Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-04-2015 18:21Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
Ocena 4 na 4
.
Pan Klaio za kościelnymi ideologami pyta: chciałbym usłyszeć jaka jest ocena Autora [Mariusza Agnosiewicza] (...) anty-nietzscheańskiego eseju Kołakowskiego "Jezus ośmieszony", upatrujący klęskę w tym, w czym Autor wiąże nadzieje
na nowy początek. Za Nietzschem widzi przyszłość w dekonstrukcji, która odsłoni zdrowy fundament, Kołakowski natomiast uważa, że nic się nie wyłoni, zostaną tylko ruiny. Przekonanie Autora to czysta wiara, której na racjonalista.pl do tej pory nie było. To Kołakowski ma jakieś przesłanki racjonalne - do niedawna wszystko co Nietzsche niszczy działało. Na rzecz Nietzschego nie przemawiają żadne pozytywne dowody, a jedynie więdnięcie poprzedniego porządku rzeczy.


Kołakowski broni chrześcijaństwa nie jako Prawdy, a jako pożytecznego "porządku rzeczy". Nie jestem więc jego obrońcą, ale szukając Prawdy biorę pod uwagę różne kierunki - dlatego nie przesądzając rezultatu byłoby ciekawe skonfrontowanie przez M.Agnosiewicza swoich poglądów o Nietzschem z tym, co napisał L.K.

Zaproponowany przez Pana [Andrzeja Bogusławskiego] tekst razi mnie szukaniem drugiego dna u L.K, ukrytych motywacji jego poglądów że to jakieś "polityczne" uwikłania każą mu uważać, co uważa. Ja mógłbym zarzucić autorowi,
że nie szuka prawdy tylko broni swojej wiary w postępowy liberalizm, któremu solą w oku jest zwrot L.K. Takie metody prowadzą tylko do wzajemnego niezrozumienia, a czasem wrogości. Mędrzec powiedział: oczyść poglądy adwersarza
z emocji, popraw błędy, które potrafisz poprawić i uzupełnij o te elementy, które ten pogląd wzmacniają i dopiero wtedy polemizuj. Tego o zaproponowanej krytyce L.K nie da się powiedzieć. Stawianie znaku zapytania przy nim jako filozofie jest bardzo "młodzieńcze". A co, jeżeli L.K. widzi dalej, już rozumie, że filozofia nie daje na wszystko odpowiedzi, że trzeba
ją przekroczyć? Brak respektu dla doświadczeń i porażek L.K. obniża wagę tekstu. Lepsza krytyka L.K. jest tu
www.krytyk(*)zapiski-czlowieka-spod-podlogi

AGATA BIELIK-ROBSON
"Nie wstydzę się Jezusa", czyli Kołakowski spod podłogi
Wbrew pozorom, ten niedokończony esej Leszka Kołakowskiego o Jezusie wcale nie zaskakuje. Tę samą strategię apologetyczną wobec chrześcijaństwa da się już wyczytać w jego poprzedniej książce poświęconej tematyce religijnej, której polski tytuł brzmiał Jeżeli Boga nie ma. Kołakowski, sam z temperamentu raczej sceptyk i pozytywistyczny racjonalista, broni wiary na sposób bliski Blaise'owi Pascalowi, religii instytucjonalnej natomiast na sposób bliski Josephowi de Maistre'owi. Wiara jest tym, co wyciąga jednostkę ze stanu rozumowych sprzeczności, dając jednoznaczne rozpoznanie dobra i zła. Religia zaś wspiera cywilizację, osadzając ją na mocnych etycznych fundamentach. Wedle Kołakowskiego nienaruszalność tej podstawowej orientacji moralnej, gwarantowana transcendentnym objawieniem, jest największym osiągnięciem myśli chrześcijańskiej, bez którego nie powstałaby kultura Zachodu; dlatego też obrona chrześcijaństwa ma
tu głównie charakter kulturalistyczny. Kołakowski obawia się, że tracąc te solidne podwaliny, cywilizacja zachodnia podcina swoje własne korzenie, rozpływając się w nijakości
. Na sposób typowy dla swojej formacji, jaką należy nazwać neokonserwatywną, Kołakowski, idąc tropem jej założyciela, Leo Straussa, na głównego "szkodnika", od którego zaczyna się proces cywilizacyjnej autodestrukcji, desygnuje Nietzschego. Zdekonstruował on bowiem nienaruszalność objawienia, twierdząc, że wszelkie ideały i wartości tworzymy my sami, łącznie z wyobrażeniem boskiej transcendencji: "Nietzsche powiedział wszystko - i tym samym naprawdę położył koncepcyjny fundament pod nową cywilizację; tym fundamentem była otchłań" (s. 55).
Warto zajrzeć też do Wyborczej: wyborcza.p(*)16861186,Jezus_osmieszony.html

