 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2009 23:42 | Sylwek (15472 punktów) | Homofobia na forum
13 na 15 | Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.
Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).
Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami. Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.
O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie. Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki. Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.
Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie. Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.
Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.
Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#196 4 na 4 | placownik (17853 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Nie. Konsekwencja. Skoro nie uważasz, że samotni nie nadają się do adopcji to chyba z tego powodu, że dobro dziecka lepiej zapewni Dom Dziecka. Skoro dobro dziecka wymaga, żeby było w Domu Dziecka zamiast być wychowywanym przez samotnego rodzica, to chyba należałoby te dzieci w tych Domach Dziecka umieszczać.> Gdzie jest błąd w rozumowaniu? Przyczyny błędu w Twoim rozumowaniu szukałbym w Twoim zacietrzewieniu. Nie uważam, że osoby samotne nie nadają się. Uważam tylko, że takie osoby nadają się mniej, w porównaniu do par. Męsko damskich, żeby uniknąć nieporozumień. Stąd stan, w którym liczba par oczekujących na adopcję zaspokaja bieżące potrzeby, co sprawia, że adopcja przez osoby samotne natrafia na poważne trudności, uważam za dobry. Z powyższego wcale nie wynika, abym popierał odbieranie dziecka samotnemu rodzicowi celem umieszczenia go w placówce opiekuńczej. Odbieranie dziecka rodzicowi, jakikolwiek by nie był, zawsze jest dla dziecka ciężkim przeżyciem, nieobojętnym dla jego psychiki. > >>A co w sytuacji, gdy dziecko jest wychowywane przez babcię czy dwie ciotki, stare panny (jak ja nie lubie tego określenia...) ?> > No właśnie. Co wtedy? Czy ktoś to badał?> Dwie ciotki stare panny, czy to nie jest podejrzane? Znowu zacietrzewienie. Gdyby nie ono, nie miałbyś chyba najmniejszych trudności z interpretacją tego co napisałem zgodną z moimi intencjami. Pytając, czy ktoś to badał, miałem na myśli badania wpływu wychowania w rodzinie niepełnej (samotna matka, ojciec, z rodziną lub bez) na przyszłe losy dziecka już po uzyskaniu przez nie pełnoletności. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#197 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> P.S. Wspominałeś coś o znajomości języków jako leku na fobie, więc zacznij od siebie i naucz się polskiego... heterofobie.Widzę, że moje uwagi o języku cię uraziły. Niesłusznie. Nawet gdybym chciał, dziś w dobie takich narzędzi jak to nieznajomość języków nie stanowi szczególnego poznawczego upośledzenia. |
#198 3 na 3 | metsys (1088 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> ...tylko geny można przekazywać bez tworzenia sobie dzieci, można na przykład pomagać rodzeństwu i rodzicom. A stały odsetek homoseksualistów jest co najmniej sugestia by ostrożnie oceniać ich ewolucyjną nieprzydatność.Oj ze statystyką nie wybiegałbym przed szereg. Istnieje także stały odsetek osób z autyzmem, hemofilią i innymi schorzeniami. Też byłbym ostrożny z oceną ich ewolucyjnej przydatności. > Ponadto nie, nie jest celem ludzi powielać swoje geny. W każdym razie nie w żadnym istotnym egzystencjalnym czy etycznym sensie.I takie "fakty" chciałbyś przedstawiać adoptowanej córeczce? Przerażasz mnie. Przyjmij do siebie wreszcie fakt, że rozmawiamy o biologi i psychice, a nie filozofii. > Ewolucyjne cele naszych genów nie są naszymi, i chyba nie powinny być. Wręcz przeciwnie. Ich celem jest za wszelką cenę przetrwać i tworzyć repliki. Moim także. Myślę, że większości ludzi. Sterują nami hormony. > Ludzie robią wiele nienaturalnych rzeczy. I dobrze, bo natura jest paskudna.Obrazisz się na naturę? Idąc dalej, można się wkurzać na ogień, że jest za gorący, woda za mokra, noc za ciemna, a Księżyc za daleko.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat... A za cztery lata na Euro nikt nas do domu nie wyśle... |
