Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
147.234.524 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7284 tekstów. Zajęłyby one 28740 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3429 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: "Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel". Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa.
 Światopogląd » Ateizm i Ateologia

Dziesięć mitów oraz dziesięć prawd o ateizmie
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Julian Jeliński

Liczne badania opinii publicznej wskazuje, że termin „ateizm” został tak bardzo napiętnowany w Stanach Zjednoczonych, że bycie ateistą jest teraz całkowitą przeszkodą na drodze do kariery w polityce (w sposób, w jakim nie jest bycie Czarnym, muzułmaninem lub homoseksualistą). Zgodnie z niedawnym sondażem przeprowadzonym dla Newsweeka tylko 37% Amerykanów zagłosowałby na wykwalifikowanego kandydata na prezydenta, który byłby ateistą.

Ateiści często są postrzegani jako nietolerancyjni, niemoralni, w stanie depresji, ślepi na piękno natury i dogmatycznie zamknięci na dowody na istnienie sił nadprzyrodzonych.

Nawet John Locke, jeden z wielkich patriarchów oświecenia, uważał, że ateizm „wcale nie powinien być tolerowany”, ponieważ, jak twierdził, „Obietnice, umowy i przysięgi, które spajają społeczeństwo ludzkie, mogą nie wiązać ateisty.”

To było ponad 300 lat temu. Ale wydaje się, że w dzisiejszych czasach w Stanach Zjednoczonych niewiele się zmieniło. Aż 87%populacji twierdzi, że „nigdy nie wątpiło” w istnienie Boga; mniej niż 10% określa się mianem ateistów — i ich reputacja wydaje się podupadać.

Wydaje się, że skoro ateiści w każdym społeczeństwie należą do ludzi najbardziej inteligentnych i wykształconych w naukach ścisłych, ważne jest, by rozwiać mity, które uniemożliwiają im odgrywanie większej roli w naszym narodowym dyskursie.

1) Ateiści uważają, że życie jest pozbawione sensu.

Przeciwnie, to religijni ludzie często martwią się, że życie jest pozbawione sensu i wyobrażają sobie, że może on zostać odzyskany tylko dzięki obietnicy wiecznego szczęścia po śmierci. Ateiści najczęściej są całkiem pewni, że życie jest drogocenne. Życie jest nasycane sensem poprzez przeżywanie go prawdziwie i w pełni. Nasze relacje z tymi, których kochamy, są już teraz pełne sensu; nie muszą trwać wiecznie, by go uzyskać. Ateiści mają skłonność do uznawania tej obawy o bezsensowność za… cóż … bezsensowną.

2) Ateizm jest odpowiedzialny za największe zbrodnie w historii ludzkości.

Ludzie wierzący często twierdzą, że zbrodnie Hitlera, Stalina, Mao i Pol Pota były nieuniknionym produktem niewiary. Jednakże problem z faszyzmem i komunizmem nie polega na tym, że są one zbyt krytyczne wobec religii; problemem jest to, że są one zbyt podobne do religii. Takie reżimy są dogmatyczne do szpiku kości i zazwyczaj są przyczyną powstania kultów jednostki, których nie sposób odróżnić od kultów religijnych idoli. Oświęcim, gułag i pola śmierci nie były przykładami tego, co dzieje się, gdy ludzie odrzucają dogmaty religijne; są przykładami oszalałego politycznego, rasowego i nacjonalistycznego dogmatyzmu. W historii ludzkości nie ma żadnego społeczeństwa, które kiedykolwiek cierpiało, ponieważ jego obywatele stali się zbyt rozsądni.

3) Ateizm jest dogmatyczny .

Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie twierdzą, że ich pisma tak skutecznie przewidują ludzkie potrzeby, że mogły zostać napisane tylko pod kierunkiem wszechwiedzącego bóstwa. Ateista jest po prostu osobą, która rozważyła to roszczenie, przeczytała te księgi i uznała to twierdzenie za niedorzeczne. Nie trzeba przyjmować niczego na wiarę lub być w inny sposób dogmatycznym, by odrzucić nieuzasadnione religijne wierzenia. Jak powiedział kiedyś historyk Stephen Henry Robert (1901-71): „twierdzę, że obaj jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych możliwych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam twojego.”

