Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.632.427 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7310 tekstów. Zajęłyby one 28839 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1335 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Uodpornione na rozterki moralne i światopoglądowe, znające jeden tylko autorytet z jego Jedyną Prawdą, odizolowane od kulturowych wpływów świata zewnętrznego, zamykane w parafiach i w dusznych, wielodzietnych „prawdziwie katolickich” rodzinach, pokolenie to — dla którego prawa dziś ustanawiane nabiorą już patyny tradycji — prawdopodobnie pozwoli się doprowadzić na tym..

Dodaj swój komentarz…
vannelle - Kosztowna hodowla pijawek   2 na 2
To jedynie ułamek kosztów ponoszonych na mafię watykańską.
Autor: vannelle Dodano: 17-10-2009
Reklama
kot - Ciekawe   3 na 3
Jak to wygląda na innych Uniwersytetach? Czarne pijawki potrafią się dzięki swoim agentom dobrze ustawić:-((
 
Ludu Polan powstań z kolan!!!
Autor: kot Dodano: 17-10-2009
rudyment - Kiedy?   1 na 1
Skończy się pewnie wtedy, gdy wypowiemy konkordat. Rak - bodajże w 1938 - już się to udało. No, ale wtedy rządzili pułkownicy, a teraz tylko uczniowie pewnego sierżanta rezerwy.
Autor: rudyment Dodano: 17-10-2009
haka - Wrócić na swoje miejsce   2 na 2
czyli do akademii teologicznych, gdzie miejsce dla teologów. Jakim prawem na uczelniach, których zadaniem jest kształcenie OPARTE NA NAUCE wprowadza się wydziały OPARTE NA IMAGINACJI i MAGII? I dlaczego tak drogie jest kształcenie magów i pijawek? Na szczęście zarówno ja, jak i moje dzieci studiowaliśmy na stricte naukowych uczelniach. Konkluzja: do diabła z Konkordatem, bo doprowadzi do tego, że w każdym łóżku oprócz pary małżeńskiej, czy partnerskiej będziemy mieć "teologa". A page satanas. 
Autor: haka  Dodano: 17-10-2009
Beata - słowo od autorki   1 na 1
Podzielam pogląd, że nauka i wiara wykluczają się nawzajem, zatem traktowanie teologii jako nauki jest bezpodstawne, a jej finansowanie z naszych podatków jest skadalem. Dlatego zajęłam się tym tematem - zgoda, to ułamek, ale trzeba wreszcie zacząć te ułamki wyliczać, żeby argumentacja opierała się na faktach i danych, a nie na tym, że "wiadomo".
W Polsce obecnie Wydziały Teologiczne są na 6 uczelniach publicznych, na 2 - tylko katedry. Nie wliczam dwóch jednostek zajmujących się prawosławiem, ewangelizmem i in. - to Kościół Rzymskokatolicki jest megabeneficjentem środków budżetowych.
Spróbuję podobną analizę przeprowadzić dla tych 8, jeśli publikują takie dane jak UMK.
Autor: Beata Dodano: 17-10-2009
Celtyk - Kto jest w stanie...   1 na 1
Rozdzielność Państwa od Kościoła w naszym kraju jest tylko papierowa. Uzasadnienia tej sytuacji nie oczekiwałbym od władz naszego Państwa, bo nikt u steru nie wnika tak dokładnie w wydatkowanie naszych pieniędzy przez poszczególne uczelnie.
Odpowiedzialność jest skutecznie rozmyta i odpowiedzialnych tego stanu rzeczy znaleźć będzie co najmniej trudne.
Szybko to się nie skończy. Puty obowiązkowym elementem wszystkich świąt państwowych jest msza w KK i parada z chorągwiami przez pobliską katedrę to i tak będzie.
Autor: Celtyk  Dodano: 17-10-2009
Pawed
na wydziale prawa i administracji wiekszosc studentow to wieczorowi i zaoczni, wiec i koszty sa duzo nizsze. 
Autor: Pawed Dodano: 17-10-2009
Beata - Koszty na wydziale prawa ..   1 na 1
i administacji (publiczne) są na 1 studenta tak niskie głównie ze względu na bardzo wysoką sume pobranych opłat za studia - działa rynek, dzięki czemu budżet panstwa nie musi tyle dopłacać. "Zaoczność" i "wieczorowość" są już uwzględnione w "studencie przeliczeniowym" -  tak, żeby każdy student przeliczeniowy absorbował tyle samo nakładów, niezależnie od tryby studiów i wymiaru godzinowego zajęć. Ponadto jeśli duże budynki i sale wykorzystuje duża liczba studentów, to koszty na 1 studenta są oczywiście niższe. Ale w tym właśnie  problem - dla garstki przyszlych teologów tworzy się całe wydziały z ich administracją, zatrudnia kadrę, przeznacza budynki, wyposaża je, ogrzewa itd - choć to absurdalnie nieracjonalne ekonomicznie (pomijam względy merytoryczne), a państwo polskie żadnego pożytku z nich i tak nie ma.
Autor: Beata Dodano: 17-10-2009
placownik - Cyferki
Nie po raz pierwszy przekonuje się, że z cyferkami można zrobić prawie wszystko.