Doceniam udział ideologii judeochrześcijańskiej w cywilizacji europejskiej i nie chciałbym wcale się tego udziału pozbywać, ale mam duże wątpliwości co do konieczności jego znaczącego dalszego udziału. Podkreślam, że chodzi mi tylko o "konieczność", gdyż wcale nie uważam, że możliwe jest pozbycie się wpływów tej ideologii w możliwej do przewidzenia przyszłości: [Załącznik]

Oczywiście warto się zastanawiać - tak nad przyszłością Unii, jak to np. Adam Krzemiński: www.polity(*),jeszcze-unia-nie-zginela.read oraz całego świata, jak to czynią inni myśliciele: www.racjonalista.pl/forum.php/s,661496
Ale czy konieczną jest nam do tego religia i Chrystus, to ja już mam spore wątpliwości?

PS. Nie jestem też wielkim zwolennikiem poglądów Nietzschego, choć poznać go warto. Tu głównie "Z genealogii moralności" i "Antychrysta".

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
>chodzi tylko o sam fakt zauważenia takich sił,
OK.
Co nas ożywia? Chyba nic. Rodzimy się od razu żywi, przejmujemy tą cechę od rodziców.
Później zachodzą w nas procesy biochemiczne, które podtrzymują życie. Można się zastanawiać, jak i dlaczego to się zaczęło. Czy życie to jakiś kosmiczny przypadek czy jest jakieś prawo przyrody, które powoduje powstawanie życia? Sądzisz, że nauka nie zajmuje się tymi zagadnieniami, nie próbuje tego dociekać?
Albo tego, jak podejmowane są decyzje moralne czy inne decyzje?

>Zwierzęta nie mają duszy, tylko Ducha bo nie są indywidualnościami,
Wystarczy mieć 2 koty, żeby wiedzieć, że są różne, mają swój indywidualny charakter czy jak to nazwać.
>tylko z naszej perspektywy tak wyglądają
Czyli ignorowanie obserwacji, bo nie zgadzają się z założeniem, że zwierzęta nie mają duszy.

>- Geny nie trwają, trwa tylko informacja. Czyli to co niezmienne i trwałe jest tylko w świecie idei, w wyobrażeniowym, bo stałe są tylko nazwy i informacje. O tym pisał Platon
Kwestia interpretacji, spojrzenia na sprawę. Tworzymy różne koncepcje a potem się dziwimy.
Informacja to sposób uporządkowania materii.

>Duch jest nośnikiem czystych idei, dlatego nic nie rodzi się ani nie umiera dosłownie, tylko jest we wiecznym bezczasowym trwaniu.
A ktoś wykrył ten nośnik, czy istnieje on w tylko w wyobraźni? W jaki sposób przenosi te idee?
Nośnikiem wszelkiej informacji, idei jest materia. Można ją nazwać duchem.

>po co gen miałby dążyć do przetrwania i być samolubny skoro wszystko jest w pełni zdeterminowane?
A czytałeś "Samolubny Gen"?

Już pisałem, za bardzo dosłownie to potraktowałeś.
Geny jedyne co robią to zawierają informację, jak zbudować sprawny organizm.

Ogólnie - Jak naukowcy czymś się nie zajmują - źle, bo nie widzą problemów. Jak się zgadzają z Tobą - to powtarzają to, co już dawno zostało odkryte. Jak się nie zgadzają - analfabeci.
Jeszcze jakieś zastrzeżenia?

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Episode_2
Próbowałeś kiedyś poddać pod wątpliwość swój sposób rozumowania? To jak język konstruuje Twoje myśli?Wszystko sprowadzasz do namacalnego przedmiotu który można zawrzeć w jakieś ramy. To jest ograniczenie. Jak niby chcesz zobaczyć "nośnik Idei" ? Co to jest idea? To ma mieć kształt, substancję, ramy, właściwości? Idee można tylko opisać symbolicznie inną ideą i tym jest idea ducha i duszy.

