Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty:
Złota myśl Racjonalisty:
Nauka jest wielką republiką z wieczystem liberum veto, wedle którego głos jednego uczonego, gdy słuszny, zmusza do posłuchu wszystkich, naturalnie nie zaraz, ale ostatecznie zawsze. Więc w imię tych praw owej wielkiej republiki naukowej, stojącej ponad narodami, państwami, autorytetami, trzeba być cierpliwym. To nie oświata, to nauka. To nie popularyzacja lecz badanie. Jeśli ktoś mniema, że nie ma..
Dodaj swój komentarz… Piotr Napierała - Ja nie analizowałem myśli Wallersteina, ale zarzuty Scrutona wobec niego. Akurat co do systemu-świata i czasu jego narodzin to zgadzałbym się z W. :)
Reklama
mohawk A przecież z punktu widzenia, jak by powiedział Wallerstein, nomotetycznego pozytywizmu, pod adresem jego teorii można wysunąć zarzuty poważne i dorzeczne. Jest to wszak generalizacja historyczna o tak ogromnej skali w czasie i w przestrzeni, a przy tym o wielkim metafizyczno-profetycznym rozmachu, że musi u empirysty budzić wątpliwości co do swej empirycznej zawartości, stopnia uzasadnienia czy wręcz dowodliwości niektórych jej twierdzeń. Kruchość podstaw, na których to historyczne uogólnienie jest zbudowane widać nawet w ramach samej tej perspektywy badawczej i to w odniesieniu do jej kluczowych pojęć. Przykładowo, niektórzy badacze z obozu analizy systemów-światów utrzymują, iż nowoczesny system-świat istnieje nie, jak twierdzi Wallerstein, od 500 lat, lecz od 700-800 (Janet Abu-Lughod) czy nawet od 5000 lat (późny Andre Gunder Frank).
Autor:
mohawk Dodano:
28-03-2013 mohawk Przyznam, że nie bardzo rozumiem ideę tego tekstu. Sądząc po liczbie komentarzy, jego długość okazała się zaporowa dla większości czytelników. Z drugiej strony, sądząc po skali zniekształceń myśli całej plejady wybitnych postaci, jaką mam prawo podejrzewać – nie wiem, czy pochodzących od Autora, od recenzowanego, czy będących ich wspólnym dziełem – nie jest w stanie pełnić roli kompendium choćby zwięźle myśl tę przybliżającego i wchodzącego z nią w konstruktywną polemikę. Doskonale widać to po zniekształconej poza granice rozpoznawalności myśli Wallersteina. Pomysł by potraktować oryginalną i frapującą teorię kilkoma słowami-kastetami wpisuje się w tradycję konserwatywnego kwękactwa, dobrze znaną co najmniej od czasów (nie)sławnej książki Johnsona, ale czytelnikowi żadnego pożytku nie przysparza.
Autor:
mohawk Dodano:
28-03-2013 Pokazuj komentarze od pierwszego Aby dodać komentarz, należy się zalogować Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto.. Reklama