Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.797.307 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 657 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu".
 Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu » Neuronauka

Cierpienie i mózg [1]
Autor tekstu:

Niewykluczone, że świat jest dziś u progu wojny. USA, wielkie mocarstwo bardzo chętnie podchodzi do takiej perspektywy, chociaż to w tym państwie właśnie powstały specjalne ośrodki naukowe, stworzone po to aby pomóc amerykańskim żołnierzom, ofiarom z wojny wietnamskiej. Bardzo szybko zdaje się, zapomniano o tysiącach weteranów, którzy wracają z wojen i którzy często są w stanie psychicznego rozkładu z powodu przeżyć wojennych. W starej Europie inaczej rozumie się zjawisko wojny, bo też jest się bardziej świadomym, niż chciałoby się być, skutków owego „przedłużania polityki" — jak nazwał to von Blaskowitz.

Jednak wojna nie kończy się wraz z podpisaniem zawieszenia broni, jej skutki ciągną się nierzadko przez następne dziesięciolecia, choć to raczej nie interesuje polityków wywołujących wojny. Tak samo jak nie kończy się poczucie zranienia i cierpienia ofiar wszelkich nadużyć, które powodują ludzkie cierpienie, zaraz po tym jak ustanie jakieś działanie, które owo cierpienie często powoduje. Dlatego też, jako wyraz wielkiego cynizmu i zupełnej degradacji moralnej można uznać twierdzenia wszystkich tych, którzy bagatelizują doniesienia i badania jasno wskazujące, że w naszym kraju stale dużo osób jest ofiarą przemocy domowej i molestowania seksualnego. A niestety, obrońcy „wartości" często uważają, że nie można o coś takiego podejrzewać wspaniałej, tradycyjnej polskiej rodziny i że nie można pod żadnym pozorem ingerować w to co się dzieje „w alkowie". A jednak, takie „rzeczy" rzeczywiście się dzieją, skoro psychologowie i specjaliści pokrewnych dziedzin stale spotykają osoby, jak te, które charakteryzuję w poniższym tekście.

* * *

Mimo, iż sam termin „zespół stresu pourazowego" pojawił się na początku lat osiemdziesiątych, takie symptomy, jakie opisuje się u pacjentów z tym rozpoznaniem już dużo wcześniej stały się przedmiotem analizy psychiatrycznej i psychologicznej. Przyjmuję się, że opisywana przez psychoanalityków „nerwica wojenna", którą rozpoznano u wielu żołnierzy po I wojnie światowej odpowiada objawowo właśnie dzisiejszemu PTSD, zwłaszcza wśród pacjentów, którzy byli weteranami wojny w Wietnamie. Podobne analogie można zauważyć w przypadku badań nad osobami, które przeżyły pobyt w obozie koncentracyjnym. Warto więc zaznaczyć, że to w Europie po raz pierwszy badacze zajmujący się zaburzeniami psychicznymi zwrócili uwagę na to, że silne, traumatyczne przeżycia mogą w pewnym stopniu zaburzyć funkcjonowanie psychiczne człowieka. Kontynuując zainteresowanie tym zagadnieniem członkowie Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego przeszło 20 lat temu zauważyli wśród wspomnianych już weteranów wojny w Wietnamie, trwałe i głębokie zmiany w funkcjonowaniu psychicznym i psychofizycznym. W tym też okresie pojawiły się badania skoncentrowane na rodzaju traumatycznych przeżyć i wynikających z nich konsekwencji psychicznych, ale nie związanych z wojną. Objawy te związane były z przeżytym gwałtem, przemocą wobec dzieci i kobiet. (Burgess, Holmstrom, 1994, Kempe i Kempe, 1979, Walker, 1979).

W związku z tym zjawiskiem w psychiatrii i psychologii pojawia się nowa jednostka nozologiczna — zespół stresu pourazowego, znana w literaturze jako Post-Traumatic Stress Disorder (PTSD). Zespół ten obejmuje zaburzenia psychiczne wynikające z gwałtu, agresywnego napadu, walki frontowej, katastrof komunikacyjnych, oraz tzw. „men-made disorders" (bombardowanie, tortury, obozy koncentracyjne a ostatnio terroryzm). Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association) określa nie tylko co może powodować PTSD, ale także z czym to zaburzenie jest związane, a mianowicie z zagrożeniem życia i towarzyszącą temu bezradnością.