Podział na materię ożywioną i nieożywioną jest umowny. Która nauka bada więc życie? Biologia, Chemia czy Fizyka? Sama definicja materii się zmienia nieustannie. Życie to nie zjawisko w czasoprzestrzeni, życie jest czasoprzestrzenią, wszystko jest żywe i nie powstało nigdy, jest wieczne, zmienia się tylko sposób przejawiania się. Tego nie można dociekać za pomocą specjalizacji tj chemia czy fizyka bo to ograniczenie. Kompletne ujęcie tematu to ujęcie "teozoficzne", czyli filozoficzno-religijne. To ujęcie poprzez alegorie sprowadza się do świata fizyki, potem chemii i biologi i tak się konstruuje poprawnie teorie. Współcześnie fizyka jest już na tym etapie, że można śmiało takie teorie konstruować jako naukowe.

Chcesz dać kotu duszę? A co miałaby robić? Ożywiać? Można ale od tego lepsze jest pojęcie ducha, dlatego że zwierzęta żyją w mocniejszych więzach z otoczeniem, są nim bardziej przeniknięte. Duch i dusza to to samo, różnią się tylko pewnym napięciem, dusza jest czymś w rodzaju wiru wodnego, czyli jest z wody tak jak i duch, tylko koncentruje się w pewnym miejscu (tak samo z materią, próżnia koncentruje się jak wir w określonych miejscach tworząc świat form, także materia i duch to jedno, ale nasz język musi rozdzielać bo inaczej trudno się dyskutuje). Jeśli kot ma duszę, to tylko w zalążku tak jak i liść. Zresztą to mało istotne, bo dusza jest potrzebna tylko do wyjaśniania takich funkcji jak moralność. Nauka tego nie bada, bada tylko zachowania które przypominają nasze zachowania moralne, i to NASZE warto podkreślić bo są różne moralności. Moralność jest domeną świata idei i o tym można tylko filozofować. Spotkałem się z biologami badającymi "moralne zachowania zwierząt" co jest kpiną i szczytem głupoty. Jak można u zwierząt zaobserwować zachowania moralne, skoro to zależne od kultury i są moralności które gloryfikują zabijanie i są takie które tego nie robią? Jak zwierze zabija to postępuje wtedy moralnie czy niemoralnie? To jest wybitny przykład analfabetyzmu, tego jest więcej niż mniej. The blind leading the blind - tak działa nauka współcześnie i to właśnie krytykuję, nie całość a część, a zwłaszcza tą teoretyczną która nie potrafi poprawnie konstruować budowli z odkryć dziedzin praktycznych.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
Zjawisko emergencji nie jest kompletnym wyjaśnieniem takiego zjawiska jak - dylemat np. moralny. W przyrodzie nie obserwujemy zjawisk zastanawiania się materii nad drogą którą ma wybrać, dlatego koncepcje religijne są nadal potrzebne i tylko do tego służą.

#259
30-05-2015 10:41
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
.
> W sumie to doszliśmy do podsumowania.
> Materia jest Duchem, jest sposobem manifestacji, dualizm jest pozorny.

Zanim zacznie się pisać, warto nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Pisać to Pan tu sporo pisze, ale warto brać udział
w rozmowie i odnosić się do wypowiedzi interlokutorów, a nie tylko głosić wszem własną ewangelię.

>Zjawisko emergencji nie jest kompletnym wyjaśnieniem takiego zjawiska jak - dylemat np. moralny.
A dlaczego miałoby być?
Nie uważam żeby trzeba było wychodzić z redukcjonizmem ponad jego wyjaśniającą rolę, ale tam gdzie coś wyjaśnia należy z niego korzystać i w tym zakresie uważam to za proste. Uważam też, iż nie należy używać do wyjaśniania emergencji, tam gdzie nie jest to koniecznym.

Zgadzam się tu z Panem, ale zupełnie nie zgadzam się aby obciążyć za to winą naszą, w miarę aktualną, wiedzę o mózgu. Ponadto wcale nie zgadzam aby ta wiedza w jakimkolwiek stopniu unieważniała naszą refleksję filozoficzną, tu z etyką na czele, czy też postawy humanistyczne.


>W przyrodzie nie obserwujemy zjawisk zastanawiania się materii nad drogą którą ma wybrać, dlatego koncepcje religijne są nadal potrzebne i tylko do tego służą.
W przyrodzie następuje sprzężenie zwrotne i zrozumienie zjawisk w niej się dziejących zależy tak od istniejącej obiektywnie rzeczywistości, jaki i od poznającego ją podmiotu. Cała dostępna ludzkiemu umysłowi rzeczywistość jest materialna, a jej funkcje zależą od stopnia złożoności oraz procesów w niej zachodzących.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648854#w648934

>dlatego koncepcje religijne są nadal potrzebne i tylko do tego służą.
Jednym są wprost konieczne, a inni spokojnie się bez nich obywają. Wybór w niewielkim stopniu zależy od człowieka.
W znacznie większym od uwarunkowań genetycznych i procesu socjalizacji.
www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041
Tylko najbardziej inteligentne i niepokorne jednostki potrafią się z tego religijnego chomąta wyzwolić.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452

Akceptuję Pańską wiarę i nic mi do niej - tylko dlaczego Pan musi wszystkich nawracać?
www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,577720#w585173
To racjonalistyczne forum.

