 |
Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-01-2016 16:39 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem
3 na 7 | "Chrzest narusza art 16 Europejskiej Konwencji. Niemowlęta nie są jeszcze w stanie zrozumieć co to jest chrzest, co jest przymuszeniem przyjęcia wiary, nie wiedząc o tym. Chrzest jest aktem, który powinien być wybrany świadomie i nie może być narzucony z góry przez organizację religijną (w tym przypadku chrześcijańsko-katolicką), zwłaszcza w takim momencie, w którym Europa znalazła się w istnym tyglu ras, kultur i religii. Praktyka tego sakramentu chrztu jest niezgodna z najlepszymi interesami dziecka, zgodnie z art. 3 Konwencji o prawach dziecka, ratyfikowanej 25 maja 1992 przez ponad 180 państw, a dzieci muszą być chronione w uczciwości i wolności osobistej. Decyzja ta będzie krokiem naprzód dla cywilizacji zachodniej, w odniesieniu do wszystkiego i wszystkich.": dzieckonmp(*)t-dzieci-bedzie-przestepstwem/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..#181 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: przyjęcie do organizacji wyznaniowej z punktu widzenia prawa | Przyznaję, nie mam ochoty zapoznawać się z tym konkretnym sądowym procesem, wystarczy, że zgadzam się z Twoimi wnioskami Dobrze jest żyć w państwie, którego nie obchodzi czyjaś religijność lub jej brak, do tego jednak trzeba dorosnąć jako społeczeństwo Dobrze jest żyć w państwie, w którym nie ma paragrafów o obronie uczuć religijnych, ale nikt tych uczuć nie obraża, bo zabrania tego .... kultura Dobrze jest żyć w państwie, w którym każdy czuje się jak w domu. Bezpiecznie. "I have a dream...."  |
#182 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > "Nieistniejące" poszlaki:> 1. Wybuch stwarzający świat, co\kto go zainicjował?Idźmy dalej: wobec powyższego założenia o tym kimś, powstaje pytanie kto z kolei go stworzył. > 3. Na Planetach krążących w strefie życia pojawia się wodaBynajmniej nie pojawia się magicznie. Wynika wprost z proporcji masy, stanu skupienia i odległości, a więc jej obecność jest zdeterminowana warunkami fizycznymi (nie tylko w naszym Układzie). Zastanawiałeś się kiedyś Sławku, w jakim czasie powstała woda i czy jest starsza, czy może młodsza od Ziemi? Dziś nie jest to ani tajemnicą, ani wiedzą duchową wyborcza.p(*)Uklad_Sloneczny___odkryli.htmlPozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#183 3 na 3 | Stiller (372 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > Aby zatem pozostać uczciwym należałoby domagać się braku wpływu rodziców, a zatem też kultury przodków na wychowanie dzieci, aby nie daj Boże, "nie nałożyć im za ciasnych butów". Trzeba by dzieciom proponować cały dostępny wachlarz możliwości i liczyć, iż bez naszej pomocy, sami wybiorą co dla nich najlepsze. Pysznie! Ale uczciwie!> Trudno jednak o uczciwość u antyklerykałów, im bowiem nie o nią chodzi, a oto aby kopnąć KK gdzie się da.> Dlatego uczciwie jest, gdy dzieci wychowują się w kulturze rodziców, bo kultura buduje cywilizacje. Wychowanie nie powinno być jednak zamknięte, powinien być stały dopływ świeżości. I jak widać w Polsce i Europie tak jest, bo część ludzi staje się ateistami.> Na koniec zadaj sobie pytanie i poszukaj odpowiedzi: Jaki procent dzieci teistów staje się ateistami, a jaki procent dzieci ateistów teistami? I gdybym starał się być ideologicznym kombinatorem, jak to antyklerykały mają w zwyczaju, to bym mógł stwierdzić, iż odpowiedź na to pytanie daje obraz tego, który światopogląd jest bardziej "zakuty".1. Dziecko nie powinno być traktowane przez rodziców jako człowiek, którego należy ukształtować według własnych, zbyt daleko idących wyobrażeń. Przeciwnie, gdzieś powinna być świadomie postawiona granica ingerencji w jego swobodę wyboru drogi życiowej. Chrzest i wychowywanie