Uczelnia kształci studentów realnych, nie przeliczeniowych. Średni koszt kształcenia realnego studenta, w części toruńskiej, wynosił w 2008 r 5 863 zł. Najwyższy, bo wynoszący 21 231 zł, był koszt kształcenia realnego studenta Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Wyższe od kosztów kształcenia studenta Wydziału Teologii (8 898 zł), były jeszcze koszty czterech innych wydziałów. Z wyjątkiem Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi, były to wydziały, podobnie jak Wydział Teologii, kształcące najmniejszą liczbę studentów. Efekt skali jest tu widoczny gołym okiem.  

Wybranie Wydziału Prawa i Administracji do porównania kwoty środków publicznych wydatkowanych na kształcenie jednego studenta jest w sposób ewidentny tendencyjne. Wydział ten wykazuje bowiem największą kwotę wpływów z opłat za studia (ponad 14 mln zł). Danych na temat takiej kwoty odnośnie innych wydziałów linkowany materiał nie zawiera. Nota bene o jakości kształcenia na WPiA lepiej zmilczeć. Wykłady dla kilkusetosobowego audytorium są specjalnością takich wydziałów w całej Polsce.

cdn
Autor: placownik  Dodano: 17-10-2009
placownik - Cyferki cd
Studia teologiczne nie powinny być opłacane z publicznej kiesy. Co do tego nie mam wątpliwości. Skoro jednak już są, to żonglerka cyframi mająca wykazać ich astronomiczne koszty budzi mój niesmak.
Autor: placownik  Dodano: 17-10-2009
Beata - Ad vocem   4 na 4
1.    Nie ja wymyśliłam studentów przeliczeniowych - w takich jednostkach podaje finalną    kosztochłonność nauczania na poszczególnych wydziałach Sprawozdanie finansowe UMK. 
2.    Dane na temat przychodów z opłat za studia na poszczególnych wydziałach są podane na str. 7 Sprawozdania finansowego UMK - link do źródła jest podany pod tekstem.
3.    Pokazuję średni, najwyższy i najniższy koszt publiczny kształcenia - chyba logicznie?
A stąd właśnie Wydział Prawa i Administracji obok Teologicznego.
4.    Efekt skali to właśnie twardy dowód na nieracjonalność gospodarowania pieniądzem publicznym. Założę się, że żaden inny, równie niszowy ale świecki kierunek studiów nie zostałby otwarty na żadnej uczelni publicznej, ze względów ekonomicznych właśnie. I o to właśnie mi chodzi...
Autor: Beata Dodano: 18-10-2009
lukasz9   1 na 1
Nie wiem jak jest na innych wydziałach, ale na WPiA na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim prawo kanoniczne jest obowiązkowym przedmiotem zarówno na kierunku prawo jak i administracja.
Obowiązkowe jest także prawo wyznaniowe, co można zrozumieć, jednakże w wykonaniu księży przedmiot ten jest tylko farsą.
Wydział Teologii też mamy, ostatnio jego dziekan wpadł na pomysł budowy "ogródka biblijnego", nie pytajcie za czyje pieniądze... 