@@@
.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
W sumie to doszliśmy do podsumowania. Materia jest Duchem, jest sposobem manifestacji, dualizm jest pozorny.
Badanie samej materii i zaprzeczanie aspektu duchowego jest błędnym ograniczeniem, podobnie ma się z religiami które nie uznają praw materii a tylko ducha. Tylko połączenie jednego z drugim daje nam kompletne wyjaśnienie. Dlaczego należy to połączyć? Bo Duch posiada inne właściwości niż materia, co pokazuje fizyka kwantowa gdzie rozdział na podmiot-przedmiot się zlewa w jeden akt postrzeganie-działanie. Kluczowe tutaj jest pojęcie - wolności - bo wolność jest aktem totalnej spontaniczności i twórczości, aktem który potrzebuje do swojej manifestacji zniewolenia czyli materii ograniczonej prawami (prawo=ograniczenie). Odpowiedź na pytanie - jak być wolnym od praw przy jednoczesnym zachowaniu statusu ontologicznego, czyli przy jednoczesnym Byciu? - jest odpowiedzią od której zależą wszystkie inne odpowiedzi. Ta odpowiedź została już udzielona przez nauki ezoteryczne, więc jako jedyne są kompletne. Oczywiście w tym sensie, że wyczerpują nasz dualistyczny język do granic logicznych możliwości, nie w sensie absolutnym.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
W sumie to doszliśmy do podsumowania. Materia jest Duchem, jest sposobem manifestacji, dualizm jest pozorny.
Badanie samej materii i zaprzeczanie aspektu duchowego jest błędnym ograniczeniem, podobnie ma się z religiami które nie uznają praw materii a tylko ducha. Tylko połączenie jednego z drugim daje nam kompletne wyjaśnienie. Dlaczego należy to połączyć? Bo Duch posiada inne właściwości niż materia, co pokazuje fizyka kwantowa gdzie rozdział na podmiot-przedmiot się zlewa w jeden akt postrzeganie-działanie. Kluczowe tutaj jest pojęcie - wolności - bo wolność jest aktem totalnej spontaniczności i twórczości, aktem który potrzebuje do swojej manifestacji zniewolenia czyli materii ograniczonej prawami (prawo=ograniczenie). Odpowiedź na pytanie - jak być wolnym od praw przy jednoczesnym zachowaniu statusu ontologicznego, czyli przy jednoczesnym Byciu? - jest odpowiedzią od której zależą wszystkie inne odpowiedzi. Ta odpowiedź została już udzielona przez nauki ezoteryczne, więc jako jedyne są kompletne. Oczywiście w tym sensie, że wyczerpują nasz dualistyczny język do granic logicznych możliwości, nie w sensie absolutnym.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
Ja nie chcę nikogo nawracać. Rzeczywistość potrzebuje materii do przejawiania się, co nie oznacza, że wszystko w rzeczywistości jest podległe znanym nam i już odkrytym prawom jakie dotyczą tejże materii. Tutaj jest podstawowa różnica. Jeśli materia niczego nie tworzy (bo jak by mogła skoro t. strun czy fal pokazują że także jest tworem podległym zasadzie emergencji?), jest tylko narzędziem, anteną, lub sposobem przejawiania się idei, to oznacza, że mamy nad nią władzę taka samą jaką mamy nad ideą, czyli możemy sobie po prostu przyszłą rzeczywistość WYMYŚLAĆ. Dlatego, że Idea tutaj może być pierwszą siłą napędzającą emergencje. Jeśli tak, to zmienia to bardzo dużo w naszym rozumieniu biologii, chemii, fizyki itp już nie mówiąc o medycynie. Stajemy się twórcami rzeczywistości w stopniu pośrednim (nie bezpośrednim bo to takie proste nie jest), czyli już nie potrzebujemy tak bardzo uzależniać się od praw rządzących materią, możemy je plastycznie kreować wedle własnych potrzeb.
Jak Pan poczyta Rudolfa Steinera i jego interpretacje naszej przeszłości to tam pada teza, że pierwsi ludzie należący do zaginionych już cywilizacji byli bardziej..."plastyczni" i materia była bardziej plastyczna dzięki czemu mogli np stawiać piramidy bez większych przeszkód bo kamień i żelazo nie było tak twarde jak dziś. Współczesna fizyka kwantowa już plus-minus jest na tropie podobnych myśli zauważając, że relacje podmiot-przedmiot mogą być relacją postrzeganie-działanie (Bergson pisał o tym już na początku XX wieku). Czyli to od naszego sposobu PATRZENIA może zależeć DZIAŁANIE na poziomie subatomowym a w konsekwencji i reszta. To jest nowy przewrót kopernikański, prawdziwa rewolucja która może zmienić wszystko. To warto weryfikować bo redukcjonizm już się wyczerpał, już nam nic ciekawego i przełomowego prawdopodobnie nie przyniesie i kompletnie nie nadaje się do tworzenia teorii całościowych tj. np t. ewolucji. Dochodzi do punktu w którym dalsze redukowanie przestaje mieć jakikolwiek sens.

