Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-05-2016 15:18PrRac (1879 punktów)Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
Ocena 3 na 5
Wygląda na to, że ewolucja jest prawdziwa.
Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną co jest związane np z badaniem nad bliźniętami jednojajowymi.
Jeśli teraz uprzemy się, że homoseksualizm to "nie choroba" stajemy przed koniecznością logicznego uzasadnienia sensu ewolucyjnego homoseksualizmu.

Problem w tym, że jak dotąd nie ma logicznego uzasadnienia na to że homoseksualizm jest czymś normalnym i korzystnym ewolucyjnie. Powstało kilka hipotez głoszących "normalność" homoseksualizmu, każda na swój sposób błędna, np: hipoteza pszczoły robotniczy której błąd polega na tym, że u ludzi takie rozumowanie nie działa z uwagi na inny rozkład chromosomów lub hipoteza haremów i biseksualistów "udających" homoseksualistów (błąd tu polega na cichym przyjęciu doboru grupowego, który jak wiadomo nie powinien działać ponieważ wystarczył by tylko jeden osobnik o mniej altruistycznych cechach aby wyprzeć cechy przeciwne z populacji).

Przeświadczenie, że homoseksualizm to choroba jest popularne np u księży. Chociaż tak często mijają się z prawdą, to zastanawiam się czy akurat w tej kwestii nie mają jednak racji. Już intuicyjnie wydaje się, że geny homoseksualizmu mają bardzo niskie dostosowanie. Oczywiście nie chodzi mi tu o bronienie homofobii (to że ktoś jest chory nie jest usprawiedliwieniem linczu). Chodzi mi po prostu o uczciwe postawienie sprawy.
Denerwuje mnie postawa wielu naukowców - socjalistów do zaorania takich jak np Dawkins - którzy ze względów społecznych i sympatyzowania z niektórymi środowiskami starają się na siłę "udowodnić" ,że homoseksualizm to nie choroba, mimo że już na pierwszy rzut oka widać coś innego.

Racjonalizm nie powinien polegać na podlizywaniu się tym czy innym , ale na mówieniu tego co ukazuje się w świetle rozumu, niezależnie od tego czy jest to po naszej myśli czy nie. Jeśli nie jest to trudno, taka jest rzeczywistość.

Dlatego jestem przerażony hipokryzją naukowców którzy w 1973 usunęli homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Dzisiaj w imię "poprawności" już nawet nie ma określenia choroba psychiczna tylko "zaburzenie". Dlaczego nie nazywamy rzeczy po imieniu?
Dlaczego wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób zostało rozstrzygnięte na drodze głosowania? Czy to poprawna metoda naukowa? Czy to , że miażdżąca większość ludzi na ziemi wierzy w Boga implikuje jego prawdziwość?

Co szkodzi homoseksualistą w zaakceptowaniu tego, że są chorzy? Czy jeśli mi lekarz mówi, że np jestem chory na zespół X to jest dla mnie powód , żebym stał się aktywistą na rzecz ruchu usunięcia zespołu X z listy chorób? Czy to zmieniło by mój stan zdrowia czy stosunek innych wobec mnie ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
#316
28-05-2016 12:55
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi maceox

>Można rozmawiać o otyłości, można też rozmawiać o homoseksualiźmie, ale na poważnie, to ja tylko mogę polecić wysłuchanie jak wypowiadają się na te tematy fachowcy zajmujący się tym naukowo.
A że u nas i teologia katolicka jest legalną nauką, takie samo postępowanie powinieneś uznawać także wobec katolickiej doktryny.

>Przy czym w pierwszej kolejności chodzi o kulturę ogólną i kulturę języka, a dopiero w dalszej kolejności o konkretną wiedzę.
Lepsze od nieweryfikowalnego kryterium kultury jest trzymanie się zasady na tyle ścisłej rzeczowości wypowiedzi, by nie było miejsca na formy.