dziecka w jakimś odłamie chrześcijaństwa jest już przekroczeniem tej granicy. Rodzice powinni dać dziecku pewne UNIWERSALNE minimum przyzwoitego wychowania, które daje poczucie pewnej autonomii: życzliwość, empatia, racjonalna stanowczość, odpowiedzialność, rozumienie związków przyczynowo-skutkowych, podstawy naukowego przyrodoznawstwa, faktografia o człowieku jako składniku społeczeństwa itp. Rodzaj i zakres wychowania powinny być dostosowane do możliwości rozwojowych dziecka, które w procesie dorastania samo będzie wybierało odpowiadające mu decyzje. Stopniowo należy uczyć go wybierania własnej drogi życiowej. Rodzice realizują już określony profil poglądów, nie znaczy to jednak, że muszą narzucać go swojemu dziecku. Mogą go sugerować, wskazywać jako najlepiej znany przykład postaw ludzkich, ale nie powinni zamykać dziecku możliwości wyboru przez indoktrynację ideologiczną, która polega na powtarzaniu zwykle niezrozumiałych, a niejednokrotnie bałamutnych frazesów. Człowiek zindoktrynowany zbyt wcześnie nie potrafi zwykle wyzwolić się z niej i staje się kukiełką systemów ideologicznych i to nie tylko religijnych. Rodzice powołują na świat człowieka, powinni więc pozwolić mu być człowiekiem, czyli istotą autonomiczną, a nie niewolnikiem poglądów cwanych poprzedników. Dlatego uczciwie jest, gdy dzieci wychowuje się jak ludzi, a nie traktuje się ich jak niewolników cudzych poglądów. 2. Dziecko ochrzczone, a więc bez udziału własnej woli, jest traktowane przez absurdalny system chrześcijański jako członek społeczności chrześcijańskiej z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z doktryny i praktyki. Prawo o niewciąganiu nieświadomych do systemów ideologicznych powinno być powszechne. |
| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | |
#185 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > "Nieistniejące" poszlaki:> 1. Wybuch stwarzający świat, co\kto go zainicjował?Ludzkość na obecnym etapie wiedzy nie wie co/kto był przyczyną wybuchu. Na obecnym etapie mamy tylko zderzacz hadronów jako najdoskonalsze narzędzie pozwalające na badania. Nie oznacza to jednocześnie, że za WW stało coś niezrozumiałego, boskiego, niepojętego, świętego, nadprzyrodzonego, bo też i dowodów a nawet poszlak nie ma. > 2. Dokonuje się (przemyślany?) podział (bezmyślnej?) martwej materii na Gwiazdy dające światło i ciepło i Planety krążące wokół nich.Ten proces wyglądał inaczej jak Ty opisujesz. A skoro masz taką wiedzę, to nie będę próbował polemizować na temat dokonywanych, świadomych podziałów materii. > 3. Na Planetach krążących w strefie życia pojawia się woda, a w niej promienie Gwiazd sprawiają, że martwa materia, z której do tej pory składał się świat ożywa.Cholerne uproszczenie mające trafić do wyobraźni przeciętnego wyznawcy religii. widać, że nie przyjmujesz informacji o tym, że formująca się Ziemia była na początku zlepkiem gorącej ale powolnie stygnącej materii. Nie mogło być więc wody, bo wyparowywała i uciekała w Kosmos. Skąd więc wg Ciebie woda się jednak znalazła na ziemi i jest jej tyle, że pokrywa ją w ok 75%? Czyżby znów ktoś się znalazł i pstryknął palcami i już? > 4. Życie posiada wewnętrzną inteligencję dzięki której ewoluuje do coraz doskonalszych form.Znów pomyliłeś przyczyny ze skutkiem. Inteligencja nie jest przyczyną ewolucji. Jak to wydumałeś? Czy to forma jakiegoś zapisu? Co to jest za pojęcie, że życiu jako takiemu przypisuje się inteligencję zakodowaną? Ciekawe spostrzeżenie, tyle, że nie pasuje do niczego. Ani do istoty inteligencji, ani do istoty życia. Nie lepiej by było gdyby powiedzieć, że NATURA sama w sobie jest ślepym konstruktorem i nie kieruje się żadnym ukrytym planem? Złe konstrukcje wymierają/giną, dobre przetrwają. A inteligencja, jakkolwiek ją tłumaczysz, jest wynikiem