Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
148.969.369 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 344 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Friedrich Nietzsche - Antychryst

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem - staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium".
 Światopogląd » Dotyk rzeczywistości

Monoteizm jako źródło fundamentalizmu [1]
Autor tekstu:

Hoc erat in votis*
Horacy: Satyry

Monoteizm — jedynobóstwo, wiara w jednego Boga. W sensie filozoficznym to pogląd głoszący istnienie jednego i absolutnego, nieskończonego i duchowo-osobowego bytu. Ów byt jest oddzielny i różny od rzeczywistego świata, ale traktuje się go jako siłę stwarzającą, podtrzymującą i przenikającą ten świat, jako podstawę jego empirycznej realności.

Trzeba przy tym wszystkie wypowiedzi na temat osobowego, nieskończonego Boga rozu-
mieć jako wypowiedzi analogiczne, orzekające o niepojętej tajemnicy. Z teologicznego
punktu widzenia monoteizm Starego i Nowego Testamentu oznacza, iż ów byt i owa moc,
których doświadczamy w historii zbawienia jako działających tu i teraz (nasz Bóg, Bóg
ojców) nie reprezentują jakiejś boskiej mocy, ale jednego, jedynego, absolutnego Boga (po
prostu Boga, oprócz którego nie ma żadnych innych bogów), jedyną podstawę i wszech-
mocnego Pana całego świata i całej historii.

K. Rahner

 

I tu właśnie się zasadza clou problemu zwanego fundamentalizmem. Meritum owego zagadnienia, zagrażającego ludzkości z początkiem XXI wieku, który owiewa nimb demokracji, wolności, pluralizmu i swobody. Kwestia ta, niesłychanie istotna dla rozwoju człowieka dziś i w przyszłości, ma swoje źródła w monoteistycznej koncepcji Boga. I to bez wyjątku — w każdym monoteizmie. Ortodoksja, konserwatyzm, zelocki sposób ujmowania Absolutu, purytanizm obyczajowo-mentalny to m.in. pochodne owej wiary w jednego, jedynego, najwyższego Boga. Pana wszechrzeczy.

W tej wypowiedzi, najsłynniejszego teologa katolickiego w XX wieku, człowieka otwartego i progresisty (w wymiarze nauk i historii Kościoła katolickiego) zamyka się cezura katolickiego (a szerzej i poniekąd — chrześcijańskiego) stosunku do rozumu i empirii.

Wśród wszelkich monoteizmów i systemów religijno-filozoficznych z nim zawsze związanych, na czoło wysuwają się zdecydowanie tzw. religie objawione. Ich podstawowym kanonem jest wybranie ludu bożego przez Boga. Podkreślając owo wybranie, jego nadzwyczajność i jednoczesną prawdziwość swoich tez na ten temat oraz systemu własnej wiary (nie mówiąc tego może explicite) zakłada się jednocześnie gorszość innych wyznań, innych wyborów, innych sposobów narracji rzeczywistości. Czyli nie-wyznawców swojego sposobu pojmowania Boga i wszystkiego co się z tym łączy. Nie-wyznawcy znajdują się przecież poza naszym, plemiennym, klanowym, trybalistycznie pojmowanym ludem bożym, poza narodem wybranym, poza gminą, kahałem, parafią, ummą czy synagogą.

Wszędzie tam, gdzie wpływy gojów stanową zagrożenie dla przetrwania państwa
Izrael , jest dozwolone zabijanie, nawet jeśli chodzi o sprawiedliwych wśród
narodów świata.

Y. Elitzur
(rabin z osiedla na Zach. Brzegu Jordanu)

 

„Innego" można więc nawet zabić. Poza sytuacją ekstremalną (taką jak w przytoczonym passusie) ci właśnie „Inni" są materiałem pod akcję nawróceń, zbiorowością dla prozelickich działań wspólnoty prawdziwych i słusznych wyznawców. Zawsze i wszędzie gdy mamy do czynienia z pluralizmem światopoglądowym, religijnym, aksjologicznym.