4) Ateiści uważają, że wszystko we wszechświecie powstało przez przypadek.

Nikt nie wie, dlaczego wszechświat powstał. Co więcej, nie jest do końca jasne, czy w ogóle możemy spójnie mówić o „początku” lub „stworzeniu” wszechświata, jako że te idee odwołują się do pojęcia czasu, a w tym wypadku mówimy o pochodzeniu samej czasoprzestrzeni.

Mniemanie, że ateiści uważają, iż wszystko zostało stworzone przez przypadek, jest również regularnie podnoszone jako krytyka darwinowskiej teorii ewolucji. Jak wyjaśnia to Richard Dawkins w swojej wspaniałej książce „Bóg Urojony”, stanowi to całkowite niezrozumienie teorii ewolucji. Chociaż nie wiemy dokładnie, w jaki sposób wczesna chemia Ziemi stworzyła biologię, wiemy, że różnorodność i złożoność, którą widzimy w żywym świecie, nie jest produktem zwykłego przypadku. Ewolucja jest połączeniem przypadkowej mutacji i doboru naturalnego. Darwin dotarł do określenia „dobór naturalny” przez analogię do „doboru sztucznego” praktykowanego przez hodowców żywego inwentarza. W obu przypadkach dobór wpływa na rozwój gatunków w wysoce nielosowy sposób.

5) Ateizm nie ma żadnego związku z nauką.

Chociaż można być naukowcem i nadal wierzyć w Boga – zdaje się bowiem, że niektórzy naukowcy sobie z tym radzą — nie ma żadnej wątpliwości, że zaangażowanie w naukowy sposób myślenia przyczynia się raczej do nadszarpnięcia niż wsparcia wiary religijnej. Biorąc za przykład populację USA: Większość sondaży pokazuje, że około 90% społeczeństwa wierzy w osobowego Boga; lecz nie wierzy w niego 93% członków Narodowej Akademii Nauk. To sugeruje, że istnieje mało sposobów myślenia mniej odpowiadających religijnej wierze niż nauka.

6) Ateiści są aroganccy.

Kiedy naukowcy czegoś nie wiedzą — na przykład, dlaczego powstał wszechświat lub jak uformowały się pierwsze samo powielające się molekuły — przyznają się do tego. Stwarzanie pozorów, że wie się rzeczy, których się nie wie, jest podstawowym zagrożeniem dla nauki. A jednak jest to siła napędowa opartej na wierze religii. Jedną z największych hipokryzji religijnego dyskursu można dostrzec w częstotliwości, z jaką ludzie wiary pysznią się swą pokorą, jednocześnie twierdząc, że znają fakty o kosmologii, chemii i biologii, których nie zna żaden naukowiec. Rozważając pytania o naturę kosmosu i naszego w nim miejsca, ateiści mają skłonność do opierania swoich opinii na nauce. To nie jest arogancja; to intelektualna uczciwość.

7) Ateiści są zamknięci na duchowe doświadczenia.

Nie ma żadnych przeszkód, by ateista doświadczał miłości, ekstazy, uniesienia i podziwu; ateiści mogą cenić te doświadczenia i stale do nich dążyć. Jednakże ateiści nie głoszą na podstawie takich doświadczeń nieuzasadnionych (i niemożliwych do uzasadnienia) twierdzeń o naturze rzeczywistości. Nie ma wątpliwości, że niektórzy chrześcijanie zmienili swe życie na lepsze dzięki czytaniu Biblii i modleniu się do Jezusa. Czego to dowodzi? Dowodzi tego, że pewne dziedziny koncentracji i reguły postępowania mogą mieć głęboki wpływ na ludzką mentalność. Czy te pozytywne doświadczenia chrześcijan wskazują, że Jezus jest jedynym zbawicielem ludzkości? Bynajmniej – ponieważ hinduiści, buddyści, muzułmanie i nawet ateiści regularnie mają podobne doświadczenia.

Co więcej, nie ma na tej Ziemi ani jednego chrześcijanina, który może być pewny, że Jezus miał brodę, a jeszcze mniej, że urodził się z dziewicy lub, że zmartwychwstał. Nie są to twierdzenia, które duchowe doświadczenie może potwierdzić.

