Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
145.581.755 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7275 tekstów. Zajęłyby one 28687 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2831 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie wierzę w Boga, ponieważ nie wierzę w krasnoludki".
« Światopogląd  
Wolnomyślicielskie wychowanie – wyzwania. Część II
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Marta Wierzbicka

Przeczytaj część pierwszą tutaj

Wyzwań związanych z wolnomyślicielskim wychowaniem jest wiele, ze względu na to, że w strefie wpływów na dziecko znajdują się rodzice, dalsza rodzina, przyjaciele/rówieśnicy, nauczyciele, społeczeństwo, media itd., wpływ wywierany jest na opinie i postawę dziecka. Jeśli dziecko przedwcześnie wypowiada się na temat, w którym ma odmienny pogląd niż ten uważany za powszechny, może czuć się winne, albo być wyśmiewane czy ignorowane. Jeśli dziecko nie jest gotowe bronić swojej opinii, np. swojej niewiary w nadnaturalny byt, nie powinno być zmuszane przez rodziców do robienia tego. Ważne by nauczyć dziecko, że dobrze jest trzymać się myśli/idei i bawić się nią. Ta metoda przyda się gdy dziecko będzie chciało wyciągnąć wnioski co do istnienia boga. Możesz jej powiedzieć, że nie musi być wierząca/niewierząca, dlatego, że ty jesteś niewierzący; że będzie mogło zdecydować samo kiedy podrośnie.

Problemy z rówieśnikami

Dziecko, które wyraża postawę humanistyczną, przebywając wśród rówieśników może być narażone na wyśmiewanie czy nękanie. Członkowie naszej organizacji, którzy są studentami często mówią, że nie czują się swobodnie, gdy ich znajomi pozwalają sobie na poniżanie kobiet, ale z obawy przed wyśmianiem trudno jest im zaprotestować. Sztuka zabierania głosu, nawet jeśli jest to głos osamotniony, może być kultywowana przez zachęcanie dziecka do wyrażania własnej opinii i uczenia go zajmowania stanowiska w danej sprawie. Nie rozwiąże to wszystkich problemów wywołanych przez presję rówieśników, ale jeśli jest ono gotowe na stawienie czoła szyderstwom, może będzie mu łatwiej poradzić sobie z taką sytuacją.

Czasem dzieci nie chcą, aby ich rówieśnicy czy nauczyciele wiedzieli, że rodzice są ateistami. Prawdopodobnie dlatego, że religia jest postrzegana jako norma, a każdy kto ośmieli się jej sprzeciwić zostanie napiętnowany jako zły czy arogancki. Ludzie są czasem okrutni i opowiadają małym dzieciom o piekle, co sprawia, że myślą, że ich bliscy pójdą do piekła, jeśli nie będą wierzyć w boga. Potraktuj to jako okazję do opowiedzenia mu o śmierci i wytłumaczenia, że nie różni się ona niczym od czasu przed narodzeniem.

Czasem dziecko zachowuje się, jakby wstydziło się ateizmu swoich rodziców. Warto je zrozumieć i dać dziecku czas i swobodę na zdecydowanie, jak chce sobie z tym poradzić. Rzeczą, która może pomóc jest wprowadzenie do swojego środowiska innych ateistów. Wiadomość, że są na świecie podobni ludzie pomoże dziecku zrozumieć, że w byciu ateistą nie ma nic niezwykłego. Nawiąż relacje z innymi wolnomyślicielami przez przyłączenie się do naszych Regional groups i dołącz też do naszej Parenting group by przedyskutować najczęściej spotykane problemy.

Wpływ rodziny

Jeśli drugi rodzic nie podziela twoich wzorców, na przykład jest wierzący/a, dziecko zapewne stanie w obliczu wielu konfliktów. Nawet w normalnych sprawach rodzice powinni przedstawiać jeden front, a nie wysyłać dziecku sprzeczne sygnały. Tak więc, trudności w tym przypadku są oczywiste. Jeśli zamierzasz uniknąć bezpośrednich kłótni, dziecko może być wdrażane do sceptycyzmu na obszarach, które nie są kontrowersyjne i pozostaje mieć nadzieję, że będzie kierowało się zdrowym rozsądkiem również w sprawie religii. Oczywiście pluralistyczne podejście jest dobre, szczególnie kiedy dziecko dorasta i staje się niezależne. Nie chodzi mi o to, że powinieneś porzucić swoje zasady dla uniknięcia konfliktu. Polecam spokojne przekazywanie swoich racji bez otwartych scysji — kłótnia między rodzicami może mieć bardzo negatywny wpływ na dziecko. Dziecko nigdy nie powinno być zmuszane do wyboru między rodzicami, przynajmniej dopóki nie jest wystarczająco dojrzałe, by to zrozumieć. Wygłaszanie swoich zasad w spokojny, ale zdecydowany sposób zapewne wywrze na dziecko trwały wpływ. Oczywiście możesz próbować przekonywać innych członków rodziny, ale istnieje ryzyko, że może się to przeradzać w powracające swary.

