Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
145.705.612 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7275 tekstów. Zajęłyby one 28687 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2867 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem - staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium".
 Filozofia » Historia filozofii » Filozofia współczesna » Nietzsche

Idea woli mocy w polskiej recepcji pism Nietzschego [1]
Autor tekstu:

Jak zauważyła Marta Kopij, epokę młodopolską możemy podzielić na dwa główne etapy: początkowy – nikłej znajomości twórczości Nietzschego, dekadencki, który trwał do roku 1900 [ 1 ], przejściowy – aktywistyczny, po roku 1900 oraz późniejszy – „konkurencyjny” dla nietzscheanizmu – marksistowski. Koncepcja woli mocy, w przeciwieństwie do nadczłowieka, pojawiła się w polskiej recepcji dopiero po roku 1900 i od razu interpretowana była w sposób optymistyczny. W pełni przejawiła się natomiast w twórczości Stanisława Brzozowskiego, który wykorzystał ją do stworzenia własnego światopoglądu, stopniowo i z różnymi skutkami deformując jej przesłanie. O przemianach poglądów Brzozowskiego na filozofię nietzscheańską, była już mowa we wcześniejszym rozdziale. Tutaj skoncentrujemy się wyłącznie na koncepcji woli mocy i na jej przemianach w obrębie myśli Brzozowskiego.

Jak zostało wcześniej wspomniane twórczość autora Legendy Młodej Polski możemy podzielić na trzy okresy, w których radykalnie zmieniał się jego stosunek do filozofii Nietzschego. Zmianie jednakże podlegał nie tylko sam stosunek myśliciela, ale również interpretacja koncepcji woli mocy. Początkowo Brzozowski interpretuje wolę mocy jako moralną powinność jednostki ludzkiej, jako siłę, która zdolna jest do pozytywnych zmian w sferze psychicznej, brak tutaj egoistycznych i aspołecznych akcentów nietzschanizmu [ 2 ]. W późniejszym etapie Brzozowski, wnikliwiej zapoznając się z dorobkiem Nietzschego, dostrzega w jego myśli relatywizm moralny i poznawczy, z którym się nie zgadza. Skłania go to do pewnych zmian interpretacyjnych. Wola mocy zostaje połączona z kategorią czynu [ 3 ], który nakierowany był już nie na psychiczne, ale na fizyczne, twórcze działanie podmiotu poznającego.

W ostatnim etapie Brzozowski zaczyna sobie zdawać sprawę, że owo rozumienie woli mocy jako woli czynu jest ogólnikowe i niedopracowane. Przechodząc w następny etap – filozofii pracy, doprecyzuje pojęcie woli mocy, które zacznie interpretować ją jako świadome działanie, pracę klasy robotniczej, nakierowaną na obiektywną zmianę rzeczywistości. Czyn, w rozumieniu Stanisława Brzozowskiego, interpretowany był już jako aktywna postawa człowieka, pokonywanie przezeń oporu przyrody oraz stwarzanie w konsekwencji realnej rzeczywistości w postaci prawa, moralności, religii, sztuki: „Praca, [która jest wynikiem czynu] jest tym bytowym podłożem, które określa całe stanowisko ludzkości, a jednocześnie pozostaje w stosunku zależności do wszystkich zmian, jakim podlega człowiek i sama na nie wpływa” [ 4 ].

Pojęcie woli mocy w trzech powyższych interpretacjach było niczym innym jak wyzwaniem rzuconym bierności życia, kontemplacji sztuki oraz oderwaniem jej od tego życia. Brzozowski, odnosząc się do pasywnej kontemplacji sztuki przez Miriama, określa jego twórczość „Wille zum Nichts” [ 5 ], wolą do niczego, co miało być przeciwstawieniem pojęciu woli mocy, rozumianego jako wola czynu, wola twórcza.

Zmiany w interpretacji woli mocy były podyktowane chęcią zobiektywizowania przesłania autora Zaratustry, wewnętrzną potrzebą uczynienia z woli mocy narzędzia do przekształcania rzeczywistości. Liczyła się wówczas dla Brzozowskiego nie aktywność, ale przede wszystkim skuteczność dokonań. Zdaniem Mackiewicza pierwszą interpretację woli mocy Brzozowski porzucił dlatego, „że konsekwencje tej filozofii wiodły ludzi przeciw innym ludziom, i w imię wartości mało określonych” [ 6 ]. Wola mocy została nakierowana przez Brzozowskiego na przyrodę, nie na stosunki międzyludzkie. Jednostka ludzka miała mierzyć swoje moce nie własnymi kryteriami, ale odwołując się do przyrody i otoczenia. Jak zauważył Mackiewicz, późniejsza interpretacja woli mocy, która została przetworzona w celu jej obiektywizacji, była zbliżona „do Bergsonowskiego ‘pędu życia’ […] Przejawiała się [natomiast] w czynie, w manifestacji osobowości na płaszczyźnie psychofizycznej” [ 7 ].

