywiązanie do Boga w wersji biblijnej, Hmmm..., sądząc po nazwiskach wymienionych przez szarleya nie chodzi mu wcale o Boga w wersji biblijnej, a o pokrewieństwo duchowe z nosicielami tych nazwisk. Nie wymienił wszak Rydzyka, Michalika, Degollado... 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#97 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > >W tego samego Boga, w którego wierzy bp Nossol, bp Lobkowicz, ks Lemański, ks Boniecki, ks prof Kłoczowski, ks Wiśniewski, ale też bp Izdebski, bp Anweiler, ks Urbanová, M. Balabán...> W Boga, dla którego składa się ofiary z ludzi?Trzeba mieć dużą wyobraźnię, żeby jej oczyma widzieć ks. Bonieckiego jak składa ofiarę z ludzi > W takiego Boga wiara, moim zdaniem, nie jest tylko sprawą prywatną (...) i raczej nie nadaje się na przedmiot poważnego dyskursu ludzi inteligentnychNigdy nie twierdzilem, że jestem inteligentny > Osobnik obarczony bagażem takiego światopoglądu, w mojej opinii, staje się jednostką przynajmniej potencjalnie niebezpieczną  Nie lękaj się. Może mieszkasz daleko ode mnie > dlatego też - skoro deklarujesz swoje przywiązanie do Boga w wersji biblijnej, to śpieszę Cię poinformować, że są księża, którzy pochwalają składanie ofiar z ludzi,Cóż, w przeciwieństwie do wielu Lumbagopodobnych antyklerykałów, mam ciekawsze zainteresowania, niż życie duchownych, ale ciekaw jestem nazwisk tych księży > ba, ta nauka weszła wręcz do oficjalnego nauczania KK.? Wybacz złośliwość, ale do tej pory o wiele ciekawiej mi się z Tobą rozmawiało i zawsze z zainteresowaniem czytywałwoje wpisy (możesz sprawdzić plusy ode mnie) Proponuję , wróć do swojego poziomu.  |
#98 9 na 9 Wojciech Siarkiewicz (2892 punktów) (zablokowany) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | Wjaśniam. Oto stopka strony tytułowej: Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne Warszawa Pod notką "Od Wydawnictwa" jest czerwiec 1975 Tą dokładnie książką się posługuję. I tamże na stronie 8 (Pierwsza Księga Mojżeszowa, 27) : "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i kobietę stworzył ich". A na stronie 9 (wciąż ta sama księga, 22): "A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka". <W Twojej i mojej percepcji......... ..... pierwszy dzień w żłobku.> Jestem tylko człowiekiem i tylko ludzka percepcja jest mi dana. Nie mam innej. Zgodnie zaś z Twymi poglądami mam ją, tę percepcję, wprost od Boga. Bóg wie jaką mam percepcje czemu więc oczekuje ode mnie innej percepcji? Przecież Pismo jest dla ludzi a nie dla Boga. To co piszesz o morderstwie jeży nieco włos na głowie. Albowiem wierzący może również to powiedzieć mordując innego. W ogóle, jeżeli poważnie to wszystko traktować, to taki np zwyrodnialec zatorturowujący na śmierć swe ofiary poświęca się okropnie. On sam swymi czynami skazuje się na wieczne potępienie i męki ale jego ofiary, gdy już w końcu od tortur umrą idą wprost do nieba. On im zapewnia swą ofiarą zbawienie wieczne. Ale może masz i rację. Sądząc po potopie, różnych trzęsieniach ziemi, tsunami itp Bóg chyba rzeczywiście nic złego w zabijaniu nie widzi. Ja widzę. <To żaden dowód. Ja, teista........... jest dochodzenie do boga.> Ja, inżynier i praktyk widzę, że Twój Bóg wybrał sposób upowszechnienia swego Słowa taki, który GWARANTUJE brak sukcesu. Nawet ludzie najlepsi pod słońcem, obdarzeni najlepszymi chęciami też by się z tego zadania (rozpowszechniania) nie wywiązali. Po prostu tak jak jest jest to niewykonalne. Niezależnie od tego - czy Bóg pytał się ludzi, czy mają ochotę rozpowszechniać jego słowo? Może nie wszyscy (na przykład ja)? A tu od razu OBOWIĄZEK. Wiesz... aż się boję pisać dalej. Czy Ty poważnie: "To mordowanie .... służy nam do dochodzenia do wyższego poziomu człowieka"? Wystawiasz moją dyscyplinę w dyskusji na ciężką próbę. Nie będę się wypowiadał na temat celu życia ("dojście do boga") bo Ty w to wierzysz a ja ni w ząb. Jedyne czego jako ateista mogę Ci życzyć to oby Twa podróż trwała jak najdłużej. <Zwracasz uwagę na szczegóły, a nie na istotę sprawy. Przekaz biblijny jest spójny: będziesz dobry - pójdziesz do nieba, reszta to pewne alegorie lub nie, interpretacje lub nie, itd...