Tutaj nie chodzi o wprowadzanie bytów i dogmatów religijnych, a o wprowadzanie pojęć, czyli języka jakim posługuje się religia z tego względu, że jest to bardziej komplementarne dla teorii całościowych.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
.
Zanim zacznie się pisać, warto nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Pisać to Pan tu sporo pisze, ale warto brać udział
w rozmowie i odnosić się do wypowiedzi interlokutorów, a nie tylko głosić wszem własną ewangelię.

Jak z powyższego posta widać, nie czyta Pan lub nie rozumie (co na jedno wychodzi) wypowiedzi swoich oponentów,
z którymi Pan niby tu polemizuje. Większość z tego co Pan wyżej napisał ma się nijak do tego co ja napisałem i dalej Pan tylko w zacietrzewieniu tokuje.

>Ja nie chcę nikogo nawracać.
No to czemu Pan to uparcie tu czyni: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,51184

> Rzeczywistość potrzebuje materii do przejawiania się, co nie oznacza, że wszystko w rzeczywistości jest podległe znanym nam i już odkrytym prawom jakie dotyczą tejże materii.
Jakiej rzeczywistości? Gdy dwóch mówi to samo, to jeszcze wcale nie musi tego samego znaczyć. Ja pisałem o istniejącej obiektywnie (niezależnie od poznającego ją podmiotu) rzeczywistości. Cała ta dostępna ludzkiemu umysłowi rzeczywistość jest materialna.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648854#w648878

>Tutaj jest podstawowa różnica.
Właśnie! Ja staram się czytać ze zrozumieniem, a Pan swoje rozumienie narzuca czytanym przez siebie tekstom.

>Jak Pan poczyta Rudolfa Steinera
Czytałem. Może Pan jeszcze Bławatskąi Ossowieckiego tu poleci? Powtarzam to racjonalistyczne forum. pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy

>Tutaj nie chodzi o wprowadzanie bytów i dogmatów religijnych, a o wprowadzanie pojęć, czyli języka jakim posługuje się religia z tego względu, że jest to bardziej komplementarne dla teorii całościowych.
Na naszym forum zdecydowanie chodzi o odrzucenie pseudonaukowego języka, jakiegoś tam zbioru enigmatycznych, nic nie znaczących, logicznie pustych, niby ezoterycznych pojęć na rzecz komunikatywnych i precyzyjnych pojęć wywodzących się z nauki.
Racjonalizm jest raczej bliższy sceptycyzmowi - odrzucając wszelkie dogmaty ideologiczne, oprócz wiary w potęgę nieskrępowanego, logicznego myślenia oraz możliwości rozumnego poznawania świata. Światopogląd ten bazuje na jak najbardziej konsekwentnym stosowaniu logicznego i racjonalnego myślenia w każdej dziedzinie powiązanej z poznawaniem i opisywaniem świata (kiedy poznanie jest celem lub środkiem) - bazuje na przekonaniu, że takowe poznanie jest jedynym sposobem mogącym prowadzić do pozyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości. (...)

Racjonalizm ostro sprzeciwia się akceptowaniu pseudonauki, a także paranauki oraz wszelkim dogmatom ustanawianym bez potwierdzenia (naukowego lub empirycznego). Nie uznaje także pozbawionego wątpliwości i bezkrytycznego akceptowania autorytetów.

W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii.


Zanim zacznie się Pan odnosić do moich wypowiedzi niech Pan je powolutku przeczyta i postara się zrozumieć to co napisałem: www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,662307#w667332 gdyż ja Pańskie wypowiedzi dosyć dokładnie przejrzałem i nie znajduję w nich podstaw do jakiejkolwiek polemiki z Panem. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Ludzie w przeróżne bzdury wierzą. Wolno im - żyjemy w wolnym kraju.

