Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.721.962 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 368 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Być ateistą nie jest zresztą łatwo - autentycznym ateistą, a nie ot takim sobie gnuśnym "bezbożnikiem". Być ateistą to wielki wysiłek, zwłaszcza w Polsce, jak zwykł mawiać Kotarbiński."
Komentarze do strony Moja przemiana

Dodaj swój komentarz…
inhet - gratulacje   2 na 2
Gratuluję sukcesu! Ja też tak kiedyś zrobiłem.
Radziłbym tylko ostrożnie z oczyszczaniem i szukaniem w sobie. Inni ludzie w swoich słowach i księgach nie zawe głupio gadają.
Autor: inhet Dodano: 20-12-2004
Reklama
samanta - Moja przemiana   2 na 2
Musze Ci przyklasnąć. Jeżeli czlowiek w wieku 21 lat jest już tak mądry, jak Ty, to na starość nie pozostaje mu nic innego, jak tylko zgłupieć.
Autor: samanta Dodano: 01-01-2005
budzik - drobny manifest   1 na 1
To świetny znak, że są w Polsce tacy młodzi ludzie (w tym ja), którzy potrafią myśleć samodzielnie i przełamywać bariery. To nadzieja, którą dają nasze czasy. Na pewno z czasem cywilizacja i wolne, pachnące podeszczowym, świeżym powietrzem myślenie przypłynie do naszego kraju. Jestem zwolennikiem teorii ewolucyjnej i pewnym jest, że zmierzamy w dobrym kierunku. Jednak samo to się nie stanie. Dzięki takim wynalazkom, jak Racjonalista nasze mózgi stają się czyste. Niech wszelkie bariery i krzyżowe płoty znikną z naszego spoglądania na świat, niczym mur berliński. Niech ugną się pod falą odważnego i nieskrępowanego myślenia. Nie dajmy się zmanipulować i nie sugerujmy się katolickim otoczeniem. To oni są zniewoleni i mają problem. W młodych siła! Nie dajmy się wciągnąć w schematy zaściankowego myślenia ! Od jakiegoś czasu jestem sceptyczny w sprawach wiary, ale to Racjonalista pokazał mi, że nie ja jedyny i że bez poczucia winy można się wyrwać z kajdanów tradycji i myśleć po swojemu. Za to wortalowi z całej duszy :) dziękuję.
Autor: budzik Dodano: 18-01-2005
artursowa - Problem przemiany   1 na 1
Gratuluję sukcesu. Porównując ze sobą przekazy różnych religii doszedłem do wniosku, że to jest właśnie cel, który mamy osiągnąć w naszym życiu a wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi.
Piszesz, że musiałeś odrzucić religię, żeby dojść do prawdy. Pomyśl jednak o tym, że religia wcale tego nie wyklucza. Problem polega tylko na tym, że nasze Pisma Święte można na wiele różnych sposobów zinterpretować.
Niejedni mędrcy tego świata mówili, że tłumaczenia Bibli dosłownie jest głupotą. Piszesz, że pozbycie się wiary uczyniło, że zrozumiałeś. A może to tylko błędna interpretacja? Myślę, że różne religie świata nie wykluczają się nawzajem. Wszystkie bowiem mówią, jak dojść do tego co Ty, jednak przekazują to w różny, czasami zagmatwany sposób.
Uważam, że Kościół robi błąd, że nie zmienił sposobu przekazywania wiedzy zawartym w pismach. A przecież człowiek się rozwija i przez takie podejście nie ułatwia się niektórym osobom, tak jak zresztą Tobie dojścia do prawdy. Dlatego też tak wielu ludzi odrzuca, lub zmienia wiarę.
Czytając biblię znajdujemy wiele głupstw. Ale zastanawiając się bliżej możemy dojść, tak jak ja do wniosku, że wiele z opowieści wyglądają jak bajki, ale niosą jednak jakieś przesłanie, o którym w ówczesnym czasie nie dało się powiedzieć wprost. Podejrzewam także, że wiele z historyjek zostało po prostu wyssanych z palca a powodu takiego postępowania nie znam.