właśnie ewolucji organizmów, choć trudno porównać płaza z ssakiem, mówiąc o inteligencji. > 5. Życie (człowiek) uzyskuje świadomość siebie i świata i zastanawia się, czy to możliwe, żeby świat powstał bez pierwotnego świadomego aktu stwórczego, tak nie wiadomo z czego, nie wiadomo jak i nie wiadomo po co.Oczywiście, że życie na planecie zwanej Ziemią jest tylko dziełem przypadku. Sprzyjającym zbiegiem okoliczności. Określonymi warunkami pozwalającymi na powstanie skomplikowanych związków opartych na białkach, a pierwej samych białek. Konstrukcja białek oparta jest na węglu, zdolnym do tworzenia dużych związków łańcuchowych. Podobne właściwości posiada także krzem, ale warunki powstawania dużych związków łańcuchowych muszą być diametralnie inne jak na Ziemi. I w sumie nie można zaprzeczyć, że może istnieć w Kosmosie inne życie oparte na krzemie. Stąd i trudność, wobec takiej ewentualności, ze zdefiniowaniem zaspokajającym najgorszego malkontenta, istoty życia. No bo jak wyglądałoby życie oparte na krzemie? Nie wiemy, mimo że nie zaprzeczamy o takiej ewentualności. > 6. Część ludzi dochodzi do wniosku, że świat jest zaplanowanym projektem, część obstaje, że wszystko przypadkowo stało się takie harmonijne i mądre, przypadkowo wybuchło, przypadkowo się uformowało, przypadkowo ożyło i przypadkowo uzyskało świadomość i nie widzą w tym żadnego logicznego, racjonalnego, świadomego planu Stworzenia Świata, a w nim Życia.Oczywiście, że nie było żadnego świadomego planu stworzenia świata (Prawdę mówiąc, to nie wiem o jakim świecie Ty mówisz. Czy to jest także cały Wszechświat, czy tylko odnosisz się do Ziemi, jak każdy opętany wiarą w siły nadprzyrodzone?) To miałbym tyle na temat Twoich wyłuszczonych racji. Pozdrawiam. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja |
#186 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | . > Ludzie o poglądach antyklerykalnych, a coraz częściej także o poglądach liberalno-lewicowych nagminnie posługują się logiką Kalego, wykazywałem to tutaj wielokrotnie i już jestem tym zmęczony trochę.Tak, od wielu lat prezentuje Pan tu swoje projekcje nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Choć zarzuca Pan wszystkim swoim oponentom swoje własne matactwa, to jeszcze nikomu nic Pan tu nie wykazał. > Nie piszę to do Ciebie, tylko szerzej do ludzi reprezentującej takie poglądy, choć wiadomo, że jednostki miewają różnorodne poglądy, ale od pewnych generalizacji nie uciekniemy.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,695554#w695654> Otóż, istnieją argumenty za tym, aby chrzest dotyczył tylko ludzi dojrzałych (powiedzmy dorosłych - 18 lat, aby świadomie przyjmowali oni wiarę). Jest to ważny argument. Tylko że dla teistów, a nie dla ateistów.Dla teistów może i to ma znaczenie, gdyż w różnych wyznaniach różnie to wygląda, ale dla racjonalistów istotnym jest proces socjalizacji: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041 a nie sam akt chrztu, który jest tu wtórnym. > Chrzest przecież dla ateistów nie ma znaczenia (przez to ochrzczony nie staje się "wierzący", nie spotyka Boga, bo Go nie ma. Prawda? Nie jest ważne czy ktoś jest ochrzczony czy nie, ważne jest wychowanie. Człowiek wychowany w rodzinie katolickiej zostanie prawdopodobnie katolikiem, i ochrzci się później. Człowiek wychowany w rodzinie ateistycznej zostanie prawdopodobnie ateistą.Zgadzam się z Panem, w znakomitej większości przypadków właśnie tak to wygląda. > Skoro zatem nie chcesz aby chrzcić dzieci po kilku miesiącach, tak naprawdę nie chodzi o ów akt, a o cały proces wychowania - czyli zapewne "indoktrynacji". Jednak co w rodzinach ateistycznych? A co w rodzinach narodowców, lewaków, socjalistów, kiboli? Chcąc być uczciwym, trzeba by zabronić tej indoktrynacji wszystkim, czyż nie? Przecież dla ateisty sam akt chrztu, nie ma większego znaczenia niż nałożenie 2 letniemu dziecku szalika kibola. Nie idzie bowiem o akt, a o wychowanie.