 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2009 23:42 | Sylwek (15472 punktów) | Homofobia na forum
13 na 15 | Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.
Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).
Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami. Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.
O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie. Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki. Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.
Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie. Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.
Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.
Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#1 11 na 11 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo, cztery cycki, marzenie każdego dzieciaka, a może raczej sprośnego homofoba? Pozwolę sobie jeszcze wrócić do kwestii homoseksualnego seksu - wiadomo, w końcu jestem gejem, jako facet podobno myślę o tym kilka razy na minutę (i jest to niezależne od orientacji). Otóż pozwolę sobie zauważyć - wy wszyscy "obrzydzeni" - że ani ja, ani żaden inny gej nie robi czegoś czego by nie robili heterycy. Ba, w przeciwieństwie do was, do wspólnego dla naszych orientacji arsenału zabaw nie dokładamy tych z użyciem kobiecej waginy. Tak więc, jeśli już, to (zgodnie z pruderyjnymi standardami seksualnych frustratów) heterycy są bardziej wyuzdani. Mam nadzieję, ze nikt się nie poczuł urażony tą moją trochę nadmiernie bezpruderyjną uwagą - ale z jakiegoś powodu o gejowskim seksie wypowiadali się do tej pory wyłącznie homofobiczni "znawcy" tematu. Z niejasnych względów skupiali się na seksie analnym. A przecież heterycy uprawiający ten rodzaj seksu są, jakby nie patrzyć liczniejsi od gejów w ogóle, a gejów uprawiających ten rodzaj współżycia w szczególności. Czemu więc różne kaniki zamiast poprosić jakąś dziewczynę, swoje niezaspokojone frustracje realizują opisując swe analne fantazje na forum? Dla mnie jest to naprawdę chore, by nie powiedzieć zboczone, tym bardziej, że łatwiej znaleźć heteroseksualna dziewczynę chętną do takich rozrywek niż geja. No i jeszcze mam heteroseksualnych przyjaciół. Nie tylko kobiety. Nie wiem, może jest on jakimś kuriozum, ale wiem, że mój 100% heterycki najlepszy przyjaciel nie odczuwa tego wstrętu, więc jednak można i tak. Dla mnie było to tez zawsze nie do pojęcia na drodze introspekcji - no mnie na przykład seks z kobieta po prostu nie interesuje. Nie obrzydza, jest mi po prostu obojętny. Przekłada się to i na brak rozważań, o tym jak zachowuje się wagina kobieca w trakcie seksu gdy jakąś kobietę mijam na ulicy. U homofobów najwyraźniej jest inaczej - na sama myśl o gejach stają im wyobrażenia penisa wkładanego w odbyt - coś, skłonny jestem twierdzić nieobecne w takiej formie nawet u gejów. Kto tu jest faktycznie zboczony, wstrętny i chory? Tak więc prostacki argument ma postać argumentu z estetyki. Uczciwie trzeba przyznał, że był on względnie nieczęsto stosowany w dyskusjach tutaj. Oprócz kanika bodaj Osnowa jeszcze się na niego powoływał oraz "dyskutanci" o cechach pomniejszych, nie wartych uwagi trolli. On powtarzał oklepana gadkę o homoseksualizme - chorobie. Nie potrafił jednak wyjaśnić, czemu akurat ta choroba miałaby być przeciwwskazaniem dla adopcji, poza stwierdzeniem, dosyć redundantnym z wcześniejszymi, że skutkuje brakiem heteroseksualizmu. Tak więc klasyczne ujęcie typu "Żydzi zabili pana Jezusa" - równie łatwo trafia do emocji, co nieskutecznie dobija się do rozumu. Ach. No i jeszcze był Robert Zawecki, który jako argumentu użył