Zastanawiający jest jednak fakt, że od tysięcy lat, ludzie wiedzą jak odnaleźć Boga, tylko ich przekaz do nas nie trafia bo mamy utarte przekonania, że niebo jest na górze, piekło na dole a życie musi być cierpieniem.
A jaki jest sens z tych wszystkich wyobrażeń o życiu pozaziemskim, jak nie potrafimy żyć tu na Ziemi?
Chciałbym dojść do tego co autor niniejszego wywodu na temat przemiany. Przyznaję się bez bicia, że jeszcze tego nie osiągnąłem ale mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze. Jakbyś chciał podzielić się wskazówkami, to napisz.
Autor: artursowa Dodano: 06-02-2005
kobra - bezbożnica   2 na 2
Może jest nadzieja ,ze młodzi ludzie wreszcie zaczną myśleć logicznie.
Ja jestem z epoki demoludów -w szkole podstawowej.
wychowawczyni opowiadała o pobycie w Oświęcimiu,o ludzkim
cierpieniu ,jak bardzo wtedy proszono Boga o pomoc i
powiedziała Gdzie był Bóg ?. Była wielka patriotką ,uczyła nas
prawości i uczciwosci tępiła kołtuństwo i bigoterie .
Wydaje mi sie ,ze juz w piątej klasie miałam ugruntowany światopogląd
Wyobrażcie sobie ,że z dumą nosiłam mundurek , recytowałam
wiersze Broniewskiego ,Mickiewicza .maszerowałam w pochodach .
Dalej nie moge uwierzyć ,ze ludzie tak ogłupieli -
wszystkie programy i gazety uświęcone --rząd na kolanach
a transmisje z facetami w kieckach mają wielką rzesze
wielbicieli -nie tylko moherowych .
Byc może wciskana ciemnota staje sie prawdą ,lub
ludzie boją sie samodzielnego myślenia -bo szczerze mówiąc
stalam sie odosobniona w swoich poglądach .
Niby wszyscy potakują -ale do kruchty biegiem.
Pozdrawiam autora tekstu ,który jest perełką
w tym buraczanym kraju.
Autor: kobra Dodano: 27-06-2005
pachlas - dokladnie
Witam i popieram, jestes madrym wspanialym czlowiekiem coz do tego dodac, wszystko powiedziales, dokladnie w ten sposob rozumuje, smutne tylko ilu jest takich? Pozdrawiam
Autor: pachlas Dodano: 20-07-2005
martuszka - odpowiedź   1 na 1
Cieszę się, że są wśród naszego społeczeństwa jeszcze tacy, którzy sami dochodzą prawdy i staja się przez to mądrzejsi. Jednak nie rozumiem dlaczego nadal żyjesz w zgodzie z ogólno panującymi zasadami kościoła? Przeciesz w ten sposób postępujesz wbrew swojemu sumieniu i poglądom. Nie powiem, jest ciężko funkcjonować w środowisku, które zna nasze odmienne poglądy, ale trzeba się z tym uporać i walczyć o swoją pozycję moralną w społeczeństwie!
Autor: martuszka Dodano: 26-10-2005
marek - mam jedno zastrzeżenie   1 na 1
Twój opis przemiany wewnętrznej jest przekonujący i dobrze się stało, że go opublikowałeś. Tylko po co w tym wszystkim "bóg"? Jak sam się wcześniej zorientowałeś, religie bazują na fałszu. Fałszem tym jest właśnie samo pojęcie "boga". Jeśli podstawowa teza jest błędna, to i wszystko, co z niej wynika, musi być błędne. Pojęcie "boga" nie jest człowiekowi do niczego potrzebne. Niczego nie wyjaśnia, a tylko prowadzi do nierozwiązalnych sprzeczności. Rozum nie dopuszcza takiej możliwości, aby istota doskonała mogła stworzyć śmiertelnych ludzi i tolerowała liczne zbrodnie i nieszczęścia. Jaki miłosierny "bóg" mógłby skazać istoty myślące na cierpienie? Zbudowałeś własny, uczciwy światopogląd, bądź więc do końca uczciwy wobec siebie i nie odwołuj się do "boga", który jest taką samą głupią bajką jak Jezus, Królewna Śnieżka, dziewica Maryja czy Kubuś Puchatek. Serdecznie zachęcam do dalszej zmiany poglądów w kierunku zdecydowanego ateizmu.