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,695742#w695823www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,695742#w695820> Aby zatem pozostać uczciwym należałoby domagać się braku wpływu rodziców, a zatem też kultury przodków na wychowanie dzieci, aby nie daj Boże, "nie nałożyć im za ciasnych butów". Trzeba by dzieciom proponować cały dostępny wachlarz możliwości i liczyć, iż bez naszej pomocy, sami wybiorą co dla nich najlepsze. Pysznie! Ale uczciwie!Czysta demagogia! Rodzice mają i powinni mieć zdecydowany wpływ na kształtowanie postaw swoich dzieci - nawet jeżeli czasem jest to wpływ szkodliwy - natomiast publiczne szkoły poza pro-państwowością powinny być apolityczne i aideologiczne. Państwo zaś powinno być świeckie> Trudno jednak o uczciwość u antyklerykałów, im bowiem nie o nią chodzi, a oto aby kopnąć KK gdzie się da.Jedynym argumentem klerykała jest zarzucanie własnych nieprawości innym: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,695554#w695696> Dlatego uczciwie jest, gdy dzieci wychowują się w kulturze rodziców, bo kultura buduje cywilizacje.pl.wikipedia.org/wiki/Kulturapl.wikipedia.org/wiki/CywilizacjaTyle, iż to nie ma nic wspólnego z uczciwością, natomiast jest elementem cywilizacji europejskiej: europa.eu/(*)constitution_for_europe_pl.pdf> Wychowanie nie powinno być jednak zamknięte, powinien być stały dopływ świeżości.A kto tej świeżości ma dopuszczać. Moim zdaniem świeckiej szkoły nic i nikt tu nie zastąpi. > I jak widać w Polsce i Europie tak jest, bo część ludzi staje się ateistami.A co tu ma piernik do wiatraka. Zawsze w historii ludzkości część społeczeństwa była heretykami i dzięki nim istnieje postęp. > Na koniec zadaj sobie pytanie i poszukaj odpowiedzi: Jaki procent dzieci teistów staje się ateistami, a jaki procent dzieci ateistów teistami?Obraz klerykałów jest projekcją ich wierzeń na rzeczywistość, natomiast racjonaliści opierają swoją wiedzę na dorobku nauki: www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,639085#w640597 [Załącznik]> I gdybym starał się być ideologicznym kombinatorem, jak to antyklerykały mają w zwyczaju, to bym mógł stwierdzić, iż odpowiedź na to pytanie daje obraz tego, który światopogląd jest bardziej "zakuty".Sądzę, iż inteligentnemu, samodzielnie myślącemu czytelnikowi wystarczy poczytać wywody fideistów z panem Brzostowskim na czele aby wyrobić sobie zdanie do czego wiara nasze umysły prowadzi. Przedmiot wiary jest tu dalece wtórnym do jej samej. @@@ . |
#187 3 na 3 | Dyshia (307 punktów) | Odp: przyjęcie do organizacji wyznaniowej z punktu widzenia prawa | > >Chrztu odwołać się nie da,> A to niby dlaczego?> >bo to FAKT,> FAKT i to dużymi literami?> Wyjaśnij mi proszę ten FAKT!Może KK traktuje chrzest, czyli akt inicjujący wstąpienie do wspólnoty wyznaniowej i niezmazywalny ze swojej definicji, podobnie jak Żydzi Brit mila, tylko że wybrano tu bardziej humanitarne podejście do obrządku, tzn. bez okaleczania i tym samym tworzenia empirycznej możliwości stwierdzenia przynależności do konkretnej wspólnoty wyznaniowej (co w świetle prześladowań religijnych, a w szczególności doświadczenia Holocaustu, chrześcijaństwu zaskarbia małego chociaż plusa). Czyli analogicznie to, że ktoś jest obrzezany pozostaje faktem na całe życie i to, że ktoś jest ochrzczony pozostaje faktem na całe życie, tylko bez zostawiania śladu na ciele, a np. na duszy. Przynajmniej takie tłumaczenie nieugiętego trwania przy tym stanowisku ze strony kościoła mi się nasuwa i dlatego nie oczekiwałabym tutaj pójścia z duchem czasu, czy rewizji wskutek obecnych i przyszłych opinii, wydawanych przez różnego rodzaju instytucje. 