#199 2 na 2 | placownik (17853 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> A ja spoglądając na statystyki erozji instytucji małżeństwa i zmiany modelu związków (hetero) w co bardziej rozwiniętych krajach, dochodzę do wniosku, Zanim dojdziesz, zapytam. Czy, niewątpliwa, erozja instytucji małżeństwa i zmiany modelu związków (aż się prosi o rozwinięcie, cóż to za zmiany) są Ci obojętne? Czy uważasz te zjawiska za korzystne, godne poparcia, obojętne, negatywne? > ze co jak co, ale wyciąganie homoadopcji jako istotnego zagrożenia dla demografii i zdrowia społeczeństw wydaje mi się co najmniej uciekaniem od faktycznych problemów. Z pewnością nie jest to sedno problemów. Uważam raczej, że jest to jedna z wielu cegiełek, które pracowicie wydłubujemy z fundamentu, na którym opiera się nasza zachodnia cywilizacja. W Polsce możemy to jeszcze mieć w nosie, ale chyba już niedługo. Ockniemy się, być może, kiedy do zakłócających ciszę kościelnych dzwonów zaczną się dołączać głosy muezinów.> Ale może rzeczywiście. Może to jest argument najbardziej rozsądny z możliwych - homoadopcja jako wstęp do końca cywilizacji. Jak wyżej. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Oj ze statystyką nie wybiegałbym przed szereg. Istnieje także stały odsetek osób z autyzmem, hemofilią i innymi schorzeniami. Też byłbym ostrożny z oceną ich ewolucyjnej przydatności.Możliwe, że lepszym przykładem byłaby anemia sierpowatokrwinkowa. Może mieć, od strony ewolucyjnego mechanizmu, wiele wspólnego z (męskim) homoseksualizmem. Może też nie mieć, badania w toku. > >Ponadto nie, nie jest celem ludzi powielać swoje geny. W każdym razie nie w żadnym istotnym egzystencjalnym czy etycznym sensie.> I takie "fakty" chciałbyś przedstawiać adoptowanej córeczce? Przerażasz mnie.??? A co, chcesz jej uczyć takich rzeczy jak: -masz mało pieniędzy rozważ zabicie i ugotowanie najsłabszego dziecka by ratować pozostałe od głodu. -jeśli twój rodzic będzie stary i niedołężny zostaw go i nie marnuj ani troche więcej zasobów na opiekę nad nim -postaraj się znaleźć bogatego męża. Jak będzie przystojny to super. Jak nie to zdradzaj go z przystojnymi. Jest szansa, że twoi synowie odziedziczą choć część urody i łatwości w uwodzeniu kobiet. -itd... W ogólności... > Przyjmij do siebie wreszcie fakt, że rozmawiamy o biologi i psychice, a nie filozofii.....jest dokładnie na odwrót. Gdy mówimy o tym co jest słuszne jesteśmy właśnie na gruncie filozofii. A biologia żadnych informacji o tym co słuszne nam nie dostarczy. > >> Ewolucyjne cele naszych genów nie są naszymi, i chyba nie powinny być.> Wręcz przeciwnie. Ich celem jest za wszelką cenę przetrwać i tworzyć repliki. Moim także. Myślę, że większości ludzi. Sterują nami hormony.Hormony skłaniają nas do seksu. Ci co mają pecha i są heterykami, do niedawna musieli się liczyć, że zaspokajanie tych żądz skutkuje od czasu do czasu ciążą. Ale od jakiegoś czasu dostępna jest antykoncepcja i nader wiele osób z radością z niej korzysta. > Obrazisz się na naturę? Idąc dalej, można się wkurzać na ogień, że jest za gorący, woda za mokra, noc za ciemna, a Księżyc za daleko.??? |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Zanim dojdziesz, zapytam. Czy, niewątpliwa, erozja instytucji małżeństwa i zmiany modelu związków (aż się prosi o rozwinięcie, cóż to za zmiany) są Ci obojętne? Czy uważasz te zjawiska za korzystne, godne poparcia, obojętne, negatywne?Myślę, że na to nie ma rady. I tak, sądzę