> Mam poważne kłopoty z przyjęciem, że piszesz serio. Pomyśl tylko czy z punktu widzenia wierzącego jest coś ważniejszego niż zbawienie wieczne? Wszystko, literalnie wszystko, blednie w porównaniu do WZ. Coś jednak jest nie tak. Na przykład WZ jest ważniejsze od ugaszenia pożaru. Ale kiedy chwytasz gaśnicę spodziewasz się jasnej, krótkiej, zrozumiałej i jednoznacznej instrukcji. Co byś powiedział o producencie gaśnicy gdyby okazało się, że instrukcja jest w języku starohebrajskim? A to nie koniec. Udało Ci się z pożaru uciec z nieużywaną gaśnicą w ręku, znalazłeś tłumacza, on Ci przełożył, czytasz, czytasz - nie rozumiesz wciąż jak gaśnicy użyć. Idziesz do innego tłumacza. Przetłumaczył, a jakże, tylko dał Ci tekst bardzo różny od pierwszego tłumaczenia. A dokładnie taką instrukcję w sprawie nieskończenie ważniejszej dał ludziom Twój Bóg. Uważasz to za rozumne posunięcie, świadczące o trosce autora o czytelników? Ja nie. Oczywiście, że nie znam celu Twego Boga. Uraczę Cię na koniec autentyczną historią z mego własnego doświadczenia. Miałem wtedy może 13, może 14 lat. Moja mama była osobą bardzo, bardzo wierzącą. Mimo, że było to za strasznego PRLu chodziłem regularnie na lekcje religi. Druga wojna światowa była wciąż bardzo żywym tematem rozmów w tamtych latach. Moi rodzice to pokolenie Kolumbów. Mama moja postanowiła ukazać mi na czym polegało straszliwe, nieludzkie bestialstwo hitlerowców. Otóż, jak opowiadała, każdy nowo przyjmowany do Hitlerjugend miał zaopiekować się zwierzątkiem. Najczęściej był to pies lub kot. Przez pół roku dbał o zwierzę, karmił, bawił się z nim. Potem dostawał rozkaz własnoręcznego zabicia psa czy kota. Miał w ten sposób pokazać, że jest gotów do wykonania każdego rozkazu wodza. Nie wiem czy coś takiego miało miejsce. Nie jest to ważne. Ważne jest, że moja mama wierzyła w to gdy mi to opowiadała. Jakiś tydzień, dwa poźniej (mam obecnie 66 lat więc dokładnie nie pamiętam) na lekcji religii ksiądz omawiał przypadek Abrahama i Izaaka. Doznałem wstrząsu. Nie mogłem bowiem dopatrzeć się zasadniczej różnicy między historyjką wyżej przytoczoną a tym biblijnym epizodem. Do dziś nie mogę. Fakt, że dobrotliwy Bóg w ostatniej chwili powstrzymał wzniesioną rękę nic jeśli chodzi o zasadę nie zmienia. A jak już raz zacząłem myśleć i nazywać rzeczy po imieniu... Bóg NIE ZACHOWUJE się jak rodzic. W każdym razie nie tak jak ja to rozumiem. Ja przez cały czas miałem na moje dzieci oko i starałem się przewidzieć i uprzedzić różne zagrożenia. Ja bym dziecku nie dał instrukcji, której to dziecko nie może zrozumieć bo "ma inną percepcję". Nie patrzyłbym spokojnie jak się szykuje do dotknięcia gołego przewodu pod napięciem. Twój Bóg jest złym rodzicem. Gdyby cały znany Wszechświat zmniejszyć do rozmiarów kuli ziemskiej to sama Ziemia w tej skali byłaby tysiące razy mniejsza niż jeden atom wodoru. Czyli nawet pod mikroskopem elektronowym nie byłoby jej widać. Jest dla mnie gigantycznym nonsensem, że komukolwiek zdolnemu do stworzenia takiego ogromu zależałoby co my o nim/jej/tym myślimy. Czy Ty martwisz się tym czy bakterie na Twej stopie (okolo 10 000 000 000 - więcej niż ludzi) oddają Ci cześć? Pęknę a w coś takiego nie uwierzę. Może i jakieś wyższe istoty istnieją/istniały. Ale Twój gniewny, mściwy i - przepraszam ale co robić - głupi bóg nie ma z nim/nią nic wspólnego. Wiara nie jest cnotą. Staliśmy się tym czym jesteśmy dzięki "dlaczego" a nie "wierzę". Sapere aude.... |
#99 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a |