Dotyczy ono także permanentnego odtwarzania traumy, a w konsekwencji koszmarnych snów związanych z traumą , przypominania i rozpamiętywania jej, uporczywego unikania — przede wszystkim wspomnień i sytuacji kojarzących się z traumatycznym wydarzeniem i zmniejszeniem ogólnej reaktywności — unikania uczuć, myśli związanych z traumą, przypominania ważnych aspektów traumy, chłodu emocjonalnego w kontaktach interpersonalnych. Dotkliwymi objawami psychofizycznego pobudzenia są zaburzenia z zasypianiem lub snem, trudności w koncentracji, drażliwość, wybuchy gniewu i złości (Lis-Turlejska, 1998a). Często powtarzającym się objawem występującym w PTSD jest silne napięcie wywołane każdym wspomnieniem o wydarzeniu, czy też przedmiotem który się z tym wydarzeniem kojarzy, a także przeżywania nagłego poczucia o intruzywnym charakterze, że wydarzenie znów ma miejsce.

Badania tego zjawiska wyraźnie wskazują, że przewlekle przeżywany stres wywiera długofalowy wpływ na powstanie zaburzeń psychicznych. Badania te pozwalają również na zrozumienie nie tylko istniejącego schematu funkcjonowania biologicznego związanego z traumą, a także sposobu widzenia świata, osobowości. Schemat ten nie związany jest z podłożem genetycznym, a raczej z długotrwałymi przeżyciami , które spowodowały bezradność (Van der Kolka, McFarlane, 1996).Ci sami autorzy wyraźnie wskazują, że PTSD jest procesem, który ma w swoim przebiegu etapy:
ˇ ostrą reakcję pourazową,
ˇ chroniczną reakcję na traumatyczne zdarzenie oraz
ˇ adaptację organizmu do znoszenia PTSD.

Zdaniem tych autorów i Yehude (1995) cechą charakterystyczną PTSD jest fakt długotrwałego występowania reakcji po pewnym okresie inkubacji objawów, zanim dadzą o sobie znać. Reakcja szoku pojawiającego się bezpośrednio po traumatycznym zdarzeniu nie jest jeszcze zespołem stresu pourazowego. Reakcja ta traktowana jest jako coś naturalnego. Uświadomienia sobie objawów postraumatycznych może mieć szczególne znaczenie w poradzeniu sobie, a nawet w terapii. Trzeba jednak wspomnieć, że coraz częściej podnosi się kwestię pewnych wrodzonych predyspozycji, o charakterze neurobiologicznym, które w znacznym stopniu wpływają na występowanie tego zespołu. Nie do końca uprawnione wydaje się twierdzenie, że tylko czynniki psychospołeczne wpływają na powstanie omawianego zaburzenia, gdyż wówczas wszystkie osoby, które zostały poddane takim negatywnym oddziaływaniom musiałyby przejawiać syndromy PTSD, podczas gdy wiadomo, że tak nie jest. Dlatego też, nie można traktować samego zespołu wyłącznie jako zjawiska w pełni determinowanego czynnikami psychologicznymi.

Biorąc jednak pod uwagę owe czynniki psychologiczne, wymienia się następujące: wadliwa sieć wsparcia społecznego lub jego brak, osobowość i oczywiście doświadczenie życiowe w znoszeniu cierpienia — czyli sposób i skuteczność w radzeniu sobie z sytuacjami trudnymi.

Dokonując charakterystyki PTSD nie sposób pominąć jeszcze dwóch bardzo istotnych kwestii. Znaczna część autorów traktuje ten zespół jako zaburzenie, w którym podstawowym patomechanizmem jest intensyfikacja reakcji o podłożu lękowym, tym samym wydaje się, że należało by uznać PTSD za zaburzenie typowo afektywne, wywołane czynnikami egzogennymi. Jednak współcześnie zwraca się również uwagę na poznawcze zaburzenia obserwowane u pacjentów z tym rozpoznaniem (Horner, Hammer, 2002). Należy tu wymienić: wspomnienia o charakterze intruzywnym, to jest takie, które pojawiają się w polu świadomości niezależnie od woli i intencji danej osoby, poza tym obserwuje się ogólny stan, kiedy pacjent nie jest w stanie do końca zapanować na efektywnością funkcjonowania pamięci w tym sensie, że nie może z niej wydobyć tych informacji, które w danej sytuacji mają adaptacyjne znaczenie (np. są niezbędne do zaplanowania jakiegoś zadania), ponadto; nierzadko pacjenci zgłaszają różnego typu zaobserwowane u siebie luki pamięciowe, które przybierają postać psychogennej amnezji. Jako zaburzenie w poznawczej sferze funkcjonowania wymienia się często trudności w koncentracji uwagi.

