Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
146.344.667 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7276 tekstów. Zajęłyby one 28689 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3105 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Tylko ludzie intelektualnie rozwinięci są wolni."
« Wprowadzenie  
Być racjonalistą
Autor tekstu:

Jestem racjonalistą — mówi o sobie z dumą wielu ludzi. I ja tak o sobie chciałbym mówić.

Cóż to jednak znaczy?

Jak niemal każde słowo — również i słowo „racjonalista" jest ogromnie wieloznaczne.

Po pierwsze, może ono oznaczać człowieka przyjmującego, że to w rozumie jest główne — a w skrajnym przypadku nawet jedyne — źródło poznania i kryterium prawdy. Ten typ racjonalizmu uznaje więc możliwość poznania całkowicie niezależnego od jakiegokolwiek doświadczenia, a przeto nawet i od rzeczywistości materialnej. Jego skrajnemu wyznawcy taka rzeczywistość w istocie nie jest do niczego potrzebna: tworzy on swoim rozumem rzeczywistość własną.

Wbrew pozorom, takie podejście, choć dla wielu - materialistów specjalnie — na pierwszy rzut oka nieco dziwaczne, bywa arcytwórcze. Wspomnijmy choćby matematyka. Świat jego pojęć i twierdzeń jest właśnie jego osobistą rzeczywistością, która nie musi mieć nic wspólnego z obiektywnie istniejącą rzeczywistością fizyczną, materialną; a mimo to nie powiemy przecież, że ten jego świat jest społecznie czy naukowo bezwartościowy.

I nie o to chodzi, że najbardziej nawet abstrakcyjne i z pozoru niczemu dokładnie nie służące spekulacje mogą się — jak to niejednokrotnie historia nauki wykazała — okazać niespodziewanie cenne praktycznie. Chodzi o to, że ów „świat pomyślany", rządzący się prawami czystej logiki i w jej rozumieniu niesprzeczny, może w pewnym sensie istnieć niezależnie od rzeczywistości zbudowanej z elektronów, protonów i neutronów.

Podkreślmy na marginesie, że najskrajniejsi nawet wyznawcy omawianego poglądu nie są wcale „filozoficznie zobowiązani" do negowania istnienia i poznawalności rzeczywistości materialnej. Oni po prostu tym „fragmentem świata" nie muszą się zajmować, może on być dla nich poznawczo obojętny.

Wśród wyznawców tego poglądu znajdziemy nazwiska wielkie; wystarczy ze starożytności wspomnieć Platona, czy — mniej zapewne znanego ogółowi — Parmenidasa z Elei, z czasów zaś nam bliższych — dużo już zresztą mniej skrajnych w głoszeniu swego stanowiska od starożytnych poprzedników — Kartezjusza, Spinozę czy wielkiego Leibniza.

Po drugie, racjonalistą można nazwać — i w języku potocznym tak się właśnie chyba czyni najczęściej — człowieka wyznającego pogląd, iż jedynym wartościowym poznaniem jest poznanie racjonalne, przez co rozumie on podporządkowywanie się rezultatom i metodologii nauki.

Racjonalista w tym pojmowaniu tego słowa neguje więc możliwość poznawania świata przez — na przykład — objawienie, czy nawet intuicję (choć tej ostatniej nie odrzuca całkowicie, dopuszczając ją jako - powiedzmy — źródło inspiracji do sformułowania jakiejś hipotezy; ta jednak dowodzona musi już być metodami nauki).

Racjonalista — obojętnie, w pierwszym czy drugim rozumieniu terminu — jest krytyczny, sceptyczny i antydogmatyczny. Niczego nie przyjmuje „na wiarę"; wiarę więc — w sensie wyznawania jakiejkolwiek religii — musi odrzucić.

Nie oznacza to jednakże żadnego obowiązku walki z religią, choć stanowiska takiego naturalnie również nie wyklucza; jednak racjonalista jest z samej swej istoty człowiekiem tolerancyjnym i nic nikomu nie chce narzucać, specjalnie metodami administracyjnymi.

