Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
170.901.326 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1231 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nagminną słabością przekonań pozanaukowych jest jawna dysproporcja między stopniem ich uzasadnienia a stopniem pewności, z jaką są żywione.
 Nauka » Historia nauki

Kopernik a zasada względności ruchu [2]
Autor tekstu:

Względność w tym to drugim znaczeniu zdaniem wspomnianych na wstępie autorów zrealizował właśnie lub nawet, jak twierdzą niektórzy z nich, sformułował Kopernik w swym dziele „O obrotach". Dwa są zasadnicze argumenty przytaczane na poparcie tych twierdzeń. Pierwszy sprowadza się do przekonania, że Kopernik bez rewizji dotychczasowych poglądów na ruch w ogóle i bez uznania Słońca za nie mniej niż Ziemia poprawny pod względem kinematycznym punkt odniesienia dla ruchu planet nie mógłby dokonać owej rewolucyjnej zmiany układów odniesienia, która stanowiła podstawę jego teorii. Drugi argument, zaczerpnięty już z samego tekstu Kopernika, opiera się na fakcie przytoczenia przez niego w „De revolutionibus" znanego przykładu ze statkiem, którego pasażerowie odnoszą wrażenie, że pozostają w spoczynku, a brzeg oddala się od nich; wymienieni autorzy przyjmują, iż jest to przykład na względność ruchu w drugim ze scharakteryzowanych wyżej znaczeń i że fragment, w którym został przytoczony, jest swego rodzaju sformułowaniem równoważności różnych układów odniesienia, a więc kinematycznej zasady względności.

Jednakże twierdzenia te pozostają w całkowitej sprzeczności z poglądami Kopernika. Przeczy im choćby jedno z podstawowych założeń jego systemu — ów „aksjomat Platona" zakładający, że ciała niebieskie mogą się poruszać jedynie ruchem jednostajnym po okręgu. [ 11 ] Większą niż w dawniejszych systemach zgodność z tym aksjomatem zaliczał Kopernik, jak wiadomo, do głównych zalet stworzonego przez siebie modelu świata. [ 12 ] Sprzeczność tego założenia z relatywizmem polega na tym, że opiera się ono na przekonaniu o szczególnej, godnościowej niejako, doskonałości ruchu jednostajnego po kole, a ruch taki, gdy się go odniesie do innego punktu, na co relatywizm pozwala całkowicie, nie będzie już ani jednostajny, ani kolisty.

Stach Szukalski
1. Stach Szukalski

Przeczą względności ruchu także argumenty filozoficzne, przytaczane przez Kopernika na uzasadnienie centralnego położenia Słońca i jego nieruchomości, jak też na uzasadnienie ruchomości planet krążących wokół niego. Słońce spoczywa nieruchomo w środku świata jako ciało niebieskie o szczególnej doskonałości. W znanych fragmentach I księgi „Obrotów" przyrównuje je Kopernik do widzialnego bóstwa i zasiadającego na tronie władcy. Planety, jako ciała niebieskie mniej doskonałe, krążą wokół Słońca na podobieństwo służby usługującej monarsze. [ 13 ] Rozumuje tu Kopernik w duchu starożytnych, którzy w swym systemie wartości, obejmującym cały świat z przyrodą i bogami włącznie, spoczynek, jako stan pełnej doskonałości, stawiali nieskończenie wyżej od ruchu. [ 14 ] Jest rzeczą oczywistą, że ta doskonałość ma sens jedynie pod warunkiem, że tak ruch jak i spoczynek jest czymś istniejącym obiektywnie, czymś absolutnym, i że ani spoczynek nie może być nigdy zgodnie z prawdą nazwany ruchem, ani ruch spoczynkiem.

Nie brak zresztą w dziele Kopernika również licznych miejsc, które o jego całkowicie zgodnych z zastaną tradycją poglądach na ruch mówią bezpośrednio. Mam na myśli miejsca, w których ruch i spoczynek, jak też konkretne ruchy przysługujące poszczególnym ciałom, rozpatruje się pod kątem ich prawdziwości i w których rzeczywistość przeciwstawiana jest pozorom. Dzienny ruch Słońca po niebie i dobowy obrót sklepienia niebieskiego podobnie jak spoczynek Ziemi odrzuca Kopernik nie jako niesłuszne i niewygodne założenia badawcze, lecz po prostu jako złudzenia i fałsz. Analogicznie pogląd o ruchomości Ziemi, a spoczynku Słońca i nieba, nie tylko daje prostszy obraz świata, lecz różni się od tamtego tym, iż jest prawdziwy. Oto na przykład jeden z rozdziałów Zarysu założeń astronomii (tzw. „Commentariolusa") nosi tytuł „O pozornych ruchach Słońca", [ 15 ] a we wstępnym akapicie tejże pracy pisze Kopernik m.in.:

Główne bowiem argumenty, którymi filozofowie przyrody starają się udowodnić nieruchomość Ziemi, po większej części oparte są na pozorach i wszystkie zostaną tu od razu obalone, ponieważ nieruchomość Ziemi uznajemy za taki sam pozór. [ 16 ]