> Czy warto prowadzić taki dialog? Prowadzi to do czegoś? Daj już spokój...A bo ja to każdego orła biorę za dobrą monetę. I dopiero jak go trochę obrócę,  to się pokazuje co za wartość widnieje na rewersie. . |
| szarley (54913 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > Hej, bo ostrzeżenie jakie jeszcze dostaniesz za ruskie bukwy Kiedy to rosyjski tekst  > Pan Wojciech Siarkiewicz się opisał i to całkiem sensownie, a Ty go zbywasz.> Oj niedobrze Szarley'u niedobrze. Lenistwo duchowo-intelektualne, a co gorsza: domyślam się braku czasu lub braku weny, a z sympatii przypuszczam to pierwsze  OK. przyjmuję krytykę i choć pod Twoim wpisem, odpowiem z grubsza p. Siarkiewiczowi... wyjaśniając dlaczego nie odpowiadam  > Jeszcze moje trzy grosze. Własnie ludzie typu pana Szarleya budzą me najgłębsze zdumienie i nie potrafię ich zrozumieć.Tego ja nie rozumiem, jak można nie rozumieć chochoła, którego się samemu utworzyło. > Bóg dwa razy stworzył kobietę. W bibli jedna strona różnicy.itd... Toż właśnie pisałem w pierwszej mojej odpowiedzi p. Andrzejowi pisząc o zadufkach, którzy zanją trzy cytaty z biblii Napisałem też o intuicyjności definicji, co zresztą dotyczy nie tylko Boga, ale też każdego człowieka (!) ; spróbuj siebie samego zdefiniować na 1000 stronach A4. Państwowe urzędy definiują Cię kilkoma cyferkami, ściśle ? A tu, proszę: pełna definicja, pełen opis... Trudno bez wódki polemizować z prawdą objawoną. |
#101 5 na 5 | Hodża (11172 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > Cóż, w przeciwieństwie do wielu Lumbagopodobnych antyklerykałów, mam ciekawsze zainteresowania, niż życie duchownych, ale ciekaw jestem nazwisk tych księżyA ja nie bardzo, bo są ich tysiące. Ba, właściwie wszyscy księża, posługujący się Biblią w wersji katolickiego imprimatur. > >ba, ta nauka weszła wręcz do oficjalnego nauczania KK.> ?> Wybacz złośliwość, ale do tej pory o wiele ciekawiej mi się z Tobą rozmawiało i zawsze z zainteresowaniem czytywałwoje wpisy (możesz sprawdzić plusy ode mnie) Proponuję , wróć do swojego poziomu.  Odsyłam do swojego tekstu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9006Wydaje mi się, że cały czas pozostaję na tym samym poziomie. Natomiast Ty zdajesz się potwierdzać obiegową opinię o katolikach, którzy nie znają Biblii - w przeciwnym razie zapewne chyba zetknąłbyś się prędzej czy później z wątpliwością natury etycznej czytając wstęp do Księgi Sędziów, w którym czyn Jeftego, który zarżnął jak prosię swoją córkę w ofierze Bogu, nazywany jest heroizmem. To nie jest tylko apologia religijnych mordów. To jest klucz do zrozumienia, że te wszystkie religijne bestialstwa na przestrzeni wieków nękające Europę nie są jakimiś "wypaczeniami" wiary ale właśnie odzwierciedleniem jej istoty, zapisanej w fundamencie religii judeochrześcijańskich. Potwierdzeniem tego jest komentarz redaktorów, który jest częścią najważniejszego dokumentu Kościoła, Pisma Świętego i który musi kształtować wiedzę i pojmowanie treści zawartych w Biblii zarówno przez wiernych jak i kapłanów, którzy, nota bene, składają codziennie "ofiarę bezkrwawą" jako substytut tej, przed którą Twój Bóg się nie wzbraniał. Dlatego - rozumiesz mnie? - jeśli nie ma pewnego minimum porozumienia odnośnie wspólnych wartości, np. takich, że składanie ofiar z ludzi jest zbrodnią i w żadnym przypadku nie ma usprawiedliwienia, nie ma pewnego punktu oparcia, który by umożliwiał nam pchnięcie dyskusji naprzód. Chętnie bowiem bym zobaczył - może Ty znasz takie teksty, bo ja nie - gdzie w pismach Kościoła jest napisane, że składanie ofiar z ludzi jest zbrodnią i haniebnym naruszeniem zasad moralnych. Obawiam się, że trudno będzie przytoczyć Ci takie teksty. A moje zapytanie ma sens, przyznasz to chyba, w kontekście tego, co przedstawia Biblia i jak to zostaje wyeksplikowane przez tych, którzy stoją na straży "czystości wiary".
