Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.296.137 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1127 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Mnie, który jestem okropnie polski i okropnie przeciw Polsce zbuntowany, zawsze drażnił polski światek dziecinny, wtórny, uładzony i pobożny. Polską nieuchronność w historii temu przypisywałem. Polską impotencję w kulturze - gdyż nas Bóg prowadził za rączkę. To grzeczne polskie dzieciństwo przeciwstawiałem dorosłej samodzielności innych kultur. Ten naród bez filozofii, bez świadomej historii,..
 Religie i sekty » Religie azjatyckie

Bogowie Zła [1]
Autor tekstu:

Nic nie potrafi usunąć z mego umysłu przekonania,
iż ten świat jest dziełem jakiegoś mrocznego boga,
którego cień sam przedłużam
(…)”
Emil Cioran

Różne ujęcia Złego w staroirańskim mazdaizmie i jego późniejszych transmisjach

Wstęp

Jakiś zły bóg występuje we wszystkich znanych mi religiach. Różne są nie tylko jego imiona, czy postaci, ale także jego kompetencje, moce, role, pochodzenie, różne są też prognozy dotyczące jego losu. Jednak czy wśród takiej różnorodności możliwy jest wszechmogący Zły? Czy może istnieje pewna granica, której bóg zła nigdy nie przekracza?

Aktywny, agresywny i przebiegły – takie cechy najczęściej charakteryzują Złego. W religiach i mitologiach kultur archaicznych, w wielu z nich stworzenia obecnego świata nie przypisuje się Istocie Najwyższej, lecz postaci drugorzędnej – zwierzęciu, herosowi bądź człowiekowi, którzy pełnią rolę demiurga. W koncepcjach tych stworzenie już istnieje, demiurg zaś działa modyfikując je. W swojej działalności może on przeciwstawiać się Istocie Najwyższej, a nawet oszukiwać ją sprytnymi sztuczkami. W takim przypadku mamy do czynienia z szeroko rozpowszechnionym wyobrażeniem tzw. demiurga-trickstera.

Idea Złego u ludów pierwotnych zrodziła się najprawdopodobniej z nieznośności otaczającego ich świata. Odczucie to projektowane było następnie w ideologię legendową i mityczną. W obrębie takiego myślenia pozostają też rozmaite późniejsze systemy politeistyczne, w nich również wrogie i niebezpieczne sfery natury i historii, przyoblekane są w kształty postaci wyimaginowanych i diabolicznych [ 1 ]. Za przykłady mogą posłużyć tutaj Ares – grecki bóg wojny; brutalny, lubujący się we krwi i zagładzie, Marzanna – słowiańska bogini zimy i śmierci, Loki – germański bóg zniszczenia, śmierci i oszustwa, czy Tezcatlipoca – aztecki bóg zła, ciemności i zemsty. Charakterystyczne jest to, że często w religiach politeistycznych ludzie z jednej strony boją się gniewu bóstw demonicznych, z drugiej odnoszą się do nich z szacunkiem składając im ofiary [ 2 ].

Warto zauważyć, że w powyższych religiach Zły jest szkodliwy tylko utylitarnie – jest źródłem przykrości i nieszczęść, ale nie grzechu. Nie dokonało się w nich przejście – w terminologii Elzenberga – od religii mitologicznej do soteriologicznej: od religii poddaństwa do religii zbawienia. Przejście to dokonuje się dopiero wtedy, gdy zostają rozróżnione dwa rodzaje zła: zło fizyczne i zło moralne. Dopiero w tym momencie można mówić o Złym jako o Bogu Zła, dopiero wtedy może on zająć jeden z dwu biegunów w panteonie spolaryzowanym wzdłuż osi „duchowe dobro – duchowe zło”. Każdą religię o panteonie w ten sposób spolaryzowanym nazwa się dwubóstwem, albo diteizmem. Wszelki diteizm wywodzi się z religii starożytnego Iranu [ 3 ].

Podróż do kresu zła przebiegać może tylko na terenie staroirańskiego mazdaizmu i jego późniejszych transmisji, ponieważ tylko w ich obrębie znaleźć można „pełnoprawnego” Boga Zła. Oznacza to, że tylko tam można znaleźć odpowiedź na pytanie; czy istnieje granica, której Zły nigdy przekracza.

1. Mazdaizm

Ta staroirańska religia dzieliła swój panteon i cały świat na dwie sfery: królestwo Światłości, gdzie panuje Ahura-Mazda (w zhellenizowanej formie Ormuzd) – pan dobra światła i mądrości, oraz na królestwo Ciemności, gdzie panuje Angra-Mainju (w zhellenizowanej formie Aryman) [ 4 ].