Autor: marek Dodano: 19-11-2005
Mandragora - Wolność   1 na 1
Z Twojego listu wynika, że czujesz się i uważasz za całkowicie wyzwolonego człowieka, który odnalazł swoje miejsce na tym świecie i po wielu doświadczeniach które zdobył, trafnie je wykorzystał, stając się świadomym siebie osobnikiem. Podziwiam, naprawdę!
Nie mogę powiedzieć, że całkowicie się z Tobą zgadzam lub że każde Twoje słowo jest absolutną prawda, gdyż tak naprawdę nic nie jest pewne (ale to już zbyt grunt, tego tematu tu poruszać nie będę ;)).
Jedno jest jasne: ludzie tacy jak Ty, to rzeczywiście rzadkość, oczywiście w jak nabardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tyle jest przecież połmózgich bytów, które ganiają co niedziela do kościoła bez żadnych większych namiętności, tylko po prostu, od tak - dla tradycji albo uciszenia swojego brudnego sumienia. Sami nie wiedzą w co wierzą, jak to okresliłeś... Podoba mi się stwierdzenie, że Bóg gdzieś tam sobie jest, ale nie można tego właściwie w żaden sposób urzeczywistnić, poznać...
Pozdrawiam serdecznie.
Autor: Mandragora Dodano: 06-04-2006
halfanimal - cieszę się...   1 na 1
... że trafiłam na ten tekst. i cieszą mnie komentarze. zgodzę się, z jadną z osób, że religijne treści nie muszą być pozbawione mądrości, kwestią jest interpretacja, oraz oddzielanie ziarna od plew. pamiętajmy, że to my jesteśmy arbitrami w ocenie, czy ktoś przekazuje nam mądrość, czy raczej chce nam narzucić takie wrażenie. "święte" księgi są napisane przecież przez ludzi, którzy jedynie przekonani byli o swojej słuszności, lub o słuszności tworzenia takich ksiąg ;). wystarczy sięgnąć do źródeł historycznych, by się przekonać na jakim tle powstawały religie.
opisana tu przemiana jest manifestacją wolnej woli :) i zaiste, czyż nie jest to boskie prawo??? jest boskie ;) hehe...
Autor: halfanimal Dodano: 02-07-2006
firewafel - przebudzenie
widzę że Ciebie również Anthony De Mello przekonał do "Przebudzenia".
Autor: firewafel Dodano: 22-10-2006
paulina - ja sie nie ciesze  -4 na 4
nie rozumiem jak mozna sie z czegokolwiek oczyszczac jak to nazwałes z bzdur ktore ci wpojono, a skąd wiesz ze to sa bzdury !! Wszystko byloby piekne i dobre gdyby Kościół i Bóg byli tacy jak ludzie sobie wyobrazają... to co im pasuje to jest dobre ale gdy juz cos im nie odpowiada to jest zle... Nigdy nie zrozumiem takiego postępowania, ponieważ dla mnie Bóg jest jedyną Miłością i widze głębszy sens w mojej wierze. Nie tylko mowie ze wierze, ale chodzi tu o Miłość. Wystarczy kochać
Autor: paulina Dodano: 18-11-2006
Atejista - Eureka   1 na 1
(NIE MAM POLSKICH ZAKOW)
Genialne! Jestem pelen podziwu, dla Pana widzy teologicznej.
