... spór o aborcję, czyli o ochronę "życia poczętego" jest typowym sporem ideologicznym i światopoglądowym. Ma na celu wykazanie wyższości jednej ideologi nad inną. Ustawa ośmiesza Polskę, gdyż mówi o czymś co nie istnieje w żadnym innym segmencie prawa polskiego. Sama ustawa również nie określa, ani nie przytacza jakichkolwiek odnośników do innych określeń przedmiotu ustawy. Nawet najbardziej szariackie państwa islamskie, swe ustawy antyaborcyjne opierają o pewne założenia definiujące moment powstania człowieka. Zwykle to założenia teologiczne, dotyczące momentu otrzymania duszy. W żadnej religii, moment ten nie był, i nie jest utożsamiany z momentem zapłodnienia. Przeważnie moment ten określa się na okres między 40 dniem od zapłodnienia, a końcem 3 miesiąca. Nawet św. Tomasz z Akwinu, i inni "doktorzy" kościoła katolickiego wyrażali ten pogląd. Stąd te dotychczasowe 3-miesięczne przyzwolenie na aborcję. Stąd te bardziej liberalne ustawy antyaborcyjne w krajach dużo bardziej zachowawczych i restrykcyjnych religijnie niż Polska...
... faktem jest, iż KRK zaczął (od jakiś 100 lat) przesuwać moment otrzymania duszy w stronę momentu zapłodnienia. Jeszcze nie tak dawno popularnym poglądem (w kręgach klerykalnych) było powiązanie tego momentu z zagnieżdzeniem się zygoty w ściance macicy, to 10-14 dzień od zapłodnienia.
imageshack.com/i/n1tekstzgwodkiedyczlowiekjI pewnie pogląd ten zagościłby na dłużej gdyby nie pojawił się inny spór światopoglądowy o "in vitro". Po prostu, pogląd ten nie stou w sprzeczności z "in vitro", któremu KRK się sprzeciwia. Kościół tak szybko nieunormuje tej kwesti, bo chyba się zaplątał ideologicznie. Uznanie zagnieżdżenia za moment otrzymania duszy nie jest przeciwne "in vitro". Oficjalne zaś uznanie zapłodnienia za moment otrzymania duszy? Przecież około 50% zygot jest wydalana bez zagnieszczenia. Czyżby Bóg samdokonywał aborcji? A może dusza to nic cennego, skoro Bóg jest tak rozrzutny i bezmyślny w jej dawaniu?..
... aby więc uchwalać ustawę antyaborcyjną powinno się dopiero gdy określi się jakoś podmiot ustawy. Choćby to miała być bzdura typu "nabycie duszy". Poważnej instytucji (Sejm, Senat) nie wypada pisać ustaw dotyczących światopoglądowej abstrakcji...
... poza tym, co to za "ochrona życia nienarodzonego" skoro nie idą za tym inne zapisy ochronne, w innych segmentach prawa. Np. szanowna mamusia nie może "uśmiercić płodu", ale może je upijać alkoholem, faszerować nikotyną i narkotykami, itp - aż do kalectwa, lub śmierci? Wszak oprócz potępienia społecznego, nic jej nie grozi. A potępienie będzie tak "ogromne", że większość się nim nie przejmie... 😂
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...