Istnieje jeden katolicki i apostolski Kościół; poza nim nie ma zbawienia ani
przebaczenia grzechów. Była tylko jedna arka, a Noe był jej kapitanem. Istnie-
ją dwa miecze: duchowy i świecki. Świecki miecz ma być używany dla Kościoła,
duchowy przez Kościół. Jeden jest w ręku kapłana, drugi w rękach królów
i rycerzy, ale ma być używany zgodnie z rozkazami kapłana.

Bonifacy VIII
(papież)

 

Tak jak politeizm koniec końcem ustąpił miejsca monoteizmowi — najlepszy przykład owego zjawiska znajdujemy w tekście Starego Testamentu mówiący jak w historycznie rozciągniętym czasie Izraelici podążali (dobrowolnie bądź pod przymusem — to nie jest istotne w tym kontekście) od wielobóstwa do mozaizmu — tak analogiczny proces przebiegał w warstwach organizacji życia społeczno-politycznego.

Zaproponowałem sprowadzenie do ujednoliconej formy tych idei, które
ludzie mają na temat bóstwa.

Konstantyn Wielki
(cesarz)

Odzwierciedleniem tej tendencji był rozpad tradycyjnych, w miarę demokratycznych (w porównaniu z kolejnymi formami organizacji życia społecznego oraz sposobem sprawowania władzy), plemiennych wspólnot rodowych, a także obumieranie całego dziedzictwa mentalno-kulturowego tychże wspólnot (do którego bez wątpienia zalicza się wierzenia religijne) i tworzonej przez nie tkanki życia codziennego, na rzecz jedynowładztwa. Z tego procesu wykształcą się w okresie późniejszym takie pojęcia, odniesione do sposobu i formy sprawowania jurysdykcji, jak: książę, król, cesarz. Pojęcia określające władcę, namiestnika i pomazańca bożego.

Ta paralela działa w obie strony. Jeden Bóg, jeden władca, jeden naród. Religia i sposób jej oddziaływania odegrały tu nie bagatelną rolę.

Jedna wiara, jedno prawo, jeden król.
M. de l'Hospital
(kanclerz Francji, 1560-73)

Jeżeli swojemu Bogu, którego wyznajemy, przypisujemy jedyne i absolutne piękno, dobro, sprawiedliwość i mądrość, a przede wszystkim — prawdę, to tym samym odmawiamy równocześnie nie-współwyznawcom czyli „Innym" prawa do tych atrybutów. Jest to zjawisko analogiczne jak w przypadku pojedynczej osoby, zapatrzonej w siebie lecz przeniesione na poziom zbiorowości.

W religiach objawionych Bóg przekazując narodowi, ludowi, grupie wyznawców (czyli wybranym) swoją naukę, jednocześnie namaszcza ich, daje placet do szerzenia wiary wśród tych „Innych". A ci inni to niewierni, poganie, heretycy, ateiści, synowie ciemności.

A to jest życie wieczne; aby znali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga oraz
tego którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.

Ewangelia wg św. Jana17, 3

Objawienie związane jest zawsze bezpośrednio z wtajemniczeniem, niepowszechnością (przynajmniej w okresie organizacyjno — inicjacyjnym danego wyznania), ezoterycznością. Widać tu wyraźny wpływ misteryjnych obrzędów antycznych pochodzących z jednego rejonu geograficznego — wszystkie omawiane tu religie (mozaizm, chrześcijaństwo i islam) wywodzą się z Lewantu; chodzi głównie o tajemne obrzędy jakie funkcjonowały w nieprzebranej liczbie na obszarze hellenistycznym np. Eleusis, ku czci Izydy, obrzędy orfickie, kulty persko-małoazjatyckie, mitraizm, gnoza itp.

Reglamentacja, zamykanie się w kręgu swoich, wybranych i zaufanych czcicieli musi pociągać za sobą zawsze z jednej strony silną więź emocjonalno-mistyczną członków grupy, a z drugiej poczucie wybrania — czyli apologię swojego (naszego) „ja" samo-dowartościowanie in plus względem innych, dostąpienie zaszczytu.