,,Nie chcę się nad tym rozwodzić, powiem tyle, że wystarczą dwa tygodnie, jak się wie, gdzie szukać odpowiedzi na pytania, by wiara w jakąkolwiek religię padła w gruzach." Chcialbym posiadac Panskie umiejetnosci wyczyszczenia wlasnego ,,twardego dysku" znam dobry program do odzyskanaia danych, moze cos sie da uratowac z Panskiej wiedzy. Generalnie jak sie pisze na jakis temat powino sie posiadac odpwiedni zasob wiedzy wiedze. ,,Skoro tak niewiele wystarczyło zbuntowanym aniołom, by zmienić żar uwielbienia i pokory w żar pychy i buntu, cóż powiedzieć o istocie ludzkiej?"
autor: Umberto Eco
Czytac , czytac i jeszcze raz czytac -wtedy nie bedziesz mjal czasu na pisanie.
Autor: Atejista Dodano: 05-12-2006
Vulpes - Moja przemiana  -1 na 1
Dziwię się trochę Tobie. Jestem wierzącym i tzw. "praktykującym" katolikiem i nie uważam, żeby wiara mi w czymś przeszkadzała. Wierzę głęboko w istnienie Boga i staram się wypełniać Jego przykazania. Dzięki temu dostrzegam w życiu sens. Nikogo tym nie krzywdzę, nikomu nie narzucam swojej wiary i szanuję ludzką wolność. Na codzień staram się myśleć racjonalnie i logicznie. To, że wierzę nie musi wcale oznaczać, że tłumaczę sobie wszystkie sprawy przez pryzmat religii.

Pozdrawiam!
Autor: Vulpes Dodano: 28-07-2007
ajoklyt - Bóg jest dobry  -4 na 4
Ja wierze przedewszystkim w Boga, są dowody na Jego istnienie i trzeba być głupcem by ich nie zauważyć. Aby powstał Świat potrzbny był jakiś impuls, sam z siebie nie powstał... była pustka i ciemność. Bóg wielokrotnie wysłuchiwał moich próśb, słyszeliście też o słynnych stygmatach, których ludzie doświadczają. Złości mnie ludzka bezmyslnośc... "Jestem inteligentny to odrzucam Boga" Bzdura, czy wy nie wiecie, że szatan okłamuje właśnie inteligentnych. Ciesze sie, że znalazłam tą strone, choć sie z wieloma sprawami nie zgadzam. Myślałam, że jestem daleko od Boga, ale jak niektóre teksty czytam to widze, że inni są jeszcze dalej! Do autora listu chce powiedzieć, że jesze nie wszystko starcone, jesze do Boga powrócisz w pełni. Najważniejsze, że wierzysz, bo bylbyś głupcem wierząc tylko wto co widać golym okiem. Kiedyś nie wierzono Kopernikowi, że jest tak a nie inaczej- a miał chłop racje. Dla czego nauka(obecna) nie uznaje często Boga- bo jesze na tyle sie nie rozwinęła. Mnie też złości religia(katolicka), ale to dla tego, że nie uznaje np. telepatii...itd. Pismo Święte wielu zjawisk nie wyklucza, tylko pisze, że zrodłem dobra jest Bog, a zródlem zła- szatan. Ale jak powiem ksiedzu, ż
Autor: ajoklyt Dodano: 05-10-2007
Arek - odrodzenie w Duchu Sw.  -4 na 4
Ja mam 23 lata,wiec teraz jestesmy w podobnym wieku. Mowisz ze czytales pismo sw. itd. A czy naprawde wierzyles? Czy otworzyles sie na Ducha Swietego ktory wszystko tlumaczy i ktory swiadczy o zmartwychwstalym Chrystusie? Ja tez nie jestem idealem,tez mialem chwile zalamania,ale odnalazlem prawde-prawde ktora ma moc odmienic zycie i nadac mu wlasciwy kierunek. Mowicie ze Boga nie ma,a wszystkie dogmaty,cuda,uzdrowienia,objawienia,uwalnianie w imie Jezusa od wplywu zlych duchow,dary i charyzmaty Ducha Swietego? A przede wszystkim odczucie wielkiej i bezinteresownej milosc plynacej z serca Jezusa Chrystusa? Ludzie szczyca sie tym ze nie wierza w Boga co niby swiadczy o zdrowej niezaleznosci umyslu,mowia ze sa wolni a prawda jest taka ze sa zniewoleni i zyja w ciemnosci. Jezus wiedzial ze tak bedzie i dlatego mowil min. "badzcie prosci w wierze" , "Kto nie przyjmie krolestwa jak dziecko ten do niego nie wejdzie" lub "dziekuje Ci ojcze ze zasloniles te rzeczy przed medrcami tego swiata a objawiles prostaczkom" Jezus zyje! Nie jest pustym stwierdzenie ze "prawdziwa milosc jest silniejsz niz smierc" Zycze wszystkim odkrycia tej prawdy i zycia w szczesciu i chwale zmartwychwstania.