On tylko żąda - ale tego już żąda kategorycznie — by również i druga strona uznała jego prawo do myślenia inaczej i głoszenia własnych poglądów publicznie.

Na marginesie: z takiego stanowiska wynika, że dla racjonalisty wszelkie religie są absolutnie równe i równouprawnione. Żadna w szczególności nie może być wyróżniona przez państwo; skoro zaś istnieją różne, to jedynym dopuszczalnym dla racjonalisty stanowiskiem państwa wobec religii jest najdalej posunięta neutralność i obojętność.

Racjonalista jest więc zawsze zwolennikiem dyskusji i przeciwnikiem takiego do niej podejścia, w której jakikolwiek jej uczestnik rości sobie prawa do wyłącznej słuszności.

Dotykamy tu problematyki dla racjonalisty niezmiernie ważnej, mianowicie etycznej. Dla niego otóż najwyższą normą moralną jest rozum. Nie ma więc dla racjonalisty i być nie może żadnej „etyki objawionej" ani „moralnych praw natury"; odrzucić tedy należy w tej dziedzinie wszystko, czego nie da się uzasadnić naukowo — wydedukować lub wywieść z obiektywnych i sprawdzalnych praw Przyrody. Odrzucić — powtórzmy — nie znaczy jednak „potępić"; odrzucić — to tylko podać w wątpliwość, opatrzyć znakiem zapytania, uczynić przedmiotem dyskursu, którego rozstrzygnięciem może być tylko dowód logiczny lub argumentacja naukowa.

Takim racjonalistą — obojętnie, czy z przewagą pierwszego rozumienia tego terminu, czy drugiego — chciałbym być. I choć mówienie o „wyznaniu wiary racjonalisty" jest samo w sobie paradoksem, to chciałbym, by tym właśnie była niniejsza wypowiedź.

*

Odczyt przedstawiony na I Krajowym Zjeździe Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów (Bełchatów, 21-22 maja 2005).


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Być racjonalistą - bez niedomówień
O racjonalności przekonań

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Wprowadzenie   (Publikacja: 23-05-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Bogdan Miś
Ur. 1936. Matematyk z wykształcenia; dziennikarz naukowy, nauczyciel akademicki i redaktor - z zawodu. Członek Komitetu Prognoz Polskiej Akademii Nauk "POLSKA 2000+". Wykładał - m.in. matematykę, informatykę użytkową, zasady dziennikarstwa telewizyjnego i internetowego - na Uniwersytecie Warszawskim (Wydz. Matematyki i Wydz. Dziennikarstwa), w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości, w Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki, w Akademii Filmu i Telewizji. Przez 25 lat pracował w TVP, ma na koncie ok. 1000 własnych programów; pełnił funkcję I zastępcy dyrektora programowego. Napisał ok. 20 książek, w większości popularnonaukowych, poświęconych matematyce i komputerom. Poza popularyzacją nauki, główną jego pasją są komputery z którymi jest, jak pisze, "zaprzyjaźniony od zawsze (tzn. od "ich zawsze")". Był programistą już przy pierwszej polskiej maszynie XYZ w roku 1959. Był także redaktorem naczelnym "PC Magazine Po Polsku" i "Informatyki", a w stanie wojennym - "Strażaka"; kierował działem nauk ścisłych w "Problemach" oraz działem matematyki i informatyki w "Wiedzy i Życiu". Obecnie publikuje okazjonalnie w "Polityce". Jest autorem witryn internetowych, m.in. www.wssmia.kei.pl, gbk.mi.gov.pl, prognozy.pan.pl. Jest członkiem ISOC, Polskiego Towarzystwa Matematycznego i członkiem-założycielem Naukowego Towarzystwa Informatyki Ekonomicznej.

 Liczba tekstów na portalu: 32  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Dlaczego kocham Karola Darwina?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4150 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365