zdjęcia mężczyzny ze wzwodem z ogłoszenia agencji towarzyskiej na dowód rodzicielskiej niewydolności gejów. Zastanówmy się: załóżmy, że odwiedziłem sobie pierwszy z brzegu serwis porno dla heteryków, następnie wyszukałem zdjęcie kobiety której waginę, odbyt i usta penetrują swoimi penisami trzej różni mężczyźni, a jeszcze dwóch innych zaspokaja ona dłońmi (dosyć łatwo coś takiego znaleźć nawet bez odwiedzania takich stron - wystarczy google i wyłączenie filtra porno), po czym umieściłbym tu na forum - no coś takiego to powinno skłonić Zaweckiego i jego zwolenników nie tylko do odebrania prawa do adopcji heterykom, ale tez odebrania dzieci tym którzy się ich dorobili sami - wszak heterycy to dopiero robią ruje i poróbstwo. Dodatkowo, gdyby ktoś wyraził niesmak z racji umieszczania takiej fotki na forum, mógłby dostać pouczenie od Witwosa, że jego "smaczność" jest irytująca. Prostackie argumenty jednak są tak jawnie nieładne, że wielu wstydziłoby się ich używać. Niektórzy są w tym uczciwi - naprawdę widzą, że takie rozumowanie jest pozbawione sensu, jest etycznie niedopuszczalne. Ale nawet tacy ludzie mogą ulec złudzeniom i inne formy homofobicznych twierdzeń traktować jako jakoś uzasadnione. Myślę, że z kilkoma takimi osobami rozmawiałem, ale ich nie mam zamiaru nazywać po imieniu - niech sami się domyślą  Zamiast tego skupię się na tych, którzy są jawnie homofobiczni i nawet nie próbują wycofać się ze swoich poglądów jeśli wykazać im ich bezpodstawność. Dwa są "argumenty" z podręcznika homofoba-racjonalisty: -z "konwersji na homoseksualizm" (znowu Osnowa, inni pewno też) -z homoseksualizmu jako konsekwencji zaniku kompetencji rodzicielskich - szczególnie absurdalny, zaprezentował go Adamiak, podjął jawnie Witwos, nie znam personaliów tych, którzy im przyklasnęli plusami. Mam nadzieję, że się im zrobi wstyd, nie za ich homofobiczny postępek, na to nie liczę, ale przez świadomość jak głupiemu argumentowi przyznali rację, lecz o tym za chwilę. |
#2 11 na 11 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Argument z "konwersji" jest interesującą wersją prostackiego argumentu typu "Żydy zabiły Jezusa". Oczywiście na pierwszy rzut oka tego nie widać. W istocie, ci co używają tego argumentu mówią przecież, że w homoseksualizmie nie ma nic złego, ale mimo wszystko geje nie mogą adoptować dzieci, bo a nuż zmienia one orientację. Nie chce tu wnikać w zasadność samego przypuszczenia o możliwości zmiany orientacji dziecka pod wpływem wzorca rodzicielskiego bo to bez znaczenia. Istotne jest co innego. Jeśli ktoś jest pozbawiony postaw homofobicznych, czyli w nie widzi w homoseksualizmie nic złego, wstrętnego, deprecjonującego, wtedy ewentualna zmiana orientacji takiego dziecka nie powinna go obejść bardziej niż zeszłoroczny śnieg. No, jedyny rozsądny, niehomofobiczny powód, dla którego lepiej dla dziecka żeby nie było gejem, to sami homofobii i to jak potrafią oni umilić życie. Oczywiście homoseksualiści mają tez inne specyficzne dla siebie problemy, ale też pozbawieni są niektórych właściwych dla heteryków. Jedyny problem właściwy dla homoseksualistów to właśnie homofoby. Ale w dyskusjach nie chodziło o ewentualną udrękę ze strony homofobów (głupio im było przecież powiedzieć, że to oni postarają się by dziecko żałowało posiadania takiej a nie innej orientacji), ale o zmianę orientacji jako takiej. Tak więc znowu - po prostu wstrętny gej, tylko tym razem akcent przesunięty ze wstrętnego gejowskiego rodzica na najwyraźniej równie wstrętne homoseksualne dziecko. Na (prawie) koniec zostawiłem sobie szczyt absurdu - argument Adamiaka. Jest on tak