Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.993.460 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3985 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
W czasie dziecięctwa nowej religii ludzie mądrzy i uczeni powszechnie ignorują tę sprawę, uznając ją za zbyt błahą (..) A kiedy później chcą zdemaskować oszustwo, by otumanione masy przejrzały na oczy, jest już zbyt późno, i dokumenty a także świadkowie, którzy pomogliby sprawę wyjaśnić, znikli bezpowrotnie.
 Nauka » Socjologia nauki

L’Oréal z UNESCO na rzecz kobiet w nauce polskiej [2]

Angelika Muchowicz z Warszawy

Dziedzina: onkologia doświadczalna, immunologia.
Temat pracy: „Próby zastosowania inhibitorów tioredoksyny w leczeniu nowotworów".
Miejsce: Zakład Immunologii Centrum Biostruktury, Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Tematyka badań naukowych:

W Zakładzie Immunologii WUM zajmujemy się onkologią doświadczalną. Staramy się wpływać na aktywność niektórych enzymów, uwrażliwiając w ten sposób komórki nowotworowe na terapię w tym np. terapię fotodynamiczną. Terapia ta jest formą leczenia nowotworów. Polega na niszczeniu komórek nowotworowych poprzez naświetlenie zmiany i aktywację wcześniej podanej pacjentowi substancji zwanej fotouczulaczem. Aktywowany fotouczulacz powoduje powstanie w obrębie guza reaktywnych form tlenu, które niszczą komórki nowotworowe. W naszych badaniach zaobserwowaliśmy, że część komórek nowotworowych przeżywa tę terapię, między innymi poprzez zwiększenie aktywności różnych enzymów takich jak tioredoksyna. Tioredoksyna inaktywuje reaktywne formy tlenu, umożliwia podziały komórkom nowotworowym oraz chroni je przed śmiercią. Dlatego też, we współpracy z instytutem Chemii Organicznej PAN opracowaliśmy inhibitor tioredoksyny, związek chemiczny, który wiążąc enzym, hamuje jego aktywność. Okazało się, że substancja ta wykazuje działanie przeciwnowotworowe w mysim modelu in vivo jak również zwiększa skuteczność terapii fotodynamicznej.

Droga zawodowa:

Swoją przygodę z nauką rozpoczęłam już na trzecim roku studiów. Wyjątkowa atmosfera pracy w Zakładzie Immunologii oraz zaangażowanie moich opiekunów naukowych spowodowały, że z dużym entuzjazmem pomagałam w eksperymentach. Pozwoliło mi to na szybkie zdobycie doświadczenia, niezbędnego do samodzielnego prowadzenia prac badawczych. Szczególnie zainteresowały mnie projekty dotyczące potęgowania przeciwnowotworowego działania terapii fotodynamicznej. W lutym 2009 roku zostałam przyjęta na studia doktoranckie. W tym samym czasie otrzymałam stypendium naukowe w projekcie TEAM sponsorowanym przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. W trakcie studiów doktoranckich miałam przyjemność odbyć staże naukowe w Harvard Medical School Wellman Center for Photomedicine oraz w Laboratory of Lymphatic and Cancer Bioengineering Ecole Polytechnique Fédérale de Lausanne. Choć pracę w ośrodkach zagranicznych wspominam bardzo dobrze, to zawsze z chęcią wracałam do projektów i ze­społu Zakładu Immunologii w Warszawie.

Czy praca naukowa daje satysfakcję:

Praca, którą wykonuję jest, na pewno, bardzo żmudna, wymaga determinacji i czasu. Często też zdarza się, że skomplikowane, długotrwale procedury nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. To, co pozwala mi wytrwać to przede wszystkim fantastyczny zespół, w którym pracuję. Zespół ludzi otwartych, pomocnych i kompetentnych. I chociaż każdy nowy projekt to kolejne wyzwanie, zagadka, to jej rozwiązanie sprawia bardzo dużą radość, daje satysfakcję. Ważny jest również dystans, jaki staram się zachować do pracy. Paradoksalnie uważam, że istotne jest, aby nauka nie stała się, nigdy, całym moim życiem. Tylko wtedy będę w stanie zachować entuzjazm dla każdego nowego projektu, a porażki zostawiać daleko za sobą.

Praca naukowa wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, nie tylko ze strony naukowca, ale często także jego rodziny. Nienormowany czas pracy oznacza godziny spędzone na doświadczeniach prowadzonych wieczorami, w dni wolne czy w święta. Stypendium L'Oréal Polska pokazuje, że nauka nie jest tylko pasmem wyrzeczeń, ale świadomym wyborem kobiet, które z sukcesem łączą pasje zawodowe z życiem rodzinnym. Jest więc rodzajem zobowiązania i motywacji do podejmowania coraz ciekawszych wyzwań naukowych.