>tu nie wystarczyło skończyć kursu z logiki, by wielce uczenie i pseudologicznie łączyć dwa zjawiska
Logika podpowiada, że z logiki przeszedłeś jakiś kiepski kurs.

>wywody innego forumowicza, Elaspa. Wyszukaj sobie w wyszukiwarce, to jest z kolei przykład, jak nie należy argumentować.
A po co, skoro przykład ze złego argumentowania znalazł się sporo bliżej.
______________________________________________________


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Max Golonko (1811 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
>Wygląda na to, że ewolucja jest prawdziwa.
>Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną co jest związane np z badaniem nad
>bliźniętami jednojajowymi.

To jest na odwrót!

Badanie wszystkich bliźniaków jednojajowych męskich w wieku 20-47 w Szwecji udowodniło, że jak jeden z nich trafia do homseksualizmu to drugi aż w około 80% przypadków Nie! (jest "discordant" - patrz tabela wyników)

Dlatego męski homoseksulizm u wielu mężczyzn nie jest wrodzony lecz zależy od wpływów "wychowaczych", stymulacji, zdarzeń, itp, po urodzeniu, w okresie dorastania.

faculty.be(*)sherman/sex/samesex 2010.pdf

link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1

Miłego dnia


#318
13-06-2016 19:21
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi Max Golonko

Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną co jest związane np z badaniem nad bliźniętami jednojajowymi.
>To jest na odwrót!

>Badanie wszystkich bliźniaków jednojajowych męskich w wieku 20-47 w Szwecji udowodniło, że jak jeden z nich trafia do homseksualizmu to drugi aż w około 80% przypadków Nie! (jest "discordant" - patrz tabela wyników)

>Dlatego męski homoseksulizm u wielu mężczyzn nie jest wrodzony lecz zależy od wpływów "wychowaczych", stymulacji, zdarzeń, itp, po urodzeniu, w okresie dorastania.
Nawet nie kwestionując w najmniejszym stopniu szwedzkich badań zupełnie nie rozumiem podstaw do stwierdzenia, iż "Dlatego męski homoseksulizm u wielu mężczyzn nie jest wrodzony lecz zależy od wpływów "wychowaczych", stymulacji, zdarzeń, itp, po urodzeniu, w okresie dorastania". Genetycznie może być zapisane bliźniąt zróżnicowanie - nawet tych jednojajowych. Warto pamiętać, iż choć u bliźniąt podobieństwa są ogromne to, przy dokładniejszych analizach, zauważalne. Natomiast nie znane są mi poważne badania potwierdzające "homoseksualizm nabyty", choć warto mieć tu świadomość, iż istnieje cały wachlarz preferencji seksualnych oraz różne przygody osobników inaczej spreferowanych przez naturę. Jako ludzie po prostu jesteśmy różni i te różnice wynikają z przeróżnych przyczyn i prawie u każdego osobnika trochę innych.

@@@
.

#319
13-06-2016 20:15
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
Czy ma Pan kłopoty ze skupieniem uwagi?
Wszak wyraźnie napisałem ( czerowną czcionką na obrazku), że były społeczności które "sprowokowały" mężczyzn do 20% homoseksualizmu. Zatem tam już na pewno wpłwy otoczenia społeczno-kulturowego u co najmniej 15% dominowały jako czynnik decydujacy o ostatecznej orientacji.
To (20%) jest w materiale!!! Ponadto w abstrakcie pojawia się słowo "social".
Zalecam analizę tekstu z kimś znajacym angielski-medyczny jak ja to zrobiłem zanim znowu wypowie się Pan tak niekompetentnie jak powyżej.

Miłego dnia

#320
14-06-2016 11:01
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi Max Golonko
.
>Czy ma Pan kłopoty ze skupieniem uwagi?
Żadnych.

>Wszak wyraźnie napisałem ( czerowną czcionką na obrazku), że były społeczności które "sprowokowały" mężczyzn do 20% homoseksualizmu.
Przeczytałem. I co to "słowa święte", w które wierzyć trzeba?