Autor: Arek Dodano: 02-11-2007
u1trakozak - Myślę tak jak autor tekstu.  -1 na 1
Ja mam 23.5 lat. Przejrzałem na oczy i pozbyłem się złudzeń, ale jestem cholernie zagubiony. Nie wiem co mam dalej robić ze swom życiem. Niewiem nic i wiem wszystko jednocześnie. Po co to wszystko? Pytania i brak odpowiedzi. Jestem mądrzejszy i głupszy zarazem. Urodziłem się, prowadzą jakąś tam egzystencję, umieram. I po co? Po co mi życie. Dlaczego nikt mnie nie spytał czy chce przychodzić na świat czy nie? Czy chce być mężczyzną czy kobietą. Zwierzęciem czy człowiekiem. Dlaczego ktoś rodzi się i dostaję świadomość? Dlaczego jest życie? Jestem wkurwiony i zbuntowany. W nic nie wierze, prowadzę marną i pustą egzystencję. Stałem się nihilistą, który czeka na śmierć, a życie jest wyrokiem. Jestem głupi i przegrany mimo że wiem że nie musiało tak być, ale wystąpiły czynniki niezależne ode mnie. Czuję się jedynie dowartościowany jedynie tym, że pozostali ludzie tak naprawdę też niewiedzą po co żyją w sensie ogólnym i umrą tak jak ja i co za tym idzie są także głupcami i przegranymi, bo w sensie przyziemnym mogą wiedzieć po co żyją i karmić się złudzeniami. Ja już ten etap mam za sobą.
Pozdrawiam
Autor: u1trakozak Dodano: 09-02-2008
andymi   2 na 2
wszyscy,którzy wypisują bzdury na temat kościoła zachowyją się tak samo jak ci,którzy ten kośiół oparty na ludzkich fantazjach tworzyli.to zwykłe bicie piany.wiara tak jak każda ideologia potrzebuje fanatyków-a tych nie brakuje.widać to przez 2000 lat i to w każdej wierze.kościół to zwykła cywilizacja "szarego" człowieka-bo tylko na takich ma wpływ.tym ,którym jest dobrze na ziemi nie potrzebują wiary ani kościoła tak samo jak bogatym nie jest potrzebny ZUS.kto chociażby za 1 grosz obiecuje "życie wieczne" jest zwykłym oszustem.kościół to taka sama instytucja jak ZUS -całe życie zabiera -żeby potem nie wywiązać się z obietnic.to zwykła instytucja oszustów.prawdziwa nieśmiertelność polega zupełnie na czymś innym i nie ma z kościołem nic wspólnego,chociaż chrześcijaństwo krąży wokół tematu blisko.pozdrawiam. andymi
Autor: andymi Dodano: 26-01-2009
andymi   2 na 2
próbujecie udowodnić rzeczy oczywiste-jeżeli zastosować naukowe metody,logika jest prosta -jeżeli w zdaniu(czytaj biblii) chociaż jedno słowo jest fałszywe to całe zdanie też jest nieprawdziwe.ale dla tych ,którzy wierzą kościołowi nie mylić z tymi ,którzy wierzą w Boga(czasami nie jest On żydowski)-to nie jest zawsze to samo)logika nie ma znaczenia(a nawet większość nie zna jej zasad).nie liczą się fakty tylko biblia(czytaj bajki).wiara tym różni się od nauki,że wiara obiecuje ludziom rzeczy niemożliwe(często do osiągnięcia w przyszłośći) a nauka próbuje dotrzeć do prawdy o stworzeniu wrzechświata i powstałego w nim życia(nie wykluczjąc przy tym Boskiej,stwórczej ingerencji).nauka bada obiektywne prawdy i zależności nie wynosząc egoistycznych ludzkich marzeń o "życiu wiecznym" ponad sens każdego innego życia we wszechświecie (także na ziemi).więc nie należy zajmować się tym co pisze biblia tylko wrócić do początku i zacząć budować inne teorie o powstaniu,istocie i sensie życia..............
