Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
148.889.662 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 313 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia.
 Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu

Umysł pod lupą. Koncepcja wielorakiej inteligencji i jej rozwoju [1]
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Przem Koberda

Kilka słów o mojej drodze zawodowej

Od kiedy sięgnę pamięcią interesowałem się umysłem. Pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałem o psychologii akademickiej. Gdy byłem nastolatkiem, mój wuj Fred, rodzinny intelektualista, podarował mi podręcznik psychologii. Przekartkowałem go zatrzymując się na rozdziale o zaburzeniach widzenia kolorów. Okazało się, że jestem daltonistą i to znacznego stopnia. Fascynującym było czytanie o tej ułomności oraz wysiłkach naukowców dla zrozumienia jej podłoża i opracowania testów diagnozujących różne odmiany.

Nie spowodowało to jednak wyboru kierunku dalszego kształcenia. Nawet nie wybrałem w koledżu żadnych zajęć z psychologii. Zafascynowały mnie jednak teksty Erika Eriksona, ucznia Freuda i eksperta ludzkiej osobowości i jej rozwoju. Erikson został moim przewodnikiem na dwa lata i w taki sposób - niejako tylnymi drzwiami — dotarłem do wiedzy o ludzkim rozwoju, osobowości i psychoanalizie.

Pomyślałem, że powinienem pójść na studia z psychologii klinicznej — najbliższe sferze eriksonowskich dociekań. Ale wtedy wydarzyło się coś, co odmienia ludzkie życie. Podczas podróży z Cambridge (Massachusetts) do Ann Arbor (Michigan) przeczytałem, że Jerome Burner — znany psycholog — szuka studentów do pracy przy interesującym projekcie. Przedmiotem zainteresowania projektu była odpowiedź na trzy pytania: Co czyni człowieka „człowiekiem"?, Jak to się dzieje? i Jak człowiek może być „bardziej ludzki"? Byłem zafascynowany wielkim intelektem i magnetyczną osobowością Burnera oraz ciekawym zespołem, który wokół siebie zgromadził, intrygującymi pytaniami postawionymi jako cel projektu i trudnym wyzwaniem, jakim było połączenie różnych koncepcji uczenia się. Zamieniłem swoje zainteresowania z psychologii osobowości i psychoterapii w stylu eriksonowskim na psychologię poznawczą i rozwojową w stylu Burnera. W ciągu roku zostałem wciągnięty w program doktorancki na Harwardzie, starając się jak najlepiej zrozumieć to, jak rozwija się umysł i jak działa u dojrzałego człowieka.

Pozwolę sobie tutaj na kilka odniesień. Po pierwsze, w młodości, jako dziecko uchodźców z nazistowskich Niemiec, byłem dobrym uczniem i całkiem niezłym muzykiem. Kiedy zająłem się psychologią, zaintrygował mnie fakt, dlaczego twórczość artystyczna była rzadko przedmiotem zainteresowania tej dziedziny. Miałem mózg stworzony, aby zostać naukowcem, a na pewno myślący w sposób dociekliwy. Wielu psychologów w tym czasie wywodziło się z osób o myśleniu pro-technicznym, więc ostatnią rzeczą jaką by sobie życzyli, byłoby przypisywanie dziedzinie ich poszukiwań znamion artystycznej delikatności. Wcześnie więc zdecydowałem się, że chcę naświetlić rolę i naturę myślenia artystycznego. Szczególnie interesowała mnie sprawa kreatywności — jak człowiek wymyśla coś nowego, niezależnie czy to jest poemat, symfonia, grafika czy teoria naukowa?

Rewolucja poznawcza w naukach psychologicznych

W XX wieku dominującym nurtem w psychologii był behawioryzm (redukujący opis funkcji psychicznych i zachowania człowieka do mierzalnych i powtarzalnych reakcji — przyp. tłum.). Jego czołową postacią był B.F. Skinner. Wierzył on, że podstawą psychologii jest zrozumienie i kontrola zachowania, czego ukoronowaniem jest zasada „kija i marchewki", czyli kompozycja różnego typu kar i nagród. Skinner był mistrzem w modyfikowaniu zachowań. Żartując sobie, że byłby w stanie — na przykład — nauczyć gołębia gry w ping-ponga.

Kiedy rozpoczynałem swój przewód doktorski w połowie lat 60., zaczynała się rewolucja intelektualna. Nazwano ją rewolucją poznawczą (Cognitive Revolution); swoją książką, Nowa nauka o umyśle (The Mind's New Science), stałem się jednym z pierwszych kronikarzy tych przemian. Rewolucja poznawcza miała szereg wymiarów. Z naszego punktu widzenia, jej najważniejszym celem było ustalenie jak działa umysł, a więc — pośrednio — mózg.