Autor: lukasz9  Dodano: 18-10-2009
M.M.M - czarny Toruń   2 na 2
W Toruniu jest już seminarium duchowne (które zresztą wyrzuciło liceum medyczne z zajmowanych przez tą szkołę budynków), szkoła Manipulacji Stosowanej ojca Tadeusza, a teraz jeszcze Wydział Teologii. I wszystko w mieście, które ledwo przekracza dwieście tysięcy mieszkańców.
Kiedy rektorem UMK był profesor Jamiołkowski uniwersytet miał zawsze nadwyżkę finansową, nawet w czasach gdy wielu polskich uczelni nie było stać na wysyłanie poczty. Ciekawy jestem jak z budżetem radzą sobie nowe władze... O ile pamiętam to we wrześniu senat rozważał likwidację niektórych kierunków, takich na które nabór był niewystarczający.
Autor: M.M.M  Dodano: 18-10-2009
Beata - Uniwersytet Warmińsko-Mazurski
To już wiem, za którą kolejną uczelnię sie zabrać :) Tak z ciekawości.
Tak na marginesie - byłam tego lata we Fromborku, i wciąż dokładne, niedawno ustalone miejsce pochówku Mikołaja Kopernika nie jest oznaczone - podobno brak kasy na płytę nagrobną ... Ot, ironia ..
Autor: Beata Dodano: 18-10-2009
CHOLEWA - Brawa dla Autorki ; więcej takich   1 na 1
analiz z różnych dziedzin. Jedynym megabeneficjentem przemian ustrojowych jest kryminalny kościół katolicki. Artykuł Pana Czarneckiego "Powabny urok klientyzmu" współbrzmi z Pani analizą nieteologiczną.
Autor: CHOLEWA  Dodano: 19-10-2009
Ania - Do kompletnej oceny brakuje trochę danych
Mam pytanie do autorki, czy jest w stanie wyciągnąć dane na co takie koszty wydziału się rozkładają? Nie mam kompletnie wiedzy na ten temat, czy są to np. koszty utrzymania budynku, pensje wykładowców, materiały dydaktyczne, itp. ?
Myślę że taka wiedza pozwoliła by na dokładniejszy ogląd sytuacji, gdyż mogło by się okazać, że koszty stałe (które tak czy siak trzeba ponieść by istniał dowolny wydział) dla każdego z wydziałów są mniej więcej porównywalne, i przy znacznie mniejszej ilości studentów teologii zrozumiały jest znacznie wyższy wynik średni.
Autor: Ania Dodano: 19-10-2009
placownik - Odpowiedź na ad vocem
Ad 1. Finalna kosztochłonność nauczania w Sprawozdaniu Finansowym UMK podawana jest również w przeliczeniu na studenta realnego.

Ad 2. Źródło do którego link podany jest pod tekstem nie zawiera informacji na temat „publicznego kosztu kształcenia” dla poszczególnych wydziałów.

Ad 3. Pokazałem średni, najwyższy i najniższy rzeczywisty koszt kształcenia w przeliczeniu na studenta realnego. Chyba nie mniej logiczne?

Ad 4. Rozumując wyłącznie w kategoriach „ekonomii”, Wydział Fizyki Astronomii i Informatyki Stosowanej należałoby zamknąć natychmiast.