Ta dualistyczna i antagonistyczna wizja kosmosu i dziejów znajduje odzwierciedlenie w idei „podwójnego stworzenia”. Oba mają charakter osobowy: jedno pochodzi od Ahura-Mazdy, drugie od Angra-Mainju, są wzajemnie przeciwstawne jako „stworzenie dobre” i „stworzenie złe” [ 5 ]. Świat i czas zostają stworzone, w trakcie walki dobrego Ormuzda ze złym Arymanem, ten pierwszy pozwala wejść drugiemu w obszar dzieła stworzenia, skazić świat, tworząc tym samym pułapkę dla zła [ 6 ]. Początkowo Ahura-Mazda znajduje się gdzieś na wysokościach, skąpany w niestworzonym świetle, przyobleczony we wszechwiedzę i dobroć. Angra-Mainju bytuje w otchłani, otoczony mrokiem, w niestworzonej ciemności, dysponując tylko wiedzą aposterioryczną i łaknąc krwi. Czas stworzony zostaje właśnie po to, aby duch zła mógł rozpocząć działanie. Istniejąc w czasie Aryman opiekuje się swoimi stworzeniami, przeciwstawionymi dobrym tworom Ormuzda, i rodzi ciemności ziemskie, czarny ogień, jadowite zwierzęta, przewrotność, chuć, substancję demonów i kłamstwo.

Raduje się on wstrętem, jaki budzi i tym, że jest wrogiem Pana Dobra, do niego należą złe myśli, złe słowa i złe czyny. Na płaszczyźnie stworzenia Demon Zła ma tylko jeden cel – zniszczenie. Ormuzd zobaczył, że Aryman byłby zdolny spełnić swoją groźbę, gdyby nie był ograniczony czasem. Podzielił więc czas na trzy okresy, po tysiąc lat każdy, w których zło będzie usiłowało urzeczywistnić groźbę zagłady. Po trzech tysiącach lat Angra-Mainju przepuści atak na dobro. Mazdajska walka toczy się w czasach nieuchronnie kulminujących końcowym zwycięstwem, ostatecznym unicestwieniem zła. Wszystkie istoty stają do walki z nim, ponieważ poznały jego destrukcyjną, negatywną moc. Kiedy wreszcie u kresu czasów Aryman będzie zdruzgotany, Dobry Pan utnie mu głowę i strąci go do piekła, odbudowując stworzenie podług zasad dobra i ładu. W triumfie dobra, jako czynnik współdecydujący uczestniczą zwłaszcza wyznawcy Mazdaizmu, gdy postawieni przed wyborem dwu królestw wybierają drogę dobrej religii. Pomoc wiernych jest warunkiem końcowego zwycięstwa, bez niej Ormuzd nie zdołałby wykorzenić zła [ 7 ].

Mazdajski Angra-Mainju wykazuje pewne cechy wspólne z koncepcjami Złego charakterystycznymi dla religii kultur archaicznych. Bierze on udział we współtworzeniu świata, powołując do bytu istoty, oraz zjawiska nieprzyjazne człowiekowi. W swojej działalności wyraźnie sprzeciwia się istocie najwyższej – Ahura-Mazdzie, przybierając postawę typową dla demiurga-trickstera. Z drugiej strony Aryman reprezentuje już nie tylko zło fizyczne, lecz także zło moralne, budząc tym samym jeszcze większą grozę.

Religia mazdajska prezentuje jednak bardzo optymistyczną wizję dziejów. Obecność zła w świecie ma charakter jedynie przejściowego kryzysu, ponieważ ostatecznie musi się ono wyczerpać wraz ze zniszczeniem Arymana. Ciekawym motywem jest to, że triumf dobra ma charakter konieczny, jednak Ahura-Mazda nie jest wstanie pokonać złego Angra-Mainju bez pomocy wiernych – widoczny jest tu ludzki wkład w zbawienie świata.

2. Systemy gnostyckie

Gnostycka wizja świata była dużo bardziej pesymistyczna, od tej prezentowanej przez religię mazdajską. Wszystkie systemy gnostyckie uważają świat za zdominowany przez zło, a nawet za zły z samej swej istoty. Za dzieje świata uznać należy historię przemian pierwotnej wzorcowej doskonałości – ewolucji samej z siebie nieruchomej pierwotnej monady. Historia rozwija się wedle schematu kolejnych upadków bądź „utrat Światła” aż do dramatycznego załamania, którym jest stworzenie świata materialnego. Stworzenie, czy emanacja świata materialnego początkuje stan zła, negatywności, przypisuje się ją zaś Demiurgowi, istocie pośredniczącej o charakterze demonicznym, zdeklarowanemu wrogowi pierwotnej doskonałości. Gnostycyzm ewoluując w wiele odrębnych sekt, wzbogaca się o bardzo skomplikowaną i pełną rozmachu mitologię, w której podkreślona jest rola postaci negatywnej stojącej u początków aktualnego świata. Postać ta nierzadko wspomagana jest przez całe zastępy różnego rodzaju Archontów, Aniołów i innych istot o charakterze demonicznym [ 8 ].