>Zatem tam już na pewno wpłwy otoczenia społeczno-kulturowego u co najmniej 15% dominowały jako czynnik decydujacy o ostatecznej orientacji.
To Pan napisał (zacytował) i Pan w to wierzy, a ja mocno wątpię, choć znam choćby przypadek Starożytnej Grecji.

>To (20%) jest w materiale!!! Ponadto w abstrakcie pojawia się słowo "social".
Materiał przeczytałem, potwierdzam, iż w abstrakcie pojawia się słowo "social", tylko co z tego wynika dla moich wątpliwości?

>Zalecam analizę tekstu z kimś znajacym angielski-medyczny jak ja to zrobiłem zanim znowu wypowie się Pan tak niekompetentnie jak powyżej.
Nie widzę konieczności aż tak dokładnego poznania tekstu dla moich wątpliwości co do Pańskiego rozumienia przyczyn naszych preferencji seksualnych, natomiast pomimo tego, iż ja pisałem po polsku, to Pan atakując mnie wcale nie odniósł się do moich merytorycznych zastrzeżeń, ale przecież Pan nie musi.

Miłego dnia.

@@@
.

Degre (752 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi Jan Bednarski
Sam ogon utrudnia przetrwanie, ale zwiększa szanse na rozród.
Coś za coś.

Pisałeś tylko o utrudnieniu w życiu, nie pisałeś " jak utrudnia życie ale daje xyz to się nie liczy". Chciałeś coś, co ewolucyjnie jest selekcjonowane na plus a szanse na przetrwanie zmniejsza - pawi ogon pasuje idealnie.

#322
05-07-2016 21:30
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
Tam to jest:

"The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior
varies over time and geographical region; population-based
surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2-
9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Ly-
erla,2006; Sell, Wells, & Wypij,1995). "


ale jak Pan musi dbać o poprawne zachowywanie się (w takich wątkach) bo ma Pan znajomych na których Panu zależy co nie lubią tej wykazanej przez Szwedów prawdy (że z co 5-tego chłopca można zrobić homoseksualistę odpowiednimi zachętami)
to niech Pan kłamie dalej i mąci!

Miłej nocy
p.s.
U Szwedów z badania wychodzi aż 5% (obecnie) nie tylko u jednojajowych - nIe daje to Panu do myślenia (w Anglii jest 1.5%)? Pytam w zasadzie retorycznie bo musi Pan skłamać (czemu - wyjśniłem).

KWESTIA NIEWRODZONOŚCI HOMOSEKSUALIZMU MĘSKIEGO
JEST NAJBARDZIEJ ZAKŁAMYWANĄ SPRAWĄ PRZEZ ŚRODOWISKA LGBT
I ICH SOJUSZNIKÓW I TEN PORTAL (SIC!)

Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi Max Golonko
.
> KWESTIA NIEWRODZONOŚCI HOMOSEKSUALIZMU MĘSKIEGO JEST NAJBARDZIEJ ZAKŁAMYWANĄ SPRAWĄ PRZEZ ŚRODOWISKA LGBT I ICH SOJUSZNIKÓW I TEN PORTAL (SIC!)
Pan Golonko stosuje argumenty nie od odparcia: Czytelnik 'Max Golonko' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w713357 (SIC!) Współczuję Panu.
Nie zaliczam się ani do środowiska LGBT, ani do ich sojuszników, choć Pan może wpisać mnie wszędzie. Co tu jeszcze dodawać? Nikt nas tak nie skompromituje jak uczynimy to sami.
wyborcza.p(*)mista-czy-homoseksualista.html
wyborcza.p(*)m-homoseksualista-pedalem.html

@@@
.