@@@
.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
A co tu u pana można niby rozumieć? Ilość opinii i skostniałych XIX wiecznych uprzedzeń jest wprost proporcjonalna do braku argumentów które mogły by je potwierdzić. To, że sobie pan napisze że to forum naukowe, że tamto i owamto nie czyni takiego pisania sensownym ani nawet racjonalnym. Nauka jest pełna dogmatów, ma ich więcej niż mniej, pseudonauka to nie zjawisko w kulturze, tylko zwrot propagandowy dla każdego kto właśnie nie potrafi odpowiadać na krytykę argumentem. Panu racjonalne myślenie jest nieznane, powtarza pan jak papuga to co powtarzają wszyscy z tzw mainstreamu a jak pojawia się krytyka to pozostają tylko słowa obraźliwe typu - pseudonauka, bzdury, niska inteligencja itp. itp. Mogę powiedzieć tylko tyle, że powoli WAS widać i coraz więcej osób dostrzega, że wykorzystuje się pojęcie Nauka, Racjonalizm, Wiedza do kamuflowania swojego intelektualnego analfabetyzmu. Rzeczowa dyskusja nie jest ani racjonalistyczna ani naukowa czy nienaukowa, jest zwykłą wymianą argumentów.

#265
31-05-2015 14:13
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
.
>A co tu u pana można niby rozumieć?
Jak widać nic.

>Ilość opinii i skostniałych XIX wiecznych uprzedzeń jest wprost proporcjonalna do braku argumentów które mogły by je potwierdzić.
Tak, moje odwołania to dla Pana XIX wiek. Odwołania do Rudolfa Steinera, teozofii, czy New Age, to XXI wieczna awangarda.

> To, że sobie pan napisze że to forum naukowe, że tamto i owamto nie czyni takiego pisania sensownym ani nawet racjonalnym.
Oczywiście popieprzyć głupoty to sobie każdy może. Ważne jakie racjonalne argumenty potrafimy dla obrony naszych poglądów przedstawić.

> Nauka jest pełna dogmatów, ma ich więcej niż mniej,
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,617075#w617370
www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884

>pseudonauka to nie zjawisko w kulturze, tylko zwrot propagandowy dla każdego kto właśnie nie potrafi odpowiadać na krytykę argumentem.
Tak jak wyżej napisałem: "nie znajduję tu podstaw do jakiejkolwiek polemiki z Panem. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Ludzie w przeróżne bzdury wierzą. Wolno im - żyjemy w wolnym kraju."
pl.wikipedia.org/wiki/Pseudonauka *
Mam już sporo lat i dlatego odwołam się tu do książki, która od 50 lat stoi w mojej biblioteczce i nadal jest nader aktualną. Jest to "Pseudonauka i pseudouczeni" Martina Gardnera, która pokazuje, że wciąż walczymy z podobnym zestawem bzdur i z podobnymi pseudoteoriami.

>Panu racjonalne myślenie jest nieznane, powtarza pan jak papuga to co powtarzają wszyscy z tzw mainstreamu a jak pojawia się krytyka to pozostają tylko słowa obraźliwe typu - pseudonauka, bzdury, niska inteligencja itp. itp.
Dlaczego Pan obraża naszych inteligentnych czytelników? Czy nie posądza Pan ich o to, że większość z nich potrafi samodzielnie zrozumieć przedstawiane tu teksty i dokonać ich ocen? Moim zdaniem, oni w znakomitej większości bez kłopotu poznają merytoryczne argumenty oraz racjonalne myślenie, a nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. To oczywiste stwierdzenie doprowadza do wściekłości, niektórych uczestników forum sprawnych intelektualnie inaczej.

>Mogę powiedzieć tylko tyle, że powoli WAS widać
Jest Pan optymistą. Bardzo bym się cieszył, gdyby choć powoli zaczęto racjonalistów dostrzegać. Mam odmienne wrażenie, że średni poziom intelektualny społeczeństwie się obniża i racjonaliści są coraz mniejszą elitą. [Załącznik]
A tu wypis Polski dotyczący: [Załącznik]

>i coraz więcej osób dostrzega, że wykorzystuje się pojęcie Nauka, Racjonalizm, Wiedza do kamuflowania swojego intelektualnego analfabetyzmu.
I co tu jeszcze dodawać, gdy Pańska "intelektualna awangarda" twierdzi, że Nauka, Racjonalizm, Wiedza, to "intelektualny analfabetyzm"? Pan sądzi, iż jeszcze ktokolwiek jest w stanie bardziej tu skompromitować?

