Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.071.992 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 741 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie zalety ciała i majątek dają szczęscie, lecz prawość charakteru i zalety umysłu."

Dodaj swój komentarz…
TDec - Zawłaszczenie humanizmu...
Bardzo typowe - człowiek mocno wmontowany w filozofię i środowisko protestanckie bardzo często przeżywa zawód religią, wcześniej żyjąc w stanie permanentnej frustracji. Jakie są powody: przede wszystkim dosłowne, literalne i absolutne traktowanie treści Biblii oraz związany z tym fundamentalizm, a to wszystko w konfrontacji z rzeczywistością. Jakże odmienne to jest od postawy katolika, który jest w stanie żyć wiarą, a jednocześnie nie być w konflikcie z nauką (łacznie z teorią ewolucji, choć widząc jej pewne braki i brakujące ogniwa). KK nie narzuca Bogu sposobu, czasu stworzenia, w przeciwienstwie do wielu odłamów protestantyzmu. Członkowie tych grup potrafią nawet dzisiaj obliczać na podstawie Biblii dokładny czas stworzenia świata, co dla przeciętnego katolika jest oczywistą niedorzecznością. O frustrację, która normalną koleją rzeczy prowadzi potem do "wznoszenia sztandarów ateizmu i humanizmu" (sic!) zatem nie trudno.

Co do samego humanizmu. Zawłaszczenie tego pojęcia i utożsamianie go z ateizmem i sekularyzacją jest wg mnie perfindnym nadużyciem. Jeśli JPII mówi że "człowiek jest drogą Kościoła" to nie jest to humanizm?! Rzeczywiście, ja sam miałem kontakt z grupami i ruchami paraprotestanckimi. Zauważyłem w ich działalności (ewangelizatorskiej) pewien charakterystyczny rys: to co robili robili dla Boga, wydawało się czasem że człowiek ich nie interesuje. W KK, u katolików jest inaczaj (mówię oczywiście o takich katolikach i takich księżach, których cokolwiek i ktokolwiek poza nimi obchodzi): oni, jeśli podejmują działania na rzecz drugiego człowieka-konkretnego człowieka (od ewangelizacji po wsparcie materialne), robią to z miłości do tego człowieka i dla tego człowieka, jednocześnie dziękując Bogu, że to właśnie robią, mogą robić. Czyż to nie jest najgłębszy humanizm? Jak czytam powyższy artykuł to mam wrażenie że Pan Fragell ciągle myśli po protestancku: działajmy ("wznieśmy sztandar") w imię "wartości ateistyczno-humanistycznych", ale jakoś - mam wrażenie - CZŁOWIEK znika z pola "rażenia" tego apelu.

TDec
Autor: TDec Dodano: 28-11-2006
Reklama

Pokazuj komentarze od pierwszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365