Wolę mocy, będącej nośnikiem twórczego działania i czynu, przedstawiają Płomienie, powieść Brzozowskiego z roku 1907. Ukazuje ona bohaterów-nadludzi, którzy są tytanami myśli i czynu, i którzy w ofierze są gotowi złożyć własne życie. Ich heroiczna postawa jest w sposób kontrastowy ukazana na tle biernej, obojętnej masy ludzkiej, która obwołuje owych herosów „nihilistami” depczącymi tradycją uświęcone wartości moralne. Towarzysze Michała Kaniowskiego, głównego bohatera powieści, są świadomi istniejącego zła, złej polityki, stąd postulat nieustannej walki, aż do tragicznego końca. Ów wątek przypomina ten z poematu filozoficznego Nietzschego – Tako rzecze Zaratustra. W powieści Brzozowskiego przedstawiona jest pogoń Zaratustry za ideałem, pogoń, która nie ma końca i nie może się spełnić, i dla której śmierć jest jedynym konsekwentnym rozwiązaniem; pogodzenie z losem na zasadzie ostatecznego zaakceptowania buntu i negacji jako samopotwierdzenia. Nieustanne i obsesyjne rozważania o śmierci, o końcu ostatecznym każdego z bohaterów, wprowadzają jakiś specjalny rys w psychice bohaterów. Są to dobrowolni straceńcy, niezależnie od tego czy ich cele dadzą się zrealizować, czy też nie. Podobnie jest z postacią Zaratustry, prorok zdawał sobie sprawę z przegranej bitwy, jaką w osamotnieniu prowadził z „motłochem”, ale jest w stanie poświęcić wszystko, ażeby przekształcić rzeczywistość, a raczej ostrzec bierną ludzkość przed zbliżającą się katastrofą w postaci końca świata. Natomiast celem bohaterów Płomieni jest walka o dobro ludu, która, podobnie jak w przypadku Zaratustry, kończy się dla nich tragicznie. Śmierć i pozorna klęska jest w obu przypadkach warunkiem zwycięstwa pokonanego, sprawiła, że słowa i głoszone ideały niosły treść, nie były zwykłym pustosłowiem.

Skrajnie różną interpretację woli mocy przedstawia współczesny historyk filozofii – Zbigniew Kuderowicz. Myśliciel analizując tę kategorię nietzscheańską zwrócił uwagę przede wszystkim na to jak przejawia się ona w tekstach Nietzschego; nie jak to czynił Brzozowski – dla celów stworzenia własnego światopoglądu. Praca Kuderowicza niewiele ma wspólnego z recepcją twórczą, przedstawia współczesną metodę badania pism filozofa, która nakierowana jest na materiał empiryczny i teoretyczne rozwinięcie pewnych kwestii. Jest szczegółowym i problematycznym rozwinięciem tych kwestii. Myśliciel stara się jak najprecyzyjniej je wyjaśnić i omówić.

Zdaniem Kuderowicz pojęcie woli mocy ukształtowało się dopiero w późniejszych pismach Nietzschego, „W pismach najwcześniejszych brak nie tylko tego określenia, ale także związanej z nim problematyki” [ 8 ]. Jutrzenka stanowi pierwsze z dzieł Nietzschego, w którym pojawia się pojęcie poczucia mocy, zbliżone do woli mocy, jednak nie tożsame. W dziele tym Nietzsche dokonuje analizy zachowań oraz stanów psychicznych ludzi, ukazując, że są one uwarunkowane wewnętrzną chęcią zaspokajania poczucia mocy. Dzieje się tak np. w przypadku działania polityków, za ich postępowaniem kryje się silne pragnienie umocnienia własnego poczucia mocy. Dążenie do poczucia mocy Nietzsche rozumie jako inspirację ludzkiej aktywności. Pojęcie woli mocy w pełni zostało przedstawione w Zaratustrze. Zwraca na to uwagę również inny historyk literatury – Mariusz Moryń, który napisał: „Po opublikowaniu części pierwszej Tako rzecze Zaratustra […] Nietzsche wyeksponował kategorią woli mocy, traktując ją jako główny mechanizm impetu witalnego” [ 9 ]. Natomiast dzieła następne przynoszą uzupełnienie tej kategorii, bowiem przedstawiają ją z zupełnie innej perspektywy. Kuderowicz uważa, że uformowane pojęcie woli mocy należy rozumieć jako istotę życia człowieka, jej podstawę. Nietzsche nie utożsamiał jednakże woli życia z wolą mocy. W pojęciu woli życia chodzi o coś zgoła innego, o samo przetrwanie. Wola mocy ma służyć w celu polepszania jakościowego tego życia, poprzez panowanie nad innymi, zdominowanie ich. Życie – zdaniem Kuderowicza – Nietzsche utożsamia z wolą mocy. Jednakże życie samo w sobie jest bogactwem procesów, w różnoraki sposób się przejawia, wola mocy natomiast wciąż przejawia się tak samo i jest stale obecna w zjawiskach życiowych. Wola mocy to zarówno esencja, która jest wspólna wszystkiemu, co żyje, ale również siła działająca i twórcza. „Wola mocy to energia życiowa stanowiąca przyczynę wszelkich działań, zarówno całej świadomej aktywności ludzkiej, jak czynności instynktownych. Ważny aspekt woli mocy stanowi prężność fizyczna oraz odporność i energia nerwowa” [ 10 ]. Kuderowicz uważa, że wola mocy jest czymś stopniowalnym. Wola mocy może mieć różne natężenie, ilość w każdym poszczególnym życiu. W związku z różnym natężeniem woli mocy pisarz wymienia dwa rodzaje aktywności: działalność reaktywną drugiego rzędu, która polega na deprecjonowaniu silniejszych, jest to aktywność charakterystyczna dla osłabionej woli, oraz działalność spontaniczna, bezkompromisowa twórczość. Zdaniem Nietzschego ona wiedzie prym i cechuje się wysokim napięciem oraz stopniem woli mocy. Wola mocy stanowi również kryterium wartościowania pewnych zjawisk i zachowań. „Słabość i siła woli mocy nie pokrywają się ze złem i dobrem, gdyż wola silna, twórcza wywołuje często zjawiska odczuwane powszechnie jako złe” [ 11 ], z tego też względu Nietzsche porzuca pojęcie moralności rozumiane tradycyjnie, w oparciu o doktrynę chrześcijańską.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Jezus w filozofii Nietzschego
Nadczłowiek w polskiej recepcji nietzscheanizmu