Zupełnie takie same ujęcie sprawy znajdujemy w „Obrotach". Rozdział VIII pierwszej księgi, poświęcony odparciu argumentów, którymi starożytni udowadniali nieruchomość Ziemi, zamyka ta oto znamienna konkluzja:

Widzimy zatem, że na podstawie tego wszystkiego prawdopodobniejszy dla Ziemi jest ruch niż stan spoczynku, zwłaszcza w obrocie dziennym, jako że ten najbardziej Ziemi odpowiada. [ 17 ]

Najdobitniej jednak i najpełniej swe przekonanie o prawdziwości ruchu Ziemi i nieprawdziwości ruchu Słońca i wszechświata wyraził Kopernik w znanym fragmencie tegoż VIII rozdziału I księgi, w którym przytoczony został ów przykład ze statkiem, uważany przez niektórych za dowód poglądów relatywistycznych. Fragment ten brzmi, jak następuje:

Nam wystarczy pewnik, że Ziemia zamknięta jest biegunami i kulistą powierzchnią. Dlaczegóż wobec tego jeszcze się wahamy raczej jej przyznać ruch, odpowiadający z natury jej kształtowi, aniżeli przyjmować ruch całego świata, którego granic nie znamy i znać nie możemy? Dlaczego nie mamy powiedzieć jasno, że to zjawisko codziennego obrotu jest na niebie czymś pozornym, a na Ziemi rzeczywistością i że rzecz ma się tutaj tak właśnie, jakby to wyraził Eneasz, gdy mówi u Wergiliusza:

"My odbijamy od portu, a ląd się cofa i miasta"? Bo gdy okręt płynie po spokojnym morzu, wszystko, co jest na zewnątrz, widzą płynący na nim ludzie tak, jakby się właśnie to poruszało na podobieństwo ruchów okrętu, a na odwrót zdaje im się, że sami wraz ze wszystkim, co jest z nimi, stoją w miejscu. Tak samo bez wątpienia może się mieć rzecz w wypadku ruchu Ziemi i sprawiać wrażenie, że to cały obraca się świat. [ 18 ]

Jak widać, cytat z Wergiliusza nie ilustruje tu bynajmniej relatywistycznej tezy, iż to, że coś jest ruchome albo nieruchome, zależy wyłącznie od obranego punktu obserwacji, lecz jest jedynie przykładem złudzenia wzrokowego i możności popełnienia błędu przy rozstrzyganiu, co się porusza naprawdę. Użyte przez Kopernika słowa pozorny i rzeczywistość nie pozostawiają pod tym względem żadnych wątpliwości.

Dodajmy, że w takim traktowaniu prawdziwości spoczynku Słońca i nieba oraz ruchomości Ziemi jest Kopernik całkowicie konsekwentny, a przykładów z tekstu „Obrotów" można by tu przytoczyć więcej. Nietrudno też wykazać, że pytanie o prawdziwość rozciąga się u Kopernika również na ruchy wszystkich pozostałych ciał niebieskich. Prawdziwe są tylko ruchy planet odbywające się na ich orbitach zakreślanych wokół Słońca: tak po samych deferentach, jak po epicyklach. Fałszywe i pozorne są oczywiście wszystkie ruchy w tej postaci, w jakiej dostrzega się je na sklepieniu niebieskim, zaliczane tradycyjnie do sfery zjawisk — złudnych obrazów rzeczywistości.

W świetle tych konstatacji i przykładów z tekstu samego Kopernika fakt, że zasada względności była mu zupełnie obca, nie powinien ulegać wątpliwości. Pozostaje jednak do zweryfikowania owa „kopernikańska zasada względności", którą we wspomnianym już artykule proponuje Michał Heller.