#324
05-07-2016 22:35
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
Nie widzę żadnych merytorycznych argumentów obalających oczywiste wnioski z badania Szwedów (jedynego masowego badania zjawiska wrodzoności (lub nie) homoseksulizmu).
Przewidywałem mącenie i dygresje i są
Miłego

#325
06-07-2016 10:26
 0 na 4
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi Max Golonko
.
>Nie widzę żadnych merytorycznych argumentów obalających oczywiste wnioski z badania Szwedów (jedynego masowego badania zjawiska wrodzoności (lub nie) homoseksulizmu).
Jasno widać, iż Pan nie widzi, ale to już nie mój problem.
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,709811#w713336
www.racjon(*)m.php/s,710119/z,0/d,1#w710220

>Przewidywałem mącenie i dygresje i są Miłego
Żadne mącenie i żadne dygresje.
Napisałem jasno i powtórzę raz jeszcze - ludzie wypisują przeróżne bzdury, ale rzadko czyta się tak zideologizowany i zacietrzewiony ich poziom. To przecież Racjonalista.pl.

> KWESTIA NIEWRODZONOŚCI HOMOSEKSUALIZMU MĘSKIEGO JEST NAJBARDZIEJ ZAKŁAMYWANĄ SPRAWĄ PRZEZ ŚRODOWISKA LGBT I ICH SOJUSZNIKÓW I TEN PORTAL (SIC!)
Kwestia poziomu bzdur wypisywanych bzdur na temat homoseksualizmu osiągnęła już tu Himalaje.

__________

Czytelnik 'Max Golonko' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w713336

Czytelnik 'Max Golonko' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w715182

Pomimo Pańskich argumentów minusowaniem, to ja Dalej twierdzę, iż wyssane z 21 palca bzdury Pan tu opowiada.
___________

Pan Olson się upomniał, iż On - podobnie do pana Golonko - nie tylko na temat homoseksualizmu bzdury tu wypisuje: Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w715182

www.racjon(*)m.php/s,714830/z,0/d,3#w715135
www.racjon(*).php/s,709811/z,0/d,20#w711021

Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami, ale głupiec nigdy samokompromitacji nie zauważa.

@@@
.

ROBINSON (137 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
>Wygląda na to, że ewolucja jest prawdziwa.
>Wygląda na to, że homoseksualizm jest cechą genetyczną...............

Przypadkowo zaglądnąłem na portal i zainteresował mnie ten temat. Dużo sądów, które dają obraz przeciętnego "racjonalisty" jako człowieka myślącego religijnie.
Kilka moich uwag.
Ewolucja biologiczna i kulturowa nie rozwija się kierując sensem czy postępem. Jedynym kryterium "zatwierdzenia" przypadkowych mutacji jest dobór naturalny.
My, ludzie należymy również do świata zwierząt, różnimy się jedynie tym, że jesteśmy zwierzętami kulturowymi, które posiadły świadomość i stworzyły świat kultury i w nim żyją.
W naszym świecie nie da się określić ściśle kategorię kobiety lub mężczyzny (pomijam prymitywny osąd wzrokowy choć i on stwarza nieraz problemy). Nawet badania zestawów chromosomów komplikują ustalenie jednoznaczności kategorii płci. Powstawanie dokładnie takiej a nie innej płci okazuje się o wiele bardziej skomplikowane i nie wypływa z samej tylko kombinacji chromosomów. A więc płeć biologiczna może być lub nie być podstawą czyjejś tożsamości. Ważny jest sposób w jaki chcemy a nawet musimy wyrażać samych siebie. Wszyscy zajmują się głównie w tym wypadku człowiekiem gdy tymczasem, badając zachowania homoseksualne zwierząt, odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich. Według niektórych badaczy zwierząt, wśród np. żyraf czy bizonów zachowania homoseksualne są częstsze od heteroseksualnych. U wielu gatunków nie ma to wpływu na społeczny rozwój a często osobniki tej samej płci, zmuszone np. przez warunki w danej grupie czy środowisku, dobrze wychowują potomstwo i nie są w żaden sposób dyskryminowane przez pozostałych członków społeczności. Dokładniejsze przyjrzenie się odstępstwom od matrycy heteroseksualnej u zwierząt, niejednoznaczności powstających i przejawiających się później płci, złagodziło by osąd społeczny, kulturowy takich zachowań u ludzi.
W pierwszych minutach naszego życia ktoś określa naszą płeć ale to, często, dopiero początek krętej i bardzo trudnej drogi do uściślenia, oznaczenia naszej tożsamości płciowej, dla każdego bardzo istotnej. Często jesteśmy świadkami miotania się, prób wyplątania się z tego w co natura i kultura nas uwikłała. Nie wszystkim się udaje, niektórzy się poddają, rezygnują z życia.
Ukazało się wiele prac dotyczących płci biologicznej i społecznej, które przyczyniły się do zwycięstwa obecnych ruchów tolerancji a co za tym idzie dały swobodę i wolność milionom ludzi. Szkoda tylko, że ich trudności w odbiorze, czytaniu czynią je pracami elitarnymi. Przy okazji poruszania problemów płci biologicznej nie zwraca sie uwagi na świat zwierząt do którego nam w końcu bardzo blisko, a występująca tam również (często powszechnie) nieokreśloność płci to początek naszych problemów. My tylko tę nieokreśloność sobie uświadamiamy a zwierzęta przechodzą nad tym bez problemowo bo natura znalazła miejsce dla wszystkich, wszystkim daje szansę życia. Homoseksualizm (męski i żeński) nie jest cechą nabytą a wrodzoną, należy też pamiętać, że nie ma tylko dwóch biegunów, hetero i homo ale istnieje duża skala odcieni.
Trzeba widzieć świat takim jakim on jest a nie widzieć go w oparach idealistycznych bredni.