Autor: andymi Dodano: 26-01-2009
jam - popieram   1 na 1
zgadzam się w zupełności!! popieram w 100%. najgorsza jest walka z sumieniem, myśli typu "a co jeśli jednak się mylę? co teraz ze mną będzie, skoro się wyparłem/am?" itp... trzeba sobie uzmysłowić że to my mamy władzę nad swoim życiem! nie będe więcej pisać, bo jedynie cię powtórzę :) pozdrawiam
Autor: jam Dodano: 10-02-2009
MKF - Dziwna sprawa
Hehe, najśmieszniejsze jest to, iż natknąłem się na ten artykuł przypadkowo. A szczerze powiem, że myślałem nad tym kilka miesięcy i nie dawno na spotkaniu moich kolegów ( chyba intelektualistów ) doszliśmy do tego samego co ty. Tyle, a najśmieszniejsze jest to, że księża ( którzy wkręcają nam ten niezły kit - spisany wieki temu ) dobrze o tym wszytkim wiedzą. Być może weźmiecie mnie za kretyna, ale czasami cały kościół uznaje za jedno wielką koracje...

Pozdrawiam wszystkich,
Autor: MKF Dodano: 03-06-2009
Passy - Gratulacje   2 na 2
Ja z kolei nazwę kościół "instytucją manipulacji" bo tak naprawde jest, kościół został stworzony do kontrolowania ludzi. Kościół dobrem?! nigdy, przypomnijmy sobie Średniowiecze gdzie to właśnie ta instytucja zabierała chłopom ich dobytek "dziesięcina" pff. Tylko chore na głowe i pół pleców Chamy mogły wymyślić coś takiego. I jak nabradziej zgadzam się z autorem tego artykułu że cała ta religia to zbiór manipulacyjnych kłamstw. Cieszę się że wśród nas Polaków istnieją tacy ludzie którzy mają o tym takie samo zdanie jak ja... Pozdrawiam serdecznie autora
Autor: Passy Dodano: 03-06-2009
jbm - dobry znak   2 na 2
Ten list to dobry znak naszych czasów, mam podobne przemyślenia mimo dużej różnicy wieku. Zastanawia mnie tylko jak mało jest poszukiwań, a dużo ślepej wiary. Łatwiej jest być posłuszną owieczką i liczyć na szczęście wieczne, niż miotać się wątpliwościach i ślęczyć nad literaturą. Uważam, że Bóg nie ma nic wspólnego z kościołami, bo w przeciwnym razie byłby tylko jeden kościół i jedna religia, a mamy ich sporo i w dodatku zapominają o Bogu i walczą krwawo ze sobą. Można przyjąć założenie, że Istota lub Coś co trudno nam sobie wyobrazić, stwożyła życie w którym sami musimy się doskonalić i niestety na własnych błędach dochodzić do doskonałości i poznawać tajemnice Śiata. Czytajmy filozofów, wielu o tym myślało, tylko nasze dzieci poznają "jedynie słuszną prawdę" z ust katechety, a reszta to zabobony i grzech. Życzę wszystkim, którzy myślą podobnie, dużo odwagi i sukcesów, a szczególnie autorowi tego listu.
Autor: jbm Dodano: 17-10-2009
Stary i głupi...? - skądś to znam?
