Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.196.546 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1984 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Uodpornione na rozterki moralne i światopoglądowe, znające jeden tylko autorytet z jego Jedyną Prawdą, odizolowane od kulturowych wpływów świata zewnętrznego, zamykane w parafiach i w dusznych, wielodzietnych „prawdziwie katolickich” rodzinach, pokolenie to — dla którego prawa dziś ustanawiane nabiorą już patyny tradycji — prawdopodobnie pozwoli się doprowadzić na tym..
 Światopogląd » Humanizm » Panhumanizm

Kim jest człowiek i jaki jest człowiek? Kulturalizm Jana Stachniuka
Autor tekstu:

„Człowiek jest czołem ewolucji świata, najdoskonalszym wyrazem i narzędziem czynnej we wszechświecie woli tworzycielskiej; dąży do stawania się większym niż jest. Ten proces potęgowania władztwa człowieka nad przyrodą i nad żywiołami własnej jego natury — to kultura. Ustanie tego procesu z tych, czy innych przyczyn, bierne poddanie się prawom nagiej biologii, jej urokom czystej wegetacji — to odwrotność kultury, to wspakultura" [1].

Kulturalizm Jana Stachniuka to system panteistyczny co znaczy, że antropologia filozoficzna jest integralnie powiązana z jego kosmologią, którą najpierw należy pokrótce wyjaśnić. Na samym początku jednak, konieczne jest wyjaśnienie kluczowych pojęć: „kultura" i „wspakultura". Kultura to proces potęgowania władztwa człowieka nad przyrodą i nad żywiołami własnej jego natury. Wspakultura to ustanie procesu kultury, bierne poddanie się prawom nagiej biologii i urokom czystej wegetacji.

"Świat jest wolą. Dąży ona do coraz bardziej złożonych i wyższych form"[2]. "Świat jest żywą jednością organiczną, rozwijającą się ku doskonałości. (...) Awangardą stającego się świata jest człowiek. (...) Zdolność rozwojowa człowieka polega zaś na tym, że może on przeistaczać twórczo istniejący ład naturalny w nową postać mocy, którą jest świat obiektywnych dokonań kultury. Pod względem biologicznym człowiek należy do ładu naturalnego świata. Rodzimy się, mnożymy, odżywiamy tak jak reszta ssaków, wyodrębniamy się jednak z tej płaszczyzny przez tajemniczą zdolność wiązania energii natury w nową postać mocy kulturowej"[3].

Każdy gatunek zwierzęcia, jaki istnieje na świecie dąży do przetrwania. W przeciwieństwie do materii martwej, zwierzęta próbują różnymi sposobami „zarządzać" środowiskiem, w którym żyją — polują, zaznaczają swoje terytorium, tworzą stada z własną hierarchią, bronią swojego terenu itp. Na swój sposób, zwierzęta wypełniają sobą świat, zarządzają środowiskiem — dążą do zaspokojenia swoich potrzeb, do bytowego optimum (całość zjawiska nazwane przez Stachniuka mianem „biowegetacja"). Owe „optimum istnienia biowegetacyjnego" Stachniuk nazywa „szczęściem fizjologicznym".

Wszystko, co żyje dąży do „szczęścia fizjologicznego", w tym i człowiek — człowiek jako istota biologiczna. Istotą biowegetacji jest „wieczysty wrot" - przez miliony lat życie ssaków, czy owadów zasadniczo się nie zmienia, cały czas żyją mniej czy bardziej podobnie. Cały czas pozostają w obrębie „biowegetacji".



Stanisław Szukalski

„To, czym człowiek zasadniczo wyróżnia się spośród innych gatunków żyjących, jest jego zdolność tworzenia, tajemniczy pierwiastek tworzycielski. Tylko człowiek jest zdolny do postępu, do rozwoju, do stwarzania coraz doskonalszych i sprawniejszych form, do życia materialnego, społecznego, duchowego" [4].

Jak wiadomo, człowiek jest jedynym gatunkiem, któremu udało się wznieść ponad czystą biologię. Stworzył miasta, państwa, prawo, kulturę, sztukę, naukę, technologię, cywilizację. Człowiek wyłamał się z „wieczystego wrotu biowegetacji". Jak? Zdaniem Stachniuka, człowiek oczywiście jest zwierzęciem i jak najbardziej należy jeszcze do świata biologii, "ale w jego istocie dokonał się już wyłom. Wyłomem tym jest zdolność tworzenia, geniusz tworzycielski. Jest to płaszczyzna ponadbiologiczna. Z niej otwierają się wyloty na świat humanistyczny"[5].