 Przypisy:
[ 1 ] Autorka zwraca również uwagę, że przed rokiem 1900 pojawiają się również optymistyczne wykładnie filozofii Nietzschego. Taką interpretację niewątpliwie przekazuje pierwsza polska monografia poświęcona Nietzschemu autorstwa Zofii Daszyńskiej, pt. Nietzsche-Zarathustra, w której autorka udowadnia, że Nietzsche nie był dekadentem, a postulował pozytywny ideał życia, głosił hasła czynnego protestu przeciwko dekadentyzmowi (Z. Daszyńska, Nietzsche-Zarathustra. Studium literackie, Kraków 1896). Poglądy Daszyńskiej, na co wskazuje Kopij, były właściwie pierwszymi z rozsądnych na temat twórczości Nietzschego. Autorka przeczytała, bowiem dzieła Nietzschego, również najnowsze rozprawy na ich temat, poddała je także częściowej krytyce (M. Kopij, Friedrich Nietzsche…, op. cit., s. 27).
[ 2 ] Jak pisze Tomasz Weiss, Brzozowski w początkowym etapie „interpretuje […] doktrynę Nietzschego dla celów niewiele mających wspólnego z rzeczywistym jej charakterem i znaczeniem” (T. Weiss, Fryderyk Nietzsche…, op. cit., s. 75).
[ 3 ] Czyn stanowił jedną z nadrzędnych kategorii młodopolskich. Wprowadzenie jej do polskiej kultury filozoficzno-literackiej dokonało się za sprawą Augusta Cieszkowskiego, który w swoich historiozoficznych i metafizycznych rozważaniach sformułował własną koncepcję czynu jako praktyki społecznej. Jego zdaniem czyn stanowi istotę woli i zarazem jest jej jedynym objawem. Uważał, że poza czynem nie ma żadnej innej sfery rzeczywistości. Jedynie w nim i dzięki niemu wola może się objawiać. To on przeistacza myśl w byt i pozwala zmieniać rzeczywistość społeczną.
Pojęcie czynu w literaturze młodopolskiej było rozumiane rozmaicie: Na gruncie filozoficznym – jako wieczne stwarzanie w miejsce stałego bytu, również jako walka człowieka z tym, co „pozaludzkie” (Brzozowski). Na gruncie politycznym – jako czyn rewolucyjny. Na gruncie politycznym – jako reakcja na zastój, na „gnuśny sen” ojczyzny (Żeromski); w ostatecznej konsekwencji – jako narodowy czyn zbrojny, zapowiedź przyszłych zdarzeń w czasie pierwszej wojny światowej.
[ 4 ] S. Brzozowski, Materializm dziejowy jako filozofia kultury, „Wybór tekstów filozofów polskich”, oprac. R. Palacz, Zielona Góra 2002.
[ 5 ] Tamże, s.605
[ 6 ] W. Mackiewicz, Nietzscheanizm i marksizm…, op. cit., s. 137.
[ 7 ] Tamże, s.139
[ 8 ] Z. Kuderowicz, Nietzsche, op. cit., s. 73.
[ 9 ] M. Moryń, Wola mocy…, op. cit., s. 66
[ 10 ] Z. Kuderowicz, Nietzsche, op. cit., s. 75.
[ 11 ] Tamże, s.77

« Nietzsche   (Publikacja: 15-10-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Karolina Forbes
26 lat. Z wykształcenia jest polonistką i filozofem. Obecnie studiuje język angielski i mieszka w Anglii.

 Liczba tekstów na portalu: 4  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Nadczłowiek w polskiej recepcji nietzscheanizmu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6134 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365