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#102 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > każdy nowo przyjmowany do Hitlerjugend miał zaopiekować się zwierzątkiem. Najczęściej był to pies lub kot. Przez pół roku dbał o zwierzę, karmił, bawił się z nim. Potem dostawał rozkaz własnoręcznego zabicia psa czy kota. Miał w ten sposób pokazać, że jest gotów do wykonania każdego rozkazu wodza.Tu, gdzie mieszkam (lubelskie), jest szkoła założona jeszcze przez filantropa Kajetana Kickiego. W czasie wojny były to koszary Hitlerjugend. Opowiadał mi znajomy, świadek tamtych czasów, że wtedy ptaki należały tu do rzadkości, bo ta hołota co jakiś czas miała w ramach "hartowania ducha", o jakim piszesz, wystrzelać je. Przeglądając internet nie udało mi się znaleźć potwierdzenia tego rodzaju praktyk, ale mieszczą się one w ramach tzw. "czarnej pedagogiki" stosowanej w systemie faszystowskiej oświaty. Ciekawe, że równie brutalne metody stosowane były w niemieckich sierocińcach do lat 70 XX w; w 80%ach były one w rękach kościelnych (katolickich i ewangelickich). de.wikipedia.org/wiki/Schwarze_Pädagogik
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#103 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > Bóg może mieć i wg mnie ma inną percepcję (tak wierzę), niektóre jej elementy łatwo wyjaśnić.Ileż trzeba czasu, pracy, aby opisać, zbadać percepcję człowieka. Badania mózgu, studia psychologów, antropologów, lekarzy... wieki całe...a tu siup...i mamy informacje z pierwszej ręki na temat boskiej percepcji, którą ... łatwo wyjaśnić. Nie odnosisz wrażenia, że grzebiesz się jak dziecko w piaskownicy jedynie w swojej wierze? > Dla człowieka (zwłaszcza ateisty) śmierć lub morderstwo jest czymś strasznym, dla Boga nie, poniewaz On wie, że to nie koniec życia.Okropne i okrutne bywa to, że właśnie w takim kontekście śmierć i mord przestaje być straszna dla paranoidów, którym się wydaje, że działają w imieniu boga.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#104 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > A tu, proszę: pełna definicja, pełen opis...Nie chodzi o pełną definicję. Wystarczyłby krótki opis, słownikowy, ale taki pod którym mógłbyś się podpisać. Popatrz na Brzostowskiego - od lat nie potrafi o Bogu sklecić jednego zdania niesprzecznego ze współczesną wiedzą, a teraz już tylko perroruje, że definicja jest niepotrzebna. No ale co ma począć biedny ateista, któremu żadna intuicja Boga nie jest dana? |
#105 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: "Wiara oświeconych". Pytania do p. Szarley'a | > Kiedy to rosyjski tekst  Ale nie cytat! Nie przetłumaczyłeś  > OK. przyjmuję krytykę i choć pod Twoim wpisem, odpowiem z grubsza> p. Siarkiewiczowi... wyjaśniając dlaczego nie odpowiadam  P. Siarkiewicz z pewnością to doceni.. jak również moja skromna osoba  > Toż właśnie pisałem w pierwszej mojej odpowiedzi p. Andrzejowi> pisząc o zadufkach, którzy zanją trzy cytaty z biblii.Poczekaj poczekaj. Beczkę soli już z nim zjadłeś?  > Napisałem też o intuicyjności definicji, co zresztą dotyczy> nie tylko Boga, ale też każdego człowieka (!) ; spróbuj siebie> samego zdefiniować na 1000 stronach A4. Państwowe urzędy definiują> Cię kilkoma cyferkami, ściśle ?> A tu, proszę: pełna definicja, pełen opis... Trudno bez> wódki polemizować z prawdą objawoną.Tu przyznaję Ci rację. Sam jestem zwolennikiem po prostu rozmawiania, niekoniecznie definiowania czegoś a priori obsesyjnie w detalach. Z rozmowy powinno wyjśc jak Ty, ja, czy imć Siarkiewicz rozumie tego, a tą. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|