 |
Inteligentni, a religijni Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-11-2010 19:48 | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Inteligentni, a religijni
3 na 3 | Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. Nie wiele przecież potrzeba by dostrzec, że religia to seria bajeczek, pomieszanych z kulturą etc. Dlaczego więc tak wielu wybitnych, inteligentnych ludzi jest religijnymi? Na ten przykład weźmy takiego Cejrowskiego. Chłop inteligenty, a zagorzały katolik.(przynajmniej tak deklaruje). Z czego to wynika? Jak uważacie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..| Martyn (135 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Dlatego szanse na istnienie Boga są takie same jak na jego nieistnienie.Albo tak... Skoro przyjmujemy założenie, że nic nie może się wziąć z niczego, to szanse na istnienie bez Boga są zerowe. |
#137 8 na 8 big_zyd (37754 punktów) (zablokowany) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Skoro przyjmujemy założenie, że nic nie może się wziąć z niczego, to szanse na istnienie bez Boga są zerowe.Słówko "bez" wystarczy usunąć - i zdanie zaraz sensu nabierze  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Skoro przyjmujemy założenie, że nic nie może się wziąć z niczego, to szanse na istnienie bez Boga są zerowe.Dokładnie. Idąc dalej: Jeśli przyjmiemy, że nic nie może się wziąć z niczego, to szanse na istnienie czegokolwiek są serowe. ;] Wniosek? Nie ogarniam  |
#139 7 na 7 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Bóg jako rezultat FILOZOFICZNYCH rozważań nad początkiem świata i sensem istnienia> w żaden sposób nie przeszkadza zdobywaniu wiedzy TECHNICZNEJFormalnie nie przeszkadza, ale w praktyce to jest jednak fatalna strata czasu. Mój osobisty, największy żal do religii, dotyczy brutalnego blokowania (przez liczony w setkach lat czas) w bezproduktywnym paradygmacie olbrzymich zasobów umysłowych naszej planety. Nie będę spekulował, jak bardzo spowolniło to rozwój praktycznej, technicznej wiedzy - może o stulecia, może ledwie kilkanaście lat. Z perspektywy historii ludzkości to zapewne nieistotna fluktuacja, mnie jednak szlag trafia na myśl, że najprawdopodobniej przyjdzie mi kopnąć w kalendarz na samym progu technologicznej rewolucji w medycynie, która pozwoli (być może już mojemu dziecku?) na skuteczną walkę z procesem starzenia. > (...) wiedzy TECHNICZNEJ, której możliwości ograniczają się do odkrywania praw> panujących w bąblu czasoprzestrzennym, w którym mamy przyjemność się znajdować.Oj, lubisz podkreślać ograniczenia nauki... a ja jestem cholernie przeczulony na tym punkcie. Wskaż mi tu szybciutko taki rodzaj WIEDZY, którego powyższe limity nie krępują - albo bądź uprzejmy okazywać więcej szacunku tej dziedzinie ludzkiej aktywności, z której dorobku bez skrępowania korzystasz. |
#140 5 na 5 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > musi istnieć coś, co nie wymaga przyczynyNo i fajnie, tylko dlaczego to "coś" od razu musi mieć świadomość, moralność i dalekosiężne plany? (patriarchalnej brody i upodobania do zapachu całopalonych zwierzątek już nie wspominając...) To jest archaiczna koncepcja, pochodząca z (przeddarwinowskich) czasów, kiedy ludziom jeszcze nie mieściło się w głowach, że złożoność emerguje i ewoluuje z prostoty, zupełnie bez konieczności udziału boskiego Zegarmistrza. > każda inna propozycja wygląda równie, o ile nie bardziej, irracjonalnieObcięcie atrybutów "bytu koniecznego" do niezbędnego minimum jest jak najbardziej racjonalne. A minimum to zaledwie jakaś "kłębiąca się" materia/energia, zagęszczająca się lokalnie i wybuchająca w kolejne "bąble czasoprzestrzenne" - choćby według ewolucyjnej koncepcji Lee Smolina, która elegancko dewastuje zasadę antropiczną. |