>Rzeczowa dyskusja nie jest ani racjonalistyczna ani naukowa czy nienaukowa, jest zwykłą wymianą argumentów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147
______________

* "Kryteriami pozwalającymi odróżnić prace pseudonaukowe od innych są:

Mania wielkości autora, który uważa, że jako jedyny zna prawdę, odnosi się pogardliwie do wszystkich uczonych z prawdziwego zdarzenia, zarzucając im w niewybrednych słowach konserwatyzm lub wręcz nieuctwo.

Tekst pracy pseudonaukowej jest zwykle bełkotem polegającym albo na wprowadzaniu nowej terminologii znanej tylko autorowi, albo na posługiwaniu się słowami wprawdzie znanymi, ale przemieszanymi na zasadzie doboru przypadkowego (np.zmarszczki czasoprzestrzeni, ginekologia międzyplanetarna), co świadczy o ich niezrozumieniu przez autora.

Ignorancja objawiająca się zarówno w nieznajomości dobrze ustalonych faktów, jak również w bezpodstawnym zaprzeczaniu a priori wszystkiemu co nie zgadza się z poglądami autora.

Kompletne niezrozumienie ducha nauki objawiające się w stawianiu "nauce oficjalnej" zarzutu, że nie potrafi na wszystko odpowiedzieć. Pseudonaukowiec nie rozumie, że nauka rozwija się właśnie dlatego, iż musi szukać odpowiedzi na wciąż nowe pytania.
Pseudonaukowiec lubi podpierać się wymyślonymi przez siebie autorytetami (kierownik kawiarni u podnóża obserwatorium staje się wówczas "profesorem")."

"Prawda i mity w fizyce" Andrzej K. Wróblewski; Wydawnictwo Iskry; Warszawa 1987.


@@@
.

#266
31-05-2015 14:33
 Ocena 1 na 1
Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
Ja już panu wcześniej napisałem - kakofonia. cały ogrom dźwięków a zero melodii. Jedna wielka encyklopedia co tylko gromadzi ale niczego nie rozumie.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
.
>Ja już panu wcześniej napisałem - kakofonia.
Ja już Panu wcześniej napisałem:
Dlaczego Pan obraża naszych inteligentnych czytelników? Czy nie posądza Pan ich o to, że większość z nich potrafi samodzielnie zrozumieć przedstawiane tu teksty i dokonać ich ocen? Moim zdaniem, oni w znakomitej większości bez kłopotu poznają merytoryczne argumenty oraz racjonalne myślenie, a nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. To oczywiste stwierdzenie doprowadza do wściekłości, niektórych uczestników forum sprawnych intelektualnie inaczej.

>Ja już panu wcześniej napisałem
Ja już Panu wcześniej napisałem.

Ping pong!
Pieprzyć głupoty można bez końca.

@@@
.

#268
31-05-2015 17:03
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
>Próbowałeś kiedyś poddać pod wątpliwość swój sposób rozumowania?
O to samo mógłbym spytać Ciebie.

>Jak niby chcesz zobaczyć "nośnik Idei" ? Co to jest idea? To ma mieć kształt, substancję, ramy, właściwości?
To ja Ciebie pytam. Przecież to Ty pisałeś, że "Duch jest nośnikiem czystych idei".
No więc w jaki sposób duch przenosi idee? Jeśli nie przenosi, to dlaczego nazywasz go nośnikiem?
Wiedza też też nie ma kształtu, substancji, a można ją przenosić choćby za pomocą słów, fal radiowych, książek. Wtedy słowa (drgania powietrza) są nośnikiem wiedzy i w ten sposób wiedza przechodzi od osoby do osoby.

>Życie to nie zjawisko w czasoprzestrzeni, życie jest czasoprzestrzenią, wszystko jest żywe
Ale sam przyznajesz, że definicja życia jest umowna. Jest wiele takich definicji, można mieć wątpliwości co do wielu obiektów, czy są żywe.
W tej sytuacji zdanie "wszystko jest żywe" niewiele znaczy.
To może napisz, co masz na myśli, na czym polega to życie, czym się przejawia.

>To ujęcie poprzez alegorie sprowadza się do świata fizyki, potem chemii i biologi i tak się konstruuje poprawnie teorie.
Z tymi alegoriami to trochę ryzykowna sprawa, bo ludzie nie odróżniają alegorii i innych środków artystycznych od faktów, mieszają to wszystko i wychodzi masakra.