Powyższa wypowiedź została przemyślana. Intencją autorki nie było prowokowanie rozmówców o odmiennych poglądach.  |
#188 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > jak każdy opętany wiarą w siły nadprzyrodzone?)> To miałbym tyle na temat Twoich wyłuszczonych racji.To dobrze, że tylko tyle.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#189 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > 1. Dziecko nie powinno być traktowane przez rodziców jako człowiek, którego należy ukształtować według własnych, zbyt daleko idących wyobrażeń. Przeciwnie, gdzieś powinna być świadomie postawiona granica ingerencji w jego swobodę wyboru drogi życiowej.Wieeeeelu pedagogów zastanawiało się nad znalezieniem tej granicy > Chrzest i wychowywanie dziecka w jakimś odłamie chrześcijaństwa jest już przekroczeniem tej granicy.Rodzice przed dzieckiem mają po kryjomu praktykować? A może wychowywać od razu na ateistę? > Rodzice powinni dać dziecku pewne UNIWERSALNE minimum przyzwoitego wychowania, które daje poczucie pewnej autonomii: życzliwość, empatia, racjonalna stanowczość, odpowiedzialność, rozumienie związków przyczynowo-skutkowych, podstawy naukowego przyrodoznawstwa, faktografia o człowieku jako składniku społeczeństwa itp.A może to już jest jakaś ideologia? > Rodzice realizują już określony profil poglądów, nie znaczy to jednak, że muszą narzucać go swojemu dziecku. Mogą go sugerować, wskazywać jako najlepiej znany przykład postaw ludzkich, ale nie powinni zamykać dziecku możliwości wyboru przez indoktrynację ideologiczną, która polega na powtarzaniu zwykle niezrozumiałych, a niejednokrotnie bałamutnych frazesów. Człowiek zindoktrynowany zbyt wcześnie nie potrafi zwykle wyzwolić się z niej i staje się kukiełką systemów ideologicznych i to nie tylko religijnych.1 Wychowywanie w kierunku sprzecznym z Twoim to już indoktrynacja 2 Człowiek wychowany w religijnej rodzinie jest kukiełką, ale naśladujący inne wzory ... kim? > Rodzice powołują na świat człowieka, powinni więc pozwolić mu być człowiekiem, czyli istotą autonomiczną, a nie niewolnikiem poglądów cwanych poprzedników.> Dlatego uczciwie jest, gdy dzieci wychowuje się jak ludzi, a nie traktuje się ich jak niewolników cudzych poglądów.Znów wychodzi, że Twoją religię po prostu uważasz za ... lepszą religię. Czym się różnisz od Miłującego_prawdę? > 2. Dziecko ochrzczone, a więc bez udziału własnej woli, jest traktowane przez absurdalny system chrześcijański jako członek społeczności chrześcijańskiej z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z doktryny i praktyki.Jakie to konsekwencje? Ponowię pytanie : jakie człowiek ochrzczony ma obowiązki wobec kościoła? > Prawo o niewciąganiu nieświadomych do systemów ideologicznych powinno być powszechne.Do Twojego też? |
#190 4 na 4 | Dyshia (307 punktów) | Odp: przyjęcie do organizacji wyznaniowej z punktu widzenia prawa | > a co podaje GUS? i na jakiej podstawie?Szukając ewentualnych innych danych dot. ilości katolików czy członków innych wspólnot religijnych w Polsce znalazłam taką stronkę: swieckapolska.pl/kategorie/analizy/gdzie generalnie (w dużym skrócie) w tej i pozostałych analizach próbują wykazać niedokładność i "pokrętność" metodologii używanej przez ISKK do obliczania i prezentacji danych oraz panuje tam teza, że wyniki prezentowane przez GUS pochodzą od ISKK. Ocenę jakości merytorycznej pozostawiam chętnym, mi się nie chciało sprawadzać, czy np. Cytat:Warto dodać, że gdyby w całej Polsce lub w którejś diecezji na msze poszli wszyscy mieszkańcy, to współczynnik ISKK wyniósłby dla tego obszaru 143%. to faktyczny wynik obliczeń, czy efekt np. błędnego podstawiania i interpretacji danych, bo to w zasadzie mało porywające dochodzenie.  Jest tam również opublikowane opracowanie ostatnich badań za rok 2014 (wspomniane przezemnie ok. 92% pochodziło z któregoś z poprzednich opracowań, chyba 2012, co już jest jak widać wedle ich wyliczeń nieaktualne). iskk.pl/im(*)y/AnnuariumStatisticum2015.pdfWidziałam tam też gdzieś podobny do mojego postulat, że z grubsza ISKK oblicza poszczególne kategorie i prezentuje wyniki, by podtrzymywać opinię publiczą w przekonaniu, że Polskę zamieszkują prawie wyłącznie katolicy (gdyby tak jak np. w Stanach było to ok. 20%, to by tak o tym nie rozpowiadano i episkopat też odznaczałby się pewnie większą pokorą, nie wybierając krytyki jako najpopularniejszej formy przekazu - generalizuję oczywiście). Wykresy, tabelki i wyliczenia opierają się głównie na uproszczeniach, założeniach, przyjmowaniu za model demografii przeciętną parafię miejską i wiejską (gdzie możnaby pewnie uzyskać rzeczywisty model np. z danych spisu powszechnego), przy jednoczesnym braku doprecyzowania kim są wierni (jako używana podstawa do wyliczeń, powinna być obarczona wyjaśnieniem, czy to dane z ksiąg parafialnych np. czy wynik kolejnych założeń) i w końcu określenie całej publikacji jako pomiaru statystycznego skłania do traktowania całego opracowania jako swobodna synteza życzeń, wróżenia z fusów i danych uzyskanych w drodze empirycznego zliczania... Jednak fakt, że do liczenia dominicantes i communicantes wybrana jest przeciętna niedziela (pytanie czy nie wyborcza  ) zamiast np. wielkanocnej nie pozwala wprost zarzucić, że mamy do czynienia z mocno zmanipulowaną formą przekazu. Metodologia opisana jest np. tutaj: www.iskk.pl/kosciolnaswiecie/63-dominicantes.htmlJeśli GUS faktycznie czerpie dane do statystyk z tego źródła (np. z wygody) i tylko nanosi na nie swoje modele, to wygląda mi to na marnowanie podatków, ale może w tym szaleństwie jest metoda. 