Pytanie. Co spowodowało tak ogromny, bo aż 232 procentowy, wzrost energochłonności teologicznych rozmyślań? W 2008 roku koszty energii na Wydziale Teologii stanowią 60% (sic!) kosztów wynagrodzeń wraz z pochodnymi.
Autor: placownik  Dodano: 19-10-2009
M.M.M - atrakcyjne studia
Poszukałem trochę więcej wieści na stronie WT UMK. Niestety o kosztach nic nie było, ale za to okazało się, ze nawet Wydział Teologii poszukuje tematów 'chodliwych'. Uruchomił kierunek pt. "Turystyka Krajów Biblijnych"!
Przewodnicy pielgrzymek do Jerozolimy będą teraz mogli pochwalić się tytułem magistra. Aż się sam zastanawiam, czy znajdą się młodzi ludzie, którzy dojdą do wniosku, że taka praca do dobry pomysł na życie.
Autor: M.M.M  Dodano: 19-10-2009
Louis Cypher - Wydział Teologii w Opolu
Wydział Teologii istnieje również w ramach Uniwersytetu opolskiego:</div>
www.wt.uni.opole.pl/ </div>
 </div>
W tym przypadku również należałoby przeprowadzić podobną analizę, ale czarnym na opolskim uniwerku mało kto waży się podskakiwać w tej kleszej mieścinie.</div>
 </div>
Autor: Louis Cypher Dodano: 20-10-2009
Beata - Re. Toruń
Nie będę polemizować czy student fizyczny czy przeliczeniowy jest bardziej właściwy do prawidłowego odzwierciedlenia kosztochłonności. Dla mnie jest to oczywiste, że jeśli dzielimy koszt na ileś tam jednostek, to każda z nich powinna być równa; chyba tak też uważa Kwestor UMK, skoro jego służby zadaly sobie trud przeliczenia studentów fizycznych na przeliczeniowych - i są to liczby finalne, nie pośrednie. Każdy Racjonalista swój rozum ma, niech sam oceni. 
Autor: Beata Dodano: 20-10-2009
Beata - Koszty Teologii UMK
Po rozmowie z pracownikiem pionu Kwestora UMK wyjaśniam:
W sprawozdaniu finansowym są trzy kategorie kosztów:
* OGÓLNE - to głównie jednostki międzywydziałowe, obsługujące całość uczelni. Tam też mieszczą się koszty Biblioteki UMK, w tym koszty bibliotek wydziałowych, w tym Teologii. Tej kategorii kosztów wskaźnik kosztochłonności nie obejmuje.
* WYDZIAŁOWE - to głownie koszty wynagrodzeń administracji na wydziałach - dziekanat itp, oraz koszty mediów (prąd, c.o.). Na Teologii wystąpił duży przyrost właśnie kosztów prądu i c.o. w związku z zaadaptowaniem na potrzeby wydziału d. stołówki, o dużej kubaturze. Niemniej, z kwoty 3 941 765 zł wydanych na Teologię, koszty wydziałowe to tylko 522 261 zł.
* BEZPOŚREDNIE DYDAKTYKI - to wszystko to, co wprost konsumuje dydaktyka: wynagrodzenia kadry dydaktycznej z pochodnymi, koszty odczynników laboratoryjnych, preparatów na biologię itp., czy wydawanych studentom materiałów do zajęć.
Na Teologii są to praktycznie wyłącznie koszty wynagrodzeń z pochodnymi (biblioteka jest w k. ogólnych, budynek z ogrzewaniem - w k. wydziałowych) i wyniosły 3 419 504 zł, czyli 87% całości kosztów Teologii.
I to ta kategoria kosztów - wynagrodzenia kadry - jest ważąca dla wskaźnika kosztochłonności. (cdn)
Autor: Beata Dodano: 20-10-2009
Beata - cd Toruń
W przeliczeniu na 1 studenta Teologii (wszystko jedno czy fizycznego, czy przeliczeniowego, bo na Teologii te liczby są akurat tożsame = 443) to 7 719 zł., przy średniej UMK 5 853 zł na studenta fizycznego, a 4623 na przeliczeniowego.
Teraz faktycznie trochę pożongluję liczbami:
3 419 504 zł na 12 m-cy = 284 959 zł miesięcznie.
Powiedzmy, że dydaktyką zajmują się na Teologi 44 osoby, każda kosztująca średnio 6 476 zł miesięcznie. W tej kwocie są też pochodne, ale to i tak ok 4000 tys pensji. Całkiem godziwie, jak na uczelnię, a 1 pracownik dydaktyczny przypada na 10 osób. Bardzo komforowo dla studentów!
Powiedzy, że założenie było błędne, i pracowników dydaktycznych jest o połowę mniej.
Wtedy na 1 pracownika przypada 20 studentów (wciąż całkiem nieźle dla studentów), za to pensje byłyby wtedy na poziomie 8000 miesięcznie. Bardzo nieźle, jak na uczelnię...
A wszystko to w sytuacji, gdy UMK wykazuje za 2008 r stratę przekraczającą 6 mln zł (pkt. 2.3 Sprawozdania).
Dla mnie mnożenie się takich niszowych - a zatem kosztochłonnych - wydziałów na wielu uczelniach jest nieracjonalnym gospodarowaniem pieniędzmi podatnika. 
Budżet państwa już finansuje w całości d. Akademię Teologii Katolickiej - czy tam nie mogliby się kształcić wszyscy teologowie?
Autor: Beata Dodano: 20-10-2009
placownik - Cyferki raz jeszcze
Zgoda. Odłóżmy na bok odczynniki dla chemików, mikroskopy dla biologów, teleskopy dla astronomów, a nawet gronostaje dla Jego Magnificencji. Ograniczmy się do bezpośrednich kosztów dydaktyki przypadających na jednego realnego studenta.