absurdalny, że początkowo nie potraktowałem go poważnie - dopiero po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że jego autor naprawdę wierzy w rozgrzeszenie z homofobii dzięki posiadaniu takiego wyjaśnienia swoich pobudek dla sprzeciwu wobec homoadopcji. Trzeba przyznać, że argument Adamiaka jest oryginalny - odwraca on relację pomiędzy brakiem rodzicielskich kompetencji a homoseksualizmem. Mianowicie według Adamiaka, to homoseksualizm jest skutkiem braku rodzicielskich kompetencji. Geje to mężczyźni, którzy stracili chęć posiadania dzieci i w konsekwencji przerzucili swoje seksualne pokusy na przedstawicieli własnej płci zgodnie z zasada "koszula bliższa ciału". Krótko mówiąc kiedy jako jeszcze dziecko w zasadzie, może 10-12 letni chłopiec uświadamiałem sobie niejasno jakieś drżące uczucia gdy na przykład zobaczyłem atrakcyjne męskie ciało na zdjęciu, to według Adamiaka robiłem tak bo wiedziałem, że nie chcę dzieci, i uznałem, że w takim razie pieprzyc się będę z facetami. Choć po prawdzie nie miałem jeszcze wtedy jasnego pojęcia o pieprzeniu w ogóle. I zarazem - w moim wieku heteroseksualny Adamiak uznał za atrakcyjne kobiety urzeczony wizją berbeci (wtedy w tej wizji był im niemal równolatkiem) jakie mógłby z tymi kobietami płodzić i wychowywać? Głupsze niż rojenia zwolenników ID? Równie metafizyczne? Tak i tak. Z tym drugim to nawet się Adamiak zgodził, przyznając, że jego "teoria" to metafizyczny (w ścisłym, metodologicznym sensie) niewypał. Żeby nie było, ze tak głupie uzasadnienie zmyślam i wciskam niewinnej ofierze w usta tu znajduje się oryginalna wypowiedź włącznie z koszulą (notabene nagrodzona 3 plusami, a to nie jedyna popierana plusami wypowiedź Adamiaka zawierająca jego teoryjkę). Tak więc według Adamiaka, nie o to idzie ze geje kochają gejów czy są wstrętni. Oni dlatego się kochają bo nie chcą dzieci. Jest to skorelowane z orientacją - biseksualista to taki ktoś kto trochę chce dzieci. No i jest inna forma mniej chorych gejów - tacy co decydują się w jakiś sposób sprokurować sobie dziecko z kobietą. Czemu poza tym sypiają i wiążą się wyłącznie z mężczyznami, tego Adamiak nie wyjaśnił. Czemu tez wielu heteryków z łatwością i z chęcią uprawia seks z kobietami, nie myśląc o płodzeniu dzieci, a w razie wpadki unikając jak się da przyjęcia na siebie rodzicielskich obowiązków też nie wyjaśnił. Ale fakty nie sprawiają problemu dla Adamiaka - on żyje w swoim własnym świecie w którym z łatwością przychodzi mu fabrykowanie pseudoracji dla swoich homofobicznych urojeń i lęków. Oczywiście Adamiak jest świadom absurdu swojej teorii, bo widać ją szczególnie gdy ją streścić w kilku słowach: "Gej chcący adopcji to taki ktoś kto nie chce swoich dzieci ale bardzo chce cudze dzieci. Gdyby chciał kochać dzieci jak rodzic to by sobie zrobił. Nie robi, więc bierze cudze". Rozsądny człowiek zapyta się po co cudze? Adamiak zna odpowiedź - by poprawić swój status społeczny. A że mogliby własnymi poprawiać? To (jako kolejny fakt) nie leży w polu zainteresowań Adamiaka. A że w rzeczywistości sama gadka o homoadopcji obniża społeczna akceptację dla homoseksualizmu jako takiego? To kolejny fakt, wiemy już gdzie Adamiak ma fakty (dla nie domyślnych, tam gdzie wedle homofobów typu kanika i Zaweckiego cały czas znajdują się penisy gejów, no chyba, że akurat wymachują nimi na paradzie) Czy jeśli ktoś wymyśla tak absurdalne uzasadnienia swoich poglądów godzących w homoseksualistów naprawdę trzeba mieć obsesję by uznać go za homofoba? Ja naprawdę sądziłem, że wyjaśnię Adamiakowi bezzasadność jego teorii, więc nie byłem skłonny pochopnie nazywać go homofobem. Jednak Poziomczyński miał też tutaj rację, Adamiak nie ma "watpliwości" w kwestii homoadopcji - on ma bardzo dobrze wyrobione i głęboko zakorzenione uprzedzenie. |