>Chcesz dać kotu duszę?
Skądże. Chcę tylko podważyć Twoją teorię.
To dlaczego zwierzęta wyglądają, jakby miały swoją indywidualność?

>Zresztą to mało istotne, bo dusza jest potrzebna tylko do wyjaśniania takich funkcji jak moralność.
No właśnie. Dusza to idea, która służy do wyjaśniania czegoś. Inna sprawa, czy ta idea jest potrzebna.

#269
31-05-2015 17:20
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Klopton
>W sumie to doszliśmy do podsumowania. Materia jest Duchem, jest sposobem manifestacji, dualizm jest pozorny.
Tak.
Ale mam wrażenie, że nie do końca rozumiesz konsekwencje odrzucenia dualizmu.
Uznanie, że duch jest materią i na odwrót oznacza, że istnieje tylko jeden byt, jedna rzeczywistość. Można to coś nazwać światem, duchomaterią, albo tylko materią.
I nauka zajmuje się tylko tym bytem.
Tzw aspekt duchowy dotyczy istot świadomych, to one w swoim umyśle tworzą świat idei.

>Bo Duch posiada inne właściwości niż materia, co pokazuje fizyka kwantowa gdzie rozdział na podmiot-przedmiot się zlewa w jeden akt postrzeganie-działanie.
Ale co to ma wspólnego z duchem?

>Kluczowe tutaj jest pojęcie - wolności - bo wolność jest aktem totalnej spontaniczności i twórczości, aktem który potrzebuje do swojej manifestacji zniewolenia czyli materii ograniczonej prawami (prawo=ograniczenie).
Wiele już słyszałem definicji wolności, ale żeby wolność potrzebowała zniewolenia?

>Odpowiedź na pytanie - jak być wolnym od praw przy jednoczesnym zachowaniu statusu ontologicznego, czyli przy jednoczesnym Byciu? - jest odpowiedzią od której zależą wszystkie inne odpowiedzi. Ta odpowiedź została już udzielona przez nauki ezoteryczne, więc jako jedyne są kompletne.
Więc jak brzmi ta odpowiedź?

>Oczywiście w tym sensie, że wyczerpują nasz dualistyczny język do granic logicznych możliwości, nie w sensie absolutnym.
No to trochę słabo, ale nie narzekajmy.

Klopton (519 punktów)Odp: Czy możliwa jest Europa bez Chrystusa?
W odpowiedzi Episode_2
Skoro porównujesz ducha do pojęcia wiedzy to wróć się do swojej wcześniejszej uwagi. Pytałeś czy ktoś wykrył ten nośnik? A czy ktoś wykrył coś takiego jak wiedza? Tak samo jak wiedzy nie zobaczysz pod mikroskopem, tak samo nie zobaczysz ducha, ale obydwa pojęcia służą do określania pewnych zjawisk.
Chciałem abyś poddał pod wątpliwość własny sposób rozumowania właśnie dlatego, że narzuca ci skojarzenia i chciałbyś przypisywać wszystkiemu jakiś status ontologiczny, dlatego dopytujesz się o dowody na "istnienie" ducha, duszy itp. Jaki jest dowód na istnienie wiedzy? Jak ona przechodzi z osoby na osobę? Drogą powietrzną? Takie właśnie pytania zadaje człowiek przyzwyczajony do atomistycznego myślenia. Sam chyba możesz dostrzec że to do niczego nie prowadzi, bo wiedza nie jest zjawiskiem do "zaobserwowania" dosłownie, o wiedzy można tylko wnioskować z obserwacji innych rzeczy. Podobnie jest z duchem i życiem i jest to ważne dlatego, że w przypadku odrzucenia tych pojęć tworzy nam się obraz martwego świata, maszyny która odbija i przestawia martwe punkty. Tymczasem próżnia, grawitacja, elektromagnetyzm, atom, proton, neutron to są zjawiska życia, żywe i aby uwolnić się od automatyzacji potrzebne są pojęcia takie jak duch i dusza. Wtedy patrzy się na materię jak na coś żywego a nie jak na zbiór martwych punktów w których czasami zamieszkuje dziwne zjawisko zwane życiem, a czasami sobie znika i jest gdzieś indziej. Życie to nośnik informacji czyli idei i jeśli dostrzegamy je wszędzie to zaczynamy rozumieć, że idea czyli zwykłe wymyślanie, zwykły umysł ma większą moc niż to sobie wyobrażaliśmy. Możemy kształtować idee a więc i życie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365