"Ewolucja tworzycielska toczy się odtąd już innym łożyskiem, na innym poziomie. Wola kosmiczna jak gdyby zrezygnowała ze swego pierwotnego zamiaru i dąży odtąd do przetworzenia świata w pulsujący organizm skoncentrowanej mocy kulturowej, której jądrem jest człowiek. (...) każdy z nas jest niezmiernie tragiczną istotą, gdyż należy równocześnie do dwóch kondygnacji istnienia: biowegetacyjnej i humanistyczno-tworzycielskiej"[6].

Natura człowieka jest zatem dualistyczna. Z jednej strony jest on zwierzęciem, częścią biowegetacji. Z drugiej zaś strony, jest czymś ponadbiologicznym, ponadzwierzęcym, ma pierwiastek duchowy, jest istotą mającą zdolność tworzenia, jest twórcą „kultury". Człowiek, jako istota gatunkowa, „miota się" między tymi dwoma kondygnacjami istnienia.

"Chwila, w której żywioł emocjonalny potrafił pokonać swój wewnętrzny bezwład i skłonił człowieka do pierwszego czynu kulturowego, jest narodzeniem się woli tworzycielskiej"[7].

Zdaniem Stachniuka, pełnia człowieczeństwa — panhumanizm — osiągana jest gdy człowiek, całym sobą, poddaje się woli tworzycielskiej, przytakuje swojemu posłannictwu, tj. tworzeniu „kultury". Panhumanizm można zdefiniować jako człowieczą wolę i zdolność do kształtowania bytu wg swoich, coraz to wspanialszych wizji, jak i świadomość i gotowość człowieka do pełnienia swej wiodącej roli w ewolucji tworzycielskiej świata. Człowiek ma zdolność przetwarzania energii świata w obiektywne dzieła kultury, które to z kolei służą do dalszego potęgowania tegoż właśnie procesu. Na tym polega jego posłannictwo — objawia się ono w czynie, jest procesem budowania potęgi kultury.

To wszystko możliwe jest za sprawą „organu geniuszu człowieczego". "Nie jest on organem biomorfologicznym, ale służy mu cały nasz aparat fizjologiczny. (...) Nieuchwytny jakiś narząd w naszym organizmie biofizycznym przemienia normalny tok procesów tej fizjologii w dyspozycje tworzycielskie. Dlatego mówimy o organie geniuszu człowieczego"[8]. "Pierwotna energia biologiczna, która w świecie zwierzęco-roślinnym jest skierowana na nieograniczony rozrost biologiczny, u człowieka przeistacza się w geniusz człowieczy, czyli w wolę tworzycielską. Ta zaś prowadzi do nieograniczonego rozwoju instrumentarium jako narzędzia posłannictwa"[9].

Wola Tworzycielska jest tym, co pozwala człowiekowi wyrwać się z błędnego koła „wieczystego wrotu", tym samym osiągając wyższy poziom istnienia, pozwalający spełniać człowiecze posłannictwo, poprzez budowanie kultury — co objawia się poprzez tworzenie, coraz to nowych, „kulturowytworów" czy też „instrumentarium kultury".

"Pełne i godziwe życie ludzkie polega na przezwyciężaniu bezwładu biologicznej kondygnacji istnienia i przeistaczaniu pierwiastkowej energii życiowej naszych ciał w wolę tworzycielską, która z kolei winna najowocniej wyrazić się w rozbudowie woli instrumentalnej"[10].

Stanisław Szukalski, Przodkowie
1. Stanisław Szukalski, Przodkowie

Organ geniuszu człowieczego pozwala człowiekowi na doznawane bytu i życia w specyficzny sposób, a mianowicie na odczuwaniu organicznej jedności świata, ewoluującego ku coraz to wyższym formom. Ten sposób odczuwania świata to panteizm (ewolucyjny). To właśnie Wola Tworzycielska jest tym czynnikiem, który wyróżnia człowieka od reszty zwierząt. "Nasza przypadkowa biologiczna powłoka to łożysko, poprzez które wola tworzycielska płynie boskim strumieniem, nasza osobowość psychofizyczna jest przypadkowym narzędziem, które kornie poddając się tej woli, potrafi dokonać najgłębszych, najbardziej brzemiennych przeobrażeń w świecie"[11].

Człowieczeństwo, w ujęciu Stachniuka, to proces tworzycielski, składający się z trzech elementów: a) biologii ludzkiej, b) woli tworzycielskiej i c) woli instrumentalnej — oto trzy człony "człowieka panhumanizmu"[12]. Biologia ludzka to nasze organizmy, nasz potencjał fizyczny, nasze mięśnie i praca naszych rąk. Wola tworzycielska, to „wrodzony kierunek emocji i popędów w człowieku" [13], to podmiot świata humanistycznego[14]. Jak już mówiliśmy, to panteizm, wola pełni życia i wola mocy. Trzecim ogniwem człowieczeństwa jest wola instrumentalna, czyli zdolność wiązania energii ładu naturalnego świata w postać mocy kulturowej.