#3 10 na 10 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | To tyle co do homofobicznych argumentów przeciwko homodopcji. Teraz chciałbym się skupić na użyciu zakazu homoadopcji jako pretekstu do usprawiedliwiania głębszych homofobicznych nastrojów. Jeden z nich polega powoływaniu się na niechęć społeczeństwa. Okazuje się, że homoadopcja jest niedopuszczalna bo szkodzi dzieciom pośrednio z racji homofobicznego społeczeństwa. Więc zamiast walczyć z homofobią społeczeństwa zakazujemy homoadopcji. Mam tylko nadzieję, że wyznawcy tego argumentu zamkną się przy okazji kolejnej dyskusji o prześladowaniach ateistów, bo są chyba świadomi, ze społeczeństwo jest tez niezbyt gotowe na pełną emancypację niewierzących jako równego podmiotu społecznej egzystencji. Zakaz homoadopcji, sam w sobie homofobiczny, jest o tyle wygodny, że dostarcza łatwego narzędzia do uciszania niezadowolonych z homofobicznych nastrojów. Tym narzędziem jest dobro adoptowanych dzieci. Tak więc najpierw Zawecki i Adamiak, a potem mniej zmyślne papugi tych dwóch obwieszczają oto, że należy skończyć z gadką o dyskryminacji, bo tu nie o dobro gejów idzie tylko dzieci, i nie wolno ich używać jako środków do walki z dyskryminacją, tak więc cicho geje, nie narzekać, że was dyskryminujemy. Jasne. Zastanawiam się tylko, na ile takiej kantowskiej etyki stosują oni wobec siebie, nim wywleką ją w swoich moralizatorskich tyradach na forum. Prawda (pragmatyczna i ta będąca zgodnością zdań z faktami) jest taka, że adopcja to takie coś, co stara się polepszyć los dzieci bazując na zaspokajaniu niespełnionych uczuć rodzicielskich tych co nie mogą lub z innych powodów nie chcą na drodze płodzenia dzieci. Lub, którzy są na tyle szlachetni, że mogą i chcą i nawet mają własne dzieci, ale dodatkowo chcą pomóc innym. W każdym razie, gdy ktoś jest chętny udzielić takiej pomocy, lub tez ma kaprys posiadania dziecka zabawki - jest tak czy siak poddawany procedurze sprawdzającej. To ta procedura ma odsiewać tych co poszukują zabawek nie potomstwa (to a propos żenującej historyjki spłodzonej ostatnio przez Kowalską). Ale z jakiegoś powodu geje zasługują na specjalne traktowanie - ich adopcyjnych kompetencji nie będzie określać właściwa komisja, ale wyobrażenia na temat gejowskiej psychiki dekarza, rozwodnika, ojca co potrafi rozpoznać własne dziecko nawet gdy jest nieodróżnialne od innych noworodków, niespełnionej pisarki, i biedaka który nie może znaleźć dziewuchy chętnej by pozwoliła mu wsadzić tam gdzie światło nie dociera, oraz wielu innych o podobnych poglądach. Na koniec dziękuję za liczne głosy rozsądku i zwykłej ludzkiej przyzwoitości, a homofobom co lepiej znają cudze myśli i motywacje od ich właścicieli dedykuję piosenkę. A teraz dyskutujcie sobie, stawiajcie mi minusiki, wyśmiewajcie moje heterofobiczne obsesje, ubolewajcie, jak to działam na szkodę homoseksualistów zrażając "rozsądnych" ludzi co to pragną dyskutować nad tym na ile chorzy są geje itp... Ja sobie robię kilka dni urlopu od tego paskudnego miejsca. |
#4 4 na 20 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | >W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go Nie znoszę kłamców i zakłamania. Jak ktoś ma wyrobiony pogląd na jakąś sprawę, to powinien go głosić i bronić. Postawa "aktorska" jest dla mnie... obślizła. Jednocześnie stanowi przyczynek przeciw gejowskiej adopcji. Mówią, że chcą tego dla dobra dzieci, ale ile jest w tym tego "aktorstwa"?