#327
07-07-2016 20:46
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Dlaczego homoseksualizm to nie choroba?
W odpowiedzi ROBINSON
>Przypadkowo zaglądnąłem na portal i zainteresował mnie ten temat. Dużo sądów, które dają obraz przeciętnego "racjonalisty" jako człowieka myślącego religijnie.

Jestem całkowicie wolny od wszelakich religii, w tym od lewactwa.

>My, ludzie należymy również do świata zwierząt, różnimy się jedynie tym, że jesteśmy zwierzętami kulturowymi, które posiadły świadomość i stworzyły świat kultury i w nim żyją.
>W naszym świecie nie da się określić ściśle kategorię kobiety lub mężczyzny (pomijam prymitywny osąd wzrokowy choć i on stwarza nieraz problemy). Nawet badania zestawów chromosomów komplikują ustalenie jednoznaczności kategorii płci. Powstawanie dokładnie takiej a nie innej płci okazuje się o wiele bardziej skomplikowane i nie wypływa z samej tylko kombinacji chromosomów.

W całym świecie organizmów żywych (obejmując nie tylko zwierzęta ale i rośliny, grzyby) mamy jedno kryterium płci. Proponuje powrócić do najbardziej podstawowej prawdy klasyfikującej żeńskość i męskość. Tą klasyfikacją jest wielkość i liczność komórek płciowych. U jednej płci gamety są zdecydowanie większe i jest ich zdecydowanie mniej (i to jest właśnie płeć żeńska). U wszystkich organizmów dla których wyróżniamy płcie taką asymetrie obserwujemy (u zwierząt, roślin, grzybów itp.) i da się z tego wyprowadzić wszystkie różnice jakie istnieją między płciami.

>A więc płeć biologiczna może być lub nie być podstawą czyjejś tożsamości. Ważny jest sposób w jaki chcemy a nawet musimy wyrażać samych siebie. Wszyscy zajmują się głównie w tym wypadku człowiekiem gdy tymczasem, badając zachowania homoseksualne zwierząt, odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich. Według niektórych badaczy zwierząt, wśród np. żyraf czy bizonów zachowania homoseksualne są częstsze od heteroseksualnych.

To że choroby u innych zwierząt są często słabo znane i słabo klasyfikowane nie oznacza, że nie występują. Zawsze mnie zadziwia wysuwanie tego argumentu.