#141 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Oj, lubisz podkreślać ograniczenia nauki... a ja jestem cholernie przeczulony na tym punkcie. Wskaż mi tu szybciutko taki rodzaj WIEDZY, którego powyższe limity nie krępująależ Drogi Ojcze! ostatnimi czasy, przecież jest ogrom wiedzy nie krepowanej(a podsycanej nawet!): duchi, egzorcyzmy, djaboły, magia - będziemy niebawem pierwsi w Europie co doktoraty będą dawać w tych szczytnych materiach! > mnie jednak szlag trafia na myśl, że najprawdopodobniej przyjdzie mi kopnąć w kalendarz na samym progu technologicznej rewolucji w medycynie, która pozwoli (być może już mojemu dziecku?) na skuteczną walkę z procesem starzenia.No tak, kryptonim: "Wiecznie Żyjąca Teściowa". Ciekawe, czy po dojściu do "nieśmiertelności", zaczniemy szukać z powrotem "śmiertelności"...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T. |
#142 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > > (...) taki rodzaj WIEDZY> (...) duchi, egzorcyzmy, djaboły, magiaPrzezornie zabezpieczyłem się wersalikami. > "Wiecznie Żyjąca Teściowa"Spokojnie, kolapsu (czy tam śmierci termicznej) naszego Wszechświata raczej nie przeżyje... > Ciekawe, czy po dojściu do "nieśmiertelności", zaczniemy szukać z powrotem "śmiertelności"...Pewnie szybko by mi się znudziło, ale jednak wolałbym żeby to do mnie należała decyzja czy już mam wyjść z kina, czy jednak zostać do końca i popatrzyć, co te gołe małpy jeszcze ciekawego wymyślą. Psujące się ciało odbiera mi tę wolność wyboru, co jest przyczyną mojej irytacji. Pogłębianej myślą, że rozwiązanie tego uciążliwego problemu wydaje się być już w zasięgu ręki - niestety, zapewne jeszcze nie mojej. |
#143 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > > (...) taki rodzaj WIEDZY> > (...) duchi, egzorcyzmy, djaboły, magia> Przezornie zabezpieczyłem się wersalikami.a ja be okularów... wybaczenia proszę  > Pewnie szybko by mi się znudziło, ale jednak wolałbym żeby to do mnie należała decyzja czy już mam wyjść z kina, czy jednak zostać do końca i popatrzyć, co te gołe małpy jeszcze ciekawego wymyślą.a ja z kolei będę się upierał, że Matka Natura na tyle nas zna, że to jeszcze nie czas, byśmy sami decydowali. Uparcie wierzę w mądrość ewolucji, i że "wszystko w swoim czasie". > Psujące się ciało odbiera mi tę wolność wyboru, co jest przyczyną mojej irytacji. Pogłębianej myślą, że rozwiązanie tego uciążliwego problemu wydaje się być już w zasięgu ręki - niestety, zapewne jeszcze nie mojej.> Tyle, że patrząc z tzw perspektywy czasu, ja zawsze byłem najmądrzejszy i wiedziałem zawsze wszystko najlepiej. I jakoś tak z czasem wychodzi, że jednak to nie do końca było wszystko jasne i wiadome. Masz racje w zupełności - przytaknę, jako człowiek Tobie współczesny - ale może jako cywilizacja potrzebujemy jeszcze kilku(set) lat? Cały czas ewoluujemy... i psychicznie i fizycznie. Nieprawdaż?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T. |