że z punktu widzenia dobra jednostek, osłabienie kulturowego gorsetu należy oceniać pozytywnie. Czy naprawdę ludzie byli szczęśliwsi gdy obyczaje kazały im życ w związkach w których miłość już się wypaliła? > Z pewnością nie jest to sedno problemów. Uważam raczej, że jest to jedna z wielu cegiełek, które pracowicie wydłubujemy z fundamentu, na którym opiera się nasza zachodnia cywilizacja. W Polsce możemy to jeszcze mieć w nosie, ale chyba już niedługo. Ockniemy się, być może, kiedy do zakłócających ciszę kościelnych dzwonów zaczną się dołączać głosy muezinów.Placowniku, nie poznaję cię. Jeśli o śpiew muezinów chodzi, wystarczy, że nie będziemy inkorporować prawa szariatowego do ogólnego prawodawstwa. |
#202 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Ewolucyjne cele naszych genów nie są naszymi, i chyba nie powinny być.No właśnie - geny to taki pasożyt chcący sie rozmnażać naszym kosztem. > Wręcz przeciwnie. Ich celem jest za wszelką cenę przetrwać i tworzyć repliki. Moim także. Myślę, że większości ludzi. Sterują nami hormony.To mi się kłóci z poprzednim akapitem. Czemu twój cel jest taki sam jak twoich genów? Tworzenie i wychowanie potomstwa nie jest dobre dla jednostki - zużywa jej czas i zasoby. Co ci przyjdzie z rozprzestrzenienia twoich genów? NIC. Za to genom pomoże bardzo. Dzieci się nie opłacają. A ewolucja nie dba o jednostki. Oczywiście geny będą chciały być przekazane dalej, więc będą naciskać różnymi sposobami, np. przez wspomniane hormony. To jak narkotyk albo pigułka gwałtu. Gwałtu dokonywanego przez geny na swoim nosicielu. |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Ty chcesz, żebym ja (i politycznie wszyscy) udawali, że ty nie jesteś inny... puknij się łeb i pogódź się z rzeczywistością, a nie z jej "przyjazną" dla ciebie wersją.Nie, polityczna poprawność, o której mówię, zabroni ci tylko głośno gadać o twoich wyobrażeniach o gejach. Gdybyś się ograniczył do faktów - że pociągają ich mężczyźni - byłoby ok. W momencie gdy zaczynasz szerzyć fałszywe opowieści o ich brakach emocjonalnych - nie jest ok. Rozumiesz co mam na myśli? |
J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > Pytając, czy ktoś to badał, miałem na myśli badania wpływu wychowania w rodzinie niepełnej (samotna matka, ojciec, z rodziną lub bez) na przyszłe losy dziecka już po uzyskaniu przez nie pełnoletności.Jestem prawie pewien, że badał. Gdyby bardzo, bardzo, bardzo, bardzo(!) Ci zależało na dotarciu do źródeł to mogę zaryzykować i podpytać się minionej żony. |
#205 1 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Może zdarzyć się, że gej żył w związku hetero, w którym dorobił się potomka (to nie musi być jego biologiczny potomek). Żona niestety zmarła. Dziecko jest w sensie prawnym jego dzieckiem. Ale gej postanowił, że nie będzie żył w kłamstwie i wyjechał do dużego miasta, gdzie poznał miłość swojego życia, z którą zawarł związek partnerski. Normalnie jaja jak berety, z pół minuty się śmiałem.  Nasi forumowi geje wymyślają lepsze scenariusze niż w Hollywood. Rozumiem, że jest gorąco i mamy weekend, ale jak mocno narąbanym trzeba być, żeby takie brednie wypisywać... 1. Za Wiki: Potomstwo - są to organizmy, które posiadają część materiału genetycznego swoich rodziców. Zatem w jaki to sposób można dorobić się potomka nie będącego biologicznym potomkiem? Zwyczajny bełkot! 2. Skoro to dziecko jest już jego zstępnym to nie będzie przecież obiektem adopcji. > Pojawia się możliwość adopcji dziecka Oho, znowu trafia się okazja. Zdolny ten gej w tym scenariuszu. Najpierw wykończył żonę, aby zaadoptować swojego potomka, którego nie spłodził, a następnie wchodzi w związek partnerski z innym gejem, aby go wykończyć w celu dokonania kolejnej adopcji. Noc krwawych noży to zwykła dobranocka przy tym scenariuszu. 