W tej konkurencji niezagrożonym liderem jest Wydział Fizyki Astronomii i Informatyki Stosowanej z kwotą 17 922 zł. Wydział Teologiczny plasuje się w środku stawki. Z kwotą 7 719 zł zajmuje 6 miejsce na 12 wydziałów. Najmniej na dydaktykę wydaje Wydział Prawa i Administracji – 2 327 zł na głowę realnego studenta.

Gdyby nawet na kształcenie realnego, a nawet przeliczeniowego teologa wydawano ze środków publicznych tylko złotówkę, to i tak byłoby o złotówkę za dużo.

A cuda pozostawmy księgowym.
Autor: placownik  Dodano: 20-10-2009
placownik - Cyferki - żonglerka
W żonglerkę wkradł się błąd. Jeśli jeden pracownik dydaktyczny przypadać miałby na 20 studentów, to na Wydziale Teologii jego miesięczne wynagrodzenie brutto wynosiłoby średnio 12 865 zł. Ta sama żonglerka dla Wydziału Prawa daje kwotę 3 878 zł, ale już dla Wydziału Fizyki Astronomii i Informatyki Stosowanej daje kwotę astronomiczną, bo aż 29 870 zł. Dla Wydziału Sztuk Pięknych – kwotę piękną - 25 956 zł, a dla Wydziału Chemii już tylko marne 24 136 zł. 

Co pokazuje, ile ta żonglerka jest warta.  


Autor: placownik  Dodano: 20-10-2009
Beata - "placownik" napisał:
"Odłóżmy na bok odczynniki dla chemików, mikroskopy dla biologów,
teleskopy dla astronomów, a nawet gronostaje dla Jego Magnificencji.
Ograniczmy się do bezpośrednich kosztów dydaktyki przypadających na
jednego realnego studenta."

Gronostaje - zgoda. Ale odczynników, mikroskopów i teleskopów nie da się odłożyć na bok, jeśłi mówimy o kosztach bezpośrednich dydaktyki.
Zgoda, że na wydziałach Fizyki, Astronomii, Chemii, Matematyki i Informatyki oraz Biologii i Nauk o Ziemi bezpośrednie koszty dydaktyki na 1 studenta realnego są wyższe niż na Teologii. Ale tam struktura kosztu bezpośredniego dydaktyki nie składa się prawie wyłącznie z wynagrodzeń kadry dydaktycznej. - dochodzą właśnie te odczynniki, mikroskopy i teleskopy...
Za ile - tego nie wiemy.