Powyższa wypowiedź została przemyślana. Intencją autorki nie było prowokowanie rozmówców o odmiennych poglądach.  |
| szarley (54913 punktów) | Odp: przyjęcie do organizacji wyznaniowej z punktu widzenia prawa | > Jeśli GUS faktycznie czerpie dane do statystyk z tego źródła (np. z wygody) i tylko nanosi na nie swoje modele, to wygląda mi to na marnowanie podatków,A mnie na kompromitację  Niemniej nie wydaje mi się prawdopodobne bezmyślne kopiowanie danych. To jednak nie jest ruina państwa |
#192 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > "Nieistniejące" poszlaki:> 1. Wybuch stwarzający świat, co\kto go zainicjował?> 2. Dokonuje się (przemyślany?) podział (bezmyślnej?) martwej materii na Gwiazdy dające światło i ciepło i Planety krążące wokół nich.> 3. Na Planetach krążących w strefie życia pojawia się woda, a w niej promienie Gwiazd sprawiają, że martwa materia, z której do tej pory składał się świat ożywa.> 4. Życie posiada wewnętrzną inteligencję dzięki której ewoluuje do coraz doskonalszych form.> 5. Życie (człowiek) uzyskuje świadomość siebie i świata i zastanawia się, czy to możliwe, żeby świat powstał bez pierwotnego świadomego aktu stwórczego, tak nie wiadomo z czego, nie wiadomo jak i nie wiadomo po co.Przykłady wskazujące na ewolucję świata i życia są tylko i wyłącznie potwierdzeniem ewolucji, nic mniej i nic więcej. Wymysły jakoby życie posiadało wewnętrzną inteligencję są tylko wymysłami. > 6. Część ludzi dochodzi do wniosku, że świat jest zaplanowanym projektem, część obstaje, że wszystko przypadkowo stało się takie harmonijne i mądre, przypadkowo wybuchło, przypadkowo się uformowało, przypadkowo ożyło i przypadkowo uzyskało świadomość i nie widzą w tym żadnego logicznego, racjonalnego, świadomego planu Stworzenia Świata, a w nim Życia.I czego to niby ma dowodzić? Że ludzie mają różną inteligencję, różny ogląd świata, różne możliwości poznawcze? Nijak nie wskazuje to na żadne bóstwo. Świat jest harmonijny i mądry? Zdecydowana większość młodych wszelkich gatunków nie dożywa wieku rozpłodowego, ginie nie tylko w paszczach innych gatunków, ale też z głodu, chorób i wypadków. Co w tym mądrego? "Gdy widzę sarnę uciekającą przed wilkiem widzę w jej oczach strach i błaganie "ratuj" a w oczach wilka głod i błaganie "pomóż". nie wiem co zrobić"- o ile dobrze pamiętam to "Listy z ziemi" Twaina i słowa zrozpaczonego diabła.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo. |
#193 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | |
#194 2 na 2 | Stiller (372 punktów) | Odp: Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem | > Rodzice przed dzieckiem mają po kryjomu praktykować?Skąd ta sugestia? Przecież dalej podałem, że rodzice mają swoje przekonania i mogą otwarcie ukazywać je swoim dzieciom ("Mogą go sugerować, wskazywać jako najlepiej znany przykład postaw ludzkich, ale nie powinni zamykać dziecku możliwości wyboru ..."). > A może wychowywać od razu na ateistę?Ta sugestia to już tendencyjne przegięcie! Przykro mi, że nie czytasz ze zrozumieniem. Zwracam uwagę na wychowanie człowieka autonomicznego - "Rodzaj i zakres wychowania powinny być dostosowane do możliwości rozwojowych dziecka, które w procesie dorastania samo będzie wybierało odpowiadające mu decyzje. Stopniowo należy uczyć go wybierania własnej drogi życiowej.". Od decyzji mojego dziecka (już dorosłego) zależy jego wybór religii, ateizmu, opcji politycznej, zawodu itd. W czasie dorastania dbam o jego niezależność, która polega między innymi na racjonalnym przyglądaniu się światu ze stosownym dystansem. > > Rodzice powinni dać dziecku pewne UNIWERSALNE minimum przyzwoitego wychowania, które daje poczucie pewnej autonomii: życzliwość, empatia, racjonalna stanowczość, odpowiedzialność, rozumienie związków przyczynowo-skutkowych, podstawy naukowego przyrodoznawstwa, faktografia o człowieku jako składniku społeczeństwa itp.