Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
187.920.929 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7363 tekstów. Zajęłyby one 29029 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 5492 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Marzę o tym, aby świat był bez religii, oparty na rozumie i respekcie dla ludzkich wartości.''
 Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu

Umysł pod lupą. Koncepcja wielorakiej inteligencji i jej rozwoju [3]
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Przem Koberda

Jest oczywistym, że wiedza i umiejętności są nieodzowne dla kreatywności. Moje własne badania sugerują jednak — często inaczej niż w powszechnym przekonaniu — że aspekty poznawcze są mniej istotne od cech osobowości. Krótko mówiąc, jeśli Ala ma rozwijać kreatywność, musi czuć się dobrze podejmując ryzyko; musi lubić chodzenie „własnymi drogami". Ala nie zraża się doznanymi porażkami, dźwiga się i próbuje jeszcze raz. Jednocześnie, czuje się znudzona lub niezadowolona, jeśli jej koncepcje zbyt szybko się realizują. Jeśli coś nurtuje kreatywny umysł, to mniej istotne jest poczucie rozmiaru zagadnienia, a bardziej chęć podążania za pytaniami, stawiającymi wyzwania dla własnego zrozumienia. Sama oryginalność myślenia nie stanowi jednak gwarancji sukcesu. Nowe koncepcje muszą zostać połączone z dotychczasową wiedzą i zaakceptowane przez innych, choć w przypadku niektórych idei bywa, że dla oceny ich wartości, proces ten trwa lata a nawet wieki.

Tak więc, rodzaje umysłów wprowadzonych przeze mnie po wielu latach badaniach, wywodziły się ze sfer poznawczych. Jednak uważam, że dwa kolejne są równie ważne, a może nawet — w aktualnym okresie historii ludzkości — jeszcze bardziej cenne.

Ludzie od zawsze dostrzegali różnice pomiędzy sobą, a szczególnie odmienności innych grup czy populacji. Nawet małe dzieci rozróżniają kobiety od mężczyzn, natychmiast dostrzegają tych, o innym kolorze skóry, inaczej ubranych, inaczej mówiących czy inaczej się zachowujących. Prawdę mówiąc, istoty ludzkie są podejrzliwe w stosunku do tych, którzy wyglądają inaczej niż oni — nie wymagają specjalnego treningu, aby traktować „innych" jako „niebezpiecznych". Dawniej, kiedy świat nie był „taki mały", a odległości między populacjami większe, antypatia do „innych" mogła nie być aż tak toksyczna.

Dzisiaj trudno trzymać we wzajemnej izolacji poszczególne grupy czy społeczności. Określenie „świat globalny" oznacza, że jest się tylko jednym wśród innych. Termin „odmienność" wymaga pilnego przedefiniowania i dostosowania do specyfiki dużych miast, w których przeważająca populacja jest otoczona wieloma mniejszymi, z których każda posiada swoje własne potrzeby i ambicje. Dzieje się to w Detroit, Delhi czy Dortmundzie, gdzie przepływ imigrantów — o różnych korzeniach, sympatiach politycznych, dążeniach - jest nieunikniony.

W konsekwencji Ala potrzebuje tolerancji dla „inności". Jak można zaobserwować w punktach zapalnych na świecie — Irlandii Północnej, Bałkanach czy Bliskim Wschodzie — nawet nieznaczne różnice prowadzą do wojen. Jednak nie powinniśmy być usatysfakcjonowani jedynie większą tolerancją. Raczej, jak mniemam, jest wielce pożądane, aby Ala zaakceptowała i polubiła inność — w wyglądzie, pochodzeniu, aspiracjach, systemach wartości — tak, żeby nie wnosiły one poczucia zagrożenia do jej życia. Tolerancyjny umysł Ali zyskuje korzyść na współpracy z tymi, którzy nie należą do jej rodziny lub klanu, stara się ich zrozumieć, utkać materiał piękniejszy i bardziej wytrzymały, gdyż zawierający wartościowe składowe wielu kultur.

W tym momencie warto podkreślić fakt, że młodzi ludzie uczą się od starszych, którym się przypatrują. Jeśli Ala żyje w tolerancyjnej wspólnocie, najprawdopodobniej będzie otwarta na innych; jeśli żyje w społeczeństwie uwikłanym w nieporozumienia i konflikty, najpewniej zasili rzesze niezadowolonych. Wyzwaniem dla liderów jest ukazanie roli tolerancji i podnoszenie jej poziomu.

O ile tolerancja i moralność są określeniami odnoszącymi się do relacji międzyludzkich, to słowo etyka wymaga uszczegółowienia. Myślimy o etyce w odniesieniu do pracownika, który poszukuje wypełnienia swojej zawodowej misji z najwyższą starannością i w odniesieniu do obywatela, którego działanie podąża ku osiąganiu wspólnej, szerszej korzyści.