Zainteresowania pozanaukowe:

W zachowaniu równowagi w życiu prywatnym i zawodowym pomagają mi mąż oraz przyjaciele. Chętnie przygotowuję dla nas posiłki. Na przekór protokołom, z których korzystam w pracy, gotując w domu nigdy nie trzymam się przepisów. Wieczorami najchętniej czytam książki, bądź też czas spędzam uprawiając sport. Wspólnie z mężem staramy się regularnie pływać, od niedawna również biegamy.

Stypendia habilitacyjne

dr Katarzyna Starowicz-Bubak z Krakowa

Dziedzina: neurofarmakologia.
Temat: „Rola receptorów waniloidowych TRPV1 i kanabinoidowych CB1 w przewlekłych procesach bólowych".
Miejsce: Zakład Farmakologii Bólu, w Instytucie Farmakologii PAN w Krakowie.

Tematyka badań naukowych:

Celem prowadzonych badań jest innowacyjne podejście do terapii bólu przewlekłego uwzględniające dualistyczną naturę endogennego liganda receptorów TRPV1 i CB1 - anandamidu. Ból spełnia w życiu każdej żywej jednostki rolę ostrzegawczo-obronną. Jednakże są takie sytuacje, gdy ból przestaje być sygnałem ostrzegawczym, a staje się źródłem cierpienia i jednocześnie czynnikiem obniżającym znacząco jakość życia człowieka. Takim zjawiskiem jest ból przewlekły. Doznania bólowe wówczas tracą swój ostrzegawczo-obronny charakter, a przewlekły ból staje się chorobą samą w sobie, wpływającą negatywnie na emocjonalne, fizyczne i socjalne funkcjonowanie człowieka. Ostatnie kilkadziesiąt lat to dynamiczny rozwój wiedzy na temat mechanizmów powstawania bólu, jego istoty i metod leczenia. Pozostało jednak wiele pytań bez odpowiedzi. Ponieważ ból stanowi źródło cierpienia setek tysięcy ludzi badania nad nim stanowią wyzwanie dla lekarzy i naukowców — biologów, biochemików, a nawet fizyków.

Wielkim sukcesem medycyny w ostatnich latach było odkrycie endogennego układu kanabinoidowego, który reguluje wiele procesów fizjologicznych u człowieka, w tym ból i nocycepcję. Niezwykle ciekawą grupą modulatorów procesów nocyceptywnych są też związki wykazujące powinowactwo do receptora waniloidowego TRPV1 zwane endo­waniloidami. Ponadto wykazanie podobieństw w budowie chemicznej kapsaicyny, liganda receptora waniloidowego TRPV1 oraz anandamidu, liganda receptora kanabinoidowego CB1, zapoczątkowało badania przedstawiające anandamid jako nowe, cenne narzędzie w ba­daniach bólu.

Celem mojej pracy jest określenie roli endowaniloidów, wytwarzanych w odpowiedzi na bodziec bólowy i aktywujących rdzeniowe receptory TRPV1, jak również zbadanie oddziaływania endowaniloidów z receptorami kanabinoidowymi CB1. Zrozumienie zależności pomiędzy endogennymi agonistami tych receptorów pomoże w znalezieniu nowych, skuteczniejszych metod farmakoterapii bólu przewlekłego, opartych na wzmocnieniu działania związków wytwarzanych przez organizm. W badaniach zmierzam do opracowania nowego punktu uchwytu dla terapii bólu przewlekłego.

Wyniki prowadzonych doświadczeń mogą mieć istotne znaczenie społeczne ze względu na problem starzejących się społeczeństw, wymagających w przyszłości lepszej opieki i więk­szych nakładów finansowych. Znaczenie praktyczne projektu polega na rozpoczęciu prac nad zupełnie nowymi, dzisiaj nieistniejącymi lekami i terapiami.