Psycholodzy poznawczy wierzą, że umysł operuje na wielu językach mentalnych, które nazywają mentalnymi reprezentacjami (mental representation). Zadaniem, które naukowcy kognitywni sobie postawili, jest ustalenie kluczowych reprezentacji mentalnych i poznanie ich sposobu funkcjonowania. Do słynnych kognitywistów należą: Jean Piaget — psycholog rozwojowy, lingwista — Naom Chomsky i Herbert Simon — noblista, teoretyk zachowań na gruncie ekonomii i pionier sztucznej inteligencji (AI). Obecnie nauki kognitywne połączyły się z badaniami mózgu, tworząc jedną dziedzinę — naukę o uczeniu się (funkcjach poznawczych) układu nerwowego (cognitive neuroscience).

Pierwsze lata mojej pracy

Przez pierwsze 10 lat mojej pracy studiowałem zagadnienia rozwoju funkcji umysłowych u dzieci oraz ich deficyty w sytuacjach uszkodzeń mózgu. Jak zapewne wiecie, niezwykle istotnym czynnikiem uszkodzenia mózgu jest lokalizacja uszkodzenia. U osoby praworęcznej, z uszkodzeniem środkowej części lewej półkuli mózgu, najczęściej występuje afazja, czyli znaczne zaburzenia zdolności mówienia. Lecz jeśli uszkodzeniu ulega prawa półkula, mowa pozostaje niezmieniona, a w zależności od lokalizacji i rozmiaru uszkodzenia, najprawdopodobniej zostaną dotknięte zdolności muzyczne, orientacji przestrzennej i/lub rozumienia innych osób.

Badałem zdrowe i opóźnione dzieci oraz dorosłych z uszkodzeniami mózgu, pod kątem rozpoznawania różnego typu symboli. Jak wspominałem, szczególnie interesowały mnie zagadnienia twórczości artystycznej. Zajmowałem się więc rozwojem i zaburzeniami zdolności muzycznych, graficznych, zrozumienia metafor i narracji oraz innymi sferami związanymi nierozłącznie z aktami tworzenia. Oczywiście, ocena tych zdolności nie mogła się odbywać bez wzięcia pod uwagę umiejętności pozaartystycznych, takich jak zaawansowanie języka, liczenie, rozumienie tekstu i wypowiedzi innych osób itp.

Na początku byłem zdeklarowanym entuzjastą Piageta - uważałem, że myślenie matematyczno-logiczne jest osią wszelkich zdolności poznawczych. Zakładałem, że dziecko przechodzi przez kolejne, coraz bardziej zaawansowane, stadia, za każdym razem przemodelowując własny, mentalny obraz świata. Wydawało mi się, że rozwój możliwości uczenia się kończy się, mniej-więcej, w połowie dorosłego życia.

Ciągle uważam, że Piaget to wielka postać nauk o rozwoju umysłu. Każdy zajmujący się tą dziedziną ma u niego dług wdzięczności. Lecz stopniowo, w przeciągu dekady, uznając to jako korzyść dla siebie, utraciłem piagetowskie zaangażowanie. Na początku lat 80. uznałem, że istnieje szereg rozwojowych zdolności uczenia się, a matematyczno-logiczna jest tylko jedną z nich. Zauważyłem, że etapy rozwojowe, w przeciwieństwie do formułowanych przez Piageta, są w rzeczywistości bardziej rozmyte i, co jeszcze ważniejsze, jedne zdolności nie wpływają bezpośrednio i nie determinują rozwoju pozostałych. Stwierdziłem, że rozwój, a na pewno jego potencjał, nie kończy się w połowie życia, lecz trwa w wieku znacznie bardziej zaawansowanym, a takie sfery rozwojowe jak kreatywność, przywództwo czy umiejętność wpływania na innych pozostają otwarte zupełnie niezależnie od tych, badanych przez Piageta. Jednocześnie, całkowicie zraziłem się do standardowych testów mierzących inteligencję (IQ).

Wracając więc do kierunków podjętych przeze mnie badań, chciałbym omówić trzy najważniejsze w takiej kolejności:

  1. Jak umysł jest zorganizowany? — co jest wprowadzeniem do teorii inteligencji wielorakiej (multiple inteligences);
  2. Jak jednostkom, a dokładniej — liderom — udaje się wpływać na zmiany w umysłach innych osób?
  3. Jakie rodzaje umysłów będą wyróżniane w niedalekiej przyszłości?

Jak wygląda organizacja umysłu?

Cofnijmy się w czasie mniej więcej o wiek - francuski psycholog Alfred Binet opisywał wtedy jedną inteligencję i traktował ją jako ogólną inteligencję człowieka. Rodzimy się z nią; pochodzi od biologicznych rodziców, nie może być więc ona jakoś znacząco podniesiona; my psycholodzy możemy ocenić, jaki poziom mądrości reprezentujesz - tradycyjnie — poprzez określenie IQ (ilorazu inteligencji) lub bardziej współcześnie — poprzez określenie w testach profilu umysłowego, a być może, za jakiś czas — przez ustalenie sposobów i miejsc kodowania odpowiednich cech w genach.