Że ludzka wyobraźnia nie zna granic, to nic nowego pod słońcem. Że ludzki język jest najbardziej pokrętną częścią ciała, to również wiemy. Dobrze by jednak było, gdyby autor tych "wiekopomnych odkryć" był jeszcze nieco bardziej logiczny i konsekwentny. Bo jeśli pisze, że odrzucił religijną wiarę (oczywiście miał pewne prawo - jego wolna wola), ale jednocześnie dodaje, że nadal jest chrześcijaninem, to znaczy, że nie rozumie tego określenia, jak wielu innych zresztą. Trudno polemizować z kimś, kto nie za bardzo wie, co mówi i czego chce. Jest takie powiedzenie: "Jeśli nie uważasz co robisz, to na przyszłość rób jak uważasz". Tylko że mając dwadzieścia i parę lat, i stwierdzając, że z wiekiem człek głupieje, musiałby on jak najbardziej według takiej logiki przyznać, iż znacznie od niego mądrzejsze muszą być oseski? Gratuluję mu perspektyw na stare lata...
Autor: Stary i głupi...? Dodano: 03-01-2010
Twiike
Jak to czytałem, to czułem sie jakbym czytał własne myśli przedstawione w nieco inny sposób i z perspektywy innej osoby. Tak jakbym to ja w tym liście opisał swoje życie, na podstawie ,,wymyslonego bohatera''.
Autor: Twiike  Dodano: 04-07-2010
TomaszAtheist - od katolika do ateisty   1 na 1
Podobnie jak Twiike, czytając początek tego listu, miałem wrażenie jakbym to ja sam go pisał. Moja droga od KRK do Ateizmu była niemal identyczna. Byłem gorliwym katolikiem od kiedy tylko pamiętam, chodziłem co niedziele do kościoła, po pierwszej komunii św. zostałem minstrantem, byłem nim 8 lat aż do 16 roku życia. Pierwsze wątpliwości w głoszone przez KRK nauki miałem w wieku około 17-18 lat. W wieku 19-20 lat byłem w zasadzie agnostykiem. Psychicznie znosiłem to wszystko raczej dobrze, żadnych depresji i tego typu rzeczy nie doświadczałem. Jedyne co mi doskwierało to głód wiedzy, który jest tak ogromny, że do dziś nie mogę go zaspokoić. Jako nastolatek miałem opory, zeby przeczytać choćby obowiązkową lekturę, a obecnie czytam kilka książek tygodniowo. Na studiach miałem filozofię, na której również dowiadywałem się różnych ciekawych rzeczy. Mój wykładowca filozofii polecił nam racjonalista.pl i dzięki temu się tu znalazłem. Dziś określam się ateistą i postanowiłem wyznać to rodzinie. Nie był to dla nich szok, bo dużo na ten temat mówiłem wcześniej, jednak nie akceptują tego. Znajomi również wiedzą, że jestem ateistą, jedak niemal każda dyskusja na temat religii kończy się ostrą dyskusją. Relację między nami ateistami a resztą, zobrazować można w prosty sposób.... 
Autor: TomaszAtheist  Dodano: 15-09-2012
TomaszAtheist - od katolika do ateisty
... otóż wszyscy płyniemy tą samą rzeką, na początku płyniesz z prądem jak wszyscy, jednak w pewnym momencie zauważasz, że na końcu jest wodospad, bardzo wysoki a na samym jego dole jest mnóstwo ostrych kamieni i wiesz, że upadek spowoduje śmierć, więc zawracasz i zaczynasz płynąć pod prąd, nie jest łatwo, zaczynasz po drodze mówić wszystkim, żeby też zawrócili bo płyną w złą stronę, jednak oni rozglądają się wokół i widzą, że większość płynie tak jak oni, więc stwierdzają że większość ma rację i nie może się mylić, nie jesteś w stanie na siłę ich zawrócić sami muszą tego chcieć. Widząc jak Twoi bliscy płyną ku zagładzie czujesz się jakby zły, czujesz nie moc, smutek, żal, bo mimo, że zrobiłeś co mogłeś większość nie posłuchała Twoich rad i nadal płyną w złym kierunku. Tak to właśnie my ateiści, płynący świadomie pod prąd przez życie. 
Autor: TomaszAtheist  Dodano: 15-09-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365