Droga zawodowa:

Marzyłam o medycynie, chciałam zostać stomatologiem. Ale niestety na ponad 100 możliwych zabrakło mi 1 punktu! Łzy lały się strumieniami. Teraz wiem, że się myliłam, to był najszczęśliwszy dzień, po prostu czasami życie musi za nas decydować o przyszłości. Przygotowując się do zdawania egzaminów medycznych, po raz drugi, rozpoczęłam studia na kierunku Inżynierii Materiałowej i Mechaniki na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Kierunek stwarzał możliwość projektowania z biomateriałów używanych do produkcji endoprotez, czy implantów. Zachęcał możliwością połączenia moich zainteresowań z ich praktycznym zastosowaniem. Dowiedziałam się jednak o nowym kierunku na UJ, o bio­technologii i udało mi się przenieść. Zaliczono mi pierwszy rok na AGH, nadrabiałam zaległości — w pierwszej sesji zamiast 4 egzaminów, jak każdy, miałam ich aż 9. Na roku studiowało tylko 20 osób, małe grupy ćwiczeniowe dawały możliwość poznania pracy eksperymentalnej na wczesnym etapie studiowania. Przełomowe na studiach było dla mnie stypendium w Centrum Medycznym w Uppsali, w Szwecji. Wówczas po raz pierwszy pomyślałam, by zostać naukowcem.

Po ukończeniu studiów zostałam przyjęta do 4-letniego Międzynarodowego Programu Doktoranckiego. Praca doświadczalna realizowana była w Zakładzie Neurofarmalokologii Molekularnej Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie zaś dysertacja została obroniona na Uniwersytecie w Utrechcie, zgodnie z tamtejszymi zasadami formalnymi i standardami naukowymi. Z doktoratem w ręku wyjechałam na dwu i półroczny staż do Istituto di Chimica Biomolecolare Consiglio Nazionale delle Ricerche we Włoszech. Pracę w Endocannabinoid Research Group w Neapolu uważam za ważny etap w mojej karierze naukowej. Prowadziłam tam doświadczenia związane z bólem, endowaniloidami i endokanabinoidami. Intensywna praca przynosiła obfite plony — wróciłam do kraju z długą listą publikacji, w tym jednej, jako współautorka, w prestiżowym magazynie „Science". W 2007 roku zostałam laureatką programu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej „Powroty/Homing". Projekt był konsekwencją doświadczeń zdobytych za granicą i nawiązanych tam kontaktów. Po powrocie do kraju mogłam rozszerzyć tematykę prowadzonych badań o nowe zagadnienia badawcze. Obecnie pracuję jako adiunkt w Zakładzie Farmakologii IF PAN i zajmuje się poszukiwaniem nowych strategii w leczeniu bólu przewlekłego.

Miejsce kobiet w nauce i ich szansa na karierę zawodową:

W Zakładzie w którym pracuję zespół badawczy tworzą wyłącznie kobiety. Niemniej jednak sadzę, że jest to sytuacja wyjątkowa. Na poziomie edukacji uniwersyteckiej nie ma wyraźnej dysproporcji pomiędzy ilością kobiet i mężczyzn, ale na kolejnych etapach pracy naukowej liczba kobiet wyraźnie się zmniejsza. Jest to często efekt problemów z pogodzeniem ich zawodowych ambicji z życiem rodzinnym. W naszej kulturze to głównie na barkach kobiet spoczywa odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi i domem, co jest kluczowym czynnikiem ograniczającym rozwój kariery. Mimo, że wielu kobietom szczęście i satysfakcję przynosi realizacja planów zawodowych, te z nich, które chcą się w nich spełniać, postrzegane są niekiedy w zupełnie odmiennym, czasami wręcz negatywnym świetle, w stosunku do „pracującego mężczyzny sukcesu".

Tym bardziej doceniam inicjatywę stypendiów L'Oréal Polska dla Kobiet i Nauki. Doceniam również fakt, że organizacje przyznające środki na badania naukowe np. FNP i NCN wydłużyły limit wieku dla kobiet ubiegających się o finansowanie projektu w przypadku korzystania z urlopu macierzyńskiego, ponieważ decydując się na dziecko kobieta musi wykreślić około roku z aktywnego życia zawodowego. Osiągnięcie sukcesu wiąże się z dużym nakładem pracy, dobrą organizacją i precyzyjnym wyznaczeniem priorytetów na kolejne etapy. Osobiście jestem w tej dobrej sytuacji, że nigdy w swoim życiu nie doświadczyłam ograniczeń wynikających z faktu, że jestem kobietą. Pracuję pod kierunkiem wybitnego naukowca w dziedzinie badań nad bólem, a jednocześnie mądrej kobiety, prof. Barbary Przewłockiej. Ponadto dzięki nieustannej wierze rodziców w słuszność moich decyzji i wsparciu męża, który jest dumny z moich osiągnięć, łączę rolę naukowca i szczęśliwej matki.


1 2 3 Dalej..


« Socjologia nauki   (Publikacja: 23-11-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8523 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365