Dobro jest zawsze z nami. Prawda jest zawsze po naszej stronie. Sprawiedliwość jest tylko naszą domeną. Mamy po prostu rację......

Ciekawe dlaczego biały kolor, biel, białość symbolizują dobro, piękno, niewinność, czystość. A czerń — zło, szatana, nieprawość, śmierć i zniszczenie. Dlatego też anioły są zawsze białe i serafinicznie uduchowione. Wyrazy twarzy świętych mężów i kobiet (na obrazach mistrzów pędzla) mają zazwyczaj więcej jasnych barw, a ich postacie rzadko kiedy oblekają czarne (czy ciemne) szaty. Dziwne, choć w tej perspektywie uzasadnione spostrzeżenie.

Założenie, iż wśród wszystkich barw stworzonych przez Boga biel jest ze swej
istoty i w sposób oczywisty lepsza od brązu czy brunatności, prowadzi do zas-
kakujących wniosków.....

W.E.D.du Bois

 

Objawienie i wybranie to dwa elementy, które w monoteistycznych religiach (mających ojczyznę na Bliskim Wschodzie) poprzez swoją historyczną drogę rozwoju oraz symbiozę z wierzeniami autochtonicznymi (gdy chodzi o terytorialny rozwój) i wspomnianymi kultami napływowymi (zwłaszcza perskiego i egipskiego pochodzenia), poprzez określony kontekst polityczno-społecznych warunków, jak również w połączeniu z uwarunkowaniami psycho-subiektywnymi, powodują powstawanie, rozwój i umacnianie postaw fundamentalistycznych.

Dla katolików Kościół tylko w swoim zewnętrznym wyrazie, tylko fasadowo jest
zbudowany przez ludzi. Za tą ludzką fasadą znajdują się Boskie, więc nietykalne
struktury. Misterium rzeczywistości nadprzyrodzonej, ponadludzkiej. Tego ża-
den reformator, socjolog, żaden organizator niema prawa ani możliwości tknąć.

J. Ratzinger
(kardynał)

Przejść teraz wypada do wizerunku Boga w mozaizmie, chrześcijaństwie i islamie, który jest dobry i sprawiedliwy, miłosierny i wszechmocny, jest opoką i szafarzem, ojcem i panem. Czy w księgach świętych, wymienionych wcześniej wyznań, nie spotykamy takich fraz, takich passusów, takich idei, które mogłyby swoich wyznawców umacniać w nienawiści do „Innego", w pogardzie do obcości (zwłaszcza religijnej), w niechęci do ewolucji myśli oraz relatywizacji spojrzenia na świat i ludzi?

Albo Bóg jest wszechmocny, a wtedy nie jest dobrotliwy, albo jest dobrotliwy,
a wtedy nie jest wszechmocny.

J.S. Mill

Jakże okrutnym i nieludzkim jawi się Jahwe przekazujący Mojżeszowi prawo moralne dla narodu Izraela, w którym się mówi:

Nie pozwolisz żyć czarownicy
Księga Wyjścia 22, 17

Jak totalitarnie brzmią słowa Boga, a totalitarne myśli są podglebiem dla autorytarnych i fundamentalistycznych zachowań, w których stwierdza on:

Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dzie-
dzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. Gdyż klątwą obłożysz Hetytę, Amorytę,
Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan,Bóg twój,
abyście się nie nauczyli wszystkich obrzydliwości, które oni czynią ku czci bogów
swoich i byście nie grzeszyli przeciw Panu, waszemu Bogu.

Księga Powtórzonego Prawa 20, 16 — 18


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Dżihad i ramadan
Dotacje państwowe dla Kościoła i skutki finansowe konkordatu z 1925 r.

 Zobacz komentarze (11)..   


« Dotyk rzeczywistości   (Publikacja: 15-09-2010 Ostatnia zmiana: 16-09-2010)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 606 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365