„Kochający" dziadkowie

Jeśli którekolwiek z dziadków spróbuje wmusić religię w dziecko weź głęboki oddech i zareaguj pamiętając, że prawdopodobnie jeszcze nie pogodzili się z tym, że opuściłeś szeregi wiernych i poddawszy się na jednym polu, pełni „dobrych intencji" chcą „uratować" swojego wnuka. Jedynym pozytywnym aspektem tego jest to, że twoje dziecko nauczy się czegoś ważnego ze sposobu w jakim sobie z tą sytuacją poradzisz. Zazwyczaj znacznie łatwiej jest przygotować dziecko na atak niż prosić rodziców, by nie wpychali mu w gardło religii. Możesz pewnie powiedzieć swojemu dziecku, że dziadkowie tak jak większość ludzi wierzą w boga i dlatego będą o tym mówić. Jednak to, że kogoś kochasz nie wymaga od ciebie zgadzania się z tym, co mówi.

Jedynie dlatego, że ci przemawiający na korzyść religii są starsi, niekoniecznie znaczy, że mają rację i że starszy nie może wymagać automatycznego szacunku. Ta umiejętność niepoddawania się bezmyślnie komuś, kogo dziecko uznaje za „kochającego" i „dorosłego" pomoże dziecku pozostać bezpiecznym, jeśli będzie molestowane przez kogoś znajomego, co zdarza się często. [ 1 ]


Mumbai slum mother holding child. Photography by NGO medapt.
(Image license: Creative Commons BY-SA-2.0 http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/.)

Jeśli jesteś zły/niecierpliwy/surowy, dziecko nauczy się przejmowania negatywnych reakcji. Kiedy widzi, jak pokazujesz wszystkie negatywne emocje, prawdopodobnie będzie postrzegać dziadków jako tłumaczących, próbujących cię przekonać i wyrażających swoją miłość do twojego dziecka. Postaw się w sytuacji twojego dziecka, i pomyśl, który stan emocjonalny będzie do niego lepiej przemawiał. Warto być stanowczym, ale miłym i przygotować dziecko z wyprzedzeniem. Wyzwaniem będą nie tylko twoi rodzice, ale również przyjaciele, krewni i sąsiedzi „mający dobre intencje". Zniszczenia wywołane przez dobre intencje są często niedoceniane. Bądź przygotowany na takie sytuacje i ćwicz wyrażanie swoich myśli stanowczo, z przekonaniem, cierpliwym i uprzejmym tonem. Uwolnienie się od złości i irytacji będzie pomocne.

Narażanie dziecka na kastowość

W hinduskim środowisku, równie często jak religii, dzieci zdają się uczyć nierówności, okropnej idei społeczeństwa kastowego, od starszych obecnych w ich życiu. To wpływ bardzo podstępny. Opinie związane z systemem kastowym są najczęściej niekwestionowane. Przywilej/kompleks kasty i mentalność „my" kontra „oni" jest zakorzeniony w umyśle dziecka na długo przed tym, zanim zacznie logicznie myśleć. Obowiązkiem rodzica aspirującego do wychowania dziecka w duchu wolnomyślicielskim jest podejście do tego problemu z odpowiednią troską. 

W związku z decyzją Sądu Najwyższego z 2009 roku, podtrzymującą Prawo o  Obowiązkowej Edukacji Dzieci niektóre dzieci wyrażały swoje obawy [ 2 ] Jak czytamy w tym artykule, jeden z uczniów mówił:: „nasza szkoła ma specyficzną kulturę i nasi rodzice wysłali nas tu spodziewając się dzieci z podobnych środowisk. To dobrze, że będziemy narażeni na ludzi z innych środowisk, ale prawdopodobnie nie wyrośniemy na takich, jakimi chcą nas widzieć rodzice. Odprawiamy w domach Sandhya Vandanam ; nie przynosimy niewegetariańskiego jedzenia do szkoły. Teraz będziemy musieli jednak bezpośrednio zmierzyć się ze światem." 

Zwróć uwagę na ogrom uprzedzeń ze strony dzieci w stosunku do tych, które są „inne". Wyobraź sobie wrogość, z którą będzie musiało się zmierzyć dziecko z nieuprzywilejowanego kręgu, jeśli będzie w klasie z uprzywilejowanymi dziećmi. Na dodatek, dyskryminacja ze strony władz szkoły jest powodem do niepokoju. [ 3 ]

Szkoły i edukacja

Poważnym problemem wielu rodziców jest znalezienie szkoły o świeckim podejściu. Znalezienie takiej szkoły jest prawie niemożliwe — nawet szkoły rządowe mają obowiązkowe modlitwy. Nieszkodliwe lekcje wychowania moralnego czynią wielkie szkody łącząc moralność z religią. Niektóre z opowiadanych historii są tak niesamowicie głupie, że dziecko uwrażliwione i pełne współczucia wyśmieje świętoszkowaty morał wypływający z tych historii. Przykład — historia Ekalavy w Mahabharacie. [ 4 ]