Każda profesja ma swój kodeks etyczny — lekarz koncentruje się na wyleczeniu chorego; prawnik — na zastosowaniu jak najlepszego rozwiązania prawnego; księgowy — na takim sporządzeniu raportów finansowych, aby były zgodne z prawdą i sztuką księgowania. Pracownik etyczny chce działać zgodnie z kodeksem; zadaje sobie co jakiś czas pytanie — „czy w oczach tych — którzy wiedzą co robię — mogę czuć się dumny czy upokorzony?"

Tego typu pytania odnoszą się także do obywatela. Może on uciekać od odpowiedzialności; może wspierać tylko te opcje, które dają mu bezpośrednie korzyści. Może także wybrać myślenie bardziej uniwersalne i działać dla poprawy warunków innych i społeczności, w której żyje. Thomas Hobbes określił ludzką naturę jako „brutalną, brudną i krótkowzroczną". Jean Jacques Rousseau twierdził, że „ludzie są potulnymi dzikusami, lecz zdeprawowanymi przez społeczeństwo". Ja bardziej wolę współczesny pogląd amerykańskiego filozofa Johna Rawlsa, który mówi, że „powinniśmy dążyć ku społeczeństwu, w którym chcielibyśmy żyć, choć nie sposób jednoznacznie określić, jak miałoby ono wyglądać".

Tworzenie zawodowych kodeksów etycznych trwa latami. Równie długo rozwija się świadomość obywatelska nastawiona na wspólne dobro. Jeśli więc chcemy żyć w świecie, który służy ludziom nie tylko jako baza materialna, nie ma innej drogi, jak wspierać rozwój umysłów etycznych.

Konkluzja

Poza eksperymentami naukowymi, główny ciężar moich badań skupia się na obserwacjach i opisach. Traktuję siebie jako syntetyka, który ze zgromadzonego materiału wysnuwa wnioski, mające dla mnie samego sens — a wierzę — że także dla innych.

Jako młody naukowiec większość czasu spędzałem starając się „zrozumieć" i „wyjaśnić". Sądzę, że w obecnych czasach takie podejście nie wystarcza. Choć wiedza jaką gromadzimy prowadzi do coraz lepszych wniosków, stoimy w obliczu jej nadmiaru i przez to rozmycia celów, do których ma nam służyć. Dziś wyzwaniem nie jest dalsze gromadzenie wiedzy — uzyskaliśmy w tej dziedzinie mistrzostwo! Prawdziwym wyzwaniem jest zmobilizowanie jej dla konkretnych wniosków, które zostaną szerzej dostrzeżone; które będą dotyczyć pryncypiów, mimo iż mogą godzić w indywidualne interesy; które nie będą się bały przeciwności i w takim stopniu, jakim to zasadne, wspierać będą powstawanie i działanie instytucji odnoszących się do wyższych wartości — naszego lepszego Self.

*

Tekst jest tłumaczeniem obszernych fragmentów wystąpienia prof. Howarda Gardnera na temat koncepcji wielorakiej inteligencji człowieka, wygłoszonego w maju 2005 r. Oryginalny tekst dostępny w sieci: Multiple Lenses on the Mind. Publikacja w Racjonaliście za zgodą Autora.


1 2 3 

 Zobacz także te strony:
Problemy z inteligencją
Co nasz mózg musi wiedzieć o nas, żebyśmy rozumieli innych
Co się dzieje w neuronauce?
Modele neurobiologiczne a zagadnienie osobowości
Na początku jest mózg gadzi
Podglądanie umysłu i co z tego wynika
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Problemy z inteligencją
Śmiech naukowy

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


« Nauki o zachowaniu i mózgu   (Publikacja: 05-07-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Howard Gardner
Ur. 1943. Jeden z najwybitniejszych psychologów naszych czasów, specjalista z psychologii kognitywnej i psychologii uczenia się; profesor psychologii edukacji w Harvard Graduate School of Education i profesor neurologii w Boston University School of Medicine. Twórca teorii inteligencji wielorakiej (multiple intelligence). W 1981 nagrodzony nagrodą "MacArthur Prize Fellowship". Od połowy lat 80-tych, mocno zaangażował w reformę szkolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Autor ponad dwudziestu książek przetłumaczonych na 24 języki, po polsku: "Niepospolite umysły" (1998), "Inteligencja. Wielorakie perspektywy" (wraz z M.L. Kornhaberem i W.K. Wakem) (2001), "Zmiana poglądów. Sztuka kształtowania własnych i cudzych przekonań" (2006). W 2005 r. został umieszczony w zestawieniu 100 najbardziej wpływowych intelektualistów działających publicznie przez magazyn „Foreign Policy and Prospects”.
 Strona www autora
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4893 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365