Dalej następuje standardowa manipulacja i gierka polityczna. Poprzyjcie mnie, bo dobiorą się też do was, tylko w jedności siła. Geje sprowadzają swoje sprawy do wspólnego mianownika z Żydami, Murzynami, itp. Jednak nieodmiennie nie dostrzegają fundamentalnej różnicy - pozostałe mniejszości nie odżegnują się od płodzenia własnych dzieci.
Trzecia rzecz - zwróciłem uwagę na instrumentalizację dzieci. Dzieci mają pomóc gejom zagłuszyć smutek wywołany przez brak rodzicielstwa.
Na temat propagandy mającej na celu powstanie u nas poczucia winy zwyczajnie szkoda słów. Demokracja zapewnia mniejszościom różne prawa. Ale prawa te mają też przedstawiciele większości. Korzystam ze swojego demokratycznego prawa i oddaję swój głos przeciw gejowskiej adopcji. Mojego zdania nie zmienię i nie ulegnę heterofobicznej mowie nienawiści.
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#5 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Jak mówiłem w polemiki wdawać się nie będę. Tym bardziej, że na wszystko co napisałeś jest zawarta odpowiedz w moich postach w tym wątku. Ale ty jak zwykle to zignorowałeś. Kolejne twoje wypowiedzi ignorujące to co napisałem, będące niczym więcej niż dalszym homofobicznym spamem będę kasował jako zaśmiecające wątek. Bo jakkolwiek na dyskusje nie mam ochoty, wątek śledzę. |
#6 16 na 16 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Nie znoszę kłamców i zakłamania. Jak ktoś ma wyrobiony pogląd na jakąś sprawę, to powinien go głosić i bronić. Postawa "aktorska" jest dla mnie... obślizła.Naprawdę jesteś tego zdania? Uważasz, że zawsze i każdemu należy okazywać swój prawdziwy pogląd? Wyobraź sobie, że nie lubisz osób o rudym kolorze włosów. Masz jakieś uprzedzenie do nich, nie wiem, może związane z idiotycznym skądinąd powiedzonkiem "rude to fałszywe". Fałszywe - czyli kłamliwe, niewiarygodne, nie można mu ufać itd. Nie wierzę, że każdemu rudemu będziesz zarzucał kłamstwo i kręcenie, a może nawet pluł na buty. Załóżmy dalej, że czujesz podświadomy wstręt do osób z nadwagą. Uważasz takie osoby za nieestetyczne, niechlujne, nie wiem, jakie tam jeszcze. I nagle okazuje się, że Twoja Pani albo Twój najlepszy kumpel przytyli kilka kilogramów. Powiesz im wprost, że są tłustymi świniami, wielorybami, że są paskudni? Czy raczej przemilczysz, zachowując dla siebie tego rodzaju uwagi, najwyżej nieśmiało sugerując jaką dietę lub wspólne wyprawy na rowerze? Zdaje mi się, że zamiast walić w geja z grubej rury "ty obrzydliwy, chory psychicznie, zboczony pedale" lepiej po prostu zmilczeć. Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła. Pozwala uniknąć uraz, niesprawiedliwości, czyjegoś cierpienia, nieporozumień, kłótni czy wręcz jawnej wojny. |
#7 5 na 13 | Smith (10069 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Jak mówiłem w polemiki wdawać się nie będę.> Tym bardziej, że na wszystko co napisałeś jest zawarta odpowiedz w moich postach w tym wątku. Ale ty jak zwykle to zignorowałeś. Kolejne twoje wypowiedzi ignorujące to co napisałem, będące niczym więcej niż dalszym homofobicznym spamem będę kasował jako zaśmiecające wątek.