> A może to już jest jakaś ideologia?Jakaś ... tak, chociaż ideologia to zbyt wielkie słowo. Raczej chodzi o ostrożną postawę wobec zagrożeń ze strony wielkich ideologii. > > Rodzice realizują już określony profil poglądów, nie znaczy to jednak, że muszą narzucać go swojemu dziecku. Mogą go sugerować, wskazywać jako najlepiej znany przykład postaw ludzkich, ale nie powinni zamykać dziecku możliwości wyboru przez indoktrynację ideologiczną, która polega na powtarzaniu zwykle niezrozumiałych, a niejednokrotnie bałamutnych frazesów. Człowiek zindoktrynowany zbyt wcześnie nie potrafi zwykle wyzwolić się z niej i staje się kukiełką systemów ideologicznych i to nie tylko religijnych.> 1 Wychowywanie w kierunku sprzecznym z Twoim to już indoktrynacjaChyba nie rozumiesz pojęcia indoktrynacji. W tym co napisałem, daję dorastającemu dziecku dużą swobodę wyboru, chociaż sugeruję mu życzliwość, empatię itd., a nade wszystko zachęcam do analizy ludzkich postaw, w tym również mojej i jego i proponuję zważyć to własnym umysłem. Nie ma w tym dogmatów i indoktrynacji, którą tak usilnie chcesz mi przypisać. > 2 Człowiek wychowany w religijnej rodzinie jest kukiełką, ale naśladujący inne wzory ... kim?Dotyczy to nie tylko wychowania religijnego - chodzi o wszelkie wychowanie apodyktyczne. Co do naśladowania - nieistotne jest, czy są to takie czy inne wzory, tylko jaki jest udział świadomości i wolnej woli w podjęciu danego naśladownictwa. > > Rodzice powołują na świat człowieka, powinni więc pozwolić mu być człowiekiem, czyli istotą autonomiczną, a nie niewolnikiem poglądów cwanych poprzedników.> > Dlatego uczciwie jest, gdy dzieci wychowuje się jak ludzi, a nie traktuje się ich jak niewolników cudzych poglądów.> Znów wychodzi, że Twoją religię po prostu uważasz za ... lepszą religię. Czym się różnisz od Miłującego_prawdę?Nie ma tu żadnej mojej religii. Uważam, że człowiek w swojej pełni powinien być autonomiczny, a to nie jest religia. Jeśli jednak dany osobnik w znacznym stopniu rezygnuje z autonomii, to szanuję jego wybór. Chodzi o to, żeby to był jego wybór, a nie wynik indoktrynacji. > >2. Dziecko ochrzczone, a więc bez udziału własnej woli, jest traktowane przez absurdalny system chrześcijański jako członek społeczności chrześcijańskiej ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z doktryny i praktyki.> Jakie to konsekwencje?> Ponowię pytanie : jakie człowiek ochrzczony ma obowiązki wobec kościoła?Do tego trzeba by otworzyć nowy wątek. > >Prawo o niewciąganiu nieświadomych do systemów ideologicznych powinno być powszechne.> Do Twojego też?Też, ale nie nazywałbym tego systemem ideologicznym - to jedynie skromna wypowiedź, zauważ bowiem, że akcent pada tu na NIEWCIĄGANIE NIEŚWIADOMYCH, a nieważne CZYJE coś jest. |
#195 2 na 2 | Dyshia (307 punktów) | Odp: przyjęcie do organizacji wyznaniowej z punktu widzenia prawa | Myślę, że jeśli to faktycznie prawda, to wynikająca z założenia GUS-u, ża sam na drodze np. ankiet i zliczania biorących udział we mszy na podstawie choćby tego jednego dnia w roku nie uzyska bardziej miarodajnych wyników od tych "pożyczonych" od ISKK. Już samo zliczenie osób w kościołach na terenie wszystkich parafii w tym samym czasie jest trudne do przeprowadzenia (wikipedia podaje 17 533 kościołów i kaplic, a pierwsza z listy wyszukiwania strona twierdzi, że kościołów w Polsce jest 10 204, więc nawet biorąc tę mniejszą liczbę z pominięciem ewentualnych kaplic, gdzie odprawiane są msze, mamy konieczność mobilizacji wszystkich mieszkańców np. Ciechocinka), a to akurat chyba najskrupulatniej pozyskane do obliczeń dane. Jak w opisanej metodologi sam Instutut przyznaje, świadomie też nie gromadzi danych w formie ankiet, ponieważ deklaracja niesie ryzyko wypaczenia wyniku ankiety, np. w wyniku innej interpretacji pytania przez ankietowanego w stosunku do tej zakładanej przez KK, tj. "czy jesteś praktykujący" różnie jest rozumiane przez X, a inaczej przez księdza dokonującego obserwacji (całoroczej  ) pana X. W obowiązującej ustawie o GUS-ie próbowałam się dopatrzeć ewentualnych przesłanek do korzystania z wyników badań ISKK i coś się chyba znajdzie: Cytat:Art. 13. ... 