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#206 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Nasi forumowi geje wymyślają lepsze scenariusze niż w Hollywood.Nie jestem pewny, ale jeśli pamięć mnie nie myli z Poziomczyńskiego taki gej jak z ciebie. |
#207 1 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Ze scenariusza wynika, że to taki kryptogej żyjący w związku z hetero, któremu kochanek heterożony zrobił biologicznego potomka, więc z rozpaczy chce wyjechać do dużego miasta, żeby móc zaadoptować drugie dziecko, okazjonalnie będące z drugim gejem. I to ma być dla dziecka ta doskonała rodzina? Raczej materiał na telenowelę.
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#208 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > No z bardzo prostych. Ominusowujesz wszystkie moje wypowiedzi na temat homusiów, więc jest duże prawdopodobieństwo, że sama zajmujesz się tym fachem .I tu się, misiu puchaty, mylisz... Minusuję Twoje wypowiedzi, bo uważam je za chamskie, ewentualnie głupie lub bezsensowne. Tylko z takich powodów przyznaję komuś minusa. A mój "fach" to pisanie prac naukowych, więc tu też Ci coś się poważnie myli - nie zajmuję się zawodowo seksem.. 
[Am I in discussion with a human who has a functioning brain?] What does a functioning brain have to do with the Bible? |
#209 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Zgadza się, nikogo bić ani wyzywać nie będę z tego powodu. Ale proszę również o nie zmuszanie mnie do tego, żebym kłamał i mówił, że jest to dla mnie tak samo normalne jak seks "tradycyjny".Ależ oczywiście! Z prostego powodu - dla Ciebie w zakresie pojęciowym "normalny" (z racji bycia "-miętowym"  ) mieści się po prostu seks heteroseksualny. Nikogo nie obrażasz ani nie usiłujesz nawracać, masz swoje zdanie na temat. Czyli wszystko jest super 
[Am I in discussion with a human who has a functioning brain?] What does a functioning brain have to do with the Bible? |
| Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > >P.S. Wspominałeś coś o znajomości języków jako leku na fobie, więc zacznij od siebie i naucz się polskiego... heterofobie.> Widzę, że moje uwagi o języku cię uraziły. Niesłusznie. Oczywiście... co jeszcze mam niesłusznego w swoich imaginacjach? Jasne, że nie uraziły mnie uwagi o języku, uraził mnie sposób i cel tych uwag, ale nie mam zamiaru ci tłumaczyć, bo widzę, że faktycznie twoja percepcja tekstów jest... inna od mojej, więc przyczynę widzę w moim, nadmiernie optymistycznym podejściu do interlokutora. > Nawet gdybym chciał, dziś w dobie takich narzędzi jak to nieznajomość języków nie stanowi szczególnego poznawczego upośledzenia. Już nawet nie chce mi się "odgryzać", bo i tak przekręcisz sens, więc tylko dziękuję za linka, przyda się. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|