8) Ateiści wierzą, że nie ma nic ponad ludzkie życie i ludzkie zrozumienie.

Ateiście wolno uznać ograniczenia ludzkiego zrozumienia w sensie, w którym nie wolno tego zrobić religijnym ludziom. To oczywiste, że nie rozumiemy świata całkowicie; ale nawet bardziej oczywiste jest to, że ani Biblia ani Koran nie są wyrazem naszej najlepszej wiedzy o nim. Nie wiemy, czy gdzieś w kosmosie istnieją złożone formy życia, lecz być może istnieją. Wówczas istoty takie mogłyby rozwinąć rozumienie praw natury, które znacznie przewyższa nasze. Ateiści mogą swobodnie przyjąć taką możliwość. Mogą również przyznać, że jeżeli genialni kosmici istnieją, to zawartość Biblii i Koranu będzie dla nich jeszcze mniej imponująca niż jest ona dla ludzkich ateistów.

Z punktu widzenia ateisty religie świata całkowicie trywializują prawdziwe piękno i nadzwyczajność wszechświata. Nie trzeba przyjmować niczego na podstawie niewystarczających dowodów, by poczynić takie spostrzeżenie.

9) Ateiści ignorują fakt, że religia jest nadzwyczaj korzystna dla społeczeństwa.

Wydaje się, że ci, którzy podkreślają korzystne oddziaływanie religii nie uświadamiają sobie, że takie oddziaływanie zawodzi jako dowód prawdy jakiejkolwiek religijnej doktryny. Dlatego posiadamy pojęcia takie jak „myślenie życzeniowe” i „okłamywanie samego siebie.” Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy pocieszającym złudzeniem i prawdą.

Korzystne oddziaływanie religii można w każdym razie z pewnością poddać w wątpliwość. W większości wypadków wydaje się, że religia daje ludziom złe powody, by zachować się dobrze, kiedy dobre powody są faktycznie dostępne. Zapytaj siebie, co jest bardziej moralne: pomaganie biednym z troski o nich, czy czynienie tego, ponieważ uważasz, że stwórca wszechświata chce, byś tak robił, wynagrodzi cię za to albo ukarze cię za nie zrobienie tego?

10) Ateizm nie dostarcza żadnej podstawy dla moralności.

Jeżeli człowiek nie rozumie, że okrucieństwo jest złe, to nie odkryje tego przez czytanie Biblii lub Koranu, jako że te księgi są wypełnione sławieniem okrucieństwa, zarówno ludzkiego, jak i boskiego. Nasza moralność nie bierze się z religii. Decydujemy, co jest dobre w naszych świętych księgach zwracając się do moralnych intuicji (na pewnym poziomie) zakorzenionych w nas i dopracowanych przez tysiące lat myśli dotyczących przyczyn i możliwości ludzkiego szczęścia.

Przez lata poczyniliśmy znaczny postęp w moralności i nie dokonaliśmy tego dzięki dokładniejszemu czytaniu Biblii lub Koranu. Obie księgi akceptują praktykę niewolnictwa — a jednak każda cywilizowana istota ludzka uznaje obecnie niewolnictwo za odrażające. Cokolwiek jest dobrego w świętych księgach – jak na przykład złota reguła — można cenić za jej etyczną mądrość bez wiary, że została przekazana nam przez stwórcę wszechświata.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Obudzić się w Ameryce
Manifest ateisty

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (21)..   


« Ateizm i Ateologia   (Publikacja: 27-05-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Sam Harris
Autor bestsellerowej ("New York Times"), wyróżnionej PEN Award książki - "The End of Faith: Religion, Terror, and the Future of Reason" (2005) oraz "Letter to a Christian Nation" (2006). Ukończył filozofię na Uniwersytecie Stanforda, studiował poza tym religioznawstwo, obecnie pracuje nad doktoratem z zakresu neuronauki. Udziela się medialnie w radio i telewizji, ostrzegając o niebezpieczeństwach związanych z wierzeniami religijnymi we współczesnym świecie. Mieszka w Nowym Jorku.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 28  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Tajemnica świadomości
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6561 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365