Moje badania nad rozwojem uczenia się i przełom, jaki się dokonał w naukach poznawczych, utwierdził mnie w przekonaniu, że ten tradycyjny obraz ludzkiego intelektu nie ma szansy się obronić. Poszczególni ludzie różnią się zdolnościami. Silne (lub słabe) umiejętności w jednej ze sfer wcale nie muszą przekładać się na inne składowe intelektu. Według stworzonej przeze mnie definicji — „inteligencja, to bio-psychologiczna, bazująca na procesach przetwarzania informacji, umiejętność rozwiązywania problemów i tworzenia produktów, wartościowych zarówno dla wspólnoty, jak i dla kultury". Myślę o inteligencji jako o zestawie relatywnie niezależnych komputerów. Jeden komputer obsługuje zdolności językowe, drugi — orientację przestrzenną, kolejny odpowiedzialny jest za zrozumienie i rozwój relacji z innymi ludźmi itd.

Lecz jak ustalić, jaki zestaw komputerów jest prawidłowy? Wyszedłem od ustalenia zestawienia ośmiu kryteriów, które zaliczane są do sfery inteligencji. W przeciwieństwie do większości wcześniejszych metod, kryteria nie zostały oparte na wynikach standardowych testów. Wybrałem kryteria neurologiczne: które rejony mózgu odpowiadają za określone zdolności; antropologiczne — które umiejętności były uznawane za wartościowe w różnych kulturach historycznych i pre-historycznych; opisy szczególnych populacji - jak geniuszy, osób z autyzmem czy jednostek z zaburzeniami uczenia się.

Wyłoniłem więc listę ośmiu lub nawet dziewięciu różnych inteligencji. Przedstawię każdą z nich, wspierając przykładami z życia:

  1. Inteligencja językowa — zdolności pisarzy, dziennikarzy, dobrych mówców;

  2. Inteligencja matematyczna (do nauk ścisłych) — u matematyków, logików, naukowców — Piaget uważał, że bada ogólną inteligencję, a zajmował się faktycznie tylko tą sferą.

Większość testów na inteligencję skupia się na mierzeniu inteligencji matematycznej i językowej. Robią one dużo dobrego w przewidywaniu sukcesów dziecka w tradycyjnej szkole, ale nie sprawdzają się przy tego typu próbach oceny młodzieży na etapie edukacji kierunkowej. Moim celem nie jest umniejszenie ważności tej tzw. inteligencji scholastycznej, ale zwrócenie uwagi na inne, równie istotne, zasoby intelektualne:

  1. Inteligencja muzyczna — czyli sfera odbierania, tworzenia i grania muzyki. Nazywana jest talentem muzycznym, lecz nie powinno to deprecjonować jej roli. W takim razie łatwość liczenia czy posługiwania się słowem są także talentami!
  2. Inteligencja przestrzenna — wyobraźnia ułatwiająca tworzenie figur, połączeń i relacji, a więc wielki świat nawigatorów i pilotów, czy w mniejszej skali konstruktorów lub chirurgów;
  3. Inteligencja cielesno-ruchowa — zdolność rozwiązywania problemów bądź tworzenia za pomocą ciała (jako całości lub szczególnie rąk, nóg, mimiki itp.) Jest spotykana u sportowców, tancerzy, aktorów, artystów czy ponownie - chirurgów.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Problemy z inteligencją
Śmiech naukowy

 Zobacz komentarze (1)..   


« Nauki o zachowaniu i mózgu   (Publikacja: 05-07-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Howard Gardner
Ur. 1943. Jeden z najwybitniejszych psychologów naszych czasów, specjalista z psychologii kognitywnej i psychologii uczenia się; profesor psychologii edukacji w Harvard Graduate School of Education i profesor neurologii w Boston University School of Medicine. Twórca teorii inteligencji wielorakiej (multiple intelligence). W 1981 nagrodzony nagrodą "MacArthur Prize Fellowship". Od połowy lat 80-tych, mocno zaangażował w reformę szkolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Autor ponad dwudziestu książek przetłumaczonych na 24 języki, po polsku: "Niepospolite umysły" (1998), "Inteligencja. Wielorakie perspektywy" (wraz z M.L. Kornhaberem i W.K. Wakem) (2001), "Zmiana poglądów. Sztuka kształtowania własnych i cudzych przekonań" (2006). W 2005 r. został umieszczony w zestawieniu 100 najbardziej wpływowych intelektualistów działających publicznie przez magazyn „Foreign Policy and Prospects”.
 Strona www autora
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4893 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365