Znacznie poprawniejsze i uczciwsze jest porównanie Teologii z wydziałami o analogicznej charakterystyce  procesu dydaktycznego, tj, z Filologią, Humanistycznym, Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Nauk Historycznych i Prawa i Administracji - tam, gdzie operuje się głównie zadrukowanym papierem.
Na tych wydziałach koszt bezpośredni dydaktyki na 1 studenta realnego (jak chce "płacownik") to odpowiednio 5406,5 zł; 4923,4 zł; 3451,9 zł; 2781,1 zł; 3588,0 zł i 2326,7 zł, podczas gdy na Teologii - 7719,0 zł.  (cdn)
Autor: Beata Dodano: 21-10-2009
Beata - Ostatni mój post na ten temat
Ponadto podane koszty nie uwzględniają opłat wnoszonych przez studentów.
Opłaty pokrywają zarówno koszty bezpośrednie jak i koszty wydziałowe, więc dla poprawności wyliczyłam dla wydziałów wskaźniki udziału kosztów dydaktyki w kosztach ogółem, i użyłam tych wskaźników do proporcjonalnego wyliczenia przychodów z opłat przypadających na samą dydaktykę.
Jako, że dalej liczę tu pieniądze publiczne, z budżetu państwa, to odjęłam wniesione opłaty przypadające na dydaktykę od kosztów dydaktyki, i wyszło, PUBLICZNY koszt procesu dydaktycznego na 1 studenta realnego (czyli budżetowa dotacja do procesu nauczania 1 studenta) wynosi:
Filologia - 4727 zł,
Humanistyczny - 3732 zł,
Ekonomia i Zarządzanie - 1910 zł,
Historia -  2079 zł.
Pedagogika - 2307 zł,
Prawo i Administracja - 431 zł,
Teologia - 7385 zł.
Średnia dla UMK = 3946 zł

Jakby nie liczyć, nie da się ukryć, że kształcenie teologów za publiczne pieniądze na takich małych wydziałach jest drogie (efekt skali), a publiczny pożytek z tego ... - jak dla mnie, to mocno wątpliwy. I na tym proponuję tę wspólną analizę UMK zakończyć.
Na innych uczelniach - muszę dopiero powalczyć o dane, ale intuicja i mówi, że będzie mniej więcej tak samo.
Autor: Beata Dodano: 21-10-2009
Rafał - nie tylko pieniądze
Czekam z zaciekawieniem na następne odcinki.
Ale koszty to nie jedyna osobliwość wydziałów teologii. Zdaje mi się, że oprócz tego mają podwójną podległość - i rektorowi, i biskupowi, pewnie z przewagą tego ostatniego. Pewnie jest różnie na różnych uczelniach, ale obawiam się, że przeważnie właśnie biskup decyduje kto może być na takim wydziale zatrudniony, co jest zupełnie niezgodne ze zwyczajami akademickimi. Kościół już niedługo po powstaniu uniwesytetów starał się przejąć nad nimi władzę - i coś z tego mu zostało.
Autor: Rafał Dodano: 26-10-2009
Beata - Proces zawłaszczania władzy ..
przez urzędników Pana B trwa już od dawna, i krok po kroku zdobywają nowe przyczółki .. Jak jest Wydział Teologii, to i reprezentacja w Senacie uczelni i innych ciałach kolegialnych, no i kto się sprzeciwi otwarcie? Jakoś odwaga znowu podrożała pod tym względem... Kościół Rzymskokatolicki w Polsce nawet nie musi o nic walczyć - już mu na tacy sami przynoszą ... A w razie czego wystarcza lekkie zmarszczenie brwi biskupa - i załatwione. To jest straszne.
Dziś słuchałam Listu otwartego etyków (m.in. Hołówka i Środa) - aby etyki uczyli etycy, a nie księża katoliccy po kursach, bo sama idea bezstronności uczącego etyki jest wtedy niemożliwa ... To mądry i ważny głos - tylko że pewnie nic nie zmieni..
Autor: Beata Dodano: 26-10-2009
Zbigniew - Inwazja Krk na uczelnie państwowe.
Moim zdaniem: Całe społeczeństwo spłaca dług zaciągniety przez swoich wybrańców, za poparcie z ambony, byle i przyszłe!
 Stary dług zaciągnięty przez ,,Solidarność" za pomoc Watykanu w rozwalaniu PRL-u też spłaca tzw. rząd, m.in Komisja Majątkowa zbiera obfite żniwa! Wasi rodzice, dziadkowie ,,wywalczli nam nibywolność" a ile kosztuje? etc....Ave.
Autor: Zbigniew Dodano: 19-11-2009

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365