> Bo jakkolwiek na dyskusje nie mam ochoty, wątek śledzę.Będziesz naciskać guziczki z kreseczką czy odpowiadać w ten sposób? "Zrozumiałeś coś z tego homofobie? Czy tak pogrążony jesteś w swoich urojeniach by naprawdę wierzyć, ze bez pomocy lekarzy i biurokracji rozpoznałbyś własne dziecko gdy było noworodkiem?" www.racjonalista.pl/forum.php/s,225402#w226216Chcesz zostać śledczym od zakładania tych pianobijczych wątków, które nic nie wnoszą? Po co to robisz w takim wypadku? www.racjonalista.pl/forum.php/s,225402#w226237 ? www.racjonalista.pl/forum.php/s,225402#w226355 ? Twoje postępowanie nie tylko przyczynia się do wzrostu nietolerancji ale też do zastanowienia się nad wolnością słowa, zwłaszcza po czymś takim; > "będące niczym więcej niż dalszym homofobicznym spamem będę kasował jako zaśmiecające wątek." Gejowska cenzura to ma być kolejny postulat w ramach równości? Nikt Cię nie rozumie to pisz poezję o tragicznym losie geja, który nie potrafił homofobicznym forumowiczom przekazać, że trzeba wziąć go pod ochronę jako zagrożony wymarciem gatunek. Gejowska martyrologia Dawno się tak nie ubawiłem  Znowu znudziła się dyskusja? Guziczki to za mało teraz już cenzura?  Biedactwo Ty moje dyskryminowane  |
#8 2 na 4 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > >W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go> Nie znoszę kłamców i zakłamania.Autoagresja? |
#9 4 na 14 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Poprawność polityczna tworzy zakłamany świat, jak za komuny. Rude lubię. Do nikogo nie mam zamiaru walić ani z chudej, ani z grubej rury. Zauważ, że do przeprowadzania eksperymentów na ludziach wymagana jest ich świadoma i dobrowolna zgoda. W przypadku dzieci uzyskanie takiej zgody jest niemożliwe. Jestem przeciw gejowskiej adopcji i zdania nie zmienię. Niezależnie od różnych prób nacisku, a wręcz w odpowiedzi na nie. Więcej w tym wątku nie chcę się wypowiadać, choćby z powodu zapowiedzi usuwania moich postów. W moich wątkach żaden post Sylwka nie został usunięty. Wyraźnie mamy inną wizję wolności.
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#10 3 na 5 | Autografka (10638 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > I nagle okazuje się, że Twoja Pani albo Twój najlepszy kumpel przytyli kilka kilogramów. Powiesz im wprost, że są tłustymi świniami, wielorybami, że są paskudni? Czy raczej przemilczysz, zachowując dla siebie tego rodzaju uwagi, najwyżej nieśmiało sugerując jaką dietę lub wspólne wyprawy na rowerze?Takie wyłożenie opinii "kawa na ławę" może mieć bardziej mobilizujący efekt niż nieśmiała sugestia.  Tylko, że na gejów to nie podziała.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe |
#11 7 na 7 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > Masz jakieś uprzedzenie do nich, nie wiem, może związane z idiotycznym skądinąd powiedzonkiem "rude to fałszywe". Fałszywe - czyli kłamliwe, niewiarygodne, nie można mu ufać itd. Nie wierzę, że każdemu rudemu będziesz zarzucał kłamstwo i kręcenie, a może nawet pluł na buty.Popadam w paranoję. Ale zanim Zawecki wyciągnie, że z tymi rudymi to ja zacząłem (pomijając oczywiście kontekst i moją odpowiedź Małgorzacie): pisząc, ze rude są fałszywe pokazałem tylko przykład funkcjonującego uprzedzenia. Z którym oczywiście się nie zgadzam. > Załóżmy dalej, że czujesz podświadomy wstręt do osób z nadwagą. Uważasz takie osoby za nieestetyczne, niechlujne, nie wiem, jakie tam jeszcze. I nagle okazuje się, że