Człowiek pojmowany jest jako istota wiecznie rozwijająca się poprzez swoje dzieła, która to praca jest ciągła przez pokolenia. W świetle filozofii kulturalizmu, człowiek to nie jednostka, monada istniejąca w próżni, ani zbiór jednostek, tylko ciąg pokoleń.

Doznanie naporu tworzycielskiego, czucie tej kosmicznej powinności tworzenia, pragnienie wkładu w ewolucję tworzycielską świata przez człowieka to oznaka zdrowia i moralnej młodości. To właśnie, wg Stachniuka, jest normalność, czyli tak jak powinno być. Ludzkie dzieje to nieustanne ścieranie się dwóch, przeciwbieżnych kierunków — „jednym z nich będzie ślepy napór człowieka ku panhumanizmowi, drugim zaś ucieczka zestalona w skończony system" [15].

Ludzkie dzieje to nieustanne ścieranie się dwóch, przeciwbieżnych kierunków — jednym z nich jest kultura — napór człowieka ku panhumanizmowi, woli mocy, woli tworzenia, ciągłego przekraczania swoich ograniczeń i osiągania coraz to nowych szczytów potęgi twórczej. Takie elementy dostrzec można wg autora „Człowieczeństwa i kultury" w Wedach indyjskich, taoizmie chińskim, w naturalistycznych religiach Germanów, Latynów, czy Słowian. Jednakże pełnia humanistycznej twórczości została osiągnięta tylko w starożytnej Grecji i w czasie renesansu.

Drugim zaś jest „postawa bezdziejowa", pragnienie uwolnienia się od procesu kultury, od wymogów tworzenia, czyli „wspakultura", którą Stachniuk opisuje jako kosmiczną chorobę, schorzenie humanizmu. Jest ona zaprzeczeniem konieczności walki o przeistaczanie świata i przekraczania swoich możliwości. U człowieka objawia się wzgardą, rezygnacją z dzieła, zwrócenie się w stronę biernego korzystania z dobrodziejstw kultury, w stronę życia konsumpcyjnego hedonizmu lub biernej kontemplacji. Takimi przejawami wspakultury są wielkie religie światowe jak buddyzm, islam czy chrześcijaństwo. Religie te wynosząc na piedestał „tamten świat", deprecjonują nasz świat, pozbawiając go wartości. Po co się wysilać, skoro ten świat to „marność nad marnościami"? Taka postawa była dla Stachniuka nie do przyjęcia.

Ludzka egzystencja to nieustanne pole walki między kulturą i wspakulturą, postawą dziejową i bezdziejową. To, który pierwiastek zwycięży ma decydujący wpływ na nasze życie. Albo podejmiemy się dzieła kultury, podejmiemy wyzwanie jakim jest nasze posłannictwo w ewolucji tworzycielskiej świata, albo popadniemy w marazm, kwietyzm, bierność, zastój. Starożytnym Grekom się to udało. Ludziom renesansu się to udało. Dlaczego nam ma się nie udać?


[1] J. Stachniuk, Droga rewolucji kulturowej w Polsce, Toporzeł, Wrocław 2006, s. 5

[2] J. Stachniuk, Człowieczeństwo i kultura, Toporzeł, Wrocław 1996, s. 18

[3] J. Stachniuk, Droga..., op. cit., s. 8

[4] J. Stachniuk, Człowieczeństwo..., op. cit., s. 10

[5] Ibidem, s. 21

[6] Ibidem, s. 22

[7] Ibidem, s. 24

[8] J. Stachniuk, Chrześcijaństwo a ludzkość, Toporzeł, Wrocław 1997, s. 11

[9] Ibidem, s. 13

[10] J. Stachniuk, Droga..., op. cit., s. 9

[11] J. Stachniuk, Człowieczeństwo..., op. cit., s. 24

[12] J. Stachniuk, Droga..., op. cit. s. 9

[13] Ibidem, s. 23-24

[14] Ibidem, s. 24

[15] J. Stachniuk, Chrześcijaństwo..., op. cit., s. 15

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (4)..   


« Panhumanizm   (Publikacja: 13-07-2014 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Paweł Bielawski
Absolwent filozofii w SWPS. Zainteresowania: etyka, filozofia społeczna, polityki, kultury i historii.

 Liczba tekstów na portalu: 6  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Pogaństwo a racjonalizm
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9696 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365