Większość dyrektorów szkół nie ma świadomości, że dziecko nie powinno być indoktrynowane, z dumą wpychają religię dzieciom w gardła w imię przekazywania hinduskiej tradycji. [ 5 ] Nie sposób uciec od tej atmosfery przynajmniej w najbliższej przyszłości. Świecka alternatywa, która jest tak bardzo potrzebna w chwili obecnej, praktycznie nie istnieje i tu jest wyzwanie dla nas. Jednym sposobem na przezwyciężenie albo wytłumaczenie tego byłoby uczynienie tego wyzwania szansą. Widzimy szkołę jako instytucję kształtującą nasze dzieci, które będą narażone na podobne środowisko po wyjściu ze szkolnego kokonu. Będzie dla dziecka bardzo trudnym sprzeciwić się nauczycielom i współuczniom, ale możemy mu powiedzieć, że mimo iż religia zdaje się być normą, nie zawsze większość ma rację. W tym kontekście nasze Out Campaigns, które, mamy nadzieję, zwrócą uwagę na ateistów, są absolutnie konieczne.

Stereotypy i dyskryminacja

Media publikują wiele treści naszpikowanych stereotypami, dyskryminacją i przesądami. Dziecko, które jest narażone na przykład na telewizję, dostaje się w wir fałszywych informacji. Dzieci uczą się patriarchalnych sygnałów z mediów, nie wyłączając „niezbędnego" bycia pięknym, szczupłym, z nierealnie pięknymi włosami jak z reklamy. Kobieta rzadko pokazywana jest jako kobieta sukcesu; jest albo nastolatką mającą obsesję na punkcie włosów i cery albo perfekcyjną matką mającą obsesję na punkcie swoich dzieci i walczącą o kuchnię i toaletę bez skazy. Jeśli w ogóle ma jakieś marzenia, musi najpierw mieć idealną (jasną) cerę. Dorosły, który próbuje obnażyć głupotę ukrytą w tych reklamach  może zostać początkowo zignorowany, ale jest szansa, że to zakiełkuje w umyśle dziecka i ujawni się, kiedy zacznie myśleć o sprawach poważnie.
Niewinnie brzmiące upomnienie rodzica „jesteś babą? Dlaczego płaczesz?" może wywołać poważne szkody w postrzeganiu płci przez chłopca. Biednym chłopcom, którzy są od początku wciskani w „szufladkę mężczyzny", bardzo trudno jest się z niej potem wydostać. Okazuje się, że największą obrazą dla mężczyzny jest nazwanie go kobietą, a największym komplementem dla spełnionej kobiety jest porównanie jej do mężczyzny. Jakże to niesprawiedliwe i jak degradujące dla płci! Nawet nie zdając sobie z tego sprawy dziewczynka czuje się poniżona.
Podział na ciemną-jasną karnację jest kolejną ponurą formą poniżania — nawet w zwykłych szkolnych przedstawieniach nauczyciele automatycznie wybierają dziecko o jaśniejszej karnacji do roli pozytywnej postaci, a dziecko o ciemnej karnacji do roli czarnego charakteru. Taki stereotyp zagnieżdża się głęboko w umyśle dziecka i trudno mu się potem tego wyzbyć. Godne pożałowania jest również to, że w większości filmów uważane za żart jest molestowanie seksualne, wyśmiewanie się z otyłych i niepełnosprawnych.

Wiele wyzwań

Karmione takimi poniżeniami, dziecko wyrośnie na człowieka zakutego w kajdany patriarchalnej mentalności i myślącego stereotypami, na człowieka wrogiego w stosunku do tych, którzy są inni i zupełnie nieprzystosowanego do życia w zróżnicowanym środowisku. Nawet jeśli spróbujesz wychować swoje dziecko na etyczne, wrażliwe na różnice płci, o humanistycznym podejściu i świadome swoich przywilejów, będziesz musiał zmierzyć się ze wszystkim czym obarczają je społeczeństwo i media. Uciążliwym zadaniem jest więc przygotowanie go na bycie wnikliwym i na samodzielne szukanie właściwych wartości, co jest największym wyzwaniem wolnomyślicielskiego rodzicielstwa.

Tekst oryginału Tekst oryginału

Nirmukta, 30 sierpnia 2012r.

 Dodaj komentarz do strony..   


 Przypisy:
[ 1 ] W rzeczywistości najczęściej przypadki molestowania seksualnego zdarzają się ze strony członków rodziny lub znajomych, a więc ludzi, których ofiara dobrze zna i im ufa. Tulier

« Światopogląd   (Publikacja: 07-09-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

T. G. Geetha
Hinduska działaczka stowarzyszenia wolnomyślicieli.

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Wolnomyślicielskie wychowanie – problemy radości i wyzwania (Część I)
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8320 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365