Twoja Pani albo Twój najlepszy kumpel przytyli kilka kilogramów. Powiesz im wprost, że są tłustymi świniami, wielorybami, że są paskudni? Czy raczej przemilczysz, zachowując dla siebie tego rodzaju uwagi, najwyżej nieśmiało sugerując jaką dietę lub wspólne wyprawy na rowerze?Przecież jego najlepszy kumpel może nie tylko przytyć. Może okazać się homoseksualistą. A co gorsza może mieć na wychowaniu dziecko. I myślę, że wtedy jego kolega kojarzyłby mu się tylko z wycieczkami rowerowymi. Na zachodzie kręci się filmy wychowawcze. Takie jak Filadelfia z Hanksem. Pamięta ktoś? On też okazał się homoseksualistą. Film zmienił nastawienie i do homoseksualistów i do AIDS. A co kręci się w Polsce? No ale cały ten Hollywood to wicie - rozumicie... > Zdaje mi się, że zamiast walić w geja z grubej rury "ty obrzydliwy, chory psychicznie, zboczony pedale" lepiej po prostu zmilczeć. Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła. Pozwala uniknąć uraz, niesprawiedliwości, czyjegoś cierpienia, nieporozumień, kłótni czy wręcz jawnej wojny."Poprawność polityczna" dawniej nazywała się po prostu kulturą. |
#12 5 na 5 | dstr (1474 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Zdaje mi się, że zamiast walić w geja z grubej rury "ty obrzydliwy, chory psychicznie, zboczony pedale" lepiej po prostu zmilczeć. Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła.To nawet nie jest poprawność polityczna, tylko jej namiastka. Poprawność polityczna bywa rzeczywiście obrzydliwa i pełna hipokryzji, ale w codziennym życiu nie trzeba kłamać, tylko właśnie czasami zamilknąć, czasami lepiej dobrać fakty, a czasami wypowiedzieć się trochę dyplomatyczniej. Z drugiej strony powiedzenie "ty obrzydliwy, chory psychicznie, zboczony pedale" tak bardzo ocieka absurdem, że wydaje mi się naprawdę śmieszne * i chciałbym dożyć czasu, w którym gruchnięcie takim tekstem na forum publicznym zostałoby odczytane jako niezły dowcip, a nie jako krzyk zaściankowej homofobii... * wyobraźcie sobie Johna Cleese'a, albo Grahama Chapmana mówiącego jednym ciągiem tę kwestię... |
#13 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Więcej w tym wątku nie chcę się wypowiadać, choćby z powodu zapowiedzi usuwania moich postów. W moich wątkach żaden post Sylwka nie został usunięty. Wyraźnie mamy inną wizję wolności.Jeszce jedna uwaga natury moderatorskiej: homofobiczny spam to a) jawnie homofobiczne słownictwo (pedały, gejusie, homosie, ogólnie - to w czym wyspecjalizowany jest kanik); b) pisanie postów które wskazują że zabiera się głos w wątku nie przeczytawszy go wcześniej. Na przykład gdybyś wcześniej, zamiast nazywać moją postawę oślizłą spróbował dać takie uzasadnienie sprzeciwu dla politycznej poprawności jak teraz, moglibyśmy mówić o próbie napisania czegoś więcej niż homofobicznego spamu; c) "argumenty" których p prostu nie będę tolerował - gadki o seksie, chorobach i takie tam. Może ci się to nie podobać, możesz to uważać za tłamszenie wolności, ale argumenty takie mają tyle sensu co te o Zabiciu Jezusa w dyskusjach o polityce Izraela. Póki co nic ci nie usunąłem, i nie martw się taki szybki nie jestem. |