5. Przy wyborze źródeł danych na potrzeby statystyki publicznej w pierwszej kolejności uwzględnia się dane administracyjne. W wątku było to wielokrotnie poruszane, że państwo nie gromadzi danych w formie np. rejestrów na temat przynależności wyznaniowej obywateli, więc w drugiej kolejności można skorzstać z innych źródeł danych. Dalej są zapisy na temat Rady: Cytat:Art. 15. 1. Tworzy się Radę Statystyki, zwaną dalej "Radą", jako organ opiniodawczo-doradczy w sprawach statystyki. ... 3. Do zadań Rady należy: ... 3) rekomendowanie przeprowadzenia badań nowych i badań cyklicznych o szerokim zasięgu obserwacji statystycznej oraz związanych z nimi prac metodologicznych i przygotowawczych, projektowanych na okres najbliższych dziesięciu lat; Cytat:Art. 16. 1. W skład Rady wchodzą, jako członkowie Rady, powołane przez Prezesa Rady Ministrów osoby reprezentujące: ... 4) organizacje społeczne, samorząd zawodowy i gospodarczy - trzy osoby, Jeśli dobrze interpretuję te zapisy, to w Radzie GUS-u może zasiadać reprezentant związku wyznaniowego, czyli najprawdopodobniej KK i może zarekomendować jako metodologię badań statystycznych na temat religijności dokładnie taką, jakiej używa ISKK, bo siedząc w tym temacie przypuszczalnie używają aklualnie najlepszej do tego celu. Dalej: Cytat:Art. 18.1) 1. Program badań statystycznych statystyki publicznej ustala corocznie Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, określając dla każdego badania: ... 2) organ lub podmiot prowadzący, ... 6) źródła danych, ... 3. Na etapie przygotowywania projektu programu badań statystycznych statystyki publicznej dokonuje się wyboru źródeł danych, biorąc pod uwagę jakość danych, w szczególności ich aktualność i obciążenia ponoszone przez respondentów. Na potrzebę badania religijności rząd może wskazać jako organ prowadzący i źródło danych bezpośrednio ISKK, tym bardziej jeśli dane uchodzą za aktualne. Cytat: Art. 25. 1. Do zadań Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego należy: ... 11) prowadzenie badań i analiz statystycznych wynikających z przyjętych przez Rzeczpospolitą Polską zobowiązań międzynarodowych; Sporządzanie badań i przekazywanie wyników między np. GUS a ISKK może zachodzić na jeszcze innych zasadach, jeśli oczywiście z obowiązującego np. konkordatu, czyli umowy międzynarodowej takie zobowiązania faktycznie wynikają. Gdyby się okazało, że wycięłam poprawnie z ustawy te najważniejsze działające w tym przpadku fargmanty, to uwzględnianie efektu prac ISKK nad religijnością Polaków może być wykorzystane do prowadzonego przez GUS podobnego badania i ewentualnie w drodze zleconych przez ISKK badań (chyba odpłatnie, ponieważ nie wchodzi w skład służb statystyki publicznej opisanej w ustawie i nie jest organem administracji publicznej, pomiędzy którymi obowiązuje bezpłatne przekazywanie zgromadzonych danych i statystyk, a ponadto takie zamówienie raczej nie jest uwzględnione w budżecie) GUS może wykonywać nowe obliczenia i udostępnić je instytutowi do podliczania katolików, np. przebywających na emigracji. Informacje pewnie krążą, wracają, generują powstawanie nowych itd i jeśli któreś z tych dwóch opracowań słabo, np. w pewnych punktach odzwierciedla religijność w Polsce, to drugie pewnie też jest obarczone podobną pomyłką.  Metody statystyczne prowokują mnie mimo wszystko do uznania domniemanej poprawności przynajmniej GUS-owego wyniku, w końcu naszej flagowej narodowej bazy danych (zbędnych bądź nieprzydatnych i innych niewymienionych w ustawie  ).
Powyższa wypowiedź została przemyślana. Intencją autorki nie było prowokowanie rozmówców o odmiennych poglądach.  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|