>U wielu gatunków nie ma to wpływu na społeczny rozwój a często osobniki tej samej płci, zmuszone np. przez warunki w danej grupie czy środowisku, dobrze wychowują potomstwo i nie są w żaden sposób dyskryminowane przez pozostałych członków społeczności. Dokładniejsze przyjrzenie się odstępstwom od matrycy heteroseksualnej u zwierząt, niejednoznaczności powstających i przejawiających się później płci, złagodziło by osąd społeczny, kulturowy takich zachowań u ludzi.

Ja nikogo nie osądzam, ani niczego nikomu nie zabraniam (oczywiście jeśli nie narusza to moich interesów).
Mnie interesuje jedynie kwestia terminologii i respektowania definicji choroby, bo fałszowanie nauki i medycyny moje interesy narusza w stopniu znacznym.

>W pierwszych minutach naszego życia ktoś określa naszą płeć ale to, często, dopiero początek krętej i bardzo trudnej drogi do uściślenia, oznaczenia naszej tożsamości płciowej, dla każdego bardzo istotnej. Często jesteśmy świadkami miotania się, prób wyplątania się z tego w co natura i kultura nas uwikłała. Nie wszystkim się udaje, niektórzy się poddają, rezygnują z życia.

Każdy z nas ma ściśle określoną płeć biologiczną i u noworodka ludzkiego, rzeczywiście najłatwiej ją ustalić po cechach drugorzędowych, ale u żab, dajmy na to, żadna z płci nie ma prącia.

>Ukazało się wiele prac dotyczących płci biologicznej i społecznej, które przyczyniły się do zwycięstwa obecnych ruchów tolerancji a co za tym idzie dały swobodę i wolność milionom ludzi. Szkoda tylko, że ich trudności w odbiorze, czytaniu czynią je pracami elitarnymi.

Każdy oczytany człowiek, widzi to i jest to zupełnie oczywiste, że brednie te nie mają żadnego naukowego pokrycia. Jest tyko jedna płeć i pseudonaukowy bełkot psychologów o płciach społecznych zajmuje w mej klasyfikacji to samo jednoznaczne miejsce co szamanizm i szarlataneria.

Nawet co bardziej rozsądni lewacy sami mi tu przyznają, że uzasadnienia naukowego to nie ma żadnego.

>Przy okazji poruszania problemów płci biologicznej nie zwraca sie uwagi na świat zwierząt do którego nam w końcu bardzo blisko, a występująca tam również (często powszechnie) nieokreśloność płci to początek naszych problemów.

Nie mam pojęcia o czym piszesz - istnieje bardzo dobra definicja płci, która pozwala bez trudu ją rozróżniać u wszystkich organizmów.
U niektórych grzybów występuje izogamia, ale wtedy nie rozróżniamy płci. Wtedy każdy osobnik może krzyżować się z każdym bo gamety są jednakowe (jest jedna płeć, wszystkie osobniki są takie same pod tym względem).

>My tylko tę nieokreśloność sobie uświadamiamy a zwierzęta przechodzą nad tym bez problemowo bo natura znalazła miejsce dla wszystkich, wszystkim daje szansę życia.

Zwierzęta różne rzeczy wyprawiają, ale dobór naturalny nie ma sentymentów, więc mam nadzieje, że ewolucja wytępi tych bałwanów niszczących naukę, której wszystko zawdzięczamy.

>Homoseksualizm (męski i żeński) nie jest cechą nabytą a wrodzoną, należy też pamiętać, że nie ma tylko dwóch biegunów, hetero i homo ale istnieje duża skala odcieni.

Ja takie cechy (bądź zbiór takich cech) jeśli spełniają pozostałe warunki definicji choroby nazywam chorobami genetycznymi.
Ekspresja odpowiedzialnego za wadę genu również może być zmienna.

>Trzeba widzieć świat takim jakim on jest a nie widzieć go w oparach idealistycznych bredni.

W 100% się zgadzam i o to tu walczę.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365