Z drugiej strony, trzeba jednak pamiętać, że znaczna większość badań nad pacjentami z PTSD dokonywana jest właśnie na osobach, które zgłaszają się do psychiatrów, psychologów, a więc na jednostkach u których najprawdopodobniej objawy są bardzo nasilone. To skłania do uważniejszego przyglądania się wynikom takich badań, gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że obraz symptomów prezentowany w takich opracowaniach jest znacznie przeostrzony i nie wszystkie omawiane tam objawy rzeczywiście występują u wszystkich pacjentów, u których można rozpoznać PTSD.

Kolejną kwestią podnoszoną w pracach będących analizami skutków długotrwałego przeżywania sytuacji traumatycznych jest perspektywa neuropsychologiczna jaka także okazuje się znajdować swoje miejsce w tych badaniach.

Istnieje pewien zestaw najczęściej powtarzających się cech i właściwości wykonań wszelkiego rodzaju prób kliniczno-eksperymentalnych, które mogą wejść w zakres diagnozy neuropsychologicznej. I tak na przykład, u badanych weteranów wojny w Wietnamie bardzo często obserwuje się gorszy niż w grupach kontrolnych wskaźnik poziomu kompetencji wzrokowo-konstrukcyjnych. Następnym powtarzającym się wynikiem badań neuropsychologicznych jest obniżenie wyników w podtestach badających natychmiastowe i odroczone przypominanie treści werbalnych (Horner, Hamner, 2002; Bremner, 1993). Istotnie gorsze pod względem jakościowym są wyniki zadań wzrokowo-przestrzennych (wykonania są widocznie uboższe). W trakcie wykonywania wszelkiego rodzaju zadań i próbek klinicznych pacjenci mają większe problemy z koncentracją uwagi, obserwuje się także obniżenie wyników w próbach badających pamięć werbalną i wzrokowo-przestrzenną i w zadaniach, w których trzeba wykazać się umiejętnością rozwiązywania problemów. Jest jednak pewna uwaga dotycząca tego zbioru wyników. Mianowicie, okazuje się, że deficyty poznawcze, o których świadczą wyniki badań neuropsychologicznych są tym bardziej nasilone, im częściej objawom PTSD towarzyszą inne zaburzenia psychiczne, takie choćby jak depresja. Może to mieć dość istotne znaczenie w przypadku, gdyby taka analiza neuropsychologiczna byłaby dokonywana na przykład na potrzeby orzecznictwa sądowo-psychiatrycznego.

Kolejna grupa badań — nad osobami, które nie były weteranami wojennymi, ale ofiarami przemocy, w tym przemocy seksualnej, dostarcza zbliżonych wyników. Na pierwszy plan wysuwają się problemy z funkcjonowaniem pamięci, przypominania bezpośredniego i odroczonego — przede wszystkim treści werbalnych. Co istotne; takie wyniki nie rzadko uzyskiwano badając kobiety, będące ofiarami przemocy seksualnej wiele lat przed dokonywaniem diagnozy neuropsychologicznej — często były to dorosłe osoby, które przez długi czas były molestowane seksualnie w dzieciństwie. Przemawia to bardzo wyraźnie za trwałym charakterem zmian w organizacji życia psychicznego u pacjentów, u których rozwinął się pełnoobjawowy zespół stresu pourazowego.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Co nasz mózg musi wiedzieć o nas, żebyśmy rozumieli innych
Chemia miłości

 Zobacz komentarze (3)..   


« Neuronauka   (Publikacja: 16-03-2003 Ostatnia zmiana: 26-07-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Paweł Krukow
Paweł Krukow, psycholog, pracownik akademicki UMCS (Zakład Psychologii Klinicznej i Neuropsychologii Instytutu Psychologii). Interesuje się neuronaukami i filozofią nauki.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 19  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Neuropsychologia „Ja”
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2338 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365