#14 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > > Nie znoszę kłamców i zakłamania. Jak ktoś ma wyrobiony pogląd na jakąś sprawę, to powinien go głosić i bronić. Postawa "aktorska" jest dla mnie... obślizła.> Naprawdę jesteś tego zdania? Uważasz, że zawsze i każdemu należy okazywać swój prawdziwy pogląd?"Zrozumiałeś coś z tego homofobie? Czy tak pogrążony jesteś w swoich urojeniach by naprawdę wierzyć, ze bez pomocy lekarzy i biurokracji rozpoznałbyś własne dziecko gdy było noworodkiem?" to bardzo polityczne a poprawnością to wręcz powala. > Wyobraź sobie, że nie lubisz osób o rudym kolorze włosów. Masz jakieś uprzedzenie do nich, nie wiem, może związane z idiotycznym skądinąd powiedzonkiem "rude to fałszywe". Fałszywe - czyli kłamliwe, niewiarygodne, nie można mu ufać itd. Nie wierzę, że każdemu rudemu będziesz zarzucał kłamstwo i kręcenie, a może nawet pluł na buty.Nie lubię osób a kolor włosów nie wiele ma do tego. To że mam szacunek do osoby jako człowieka nie oznacza, że mam tolerować jego idiotyczne poglądy. > Załóżmy dalej, że czujesz podświadomy wstręt do osób z nadwagą. Uważasz takie osoby za nieestetyczne, niechlujne, nie wiem, jakie tam jeszcze. I nagle okazuje się, że Twoja Pani albo Twój najlepszy kumpel przytyli kilka kilogramów. Powiesz im wprost, że są tłustymi świniami, wielorybami, że są paskudni? Czy raczej przemilczysz, zachowując dla siebie tego rodzaju uwagi, najwyżej nieśmiało sugerując jaką dietę lub wspólne wyprawy na rowerze?Zazwyczaj stwierdzam np, że moja sympatia do niego wzrasta proporcjonalnie do jego obwodów. > Zdaje mi się, że zamiast walić w geja z grubej rury "ty obrzydliwy, chory psychicznie, zboczony pedale" lepiej po prostu zmilczeć. Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła. Pozwala uniknąć uraz, niesprawiedliwości, czyjegoś cierpienia, nieporozumień, kłótni czy wręcz jawnej wojny.To jeszcze lepiej : "Mt 5,38-42 38 Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko, ząb za ząb". 39 A ja wam mówię, aby nie występować przeciwko zepsuciu. Lecz jeśli ktoś ciebie uderzy w twój prawy policzek, nadstaw mu i drugi. 40 A kiedy ktoś chce się z tobą sądzić i zabrać twoją suknię, oddaj mu i płaszcz. 41 Jeśli ktoś przymusza cię do [przejścia] jednej mili, przejdź z nim dwie. 42 Daj proszącemu cię i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć." Ewa Thompson: "Hipokryzja jest hołdem złożonym cnocie przez nieprawość". > |
#15 8 na 12 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Poprawność polityczna nie jest czasem taka zła. Pozwala uniknąć uraz, niesprawiedliwości, czyjegoś cierpienia, nieporozumień, kłótni czy wręcz jawnej wojny.> Owszem Mer. Pewnie, że czasem lepiej zmilczeć. Ale nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych. Rozmawiamy o dzieciach. Niepowiedzenie komuś, że kretyńsko się ubrał możemy nazwać "poprawnością polityczną". Ale schlebianie zachciankom w imię tej poprawności to jakieś nieporozumienie. Moja Babcia, jak coś źle robię zwykła mawiać: "Zaczynasz od dupy strony. Od początku zacznij". I to by było moje przesłanie dla Sylwka. Zacznij sobie zjednywać ludzi, a nie ich obrażać, w sposób chamski i prostacki. Zacznijcie Sylwek przekonywać ludzi, że nie jesteście jak Zosia z wierszyka, która jak nie dostanie czego chce, to zacznie gryźć. Btw, lubicie polityków? Właśnie. No to już wiecie dlaczego to się nazywa "poprawność polityczna". |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|