Jedna z najciekawszych doktryn była głoszona przez kainitów niewielką gnostycką grupę religijną istniejącą w drugiego wieku we wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego. Nazwa sekty pochodzi od Biblijnego Kaina, którego jej wyznawcy uważają za głosiciela prawdziwego objawienia. Kainici traktują Biblię jako epifanię przewrotnego, złego demiurga – Saklasa, którym jest bóg Hebrajczyków. Stąd Kain, sodomici, Ezaw, demonizowani przez Stary Testament, stają się nosicielami objawionej wiedzy zbawczej, którą tekst biblijny zatarł i przekształcił w przejaw etycznego zła oraz buntu przeciwko Bogu. Egzegeza chrześcijańska i rabiniczna w swych głównych punktach ulega tu odwróceniu: tam, gdzie odnajduje ona dobro, kainici rozpoznają zło i na odwrót. Tendencje te widać także w kainickiej egzegezie Nowego Testamentu. Judasz sprawca uwięzienie i śmierci Jezusa nie zdrajca, lecz oświecony gnostycznie pośrednik zbawienia [ 9 ]. Co ciekawe Jednym z przypisywanych tej sekcie tekstów apokryficznych jest tzw. Ewangelia Judasza [ 10 ].

Jak widać do gnozy przeniknęło wiele staroirańskich wątków, przede wszystkim dualistyczna wizja świata. Istotną różnicą jest tutaj to, że w gnostycyzmie świat jest zły ze swej istoty, stworzony przez złego demiurga. Brak też tutaj jakichś określonych prognoz na przyszłość, można wręcz przypuszczać, że świat konsekwentnie zmierza do coraz większego zła, skoro historia przebiega wedle schematów kolejnych upadków.

Wiele wątków myśli gnostyckiej można znaleźć u rumuńskiego filozofa Emila Ciorana (1911 – 1995). Odrzuca on koncepcję dobrego i wszechmogącego boga. Jego zdaniem „(…)dobry bóg nie był stosownie wyposażony do tworzenia; posiada on wszystko oprócz wszechmocy. Wielki swoimi ułomnościami (niedokrwistość i dobroć idą w parze), jest wzorcowym przykładem nieskuteczności – nie może pomóc nikomu(…)” [ 11 ]. „Bóg to żałoba po ironii [ 12 ].” Samo dobro ma niesubstancjalny charakter, ponadto dobroć nie tworzy, brak jej wyobraźni. W najlepszym wypadku tylko z mieszaniny dobra i zła może powstać jakiekolwiek dzieło, a w szczególności świat [ 13 ]. „Nieśmiałe, pozbawione dynamiki dobro nie potrafi się udzielać. Zło atoli – na odwrót: ciągle zaaferowane, pragnie się rozprzestrzeniać, i udaje mu się to dzięki dwóm znakomitym cechom – atrakcyjności i zaraźliwości. Dlatego snadź łatwiej jest rozciągać się wychodzić ze swej skóry bogu złemu niż dobremu [ 14 ].” U Ciorana zło rządzi wszystkim, co zniszczalne, w szczególności zaś wszystkim, co żywe, dlatego śmiesznym jest twierdzenie, że ma ono w sobie mniej bytu niż dobro.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Charakterystyka głównych systemów religijnych Wschodu
Moral insanity w kontekście fascynacji złem

 Zobacz komentarze (4)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Por. A.M. di Nola, Diabeł, Kraków 2001, ss. 11-23.
[ 2 ] Por. ks. A. Zwoliński, Satanizm, Radom 2007, s. 33.
[ 3 ] Por. B. Wolniewicz, Filozofia i wartości, t. I, Warszawa 1993, s 212.
[ 4 ] Por. B. Wolniewicz, Filozofia i wartości, s. 212.
[ 5 ] A. M. di Nola, Diabeł, s. 41.
[ 6 ] Por. Studia z dziejów filozofii zła, pod. red. R. Wiśniewskiego, Toruń 1999, s 5.
[ 7 ] Por. A.M. di Nola, Diabeł, s. 44 – 47.
[ 8 ] Por. A.M. di Nola, Diabeł, s. 48 – 50.
[ 9 ] Tamże, s. 50.
[ 11 ] E. Cioran, Zły Demiurg, Kraków 1995, s. 4.
[ 12 ] Tamże, s. 6.
[ 13 ] Por. Tamże, s. 3 – 4.
[ 14 ] Tamże, s. 9.

« Religie azjatyckie   (Publikacja: 11-08-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Rafał Perz
Ur. 1985. Student filozofii zaocznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Moral insanity w kontekście fascynacji złem
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6008 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365