Wprawdzie autor ten, jak pamiętamy, stwierdza niesłuszność opinii o relatywizmie Kopernika, znajduje jednak w jego tekście zdanie, które, jak sądzi, można interpretować jako zasadę względności dla ruchów jednostajnych. [ 19 ] Zdanie to pochodzi z rozdziału V pierwszej księgi „Obrotów" i mówi o niemożności stwierdzenia ruchu danego ciała przez obserwatora poruszającego się takim samym ruchem jak to ciało, tj. w tym samym kierunku i z tą samą prędkością. [ 20 ] Autor dostrzega zbieżność tego spostrzeżenia z konsekwencjami, jakie płyną z zasady względności ruchu funkcjonującej we współczesnej fizyce. Otóż jeżeli (dla przejrzystości rozważań) ograniczymy się tylko do układów inercjalnych, to możemy powiedzieć, iż z zasady względności wynika, że badanie jakichkolwiek zjawisk w danym układzie inercjalnym nie jest w stanie rozstrzygnąć, czy układ ten znajduje się w ruchu czy w spoczynku. Kontynuując swe rozważania autor dochodzi następnie do wniosku, że Kopernik zgodziłby się na sformułowanie następującej zasady: Obserwator znajdujący się na powierzchni ciała, które porusza się ruchem naturalnym, przy pomocy żadnych eksperymentów nie jest w stanie rozstrzygnąć, czy to ciało się porusza, czy pozostaje w spoczynku. Jak dotąd z tym rozumowaniem można zgodzić się całkowicie. Można zaakceptować również konkluzję, że, jeśli termin „ciało znajdujące się w ruchu naturalnym" zastąpi się terminem „układ inercjalny", to podana przez Kopernika zasada przybierze całkowicie współczesne znaczenie. Trudno natomiast uznać za słuszne przypuszczenie autora, że w zasadzie tej możemy mieć do czynienia z obecnym rozumieniem względności ruchu, tj. względności pojętej jako równouprawnienie wszelkich układów odniesienia. Niesłuszne wydaje się również określenie omawianej zasady, czyli wspomnianej przez Kopernika niemożności stwierdzenia ruchu danego ciała przez obserwatora odbywającego taki sam ruch, terminem „kopernikańska zasada względności", a to dlatego, że kojarzy on się z tym właśnie najczęściej przyjmowanym znaczeniem względności ruchu. Autor rzeczonego artykułu sam zresztą jasno zdaje sobie sprawę ze sprzeczności między tą relatywistyczną interpretacją wymienionej przez Kopernika prawidłowości a widocznym w jego tekstach absolutyzowaniem ruchu i spoczynku. Dlatego zamykając swe rozważania tej kwestii zastanawia się, czy taka interpretacja nie stanowi zbyt daleko idącego uwspółcześniania Kopernika; [ 21 ] uznawszy za pewne, iż pojęcie względności było jednak całkowicie obce toruńskiemu astronomowi, sprawę owej niezgodności „kopernikańskiej zasady względności" z poglądami Kopernika na istotę ruchu pozostawia właściwie nierozstrzygniętą. Powstaje jednak pytanie, czy rzeczywiście zachodzi jakaś sprzeczność między przekonaniem o istnieniu absolutnego ruchu i absolutnego spoczynku a stwierdzeniem, że ruch obserwowanego przedmiotu jest niedostrzegalny, jeśli obserwator porusza się tak samo w tym samym kierunku. Zauważmy, że stwierdzenie to stanowi u Kopernika element rozumowania mającego dowieść właśnie sprzecznej z relatywizmem tezy, że Ziemia porusza się naprawdę, a Słońce naprawdę spoczywa. Skąd zatem zbieżność treściowa tej konstatacji Kopernika z owym twierdzeniem współczesnej nam relatywistycznej fizyki o niemożności wykrycia ruchu danego układu przez obserwatora w nim zamkniętego?


1 2 3 4 5 Dalej..
 Zobacz komentarze (2)..   


 Przypisy:
[ 11 ] Założenie to przedstawia Kopernik w rozdziale IV pierwszej książki De revolutionibus. (Ruch ciał niebieskich jest jednostajny i kolisty, nieustanny lub z ruchów kolistych złożony).
[ 12 ] O zaletach tych mówi Kopernik tak w De revolutionibus, jak w Zarysie założeń astronomii (w Commentariolusie). Czyni to pośrednio — przez krytykę niekonsekwencji Ptolemeusza: por. M. Kopernik. De revolutionibus libri sex, Warszawa 1975, s. 4, w. 19-22 i komentarz do tego miejsca.
[ 13 ] Tamże, s. 20-21.
[ 14 ] Na tę większą godność spoczynku w porównaniu z ruchem i zmiennością powołuje się Kopernik dowodząc bezruchu wszechświata, Tamże, s. 17.
[ 15 ] M. Kopernik, De hypothesibus...,. wyd. cyt., s. 188.
[ 16 ] Tamże, s.187-189.
[ 17 ] M. Kopernik, De revolutionibus, s. 17.
[ 18 ] Tamże, s. 15-16.
[ 19 ] M. Heller, wyd. cyt., s. 237.
[ 20 ] M. Kopernik, wyd. cyt., s. 11.
[ 21 ] M. Heller, wyd. cyt., l.c.

« Historia nauki   (Publikacja: 24-09-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Drewnowski
Ur.1941, historyk nauki i filozof, były pracownik PAN, Akademii Lessinga i Uniwersytetu Technicznego w Cottbus, kilkakrotny stypendysta Deutsche Forschungsgemeinschaft i Biblioteki Księcia Augusta w Wolfenbüttel. Współzałożyciel Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Pracował przez wiele lat, w Polsce i w Niemczech, nad edycją „Dzieł Wszystkich” Mikołaja Kopernika. Kopernikowi, jako uczonemu czynnemu politycznie, poświęcił pracę doktorską. W pracy habilitacyjnej zajął się moralną i społeczną samoświadomością uczonych polskich XIV i XV wieku. Od 1989 r. mieszka w Niemczech, wiele czasu spędzając w Polsce - w Jedlni Letnisku koło Radomia, gdzie wraz ze Stanisławem Matułą stworzył nieformalne miejsce spotkań ludzi duchowo niezależnych z kraju i zagranicy. Swoją obecną refleksję filozoficzną zalicza do „europejskiej filozofii wyzwolenia”. Nadaje jej formę esejów, wierszy i powiastek filozoficznych.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 24  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Niezapomniane oko Polifema. Opowiadanie dla licealistów
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8378 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365