| zolv (1640 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Z czego to wynika? Jak uważacie?Też się nad tym zastanawiałem wiele razy i moje wnioski nie są związane z inteligencją. Nie rozpisując się nadto, według mnie to czy dana osoba jest wierząca czy nie jest związane z czynnikiem "bycia konsekwentnym". Konsekwentnym w znaczeniu implikacji. Inteligencja sama w sobie nie wymaga bycia konsekwentnym co do wniosków/wynikań do których prowadzi. Uznanie wniosku lub nie, jest już zależne od czynnika ludzkiego - chęci, strachu, bilansu zysków i strat... - co wydaje mi się można sprowadzić do wspomnianego już zwrotu "bycia konsekwentnym". Przykład: Dorosłe dziecko pewnego rodzica dokonuje zabójstwa. Zostaje skazany. Zgodnie z logiką można go nazwać zabójcą. Jednak pytając inteligentnego rodzica tego dziecka nie ma co wymagać by był konsekwentny w suchej ocenie swojego dziecka gdyż musiałby nazwać swoje dziecko zabójcą (w efekcie tego ucierpiałaby pozytywna ocena wychowania swojego dziecka że został zabójcą). Gdybyśmy byli w 100% konsekwentni z logicznymi (czytaj: inteligentnymi) wywodami, to nikt z nas nie ruszyłby alkoholu, nie zapaliłby papierosa, nie skoczyłby ze spadochronu itd...A przecież ile inteligentnych osób pali i pije. (Zdrowie  ). Z reguły jednak jest tak, że bycia konsekwentnym wymagamy od wszystkich osób dookoła siebie. Gdy jednego dnia ktoś mówi, że uwielbia pizzę, gdy się spotkacie w pizzerii zamawia lasagne, to pierwsze co zaczniemy się dziwić i poddawać w wątpliwość bycie konsekwentnym przez tą osobę (po co w ogóle wspomniał o pizzy?). W efekcie od osób inteligentnych wymagamy szczególnie bycia konsekwentnymi - szczególnie z tym co same mówią (patrz: politycy  ). Według mnie jednak nie ma silnej korelacji między inteligencją a byciem wierzącym - to kwestia osobowościowa a nie relacja z inteligencją.
"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję" pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja - od tej lektury zaczynam każdy dzień. |
#145 1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Ciekawe, czy po dojściu do "nieśmiertelności", zaczniemy szukać z powrotem "śmiertelności"... Ciekawie by było gdyby bo przejechaniu nas przez pociąg, mimo mięsnej papki, mózg cały czas by żył i odczuwał ból  , aż do całkowitego uśmiercenia przez "cudotechniki". |
| Apio (28 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Zastanawiam się nad tym jakie inne chomąto można by zastosować ? Bo fakt - religie hamują zapędy (no może pomijając niektóre (wszystkie ? ) odłamy islamskie). Człowiek inteligentny znajdzie alternatywę dla rozumienia i stosowania zasad moralnych, ale takie Gienek z kopalni, czy Tadek co przy krowach pomaga ? Oni nie mają czasu / ochoty "myśleć".
|
| Foofix (40 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Powiem tak: pan Cejrowski moze i jest inteligentny, ale zostal wychowany w duchu ignorancji i fanatyzmu religijnego, a raczej ogolnego ideologicznego, patrzac na jego hipokryzje w sprawach religii. Po prostu pewne schematy myslenia zostaly mu tak gleboko wpojone, ze nie wie, ze mozna myslec inaczej. |
| Ammet (1428 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | |
#149 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni |
Ludzie religijni potrafią być wykształceni, nawet ci bardzo gorliwi-ale zauważyłam, że bardzo często historię znają oni w jakiś sposób przeinaczoną, czy też nie chcą dopuszczać żadnych informacji, które mogłyby im zaburzyć światopogląd, bo z czym by wtedy zostali, jeżeli religia jest dla nich najważniejszą wartością wpojoną jeszcze przez rodzinę?
|
| Zella (1321 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Ten człowiek nie jest chyba idiotą...> Idiotyzm nie musi dotyczyć wszystkich warstw osobowości. Może być cząstkow Brawo Diogenesie! Tak jest powszechnie! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|